Kategoria: Badania, raporty

  • Jakość życia w dynamice pandemii COVID-19 i jej korelaty. Badania podłużne osób korzystających ze wsparcia psychologicznego

    Uzyskane wyniki badania pokazały, że pozytywne strategie zaradcze kształtujące jakość życia w pierwszym miesiącu pandemii stały się „nieużyteczne” w poprawie jakości życia w kolejnych miesiącach trwania obostrzeń i izolacji społecznej. Zaczęło wzrastać znaczenie strategii nieadaptacyjnych, które wiązały się z narastającą bezradnością, takich jak obwinianie siebie, zaprzestanie działań czy używanie substancji psychoaktywnych.

    Czas pandemii wyznaczył na całym świecie nowe wzorce przystosowania. Eksperci z ONZ wyjaśniają, że w czasie pandemii COVID-19 wiele osób doświadcza uczucia niepokoju, który jest spowodowany izolacją społeczną, obawą przed zakażeniem, a także utratą członków rodziny. Jednocześnie ogromna liczba osób straciła lub jest zagrożona utratą pracy, a co za tym idzie − źródeł utrzymania. Poza tym rozpowszechniane są fałszywe informacje o koronawirusie, które dodatkowo budzą niepewność co do przyszłości. W raporcie ONZ dotyczącym związku COVID-19 ze zdrowiem psychicznym zwrócono uwagę na to, że ludzie mogą sięgać po różne szkodliwe dla zdrowia psychicznego metody radzenia sobie ze stresorami. W psychiatrii pojawiło się określenie „pandemiczne ostre zaburzenie stresowe” (Heitzman, 2020). Najbardziej typową i powszechną cechą obrazu klinicznego pandemicznego ostrego zaburzenia stresowego jest przedłużona reakcja lękowa i niemożność oderwania się od stałego przeżywania traumy. Obserwuje się przedłużone utrzymywanie się strachu i poczucia bezradności, a wobec niemożności ucieczki – w skrajnych przypadkach stany paniki, rozpaczy i poczucie beznadziei. Klasyfikowane objawy w pandemicznym ostrym zaburzeniu stresowym mieszczą się w poszczególnych kategoriach natręctw, obniżonego nastroju, objawów dysocjacyjnych, objawów unikania i nadmiernej pobudliwości. Skutki psychologiczne związane z życiem w sytuacji pandemii dotykają, w różnym stopniu, całe współczesne społeczeństwa. Miarą, która określa funkcjonowanie osób w sytuacji pandemii poprzez samoocenę, jest poczucie jakości życia (Post, 2014). Jest ono miarą zarówno osobistego przystosowania, jak i zadowoleniem ze swojego życia w określonych warunkach (strukturalnie i funkcjonalnie). Na tak rozumiane poczucie jakości życia ma wpływ wiele czynników, między innymi: relacje interpersonalne, środowisko życiowe, stan psychofizyczny, radzenie sobie z sytuacjami trudnymi oraz zasoby (Pukeliene i Starkauskiene, 2011; Ventegodt i in., 2008). Liczne badania wskazują na to, że aktywne radzenie sobie ze stresem, korzystanie ze wsparcia społecznego sprzyjają wyższemu poziomowi odczuwanego dobrostanu niż przy stosowaniu strategii skoncentrowanych na emocjach (takich jak: działania instynktowne, agresywne, unikanie), które to współwystępują z doświadczaniem niższego poziomu poczucia jakości życia (Baumstarck i in., 2018; Saxon i in., 2017; Skowroński i Talik, 2018). Wybór strategii zaradczych zależy nie tylko od cech indywidualnych i posiadanych zasobów, ale także determinowany jest przez dostępność zasobów w środowisku możliwych do pozyskania.

    Według S. Hobfolla posiadane zasoby i ich wzrost wiążą się z wyższą jakością życia, zaś utrata z niższą. Osoby zdolne do tworzenia, gromadzenia i utrzymywania zasobów, rzadziej je tracą, a tym samym doświadczają poczucia sukcesu i zysku, co przekłada się na zadowolenie z życia (Hobfoll, 2006; Skowroński i Talik, 2018; Zhou i Lin, 2016). Według Conservation of Resources (COR) Theory S. Hobfolla dystrybucja zasobów odbywa się według dwóch zasad. Pierwsza z nich mówi o tym, że utrata zasobów jest nieporównywalnie bardziej odczuwalna od zysku (Hobfoll, 1998, s. 62). Oznacza to, iż ludzie tracąc posiadane dotychczas zasoby, doświadczają stresu bardziej intensywnie i dynamicznie niż podczas ich pozyskiwania. Tym samym przejawia się tendencja do większego zaangażowania w sytuacje, w których celem jest ochrona posiadanych już dóbr niż zdobywanie nowych. Druga zasada wskazuje, że ludzie inwestują zasoby po to, aby zapobiegać ich utracie, rekompensować straty oraz osiągać zyski (Hobfoll, 1998, s. 73). Zysk zasobowy może pełnić funkcję pierwotną, w której gromadzenie nowych zasobów ma na celu zbalansowanie doświadczanych strat, oraz wtórną, której celem jest pozyskiwanie nowych zasobów i obniżenie napięcia emocjonalnego. Naturalne jest, że ludzie gromadzą zasoby w tak zwane rezerwy zasobowe umożliwiające zarządzanie zasobami i rozwój jednostki. Badacze wykazują liczne związki pomiędzy zyskami zasobów a jakością życia. Zasoby osobiste (np. poczucie własnej skuteczności, poczucie kontroli) oraz zasoby społeczne (np. wsparcie emocjonalne, sieć wsparcia społecznego, pomoc ze strony najbliższych osób) stanowią czynnik chroniący przed negatywnymi konsekwencjami sytuacji trudnych (Osborne i Rhodes, 2001; Folkman i Moskowitz, 2004; Ozbay i in., 2007).

    Struktura zasobów, na którą powołujemy się w interpretacji badań została opracowana na podstawie Kwestionariusza Zachowania Zasobów S. Hobfolla (Hobfoll i in., 1992; Hobfoll i Lilly, 1993) podczas polskiej adaptacji (Chwaszcz i in., 2019). Badania przeprowadzono na próbie 1612 osób charakteryzujących się ograniczonym dostępem do zasobów psychospołecznych i ekonomicznych (osób zagrożonych wykluczeniem społecznym). Powołujemy się na tę strukturę charakterystyczną dla osób o ograniczonym dostępie do zasobów ze względu na analogię sytuacji – ograniczenia w dostępności zasobów poprzez wprowadzanie licznych ograniczeń w czasie pandemii. Eksploracja struktury zasobów została przeprowadzona na średnich wynikach Utraty i Zysku dla każdego zasobu. Analizę wymiarowości przeprowadzono z zastosowaniem kryterium minimum average partial – MAP (Velicer, 1976), a następnie przeprowadzono hierarchiczną analizę czynnikową (Revelle, 2015) z rotacją skośną oblimin. Zgodnie z przyjętym modelem teoretycznym założono, że metoda ma strukturę podwójnie czynnikową, tzn. posiada czynnik globalny oraz czynniki grupowe. Uzyskano czynnik G, który określono jako ogólna zasobowość, czyli potencjalność zasobowa człowieka umożliwiająca realizację jego celów życiowych. Struktura zasobów obok czynnika G ujawniła 7 kategorii zasobów. Zasoby zarządzające (F1) obejmują: poczucie zaangażowania, poczucie humoru, poczucie kontroli nad życiem, pełnienie roli przywódcy, umiejętności organizacyjne, uznanie dla własnych osiągnięć, umiejętność dobrego porozumiewania się. Należą do tej grupy zasoby niezbędne do zarządzania własnym życiem, ale i zasoby kluczowe do zarządzania innymi. Zasoby statusu społecznego (F2) kształtują następujące kategorie: stabilność finansowa, odpowiednie zabezpieczenie finansowe, satysfakcjonujące zarobki, odpowiedni status w pracy, stabilna praca, oszczędności lub pieniądze na nieprzewidziane wydarzenia. Zasoby odporności (F3) obejmują te cechy i warunki, które pozwalają człowiekowi optymalnie funkcjonować, zwiększają jego odporność w sytuacjach trudnych. Należą do nich: stabilność rodzinna, bliskość z jedną lub wieloma osobami z rodziny, dzielenie czasu z tymi, których kocham, siły witalne/wytrzymałość, poczucie, że jestem wartościowy, czas na pracę, nadzieja, poczucie, że moje przyszłe powodzenie zależy ode mnie, poczucie, że realizuje moje cele, poczucie dumy z siebie, poczucie optymizmu. Wiążą się one z zaspokojeniem potrzeb człowieka: podstawowych, bezpieczeństwa, miłości i przynależności, szacunku oraz rozwoju. Do zasobów rodzinnych (F4) zaliczono udane małżeństwo, dobre relacje z dziećmi, pomoc w opiece nad dziećmi, zdrowie dzieci, zdrowie małżonka/partnera, poczucie bliskości z małżonkiem/partnerem, zabezpieczenie niezbędnych środków dzieciom, środki na dodatkowe potrzeby dzieci. Zasoby rodzinne dotyczą stabilności rodziny prokreacyjnej, odnoszą się do bliskości i zdrowia współmałżonka i dzieci oraz zabezpieczenia potrzeb dzieci. Zasoby statusu materialnego (F5) kształtują następujące kategorie zasobów: wyposażenie potrzebne w domu, mieszkanie większe niż potrzebuję, mieszkanie, które odpowiada potrzebom, odpowiednie ubranie, więcej ubrań aniżeli potrzebuję, odpowiednie umeblowanie domu. Zasoby te obejmują cechy kultury konsumpcyjnej wyznaczające pozycję społeczną o charakterze materialnym. Zasoby wzrostu (F6) obejmują: pieniądze na rozwój osobisty i samodoskonalenie, przynależność do organizacji, w których mogę dzielić z innymi moje zainteresowania, zaangażowanie w kościele/wspólnocie religijnej. Czynnik ten odnosi się do potrzeby samoaktualizacji. Obejmuje zarówno rozwój kompetencji, wiedzy, umiejętności, który można kupić za pieniądze (np. studia podyplomowe, kurs zawodowy itp.), jak również rozwój zainteresowań (np. w klubie szachowym), interpersonalny, społeczny czy religijny. Do zasobów wspólnotowych (F7) zaliczono: zdrowie rodziny, bliskich, przyjaciół; lojalność przyjaciół, posiadanie przynajmniej jednego przyjaciela, towarzystwo. Zasoby wspólnotowe odnoszą się do relacji z najbliższymi, troski o najbliższych, funkcjonowania w grupie realizującej wspólne cele.

    W trwającej pandemii zadaliśmy sobie pytanie o poczucie jakości życia osób jej doświadczających i jego korelaty. Bazując na literaturze przedmiotu przewidywaliśmy, że znaczącymi czynnikami związanymi z odczuwaną jakością życia będą zyski i straty zasobowe oraz strategie radzenia sobie ze stresem. Przewidywaliśmy także, że z czasem trwania pandemii straty zasobowe będą się zwiększać, zyski zmniejszać, a strategie radzenia sobie zmieniać. Wobec tego zaplanowaliśmy badania podłużne.

    Metoda

    Prezentowane badania przeprowadzono na początku rozwoju pandemii w Polsce (marzec 2020 roku) oraz w okresie jej narastania (czerwiec 2020 roku). W badaniu uczestniczyły osoby, które w ciągu 12 miesięcy przed wybuchem pandemii skorzystały choć raz z pomocy psychologicznej oferowanej przez organizacje pozarządowe w Lublinie. Badania prowadzone były zdalnie. Rozesłano do osób prośbę o udział w ankiecie, z zaznaczeniem, że udział w badaniu jest dobrowolny, a uzyskane wyniki służą do podjęcia dyskusji naukowej w zakresie doświadczeń związanych z COVID-19. Przeprowadzono dwa badania: w marcu i czerwcu 2020 roku. W badaniach (w obu turach) wzięły udział 83 osoby. Respondenci wypełniali szerszy pakiet metod. W obecnej analizie wykorzystano wyniki Kwestionariusza Zachowania Zasobów (CORE) (Chwaszcz i in., 2019), krótkiej wersji Kwestionariusza Jakości Życia WHO (WHOQL-BREF) (WHOQOL Group, 1998), Brief Cope Carver w polskiej adaptacji Juczyńskiego i Ogińskiej-Bulik (Juczyński i Ogińska-Bulik, 2012) oraz kwestionariusza służącego zebraniu danych socjodemograficznych.

    Wyniki

    Jakość życia osób badanych zarówno w pierwszym pomiarze, jak i drugim kształtowała się na poziomie średnim. Nie różniła się ona istotnie w obu pomiarach.

    Poczucie stresuGlobalna jakość życia
    Poczucie stresu 1-.070
    Poczucie stresu 2-.638**
    Tabela 1. Poziom jakości życia a poczucie stresu związanego z sytuacją pandemii w pierwszym i drugim badaniu

    Podczas badania w marcu (początek pandemii) nie wystąpiła istotna korelacja pomiędzy poziomem odczuwanego przez badanych stresu a poziomem jakości życia. Podczas drugiego badania zależność ta była istotna. Z czasem przedłużania się pandemii zanotowano zależność pomiędzy narastającym stresem związanym z pandemią a obniżeniem się poziomu jakości życia osób badanych.

    Podczas pierwszego badania na początku pandemii (marzec) poczucie jakości życia (globalne) wiązało się dodatnio z zyskami zasobów (zarządzających własnym życiem, statusu społecznego, odporności, materialnymi, wzrostu, wspólnotowymi) oraz ogólnym wzrostem zasobowości człowieka. Jakość życia w poszczególnych domenach, podobnie jak globalne poczucie jakości życia koreluje pozytywnie z zyskami zasobowymi, poza zasobami rodzinnymi. Ciekawe jest, że nie otrzymano istotnych zależności pomiędzy zyskami w zasobach rodzinnych a odczuwaną jakością życia. Wynikać to może z tego, że zasoby rodzinne nie były świadomym zasobem, były raczej potencjalnością, którą ciężko było ocenić w kategoriach przydatności przez osoby prowadzące aktywne życie poza rodziną w okresie sprzed pandemii.

    Zadowolenie z życia w sferze relacji społecznych nie wykazało też korelacji typowych dla pozostałych domen jakości życia, ze wzrostem zasobów statusu społecznego. Odczuwana jakość życia w sferze relacji nie była związana ze statusem społecznym osób badanych.

    Nietypowa też okazała się zależność zysków w zasobach wzrostu z poszczególnymi domenami jakości życia. Pozytywne związki uzyskano dla sfery fizycznej i globalnej jakości życia z zyskami zasobów wzrostu. Natomiast nie wykazano związków pomiędzy zyskami zasobów wzrostu a sferą relacji, psychologiczną i środowiskową.

    Z kolei straty w zasobach (zarządzających, statusu społecznego, odporności, rodzinnych, materialnych, wzrostu i wspólnotowych) oraz ogólnej zasobowości wiązały się ujemnie z odczuwaną jakością życia we wszystkich sferach. Czyli im osoba więcej utraciła poszczególnych zasobów, tym jej poczucie jakości życia znacznie się obniżało. W przedstawionych prawidłowościach zaistniał jeden wyjątek, nie uzyskano zależności dla związku strat zasobów rozwojowych z odczuwaną jakością życia w sferze relacji społecznych.

    W pierwszym badaniu poczucie jakości życia kształtowane było także poprzez strategie radzenia sobie z sytuacją trudną. Dodatnią korelację odnotowano pomiędzy poczuciem jakości życia a takimi strategiami, jak: akceptacja zaistniałej sytuacji i poszukiwanie wsparcia emocjonalnego. Akceptacja zaistniałej sytuacji korelowała pozytywnie z jakością życia globalną, w sferze fizycznej i psychologicznej. Poszukiwanie wsparcia emocjonalnego wiązało się z jakością życia we wszystkich sferach jakości życia, poza fizyczną. Wystąpiła także dodatnia zależność pomiędzy poczuciem jakości życia w sferze psychologicznej a strategią pozytywnego przewartościowania. Negatywne zależności wystąpiły pomiędzy poczuciem jakości życia we wszystkich sferach a zaprzestaniem działań i obwinianiem siebie. Strategie te należą do strategii bezradności i wiążą się z syndromem depresji.

    Zdrowie fizyczne 1Dziedzina psychologiczna 1Relacje społeczne 1Środowisko 1Globalna jakość życia 1
    Zasoby zarządzające (zysk) 1.467**.362**.342**.346**.460**
    Zasoby statusu społecznego (zysk) 1.282**.257*.209.434**.351**
    Zasoby odporności (zysk) 1.509**.469**.408**.428**.552**
    Zasoby rodzinne (zysk) 1.151.090.165.088.154
    Zasoby materialne (zysk) 1.280*.240*.354**.385**.386**
    Zasoby wzrostu (zysk) 1.243*.171.141.204.227*
    Zasoby wspólnotowe (zysk) 1.338**.267*.371**.268*.386**
    Zasobowość (zysk) 1.438**.359**.369**.398**.476**
    Zasoby zarządzające (strata) 1-.374**-.483**-.484**-.335**-.523**
    Zasoby statusu społecznego (strata) 1-.223*-.342**-.377**-.408**-.417**
    Zasoby odporności (strata) 1-.395**-.507**-.435**-.401**-.535**
    Zasoby rodzinne (strata) 1-.271*-.250*-.373**-.329**-.379**
    Zasoby materialne (strata) 1-.261*-.244*-.304**-.281*-.336**
    Zasoby wzrostu (strata) 1-.226*-.186-.331**-.226*-.304**
    Zasoby wspólnotowe (strata) 1-.228*-.246*-.397**-.302**-.368**
    Zasobowość (strata) 1-.381**-.460**-.476**-.428**-.539**
    Aktywne radzenie sobie 1-.148-.008-.106-.111-.112
    Planowanie 1-.017-.002-.138-.005-.059
    Pozytywne przewartościowanie 1.100.306**.138.150.214
    Akceptacja 1.253*.312**.093.182.250*
    Poczucie humoru 1.109.025-.010.000.034
    Zwrot ku religii 1-.064.128-.116-.053-.035
    Poszukiwanie wsparcia emocjonalnego 1.165.393**.448**.255*.403**
    Poszukiwanie wsparcia instrumentalnego 1.093.158.215.060.171
    Zajmowanie się czymś innym 1-.061.030.003-.016-.010
    Zaprzeczanie 1-.066.001-.071-.058-.059
    Wyładowanie 1-.200-.098-.164-.197-.198
    Zażywanie substancji psychoaktywnych 1-.030-.070-.018-.034-.046
    Zaprzestanie działań 1-.222*-.317**-.242*-.243*-.315**
    Obwinianie siebie 1-.276*-.337**-.374**-.305**-.402**
    Poczucie stresu 1-.081-.100-.047.021-.070
    Tabela 2. Poziom jakości życia a wybrane zmienne psychologiczne (1 pomiar) – wyniki współczynnika korelacji r-Pearsona

    ** Korelacja istotna na poziomie 0,01 (dwustronnie).

    * Korelacja istotna na poziomie 0,05 (dwustronnie).

    W pierwszym miesiącu trwania pandemii nie odnotowano zależności pomiędzy nasileniem stresu a poczuciem jakości życia.

    Po prawie trzech miesiącach trwającej pandemii globalna jakość życia w tej samej grupie badanych wykazywała dodatnie korelacje z zyskami wszystkich kategorii zasobów, w tym rodzinnych. Zasoby rodzinne w okresie trwającej pandemii spełniły, dla osób badanych, swoją rolę i zostały zauważone jako cenny zasób. Zyski w zasobach zarządzających, statusu społecznego, odporności oraz w ogólnej zasobowości wiązały się z wyższym poczuciem jakości życia. Zyski w zasobach rodzinnych nie wykazały związku z jakością życia w domenie fizycznej, co mogło się wiązać z brakiem wygód i zagęszczeniem fizycznym osób pozostających w domach, a także z obciążeniem fizycznym pracą na rzecz rodziny. Zyski w zasobach wzrostu nie wykazały związku z jakością życia w sferze fizycznej i relacji społecznych. Odnotowano z kolei negatywny związek pomiędzy stratami wszystkich kategorii zasobów a dziedzinami jakości życia.

    Zdrowie fizyczne 2Dziedzina psychologiczna 2Relacje społeczne 2Środowisko 2Globalna jakość życia 2
    Zasoby zarządzające (zysk) 2.468**.436**.316**.413**.491**
    Zasoby statusu społecznego (zysk) 2.329**.306**.369**.433**.437**
    Zasoby odporności (zysk) 2.500**.487**.412**.541**.585**
    Zasoby rodzinne (zysk) 2.202.262*.286**.324**.328**
    Zasoby materialne (zysk) 2.284**.267*.338**.508**.419**
    Zasoby wzrostu (zysk) 2.201.292**.154.272*.275*
    Zasoby wspólnotowe (zysk) 2.301**.303**.363**.420**.422**
    Zasobowość (zysk) 2.443**.450**.413**.536**.556**
    Zasoby zarządzające (strata) 2-.547**-.548**-.368**-.258*-.529**
    Zasoby statusu społecznego (strata) 2-.316**-.246*-.298**-.219*-.333**
    Zasoby odporności (strata) 2-.537**-.548**-.412**-.322**-.560**
    Zasoby rodzinne (strata) 2-.389**-.281*-.254*-.199-.343**
    Zasoby materialne (strata) 2-.325**-.255*-.305**-.269*-.354**
    Zasoby wzrostu (strata) 2-.317**-.252*-.256*-.194-.313**
    Zasoby wspólnotowe (strata) 2-.432**-.465**-.464**-.401**-.544**
    Zasobowość (strata) 2-.511**-.478**-.391**-.287**-.513**
    Aktywne radzenie sobie 2.067.095-.007.036.055
    Planowanie 2.006-.006-.050-.020-.024
    Pozytywne przewartościowanie 2.115.158.048-.029.093
    Akceptacja 2.076.094.113.091.117
    Poczucie humoru 2-.211-.039-.147-.122-.157
    Zwrot ku religii 2-.243*.110.087.098.026
    Poszukiwanie wsparcia emocjonalnego 2.110.138.247*.120.198
    Poszukiwanie wsparcia instrumentalnego 2-.190.008.095-.053-.027
    Zajmowanie się czymś innym 2-.187-.189-.143.000-.166
    Zaprzeczanie 2-.230*-.285**-.169-.244*-.280*
    Wyładowanie 2-.241*-.160.076-.064-.105
    Zażywanie substancji psychoaktywnych 2-.198-.147-.298**-.178-.258*
    Zaprzestanie działań 2-.468**-.365**-.281*-.330**-.434**
    Obwinianie siebie 2-.442**-.354**-.294**-.324**-.427**
    Poczucie stresu 2-.631**-.649**-.350**-.493**-.638**
    Tabela 3. Poziom jakości życia a wybrane zmienne psychologiczne (2 pomiar) – wyniki współczynnika korelacji r-Pearsona

    ** Korelacja istotna na poziomie 0,01 (dwustronnie).

    * Korelacja istotna na poziomie 0,05 (dwustronnie).

    Nie wykazano dodatnich związków pomiędzy jakością życia i strategiami radzenia sobie. Pozytywne strategie radzenia sobie ze stresem, które kształtowały jakość życia na początku pandemii, po trzech miesiącach jej trwania nie miały już znaczenia dla utrzymywania dobrostanu psychicznego. Pomimo to, że osoby stosowały pozytywne strategie nie były za ich pomocą w stanie rozwiązać sytuacji trudnej, co mogło spowodować wzrost stresu i objawów depresyjnych. Potwierdza to negatywna zależność pomiędzy poczuciem jakości życia a utratą zasobów (wszystkich kategorii), poczuciem stresu oraz takimi strategiami radzenia sobie, jak: zaprzeczanie, zażywanie substancji psychoaktywnych, zaprzestanie działań, obwinianie siebie.

    ŚredniaOdchylenie standardoweBłąd standardowy średniejDolna granicaGórna granicatdfIstotność (dwustronna)
    Zażywanie substancji psychoaktywnych 1 – Zażywanie substancji psychoaktywnych 2-0,156630,715370,07852-0,31283-0,00042-1,995820,049
    Zaprzestanie działań 1 – Zaprzestanie działań 2-0,222890,729400,08006-0,38216-0,06362-2,784820,007
    Obwinianie siebie 1 – Obwinianie siebie 2-0,349401,081260,11868-0,58550-0,11330-2,944820,004
    Tabela 4. Różnice istotne statystycznie w stosowaniu strategii zaradczych przez osoby badane w czasie pandemii

    Osoby po trzech miesiącach izolacji najprawdopodobniej „straciły” poczucie własnej skuteczności w stosowaniu pozytywnych strategii zaradczych, z tego względu, że ich wybór nie wiązał się z sukcesem, sytuacji nie można było zmienić. Narastał stres, z którym badane osoby próbowały poradzić sobie za pomocą strategii ucieczkowych. Nierozwiązana sytuacja oraz obwinianie siebie, zaprzestanie wszelkich działań czy przyjmowanie substancji psychoaktywnych wiązało się z narastającym poczuciem bezradności.

    Z czasem trwania pandemii osoby badane zaczęły częściej stosować strategie zaradcze destrukcyjne, takie jak zażywanie substancji psychoaktywnych, zaprzestanie działań i obwinianie siebie. Strategie te tworzą czynnik złożony poczucie bezradności.

    Prezentowane badania mają swoje ograniczenia. Przeprowadzone były na małej próbie, dobór osób nie miał charakteru losowego, dotyczyły osób gotowych do otrzymania wsparcia (korzystających z pomocy psychologicznej), wobec czego ekstrapolacja wyników na całe społeczeństwo nie jest uprawniona.

    Perspektywa badań obejmuje: badanie dystrybucji zasobów oraz radzenia sobie ze stresem należałoby przeprowadzić na próbie reprezentatywnej, aby można było wyciągnąć wnioski ogólne dotyczące funkcjonowania Polaków w czasie pandemii COVID-19. W planowanych badaniach warto by także zwrócić uwagę na taki zasób, jak poczucie koherencji, które bezpośrednio wiąże się z odczuwanym stresem i zdrowiem.

    Podsumowanie

    Uzyskane wyniki są zgodne z założeniami teorii COR S. Hobfolla. Odczuwana jakość życia wiązała się dodatnio z zyskami zasobowymi i ujemnie ze stratami zasobowymi. Pozytywne strategie zaradcze kształtujące jakość życia w pierwszym miesiącu pandemii stały się „nieużyteczne” w poprawie jakości życia w kolejnych miesiącach trwania obostrzeń i izolacji społecznej. Zaczęło wzrastać znaczenie strategii nieadaptacyjnych, które wiązały się z narastającą bezradnością, takich jak obwinianie siebie, zaprzestanie działań czy używanie substancji psychoaktywnych.

    Implikacje praktyczne, które można wysunąć z przeprowadzonych badań, dotyczą: potrzeby ciągłego monitorowania stanu zdrowia, rozważnego wprowadzania przepisów ograniczających aktywność społeczną, w taki sposób, aby chroniąc osoby przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, nie spowodować jednocześnie ciężkich deficytów zdrowia psychicznego społeczeństwa. Zaplanowania i wdrażania wsparcia zdrowia psychicznego równolegle z obostrzeniami wynikającymi ze stanu pandemii. Wyniki badań wskazują na znaczącą rolę zasobów jako czynnika chroniącego zdrowie psychiczne. Ważne jest więc w działaniach prewencyjnych i terapeutycznych zwrócenie uwagi na wzmocnienie procesu pozyskiwania zasobów, aby jednak można było je pozyskiwać, muszą być one dostępne w środowisku, np. dostępność pomocy psychologicznej, psychiatrycznej, możliwość nawiązywania relacji interpersonalnych, możliwość zaspokojenia potrzeb rozwojowych (nauka, praca, rozwój zainteresowań itp.). Na podstawie badań należy zwrócić szczególną uwagę na rozwój destrukcyjnych strategii radzenia sobie, tworzących tzw. triadę bezradności, mogącą doprowadzić do rozwoju zespołów psychopatologicznych, takich jak zespół depresyjny czy uzależnienia.

    Bibliografia

    Bibliografia dostępna w redakcji.

  • Osobowościowe wyznaczniki ryzyka uzależnienia od jedzenia u kobiet z zaburzeniami odżywiania

    Zdecydowana większość (blisko 88%) objętych badaniami kobiet z zaburzeniami odżywiania wykazuje wysokie ryzyko uzależnienia od jedzenia. Posiadana masa ciała jest dodatnio skorelowana z kompulsywnym objadaniem się. Kobiety cierpiące na bulimię nie różnią się od kobiet z napadowym objadaniem się w zakresie nasilenia kompulsywnego objadania się, a tym samym stopniem ryzyka uzależnienia od jedzenia.

    Wprowadzenie

    Współcześnie, oprócz uzależnienia od tradycyjnych środków psychoaktywnych, a więc uzależnienia od substancji (ang. drug addiction, chemical dependency), coraz częściej mamy do czynienia z uzależnieniem lub ryzykiem uzależnienia od czynności (ang. action addiction, behavioral dependency), jak np. od gier hazardowych czy komputerowych, internetu, pracy, seksu, zakupów czy jedzenia. Wprawdzie posługiwanie się określeniem uzależnienie w tym przypadku nie jest w pełni uzasadnione, gdyż termin ten nie został uwzględniony w obowiązujących klasyfikacjach chorób i zaburzeń psychicznych (poza patologicznym hazardem), niemniej jednak podobieństwo do objawów charakterystycznych dla uzależnień od substancji powoduje, że jest ono powszechnie stosowane. Jednym z rodzajów uzależnień od czynności, które w ostatnich latach budzi zainteresowanie zarówno badaczy, jak i praktyków, jest uzależnienie od jedzenia. Inne określenia wykorzystywane zamiennie z uzależnieniem od jedzenia to jedzenioholizm, nałogowe (kompulsywne, napadowe) objadanie się, szkodliwe (dysfunkcjonalne) zachowania związane z jedzeniem czy zaburzenia związane z nałogowym jedzeniem.

    Ogólnie uznaje się, że uzależnienie od jedzenia to rodzaj zaburzenia odżywiania, który polega na spożywaniu w niekontrolowany sposób dużej ilości pokarmu pomimo braku obiektywnego odczucia głodu. Istotą uzależnienia od jedzenia jest przede wszystkim nadmierne jedzenie o charakterze kompulsywnym (napadowym), którego podstawę stanowi przymus i utrata kontroli nad czynnością jedzenia. Należy zwrócić uwagę, że jedzenie jest przedmiotem uzależnienia nie tyle jako substancja (nie występuje tu zespół abstynencyjny jak w narkomanii czy alkoholizmie), co raczej jako forma niekonstruktywnego zachowania się związanego z radzeniem sobie czy kompensowaniem niezaspokojonych potrzeb psychicznych jednostki.

    Dla uzależnienia od jedzenia charakterystyczne jest silne pragnienie lub przymus jedzenia (kompulsja), trudności w kontrolowaniu zachowań jedzeniowych, w tym szczególnie ilości spożywanego pokarmu, konieczność zwiększania jego dawek, zaniedbywanie innych źródeł przyjemności, a także kontynuowanie zachowań pomimo wyraźnych negatywnych następstw (Grzegorzewska, Cierpiałkowska, 2018, Ogińska-Bulik, 2010a).

    Pojawienie się nowej klasyfikacji, jaką jest DSM-5, nieco zmieniło spojrzenie na problem, jakim jest uzależnienie od jedzenia. Kryteria dotyczące uzależnień i nałogów zostały połączone i powstała nowa kategoria określana mianem „zaburzeń używania substancji i nałogów (APA, 2013). Istotnego znaczenia nadano kategorii, jaką jest głód substancji oraz jej pragnienie. W odniesieniu do zaburzeń związanych z nałogowym jedzeniem zaproponowano następujące, prawdopodobne kryteria tego problemu (Adams i in., 2019, Meule, Gearhardt, 2014, por. także Grzegorzewska, Cierpiałkowska, 2018, Ogińska-Bulik, 2019):

    • spożywanie jedzenia w większych ilościach i dłużej niż planowano,
    • uporczywe pragnienie jedzenia lub towarzyszące temu nieudane próby ograniczenia lub kontrolowania spożywanego jedzenia,
    • poświęcanie dużej ilości czasu na aktywności związane ze zdobywaniem pożywienia, jedzeniem i niwelowaniem skutków nadmiernego obżarstwa,
    • głód lub silne pragnienie albo potrzeba nadmiernego jedzenia powodujące zaniedbanie głównych obowiązków w pracy, szkole lub w domu1*,
    • nadmierne objadanie się pomimo ciągłych lub nawracających problemów fizycznych, psychicznych i społecznych spowodowanych bądź pogłębionych przez objadanie się*,
    • ograniczanie lub porzucanie z powodu nadmiernego jedzenia określonych produktów ważnych aktywności społecznych, zawodowych lub rekreacyjnych*,
    • nawracające objadanie się powodujące zaniedbywanie głównych obowiązków w pracy, szkole lub w domu,
    • powracanie do objadania się w sytuacjach zagrożenia i fizycznego niebezpieczeństwa*,
    • ujawnienie się tolerancji na określone produkty żywnościowe związane z potrzebą spożycia zwiększonej ilości jedzenia dla osiągnięcia pożądanego efektu.

    O uzależnieniu od jedzenia można mówić, jeśli problematyczny wzorzec jedzenia prowadzi do znacznych problemów klinicznych i nadmiernego stresu, przy czym objawy muszą wystąpić w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wskazuje się na różne natężenia tego wzorca: lekkie (2-3 objawy), umiarkowane (4-5 objawów) i ciężkie (6 i więcej).

    Symptomem uzależnienia od jedzenia jest nie tylko objadanie się, ale także uporczywe myślenie o jedzeniu, przeżywanie emocji związanych z jedzeniem, porzucanie zainteresowań, zaniedbywanie innych czynności i relacji z otoczeniem. Zaabsorbowanie jedzeniem staje się ważną, integralną częścią życia wielu ludzi, której zostają podporządkowane inne sfery funkcjonowania. Zaabsorbowanie i koncentracja na czynności jedzenia są powiązane z jednoczesną utratą kontroli nad tym procesem. Zjawisko to odwołuje się więc do zaburzeń w zakresie kontroli impulsów. Uzależnienie od jedzenia może dotyczyć skłonności do niekontrolowanego objadania się w ogóle, ale także tendencji do wyboru określonych produktów, szczególnie obfitujących w tłuszcze i cukry proste, np. czekolady.

    Rozpowszechnienie

    Częstość występowania uzależnienia od jedzenia jest zróżnicowana i zależy m.in. od tego, kogo badamy (wskazuje się tu na różnice związane z wiekiem, płcią, masą ciała) i stosowanych narzędzi pomiaru. W badaniach prowadzonych na dużych populacjach (powyżej 50 tys. uczestników), wskaźniki te mieszczą się w przedziale 5,8-8,6% (Mason i in., 2013).

    Z przeglądu badań dokonanego przez Imperatori i współpracowników (2016) z wykorzystaniem Yale Food Addiction Scale (YFAS) wynika, że odsetki osób uzależnionych od jedzenia są nieco bardziej zróżnicowane. Wśród studentów amerykańskich zanotowano 11,4% uzależnionych od jedzenia, w przypadku badań prowadzonych na ogólnych populacjach odsetek uzależnionych od jedzenia wynosił we Francji – 8,7%, w Niemczech – 8,8%. Nieco niższe wskaźniki zanotowano we Włoszech (1,7%) i Hiszpanii (2,7%), co może sugerować występowanie różnic międzykulturowych.

    Zdecydowanie większe rozpowszechnienie zjawiska, jakim jest uzależnienie od jedzenia, obserwuje się w grupie osób z nadmierną masą ciała (nadwaga i otyłość) oraz z zaburzeniami odżywiania się. W tych przypadkach odsetki osób uzależnionych mieszczą się w przedziale 41-72%. Dla porównania, w badaniach Gearthardt i współpracowników (2012) rozpiętość wyników uzależnienia od jedzenia, mierzonych za pomocą Yale Food Addiction Scale, wynosiła od 4% wśród studentek z wagą w normie do 56,8% wśród kobiet z otyłością. Wyższe odsetki uzależnienia od jedzenia stwierdza się wśród kobiet niż u mężczyzn oraz u osób młodszych w porównaniu ze starszymi.

    W polskiej próbce (badania własne, niepublikowane) odsetek kobiet uzależnionych od jedzenia (ocenianych za pomocą Yale Food Addiction Scale) wynosił ogółem 12,9%. Zdecydowaną większość stanowiły kobiety zrzeszone w klubie Anonimowych Żarłoków (85,7%), natomiast wśród pozostałych kobiet objętych badaniami odsetek ten wynosił 2,3%.

    Wyższe odsetki występują, kiedy wskazuje się na ryzyko uzależnienia od jedzenia. W badaniach własnych (Ogińska-Bulik, 2010a) przeprowadzonych wśród kobiet o różnej masie ciała wykazano, że rozpiętość wyników wskazujących na wysokie ryzyko uzależnienia od jedzenia (mierzone za pomocą Skali Zaabsorbowania Jedzeniem) wynosiła od 31,2% u kobiet z wagą w normie do 67,5% u kobiet charakteryzujących się nadwagą lub otyłością.

    Czynniki ryzyka rozwoju uzależnienia od jedzenia

    Jedzenioholizm i inne zachowania kompulsywne (nałogowe) są efektem interakcji różnorodnych czynników, wśród których wymienia się czynniki biologiczne (neurobiologiczne, genetyczne), społeczne (społeczno-kulturowe, rodzinne) i psychologiczne, dotyczące przede wszystkim właściwości osobowości jednostki.

    Wśród właściwości osobowości, które mogą sprzyjać uzależnieniu od jedzenia, wskazuje się na znaczenie pesymizmu życiowego, niskiego poczucia własnej wartości, wysokiego poziomu lęku, bezradności, zewnętrznego poczucia kontroli, skłonności do doświadczania negatywnego afektu, trudności w relacjach z innymi, podatności na stres oraz deficytów w zakresie radzenia sobie z doświadczanymi problemami (Ogińska-Bulik, 2010a, 2016). Istotną rolę zdaje się także odgrywać impulsywność oraz osobowość typu D.

    Impulsywność jest rozumiana jako predyspozycja do nagłego, gwałtownego i nieplanowanego reagowania na wewnętrzne i zewnętrzne pobudki do działania bez zważania na negatywne konsekwencje tych reakcji, zarówno dla jednostki, jak i jej otoczenia (Poprawa, 2019).

    Impulsywność jest powiązana z podejmowaniem ryzyka, poszukiwaniem nowości, zuchwałością, podatnością na znudzenie, poszukiwaniem natychmiastowej gratyfikacji, szybkiej przyjemności, a także trudnościami w kontrolowaniu własnych impulsów. Jest to więc konstrukt złożony i wieloaspektowy, co oznacza, że różne osobowościowe ścieżki mogą prowadzić do impulsywnych zachowań.

    Prowadzone badania wykazały znaczenie impulsywności przede wszystkim w angażowaniu się w picie alkoholu (Poprawa, 2015, 2019). Dostępne – choć wciąż nieliczne – badania wskazują na dodatni związek między impulsywnością a zachowaniami jedzeniowymi i uzależnieniem od jedzenia. Adams i współpracownicy (2019) podkreślają, że impulsywność jest powiązana z wyborem gorszych produktów żywieniowych, zwiększoną konsumpcją przekąsek i produktów wysokotłuszczowych oraz sprzyja uzależnieniu od jedzenia oraz powstawaniu nadwagi i otyłości.

    Badania przeprowadzone na studentach (Murphy i in., 2014) dostarczyły danych wskazujących na dodatni związek między impulsywnością, ujawnianą przede wszystkim w postaci irracjonalnych zachowań przejawianych w sytuacjach doświadczania negatywnego nastroju oraz niskiej wytrwałości w dążeniu do celu, a objawami uzależnienia od jedzenia (mierzonego za pomocą Yale Food Addiction Scale) oraz wskaźnikiem masy ciała (BMI).

    Dane uzyskane w grupie młodzieży potwierdzają, że tendencja do impulsywnego działania w sytuacjach stresowych oraz dysregulacja emocji są pozytywnymi predyktorami uzależnienia od jedzenia (Pivarunas, Conner, 2015). W badaniach osób z otyłością wykazano, że impulsywność jest mediatorem w relacji między zachowaniami jedzeniowymi a uzależnieniem od jedzenia (Hernandez i in., 2017). Wykazano również, że impulsywność była predyktorem nadmiernego jedzenia u szczurów (Velazquez-Sanchez i in., 2014). Można więc założyć, że osoby o porywczej osobowości są bardziej narażone na uzależnienie od jedzenia. Wymaga to jednak potwierdzenia w polskich badaniach.

    Osobowość typu D obejmuje dwa główne wymiary, które są traktowane jako względnie stałe cechy osobowości, tj. negatywną emocjonalność oraz hamowanie społeczne (Denollet, 2005, Juczyński, Ogińska-Bulik, 2009, Ogińska-Bulik, 2009). Wskaźnikami negatywnej emocjonalności są skłonności do doświadczania negatywnych emocji, takich jak wrogość, gniew, lęk czy irytacja, tendencje do zamartwiania się, pesymistyczny sposób patrzenia na świat, trudności w korzystaniu ze wsparcia społecznego, podatność na depresję, obniżone samopoczucie i niska satysfakcja z życia. Z kolei wskaźnikami hamowania społecznego są ograniczanie kontaktów społecznych, dystansowanie się wobec innych, powstrzymywanie się od okazywania emocji, zwłaszcza negatywnych. Należy podkreślić, że powstrzymywanie się od wyrażania emocji ma charakter świadomy i jest podejmowane głównie z obawy przed dezaprobatą i odrzuceniem przez innych. Osoby typu D są bardziej skłonne do angażowania się w zachowania niekorzystne dla zdrowia, takie jak picie alkoholu, zażywanie narkotyków, a także wykazują tendencje do angażowania się w zachowania nałogowe, takie jak internet, praca, jedzenie, zakupy czy hazard (Ogińska-Bulik, 2009, 2010b).

    Cel i metoda badań

    Podjęte badania miały na celu sprawdzenie, czy impulsywność oraz osobowość typu D wiążą się z ryzykiem uzależnienia od jedzenia. Objęto nimi grupę 65 kobiet z zaburzeniami odżywiania, tj. bulimią i zespołem gwałtownego objadania się w wieku od 18. do 43. roku życia (M=25,20; SD=5,90)2. Badane kobiety były pacjentkami kilku polskich ośrodków zajmujących się leczeniem zaburzeń odżywiania. Badanie miało charakter dobrowolny i anonimowy, na ich przeprowadzenie uzyskano zgodę odpowiedniej komisji bioetyki.

    Większość badanych kobiet uzyskała diagnozę bulimii (66,2%), pozostałe (33,8%) diagnozę zespołu gwałtownego objadania się. Średni okres leczenia wynosił 1,92 lat (SD=0,87), a średni wskaźnik BMI 21,31 (SD=6,96). 40% badanych kobiet posiadało wykształcenie wyższe, pozostałe 60% średnie lub niższe. 60% badanych pozostawało w związku, pozostałe 40% to kobiety stanu wolnego.

    W badaniach wykorzystano ankietę opracowaną na użytek badania, zawierającą pytania o wiek, stan cywilny, wykształcenie, rodzaj zaburzenia odżywiania, okres leczenia, wagę i wzrost oraz trzy standardowe narzędzia pomiaru, tj. Skalę Zaabsorbowania Jedzeniem, skróconą wersję Skali Impulsywnego Zachowania oraz Skalę do pomiaru Osobowości typu D.

    Skala Zaabsorbowania Jedzeniem (SZJ), opracowana przez Ogińską-Bulik (2010a, 2016), składa się z 18 stwierdzeń dotyczących kompulsywnego objadania się. Mierzy trzy czynniki: zaabsorbowanie i koncentrację na czynności jedzenia, jedzenie w celu dostarczenia sobie przyjemności i poprawy nastroju oraz poczucie przymusu jedzenia i utraty kontroli nad jedzeniem.

    Wyniki powyżej 48 punktów świadczą o wysokim ryzyku uzależnienia od jedzenia, 40-48 punktów oznacza przeciętny poziom ryzyka, a poniżej 40 punktów ryzyko określa się jako niskie. Narzędzie uzyskało wysoką rzetelność i trafność.

    Skrócona wersja Skali Impulsywnego Zachowania (SUPPS-P) została opracowana przez Poprawę (2019). Składa się z 20 pozycji i mierzy impulsywność przejawiającą się w pięciu aspektach, obejmujących negatywną i pozytywną popędliwość, brak przezorności, brak wytrwałości oraz poszukiwanie doznań. Narzędzie uzyskało satysfakcjonujące właściwości psychometryczne.

    Skala do pomiaru Osobowości typu D – DS14 jest polską adaptacją skali DS-14, opracowanej przez Denolleta, przeprowadzoną przez Ogińską-Bulik i Juczyńskiego (Juczyński, Ogińska-Bulik, Denollet, 2009). Skala służy do oceny negatywnej emocjonalności i hamowania społecznego. Dla każdej z podskal wyniki oblicza się oddzielnie. Skala DS-14 charakteryzuje się wysoką rzetelnością i trafnością.

    Wyniki badań3

    W tabeli 1. przedstawiono średnie wartości oraz odchylenia standardowe uwzględnionych w badaniu zmiennych uzyskane w grupie kobiet z zaburzeniami odżywiania się.

    ZmienneMSD
    Kompulsywne objadanie się:
    ogółem64,0515,25
    zaabsorbowanie i koncentracja na jedzeniu24,015,66
    dostarczanie sobie przyjemności i poprawa nastroju19,945,33
    przymus i utrata kontroli nad jedzeniem20,276,29
    Impulsywność:
    negatywna popędliwość10,182,17
    brak przezorności8,912,93
    brak wytrwałości8,632,83
    poszukiwanie doznań10,661,98
    pozytywna popędliwość9,863,31
    Osobowość typu D:
    negatywna emocjonalność18,616,64
    hamowanie społeczne15,464,88
    Tabela 1. Średnie i odchylenia standardowe uwzględnionych w badaniu zmiennych

    M – średnia, SD – odchylenie standardowe.

    Uzyskany przez badane kobiety z zaburzeniami odżywiania średni wynik w zakresie analizowanych zachowań jedzeniowych jest wysoki. Jest on znacząco wyższy niż rezultat otrzymany w badaniach normalizacyjnych (Ogińska-Bulik, 2010a). Wyniki w zakresie impulsywności nie odbiegają w sposób znaczący od danych uzyskanych przez Poprawę (2019). Wyniki obydwu wymiarów składających się na osobowość typu D należy uznać za wysokie. Są one znacząco wyższe niż rezultaty uzyskane w badaniach normalizacyjnych (Juczyński, Ogińska-Bulik, 2009; Ogińska-Bulik, 2009). Bardziej szczegółowa analiza wskazuje, że aż 58 kobiet, co stanowi 89,2% ogółu badanych, ujawnia osobowość typu D.

    W tabeli 2. przedstawiono liczebności i odsetki kobiet, które reprezentują niskie, średnie i wysokie ryzyko uzależnienia od jedzenia.

    Ryzyko uzależnienia od jedzeniaWartość diagnostycznaLiczbaOdsetek
    niskie<40 pkt46,2
    średnie40-48 pkt46,2
    wysokie>48 pkt5787,7
    Tabela 2. Przynależność badanych kobiet do grup ryzyka uzależnienia od jedzenia

    Zdecydowana większość, czyli blisko 88% badanych kobiet mieści się w grupie osób o wysokim ryzyku uzależnienia od jedzenia. Nie jest to wynik zaskakujący, gdyż uczestniczkami badań były osoby zmagające się z bulimią i napadowym objadaniem się.

    Uwzględnione w badaniu zmienne, takie jak wiek, wykształcenie, stan cywilny, rodzaj zaburzeń odżywiania (bulimia, zespół napadowego objadania się) oraz okres leczenia nie wiążą się z nasileniem kompulsywnego objadania się. Natomiast wyliczony wskaźnik BMI okazał się dodatnio powiązany z nasileniem prezentowanych zachowań jedzeniowych (r=0,48, p<0,001).

    W kolejnym kroku analizy wyników badań sprawdzono, czy wskaźniki impulsywności oraz wymiary osobowości typu D wiążą się z nasileniem prezentowanych zachowań jedzeniowych, stanowiących podstawę oceny ryzyka uzależnienia od jedzenia (tabela 3.), a następnie za pomocą analizy regresji ustalono, które ze wskaźników impulsywności i osobowości typu D pełnią rolę wyznaczników ryzyka uzależnienia od jedzenia (tabela 4).

    Zmienne objaśniająceRyzyko uzależnienia od jedzenia
    r Pearsonap<
    Impulsywność:
    negatywna popędliwość0,140,13
    brak przezorności0,21*0,05
    brak wytrwałości0,130,15
    poszukiwanie doznań0,170,09
    pozytywna popędliwość0,28*0,01
    Osobowość typu D:
    negatywna emocjonalność0,44***0,001
    hamowanie społeczne0,20*0,05
    Tabela 3. Współczynniki korelacji między impulsywnością i wymiarami osobowości typu D a ryzykiem uzależnienia od jedzenia

    *** p<0,001, ** p<0,01, * p<0,05.

    WyznacznikiBetaR-kwadrat
    Negatywna emocjonalność0,470,20
    Pozytywna popędliwość0,320,09
    Tabela 4. Wyznaczniki ryzyka uzależnienia od jedzenia

    Jak wynika z danych zamieszczonych w tabeli 3. obydwa wymiary osobowości typu D wiążą się z ryzykiem uzależnienia od jedzenia. Są to korelacje dodatnie, co oznacza, że im większa skłonność do doświadczania negatywnych emocji, powstrzymywania się od ich wyrażania oraz dystansowania się od innych, tym większa tendencja do kompulsywnego objadania się, a co za tym idzie tym większe ryzyko uzależnienia od jedzenia.

    Z tendencją do kompulsywnego objadania się dodatnio wiążą się dwa aspekty impulsywności, tj. brak przezorności oraz pozytywna popędliwość. Oznacza to, że im większy brak przezorności przejawia jednostka oraz im bardziej jest ona skłonna do impulsywnego (nierozważnego) zachowania w sytuacjach doświadczania silnych pozytywnych emocji, tym większe jest ryzyko uzależnienia od jedzenia.

    Wyznacznikami ryzyka uzależnienia od jedzenia okazały się dwie zmienne, które łącznie wyjaśniają 29% wariancji zmiennej zależnej. Większy udział ma negatywna emocjonalność, wyjaśniając 20% wariancji, w porównaniu do pozytywnej popędliwości (9%). Tendencja do doświadczania negatywnych emocji oraz pozytywna popędliwość, oznaczająca skłonność jednostki do impulsywnego zachowania w sytuacjach doświadczania silnych emocji pozytywnych, zdają się zwiększać ryzyko wystąpienia uzależnienia od jedzenia.

    Podsumowanie

    Zdecydowana większość (blisko 88%) objętych badaniami kobiet z zaburzeniami odżywiania wykazuje wysokie ryzyko uzależnienia od jedzenia. Posiadana masa ciała jest dodatnio skorelowana z kompulsywnym objadaniem się. Kobiety cierpiące na bulimię nie różnią się od kobiet z napadowym objadaniem się w zakresie nasilenia kompulsywnego objadania się, a tym samym stopniem ryzyka uzależnienia od jedzenia. Czynnikami, które nie różnicują tego typu zachowań są także wiek, wykształcenie, stan cywilny oraz okres leczenia.

    Wybrane aspekty osobowości okazały się częściowo powiązane z ryzykiem uzależnienia od jedzenia. Obydwa wymiary osobowości typu D są dodatnio skorelowane z nasileniem kompulsywnego objadania się, ale wyższe współczynniki korelacji zanotowano dla negatywnej emocjonalności. Z kolei wśród uwzględnionych pięciu aspektów impulsywności, jedynie dwa, tj. brak przezorności oraz pozytywna popędliwość okazały się dodatnio powiązane z kompulsywnym objadaniem się. Przeprowadzona analiza regresji potwierdziła znaczenie przede wszystkim negatywnej emocjonalności jako czynnika zwiększającego ryzyko uzależnienia od jedzenia. Wskazuje to, że osoby, które doświadczają wielu negatywnych emocji, próbują radzić sobie z tymi emocjami poprzez „ucieczkę w jedzenie”, co wyraża się w tendencji do kompulsywnego objadania się.

    Uzyskane wyniki są zgodne z teoriami wyjaśniającymi związek między emocjami a jedzeniem. Jedną z nich jest teoria hipotezy maskującej, która podkreśla, iż źródłem nadmiernego objadania się jest doświadczanie negatywnego afektu i spadek nastroju (Czepczor, Brytek-Matera, 2017; Ogden, 2011). W warunkach napięcia emocjonalnego, jak podkreślają Baumeister i współpracownicy (2000), zwiększa się prawdopodobieństwo załamania się procesu samoregulacji, co z kolei prowadzi do ograniczenia kontroli nad własnymi zachowaniami jedzeniowymi, sprzyjając objadaniu się.

    Otrzymane wyniki wskazują, że także impulsywność, ujawniana przede wszystkim w postaci pozytywnej popędliwości, a także braku przezorności, może również zwiększać ryzyko uzależnienia od jedzenia, choć w nieco mniejszym stopniu niż negatywna emocjonalność. Uzyskane wyniki badań nie potwierdziły znaczenia innych aspektów impulsywności w rozwoju uzależnienia od jedzenia, takich jak negatywna popędliwość, brak wytrwałości czy poszukiwanie doznań. Można więc pokusić się o twierdzenie, że impulsywność, której znaczenie wykazano w odniesieniu do uzależnień od substancji, a zwłaszcza od alkoholu (Poprawa, 2015), odgrywa mniejszą rolę w przypadku uzależnień behawioralnych, ale teza ta wymagałaby potwierdzenia w innych badaniach.

    Należy wyraźnie podkreślić, że w powstawaniu uzależnienia (zarówno od substancji, jak i czynności) osobowość odgrywa istotną rolę, lecz na ogół w połączeniu z innymi czynnikami, zarówno psychologicznymi (wśród których wymienia się m.in. doświadczanie stresu i podejmowane sposoby radzenia sobie), a także z czynnikami neurofizjologicznymi i społeczno-kulturowymi. Należy również zwrócić uwagę, że pewne cechy osobowości mogą być skutkiem rozwoju uzależnień.

    Przeprowadzone badania wiążą się z pewnymi ograniczeniami. Miały one charakter przekrojowy. Przeprowadzono je na stosunkowo małej grupie osób, ograniczonej do kobiet z zaburzeniami odżywiania. W analizie regresji nie uwzględniono zmiennej w postaci wskaźnika BMI, a jest on powiązany z nasileniem kompulsywnego objadania się. Jednakże posiadana masa ciała może być traktowana zarówno w kategoriach przyczyn uzależnienia od jedzenia, jak i jako skutek występującego już jedzenioholizmu.

    W kolejnych badaniach warto byłoby uwzględnić osoby z nadwagą/otyłością i innymi zaburzeniami odżywiania, z włączeniem grupy mężczyzn. Warto byłoby również uwzględnić inne zmienne osobowościowe, w tym np. optymizm życiowy, poczucie własnej wartości czy skuteczności.

    Uzyskane wyniki mogą mieć istotne znaczenie dla praktyki, wskazując na potrzebę uwzględnienia właściwości osobowości w programach profilaktycznych, mających na celu zapobieganie rozpowszechnieniu zachowań nałogowych, jak i w terapii osób uzależnionych od czynności, w tym od jedzenia. Takie oddziaływania powinny uwzględniać zwiększenie kontroli nad własną impulsywnością, a także modyfikację osobowości typu D, w tym uczenie się regulowania własnych emocji i ich wyrażania, a także nabywanie umiejętności radzenia sobie ze stresem. Modyfikacja typu D wydaje się ważna, gdyż ten typ osobowości wiąże się z tendencją do depresji, która również może skłaniać do „ucieczki” w uzależnienia, w tym od jedzenia. Ma to szczególne znaczenie w okresie pandemii COVID-19, w którym notuje się wzrastające wskaźniki depresji.

  • Zróżnicowanie terytorialne problemu narkotyków i narkomanii w Polsce – cz. I

    Analiza danych dotyczących problemu narkotykowego wskazuje na zróżnicowanie terytorialne skali zjawiska narkotyków oraz problemów związanych z ich używaniem. W ramach krajowego systemu monitorującego zbierane są dane dotyczące zjawiska używania narkotyków oraz działań z zakresu redukcji podaży i popytu w poszczególnych województwach. Od wielu lat rozwijany jest zarówno monitoring wojewódzki (sieć ekspertów wojewódzkich), jak i monitoring lokalny zjawiska narkomanii.

    Przedmiotem niniejszego artykułu jest próba analizy zróżnicowania terytorialnego problemu narkotyków i narkomanii przede wszystkim na podstawie danych zbieranych przez instytucje centralne, takie jak np. Główny Urząd Statystyczny, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, Komendę Główną Policji oraz kilka innych. W opracowaniu przedstawiono ostatnie dostępne dane za rok 2018 dotyczące problemów związanych z używaniem narkotyków − wskaźniki zgonów z powodu narkotyków oraz zakażeń HIV związanych z używaniem narkotyków w iniekcjach. W obszarze rynku narkotykowego zastosowano trzy wskaźniki z 2019 roku: postępowania wszczęte, przestępstwa stwierdzone oraz osoby podejrzane z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W analizie uwzględniono marginalizację osób z powodu używania narkotyków. Zastosowany został wskaźnik liczba osób objętych pomocą społeczną z powodu narkotyków (dane z 2019 roku). Skalę używania narkotyków w części województw przedstawiają odsetki użytkowników marihuany oraz „dopalaczy” wśród młodzieży szkolnej.

    Zgony z powodu używania narkotyków

    Informacje o zgonach z powodu narkotyków w Polsce uzyskiwane są z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Z ogólnej bazy zostały wyselekcjonowane kody ICD-10: F11-12, F14-16, F19, X42, X62, Y12, X44, X64, Y14. Najnowsze dane na temat bezpośrednich zgonów dotyczą roku 2018. Są to przypadki osób, które umarły z powodu przedawkowania narkotyków. Omawiana statystyka nie obejmuje sytuacji, jeżeli ktoś zginął np. w wypadku samochodowym, będąc pod wpływem narkotyku. W 2018 roku odnotowano 199 zgonów w Polsce z powodu narkotyków, najwięcej w województwie śląskim (38 przypadków), łódzkim (21) i mazowieckim (19). Najmniej przypadków zgonów miało miejsce w województwie opolskim (1) i lubelskim (2). W 2018 roku nie odnotowano zgonów w wojewódzkie świętokrzyskim. Porównując sytuację w województwach i biorąc pod uwagę wskaźnik na 100 tys. mieszkańców, najwyższe wskaźniki zgonów z powodu użycia narkotyku zarejestrowano w województwie zachodniopomorskim (0,88), śląskim (0,84) i pomorskim (0,82).

    WojewództwoLiczba zgonówWskaźnik śmiertelności na 100 tys. mieszkańców
    Dolnośląskie150,52
    Kujawsko-pomorskie120,58
    Lubelskie20,09
    Lubuskie60,59
    Łódzkie210,85
    Małopolskie160,47
    Mazowieckie190,35
    Opolskie10,10
    Podkarpackie80,38
    Podlaskie40,34
    Pomorskie190,82
    Śląskie380,84
    Świętokrzyskie00,00
    Warmińsko-mazurskie161,12
    Wielkopolskie70,20
    Zachodniopomorskie150,88
    Polska1990,52
    Tabela 1. Liczba zgonów z powodu przedawkowania narkotyków i wskaźnik zgonów na 100 tys. mieszkańców (wg krajowej definicji: F11-12, F14-16, F19, X42, X62, Y12, X44, X64, Y14) w 2018 roku wg województw

    Źródło: Główny Urząd Statystyczny – dane opracowane przez CINN KBPN.

    Zakażenia HIV z powodu używania narkotyków

    Jednym z najpoważniejszych problemów zdrowotnych związanych z narkotykami są choroby zakaźne. Ogólnopolskie dane o zgłoszonych do stacji sanitarno–epidemiologicznych zakażeniach HIV i zachorowaniach na AIDS, w tym także w związku z używaniem narkotyków, są udostępniane przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny. W 2018 roku rozpoznano 1165 zakażeń HIV, w tym 18 przypadków wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków. Analizując sytuację w województwach, najwięcej przypadków, po 4, odnotowano w dwóch województwach: pomorskim i warmińsko-mazurskim. Porównując sytuację w województwach i biorąc pod uwagę wskaźnik na 100 tys. mieszkańców, najwyższe wskaźniki odnotowujemy w województwie lubuskim (0,30) i warmińsko-mazurskim (0,28). W połowie województw nie odnotowano przypadków zakażeń HIV wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków.

    WojewództwoLiczbaWskaźnik na 100 tys.mieszkańców
    Dolnośląskie10,03
    Kujawsko-pomorskie00,00
    Lubelskie00,00
    Lubuskie30,30
    Łódzkie00,00
    Małopolskie20,06
    Mazowieckie20,04
    Opolskie00,00
    Podkarpackie00,00
    Podlaskie00,00
    Pomorskie40,17
    Śląskie00,00
    Świętokrzyskie10,08
    Warmińsko-mazurskie40,28
    Wielkopolskie10,03
    Zachodniopomorskie00,00
    Polska180,05
    Tabela 2. Zakażenia HIV wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków w 2018 roku

    Źródło: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, stan na 31 marca 2019.

    Pomoc społeczna z powodu narkotyków

    Dane pomocy społecznej mogą posłużyć do próby określenia stopnia marginalizacji osób zażywających narkotyki w społeczeństwie. Warto jednak zgłosić zastrzeżenie, że te dane są również wskaźnikiem stopnia aktywności służb zajmujących się pomocą społeczną, tego, jak efektywnie pomoc ta trafia do osób jej potrzebujących. Największa liczba osób objętych pomocą społeczną z powodu narkotyków była w województwie mazowieckim (1071). Na drugim miejscu jest województwo dolnośląskie (839), a na trzecim śląskie (605). Najmniej osób otrzymało pomoc z powodu narkotyków w województwie podkarpackim (96). W przypadku wskaźnika na 100 tys. mieszkańców na pierwszym miejscu odnotowujemy województwo dolnośląskie (29), za nim jest województwo kujawsko-pomorskie (24) i zachodniopomorskie (24). Najniższe wskaźniki rejestrujemy w przypadku województwa małopolskiego i podkarpackiego (5).

    WojewództwoLiczba osób w rodzinachWskaźnik na 100 tys. mieszkańców
    Dolnośląskie83929
    Kujawsko-pomorskie51024
    Lubelskie21810
    Lubuskie25925
    Łódzkie34314
    Małopolskie1685
    Mazowieckie107120
    Opolskie11612
    Podkarpackie965
    Podlaskie12410
    Pomorskie44319
    Śląskie60513
    Świętokrzyskie11910
    Warmińsko-mazurskie32923
    Wielkopolskie52115
    Zachodniopomorskie40524
    Razem616616
    Tabela 3. Liczba osób uzależnionych od narkotyków objętych działaniami pomocy społecznej w 2019 roku i wskaźnik na 100 tys. mieszkańców

    Źródło: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

    Przestępczość narkotykowa

    Dane dotyczące liczby osób podejrzanych z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii pochodzą z Komendy Głównej Policji. W analizie przedstawionej w artykule uwzględniono trzy wskaźniki: przestępstwa stwierdzone1, postępowania wszczęte oraz podejrzani2. Dane policji dotyczące przypadków łamania ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii pokazują skalę przestępczości narkotykowej, ale również są wyznacznikiem aktywności policji w zwalczaniu przestępczości narkotykowej. W tabelach 4–6 oprócz danych wojewódzkich znajdują się także statystyki Centralnego Biura Śledczego Policji, które dotyczą całego kraju. W 2019 roku odnotowano 34 388 postępowań wszczętych3 z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Najwięcej postępowań wszczęto w województwach: dolnośląskim (4574), śląskim (3554) i wielkopolskim (2899). Biorąc pod uwagę wskaźnik na 100 tys. mieszkańców, na czele rankingu uplasowało się województwo dolnośląskie – 158 postępowań z ustawy narkotykowej, na drugim miejscu zachodniopomorskie (121 postępowań), a trzecie było województwo lubuskie (119 postępowań). Najmniej postępowań odnotowano w województwie podkarpackim (771 wszczętych postępowań, wskaźnik 36 a 100 tys. mieszkańców).

    WojewództwoLiczba postępowańWskaźnik przestępczości na 100 tys.mieszkańców
    Dolnośląskie4574158
    Kujawsko-pomorskie188791
    Lubelskie149770
    Lubuskie1210119
    Łódzkie129152
    Małopolskie256276
    Mazowieckie134725
    Opolskie83484
    Podkarpackie77136
    Podlaskie99284
    Pomorskie2439105
    Śląskie355478
    Świętokrzyskie69155
    Warmińsko-mazurskie109977
    Wielkopolskie289983
    Zachodniopomorskie2063121
    CBŚP1400
    Razem34 38890
    Tabela 4. Liczba postępowań wszczętych z powodu narkotyków w 2019 roku i wskaźnik przestępczości na 100 tys. mieszkańców

    Źródło: Komenda Główna Policji.

    Analizując dane dotyczące przestępstw stwierdzonych, otrzymujemy trochę inny obraz, ponieważ najwięcej przestępstw zarejestrowano w województwie małopolskim (9693), wielkopolskim (8682) i mazowieckim (8917). Najmniej przestępstw odnotowano w województwie podlaskim (1303). W przypadku wskaźnika na 100 tys. mieszkańców najwięcej przestępstw stwierdzono w województwie małopolskim (286), wielkopolskim (249) i dolnośląskim (228). Najmniej zaś odnotowano w województwie podkarpackim (74).

    WojewództwoLiczba przestępstwWskaźnik przestępczości na 100 tys. mieszkańców
    Dolnośląskie6612228
    Kujawsko-pomorskie3506168
    Lubelskie2665125
    Lubuskie2017198
    Łódzkie2901117
    Małopolskie9693286
    Mazowieckie8917166
    Opolskie1940196
    Podkarpackie156874
    Podlaskie1303110
    Pomorskie2815121
    Śląskie6409141
    Świętokrzyskie1309105
    Warmińsko-mazurskie1441100
    Wielkopolskie8682249
    Zachodniopomorskie3577210
    CBŚP14764
    Razem66 831174
    Tabela 5. Liczba przestępstw stwierdzonych z powodu narkotyków w 2019 roku i wskaźnik przestępczości na 100 tys. mieszkańców

    Źródło: Komenda Główna Policji.

    Ostatni wskaźnik dotyczy nie przestępstw, ale osób podejrzanych z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W 2019 roku było ich łącznie 33 862 osoby, z tego najwięcej w województwie mazowieckim (6273), dolnośląskim (4093) i śląskim (3482). Najmniej podejrzanych osób zarejestrowano w województwie świętokrzyskim − 644 osoby. Analizując wskaźnik na 100 tys. mieszkańców, najwyższe wskaźniki dotyczą województwa dolnośląskiego (141), mazowieckiego (116) i zachodniopomorskiego (98).

    WojewództwoLiczba osób podejrzanychWskaźnik przestępczości na 100 tys.mieszkańców
    Dolnośląskie4093141
    Kujawsko-pomorskie179486
    Lubelskie184087
    Lubuskie89388
    Łódzkie122950
    Małopolskie260377
    Mazowieckie6273116
    Opolskie85686
    Podkarpackie74735
    Podlaskie92978
    Pomorskie200086
    Śląskie348277
    Świętokrzyskie64452
    Warmińsko-mazurskie93765
    Wielkopolskie315690
    Zachodniopomorskie166998
    CBŚP7172
    Razem33 86288
    Tabela 6. Liczba osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa w 2019 roku z powodu narkotyków i wskaźnik na 100 tys. mieszkańców

    Źródło: Komenda Główna Policji.

    Rozpowszechnienie używania marihuany oraz „dopalaczy”

    Jednym z podstawowych źródeł informacji o skali używania narkotyków są badania szkolne realizowane na reprezentatywnych próbach. Ostatnia edycja ogólnopolskiego audytoryjnego badania ankietowego na temat używania alkoholu i narkotyków przez młodzież szkolną (reprezentatywna próba uczniów w wieku 15–16 lat oraz 17–18 lat), realizowanego w ramach międzynarodowego badania ESPAD, została przeprowadzona w 2019 roku na zlecenie Krajowego Biura i PARPA. Badanie na terenie ośmiu województw zostało zlecone przez jednostki samorządu terytorialnego, ale było przeprowadzone tą samą metodą, dlatego możemy porównywać wyniki badań wojewódzkich z ogólnopolskimi.

    Do naszej analizy wybrałem dwie substancje: przetwory konopi (marihuana i haszysz) i „dopalacze” (nowe substancje psychoaktywne). Marihuana jest najbardziej rozpowszechnioną substancją, a „dopalacze” powodowały wiele zatruć w naszym kraju, więc warto przyjrzeć się, jak wyglądają różnice terytorialne w używaniu tych substancji, mimo że dostępne dane nie obejmują wszystkich województw. Na wykresie 1. przedstawiono rozpowszechnienie używania marihuany i haszyszu w ośmiu województwach, które zrealizowały próby regionalne w ramach projektu ESPAD. Najwięcej uczniów w wieku 15–16 lat, przyznających się do eksperymentów z marihuaną i haszyszem, odnotowano w województwie śląskim (25,3%) i dolnośląskim (24,6%), a najmniej w województwie mazowieckim (17,1%). Inne województwa są na pierwszym i drugim miejscu w przypadku starszej grupy wiekowej (17–18 lat). Najwięcej, bo 48,7% badanych sięgających po przetwory konopi, odnotowano w województwie wielkopolskim, niewiele mniej w województwie kujawsko-pomorskim − 45,3%. Odsetki dla całej badanej populacji (próba ogólnopolska) wyniosły 21% dla grupy uczniów w wieku 15–16 lat i 37,2% dla populacji 17–18 lat. Oznacza to, że w przypadku młodszej grupy wiekowej poniżej odsetka ogólnopolskiego były województwa lubelskie, małopolskie oraz mazowieckie, a w przypadku starszej grupy wiekowej żadne z przedstawionych województw nie miało odsetka mniejszego niż wynik ogólnopolski.

    Wykres 1. Używanie marihuany i haszyszu kiedykolwiek w życiu (%) ESPAD 2019

    Badania ESPAD w ośmiu województwach.

    Na wykresie 2. przedstawiono wyniki badania ESPAD dla młodszej grupy wiekowej (15–16-latków) dotyczące używania nowych substancji psychoaktywnych (NSP), nazywanych potocznie „dopalaczami”. Kiedykolwiek w życiu używało nowych substancji psychoaktywnych w tej grupie wiekowej 5,3% badanych, co oznacza, iż żadne z analizowanych województw nie miało odsetka wyższego niż dla całej Polski. W przypadku województwa mazowieckiego (4,9%) i wielkopolskiego (5%) odsetki były prawie na poziomie ogólnopolskim, a najniższy wskaźnik rozpowszechnienia używania nowych substancji psychoaktywnych odnotowano w województwie śląskim (3,2%). Odnosząc się do skali aktualnego używania (12 miesięcy), wskaźnik dla całej Polski wyniósł 3,5%; wśród analizowanych województw trzy miały wyższe odsetki, najwyższy rejestrujemy w województwie lubelskim − 4,2%. Najmniejsze wskaźniki mają województwa kujawsko-pomorskie (2,9%) i świętokrzyskie (2,5%).

    Wykres 2. Używanie nowych substancji psychoaktywnych („dopalaczy”) kiedykolwiek w życiu, w czasie ostatnich 12 miesięcy oraz w czasie ostatnich 30 dni przed badaniem (%) (15–16 lat) ESPAD

    Badania ESPAD w ośmiu województwach.

    Wykres 3. Używanie nowych substancji psychoaktywnych („dopalaczy”) kiedykolwiek w życiu, w czasie ostatnich 12 miesięcy oraz w czasie ostatnich 30 dni przed badaniem (%) (17–18 lat) ESPAD

    Badania ESPAD w ośmiu województwach.

    W przypadku używania „dopalaczy” w ciągu ostatniego miesiąca odsetek dla całego kraju wyniósł 2,2%. Większość województw miała wyższe odsetki niż wskaźnik ogólnopolski. Najwyższą wartość odnotowano w województwie lubelskim − 3,4%.

    Mapa 1. Wskaźnik zgonów z powodu narkotyków na 100 tys. mieszkańców

    Źródło: Główny Urząd Statystyczny – dane opracowane przez CINN KBPN.

    Mapa 2. Zakażenia HIV wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków w 2018 roku – wskaźnik na 100 tys. mieszkańców

    Źródło: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, stan na 31 marca 2019 r.

    Mapa 3. Wskaźnik osób uzależnionych od narkotyków objętych działaniami pomocy społecznej na 100 tys. mieszkańców w 2019 r.

    Źródło: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

    Mapa 4. Wskaźnik podejrzanych o popełnienie przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii na 100 tys. mieszkańców

    Źródło: Komenda Główna Policji.

    Ten artykuł jest częścią większej całości:

    1. Zróżnicowanie terytorialne problemu narkotyków i narkomanii w Polsce – cz. I, SIU nr 4/2020 (92)
    2. Zróżnicowanie terytorialne problemu narkotyków i narkomanii w Polsce – cz. II, SIU nr 2/2021 (94)
  • Związek pomiędzy graniem w gry komputerowe a hazardem – przegląd literatury

    Na świecie coraz więcej badań poświęconych jest ocenie związków między graniem w gry wideo i rozwojem zaburzeń hazardowych. Ich celem jest często identyfikacja determinantów odpowiedzialnych za ryzyko wystąpienia zaburzeń oraz przechodzenia z grania w gry komputerowe do grania w gry hazardowe.

    Wprowadzenie

    Związek między graniem w gry wideo i hazardem niezmiennie wzbudza zainteresowanie badaczy. Granie w gry komputerowe może być czynnikiem ryzyka, który zwiększa szansę na wystąpienie zachowań problemowych związanych z hazardem (Teichert i współ., 2017). Oprócz gier hazardowych i wideo istnieją różnego rodzaju hybrydy, łączące rozrywkę z doświadczeniami zbliżonymi do hazardu. Chodzi o oferowanie możliwości dzwonienia do telewizji i oddawania głosów, wygrywania nagród itp. Ponieważ odbiorcy płacą pieniądze (cena za połączenie), by coś zdobyć, może być to traktowane jako doświadczenie zbliżone do hazardu. Innym zjawiskiem są różnego rodzaju aukcje.

    Zarówno granie w gry wideo, jak i granie w gry hazardowe wykorzystuje te same mechanizmy behawioralne w celu nagradzania za udział w grze oraz w celu wydłużania czasu poświęcanego na granie. Obecne w grach efekty dźwiękowe i wizualne przyczyniają się do pobudzenia, angażują te same narządy – rękę i oko, wymagają koncentracji i skupienia (McBride, Derevensky, 2016). Wiele współczesnych gier wideo zawiera elementy hazardu i gier losowych. Zwykle element hazardowy jest opcjonalny dla gracza, ale kuszący, gdyż dzięki niemu szybko zdobywa się upragniony efekt i zwiększa szansę na postęp w grze. Co istotne, gry hazardowe są umieszczane w kontekście gier opartych na umiejętnościach, co może dawać fałszywe złudzenie, że w grach hazardowych również liczą się głównie umiejętności (Monaghan i współ., 2008).

    Poniżej prezentujemy dokonany przegląd literatury naukowej, którego celem była identyfikacja dotychczasowych badań nad związkami między graniem w gry wideo a graniem w gry hazardowe. Przeprowadzony przegląd został poświęcony graniu w gry komputerowe online i offline (w tym w gry typu Pay2Win) oraz związkom pomiędzy graniem w gry a występowaniem zaburzeń hazardowych. Przegląd obejmował lata 2010–2019. Do wyszukiwania publikacji wykorzystano dwie bazy artykułów: EBSCO oraz Web of Science. W każdej bazie użyto kombinacji słów kluczowych: video games, gaming, online gaming i gambling. Po przeczytaniu streszczeń do przeglądu zakwalifikowano 48 artykułów.

    Wyniki przeglądu literatury

    Czynniki, które przyczyniają się do zwiększenia częstotliwości grania w gry komputerowe i hazardowe

    Wśród determinantów przyczyniających się do zwiększenia częstotliwości grania w gry komputerowe i hazardowe zidentyfikowane zostały takie, które pozwalają na używanie tych gier do zaspokajania potrzeb emocjonalnych, w celu odprężenia się, są związane z rozwojem nowych technologii, mechaniką gry, pojawieniem się wirtualnych pieniędzy (środków płatniczych), normalizacją zachowań związanych z hazardem. Są też takie czynniki, które są związane z rozwojem e-sportu i loot boxów, liberalizacją prawa hazardowego, rozwojem hazardu w internecie, czego rezultatem jest zwiększająca się dostępność tego typu gier.

    1. Wymienne używanie gier komputerowych i hazardowych, aby zaspokoić potrzeby emocjonalne

      Gry wideo i gry hazardowe mogą zaspokajać podobne potrzeby emocjonalne i/lub zapewniać odprężenie. Dlatego osoby grające w gry wideo, mogą zacząć również uprawiać hazard, traktując go jako alternatywne źródło pobudzenia, podniecenia lub łagodzenia negatywnych stanów emocjonalnych. Uprawianie hazardu lub granie w gry wideo staje się atrakcyjnym zajęciem, ponieważ zaspokaja biologiczną potrzebę podniecenia lub relaksu i pozwala na ucieczkę od rzeczywistości (King i współ., 2012). Osoby z trudnościami w regulacji emocji mogą się angażować w zachowania, takie jak granie w gry wideo czy hazardowe, aby regulować własne stany emocjonalne (McBride, Derevensky, 2016).

      Badania pokazują, że osoby grające w gry hazardowe, z tych samych powodów sięgają po gry mające element społecznościowy (social games). Chcą doświadczyć tych samych emocji, których doświadczają grając w gry hazardowe, np. ekscytacji, zabawy, współzawodnictwa, załagodzenia stresu (Teichert i współ., 2017).

      Granie w gry wideo może być związane z posiadaniem fałszywych oczekiwań wobec stopnia kontroli nad grami hazardowymi, zwłaszcza elektronicznymi formami hazardu. Ponieważ wiele gier wideo wymaga umiejętności i obrania jakiejś strategii, niektóre osoby mogą nabrać przekonania, że przez praktykę grania w gry wideo posiedli wystarczające umiejętności pozwalające na odniesienie sukcesu w grze hazardowej. Gracze mogą również nabierać takich przekonań, podejmując grę hazardową bez stawiania realnych pieniędzy. Tego typu gry często błędnie określają szanse na wygraną, np. niektóre kasyna online mają „darmowe gry”, które, jak wykazano, zawyżają szanse na wygraną (King i współ., 2012). Badania pokazują, że środowisko online sprzyja podejmowaniu ryzyka oraz osłabieniu kontroli (Gainsbury i współ., 2016).

    2. Rozwój technologii

      Rozwój technologiczny w obszarze IT nie tyle zmienił środowisko (content) gier, np. poprzez oferowanie wyszukanych i wciągających obszarów, ile przyczynił się do zmiany sposobu, w jaki gracze grają w gry wideo (sposobu grania). Obecnie coraz większą popularnością cieszą się gry w sieci oraz współzawodnictwo z innymi graczami (Macey, Hamari, 2017).

      Gry wideo i gry hazardowe wydają się coraz bliższe sobie. Hazard jest stale digitalizowany i obecny w coraz większej liczbie gier online, a gry wideo coraz częściej zawierają elementy tradycyjnych gier hazardowych. Ponadto obecność gier wideo i gier hazardowych na tych samych stronach internetowych sprawia, że ich dostępność jest większa. Rozwój technologiczny i umożliwienie obstawiania zakładów online dotyczących rywalizacji w ramach e-sportu stanowi kolejny przykład coraz ściślejszego powiązania gier i hazardu (Molde i współ., 2019).

    3. Mechanika gry

      Coraz popularniejsze modele biznesowe oparte na oferowaniu grania w gry wideo za darmo oraz włączaniu elementów społecznościowych wprowadziły do gier elementy hazardowe (Macey, Hamari, 2017). Wiele gier wideo oferuje nagrody pieniężne, koncentruje się na wygranych i pieniądzach, ale bez ich wypłat fizycznych (przelewów na konto). Poza tym w grach wideo zawarte są elementy mechaniki hazardu (zakładów losowych), gdzie gracz ponosi ryzyko związane z grą. Podobnie niektóre gry hazardowe zawierają aspekty społecznościowe, takie jak interaktywność i gra zespołowa oraz elementy wymagające umiejętności przydatnych w grach wideo (Teichert i współ., 2017).

      Gry zawierające element społecznościowy, które polegają na wchodzeniu w interakcje (social network games), są najczęściej darmowe i nie pozwalają na otrzymywanie realnych pieniędzy za osiągnięcia. Jednak użytkownicy mogą poprawiać swoje wyniki, przeznaczając na to realne środki. Tego rodzaju gry są najczęściej połączone z serwisami społecznościowymi. Zachęcają one użytkowników do interakcji, jednak nie jest to element niezbędny. Jednym z najpopularniejszych typów gier zawierających element społecznościowy są gry symulujące gry hazardowe – kasyno, zakłady sportowe itp. (social casino games). Gry hazardowe online, zawierające elementy społecznościowe, replikują zasady obowiązujące w realnych grach hazardowych, np. wyniki zakładów bukmacherskich, element losowości, są darmowe, a wygrane są wypłacane w walucie, która poza grą nie ma żadnej wartości. Tak więc chociaż przypominają gry hazardowe, nie są według prawa tak klasyfikowane ani regulowane (Gainsbury i współ., 2016).

    4. Wirtualne środki

      Rozwój wirtualnych pieniędzy oraz możliwość zakupu towarów w sieci przyczynił się do powstania większych trudności w identyfikacji przez użytkowników elementów podobnych do hazardu w grach wideo. Użytkownik nie musi wykorzystywać prawdziwych pieniędzy, aby móc uiścić płatność w grze. Może to zrobić wirtualną walutą (Macey, Hamari, 2017).

    5. Normalizacja zachowań związanych z hazardem

      Osoby, które grają w gry zawierające elementy hazardu, np. gry typu social casino games, postrzegają hazard jako zachowanie akceptowalne, będące elementem codziennej aktywności, przez co rozwijają do niego pozytywne nastawienie przeniesione z pozytywnych doświadczeń z grami (Jacques i współ., 2016).

      Oprócz tego obecność gier zawierających elementy hazardu na portalach społecznościowych, np. Facebook, przyczynia się do zapoznania się z tymi grami i do większej ich akceptacji. Większość gier dostępnych na Facebooku (54% spośród 100 najpopularniejszych wśród użytkowników) zawiera elementy hazardu. Stanowi to dodatkowy element, który może zachęcać do grania w gry hazardowe i narażać użytkowników na rozwój problemów. Najczęściej zawartość gier nawiązuje do grania na automatach. Ta gra hazardowa jest atrakcyjna w oczach użytkowników, a jednocześnie powoduje więcej szkód niż inne formy hazardu (Jacques i współ., 2016).

      Również ten sam operator gier wideo i gier hazardowych sprawia, że gracze mają trudności w odróżnieniu, do której kategorii należy ich gra. Operatorzy tego typu gier są świadomi, że oferowanie przez nich podobnych gier wideo i gier hazardowych sprawia, że użytkownicy są bardziej do nich przywiązani (Jacques i współ., 2016).

    6. E-sport

      Istnieje wiele definicji e-sportu. Jedną z nich zaproponował Whalen (2013), opisując tę dziedzinę jako zorganizowane, często mające charakter współzawodnictwa, pokazy grania. Wraz z pojawieniem się e-sportu rodzi się motywacja finansowa do grania (Griffiths, 2017). Inne powody grania to pobudzenie, poszukiwanie wyzwań, chęć współzawodniczenia i poszukiwanie interakcji z innymi (Sherry i współ., 2006).

      E-sport ma cechy tradycyjnego sportu, a prowadzony jest w świecie gier komputerowych. Wszystko odbywa się w świecie wirtualnym, jednak obowiązują podziały na ligi i turnieje − jak w tradycyjnych rozgrywkach sportowych. W e-sporcie gry wideo są środowiskiem, gdzie odbywa się rozgrywka, a przejawem usportowienia (sportyfikacji) grania w gry komputerowe jest jego profesjonalizacja, wprowadzanie regulaminów rozgrywek, społeczności kibiców (fanów), transmisji telewizyjnych oraz elementów hazardu, takich jak możliwość robienia zakładów (Macey, Hamari, 2019). Zakłady mogą przybrać tradycyjną formę, kiedy to gracze obstawiają wynik rozgrywki, jednak w przypadku e-sportu istnieje możliwość, aby to sami zawodnicy robili zakłady w rozgrywkach, w których uczestniczą (player-versus-player).

      Griffiths (2017) postawił pytanie o podobieństwo między e-sportem a hazardem. Już w roku 1991 porównywał on granie na automatach do grania w gry komputerowe, wskazując na takie podobieństwa, jak: podobna charakterystyka demograficzna grup, charakterystyka samych gier i grania, podobne postrzeganie umiejętności potrzebnych do grania i podobne skutki nadmiernego grania. Na razie niewiele badań przeprowadzono na temat podobieństw pomiędzy e-sportem i hazardem.

    7. Loot box

      W wielu nowoczesnych grach użytkownicy mogą dokonywać mikropłatności w celu otwierania skrzynek z przedmiotami (loot box), których zawartość jest dobierana losowo. Oznacza to, że gracz, uiszczając opłatę za ich otwarcie, nie wie, co w nich będzie. Na przykład może się w nich znaleźć bardzo rzadki przedmiot, który poprawi wyniki gracza, jednak może to być także przedmiot zupełnie zwykły, który nie przyniesie graczowi żadnych korzyści. Przykładem tradycyjnej gry hazardowej, która ma charakter loot box, są zdrapki (Zendle, Cairns, 2019).

      Płatności za możliwość otwarcia skrzynki są przede wszystkim dokonywane przy użyciu rzeczywistych pieniędzy. Jednak w grze dostępne są również „bezpłatne” skrzynki, które można otworzyć za pomocą waluty wykorzystywanej w danej grze lub jako nagrodę za osiągnięcia w grze. Te gry, w których dostępne są darmowe skrzynki, umożliwiają graczom zakup kolejnych − za prawdziwe pieniądze. Część gier uniemożliwia wymianę przedmiotów pozyskanych ze skrzynek, jednak są również takie, które to dopuszczają. W tej sytuacji gracz może wymienić uzyskany przedmiot na realne pieniądze bądź na inne przedmioty. W tym celu działają różne platformy handlowe powiązane z grą bądź znajdujące się poza nią (Macey, Hamari, 2019).

      Istnieje wiele podobieństw między loot boxami a hazardem, przede wszystkim związanych z ich losową naturą. Te podobieństwa mogą sprawiać, że osoby, u których występują zaburzenia hazardowe, wydają duże kwoty na kupowanie skrzynek w grach wideo, podobnie jak wydawaliby je na granie w gry hazardowe (Zendle, Cairns, 2018).

    8. Liberalizacja prawa hazardowego i rozwój hazardu online

      Czynnikami, które sprzyjają przechodzeniu od grania w gry komputerowe do grania w gry hazardowe, jest coraz powszechniej obserwowana liberalizacja prawa hazardowego, zwiększająca między innymi dostępność gier hazardowych w internecie oraz na urządzeniach mobilnych (Macey, Hamari, 2017).

      Oprócz tego, problemem jest regulacja prawna gier internetowych zawierających elementy hazardu oraz gier, które mogą zachęcać do przechodzenia od grania w gry komputerowe do grania w gry hazardowe. Na przykład niektóre gry hazardowe online, mające komponent społecznościowy (social casino games), wykraczają poza zakres regulacji charakterystycznych dla gier wideo i wymagają regulacji właściwej dla gier hazardowych.

      Regulacja gier hazardowych online jest niezwykle ważna zarówno dla konsumentów, jak i operatorów. Produkty sklasyfikowane jako gry hazardowe podlegają dużej liczbie regulacji prawnych, a także opłat licencyjnych i podatków. Dla porównania, gry online podlegają niewielu ograniczeniom dotyczącym produktów konsumenckich (Teichert i współ., 2017).

    9. Zwiększająca się dostępność gier hazardowych

      W dzisiejszym świecie nie trzeba poszukiwać licencjonowanych miejsc, w których można uprawiać hazard. Można to robić bez problemu za pośrednictwem internetu w komputerze lub telefonie (Griffiths, 2007) czy za pośrednictwem telewizji interaktywnej (Griffiths, 2017). Można też uprawiać hazard, który jest częścią gier wideo (McMillen i Grabosky, 1998). Młodzi ludzie z racji tego, że doskonale orientują się w nowych technologiach, są szczególnie eksponowani na ofertę hazardową.

      Na dostępność gier hazardowych ma wpływ również możliwość uprawiania hazardu bez użycia pieniędzy. McBride i Derevensky (2009) stwierdzili, że 75% dorosłych hazardzistów, którzy uprawiali hazard, grało w gry typu hazardowego bez użycia pieniędzy. Istnieją wersje online tradycyjnych gier hazardowych, w których nie wygrywa się pieniędzy. Jednak gracze mają możliwość wygrywania dużych kwot wirtualnych środków. Gracze, grając w sieciach, konkurują między sobą, co podsyca zainteresowanie tymi grami.

    Związek między graniem w gry komputerowe i większym rozpowszechnieniem uprawiania hazardu

    1. Granie w gry komputerowe przyczynia się do rozwoju zaburzeń hazardowych

      Sanders i Williams (2018) badali zależność między graniem w gry wideo i hazardem, poddając analizie dane uzyskane z badania na próbie 3942 Kanadyjczyków. 78,5% osób deklarujących granie w gry wideo w roku poprzedzającym badanie, zadeklarowało granie w gry hazardowe, podczas gdy 70,7% hazardzistów mówiło o graniu w gry wideo. Problemowi gracze obu typów gier mieli podobne charakterystyki demograficzne, więcej zaburzeń psychicznych i wyższy poziom impulsywności. Jednak problemowi gracze w gry wideo byli młodsi, mniej impulsywni, rzadziej mieli zaburzenia używania substancji, za to częściej cierpieli na depresję. Pomimo wspólnych cech, zjawisko nakładania się obydwu populacji ma umiarkowany zasięg: 10,5% z 466 problemowych hazardzistów miało problem z graniem w gry komputerowe, a 24,1% spośród 203 problemowych użytkowników gier wideo doświadczało również problemowego grania w gry hazardowe.

      Mallorquí-Bagué i inni (2017) porównali 261 osób z zaburzeniami grania w internecie z 27 osobami z zaburzeniami hazardowymi. Obie grupy reprezentowały wyższy wskaźnik symptomów psychopatologicznych, niż obserwowany jest w populacji generalnej. Pierwsza grupa była jednak młodsza, jej członkowie częściej pozostawali bez pracy i byli singlami. Rzadziej mieli zaburzenia hazardowe, ale mieli wyższy wskaźnik BMI.

      Około 1/5 (19,4%) graczy w gry zawierające elementy hazardu z grupy social casino games jednocześnie uprawiała hazard z użyciem realnych pieniędzy. Częściej byli to mężczyźni (25,9% w porównaniu do 14,2% kobiet) oraz osoby młodsze i te, które w domu posługiwały się innym językiem niż język angielski (badanie było prowadzone w Australii). Respondenci z wykształceniem wyższym (34,6%) oraz studenci (27,5%) częściej uprawiali hazard w wyniku wcześniejszego grania w gry wideo zawierające elementy hazardu niż osoby z niższym wykształceniem (14,9%). Osoby, które z powodu grania w gry wideo z grupy social casino games uprawiały hazard, były bardziej skłonne do angażowania się w jego każdą formę, z wyjątkiem gier losowych. Częściej uprawiali również gry hazardowe online oraz byli znacznie bardziej narażeni na wystąpienie problemowego grania (Gainsbury i współ., 2016).

      Gainsbury i współ. (2016) przytaczają badania, pokazujące, że młodzież grająca w gry zawierające elementy hazardu, w tym gry symulujące gry hazardowe (social casino games), wykazuje większe ryzyko, że w przyszłości będzie się angażować w hazard i doświadczać problemów hazardowych. Inne badania przytaczane przez autorów pokazują, że osoby, które uprawiają hazard online i grają w gry symulujące hazard, w większym stopniu angażowały się w hazard. Badania longitudinalne prowadzone w USA, pokazały, że wśród 409 graczy sięgających po gry symulujące gry hazardowe, którzy nigdy nie uprawiali hazardu, jedna czwarta zaczęła grać w gry hazardowe. Dokonywanie mikropłatności było jedynym istotnym statystycznie predykatorem przechodzenia z gier do hazardu.

      W badaniu Macey i Hamari (2019) zaobserwowano, że widzowie, którzy są mocno zaangażowani w e-sport, chętniej biorą udział w grach hazardowych niż ci, którzy są mało lub umiarkowanie zaangażowani. Oznacza to, że istnieje związek między oglądaniem rozgrywek mających charakter e-sportu ze zwiększoną aktywnością hazardową. W tym samym badaniu autorzy zauważyli, że liczba respondentów, którzy zadeklarowali, że nie płacili za otwieranie skrzynek loot box, była niewielka. Jednocześnie stwierdzono, że znaczny odsetek (30,8%) korzysta z dodatków służących do personalizacji postaci i przedmiotów (skins) w celu uprawiania hazardu. Wśród osób, które płaciły za otwieranie skrzynek, odsetek tych, którzy następnie używali wymienionych dodatków w celu uprawiania hazardu, był dwukrotnie wyższy i wynosił 68,4%. Loot boxy są głównym źródłem pozyskiwania „skinów”, co jest dowodem na istnienie silnego związku między otwieraniem skrzynek i uprawianiem hazardu.

      Zendle i Cairns (2018) dostrzegli, że istnieje silny związek między hazardem problemowym a używaniem loot boxów w grach wideo. Im bardziej zaawansowany problem z graniem, tym respondenci wydawali więcej pieniędzy na skrzynki. Najmniej wydawali gracze, u których nie występowały zaburzenia hazardowe, w dalszej kolejności gracze z lekkimi zaburzeniami, osoby z umiarkowanymi zaburzeniami hazardowymi, a problemowi hazardziści wydawali najwięcej. Potwierdzają to wyniki kolejnych badań Zendle i Cairns (2019), gdzie osoby, u których nie występowały zaburzenia hazardowe, wydawały średnio miesięcznie 11 dolarów amerykańskich, osoby z lekkimi zaburzeniami wydawały około 22 dolarów, osoby z umiarkowanymi zaburzeniami hazardowymi wydawały około 28 dolarów, a problemowi hazardziści ponad 38 dolarów. Związek między występowaniem zaburzeń hazardowych i korzystaniem z loot boxów jest silniejszy niż w przypadku występowania zaburzeń hazardowych i depresji czy używania narkotyków. Jest porównywalny do współwystępowania zaburzeń hazardowych z uzależnieniem od alkoholu. Autorzy konkludują, że loot boxy mogą być furtką do rozwoju zaburzeń hazardowych wśród graczy w gry wideo. Jednak może być też tak, że już istniejące problemy z hazardem powodują, że ludzie wydają więcej pieniędzy na skrzynki. W takim przypadku obecność loot boxów w grach byłaby okazją dla operatorów gier do wykorzystania poważnych problemów psychologicznych swoich klientów w celu uzyskania ogromnych zysków pieniężnych (Zendle, Cairns, 2019).

      Adachi i Willoughby (2013) zajęli się problemem agresji w powiązaniu z graniem w gry komputerowe i graniem w gry hazardowe oparte na zasadach współzawodnictwa. Młodzi ludzie w wieku 14-17 lat (n=1492) byli na przestrzeni czasu pytani o ich granie, a także zachowania agresywne. Osoby, które reprezentowały wyższy poziom grania zarówno w gry wideo, jak i hazardowe charakteryzował wyższy stopień agresji. Również osoby z wyższym poziomem agresji częściej sięgały po gry.

      Walther i współpracownicy (2012) do porównań włączyli również używanie substancji. Przeprowadzili oni badanie na próbie 2553 młodych ludzi (12-15 lat). Ich analizy wykazały, że o ile istnieje pozytywna korelacja między używaniem alkoholu, tytoniu i marihuany, o tyle korelacja pomiędzy problemowym graniem w gry i problemowym hazardem jest mniejsza. Problemowe granie w gry komputerowe współwystępowało z używaniem konopi, podczas gdy hazard współwystępował z używaniem wszystkich trzech substancji. Analiza wieloczynnikowa wykazała, że wysoka reaktywność/impulsywność pozostawała w związku zarówno z używaniem substancji, jak i graniem w gry komputerowe i hazardem. Specyficzne dla graczy komputerowych były agresja, ADHD, niska samoocena, fobia społeczna. W konkluzjach autorzy stwierdzają, że osoby uprawiające hazard mają bardziej zbliżone charakterystyki do osób używających substancji psychoaktywnych.

    2. Granie w gry komputerowe nie musi przyczyniać się do rozwoju zaburzeń hazardowych

      Badanie przeprowadzone w Australii, które diagnozowało powiązania pomiędzy hazardem a graniem w gry wideo, przyniosło rezultaty świadczące o tym, że związki między nimi nie są tak silne jak początkowo sądzono (Forrest, King, Delfabbro, 2016). Autorzy na bazie ustaleń z poprzednich badań postawili hipotezę, że wraz ze wzrostem częstotliwości grania w gry wideo może wzrastać zaangażowanie w gry hazardowe. Jednak częstotliwość grania w gry hazardowe nie korelowała statystycznie istotnie z częstotliwością uprawiania hazardu, niezależnie, czy z użyciem pieniędzy, czy bez ich użycia, np. możliwość grania za zdobyte wcześniej w grze punkty. Podobnie badania Macey i Hamari (2017), których celem była ocena związku między zaangażowaniem w gry wideo, e-sport a uprawianiem hazardu. Wyniki pokazują, że dopiero granie w gry wideo, które zostało ocenione jako problemowe, miało mały związek z występowaniem zaburzeń hazardowych. Z kolei zaangażowanie w e-sport jest silnie związane ze zwiększonym korzystaniem z gier hazardowych online oraz gier zawierających elementy hazardu oraz umiarkowanie związane z rozwojem problemowego hazardu. Zdaniem autorów badania wyniki wskazują, że współczesne gry wideo same w sobie nie przyczyniają się do rozwoju zaburzeń hazardowych. Ponadto autorzy kwestionują twierdzenie, że problemowe granie i hazard problemowy są powiązane. Zamiast tego wydaje się, że gry wideo są po prostu narzędziem, podobnie jak wiele innych działań, wykorzystywanym w celu zaspokojenia konkretnych potrzeb wynikających z uprawiania hazardu (Macey i Hamari, 2017).

    Podsumowanie

    Na świecie coraz więcej badań poświęconych jest ocenie związków między graniem w gry wideo i rozwojem zaburzeń hazardowych. Ich celem jest często identyfikacja determinantów odpowiedzialnych za ryzyko wystąpienia zaburzeń oraz przechodzenia z grania w gry komputerowe do grania w gry hazardowe. Na podstawie przeglądu literatury zidentyfikowano szereg czynników przyczyniających się do zwiększenia częstotliwości grania w gry komputerowe i hazardowe. Zaliczają się do nich te związane z możliwością zaspokajania potrzeb emocjonalnych, w celu odprężenia się, rozwojem nowych technologii, mechaniką gry, pojawieniem się wirtualnych środków płatniczych ułatwiających robienie zakupów, normalizacją zachowań związanych z hazardem. Są też takie czynniki, które związane są z rozwojem e-sportu i loot boxów, liberalizacją prawa hazardowego, rozwojem hazardu w internecie, a przez to zwiększającym się dostępem do tego typu gier.

    Jest wiele badań wskazujących na związek między graniem w gry komputerowe a większym rozpowszechnieniem w granie w gry hazardowe oraz rozwojem zaburzeń hazardowych. Związek ten jest wyjaśniany poprzez występowanie podobnych cech między graniem a hazardem oraz występującymi zaburzeniami poznawczymi, np. nadmiernie rozwiniętym poczuciem kontroli.

    Na podstawie przeglądu literatury można sformułować rekomendacje, których celem byłoby ograniczenie ryzyka przechodzenia od grania w gry wideo do grania w gry hazardowe. Należy opracować strategię profilaktyczną podnoszącą świadomość, informującą i edukującą na temat hazardu i zaburzeń hazardowych oraz związków z graniem w gry wideo. Strategia powinna uwzględniać objawy występowania zaburzeń hazardowych oraz wynikające z grania w gry wideo. Szczególny nacisk należy położyć na gry wideo, ponieważ ten sposób spędzania czasu jest bardziej rozpowszechniony niż hazard. Operatorzy gier muszą położyć większy nacisk na odpowiedzialność społeczną za strategie marketingowe, których celem jest sprzedaż gier oraz zachęty do zakupów w grze. W przypadku gier społecznościowych należy wprowadzić bardziej rygorystyczne środki weryfikacji wieku, szczególnie tam, gdzie młodzież ma dostęp do gier zawierających elementy hazardu, nawet jeśli te gry wykorzystują jedynie wirtualną walutę. Rodzice muszą również wziąć na siebie odpowiedzialność za umożliwienie dzieciom grania w gry społecznościowe lub instalowania gier na telefon. Rodzice powinni nadzorować wszystkie aplikacje instalowane na telefonach dzieci, nie udostępniać haseł do sklepów internetowych, usuwać zachowane w historii telefonu numery kart kredytowych i debetowych oraz rozmawiać z dziećmi o zakupach dodatków w grach.

    Bibliografia jest dostępna w redakcji.

  • Dostępność lecznictwa psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży

    Dane dotyczące liczby dzieci i młodzieży wykazującej zaburzenia psychiczne w stopniu wymagającym pomocy profesjonalnej są zbliżone w wielu krajach i dotyczą około 10% tej populacji. W Polsce odsetek ten wynosi co najmniej 9%, co oznacza, że pomocy systemu lecznictwa psychiatrycznego i pomocy psychologicznej wymaga około 630 tys. dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia1. Niepokojące są dane dotyczące prób samobójczych podejmowanych przez osoby niepełnoletnie w Polsce. Drugą najczęstszą przyczyną zgonów wśród nastolatków są samobójstwa. Co więcej, wzrasta liczba prób samobójczych wśród niepełnoletnich (w wieku 7–18 lat)2. W 2019 roku wyniosła ona 951, rok wcześniej 772, w 2017 roku 730. Łącznie, w okresie 2017–2019, było 2453 zamachów samobójczych, w tym 311 zakończonych zgonem (13%).

    Dane z raportu Najwyższej Izby Kontroli

    W ocenie ogólnej przeprowadzonej kontroli3 Najwyższa Izba Kontroli stwierdza, że system lecznictwa psychiatrycznego dzieci imłodzieży nie zaspokaja w pełni potrzeb tej populacji pacjentów oraz nie zapewnia kompleksowej i powszechnie dostępnej psychiatrycznej opieki zdrowotnej.

    Rys. 1. Rozmieszczenie na terenie kraju oddziałów i łóżek psychiatrycznych

    Źródło: Opracowanie własne NIK na podstawie danych MZ.

    W okresie objętym kontrolą, w pięciu województwach nie funkcjonował żaden oddział psychiatryczny dzienny4, a w województwie podlaskim brakowało całodobowego, stacjonarnego oddziału dla dzieci i młodzieży. Zmniejszyła się również między 2018 a 2019 rokiem liczba świadczeniodawców udzielających ambulatoryjnych świadczeń psychiatrycznych5. Jednocześnie dostępność tej formy opieki dla dzieci i młodzieży była zależna od miejsca zamieszkania, utrudniona w małych miastach i na wsi.

    Według standardu WHO (2005 rok) dla kraju o średnim poziomie dochodów liczba psychiatrów dziecięcych powinna wynosić: 1 psychiatra na 10 tys. dzieci i młodzieży. Natomiast w Polsce wskaźnik liczby lekarzy psychiatrów dzieci i młodzieży na 10 tys. tej populacji był dwa razy niższy i wyniósł 0,51 (według stanu na dzień 31 grudnia 2018 roku). Bardzo zróżnicowane było przy tym rozmieszczenie lekarzy psychiatrów dzieci i młodzieży na terenie kraju, co pokazuje wykres 1.

    Wykres 1. Wskaźnik liczby psychiatrów dzieci i młodzieży przypadających na 10 tys. małoletnich (według stanu na 31 grudnia 2018 roku)

    Reforma ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży

    Dane z raportu NIK pokazują potrzebę zdecydowanej poprawy sytuacji w profilaktyce oraz w terapii adresowanej do dzieci i młodzieży. Ministerstwo Zdrowia – już po zakończeniu kontroli NIK – rozpoczęło wdrażanie reformy, która buduje od nowa psychiatrię dzieci i młodzieży6.

    Nowy model systemu ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży składa się z trzech poziomów referencyjnych.

    Rys. 2. Poziomy referencyjne

    Pierwszy poziom to Ośrodki Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży, w których nie pracowaliby lekarze, ale psycholodzy, psychoterapeuci i terapeuci środowiskowi. Pacjenci mogą skorzystać z oferty tych ośrodków bez skierowania lekarskiego. Ośrodki będą udzielać pomocy tym dzieciom, które nie potrzebują diagnozy psychiatrycznej lub farmakoterapii. Pierwsze ośrodki pierwszego stopnia referencyjnego zostały uruchomione 1 kwietnia 2020 roku. Ministerstwo Zdrowia planuje, aby docelowo w każdym powiecie lub grupie powiatów funkcjonował taki ośrodek.

    W ośrodkach drugiego poziomu − Centrach Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży − pracować będzie lekarz psychiatra, a pacjenci wymagający intensywniejszej opieki będą mogli skorzystać ze świadczeń w ramach oddziału dziennego. Jeden taki ośrodek obejmowałby wsparciem kilka sąsiadujących ze sobą powiatów.

    Na trzecim, najwyższym poziomie referencyjności funkcjonować będą Ośrodki Wysokospecjalistycznej Całodobowej Opieki Psychiatrycznej. W takich ośrodkach pomoc znajdą pacjenci wymagający najbardziej specjalistycznej pomocy, w szczególności osoby w stanie zagrożenia życia i zdrowia, przyjmowani w trybie nagłym. W każdym województwie funkcjonować będzie co najmniej jeden taki ośrodek.

  • Trudności w leczeniu osób ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania substancji psychoaktywnych

    Leczenie osób ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania alkoholu lub narkotyków może mieć trudniejszy przebieg. Oznacza to zwiększoną liczbę epizodów nawrotu i większą trudność w wyjściu z uzależnienia w porównaniu z osobami z tylko jednym zaburzeniem. Problemy w terapii wiążą się z brakiem wewnętrznych i zewnętrznych zasobów u pacjentów, na których specjaliści mogliby oprzeć proces zdrowienia. Współwystępowanie zaburzeń wyzwala cięższy przebieg choroby, objawy nakładają się na siebie i obniżają zdolność wychodzenia z choroby.

    Wprowadzenie

    Koncept współwystępowania odnosi się do zaburzeń, których symptomy występują w tym samym czasie bądź do zaburzeń pojawiających się niezależnie podczas całego życia (Petry 2005). Zaburzenia związane z używaniem środków psychoaktywnych i zaburzenia hazardowe zostały zdefiniowane w DSM-5 jako część tej samej kategorii zaburzeń − używania substancji i nałogów. Stało się tak, ponieważ mają one wiele cech wspólnych, np. rosnąca tolerancja i objawy odstawienne.

    Osoby z zaburzeniami hazardowymi często piją alkohol lub używają narkotyków. Wspólne motywy angażowania się w te aktywności dają możliwe wyjaśnienia dla związku między hazardem a używaniem substancji. Wiele modeli motywacyjnych argumentuje, że pragnienie zmiany nastroju, tj. ograniczenie negatywnych efektów różnych zdarzeń lub wywołanie euforii bądź podniecenia, mogą być przyczyną rozwoju różnych zachowań uzależniających, w tym zaburzeń hazardowych i wynikających z używania alkoholu lub narkotyków. Osoby z zaburzeniami hazardowymi i uzależnione od substancji mają trudności z regulacją emocji, lękiem i depresją.

    Rozpowszechnienie współwystępowania zaburzeń hazardowych i zaburzeń wynikających z używania substancji psychoaktywnych jest stosunkowo wysokie (Spunt, 2002), jednak nierozpoznane, ponieważ pacjenci nie demonstrują symptomów zaburzeń hazardowych podczas leczenia skoncentrowanego na terapii uzależnienia od alkoholu bądź narkotyków (Séguin i współ., 2010). Badania prowadzone w populacjach klinicznych, w placówkach leczenia uzależnienia od substancji psychoaktywnych, pokazują, że między 40 a 70% pacjentów przejawiało minimum jedno dodatkowe zaburzenie psychiczne. Zaburzenia hazardowe występują od 4 do 10 razy częściej w grupie osób nadużywających alkoholu lub narkotyków niż w populacji generalnej (Lorains i współ., 2011).

    Wiele osób z zaburzeniami hazardowymi nie podejmuje leczenia; jedynie 7-12% osób z zaburzeniami hazardowymi decyduje się podjąć terapię. Częściej leczenie podejmują osoby, u których współwystępują zaburzenia psychiczne i zaburzenia hazardowe niż osoby tylko z jednym zaburzeniem. Jest to związane z dotkliwością objawów wynikającą z występowania dwóch rodzajów zaburzeń. Wśród osób ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania substancji psychoaktywnych, które podejmują leczenie − 30% go nie kończy, a połowa z rezygnujących z leczenia robi to w ciągu pierwszych 10 dni.

    Osoby ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania alkoholu lub narkotyków uzyskują gorsze wyniki leczenia w porównaniu z pacjentami z tylko jednym zaburzeniem. Rezygnują z leczenia 2,5 razy częściej niż osoby z zaburzeniami hazardowymi (Milton i współ., 2002). Pacjenci ze współwystępującymi zaburzeniami mają zwykle cięższy przebieg choroby, poważniejsze konsekwencje zdrowotne i społeczne, więcej trudności i powikłań w leczeniu oraz gorsze wyniki leczenia niż pacjenci z pojedynczym zaburzeniem. Osoby ze współistniejącymi zaburzeniami są postrzegane przez klinicystów jako trudniejsze w pracy w porównaniu z osobami z tylko jednym zaburzeniem (Najavits, 2002). Leczenie współwystępowania wymaga odrębnego podejścia niż leczenie pojedynczo występujących zaburzeń, tymczasem w Polsce brakuje rekomendacji i procedur dotyczących tego problemu.

    Celem artykułu jest identyfikacja trudności w leczeniu osób ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania alkoholu lub narkotyków.

    Materiał i metoda

    W badaniu1 wykorzystano perspektywę badań jakościowych, technikę wywiadu semistrukturyzowanego. Badanie było prowadzone w dwóch polskich miastach – w Warszawie i we Wrocławiu. Próbę stanowiły osoby ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania substancji (alkoholu i narkotyków), jak również profesjonaliści z sektora leczenia – terapeuci zatrudnieni w placówkach leczenia uzależnienia od alkoholu i narkotyków oraz lekarze psychiatrzy.

    Dobór próby miał charakter celowy. Próba liczyła 65 respondentów, w tym 20 respondentów ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i uzależnionych od alkoholu, 20 respondentów ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i uzależnionych od narkotyków, 5 lekarzy psychiatrów, 10 terapeutów uzależnień zatrudnionych w placówkach leczenia uzależnienia od alkoholu i tyle samo terapeutów zatrudnionych w placówkach leczenia uzależnienia od narkotyków.

    Badanie uzyskało pozytywną zgodę Komisji Bioetycznej działającej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii (ref. 16/2015). Udział w badaniu był dobrowolny. Każdy respondent musiał wyrazić zgodę na udział w nim i podpisać stosowny formularz dotyczący tej kwestii. Było to warunkiem niezbędnym uczestnictwa w badaniu. Wywiady zostały oznaczone jedynie numerem, dane osobiste nie były zbierane. Respondenci nie otrzymywali gratyfikacji za udział w badaniu.

    Wyniki

    Zidentyfikowane trudności w leczeniu osób ze współwystępującymi zaburzeniami można zaklasyfikować do czterech kategorii: problemy z implementacją leczenia; nasilenie symptomów; problemy z utrzymywaniem abstynencji od używania substancji lub hazardu podczas leczenia oraz nasilenie współwystępującego zaburzenia w wyniku leczenia jednego z nich.

    Problemy z implementacją leczenia

    Jedną z trudności w leczeniu pacjentów ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania alkoholu lub narkotyków może być ukrywanie jednego z zaburzeń. Najczęściej są to zaburzenia hazardowe, które aż tak nie wpływają na wygląd zewnętrzny i zachowanie jak używanie alkoholu czy narkotyków. Przyznają się do tego sami pacjenci.

    W tej chwili hazard jest trudniejszy do leczenia, bardziej niż alkohol, bo to łatwiej ukryć. Porozpożyczałem wszystkie pieniądze, żeby nie mieć przy sobie.(GA1404MWAW2)

    Taką obserwację mają również profesjonaliści. Osoby ze współwystępującymi zaburzeniami często nie przyznają się do drugiego zaburzenia. Później w trakcie terapii, kiedy są pytani i nie mają wyjścia, mówią, że faktycznie mam problem z hazardem, za dużo gram lub biorę za dużo narkotyków i nie mogę się oprzeć.(PS1404KWAW)

    Czasami specjaliści nie rozpoznają zaburzeń hazardowych, ponieważ mogą nie mieć doświadczenia w ich leczeniu. Ponadto pacjenci mogą nie przyznać się do zaburzenia, ponieważ czerpią z niego korzyści psychologiczne i społeczne lub wstydzą się ujawnić kolejne zaburzenie. Ja myślę, że jeśli diagnoza jest postawiona w porę, to nie ma trudności w leczeniu osób ze współwystępującymi zaburzeniami. Ta terapia jest podobna. Problem w leczeniu pojawia się, gdy pomija się to współwystępujące zaburzenie, bo wtedy terapia nie pomoże. Jeśli zaburzenie zostanie wychwycone, będzie dobrze. Czasami pacjent nie zdaje sobie sprawy ze współwystępującego zaburzenia i nieświadomie, i bezrefleksyjnie odpowiada na pytania diagnostyczne, ponieważ uważa, że nie stanowi to problemu. A po jakimś czasie wracają i mówią, że coś jest nie tak z ich piciem. Są tacy pacjenci, bardzo rzadko, ale są. Mieliśmy takiego pacjenta, który przez osiem tygodni w oddziale dziennym zachowywał abstynencję od hazardu i pił. Policzył, ile może wypić, aby alkomat nie wskazywał stężenia alkoholu we krwi następnego dnia. Do leczenia wrócił po dwóch latach. (PS0106KWAW)

    Nasilenie symptomów

    Problemem w leczeniu osób ze współwystępującymi zaburzeniami jest słaba kontrola impulsów i emocji. Pacjenci nie wiedzą, jakie jest źródło ich impulsywności, mają problem z poradzeniem sobie z tym oraz z kontrolą emocji. W ich ocenie brak kontroli jest wynikiem współwystępujących zaburzeń. Nie kontroluję swoich emocji, widzę to najbardziej. Teraz często analizuję źródło tego, czy źródłem jest uzależnienie od narkotyków, czy zaburzenia związane z hazardem, w sensie mechanizm uzależnienia. (GN1205MWAW)

    Dla terapeutów uzależnień i lekarzy psychiatrów wyzwaniem w terapii jest brak zasobów wewnętrznych, na których mogliby oprzeć proces zdrowienia. Brak zasobów wewnętrznych może mieć związek z rozwojem zaburzeń w młodym wieku, co zahamowało rozwój emocjonalny. Jeśli pacjent boryka się ze współwystępującymi zaburzeniami, trudno jest znaleźć zdrowy obszar funkcjonowania, zasoby, które mogłyby być podstawą powrotu do zdrowia. W ich życiu jest więcej chaosu i zniszczenia. Trudniej jest mi znaleźć jego mocne strony i zasoby. (TN2204KWRO) Im młodszy pacjent i im wcześniej się uzależnił, tym trudniejsze jest leczenie. Rozwój emocjonalny jest zahamowany, pacjenci przestają się rozwijać, a czasami rozmawiając z pacjentem, który od 12. roku życia zażywa narkotyki, uprawia hazard, pije, łatwiej jest traktować go jak osobę, która ma 12 lat. Reaguje jak dziecko. Uzależnili się, a ich rozwój emocjonalny zatrzymał się. Nie ma nic, co możesz zbudować.(PS0106KWAW)

    Kumulacja problemów wywołanych hazardem lub używaniem substancji psychoaktywnych także wpływa na trudniejszy proces terapii. Kumulacja doświadczanych problemów życiowych jest również często przyczyną trudności w procesie terapeutycznym. (TA0812KWAW)

    Problemy z utrzymywaniem abstynencji od używania substancji lub grania

    Dla pacjentów utrzymanie abstynencji od grania w gry hazardowe było szczególnie trudne. Zaburzenia hazardowe były trudniejsze do przezwyciężenia w porównaniu z uzależnieniem od alkoholu lub narkotyków. Pacjenci ze współistniejącymi zaburzeniami związanymi z używaniem narkotyków twierdzili, że leczenie metadonem pomogło im radzić sobie z głodem, ale mieli większe problemy z kontrolowaniem zachowań związanych z hazardem. Okres używania narkotyków w moim życiu jest zamknięty, bo sobie z nim poradziłem. Tylko czasami biorę metadon, ale ostatnio, kiedy jestem w pracy, nie mogę. Kiedy biorę metadon, nie potrzebuję heroiny. Jedyny problem w moim leczeniu to hazard uprawiany na automatach. To nie jest normalne, że pracuję cały miesiąc i przez jedną lub dwie noce przeznaczam całą pensję na granie.(HN0812MWAW)

    W ocenie terapeutów trudnością w leczeniu osób ze współwystępującymi zaburzeniami jest większa liczba nawrotów w porównaniu z pacjentami z tylko jednym zaburzeniem. Jest to wyzwanie, ponieważ leczenie jest bardziej skomplikowane ze względu na pojawienie się nawrotów wywołanych hazardem, piciem lub używaniem narkotyków. Mam wrażenie, że bardziej destruktywni byli pacjenci, którzy mieli pełne objawy współistniejących zaburzeń hazardowych i uzależnienia. Dużo trudniej im przezwyciężyć nałogi, mają więcej nawrotów, a terapia jest znacznie trudniejsza. (TN0611KWAW)

    Nasilenie współwystępującego zaburzenia w wyniku leczenia jednego z nich

    Współwystępowanie zaburzeń jest cięższe dla pacjentów, ich objawy nakładają się, co obniża zdolność do wychodzenia z uzależnienia. Bardzo często zaburzenia te wzajemnie się wzmacniają i powodują, że stan psychiczny osoby uzależnionej i rokowanie co do terapii i trudności w terapii mogą być zwielokrotnione. Bardzo często to współwystępowanie problemów powoduje pogłębienie zaburzenia.(TA2104KWAW2)

    Podsumowanie

    W badaniu zidentyfikowano kilka trudności w leczeniu osób ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania alkoholu lub narkotyków odnoszących się do takich kategorii, jak problemy z implementacją leczenia, nasilenie symptomów, problemy z utrzymaniem abstynencji oraz nasilenie współwystępującego zaburzenia w wyniku leczenia jednego z nich.

    Wśród trudności z implementacją leczenia zidentyfikowano ukrywanie zaburzeń hazardowych przez pacjentów oraz nierozpoznawanie przez profesjonalistów współwystępujących zaburzeń podczas stawiania diagnozy. Słabą kontrolę nad impulsami, brak zasobów wewnętrznych i zewnętrznych oraz kumulację problemów wywołanych przez zaburzenia współistniejące można zaklasyfikować do kategorii trudności związanych z nasileniem objawów wynikających ze współistniejących zaburzeń hazardowych i zaburzeń związanych z używaniem alkoholu lub narkotyków. Te wyzwania terapeutyczne mogą być wywołane trudnościami w regulacji emocji, ponieważ badania pokazują, że patologiczni hazardziści mają z tym większe trudności (Jauregui i współ., 2016). Granie w gry hazardowe jest sposobem regulowania negatywnych emocji i konsekwencją obniżonej zdolności do samokontroli. Wśród osób z zaburzeniami hazardowymi częściej występują objawy zespołów lękowych i depresyjnych, które również nasilają trudności w leczeniu (Parhami i współ., 2014).

    Osoby ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania alkoholu i narkotyków mają większe trudności z utrzymywaniem abstynencji niż osoby tylko z jednym zaburzeniem. Kwestia tego, kiedy jedno zaburzenie ulegnie eskalacji z powodu leczenia drugiego, również była postrzegana jako wyzwanie w leczeniu. Modele motywacyjne zachowań mogących prowadzić do wystąpienia uzależnienia zakładają, że ludzie używają substancji, aby uzyskać pożądane rezultaty, np. regulować pozytywne i negatywne emocje. W takich przypadkach osoby ze współwystępującymi zaburzeniami mogą sięgać po substancje psychoaktywne bądź angażować się w hazard, ponieważ trudności w regulowaniu emocji wynikające z podjęcia terapii i konieczności utrzymywania abstynencji stają się nie do opanowania.

    W świetle dotkliwych konsekwencji, jakie wywołują objawy współwystępujących zaburzeń, kluczowe znaczenie ma skuteczne leczenie. Jednakże odpowiednio dobra terapia, na którą mogą liczyć osoby z tego typu zaburzeniami, jest bardzo rzadka (Sorsa i współ., 2017). Badania pokazują, że ograniczenia w leczeniu związane są głównie z kompetencjami profesjonalistów oraz strukturą i ofertą systemu. Jednym z ograniczeń jest leczenie pacjentów z podwójną diagnozą w krótkim czasie i w ramach standardowego modelu opieki przewidzianego dla osób, u których występuje tylko jedno zaburzenie. Kolejna trudność dotyczy braku wytycznych dla leczenia pacjentów ze współwystępującymi zaburzeniami, które mogą być cenne we wspieraniu profesjonalistów, gdy leczenie jest skomplikowane. Trzecia kategoria ograniczeń wiąże się z nieodpowiednią współpracą między specjalistami z ośrodków zdrowia psychicznego i ośrodków leczenia uzależnień. Czwarta trudność dotyczy niedostatecznego leczenia zaburzeń związanych z używaniem substancji (Pinderup, 2018).

    Wspomniane trudności w leczeniu mogą wiązać się z postrzeganiem osób z zaburzeniami hazardowymi i uzależnionych od alkoholu lub narkotyków jako jednorodnej grupy. W przypadku tego typu pacjentów wykorzystuje się w sposób uniwersalny podejście poznawczo-behawioralne (CBT), które jest skuteczne tylko w umiarkowanym stopniu. Jednak, jak pokazuje literatura, osoby z zaburzeniami hazardowymi i uzależnione od alkoholu lub narkotyków to grupy niejednorodne, wobec których należy implementować specyficzne oddziaływania oraz reagować na ich potrzeby, biorąc pod uwagę specyficzne podtypy pacjentów (Blaszczynski, Nower, 2002). Badania pokazują, że osoby z zaburzeniami hazardowymi, doświadczające cierpienia psychicznego, w większym stopniu korzystają z interwencji ukierunkowanych na specyficzne problemy psychologiczne oraz dostarczane im alternatywne dla uprawiania hazardu strategie radzenia sobie ze stresem i problemami emocjonalnymi. Z kolei gracze, którzy uzyskali niskie wyniki na skali chorób współwystępujących, wymagają najmniej intensywnych interwencji opartych na programach CBT. Młodzi ludzie ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania substancji powinni zostać objęci krótką interwencją z wykorzystaniem dialogu motywującego i poradnictwa w formie online. Osoby z wieloma zaburzeniami, które uzyskały wysokie wyniki na skali chorób współwystępujących, wymagają terapii integracyjnej, łączącej różne podejścia − intensywną terapię poznawczo-behawioralną, strategie kontroli impulsów, wspomagające oddziaływania psychologiczne i farmakoterapię (Suomi i współ., 2014). Heterogeniczność populacji osób z zaburzeniami hazardowymi i uzależnionych od alkoholu lub narkotyków wymaga rzetelnej i pogłębionej diagnozy, umożliwiającej dobór odpowiedniego leczenia.

    W wielu krajach Europy Zachodniej systemy opieki zdrowotnej są w trakcie reorganizacji lub zostały już zreorganizowane, aby lepiej odpowiadać na potrzeby pacjentów ze współwystępującymi zaburzeniami. Zmiany te mają na celu poprawę jakości i adekwatności leczenia. Jeśli chodzi o leczenie współwystępujących zaburzeń psychicznych, dłuższy czas leczenia, który jest elastycznie dopasowywany do potrzeb pacjentów, pozytywnie wpływa na skuteczność terapii. Również wytyczne dla profesjonalistów mogą być nieocenione we wspomaganiu leczenia osób ze współwystępującymi zaburzeniami. Badacze donoszą, że brak odpowiednich wytycznych utrudnia leczenie współwystępujących zaburzeń związanych z używaniem substancji, a jednocześnie może skutkować negatywnymi konsekwencjami dla pacjentów. Tym samym sugeruje się, aby jednym ze sposobów poprawy leczenia tego typu zaburzeń było zapewnienie aktualnych i kompleksowych wytycznych dla wszystkich pracowników danej placówki zajmującej się pomocą osobom z zaburzeniami psychicznymi (Pinderup, 2018). Lista rozwiązań przyczyniających się do poprawy jakości leczenia osób ze współwystępującymi zaburzeniami nie jest kompletna i z pewnością można zidentyfikować oraz wdrożyć wiele innych rozwiązań. Trudności zidentyfikowane w naszym badaniu mogą również mieć wpływ na dostosowanie oferty do tej konkretnej grupy klientów.

    Wnioski

    Na koniec należy jeszcze raz podkreślić, że leczenie osób ze współwystępującymi zaburzeniami hazardowymi i wynikającymi z używania alkoholu lub narkotyków może mieć trudniejszy przebieg. Oznacza to zwiększoną liczbę epizodów nawrotu i większą trudność w wyjściu z uzależnienia w porównaniu z osobami z tylko jednym zaburzeniem. Problemy w terapii wiążą się z brakiem wewnętrznych i zewnętrznych zasobów u pacjentów, na których specjaliści mogliby oprzeć proces zdrowienia. Współwystępowanie zaburzeń wyzwala cięższy przebieg choroby, objawy nakładają się na siebie i obniżają zdolność wychodzenia z choroby. Wyzwaniem w leczeniu tego typu pacjentów może być ukrywanie towarzyszącego zaburzenia oraz niezdiagnozowanie go przez specjalistów. Przyczyną ukrywania może być chęć utrzymania jednego zaburzenia i czerpanie z niego korzyści psychologicznych i społecznych. Pacjenci mogą również wstydzić się ujawnić drugie zaburzenie przed terapeutą lub innymi osobami, np. pozostałymi uczestnikami terapii. Świadomość trudności w terapii osób ze współwystępującymi zaburzeniami pozwala na poprawę jakości i skuteczności leczenia, zwiększa szansę na uzyskanie lepszej, dostosowanej do ich potrzeb pomocy.

  • Problem narkotyków i narkomanii na świecie – najnowsze raporty organizacji międzynarodowych

    W czerwcu i we wrześniu 2020 roku ukazały się dwa coroczne, międzynarodowe raporty dotyczące kwestii narkotykowych: UNODC z Wiednia oraz EMCDDA z Lizbony. W artykule zostaną przedstawione najważniejsze informacje z tych dwóch raportów.

    Sytuacja dotycząca narkotyków na świecie

    Według opublikowanego przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) najnowszego Światowego Raportu o Narkotykach1, około 269 mln ludzi używało narkotyków w 2018 roku, co stanowi wzrost o 30% w porównaniu z rokiem 2009, natomiast ponad 35 mln ludzi cierpi na zaburzenia wywołane używaniem narkotyków. Przedmiotem raportu jest również analiza wpływu pandemii COVID-19 na rynki narkotykowe. Wiemy, że obostrzenia związane z przekraczaniem granic oraz inne restrykcje doprowadziły do spadku podaży narkotyków na poziomie ulicy, co z kolei doprowadziło do wzrostu cen i większego zanieczyszczenia substancji znajdujących się w obrocie. Raport UNODC wskazuje, że wzrost bezrobocia oraz zmniejszenie szans na rynku pracy wskutek pandemii koronawirusa prawdopodobnie najboleśniej dotknie najbiedniejszych, czyniąc tę grupę społeczną podatną na używanie narkotyków, wpłynie również na przemyt i uprawę narkotyków w celach zarobkowych. − Cenę za światowy problem narkotykowy płacą grupy znajdujące się w trudnej sytuacji i wykluczone, młodzież, kobiety oraz osoby biedne. Kryzys wywołany COVID-19 i związana z tym zapaść gospodarcza pogłębiają zagrożenia związane z narkotykami. Systemy ochrony zdrowia i opieki społecznej znalazły się na krawędzi wydolności, a społeczeństwa zmagają się z coraz większymi trudnościami − stwierdziła dyrektor wykonawcza UNODC, Ghada Waly. – Oczekujemy od rządów większej solidarności i wsparcia w zwalczaniu przemytu narkotyków, przede wszystkim wobec krajów rozwijających się. Liczymy na to, że rządy zaproponują odpowiednie działania w zakresie przeciwdziałania narkomanii i chorobom pokrewnym, które będą oparte na dowodach naukowych, tak byśmy mogli osiągać cele zrównoważonego rozwoju, promować sprawiedliwość i nikogo nie zostawiać bez pomocy. Wskutek pandemii COVID-19 przemytnicy mogą poszukiwać nowych szlaków i metod dystrybucji. Prawdopodobnie wzrosną operacje przemytnicze prowadzone za pośrednictwem darknetu oraz usług pocztowych, pomimo faktu, iż międzynarodowa sieć dostaw pocztowych boryka się z poważnymi problemami. Pandemia wywołała również niedobory w podaży opioidów, co może powodować, że użytkownicy będą przerzucać się na substancje szerzej dostępne, takie jak alkohol, benzodiazepiny lub środki syntetyczne. Istnieje ryzyko pojawienia się bardziej szkodliwych wzorów używania, ponieważ niektórzy użytkownicy przestawiają się na częstsze przyjmowanie narkotyków drogą iniekcyjną. Kolejne skutki pandemii według raportu UNODC to ryzyko takiej samej reakcji rządów jak w przypadku kryzysu gospodarczego w roku 2008, kiedy to zredukowano środki budżetowe na zwalczanie narkotyków i narkomanii. W efekcie interwencje profilaktyczne wobec używania narkotyków oraz zachowań ryzykownych, jak również usługi lecznicze, dystrybucja naloxonu w celu kontroli i odwrócenia skutków przedawkowań opioidowych byłyby poważnie zagrożone. Zwalczanie przemytu i współpraca międzynarodowa mogą również stracić na znaczeniu, co tylko ułatwi przemytnikom ich działalność. Raport UNODC zwraca uwagę, że bieda, słabe wykształcenie oraz wykluczenie społeczne to nadal główne czynniki wzmacniające ryzyko wystąpienia zaburzeń związanych z używaniem narkotyków. Grupy znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej oraz wykluczone mogą napotykać przeszkody związane z dostępem do usług leczniczych wskutek dyskryminacji i stygmatyzacji.

    Trendy w zakresie używania narkotyków na świecie

    Przetwory konopi były najczęściej używanym narkotykiem w roku 2018 według raportu UNODC. Szacuje się, że około 192 mln ludzi używało wtedy tej kategorii substancji. Jednakże to opioidy pozostają najbardziej niebezpieczną grupą substancji. W ciągu ostatniego dziesięciolecia łączna liczba zgonów na skutek zaburzeń związanych z używaniem opioidów wzrosła o 71%. U kobiet odnotowano wzrost 92-procentowy, natomiast u mężczyzn 63-procentowy. W latach 2000−2018 konsumpcja narkotyków wzrastała dużo szybciej w krajach rozwijających się niż rozwiniętych. Adolescenci i młodzi dorośli stanowią największy odsetek użytkowników narkotyków. Jednocześnie młodzi ludzie są najbardziej narażeni na skutki działania narkotyków, ponieważ ich mózgi są cały czas w fazie rozwoju. W niektórych obszarach prawnych wpływ prawodawstwa legalizującego przetwory konopi nadal jest trudny do oceny, ale we wszystkich obszarach po dokonaniu legalizacji odnotowano wzrost częstego używania tej kategorii substancji. Na rynku popularniejsze są przetwory konopi o silniejszym działaniu. Przetwory konopi pozostają również głównym narkotykiem występującym w statystykach wymiaru sprawiedliwości. Na podstawie danych z 69 krajów za lata 2014–2018 szacuje się, że odpowiadały one za ponad połowę przestępstw popełnionych w związku z narkotykami.

    Zróżnicowana dostępność leków opioidowych do celów medycznych

    Raport UNODC wskazuje również, że kraje o niskim statusie ekonomicznym cierpią na poważne niedobory leków opioidowych wykorzystywanych do uśmierzania bólu i opieki paliatywnej. Ponad 90% wszystkich leków opioidowych do celów medycznych w roku 2018 stosowano w krajach o wysokim statusie ekonomicznym, co stanowi ok. 12% populacji globu, podczas gdy w krajach o niskim i średnim statusie, zamieszkiwanych przez 88% ogółu populacji świata, używano mniej niż 10% leków opioidowych. Dostęp do leków opioidowych zależy od kilku czynników, takich jak prawodawstwo, kultura, systemy opieki zdrowotnej oraz praktyki w obszarze przepisywania leków.

    Częstsze przechwytywanie dużych dostaw narkotyków

    Wiele wskaźników EMCDDA dotyczących najczęściej używanych substancji wskazuje na wysoką dostępność narkotyków. Wraz ze zmianami w zakresie produkcji coraz częstsze przechwytywanie dużych ilości kokainy, haszyszu i coraz większej ilości heroiny transportowanych drogą morską, często w kontenerach, budzi obawy związane z infiltracją przez zorganizowane grupy przestępcze logistycznych łańcuchów dostaw, szlaków żeglugowych i dużych portów. Według raportu EMCDDA2 w 2018 roku w Europie zgłoszono około 1,3 mln konfiskat narkotyków, najczęściej konfiskowano produkty z konopi indyjskich. W 2018 roku ilość haszyszu skonfiskowanego w Unii Europejskiej wzrosła do 668 ton z 468 ton w 2017 roku. Również w państwach, w których na ogół konfiskuje się niewielkie ilości marihuany, w 2018 roku zaobserwowano znaczący wzrost. Jednym z przykładów jest Belgia, gdzie skonfiskowana ilość 17,3 tony była 18 razy większa niż w poprzednim roku. Warto zwrócić uwagę, że ilość kokainy skonfiskowanej w Unii Europejskiej w 2018 roku była rekordowa – przechwycono 181 ton (138 ton w 2017 roku), z kolei ilość skonfiskowanej heroiny wzrosła do 9,7 tony, z 5,2 tony w 2017 roku. Na ten wzrost wpływ miały głównie duże pojedyncze konfiskaty przeprowadzone w porcie w Antwerpii. W 2017 i 2018 roku Turcja skonfiskowała około 17 ton heroiny rocznie (17,4 i 17,8 tony), osiągając najwyższy poziom od ostatnich dziesięciu lat.

    Kokaina w kontekście europejskiego problemu narkotykowego

    W 2018 roku liczba konfiskat kokainy oraz jej ilość były rekordowe – przechwycono ponad 181 ton tego narkotyku według raportu EMCDDA. Belgia, Hiszpania i Niderlandy są głównymi państwami, w których przechwytywane są duże ilości narkotyków. Wskaźniki wskazują na wysoką dostępność kokainy na rynku europejskim i oznaki wzrostu w krajach, w których wcześniej kokaina nie była popularna. Coraz więcej państw zgłasza używanie cracku, choć nadal nie jest to powszechne zjawisko w Europie. Czystość kokainy na poziomie detalicznym wzrastała niemal każdego roku, począwszy od 2009, a w 2018 roku osiągnięty został najwyższy poziom w ciągu ostatniej dekady. Wysoka czystość tego narkotyku oraz dane z ośrodków leczenia (nagłe przyjęcia, zgony związane z narkotykami) wskazują na to, że kokaina odgrywa obecnie bardzo istotną rolę wśród europejskich problemów narkotykowych. Wydaje się również, że rynek kokainy jest ważnym czynnikiem wpływającym na przemoc związaną z narkotykami. Trzy kraje: Belgia (53 tony), Hiszpania (48 ton) i Niderlandy (40 ton) odpowiadały łącznie za 78% skonfiskowanej w Unii Europejskiej w 2018 roku kokainy. Średnia czystość tej substancji na poziomie detalicznym wahała się od 23% do 87%, przy czym połowa krajów zgłosiła średnią czystość na poziomie od 53% do 69%. Czystość kokainy w Europie polepszała się w ciągu ostatniej dekady, podczas gdy jej cena detaliczna utrzymywała się na stabilnym poziomie. Analizę uzupełniają dane dotyczące używania kokainy z badań populacyjnych. Spośród 12 krajów, które prowadzą badania wśród młodych dorosłych (15-34 lata) od 2017 roku, 5 zgłosiło wyższe szacunki dotyczące używania narkotyków w ciągu ostatniego roku w porównaniu z poprzednim badaniem, a 7 przedstawiło szacowania na tym samym poziomie.

    Kolejnym źródłem informacji są dane z analizy ścieków na obecność metabolitów narkotyków. Spośród 45 miast, dla których dostępne są dane dotyczące występowania pozostałości kokainy w ściekach komunalnych za 2018 i 2019 rok, w 27 zgłoszono wzrost, w 10 sytuacja była stabilna, a w 8 odnotowano spadek pozostałości kokainy w ściekach komunalnych. Zwyżkowe tendencje długoterminowe obserwuje większość spośród 14 miast podających dane obejmujące okres 2011–2019.

    Warto przyjrzeć się danym dotyczącym zgłaszalności do leczenia z powodu kokainy. W okresie 2014−2018 liczba osób rozpoczynających po raz pierwszy leczenie uzależnienia w Europie z powodu kokainy wzrosła w 22 krajach, a 17 krajów zgłosiło wzrost w ubiegłym roku. Większość osób rozpoczynających leczenie, wskazujących kokainę jako ich główny problem narkotykowy, to osoby deklarujące używanie kokainy w proszku (56 tys. pacjentów w 2018 roku). W 2018 roku zgłoszono 15 tys. wniosków o objęcie leczeniem osób w związku z uzależnieniem od cracku. Kokaina była drugim najpowszechniejszym narkotykiem odnotowanym podczas nagłych przyjęć monitorowanych przez Euro-DEN Plus w 2018 roku.

    Problemy związane z heroiną w Europie

    Raport EMCDDA przedstawia obawy związane z możliwością częstszego używania heroiny i istniejącymi konsekwencjami takiego działania w Europie. Wskaźniki używania heroiny w dalszym ciągu wskazują na istnienie starzejącej się grupy osób używających tego naroktyku, w której, według raportu EMCDDA, niewielki odsetek osób rozpoczyna leczenie. Ponadto w wielu krajach liczba osób rozpoczynających leczenie uzależnienia z powodu heroiny zmniejszyła się. Niemniej fakt, że na terenie Unii Europejskiej skonfiskowano dwukrotnie większą ilość heroiny, a w Turcji konfiskuje się jej coraz większe ilości, jest niepokojący, podobnie jak zgłoszenia dotyczące wytwarzania heroiny w Unii Europejskiej. Wskazuje to na konieczność zachowania większej czujności w celu wykrycia wszelkich oznak zwiększonego zainteresowania konsumentów tym narkotykiem, którego zażywanie powoduje poważne problemy zdrowotne i społeczne. Według danych EMCDDA szacuje się, że rozpowszechnienie wysoce ryzykownego używania opioidów przez osoby dorosłe (w wieku 15-64 lata) wynosi około 0,4% populacji UE, co odpowiada 1,3 mln osób wysoce ryzykownie używających opioidów w 2018 roku. W 2018 roku osoby, dla których heroina była narkotykiem podstawowym, stanowiły 77% (niemal 20 tys. pacjentów) osób rozpoczynających po raz pierwszy leczenie w związku z uzależnieniem od opioidów, co stanowi spadek o 2200 pacjentów, czyli o 10% wobec 2017 roku. Liczba pacjentów rozpoczynających po raz pierwszy leczenie w związku z uzależnieniem od heroiny spadła o ponad połowę w porównaniu z wartościami szczytowymi zaobserwowanymi w 2007 roku. Między 2017 a 2018 rokiem liczba osób rozpoczynających leczenie po raz pierwszy, dla których heroina była narkotykiem podstawowym, spadła w 18 z 29 państw, dla których dostępne były stosowne dane. W większości zgłoszonych przypadków przedawkowania ze skutkiem śmiertelnym w Europie wykrywanymi substancjami są opioidy, głównie heroina lub jej metabolity, często w połączeniu z innymi substancjami. Po konopiach indyjskich i kokainie to heroina była trzecią pod względem popularności substancją powodującą ciężkie przypadki toksyczności związane z narkotykami monitorowane przez Euro-DEN Plus w 2018 roku. W 2018 roku połowa krajów zgłosiła średnią czystość heroiny na poziomie detalicznym w zakresie 18-30%, a średnia cena mieściła się w zakresie 29-79 euro za jeden gram. W ostatnich latach zarówno czystość, jak i cena narkotyku ustabilizowały się, chociaż czystość utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie. W Unii Europejskiej rośnie jednak liczba konfiskat heroiny.

    Wpływ konopi indyjskich o dużej sile działania i nowych produktów na zdrowie publiczne

    Coraz więcej osób rozpoczyna leczenie uzależnienia od narkotyków w związku z używaniem konopi indyjskich, lecz związek pomiędzy problemami związanymi z używaniem konopi indyjskich a rozwojem rynku narkotyków nie jest jeszcze do końca zbadany według raportu EMCDDA. Rynek konopi indyjskich ulega zmianom, oferuje produkty o wysokiej zawartości THC (tetrahydrokannabinolu), a także coraz większą dostępność nowych postaci konopi indyjskich i produktów komercyjnych na bazie wyciągów z roślin konopi. Ponadto haszysz i marihuana zawierają obecnie średnio około dwukrotnie więcej THC niż dziesięć lat temu. Wszystko to łącznie sugeruje, że istnieje pilna potrzeba prowadzenia większego nadzoru w tym obszarze. Analiza zindeksowanych tendencji wskazuje na ogólny wzrost siły działania zarówno marihuany, jak i haszyszu od 2008 roku. Najnowsze dane wskazują, że zawartość THC w haszyszu sprzedawanym w Europie jest obecnie prawie dwukrotnie wyższa od zawartości THC w marihuanie. Spośród krajów, które prowadzą ankietowe badania od 2017 roku, 8 zgłosiło wyższe oszacowania dotyczące używania konopi indyjskich w ciągu ostatniego roku wśród młodych dorosłych (15-34 lata), trzy przedstawiły dane na tym samym poziomie, a jeden − niższe oszacowanie niż w poprzednim porównywalnym badaniu. W ośmiu z tych państw w ostatnim badaniu odnotowano wzrost używania haszyszu w grupie wiekowej 15-24 lata. Na podstawie badań sondażowych ogółu populacji szacuje się, że ok. 1% osób dorosłych w Unii Europejskiej codziennie lub prawie codziennie używa konopi indyjskich, co oznacza, że w ciągu ostatniego miesiąca przyjmowali je przez 20 dni lub więcej. Większość z nich (60%) to osoby poniżej 35. roku życia, a trzy czwarte to mężczyźni. Około 135 tys. osób w Europie rozpoczęło w 2018 roku specjalistyczne leczenie uzależnienia od narkotyków w związku z problemami dotyczącymi używania konopi indyjskich (32% wszystkich wniosków o objęcie leczeniem); 80 tys. z nich poddało się leczeniu po raz pierwszy. W 24 krajach dysponujących dostępnymi danymi ogólna liczba osób przystępujących do leczenia w związku z problemami dotyczącymi konopi indyjskich po raz pierwszy, wzrosła o 64% między 2006 a 2018 rokiem. Piętnaście krajów zgłosiło wzrost w latach 2006–2018, natomiast 14 krajów zgłosiło wzrost w ciągu ostatniego roku (2017–2018). 50% użytkowników konopi indyjskich, dla których są one narkotykiem podstawowym, poddających się leczeniu po raz pierwszy, w 2018 roku zgłosiło codzienne używanie tego narkotyku w ciągu ostatniego miesiąca.

    Większa i zróżnicowana produkcja narkotyków

    Tradycyjne i nowe narkotyki nadal produkowane są w Europie na potrzeby rynków lokalnych i globalnych, co wiąże się z wykrywaniem większej liczby laboratoriów i miejsc produkcji przez organy ścigania. Zmiany w taktykach produkcji zorganizowanych grup przestępczych stanowią jedną z przyczyn leżących u podstaw tej tendencji. Istotny jest jednak również dostęp do tańszych i nowszych prekursorów chemicznych oraz urządzeń produkcyjnych. Produkcja niedozwolonych środków odurzających opiera się obecnie na zastosowaniu bardziej zróżnicowanego zestawu chemikaliów, do których trudno się odnieść zgodnie z europejskimi i międzynarodowymi przepisami, a ich monitorowanie stanowi nie lada wyzwanie. W 2018 roku w Unii Europejskiej skonfiskowano 3,3 mln roślin konopi indyjskich, prawie 16 ton prekursora chemicznego heroiny – bezwodnika octowego, a dostawę kolejnych 9 ton tego prekursora zatrzymano przed włączeniem go do łańcucha dostaw. Odkrycie w ostatnich latach laboratoriów produkujących heroinę z morfiny w Bułgarii, Czechach, Hiszpanii i Niderlandach przy jednoczesnym wzroście konfiskowanych ilości morfiny i opium sugeruje, że część heroiny produkuje się obecnie w Unii Europejskiej. Zaobserwowano również niewielkie, lecz coraz częstsze konfiskaty liści koki (243 kg w 2018 roku), a także konfiskaty niewielkich ilości pasty z koki (184 kg), co wskazuje na korzystanie z laboratoriów, w których produkuje się kokainę z liści lub pasty. Całkowita ilość prekursorów oraz alternatywnych związków chemicznych używanych do produkcji amfetaminy skonfiskowanej w 2018 roku w Unii Europejskiej osiągnęła rekordowy poziom 73 ton. W ciągu ostatnich kilku lat konfiskaty alternatywnego związku chemicznego APAA znacznie wzrosły, osiągając trzykrotnie wyższy poziom w 2018 roku (30 ton) w porównaniu z 2017 rokiem. Z kolei metamfetamina konfiskowana w Europie, produkowana jest głównie w Czechach z pseudoefedryny, którą otrzymuje się z produktów leczniczych, oraz w strefach przygranicznych państw sąsiadujących. W 2018 roku zgłoszono likwidację 23 aktywnych laboratoriów MDMA, a większość z nich (20) znajdowała się w Niderlandach. Odkrycie dwóch laboratoriów MDMA w Hiszpanii i jednego w Szwecji wskazuje na możliwość rozpoczęcia dywersyfikacji miejsc produkcji. Ilość skonfiskowanego prekursora MDMA – PMK (ketonu piperonylowo-metylowego) oraz niesklasyfikowanych chemikaliów służących do wytwarzania MDMA zmniejszyła się z 26 ton w 2017 roku do niecałych 16 ton w 2018 roku. W 2018 roku w Unii Europejskiej skonfiskowano łącznie 50 kg prekursora katynonu – 2-bromo-4-metylopropiofenonu, natomiast w trzech laboratoriach wykryto produkcję mefedronu (Hiszpania, Niderlandy i Polska), co wskazuje na ciągłą produkcję tego narkotyku w Europie. W 2018 roku we Francji skonfiskowano ponad 0,5 kg 4-anilino-N-fenyloetylopiperydyny (ANPP), a w Belgii zatrzymano dostawę 3 kg N-fenetylo-4-piperydonu (NPP). Obie substancje są prekursorami do produkcji fentanylu i pochodnych fentanylu.

    Stała dostępność produktów z MDMA o wysokiej sile działania

    Według raportu EMCDDA innowacje oraz zwiększenie skali produkcji narkotyków syntetycznych w Europie wskazują na coraz większą dostępność tabletek o wysokiej zawartości MDMA (tabletki ecstasy) oraz substancji w proszku o wysokiej czystości. Poza wzrostem zarówno średniej zawartości MDMA w tabletkach, jak i czystości substancji w proszku dane wskazują, że wykrywa się również produkty zawierające bardzo duże ilości MDMA. Produkty te stanowią istotne zagrożenie dla zdrowia osób, które ich używają, a także zwracają uwagę na niezwykle istotną kwestię dotyczącą działań i interwencji w zakresie profilaktyki i redukcji szkód. Tabletki MDMA zawierają obecnie średnio znacznie większe dawki narkotyku niż kiedykolwiek wcześniej. Analiza tendencji wskazuje, że średnia zawartość narkotyku w tabletkach MDMA utrzymuje się na stałym poziomie od 2014 roku, choć z powodu braku danych analiza ta obejmuje jedynie dane do 2017 roku. Spośród 12 krajów, które przedstawiały nowe wyniki badań, cztery zgłosiły wyższe oszacowania niż w poprzednim porównywalnym badaniu, a 8 zgłosiło wskaźniki na tym samym poziomie. Spośród 42 miast, dla których dostępne są dane za 2018 i 2019 rok, w 23 zgłoszono wzrost, w 4 − sytuację stabilną, a w 15 − spadek używania MDMA. MDMA było szóstym najpopularniejszym narkotykiem odnotowanym podczas nagłych przyjęć monitorowanych przez Euro-DEN Plus w szpitalach wskaźnikowych w 2018 roku i odpowiadała za 8% przyjęć na oddziały intensywnej opieki medycznej związanych z narkotykami. Według raportu EMCDDA w 2018 roku skonfiskowano około 4,7 mln tabletek MDMA, co stanowi spadek w stosunku do roku 2017 (6,8 mln). Konfiskaty proszku MDMA w Unii Europejskiej wzrosły z poziomu 1,7 tony w 2017 roku do 2,2 tony w 2018 roku. Duże ilości tabletek MDMA – ponad 8 mln – skonfiskowano w Turcji w 2017 i 2018 roku, a więc liczba ta przekraczała łączną ilość skonfiskowaną w całej Unii Europejskiej.

    Złożona sytuacja na europejskim rynku narkotyków

    Raport EMCDDA zwraca uwagę, że istnieje wyraźna potrzeba wnikliwszego przeanalizowania informacji na temat dostępności zarówno substancji niekontrolowanych, jak i mniej powszechnych substancji, a także ich wpływu na zdrowie publiczne. Substancje te często są niewystarczająco monitorowane, ale istnieją dowody na to, że mogą one stanowić coraz poważniejszy problem, na co wskazują na przykład konfiskaty większych ilości ketaminy, GHB (kwasu gamma-hydroksymasłowego) i LSD (dietyloamidu kwasu lizergowego). Ponadto niektóre kraje zgłosiły obawy dotyczące używania takich substancji, jak tlenek azotu (N2O, gaz rozweselający). Coraz poważniejszy niepokój wzbudzają również niekontrolowane i nowe benzodiazepiny pozyskiwane za pośrednictwem internetu lub na bardziej konwencjonalnym rynku niedozwolonych środków odurzających. Na przykład etizolam, który w większości krajów nie jest lekiem dopuszczonym do obrotu, wydaje się być powszechnie dostępny na rynkach środków odurzających w niektórych krajach i odpowiada za wzrost liczby zgonów związanych z narkotykami wśród osób używających opioidów. W 2018 roku 15 państw członkowskich zgłosiło około 1900 konfiskat ketaminy, w których przechwycono około 328 kg i 12 litrów tego narkotyku. Szacuje się, że w 2018 roku 13 państw członkowskich zgłosiło 1500 konfiskat GHB lub GBL (gamma-butyrolaktonu), w których przechwycono ich prawie 3,3 tony i 1732 litry. W przypadkach, gdy dostępne są krajowe szacunki dotyczące używania przez osoby dorosłe oraz młodzież w wieku szkolnym ketaminy i GHB, wskaźniki używania tych substancji zdają się utrzymywać na niskim poziomie. W 2018 roku zgłoszono ponad 2400 konfiskat LSD, w których przechwycono 1,06 mln jednostek tej substancji. Większość z nich (93%) przechwycono w Hiszpanii. Od 2010 roku liczba zgłaszanych konfiskat LSD zwiększyła się ponad dwukrotnie, choć ilość przechwytywanego narkotyku jest zmienna. W większości badań krajowych zgłoszono informacje dotyczące używania przez młodych dorosłych (15-34 lata) zarówno LSD, jak i grzybów halucynogennych na poziomie 1% lub niższym w 2018 roku. W ramach unijnego systemu wczesnego ostrzegania monitoruje się obecnie 30 nowych benzodiazepin – 21 wykryto w Europie po raz pierwszy od 2015 roku. W 2018 roku do unijnego systemu wczesnego ostrzegania zgłoszono prawie 4700 konfiskat nowych benzodiazepin, w których przechwycono 1,4 mln tabletek, 1,3 litra płynów oraz nieco poniżej 8 kg substancji w proszku. Etizolam, monitorowany w ramach unijnego systemu wczesnego ostrzegania od 2011 roku, a od niedawna także flualprazolam, wykryty po raz pierwszy w 2018 roku, odpowiadają za zatrucia i zgony w niektórych krajach.

    Przedawkowanie narkotyków

    Jednym z ważnych elementów raportu EMCDDA jest kwestia bezpośrednich zgonów z powodu narkotyków. W latach 2012–2018 liczba zgonów spowodowanych przedawkowaniem narkotyków w grupie wiekowej 50+ zwiększyła się o 75%, co wskazuje na to, że problem ten w coraz większym stopniu dotyka starszych osób używających narkotyków od dłuższego czasu. Przypomina to o konieczności rozpoznawania potrzeb starzejącej się grupy osób używających narkotyków przez całe życie i zagwarantowania jej odpowiedniego leczenia, reintegracji społecznej i działań mających na celu redukcję szkód. Szacuje się, że w 2018 roku w Unii Europejskiej doszło do co najmniej 8300 zgonów spowodowanych przedawkowaniem niedozwolonych środków odurzających, co stanowi stabilną sytuację w porównaniu z 2017 rokiem. Oznacza to osiągnięcie szacowanego poziomu 9200 zgonów, jeżeli uwzględnić Norwegię i Turcję, co wskazuje na niewielki spadek w świetle zrewidowanych oszacowań na poziomie 9500 w 2017 roku. Analiza przeprowadzona na poziomie europejskim ma jednak charakter tymczasowy i prawdopodobnie nie przedstawia wystarczających danych dotyczących rzeczywistej liczby zgonów, do których doszło w 2018 roku. W większości zgłoszonych przypadków przedawkowania ze skutkiem śmiertelnym w Europie wykrywane są opioidy, głównie heroina lub jej metabolity, często w połączeniu z innymi substancjami. Trzy czwarte (76%) osób, które umierają w wyniku przedawkowania, to mężczyźni. Średnia wieku osób, które zmarły w Europie, stale rośnie i w 2018 roku wyniosła blisko 42 lat. W okresie między 2012 a 2018 rokiem liczba zgonów związanych z przedawkowaniem w Unii Europejskiej uległa zwiększeniu we wszystkich grupach wiekowych, z wyjątkiem osób w wieku 20-29 lat. Wzrost był szczególnie zauważalny w grupie osób w wieku 50+, gdzie liczba zgonów wzrosła ogółem o 75%. Analiza przypadków śmiertelnego przedawkowania zgłoszonych przez Turcję w 2018 roku świadczy o tym, że dotyczy to na ogół osób młodszych niż w Unii Europejskiej, ponieważ średni wiek wynosi 32,5 lat. Wskaźnik umieralności wskutek przedawkowania w 2018 roku w Europie szacuje się na 22,3 zgonów na milion mieszkańców w wieku od 15 do 64 lat. Największą grupę ryzyka stanowią mężczyźni w grupie wiekowej 35-44 lata, w której wskaźnik umieralności wynosi 53,7 zgonów na milion, czyli ponad dwukrotnie więcej niż średnia zaobserwowana we wszystkich grupach wiekowych i ponad trzykrotnie więcej niż wynosi wskaźnik umieralności wśród kobiet (13,9 zgonów na milion kobiet w wieku 35-44 lata).

    Zapalenie wątroby typu C

    Raport EMCDDA podkreśla konieczność wprowadzenia nowych narzędzi i innowacyjnych strategii służących zwiększeniu skali leczenia wirusowego zapalenia wątroby typu C. Przyjmowanie narkotyków drogą iniekcji to jedna z głównych dróg zakażeń wirusem zapalenia wątroby typu C (HCV) w Europie, a zatem kluczowym wymogiem pozwalającym wyeliminować tę chorobę jest zapewnienie osobom przyjmującym narkotyki drogą iniekcji dostępu do działań profilaktycznych, badań i leczenia związanych z wirusowym zapaleniem wątroby typu C. Chociaż obecnie coraz powszechniej dostępne są skuteczne doustne leki przeciwwirusowe o bezpośrednim działaniu, to jednak zwiększenie dostępności tych leków i substytucyjnego leczenia uzależnienia od opioidów oraz programów wymiany igieł w wielu krajach nadal stanowi wyzwanie. Wprowadzenie ulepszonych technik diagnostycznych i nadzoru w celu zidentyfikowania osób przewlekle chorych zakażonych wirusem ma istotne znaczenie w celu zapewnienia odpowiedniego leczenia wszystkim zakażonym osobom. Wirusowe zapalenie wątroby, w szczególności zakażenie wywołane wirusem typu C, jest bardzo rozpowszechnione w całej Europie wśród osób przyjmujących narkotyki drogą iniekcji. W latach 2017−2018 występowanie przeciwciał HCV w krajowych próbach osób przyjmujących narkotyki drogą iniekcji wahało się od 16 do 86%, a w 10 z 16 państw dane krajowe wskazywały na poziom przekraczający 50%. Spośród czterech krajów przekazujących najnowsze dane na temat aktywnych zakażeń wśród osób przyjmujących narkotyki drogą iniekcji częstość występowania wynosiła od 28% w Zjednoczonym Królestwie (Anglia i Walia, 2018 rok) do 67% w Austrii (Wiedeń, 2018 rok). Według raportu EMCDDA ważne jest, aby zidentyfikować osoby, które są przewlekle zakażone: istnieje u nich ryzyko zachorowania na marskość wątroby i raka, mogą również przenosić wirusa na inne osoby podczas dzielenia się materiałami do iniekcji, które miały kontakt z ich krwią.

    Nowe substancje psychoaktywne – coraz poważniejszy problem

    Tempo wprowadzania nowych substancji psychoaktywnych („dopalaczy”) do obrotu w ostatnich latach ustabilizowało się według ostatniego raportu EMCDDA. Niemniej jednak każdego roku w ramach unijnego systemu wczesnego ostrzegania w dalszym ciągu wykrywa się po raz pierwszy ponad 50 nowych substancji psychoaktywnych. Oprócz tego każdego roku na rynku europejskim wykrywa się około 400 wcześniej zgłoszonych nowych substancji psychoaktywnych. Substancje te pozyskiwane są z wielu różnych rodzajów narkotyków i nie są objęte kontrolą na mocy międzynarodowych przepisów antynarkotykowych. Są wśród nich substancje pobudzające, syntetyczne kannabinoidy, benzodiazepiny, opioidy, substancje halucynogenne i dysocjacyjne. Pod koniec 2019 roku EMCDDA monitorowało ponad 790 nowych substancji psychoaktywnych, z których 53 zgłoszono w Europie po raz pierwszy w 2019 roku. Od 2015 roku co roku wykrywa się około 400 wcześniej zgłoszonych nowych substancji psychoaktywnych. W 2018 roku organy ścigania z całej Europy zgłosiły do unijnego systemu wczesnego ostrzegania blisko 64 800 konfiskat nowych substancji psychoaktywnych, z czego około 40 200 konfiskat zgłosiły państwa członkowskie, co stanowi niewielki spadek w porównaniu z 2017 rokiem. W 2018 roku do unijnego systemu wczesnego ostrzegania zgłoszono ponad 5,6 tony nowych substancji psychoaktywnych, głównie w postaci substancji w proszku, z czego 4,4 tony zgłosiły państwa członkowskie. Ponadto stwierdzono również, że 4212 litrów płynów oraz 1,6 mln tabletek i kapsułek zawierało nowe substancje psychoaktywne. Najczęściej konfiskowanymi nowymi substancjami psychoaktywnymi w Europie są z reguły syntetyczne kannabinoidy i katynony, które łącznie stanowiły 77% wszystkich konfiskat zgłoszonych w 2018 roku (64% w państwach członkowskich). Badania sondażowe wśród ogółu społeczeństwa, o ile są dostępne, wskazują na niskie wskaźniki używania nowych substancji psychoaktywnych w krajach europejskich. Nowe substancje psychoaktywne stanowią 5% wszystkich narkotyków dostarczanych do badania przez osoby je zażywające do sieci punktów kontroli narkotyków działających w 11 krajach europejskich w pierwszej połowie 2019 roku. Należy zauważyć, że wyniki te nie odzwierciedlają sytuacji na całym rynku.

    Syntetyczne opioidy

    Pojawienie się nowych syntetycznych opioidów stanowi niepokojący przykład nieustannej zdolności adaptacyjnej europejskiego rynku narkotykowego według raportu EMCDDA. Rosnący poziom świadomości na temat zagrożeń indywidualnych i zagrożeń dla zdrowia publicznego związanych z używaniem pochodnych fentanylu doprowadził do podjęcia działań obejmujących większe ograniczenia w krajach producentów. Jedną z oznak adaptacji rynku narkotykowego może być fakt, iż spośród ośmiu nowych syntetycznych opioidów wykrytych po raz pierwszy w 2019 roku w ramach unijnego systemu wczesnego ostrzegania, 6 nie było pochodnymi fentanylu, choć mogą one stwarzać podobne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Od 2009 roku na europejskim rynku środków odurzających wykryto 57 nowych syntetycznych opioidów, z czego 8 zgłoszono po raz pierwszy w 2019 roku. W przeciwieństwie do ostatnich lat tylko dwa z tych opioidów były pochodnymi fentanylu. Pozostałe 6 opioidów (2-fluoro-wiminol, AP-237, 2-metylo-AP-237, piperydyltiambuten, furanyl UF-17 i izotonitazen) różni się pod względem składu chemicznego od fentanylu, mimo iż budzą one poważne obawy co do ich toksyczności. W 2018 roku do unijnego systemu wczesnego ostrzegania zgłoszono około 1000 konfiskat nowych opioidów. Przechwycono w nich około 9,3 kg materiału, z czego 7,3 kg stanowiły substancje w proszku. Ponadto zgłoszono 5,4 litra płynów oraz 21 500 tabletek i kapsułek (z wyjątkiem tramadolu) w 2018 roku.

  • Nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych w ocenie intensywnych użytkowników na przykładzie Facebooka

    W najnowszym raporcie z badania Fundacji CBOS z 2019 roku1 na temat rozpowszechnienia hazardu i innych uzależnień behawioralnych w Polsce część informacji dotyczy nadmiernego korzystania z mediów społecznościowych. Na podstawie wypowiedzi użytkowników Facebooka, Instagrama i Twittera badacze spróbowali określić czynniki ryzyka i czynniki chroniące oraz specyfikę nowego typu zachowań problemowych. W artykule prezentujemy wyniki dotyczące Facebooka.

    Facebook (FB) to najpopularniejsze medium społecznościowe w Polsce. Korzysta z niego ponad 95% wszystkich użytkowników serwisów społecznościowych, co stanowi 66% internautów w kraju. Potencjał uzależnieniowy Facebooka jest stosunkowo niewielki – ok. 3% osób objętych badaniem ilościowym wykazało znamiona problemu, podczas gdy dla Twittera było to 8,6%, a dla Instagrama ponad 4%. Jednak w wartościach bezwzględnych, wobec rozpowszechnienia tego medium, skala nadużywania czy uzależnienia okazuje się niemała.

    Narzędzia badawcze

    Badaniem jakościowym objęto osoby w wieku 25-35 lat, czyli należące do najliczniejszej grupy wiekowej wśród użytkowników mediów społecznościowych, jak również cechującej się dużą świadomością działania tych mediów.

    Badanie było równocześnie testem narzędzi kontrolnych wykorzystanych później w badaniu ilościowym do oceny poziomu zaangażowania w serwisy społecznościowe i ryzyka powstania zaburzeń. Zastosowano metodę zogniskowanych wywiadów grupowych (FGI), które przeprowadzono w 12 grupach, z czego w 8 przedmiotem dyskusji był Facebook.

    Facebook – 8 grup, kobiety i mężczyźni
    Instagram – 2 grupy, kobiety
    Twitter – 2 grupy, mężczyźni
    Łączna liczba grup: 12
    Łączna liczba osób objętych badaniem: 71
    Tabela 1. Struktura badań – respondenci.

    Kryteria doboru grupy

    Jak zaznaczyli badacze, ilość czasu spędzanego w sieci nie jest obecnie właściwym wskaźnikiem poziomu zaangażowania w media społecznościowe, ponieważ internet jest używany stale i wszechstronnie. W kwestionariuszu rekrutacyjnym umieszczono za to kryterium nieustannego „bycia on-line” w znaczeniu niewylogowywania się z danego serwisu. Podstawą selekcji była tzw. skala Bergen, służącą do pomiaru zagrożenia uzależnieniem od Facebooka. Narzędzie to bazuje na sześciu uznanych kryteriach uzależnienia, jakimi są: istotność, zmiany nastroju, tolerancja, objawy abstynencji, konflikt i nawroty.

    Komponenty uzależnienia:

    1. istotność – aktywność zdominowała myślenie i zachowanie,
    2. zmiana nastroju – aktywność zmienia/poprawia nastrój,
    3. tolerancja – do osiągnięcia wcześniejszych efektów niezbędne jest zwiększenie aktywności,
    4. objawy abstynencji – pojawienie się nieprzyjemnych emocji, gdy aktywność nie może być kontynuowana lub musi zostać zmniejszona,
    5. konflikt – aktywność powoduje konflikty interpersonalne, w szkole/pracy, a także w zakresie innych czynności,
    6. nawrót – tendencja do powrotu do wcześniejszych wzorców zachowania po przerwaniu aktywności lub okresie jej kontrolowania.

    Stwierdzenia wybrane do kwestionariusza selekcyjnego:

    1. Spędzam dużo czasu, myśląc o Facebooku lub planując, co na nim zrobię.
    2. Czuję potrzebę, aby coraz więcej korzystać z Facebooka.
    3. Wchodzę na Facebook, by zapomnieć o swoich problemach osobistych.
    4. Próbowałam ograniczyć korzystanie z Facebooka, ale mi się to nie udawało.
    5. Gdy nie mam dostępu do Facebooka lub nie mogę na niego zajrzeć, odczuwam niepokój lub pogarsza mi się nastrój.
    6. Spędzam tyle czasu na Facebooku, że ma to negatywny wpływ na moją pracę/studia.

    W kwestionariuszu wykorzystano skróconą wersję skali, używając 6 z 18 stwierdzeń na temat zachowań respondentów. Kwalifikowały się osoby, które przynajmniej w dwóch pozycjach wskazały odpowiedź 4 (często) lub 5 (bardzo często), co miało wskazywać na korzystanie z serwisu co najmniej intensywnie.

    Czynniki stymulujące zaangażowanie

    Facebook działa w języku polskim od 2008 roku. Większość uczestników badania była obecna już wcześniej na innych lokalnych portalach społecznościowych i pamięta jego pojawienie się oraz wzrost popularności.

    Z czasem większość wcześniej używanych serwisów – wśród nich Nasza Klasa, Grono, Fotka.pl oraz komunikator Gadu-Gadu –została wyparta z szerokiego obiegu. Na proces ten wpłynęły rosnąca popularność FB oraz większa jego obecność w codziennym funkcjonowaniu uczestników: przez rozwój narzędzi, uwarunkowania środowiskowe i indywidualne potrzeby użytkowników.

    Rozwój i monopolizacja

    Jak piszą autorzy raportu: Obecnie powszechne jest przekonanie, że z Facebooka korzystają wszyscy. Na tę sytuację wpływ miały przede wszystkim sukcesywna rozbudowa serwisu oraz prestiż i jego międzynarodowa popularność.

    Do podstawowej funkcji, jaką był kontakt ze znajomymi, stale dochodziły nowe możliwości wykorzystania FB, wcześniej dostępne jako odrębne usługi w innych miejscach sieci. W ten sposób medium stawało się narzędziem uniwersalnym, łączącym najpopularniejsze funkcjonalności internetu w jednym miejscu.

    Z drugiej strony rosła jego popularność jako formy komunikacji – można było spotkać coraz więcej osób z różnych miejsc świata i łatwo utrzymywać z nimi kontakt. Nie oznacza to, że wszyscy automatycznie rezygnowali z dotychczasowych innych serwisów na rzecz tego jednego – następowało to raczej powoli, wskutek odpływu ludzi z dawnych społeczności. Niekiedy Facebook budził wręcz rezerwę i brak zainteresowania – głównie wśród kobiet, a wśród mężczyzn opór wobec „mainstreamu”. Różnice w podejściu mężczyzn i kobiet, które się tutaj zaznaczają, widoczne są w wielu innych aspektach użytkowania serwisu.

    Ostatecznie Facebook stał się formą codziennej, potocznej komunikacji, wypierając inne formy, jak e-mail, a od pojawienia się Messengera, również telefon. W ten sposób, chcąc uczestniczyć w bieżących sprawach grupy znajomych lub danego środowiska, trzeba było mieć swoje konto – a jego posiadanie otwiera dostęp do szeregu innych funkcji.

    Intensyfikacja korzystania

    Na intensywność korzystania z medium składa się przede wszystkim poświęcany mu czas, ale też poziom wykorzystania jego narzędzi. Pochłaniany czas pojawia się we wszystkich kontekstach i jest głównym kosztem oraz najczęściej dostrzeganym wskaźnikiem zaburzeń. Natomiast wdrażanie kolejnych usług powoduje większą zależność funkcjonalną od jednego medium.

    Pogłębienie „więzi”

    Powstawanie zależności funkcjonalnej można obserwować jako proces dwukierunkowy: z jednej strony dostęp do medium dostarcza, poprzez aplikację czy serwis on-line, narzędzi przydatnych w różnych dziedzinach życia – z drugiej, korzystanie z tych narzędzi wiąże się z częstszym przebywaniem w obrębie społeczności, kontakcie z jej uczestnikami, czyli z korzystaniem z pierwotnego, wyjściowego przeznaczenia serwisu.

    Zwiększenie ilości czasu spędzanego w serwisie przekłada się na mniejszą aktywność w innych miejscach sieci – jak piszą autorzy: badani przyznają, że częściej docierają do treści zamieszczonych w internecie poprzez Facebook niż w inny sposób. Powoduje także wzrost zaangażowania przez częstsze dostarczanie bodźców w postaci powiadomień o aktywności znajomych bądź dodatkowych zajmujących propozycji w ‘newsfeedzie’ i in.

    Zmiany technologiczne – mobilność i bodźce

    Bodźcowanie przez powiadomienia czy przez napływ newsów nie jest kwestią drugorzędną w nadużywaniu medium. Autorzy raportu wskazują, że częste bodźce zwiększają potencjał uzależnieniowy Facebooka przez działanie mechanizmu nagrody i natychmiastowej gratyfikacji – każde powiadomienie kryje w sobie szansę na coś interesującego lub ważnego.

    Znaczenie tego procesu wzrosło od upowszechnienia mobilnych urządzeń i internetu. Obecnie z mediów społecznościowych korzysta się prawie wyłącznie na smartfonach. Co za tym idzie, osobom niewylogowanym bodźce z aplikacji towarzyszą właściwie cały czas, prowadząc do powstania niepożądanych przez nich samych odruchów sięgania po telefon czy przypadkowego lądowania w serwisie.

    Dodatkowym wzmocnieniem jest poczucie zobowiązania do reakcji na posty znajomych, zwłaszcza przy towarzyszącym przekonaniu, że oni na tę reakcję czekają, a jej brak może być dla kogoś przykrością.

    Efekty umasowienia

    Istotnym czynnikiem zwiększającym zaangażowanie jest także zasięg medium – rosnąca liczba jego uczestników, kolejni znajomi, grupy i działania dodane generują przyrost treści i docierających do użytkownika bodźców. W przypadku braku konkretnych działań zapobiegawczych daje to możliwość nieustannego szukania pobudzenia w aplikacji.

    Udział liczebny mężczyzn i kobiet wśród użytkowników Facebooka jest zbliżony, wyraźne różnice widać w sposobie korzystania z tego medium i rodzaju zaspokajanych potrzeb.

    Posługiwanie się medium przez intensywnych użytkowników

    Jak czytamy w raporcie: Doświadczenie przekroczenia czasu zaplanowanego na korzystanie z serwisu i ponoszenie kosztów z tym związanych są powszechne.Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przyznają, że korzystanie z Facebooka pochłania im więcej czasu niż na początku użytkowania tego medium, co oceniają negatywnie. Badani przyznawali też, że zdarza im się stracić kontrolę nad spędzanym w serwisie czasem, przyczyn tego upatrując w działaniu algorytmów podsuwających odpowiednio dostosowane do nich treści.

    Równocześnie uczestnicy badania prezentowali się jako użytkownicy świadomi mechanizmów działania mediów społecznościowych i realiów cyfrowego świata. Deklarowali zrozumienie publicznego charakteru medium i korzystanie z niego w sposób zrównoważony, z dbałością o selekcję treści oraz wizerunek i prywatność.

    Struktura profilu

    Średnia liczba znajomych na profilach uczestników badania to kilkaset osób. Zazwyczaj jest to już ustalona i wyselekcjonowana grupa, a dodawanie nowych kontaktów jest stosunkowo rzadkie, a gdy już się dokonuje, ma swoje uzasadnienie. Selekcji znajomych towarzyszy selekcja treści – użytkownicy publikujący nachalnie bądź umieszczający mało interesujące treści są usuwani.

    Co ciekawe, zdecydowana większość znajomych to osoby wcześniej poznane w różnych okolicznościach, choć często są to dalekie kontakty: z grona dawnych przyjaciół, z pracy, osoby poznane na imprezach itp. Znajomi wirtualni, poznani za pośrednictwem sieci są rzadkością wśród mężczyzn i na ogół nie są to osoby przypadkowe, lecz spotkane np. na forach dyskusyjnych. W przypadku kobiet częstsze są znajomości nawiązane przez samego Facebooka, częściej dochodzi do flirtowania czy znalezienia partnera.

    Różnice występują również w poszukiwanych i publikowanych treściach. Mężczyźni kładą tu nacisk na informacje związane z interesującymi ich tematami, które czerpią najczęściej z publicznych stron. Kobiety skupione są bardziej na sprawach towarzyskich i informacjach z życia znajomych, jak również na informowaniu ich o sobie.

    Wszyscy odnoszą się przy tym krytycznie do zamieszczania zbyt dużej liczby postów nieistotnych – jak zdjęcia posiłków – oraz przesadnego, odbiegającego od rzeczywistości kreowania swojego wizerunku.

    Aktywność w serwisie i czynności z nią powiązane

    Autorzy raportu zwracają uwagę na niedopuszczanie przez badanych możliwości spędzenia czasu bez szczególnego zajęcia. Jak piszą: Badani nie dopuszczają istnienia sytuacji, w której mieliby nic nie robić, nie przewidują momentu bycia nieaktywnym. Każda chwila ich życia musi być wypełniona treścią (…).

    MężczyźniKobiety
    Facebook jest źródłem interesujących informacji; poszukiwanie treści głównie na profilach publicznychLiczy się przede wszystkim wymiar komunikacyjny; Facebook jest narzędziem do utrzymywania kontaktu
    Grupy znajomych służą głównie jako zbiory kontaktówAktywne uczestnictwo w grupach i poszukiwanie porad – szczególnie kobiety w związkach
    Wzrost zaangażowania przez rozwój technologiiWzrost zaangażowania przez rozwój grup, przede wszystkim sprzedażowych
    Udostępniają materiały, które, ich zdaniem, są ciekawe dla szerszego gronaRelatywnie częściej traktują publikowanie treści na Facebooku jako sposób komunikacji; celem jest informowanie znajomych
    Negatywne postrzeganie treści błahych i czysto prywatnych; krytyka zachowań świadczących o dużej potrzebie atencjiObserwowanie znajomych i życia innych osób − zaspokajanie potrzeb towarzyskich
    Samoograniczenie w korzystaniu z medium dostrzegalne głównie w przypadku mężczyznObserwowane przez kobiety w związkach wypieranie innych aktywności: wzrost zaangażowania pomimo zmniejszenia ilości wolnego czasu
    Deklarują niezwracanie uwagi na lajki i komentarze pod swoimi wpisami
    Wirtualni znajomi to rzadkość; na ogół nie są to osoby poznane na Facebooku, a w innych miejscach sieci, np. na forachObecny jest wątek nawiązywania znajomości przez Facebook, a nawet przypadków znalezienia partnera
    Rzadko spotykają się ze zwróceniem im uwagi dotyczącej korzystania z Facebooka w danej sytuacjiCzęste uwagi na temat korzystania, zwłaszcza w sytuacjach rodzinnych i spotkań towarzyskich
    Tabela 2. Sposoby korzystania z Facebooka i rodzaj zaspokajanych potrzeb – porównanie kobiet i mężczyzn

    Zaglądanie na profil

    Zaglądanie na Facebook wypełnia „pusty” czas między zajęciami. Może być też urozmaiceniem nieangażujących czynności. Z drugiej strony stwarza strefę komfortu, dając poczucie izolacji np. w gronie przypadkowych osób. Po telefon sięga się również spontanicznie, przez chęć sprawdzenia, co się dzieje bądź w reakcji na powiadomienia.

    Wśród intensywnych użytkowników dochodzi do tego przyzwyczajenie, śledzenie treści z nawyku, regularne sprawdzanie dostępności innych osób, jak też wejścia przypadkowe lub przez niekontrolowany odruch.

    Typowe nawyki to zaglądanie do serwisu tuż po przebudzeniu, także tuż przed zaśnięciem, podczas posiłków, w drodze do pracy czy po prostu we wszystkich wolnych chwilach. W tym kontekście pojawia się również wzmianka o tzw. miniprzerwach w pracy na sprawdzenie Facebooka czy napisanie wiadomości. Co ważne, korzystanie z tego medium społecznościowego może się odbywać kosztem czasu na posiłki lub sen.

    Czas w sieci i czas wolny

    Czas wolny traktowany jako „odpoczynek” najczęściej wiąże się z intensywniejszym korzystaniem z serwisu niż zazwyczaj. Wynika to zapewne z braku zajęć w takim momencie i towarzyszącej temu nudy. Podczas aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu, w czasie spotkań ze znajomymi czy z rodziną Facebooka zazwyczaj używa się mniej.

    W czasie wyjazdów wakacyjnych intensywność użytkowania zależy od sytuacji życiowej. Osoby w związkach i posiadające dzieci zazwyczaj mniej korzystają z FB, rzadziej śledzą treści, natomiast częściej publikują własne materiały, np. zdjęcia. Natomiast osoby niebędące w związkach, podczas wyjazdów spędzają w serwisie tyle samo bądź nawet więcej czasu.

    Podobnie jak w czasie pracy, do serwisu zagląda się w dni wolne, w trakcie wypełniania obowiązków domowych – wynajdując na to wspomniane miniprzerwy. Część badanych przyznaje się tutaj do zapominania o swoich zadaniach ze skutkiem w postaci drobnych szkód, jak np. przypalenie jedzenia, przelanie się wody itp.

    Relacje interpersonalne

    Utrzymanie kontaktu ze znajomymi wymieniane jest jako podstawowa zaleta Facebooka. Nie chodzi tylko o podtrzymanie relacji, które by wygasły w przypadku emigracji, dłuższych wyjazdów zagranicznych czy zmiany pracy. Ważna jest także możliwość stałej komunikacji, w formie postów i pisemnych wiadomości, intensyfikująca relacje z osobami bliskimi, widzianymi na co dzień, z którymi kontakt staje się nieprzerwany.

    Należy tu zaznaczyć, że spotkania face-to-face nadal postrzegane są jako pełnowartościowe w stosunku do wirtualnych. Jak czytamy w raporcie: przekazywanie ważnych informacji między bliskimi przyjaciółmi za pomocą Facebooka bywa interpretowane jako niestosowne i świadczące o osłabieniu więzi.

    Tymczasem młodsza część respondentów wskazuje tu na możliwość upośledzenia przez serwisy społecznościowe umiejętności nawiązywania kontaktów i komunikacji twarzą w twarz.

    ZaletyWady
    • Możliwość kontaktu ze znajomymi. Facebook funkcjonuje jako baza znajomych, umożliwiająca szybki, łatwy i darmowy kontakt; umożliwia utrzymanie relacji, które w innej sytuacji nie przetrwałyby.
    • Możliwość uczestnictwa w grupach o sprecyzowanych, niekiedy wąskich profilach zainteresowań, możliwość śledzenia nowości i trendów w ich zakresie.
    • Skondensowanie licznych treści w jednym miejscu, dzięki czemu nie trzeba odwiedzać wielu stron internetowych.
    • Przewaga nad innymi mediami (np. telewizją), Facebook daje bowiem wybór i posiada wartość edukacyjną.
    • Możliwość dotarcia do dużej grupy ludzi i skuteczne informowanie o wydarzeniach mających miejsce w świecie realnym.
    • Możliwość zapełnienia czasu – Facebook nie pozwala na nudę
    • Zbyt duża ilość czasu, która jest mu poświęcana.
    • Odciąganie od innych czynności w świecie rzeczywistym.
    • Nadmiar dostępnych treści, w tym takie, które przez użytkowników są oceniane jako natrętne i nieinteresujące.
    • Trudności w oddzieleniu prawdy od fałszu w realiach portalu.
    • Zbieranie przez serwis informacji o użytkownikach i wykorzystywanie ich w celach komercyjnych.
    • Brak prywatności i lęk przed tym, że udostępniane treści trafią w niepowołane ręce.
    • Upośledzenie umiejętności związanych z komunikacją interpersonalną (problem dostrzegany przez badanych głównie wśród młodszych użytkowników)
    Tabela 3. Zalety i wady Facebooka wymieniane przez uczestników badania

    Specyfika komunikowania

    Relacje utrzymywane przez media społecznościowe mają charakter informacyjny i do pewnego stopnia jednokierunkowy. Już samo zamieszczenie wpisu czy zdjęcia traktowane jest jako kontakt z innymi osobami, podobnie jak obserwacja ich aktywności. Reakcją zwrotną są komentarze słowne bądź ikonograficzne.

    Jest to okrojona forma komunikacji, nawet w stosunku do rozmowy telefonicznej, jednak to ograniczenie czy też bariera wprowadzona przez medium dają większą swobodę w sytuacjach trudnych, ułatwiając podjęcie tematu, opanowanie emocji, przemyślenie odpowiedzi.

    Przy tym kłopotliwa staje się kwestia formułowania wypowiedzi, w których dominuje tendencja do skrótowości i dosadności, szczególnie widoczna w szerszych dyskusjach i komentowaniu, gdzie przyczyniają się do wzrostu napięcia, powstania nieporozumień i kłótni oderwanych od głównego przedmiotu. Te ostatnie – szczególnie częste – są zjawiskiem powszechnie krytykowanym przez respondentów.

    Samoocena uczestników badania na tle społeczności

    Jak zauważają badani, szczyt popularności Facebooka minął. Stał się on obecnie przede wszystkim narzędziem pozyskiwania i udzielania informacji, w związku z czym w społeczności wytworzyły się wzory dobrego i złego korzystania z tego medium – i to przede wszystkim one, w odczuciu badanych, świadczą o istnieniu bądź nieistnieniu problemu z nadużywaniem.

    Respondenci wymieniają szereg niepożądanych zachowań obserwowanych w sieci, jak ukrywanie tożsamości, bezrefleksyjne bądź naiwne uczestnictwo młodszych i starszych pokoleń.

    Postrzeganie problemu nadużywania

    Do złych wzorów, które stanowią granicę występowania problemu, należą przede wszystkim widoczne i powszechnie krytykowane zachowania związane z przesadą – bądź w autokreacji, wyrażającej się kreowaniem wizerunku oderwanego od rzeczywistości, bądź w ilości publikowanych materiałów, zwłaszcza o charakterze prywatnym. Drugą nieprzekraczalną granicą jest dopełnianie swoich życiowych obowiązków.

    Normalizacja zjawiska

    Jeżeli normy zachowania umiaru i funkcjonalności są zachowane, problem nadużywania, choć dostrzegany, podlega zbagatelizowaniu i normalizacji. Przyczynia się do tego przede wszystkim powszechność samego medium i jego funkcjonowania w życiu codziennym, które sprawiają wrażenie, że uzależniony jest przede wszystkim współczesny świat, a dopiero w dalszej kolejności jednostki.

    Z drugiej strony postrzegana masowość nadużywania czy pozostawania w zależności od medium ułatwia określenie siebie jako osoby „uzależnionej” – tyle że sformułowanie to jest kliszą językową i towarzyszy mu ignorowanie lub faktyczne niedostrzeganie realnego problemu.

    Dostrzegane symptomy nadużywania/zależności

    Wśród obserwowanych u siebie niepożądanych zjawisk, intensywni użytkownicy wymieniali przede wszystkim stale powracający motyw traconego, pochłanianego przez serwis czasu.

    Trzeba zwrócić uwagę, że dostrzeganie problemu dotyczy sytuacji ewidentnej utraty kontroli, jak przypadki „zasiedzenia się” na FB kosztem snu, posiłków, kontaktu z dziećmi czy z partnerem. Często mówi się też o przypadkach niezamierzonego wchodzenia do serwisu, żeby np. sprawdzić godzinę w telefonie.

    Natomiast z innych przytaczanych obserwacji wynika, że czas jest pochłaniany na znacznie większą skalę, gdyż został zdominowany przez korzystanie z Facebooka, która to czynność wypełnia większość czasu wolnego i stanowi większość nieobowiązkowych aktywności, co jednak – w poczuciu braku alternatyw – pozostaje niedostrzegalne.

    Badani, którzy mieli przerwy w korzystaniu z serwisu, wspominają, że byli bardziej skoncentrowani na tym, co robią, mogli zająć się czymś interesującym, mieli nagle dużo wolnego czasu.

    Oprócz tego, autorzy raportu przytaczają wiele innych obserwowanych przez użytkowników niepożądanych zjawisk:

    • Zanik aktywności: zawężenie spektrum nieobowiązkowych, alternatywnych wobec serwisu działań przy jednoczesnym poczuciu braku możliwości takich działań.
    • Zaburzenia relacji społecznych: rezygnacja ze spotkań na rzecz uczestnictwa w społeczności wirtualnej.
    • Koncentracja rozmowy w świecie rzeczywistym na treściach odnoszących się do świata wirtualnego, komentowanie na żywo wydarzeń mających miejsce na Facebooku.
    • Rozproszenie: niemożność skupienia się na wykonywanych czynnościach, utrata zdolności koncentracji na osobach spotykanych na żywo przez ciągłe myśli o serwisie i zaglądanie do niego.
    • Automatyzm: z jednej strony dotyczący przeglądania treści – scrollowania; z drugiej wchodzenie do serwisu bez podjęcia takiego zamiaru; również nieustanne i natychmiastowe sprawdzanie powiadomień, niezależnie od okoliczności – w nocy, w trakcie prowadzenia samochodu.
    • Obsesja na punkcie smartfona: nierozstawanie się z telefonem, nieustanne kontrolowanie i doładowywanie baterii; sięganie po telefon bez takiego zamiaru, upor-czywe myśli skupione wokół telefonu.
    • Syndromy odstawienne: zmiany emocjonalne, zdenerwowanie; poczucie frustracji, straty, lęku przed ominięciem czegoś ważnego – tzw. syndrom FOMO (Fear of Missing Out).
    • Wymówki: przy negatywnych reakcjach otoczenia, próby zamaskowania użytkowania, przygotowywanie zawczasu odpowiedzi na pytanie o potrzebę korzystania z Facebooka w danej chwili.

    Posiadanie rodziny

    Specyficzną grupę użytkowników FB stanowią kobiety posiadające dzieci, które częściej zauważają u siebie niepożądane symptomy i są bardziej skłonne przyznać się do ich występowania. Autorzy tłumaczą to wyższym dla tych osób priorytetem życia rodzinnego i czynności domowych, co wiąże się z silniejszym odczuwaniem straty czasu i niedopełnienia obowiązków. Zauważają też, że mamy nie chcą, by ich dzieci korzystały z Facebooka za dużo, co można interpretować jako negatywne postrzeganie takiego modelu korzystania z medium.

    Dla kontrastu, tzw. miejski styl życia, skupiony wokół pracy i o ograniczonych możliwościach spotkań towarzyskich, kojarzony jest z częstszym zastępowaniem realnych relacji przez kontakty on-line.

    Ograniczenie korzystania

    Większość badanych miała epizody tymczasowego ograniczenia lub zaprzestania używania serwisu. Przerwy takie były wprawdzie doświadczeniami nieprzyjemnymi, niekomfortowymi, jednak z perspektywy czasu oceniane są jako cenne i potrzebne.

    Całkowita rezygnacja z FB nie jest jednak niemożliwa – chyba że powstałaby dla niego alternatywa. Brak konta na FB jest postrzegany jako ekstrawagancja i może mieć negatywne konsekwencje w postaci wykluczenia z życia towarzyskiego i, szerzej, ze społecznego funkcjonowania – podobnie jak byłoby nim nieposiadanie internetu.

  • Substancje psychoaktywne – postawy i zachowania. Wyniki ostatnich badań

    Jaka jest skala używania narkotyków w Polsce? Czy w opinii społeczeństwa używanie marihuany powinno być dozwolone? Jak powinniśmy postępować z osobami uzależnionymi? Podstawą udzielenia odpowiedzi na te pytania będą badania zrealizowane przez Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii we współpracy z firmą KANTAR Polska.

    Metodologia badania

    Badanie terenowe zostało przeprowadzone w dwóch transzach: 08.11-18.12.2018 roku i 22.02-26.03.2019 roku. Było realizowane w metodologii CAPI (kwestionariusz na laptopie) techniką bezpośredniego wywiadu ankieterskiego w domach respondentów. Ponieważ wywiad dotyczył danych wrażliwych dla respondenta, większa jego część wypełniana była samodzielnie przez respondenta, tak aby zapewnić mu maksymalne poczucie bezpieczeństwa. Badanie zostało zrealizowane na reprezentatywnej, losowej próbie Polaków w wieku 15-64 lata (3013 respondentów). Próba miała charakter kwotowo-losowy i była dobierana z operatu adresowego TERYT. Warstwowanie uwzględniało wielkość miejscowości oraz rozmieszczenie terytorialne w ramach województw, a także płeć i wiek dobieranych osób.

    Respondentów pytano o kontakt z substancjami psychoaktywnymi wymienionymi na liście badania w ciągu 30 dni przed badaniem, co jest wskaźnikiem używania bieżącego (ang. current use), ostatnich 12 miesięcy (używanie ostatnie, czyli aktualne – ang. recent use) oraz kiedykolwiek w życiu, co jest wskaźnikiem eksperymentowania z narkotykami (ang. lifetime experience). Osoby, które zadeklarowały używanie narkotyków w ciągu ostatnich 12 miesięcy, określamy jako okazjonalnych użytkowników narkotyków, a te, które przyznały się do kontaktu z narkotykiem kiedykolwiek w życiu – eksperymentującymi z substancjami psychoaktywnymi. Badani w trakcie wywiadu proszeni byli o podanie liczby kontaktów z substancjami psychoaktywnymi. Jeżeli respondent nie pamiętał, ile razy zażył substancję lub nie wiedział, jak często używał, a deklarował zażycie, również taka deklaracja zaliczana była do używania substancji psychoaktywnych.

    Podczas wywiadu kwestionariuszowego pytano o każdą substancję oddzielnie, zaczynając od deklaracji na temat używania kiedykolwiek w życiu, a następnie o używanie w ciągu ostatnich 12 miesięcy oraz 30 dni. Rozkłady odpowiedzi zostały przedstawione w tabelach 3-7. Wyniki omawianego badania w niektórych przypadkach zostały przedstawione na tle wcześniejszych badań, które zostały zrealizowane tą samą metodologią co badanie z 2018/2019 roku. W przypadku wyników rozpowszechnienia używania w tabeli podano dane dla 95-procentowego poziomu ufności (CI 95%).

    Jakie problemy społeczne są najważniejsze?

    Wywiad kwestionariuszowy rozpoczął się od oceny czternastu problemów społecznych (tabela 1). W artykule bierzemy pod uwagę sumę odpowiedzi oceniających problem jako „bardzo ważny” i „ważny”. Według oceny respondentów na pierwszym miejscu lokuje się zanieczyszczenie środowiska 79,4%. Na drugim mamy problem alkoholizmu oraz przemoc w rodzinie, z takim samym odsetkiem 78,4%. Na trzeciej pozycji są kolejne problemy społeczne: przemoc i agresja na ulicach oraz picie alkoholu przez młodzież 76,4%. Niewiele mniejszy odsetek odnotowujemy w przypadku zjawiska narkomanii (75,2%). Zjawisko bezrobocia według opinii badanych nie jest wysoko oceniane, ale prawdopodobnie ulegnie to zmianie w związku z epidemią koronawirusa i nadchodzącym kryzysem gospodarczym.

    Bardzo ważneWażneŚrednio ważneMało ważneNieważneTrudno powiedzieć
    1. Przestępczość gospodarcza27,744,718,75,81,51,6
    2. Przestępczość pospolita28,844,318,85,11,11,9
    3. Narkomania33,641,617,45,41,30,7
    4. Zanieczyszczenie środowiska37,541,914,94,20,90,6
    5. Alkoholizm35,742,715,94,11,00,5
    6. Kryzys moralny18,438,027,19,82,64,1
    7. Zły stan zdrowia społeczeństwa28,543,819,75,61,01,3
    8. Spadek stopy życiowej25,642,423,15,51,32,0
    9. Sytuacja mieszkaniowa26,746,319,15,91,01,0
    10. Przemoc w rodzinie37,540,915,34,31,20,9
    11. Przemoc i agresja na ulicach32,943,916,25,21,30,6
    12. Picie alkoholu przez młodzież35,441,416,84,51,20,6
    13. Bezrobocie30,140,918,47,31,91,3
    14. AIDS23,334,921,711,63,05,4
    Tabela 1. Ocena ważności różnych problemów społecznych na poziomie kraju 2018/2019 (%).

    W ramach badania pytano o ocenę ważności różnych problemów społecznych, gdzie respondent mógł wskazać tylko jeden. W tabeli 2 zostały przedstawione wyniki dla wyboru jednego najważniejszego problemu. Największy odsetek respondentów wskazał na alkoholizm jako największy problem społeczny (15,8%), na drugim miejscu znalazło się zanieczyszczenie środowiska (14,1%). Co dziesiąta osoba wskazała na przestępczość gospodarczą (11%) i narkomanię (10,1%).

    2018/2019
    Przestępczość gospodarcza11,0
    Przestępczość pospolita8,5
    Narkomania10,1
    Zanieczyszczenie środowiska14,1
    Alkoholizm15,8
    Kryzys moralny2,7
    Zły stan zdrowia społeczeństwa6,1
    Spadek stopy życiowej5,1
    Sytuacja mieszkaniowa3,8
    Przemoc w rodzinie6,5
    Przemoc i agresja na ulicach3,6
    Picie alkoholu przez młodzież2,9
    Bezrobocie5,4
    AIDS0,4
    Nie wiem4,1
    Tabela 2. Wybór jednego najważniejszego problemu (%).

    Czy marihuana jest nadal najbardziej popularna?

    Najbardziej popularnymi wśród badanych nielegalnymi substancjami była marihuana i haszysz, czyli przetwory konopi indyjskich. Do kontaktów z tą substancją psychoaktywną kiedykolwiek w życiu przyznało się 12,1% badanych. (W poprzednim pomiarze z 2014 roku odnotowano wyższy odsetek 16,3%). Pozostałe substancje są o wiele rzadziej używane niż konopie indyjskie. Na drugim miejscu pod względem rozpowszechnienia znalazły się „dopalacze” (nowe substancje psychoaktywne) ze wskaźnikiem 3,9% (1,3% w 2014 roku), a następnie amfetamina 2,4% (1,7% w 2014 roku), halucynogeny 1,4% i ecstasy 1% (1,7% w 2014 roku). Konsumpcja pozostałych substancji nie przekroczyła poziomu 1,0%. Do używania jakiegokolwiek narkotyku przyznało się 16,1% badanych i jest to podobny odsetek jak w badaniu z 2014 roku (16,4%).

    Przyjrzyjmy się rozkładom odpowiedzi na pytanie o używanie narkotyków w ciągu ostatniego roku. Do okazjonalnych użytkowników marihuany i haszyszu zaliczamy 3,8% respondentów (4,6% w 2014 roku). Z o wiele niższym odsetkiem na drugim miejscu znalazło się używanie „dopalaczy” (0,7%) i amfetaminy (0,8%). Jakikolwiek narkotyk używało 5,4% badanych.

    Rozpowszechnienie używania pozostałych substancji utrzymywało się na poziomie nie wyższym niż 0,5%. Analizując wskaźniki dotyczące używania bieżącego (ostatnie 30 dni), odnotowaliśmy, że 2,0% respondentów zadeklarowało używanie marihuany i haszyszu (2,1% w 2014 roku). Wskaźniki użytkowników sięgających po inne substancje psychoaktywne w ciągu ostatniego miesiąca nie przekroczyły 0,5%. Jakikolwiek narkotyk używało 3% badanych w ciągu ostatniego miesiąca.

    W tabeli 6 przedstawione zostały wyniki młodych dorosłych. Jakikolwiek narkotyk używało 10,4% badanych (13,5% mężczyzn i 7,10% kobiet), czyli co dziesiąta osoba w grupie wiekowej 15-34 lata miała kontakt z narkotykami. Wśród młodych dorosłych najbardziej popularną substancją była marihuana i haszysz 7,78% (10,2% mężczyzn i 5,3% kobiet). W przypadku „dopalaczy” wskaźnik wyniósł 2,6% (2,6% mężczyzn i 1,1% kobiet), mniejszą wartość odnotowano w przypadku amfetamin 1,4% (1,6% mężczyzn i 1,3% kobiet).

    MężczyźniKobietyOgółemNiższy CI 95 (ogółem)Górny CI 95 (ogółem)
    1. Jakikolwiek narkotyki4,1%1,9%3,0%2,4%3,7%
    2. Konopie indyjskie2,7%1,3%2,0%1,5%2,5%
    3. Opioidy (ogółem)0,7%0,3%0,5%0,2%0,8%
    4. Heroina0,6%0,3%0,4%0,2%0,7%
    5. Inne opioidy0,2%0,0%0,1%0,0%0,3%
    6. Kokaina (ogółem, w tym crack)0,3%0,1%0,2%0,1%0,4%
    7. Amfetaminy0,5%0,5%0,5%0,3%0,8%
    8. Ecstasy0,3%0,3%0,3%0,1%0,6%
    9. Halucynogeny (ogółem)0,6%0,4%0,5%0,3%0,8%
    10. LSD0,5%0,4%0,4%0,2%0,7%
    11. Inne halucynogeny0,0%0,0%0,0%0,0%0,1%
    12. Rozpuszczalniki lub inhalatory0,3%0,1%0,2%0,1%0,5%
    13. Sterydy anaboliczne0,4%0,1%0,2%0,1%0,5%
    14. GHB (pigułka gwałtu )0,3%0,0%0,1%0,0%0,3%
    15. Dopalacze0,3%0,2%0,2%0,1%0,5%
    Tabela 5. Rozpowszechnienie używania narkotyków w populacji 15–64 lata – używanie w ciągu ostatniego miesiąca (%).
    MężczyźniKobietyOgółemNiższy CI 95 (ogółem)Górny CI 95 (ogółem)
    1. Jakikolwiek narkotyk13,53%7,10%10,38%8,65%12,32%
    2. Konopie indyjskie10,19%5,28%7,78%6,27%9,51%
    3. Opioidy (ogółem)1,41%0,36%0,89%0,42%1,65%
    4. Heroina1,23%0,36%0,81%0,37%1,53%
    5. Inne opioidy0,53%0,00%0,27%0,06%0,79%
    6. Kokaina (ogółem, w tym crack)0,53%0,55%0,54%0,20%1,17%
    7. Amfetaminy1,58%1,28%1,43%0,81%2,32%
    8. Ecstasy0,53%0,55%0,54%0,20%1,17%
    9. Halucynogeny (ogółem)0,70%0,55%0,63%0,25%1,29%
    10. LSD0,53%0,18%0,36%0,10%0,92%
    11. Inne halucynogeny0,00%0,18%0,09%0,00%0,50%
    12. Rozpuszczalniki lub inhalatory0,53%0,36%0,45%0,15%1,05%
    13. Sterydy anaboliczne0,53%0,00%0,27%0,06%0,79%
    14. GHB (pigułka gwałtu)0,35%0,00%0,18%0,02%0,65%
    15. Dopalacze (nowe substancje psychoaktywne)2,64%1,09%1,88%1,17%2,86%
    Tabela 6. Rozpowszechnienie używania narkotyków w populacji 15–34 lata – używanie w ciągu ostatniego roku (%).

    Dane dotyczące tendencji w używaniu w ciągu ostatniego roku zostały przedstawione na infografikach 1 i 2. Dane z badania na temat marihuany oraz amfetaminy uzupełniono o informacje dotyczące zgłaszalności do leczenia z powodu narkotyków. Widać, że w ostatnim pomiarze zaobserwowano wzrost używania amfetaminy i spadek marihuany wśród młodych dorosłych.

    Infografika 1. Marihuana i haszysz.

    Źródło: GPS KBPN oraz TDI, 2018.

    Infografika 2. Amfetaminy.

    Źródło: GPS KBPN oraz TDI, 2018.

    Czy są różnice między płciami w używaniu narkotyków?

    Przyjrzyjmy się, czy płeć jest zmienną różnicującą poziom konsumpcji substancji psychoaktywnych. Analizując dane z tabeli 3 dotyczące używania kiedykolwiek w życiu, widzimy, że mężczyźni o wiele częściej niż kobiety sięgają po substancje psychoaktywne. Wśród badanych 21,9% mężczyzn używało kiedykolwiek marihuany lub haszyszu (22,6% w 2014 roku), podczas gdy wśród kobiet wskaźnik ten wyniósł 10,3% (10,5% w 2014 roku). O wiele mniej kobiet (1,4%) niż mężczyzn (3,3%) używało amfetaminy (3% mężczyzn i 0,5% kobiet w 2014 roku). W tabeli 4 przedstawione zostały rozkłady odpowiedzi na pytanie o używanie w ciągu ostatnich 12 miesięcy poszczególnych substancji psychoaktywnych ze względu na płeć. Warto zwrócić uwagę, że mężczyźni sięgali po marihuanę i haszysz czterokrotnie częściej niż kobiety, w przypadku wszystkich narkotyków prawie dwukrotnie częściej.

    MężczyźniKobietyOgółemNiższy CI 95 (ogółem)Górny CI 95 (ogółem)
    1. Jakikolwiek narkotyk21,9%10,3%16,1%14,8%17,5%
    2. Konopie indyjskie16,4%7,7%12,1%10,9%13,3%
    3. Opioidy (ogółem)1,3%0,4%0,9%0,6%1,3%
    4. Heroina1,3%0,4%0,8%0,5%1,2%
    5. Inne opioidy0,3%0,0%0,1%0,0%0,3%
    6. Kokaina (ogółem, w tym crack)1,1%0,4%0,7%0,5%1,1%
    7. Amfetaminy3,3%1,4%2,4%1,8%3,0%
    8. Ecstasy1,3%0,7%1,0%0,7%1,4%
    9. Halucynogeny (ogółem)1,7%1,1%1,4%1,0%1,9%
    10. LSD1,3%0,7%1,0%0,6%1,4%
    11. Inne halucynogeny0,9%0,9%0,9%0,6%1,3%
    12. Rozpuszczalniki lub inhalatory0,5%0,2%0,3%0,2%0,6%
    13. Sterydy anaboliczne1,3%0,1%0,7%0,4%1,1%
    14. GHB (pigułka gwałtu)0,3%0,0%0,1%0,0%0,3%
    15. Dopalacze (nowe substancje psychoaktywne)5,3%2,6%3,9%3,3%4,7%
    Tabela 3. Rozpowszechnienie używania narkotyków w populacji 15–64 lata – używanie kiedykolwiek w życiu (%).
    MężczyźniKobietyOgółemNiższy CI 95 (ogółem)Górny CI 95 (ogółem)
    1. Jakikolwiek narkotyk7,2%3,7%5,4%4,7%6,3%
    2. Konopie indyjskie5,0%2,6%3,8%3,1%4,5%
    3. Opioidy (ogółem)0,7%0,3%0,5%0,3%0,9%
    4. Heroina0,7%0,3%0,5%0,3%0,8%
    5. Inne opioidy0,3%0,0%0,1%0,0%0,3%
    6. Kokaina (ogółem, w tym crack)0,3%0,2%0,3%0,1%0,5%
    7. Amfetaminy0,9%0,7%0,8%0,5%1,2%
    8. Ecstasy0,3%0,3%0,3%0,2%0,6%
    9. Halucynogeny (ogółem)0,8%0,6%0,7%0,4%1,1%
    10. LSD0,5%0,5%0,5%0,3%0,8%
    11. Inne halucynogeny0,1%0,1%0,1%0,0%0,3%
    12. Rozpuszczalniki lub inhalatory0,3%0,2%0,3%0,1%0,5%
    13. Sterydy anaboliczne0,4%0,1%0,2%0,1%0,5%
    14. GHB (pigułka gwałtu)0,3%0,0%0,1%0,0%0,3%
    15. Dopalacze (nowe substancje psychoaktywne)1,3%0,7%1,0%0,7%1,5%
    Tabela 4. Rozpowszechnienie używania narkotyków w populacji 15-64 lata − używanie w ciągu ostatniego roku (%).

    W jakich grupach wiekowych narkotyki są najbardziej popularne?

    Czynnikiem różnicującym używanie substancji psychoaktywnych, oprócz płci, jest także wiek. Najwyższe odsetki użytkowników narkotyków odnotowano wśród badanych w wieku 15-24 lata dla dowolnego narkotyku (13,1%), marihuany i haszyszu (9,6%), kokainy (0,9%) i ecstasy (0,7%). Z kolei opioidy (1,2%) i amfetamina (1,6%) były bardziej rozpowszechnione w starszej kohorcie wiekowej (25-34 lata). Jedynie w przypadku środków halucynogennych najwyższy wskaźnik używania nie jest wśród młodych dorosłych (15-34 lata 0,7%), a w starszej grupie wiekowej (35-44 lata 1,2%).

    Jak dostępne są narkotyki?

    W ramach badania próbowaliśmy określić, jak łatwe byłoby zdobycie różnych narkotyków dla osób, które udzielały wywiadu kwestionariuszowego. Najłatwiejsze dla respondentów do zdobycia1 z nielegalnych substancji była marihuana i haszysz. Wyniki badania pokazały, że do łatwego zdobycia przyznała się co piąta badana osoba (19,2%), co dziesiąta wskazała na amfetaminę (10,3%). Niższe wartości uzyskano dla ecstasy (8%), kokainy (7,4%) i heroiny (6,3%). Przedstawione wyniki dotyczyły całej badanej populacji w wieku 15-64 lata. W przypadku młodych dorosłych (15-34 lata) odsetki są o wiele wyższe. Najłatwiejsza do zdobycia dla badanych wśród nielegalnych substancji psychoaktywnych była również marihuana i haszysz: co trzecia badana osoba (29,6%) deklarowała taką łatwość. Niższe wartości uzyskano dla amfetaminy (15,1%), ecstasy (11,8%), kokainy (10,8%) oraz heroiny (9,2%). Jednakże przedstawione wskaźniki dla młodych dorosłych są wyższe niż w przypadku grupy wiekowej 15-64 lata.

    Kim dla społeczeństwa jest osoba uzależniona od narkotyków?

    Jednym z elementów badania była próba określenia, jakie postawy wobec użytkowników narkotyków są najbardziej rozpowszechnione w społeczeństwie. W tym celu w badaniu zawarto pytania pomagające nazwać, kim jest dla respondentów użytkownik narkotyków. Pytanie zawierało szereg stwierdzeń, spośród których badani proszeni byli o wybór tych, z którymi się zgadzają. Następnie proszono ich o wskazanie jednego określenia najbardziej pasującego do narkomana.

    Zdecydowana większość respondentów 81% (91% w 2014 roku) traktuje osobę sięgającą po narkotyki jako chorą. Mniejszy odsetek ankietowanych uważa, że osoby uzależnione od narkotyków są ludźmi nieszczęśliwymi 69% (85% w 2014 roku). Znaczny odsetek respondentów, bo 65% (72% w 2014 roku), uważa, że osoby uzależnione od narkotyków mają zły wpływ na swoje otoczenie. Ponad połowa (53%) ankietowanych wskazała, że osoba biorąca narkotyki to taka, której nie powiodło się w życiu (60% w 2014 roku). Wyniki z obydwu badań zostały przedstawione w tabeli 7.

    20142018/2019
    1. Człowiekiem chorym91,381,0
    2. Przestępcą18,121,9
    3. Człowiekiem nieszczęśliwym85,969,4
    4. Osobą mającą zły wpływ na innych72,765,4
    5. Osobą o dużej wrażliwości33,028,8
    6. Dziwakiem, człowiekiem, który wyróżnia się wyglądem, zachowaniem46,645,4
    7. Niebieskim ptakiem, pasożytem społecznym35,845,5
    8. Awanturnikiem, chuliganem30,639,6
    9. Człowiekiem, którego otoczenie nie rozumie59,843,8
    10. Człowiekiem, któremu nie powiodło się w życiu59,253,0
    11. Kimś innym5,94,1
    Tabela 7. Sposób postrzegania użytkowników narkotyków (wszystkie wskazania, %).

    W przypadku wybrania tylko jednej odpowiedzi ponad połowa respondentów (52%) wskazała, że osoba uzależniona od narkotyków jest człowiekiem chorym (62% w 2014 roku). Co siódmy ankietowany odpowiedział, że najlepszym określeniem jest stwierdzenie, że osoba uzależniona jest człowiekiem nieszczęśliwym (18,8% w 2014 roku).

    20142018/2019
    1. Człowiekiem chorym62,252,0
    2. Przestępcą0,54,2
    3. Człowiekiem nieszczęśliwym18,114,4
    4. Osobą mającą zły wpływ na innych4,57,5
    5. Osobą o dużej wrażliwości1,31,2
    6. Dziwakiem, człowiekiem, który wyróżnia się wyglądem, zachowaniem2,52,5
    7. Niebieskim ptakiem, pasożytem społecznym0,74,2
    8. Awanturnikiem, chuliganem0,51,3
    9. Człowiekiem, którego otoczenie nie rozumie2,82,4
    10. Człowiekiem, któremu nie powiodło się w życiu5,34,9
    11. Kimś innym/Trudno powiedzieć1,25,3
    Tabela 8. Sposób postrzegania użytkowników narkotyków (jedno wskazanie, %).

    Jak należy postępować z osobą uzależnioną?

    Respondenci pytani byli również, jakie sposoby postępowania z osobami uzależnionymi byłyby najwłaściwsze. W badaniu takie osoby zostały określone jako narkomani, a do wyboru było kilka odpowiedzi, które znajdują się w tabeli 9.

    20142018/2019
    Leczenie94,492,1
    Izolowanie od społeczeństwa31,852,2
    Karanie23,929,4
    Pomoc, otoczenie opieką9181,5
    Pozostawienie samym sobie5,113,1
    Dawanie narkotyków1,86,4
    Tabela 9. Preferowana strategia postępowania wobec osób uzależnionych od narkotyków (wszystkie wskazania, %).

    Największy odsetek respondentów wskazał odpowiedź, że leczenie jest najwłaściwszym sposobem postępowania z osobami uzależnionymi 92,1% (94,4% w 2015 roku). Na drugim miejscu była odpowiedź wskazująca, że pomoc i otoczenie opieką jest również dobrym sposobem na pomoc osobie uzależnionej 81,5%% (91% w 2015 roku).

    W kolejnym pytaniu wywiadu kwestionariuszowego badani zostali poproszenie o wybranie preferowanej strategii postępowania z osobą uzależnioną (tabela 10). Większość respondentów w obydwu pomiarach wybrała leczenie jako najlepszą formę pomocy osobom uzależnionym (69,8% w 2018/2019 roku i 72,8% w 2014 roku). Ale na drugim miejscu w ostatnim pomiarze znalazło się izolowanie od społeczeństwa (12,3%).

    20142018/2019
    Leczenie72,869,8
    Izolowanie od społeczeństwa4,012,3
    Karanie0,62,2
    Pomoc, otoczenie opieką18,7,10,3
    Pozostawienie samym sobie2,21,5
    Dawanie narkotyków0,10,3
    Nie wiem/trudno powiedzieć1,63,6
    Tabela 10. Preferowana strategia postępowania wobec osób uzależnionych od narkotyków (jedno wskazanie, %).

    Czy używanie narkotyków powinno być dozwolone?

    W badaniu poruszono kwestię podejścia do akceptacji używania narkotyków w Polsce. W kwestionariuszu znalazły się pytania dotyczące używania marihuany i heroiny. Warto przypomnieć, że w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii z 2005 roku nie ma zapisów mówiących, że używanie narkotyków jest zabronione. Według odpowiedzi z ostatniego badania 62,3% badanych uważa, że używanie marihuany powinno być zabronione, a 18,3% ma przeciwne zdanie − powinno być dozwolone. O wiele większe odsetki odnotowujemy w przypadku zakazu używania heroiny, bo 83,7% uważa, iż używanie jej powinno być zabronione, a dopuszcza taką możliwość 6,3% badanych. W celu uchwycenia zmian w postawach osób wobec używania narkotyków w tabeli 11 umieszczone zostały wyniki badania dla pomiaru z 2006 roku. W przypadku marihuany 86,2% badanych jest zdecydowanie przeciwnych przyzwoleniu na używanie tego narkotyku, w przypadku heroiny odsetek ten wynosi ponad 95,7%. Skłonnych do wyrażenia zgody na używanie marihuany jest blisko 7,7% badanych, a w odniesieniu do heroiny 2%.

    Zdecydowanie się zgadzamRaczej się zgadzamAni się zgadzam, ani się nie zgadzamRaczej się nie zgadzamZdecydowanie się nie zgadzamNie wiem/trudno powiedzieć
    Używanie marihuany lub haszyszu powinno być dozwolone 2018/20195,1%13,2%14,8%17,7%44,6%4,5%
    Używanie marihuany lub haszyszu powinno być dozwolone 20062,8%4.9%4,5%9,7%76,5%1,6%
    Używanie heroiny powinno być dozwolone 2018/20192,2%4,2%7,2%16,9%66,9%2,7%
    Używanie heroiny powinno być dozwolone 20061,3%0,7%1,2%6,3%89,4%1,2%
    Tabela 11. W jakim stopniu respondent zgadza się lub nie zgadza się ze stwierdzeniem, że używanie marihuany, haszyszu, heroiny powinno być dozwolone.

    Kto powinien zajmować się profilaktyką narkomanii?

    Najtańszą i najbardziej efektywną strategią reagowania na takie problemy społeczne, jak narkomania czy alkoholizm, jest profilaktyka. W Polsce działaniami z tego zakresu zajmują się różne instytucji życia społecznego. W trakcie wywiadu kwestionariuszowego proszono o wybranie z przedstawionej listy dowolnej liczby instytucji (tabela 12), które powinny się zajmować zapobieganiem narkomanii wśród młodzieży, a także wskazanie jednej instytucji, której działania będą najbardziej efektywne (tabela 13).

    Rodzice85,2%
    Oświata – szkoły80,8%
    Policja73,0%
    Kościół53,2%
    Służba zdrowia81,7%
    Organizacje pozarządowe (społeczne)76,4%
    Ktoś inny4,5%
    Tabela 12. Kto powinien zajmować się zapobieganiem narkomanii wśród młodzieży?
    Rodzice35,9
    Oświata – szkoły17,9
    Policja9,1
    Kościół0,9
    Służba zdrowia14,7
    Organizacje pozarządowe (społeczne)10,1
    Nie wiem/trudno powiedzieć11,5
    Ogółem100,0
    Tabela 13. Czyje działania w zakresie zapobiegania narkomanii wśród młodzieży mogą być Pana/Pani zdaniem najbardziej skuteczne? (wybór jednej odpowiedzi, %).

    Największe odsetki respondentów wskazały na rodzinę (85,2%). Niewiele mniejsze odsetki badanych odpowiedzialnością za profilaktykę obarczają służbę zdrowia (81,7%) i szkołę (80,8%) Na organizacje pozarządowe wskazało 76,4% badanych, a niewiele mniej dostrzega tu pole do działania dla policji (73%). 53% badanych uważa, że to Kościół może się zajmować przeciwdziałaniem narkomanii.

    Przy wyborze jednej najbardziej skutecznej instytucji większość ankietowanych opowiada się za rodzicami (35,9%). Prawie 18% wskazuje na oświatę, a 14,7% na służbę zdrowia. Co dziesiąta osoba zaznaczyła organizację pozarządową lub policję.

    Czy rodzice rozmawiają ze swoimi dziećmi?

    58,3% rodziców rozmawiało w czasie ostatnich 12 miesięcy ze swoimi dziećmi o problemie narkotyków. Rozmowy na temat picia alkoholu przez młodzież podejmowało 57,5% dorosłych. Dla uzupełnienia podajmy, że 73,3% rodziców rozmawiało w ogóle ze swoim dzieckiem o jego problemach.

    Czy moje dziecko mogłoby spróbować marihuany?

    Wyniki badania pokazały, że ważną rolę w przeciwdziałaniu narkomanii pełni rodzina. Przyjrzyjmy się zatem, jak rodzice oceniają prawdopodobieństwo, iż ich pociechy sięgną po marihuanę. Przypomnijmy, że według badania ESPAD z 2015 roku co czwarty 15-16-latek spróbował marihuany, a badania Fundacji CBOS i KBPN z 2018 roku wskazują nawet na 38% 18-latków eksperymentujących z marihuaną2. Ponad 43% rodziców uczestniczących w badaniu żyje w przekonaniu, że w przypadku propozycji skierowanej do ich pociech, eksperymentowanie z marihuaną nie jest możliwe. Dalsze 43% uznało za mało prawdopodobne, aby ich dziecko spróbowało marihuany. Kilkanaście procent rodziców uznaje, że jest to możliwe. Widać, że ocena sytuacji przez dorosłych jest bardziej optymistyczna niż wyniki badań.

    NieTak, tylko raz lub kilka razyTak, wielokrotnie
    Czy w czasie ostatnich 12 miesięcy rozmawiał(a) Pan/Pani ze swoim dzieckiem/dziećmi o jego/ich kłopotach czy problemach?26,728,744,6
    Czy w czasie ostatnich 12 miesięcy rozmawiał(a) Pan/Pani swoim dzieckiem/dziećmi o kwestii picia alkoholu przez młodzież?42,529,827,7
    Czy w czasie ostatnich 12 miesięcy rozmawiał(a) Pan/Pani ze swoim dzieckiem/dziećmi o problemie narkotyków?41,732,226,1
    Tabela 14. Rozmowy z dzieckiem na temat problemów oraz substancji psychoaktywnych (%).
    To jest niemożliwe, żeby moje dziecko spróbowało marihuany43,8
    To jest mało prawdopodobne, żeby moje dziecko spróbowało43,2
    To jest bardzo prawdopodobne, że moje dziecko spróbowałoby9,0
    Moje dziecko na pewno spróbowałoby marihuany4,1
    Tabela 15. Jak Ci się wydaje, czy dziecko (lub któreś z dzieci) mogłoby spróbować marihuany, gdyby ktoś mu coś takiego zaproponował (%)?

    Czy skala używania narkotyków w Polsce jest wyższa niż w innych krajach?

    Na zakończenie omawiania wyników badania zobaczmy, jak wygląda sytuacja w Polsce na tle innych krajów europejskich. Do porównań zastosowano wskaźnik używania narkotyków w ciągu ostatniego roku w populacji osób w wieku 15-64 lata. W 18 krajach zarejestrowano wyższe niż w Polsce odsetki używania nielegalnych substancji psychoaktywnych. Największe rozpowszechnienie używania odnotowano w Hiszpanii (12% w 2017 rok3), Holandii (12% w 2018 rok), we Francji (11% 2017 rok) oraz we Włoszech (11% 2017 rok). Są to kraje, gdzie ostatnie dane dotyczące używania narkotyków wskazują, że jest ono dwa razy wyższe niż w Polsce. Wysokie odsetki odnotowano również u naszych południowych sąsiadów Czechów (9%), którzy mają największy wskaźnik używania narkotyków wśród sąsiadujących z Polską krajów. Najniższy odsetek ze wszystkich przedstawionych na wykresie krajów odnotowano na Cyprze (2% – 2016 rok) i na Węgrzech (2% – 2015 rok).

    Wykres 1. Używania narkotyków w ciągu ostatniego roku wśród osób w wieku 15-64 lata (%) – wyniki reprezentatywnych badań w populacji generalnej (w nawiasach podano rok, z którego są badania).

    Źródło: Biuletyn statystyczny EMCDDA.

    Co mówią nam wyniki badań?

    Podsumowując wyniki badania, można przedstawić kilka wniosków:

    1. Najpopularniejszą nielegalną substancją w Polsce są konopie indyjskie (marihuana i haszysz). W ostatniej edycji badania nastąpił spadek używania konopi w porównaniu do roku 2014. Pomimo tego jest to nadal główny narkotyk, z powodu którego podejmowane jest leczenie w Polsce. Dane z policji wskazują na wysokie stężenie THC w marihuanie. Jest ono o wiele wyższe niż ponad dekadę temu4.
    2. Wśród stymulantów najczęściej używanymi substancjami są narkotyki z grupy amfetamin, z powodu których również odnotowujemy wysokie wskaźniki osób podejmujących leczenie. Używanie amfetaminy i metamfetaminy (w szczególności w województwach sąsiadujących z Czechami) jest nadal popularne i może stanowić wyzwanie dla systemu pomocy z powodu problemów psychicznych, jakie mogą powodować stymulanty.
    3. W badaniu odnotowano wysoki wskaźnik używania „dopalaczy” (nowych substancji psychoaktywnych) kiedykolwiek w życiu, czyli w większości jednorazowych prób zażywania tych substancji. Wskaźniki używania okazjonalnego i częstego są niskie. Ponadto dane z Systemu Wczesnego Ostrzegania, prowadzonego przez Centrum Informacji KBPN, wskazują na prawdopodobne zmniejszanie się rynku NSP. Może to być spowodowane wprowadzonymi w 2019 roku zmianami prawnymi i wzmożoną aktywnością policji wymierzoną w rynek „dopalaczowy”.
    4. Populacją wiekową, która najczęściej sięga po narkotyki, są młodzi dorośli (15-34 lata), w szczególności mężczyźni. Jest to grupa, która przede wszystkimi powinna zostać objęta działania profilaktycznymi, w tym również profilaktyką selektywną i wskazującą.
    5. W ocenie badanych problemy związane z alkoholem są jednym z najważniejszych problemów społecznych. Wysoko ocenione zostały również problemy związane z narkomanią. Jednakże epidemia COVID-19 i wiążący się z nią wzrost bezrobocia może zmienić ocenę problemów społecznych.
    6. Większość badanych nie akceptuje używania narkotyków (heroiny i marihuany). W większym stopniu występuje wśród badanych brak przyzwolenia dla używania heroiny niż marihuany. Wyniki te wskazują na mały stopień społecznego poparcia dla pomysłów legalizacji narkotyków.
    7. Połowa badanych oceniła, że uzależniony od narkotyków jest człowiekiem chorym, a leczenie osób uzależnionych jest preferowaną strategią w stosunku do osób używających narkotyków, w przeciwieństwie do podejścia opartego na karaniu. Strategię karania wybrało trzy razy mniej respondentów od postępowania opartego na leczeniu. Widać zatem, że podejście „leczyć zamiast karać” może mieć duże wsparcie społeczne.
    8. Wyniki badania pokazały, że zdecydowana większość rodziców uważa, że ich dzieci nie spróbują nigdy marihuany. Niestety, według badań realizowanych przez KBPN sytuacja wygląda inaczej, niż chcieliby ją widzieć rodzice. Optymistyczne podejście dorosłych do zagrożenia sięgania po narkotyki może nie stwarzać sprzyjających warunków dla podjęcia działań profilaktycznych. Trudno oczekiwać, by przedmiotem troski rodziców stały się zagrożenia uznawane za zupełnie lub prawie nierealne. Wydaje się, że warto zintensyfikować działania edukacyjne wobec szerokiej rzeszy rodziców, uświadamiające im ryzyko związane ze skalą używania narkotyków i zagrożeniami z niego wynikającymi.
  • Style życia problemowych użytkowników narkotyków

    Używanie narkotyków obarczone jest ryzykiem uzależnienia i może prowadzić do poważnych konsekwencji dla zdrowia somatycznego, psychicznego i funkcjonowania społecznego (Wieczorek i współ., 2020). Poza tym istnieje wiele badań opisujących społeczno-ekonomiczne cechy użytkowników substancji legalnych i nielegalnych. Badania te konsekwentnie pokazują, że niekorzystna sytuacja społeczno-ekonomiczna w znacznym stopniu przyczynia się do zwiększonego ryzyka problemowego używania substancji psychoaktywnych (Janicijevic, 2017).

    Wprowadzenie

    Wśród problemowych użytkowników nowe substancje psychoaktywne (NSP) odgrywają stosunkowo większą rolę niż tradycyjne narkotyki (Felvinczi i współ., 2019). Najpopularniejszymi NSP w tej grupie użytkowników są syntetyczne kannabinoidy i stymulanty. Badania międzynarodowe pokazują, że w niektórych krajach osoby znajdujące się w niekorzystnej sytuacji społeczno-ekonomicznej zaczynają używanie narkotyków od nowych substancji psychoaktywnych. Wczesna inicjacja używania substancji psychoaktywnych, zwłaszcza NSP, znacząco przyczynia się do rozwoju szczególnie destrukcyjnych form używania narkotyków w grupach marginalizowanych społecznie (Kaló i współ., 2016).

    Badanie miało na celu analizę stylów życia wśród problemowych użytkowników narkotyków w województwie małopolskim1. Osobami problemowo używającymi narkotyków są osoby, które sięgają po nie codzienne lub prawie codziennie przez dłuższy czas. Okresy przyjmowania narkotyków mogą przeplatać się z okresami abstynencji – dobrowolnej lub wymuszonej. Częstotliwość i długość okresów przyjmowania zależą od typu środka, ciągłości podaży, możliwości finansowych. W sumie decydującym czynnikiem jest tu miejsce narkotyków w ich stylu życia. Dla osób problemowo używających narkotyków substancja staje się trwałym elementem stylu życia.

    Wyniki badania

    Biorąc pod uwagę analizę stylów życia problemowych użytkowników narkotyków warto zastanowić się nad motywami używania substancji i utrzymywania abstynencji. Oprócz tego ocenie zostanie poddana sytuacja rodzinna oraz relacje z szerszym kręgiem społecznym, którym otaczają się problemowi użytkownicy narkotyków, źródła dochodów, problemy zdrowotne i prawne, których doświadczają. Na funkcjonowanie mogą mieć również wpływ postawy społeczne wobec użytkowników.

    Motywy używania narkotyków

    Problemowi użytkownicy narkotyków używają na co dzień substancji, aby się zrelaksować i poprawić nastrój. Przyjmowanie narkotyków sprawiało, że byli oni bardziej rozluźnieni i mogli stłumić napięcie. Substancje pozwalały im na „zabicie” nudy. Motywem jest zabawa, zabicie nudy, chęć stłumienia napięcia i uczuć. Techno imprezy i lepszy odsłuch muzyki. Jestem bardziej otwarta, mam więcej energii. (96AKK)

    Niektórym narkotyki pozwalały wydajniej pracować. Za namową kolegów zacząłem brać amfetaminę, metamfetaminę ispróbowałem kokainy. Amfetaminę brałem codziennie: pracowałem na dwa etaty i amfetamina pomagała mi przetrwać i dawała dobre samopoczucie. Nie dopuszczałem do zejścia, dawkowałem sobie na jednym poziomie. (95SMM)

    Część respondentów przyjmowała narkotyki (głównie stymulanty) podczas imprez, ponieważ chcieli być bardziej pobudzeni, towarzyscy, otwarci. Narkotyki ułatwiały im nawiązywać kontakty, pozwalały lepiej się bawić. Używam donosowo, głównie podczas spotkań ze znajomymi, wieczorem lub w weekendy. Jestem wówczas bardziej pobudzony, rozmowny, pewny siebie. W weekendy alkohol, często do upicia się. Głównie impreza w klubie lub domówka, w różnym gronie osób. Czuję się rozluźniony. (96MFM)

    Problemowi użytkownicy narkotyków, leczący się w programie substytucyjnym, przyjmowali narkotyki, ponieważ dawki metadonu otrzymywane podczas leczenia nie zaspokajały ich potrzeb, były za małe. Dzięki dodatkowo przyjmowanym substancjom mogli zredukować nieprzyjemne objawy głodu narkotykowego. Najczęściej stosowali nowe substancje psychoaktywne, które nie były wykazywane przez testy na obecność narkotyków wykonywane w ramach programu metadonowego. Dzięki temu ograniczali ryzyko wyrzucenia z niego. Od lat codziennie piję [alkohol], bo metadon nie wystarcza, lepiej działa z alkoholem. Siedzę tu całymi dniami. Kiedyś dobierałem amfetaminę, żeby się trochę pobudzić, nie przespać życia, teraz biorę kryształy, bo amfy nie ma. (72MWM)

    Motywy utrzymywania abstynencji

    Wśród respondentów znalazły się osoby, które mimo swojej sytuacji społeczno-ekonomicznej nie używały narkotyków w momencie realizacji projektu badawczego. Wśród motywów utrzymywania abstynencji można wyróżnić wewnętrzne i zewnętrzne.

    Motywem wewnętrznym, który miał wpływ na utrzymywanie abstynencji, były własne przemyślenia, zmęczenie używaniem substancji, brak satysfakcji z ich przyjmowania. Zdecydowanie więcej zidentyfikowano motywów zewnętrznych. Jednym z nich była presja najbliższego otoczenia – rodziców, partnera, współmałżonka oraz przedstawicieli instytucji publicznych − kuratora. Rodzice próbowali interweniować, wysyłali mnie do ośrodków, starali się odciągać od takiego towarzystwa, ale ich nie słuchałam, z ośrodków uciekałam.(67KPK)

    Abstynencję wymuszało również leczenie w placówkach terapii ambulatoryjnej, stacjonarnej bądź uczestnictwo w programie substytucyjnym, jak również przebywanie w innej instytucji kontroli społecznej, np. w pogotowiu opiekuńczym, szpitalu, więzieniu. Okresy abstynencji były wymuszone pobytem w pogotowiu opiekuńczym i ośrodku stacjonarnym (nazwa miejscowości – autorzy). Do 18. roku życia nie miałem własnej motywacji do abstynencji.(96MFM)

    Motywem utrzymywania abstynencji był również brak dostępu do substancji. Tak sobie brałem przeszło dwadzieścia lat, ale potem nie było w ogóle towaru na rynku, ani amfy, ani kompotu, to znaczy była amfa, ale słaba, zero efektu, kompot raz był, raz go nie było i zacząłem pić metadon. Jestem na programie od ośmiu lat. (72DDM)

    Na utrzymywanie abstynencji miał również wpływ stan zdrowia fizycznego i psychicznego, który pogorszył się w związku z używaniem narkotyków.

    Sytuacja rodzinna

    Sytuacja rodzinna była często uwarunkowana używaniem substancji psychoaktywnych przez respondentów. W przypadku części badanych rodzina nie akceptowała sięgania po narkotyki, w wyniku czego pojawiały się konflikty, włącznie z zachowaniami przemocowymi. Z niektórymi respondentami rodzice i rodzeństwo nie chcieli utrzymywać kontaktów. Ona (matka – autor) nie chce mieć ze mną kontaktu. Ojca nie znam, rodzeństwo mam − dwie siostry i brata, ale nie utrzymujemy kontaktu. (87IDK)

    Jednak część respondentów utrzymywała kontakt ze swoimi rodzicami. Stosunki określali jako poprawne lub dobre. Zdarzało się, że rodzicie pomagali im finansowo i w opiece nad dziećmi. Mieszkam z matką. Ojciec nie żyje. Z mamą mam dobry kontakt, ona mi pomaga finansowo. Kobiety żadnej nie mam, nie ożeniłem się, dzieci nie mam. (72MWM)

    Niektórzy badani tworzyli związki i wspólnie utrzymywali gospodarstwo domowe. Część respondentów była po rozwodzie, ale udawało im się tworzyć nowe związki. Wśród badanych byli również tacy, którzy mieli dzieci i je wychowywali. Jeśli byli po rozwodzie, to nie zawsze utrzymywali kontakty z drugim rodzicem dziecka. Kilka lat temu, z pięć, mieszkaliśmy razem z [imię – autor], mieliśmy jak u pana Boga za piecem! Małe mieszkanie, ja 500 złotych renty, ona 500 złotych renty, nie przelewało się, ale zawsze było jedzenie w lodówce, zacząłem nawet płyty z filmami zbierać. Ale trzy lata temu ona umarła i wszystko się skończyło. (69LTM)

    Relacje społeczne

    Część badanych miała trudności z nawiązywaniem i utrzymywaniem bliskich i głębokich relacji z osobami, które nie były użytkownikami narkotyków. Nie ufali ludziom, nie opowiadali im o sobie, byli podejrzliwi. Problemowi użytkownicy narkotyków głównie utrzymywali relacje z innymi użytkownikami, spotykali się z nimi, aby wspólnie przyjmować substancje. Ci, którzy leczyli się substytucyjnie w programie metadonowym, tworzyli swoje środowisko z innymi uczestnikami procesu leczenia. Nie określali ich jako przyjaciół, raczej traktowali jako znajomych, z którymi spędzają czas i używają substancji. Nie mam przyjaciół. Tutaj (w programie metadonowym – autor) to są tylko znajomi. Ostatnio się pokłóciliśmy, to pół roku tu siedziałem sam, oni poszli gdzie indziej. Nie mam żadnych znajomych niebiorących, już tak głęboko wtym siedzę. (72MWM)

    Ograniczenie swojego kręgu do użytkowników narkotyków wynika z faktu, że zbyt długo przebywają w tym środowisku i trudno jest im się od niego odciąć, szczególnie jeśli pozyskują substancje bądź uczestniczą w programie substytucyjnym. Z osobami, które nie przyjmują narkotyków bądź używają substancji w sposób rekreacyjny, raczej nie utrzymują kontaktów.

    Teraz to cały czas się wszystko kręci wokół dopalaczy. Wstaję rano, jadę na metadon, z metadonu do sklepów i biorę. Nie mam czasu na znajomych innych niż do ćpania. (68AHM)

    Jest grupa problemowych użytkowników narkotyków, która wydaje się bardziej zintegrowana społecznie. Mają wielu znajomych, zarówno używających substancji, jak również takich, którzy ich nie biorą. Relacje z ludźmi oceniają jako dobre. Kręgu osób, z którymi przyjmują narkotyki, nie traktują w kategoriach subkultury „narkomańskiej”, raczej jest to zamknięte grono kilku osób, które się dobrze znają i spędzają wspólnie czas na różnych aktywnościach. Mam wielu znajomych, zarówno używających substancji, jak i nieużywających. Swoje relacje z innymi ludźmi oceniam jako dobre. Towarzystwo osób biorących, w którym przebywam, nie ma cech subkultury, to raczej zamknięty krąg kilku osób. (89FMM)

    Zdarzało się, że badani musieli rozgraniczać przynależność do dwóch środowisk społecznych. Z jednej strony należeli do grupy problemowych użytkowników narkotyków i uczestników leczenia substytucyjnego, mieli znajomych, z którymi codziennie się spotykali, pili alkohol i używali narkotyków. Z drugiej strony uczestniczyli w środowisku pracowniczym, szkolnym związanym z nauką swoich dzieci. Żyję w dwóch światach. Tutaj piję metadon, znam narkomanów, piję z nimi piwo, czasem ćpamy razem, a tam z normalnymi ludźmi, z żonami z dziećmi, wszyscy pracują. Daję radę! (76MSM)

    Część respondentów chciała się odciąć od środowiska „narkomańskiego” i utrzymywała kontakty tylko z najbliższą rodziną i partnerem. Przez co posiadali małe grono znajomych, co wpływało na poczucie osamotnienia. Relacje mam głównie ze zwierzętami. Mam dwa psy, trzy koty, to są moi najbliżsi. No i chłopak też. Z rodzicami też jakoś żyję. A tak poza tym, to nie. Znam oczywiście wielu ludzi ze „środowiska”, nie tylko krakowskiego, ale na ogół nie wchodzę w relacje. Po co? (67KPK)

    Konflikty wśród problemowych użytkowników narkotyków

    W grupie problemowych użytkowników narkotyków dochodzi do zachowań agresywnych, często po użyciu substancji. Z informacji uzyskanych od respondentów wynika, że zdarzają się przypadki agresji fizycznej i psychicznej, np. bójki, przepychanki, zaczepki, groźby. Rzadziej takie sytuacje mają miejsce wśród uczestników leczenia metadonowego, gdzie przypadki przemocy są incydentalne. Badani byli również ofiarami przemocy ze strony osób zajmujących się produkcją i dystrybucją narkotyków. Ostatnio [imię – autorzy], tutaj pod programem, zupełnie bez powodu przywalił mi głową w twarz. Miałem złamany nos. Nie wiem dlaczego. Coś mu odwaliło, pewnie po tych dopalaczach. Po prostu siedzieliśmy, a on nagle wstał i się na mnie rzucił. (72ROM)

    Zdarzało się, że badani byli ofiarami przemocy domowej. Z ich doświadczeń wynika, że byli bici przez rodzica lub partnera, który był pod wpływem środków odurzających. Mąż mnie lał. Dlatego go zostawiłam, bo jak się naćpał, takie burdy robił. Chodziłam z podbitym okiem.(67KPK) Przez wiele lat w domu rodzinnym byłam ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej ze strony uzależnionego od alkoholu ojca. W moim związku liczne kłótnie i wyzwiska, dwukrotnie wzajemna agresja fizyczna z partnerką. (96AKK)

    Źródła dochodów

    Część problemowych użytkowników narkotyków była legalnie zatrudniona i otrzymywała z tego tytułu wynagrodzenie. Wystarczało im ono na utrzymanie, codzienne funkcjonowanie i zakup narkotyków. Pracuję w elektrociepłowni, na nocne zmiany. Płacą mi tyle, że się utrzymuję sam, ale cały czas się boję, że zawalę robotę przez dragi. Często mam kaca i tak mi się nie chce, ale się zbieram. (72GDM)

    Niektórzy badani utrzymywali się z renty inwalidzkiej, incydentalnego wsparcia socjalnego z ośrodków pomocy społecznej bądź regularnie otrzymywanego zasiłku. Mogli również liczyć na pomoc finansową rodziców. Źródłem ich dochodów były także alimenty wypłacane na dziecko. Czasami podejmowali prace dorywcze, aby sobie dorobić. Dostaję rentę, rodzice też mi pomagają. Nie pracuję zawodowo, ale maluję, czasami coś sprzedam, ale tak, to nie pracuję. Kiedyś grałam na skrzypcach, chodziłam do szkoły muzycznej, ale się to wszystko jakoś rozeszło. (67KPK)

    Źródłem dochodów były również drobne kradzieże w sklepach spożywczych. Zdarzało się, że badani sprzedawali narkotyki, co było ich dodatkowym zajęciem. Problemowi użytkownicy narkotyków, żeby zdobyć pieniądze, zajmowali się żebractwem i zbieraniem złomu. Czasami badani czerpali dochody z prostytuowania się. Większość zarobionych środków była przeznaczana na narkotyki, papierosy i alkohol. Dochód czerpię z prostytucji, w ostatnim roku wielokrotnie uprawiałam seks w zamian za pieniądze, narkotyki, alkohol. Utrzymuję kontakty seksualne z osobami obu płci, zawsze używam prezerwatyw podczas kontaktów seksualnych z klientami, nigdy z własnym partnerem. Partner dba o to, żeby to byli klienci na poziomie, żeby nie jakieś brudasy. Sam również się prostytuuje. Czasem sypiamy też z innymi parami, ale tylko za naprawdę dobry towar czy dobrą kasę.(92MGK)

    Problemy zdrowotne

    Uczestnicy badania doświadczali problemów zdrowotnych z obszaru zaburzeń somatycznych i psychicznych. Subiektywna ocena zdrowia somatycznego była określana przez respondentów jako niezadowalająca. Intensywne i długotrwałe używanie narkotyków doprowadziło ich organizmy do wyniszczenia. Wiele organów wewnętrznych wymagało leczenia. Przyjmowanie narkotyków powodowało między innymi problemy kardiologiczne, oddechowe, neurologiczne (np. epilepsję, uszkodzenie mowy, poruszania się), stomatologiczne, związane z chorobami wątroby, żołądka i nerek. Już mi cały organizm siada. Zęby muszę zrobić, wątroba do wymiany, serce do wymiany, nerki, płuca. Nawet nie wiem, za co mam się zabrać, do jakiego lekarza iść! (72MWM)

    Część badanych miała wirusowe zapalenie wątroby typu C (HCV) oraz była nosicielami wirusa HIV/AIDS. Niestety, nie wszyscy poddawali się leczeniu tych zaburzeń. Próbuję się wyleczyć z HCV, mam kurację, dobrze idzie. Poza tym mam AIDS, zakaziłam się dawno temu przez stosunek seksualny. (87IDK)

    Problemowi użytkownicy narkotyków doświadczyli również rozmaitych zaburzeń psychicznych będących wynikiem używania substancji, np. anoreksja, depresja, stany paranoidalne, choroba afektywna dwubiegunowa, myśli i próby samobójcze. U części respondentów objawy zaburzeń psychicznych pojawiały się jedynie w sytuacjach, kiedy używali nowych substancji psychoaktywnych. U niektórych występowały one również w okresach utrzymywania abstynencji. Fizycznie teraz czuję się bardzo dobrze, gorzej z psychą. Mam dwubiegunówkę, gadam do siebie, nie mogę przestać, chodzę dziwnie, mam mętlik w głowie. Jak niczego nie wezmę, jestem kompletnie bez energii do życia!(76MSM) Mam myśli samobójcze, dwa razy próbowałem popełnić samobójstwo- zawsze gdy jestem naćpany. Jak pierwszy raz leżałem na psychiatrycznym, to zdiagnozowali mi zaburzenia osobowości i depresję. Raz byłem na detoksie w związku z zatruciem narkotykami. (93TKM)

    Używanie nowych substancji psychoaktywnych obarczone jest ryzykiem wystąpienia objawów zaburzeń somatycznych i psychicznych trudnych do przewidzenia. Badani twierdzili, że czasami mogą wystąpić problemy, które nie występują po używaniu tradycyjnych narkotyków, a wynikają one z nieznajomości substancji i jej składu. Kiedyś gość przyniósł jakiś dopalacz, nikt znas nie wiedział, co to jest, rozrobiliśmy to, do pompek i do żyły. Gość dostał szczękościsku, dobrze, że nie miał zębów, bo odgryzłby sobie język. Nie mam pojęcia, co to w ogóle było! (70RKM)

    Problemy prawne

    Styl życia problemowych użytkowników narkotyków i przymus zdobycia środków finansowych na substancje przyczynił się do powstania problemów prawnych u znacznej grupy respondentów. Przez dokonywanie drobnych kradzieży, włamań, spowodowanie wypadku pod wpływem substancji, handel narkotykami, ich posiadanie popadali w konflikt z prawem i trafiali do więzienia. Byłem w grupie przestępczej, trafiłem na 12 lat do więzienia, byłem wSztumie. Tam brałem dożylnie amfetaminę, paliłem trawę – wszystko można było dostać. (75GSM)

    W związku z zachowaniami problemowymi i unikaniem nauki szkolnej mieli przydzielonego kuratora, byli kierowani do ośrodka wychowawczo-opiekuńczego. Od 13. roku życia kurator w związku z zarzutami demoralizacji – absencja szkolna, używanie substancji, podejrzenie handlu narkotykami, kradzieże, pobicia. Przebywałem przez około rok w pogotowiu opiekuńczym. (96MFM)

    Postawy społeczne wobec problemowych użytkowników narkotyków

    W kontaktach z przedstawicielami różnych instytucji respondenci mieli poczucie przedmiotowego tratowania, marginalizacji, odtrącania, niechęci. Twierdzili, że takie traktowanie jest związane z uzależnieniem od substancji. Tutaj wszyscy mają mnie w dupie! Nie chcieli mnie przyjąć do szpitala, jak byłem chory! A ja mam AIDS! Co z tego, że z przeziębieniem, jak ktoś ma 40 stopni gorączki i ma AIDS, to nie wiadomo, co mu jest. Nie chcieli się zająć, bo jestem narkomanem, a oni mają w dupie narkomanów! (75GSM)

    W relacjach społecznych użytkownicy raczej unikają kontaktu, wycofują się. Często są przepędzani przez innych z uwagi na przyjmowanie narkotyków. A ludzie, jak ludzie, często nas przepędzają, jak znajdziemy nowe miejsce do siedzenia, ale ja z ludźmi innymi nie mam za bardzo kontaktu, więc nie powiem, żeby były jakieś nieprzyjemne reakcje, bo nie ma żadnych reakcji. (72ROM)

    Tego typu zachowanie może wynikać ze strachu przed stygmatyzacją ze strony otoczenia, tym bardziej, że często wygląd fizyczny uniemożliwia ukrycie uzależnienia. Użytkownicy nie mówią otwarcie o przyjmowaniu narkotyków, leczeniu w programie metadonowym. Ukrywają to w obawie przed ostracyzmem społecznym. W ich ocenie niechęć wobec osób przyjmujących narkotyki jest powszechna. Z doświadczeń badanych wynika, że informacja o uzależnieniu może niekorzystnie wpływać na relacje społeczne. Zdarzało się, że pracodawca po powzięciu takich informacji zwalniał ich. Miałam kiedyś taką sytuację, że pracowałam u kogoś przy sprzątaniu domu i ci ludzie, u których sprzątałam, się dowiedzieli, ktoś im powiedział, że ja to jestem narkomanka i piję metadon i natychmiast mnie wyrzucili, chociaż nic im nie ukradłam; pracowałam już kilka miesięcy, zawsze mnie chwalili. (67KPK)

    Również informacja o podjętym leczeniu substytucyjnym niekorzystnie wpływała na relacje społeczne. Użytkownicy twierdzili, że stosunek społeczny nie zależy od aktywnego brania narkotyków, a od posiadania etykietki „narkomana”. Ich doświadczenie pokazuje, że byli zwalniani nawet wtedy, kiedy się leczyli. Kiedyś znalazłem robotę w hurtowni przy sortowaniu towarów. Po jednym dniu wezwał mnie szef ipowiedział – Panie R., pan wie, co to jest program metadonowy, prawda? I mnie wyrzucił. Wygrzebał gdzieś w internecie informacje, że jestem na programie i koniec. Ludzie nie chcą dać szansy, bo narkoman to jest najgorszy! (70RKM)

    Podsumowanie

    Problemowi użytkownicy narkotyków używali ich, aby się zrelaksować i poprawić sobie nastrój, rozluźnić się, stłumić napięcie, „zabić” nudę. Są osoby, którym substancje pozwalały wydajniej pracować. Przyjmowanie stymulantów, szczególnie podczas imprez w klubie, pobudzało, ułatwiało nawiązywanie kontaktów, sprawiało, że użytkownicy byli bardziej rozmowni i otwarci, dzięki temu mogli lepiej się bawić. Osoby leczące się w programie substytucyjnym przyjmowały narkotyki, ponieważ dawki metadonu otrzymywane podczas leczenia nie zaspokajały ich potrzeb, były za niskie. Motywy używania narkotyków przez problemowych użytkowników zidentyfikowane w naszym badaniu są podobne do tych identyfikowanych w innych badaniach. Należą do nich ciekawość, doświadczenie przyjemnych efektów lub poprawy w nawiązaniu i utrzymaniu kontaktów społecznych (Corazza i współ., 2014). Badania pokazują również, że w przypadku używania nowych substancji psychoaktywnych przez użytkowników zmarginalizowanych istotną rolę w używaniu może pełnić niska dostępność i jakość narkotyków, a także stosunkowo niska cena NSP (Felvinczi i współ., 2019).

    Przerwy w używaniu substancji są również częścią życia osób sięgających po narkotyki. Można zidentyfikować motywy wewnętrzne i zewnętrzne wpływające na utrzymywanie abstynencji. Znacznie więcej można zidentyfikować tych drugich. Wśród motywów zewnętrznych mających wpływ na utrzymywanie abstynencji dość powszechnym była presja zewnętrzna pochodząca od najbliższego otoczenia (rodzice, współmałżonek, partner) oraz instytucji (kurator). Na utrzymywanie abstynencji miał wpływ również pobyt w ośrodku terapeutycznym, uczestniczenie w programie substytucyjnym bądź przebywanie w innej instytucji kontroli społecznej (np. więzieniu). Motywem utrzymywania abstynencji był także brak dostępności substancji, stan zdrowia fizycznego i psychicznego, który pogorszył się w związku z używaniem narkotyków.

    Sytuacja rodzinna problemowych użytkowników narkotyków różni się i jest uwarunkowana przyjmowaniem substancji. Wśród tych, którzy aktywnie używają substancji, relacje rodzinne są napięte, członkowie rodziny nie chcą utrzymywać z nimi kontaktu. Z kolei wśród osób, które utrzymywały abstynencję, bądź rodzina nie wiedziała, że używają narkotyków − relacje były poprawne. Niektórzy badani tworzyli związki i wspólnie utrzymywali gospodarstwo domowe. Wśród problemowych użytkowników są też osoby bezdomne. Korzystają one z instytucjonalnej pomocy (schroniska lub noclegownie), ale część z nich mieszka na ulicy.

    Problemowi użytkownicy narkotyków mieli trudności z nawiązywaniem i utrzymywaniem bliskich i głębokich relacji z innymi. Zdarzało się, że nawiązywali relacje o charakterze seksualnym. Głównie utrzymywali relacje z innymi użytkownikami, spotykali się z nimi w celu przyjmowania narkotyków. Ci, którzy leczyli się substytucyjnie, tworzyli swoje środowisko z innymi uczestnikami leczenia. Nie określali ich jako przyjaciół, raczej traktowali jako znajomych, z którymi spędzają czas i używają substancji. Problemowi użytkownicy narkotyków, którzy wydają się bardziej zintegrowani społecznie, mają wielu znajomych, zarówno używających narkotyków, jak również takich, którzy ich nie biorą.

    Problemowi użytkownicy narkotyków wykonują legalną pracę, za co otrzymują wynagrodzenie, które przeznaczają na codzienne funkcjonowanie, utrzymanie i narkotyki. Źródłem pochodzenia pieniędzy były też drobne kradzieże, zdarzało się, że sprzedawali narkotyki, co było ich dodatkowym źródłem dochodu. Problemowi użytkownicy narkotyków, żeby zdobyć pieniądze, zajmowali się żebractwem i zbieraniem złomu. Zdarzało się, że czerpali dochody z prostytuowania się. Większość zarobionych środków była przeznaczana na narkotyki, papierosy i alkohol.

    Uczestnicy badania doświadczali problemów zdrowotnych z obszaru zaburzeń somatycznych i psychicznych. Intensywne i długotrwałe używanie narkotyków doprowadziło ich organizmy do wyniszczenia. Podobne wyniki uzyskano w badaniach międzynarodowych, w których użytkownicy zmarginalizowani społecznie doświadczali dotkliwych konsekwencji zdrowotnych. Wynika to z tego, że jest to grupa używająca substancji regularnie, która najczęściej ma za sobą doświadczenie w leczeniu, a zdarza się również, że niektórzy używają substancji iniekcyjnie (Van Hout i współ., 2018).

    Przymus zdobycia środków na narkotyki determinuje styl życia problemowych użytkowników. W większości przypadków mieli oni doświadczenia z wymiarem sprawiedliwości, gdyż popełniali przestępstwa w celu zdobycia pieniędzy. Dokonywali drobnych kradzieży, włamań, handlowali narkotykami, byli zatrzymywani za posiadanie narkotyków na własny użytek. Niektórzy spowodowali wypadek po użyciu substancji psychoaktywnych. Zdarzało się, że kończyło się to pobytem w więzieniu.

    Na funkcjonowanie społeczne problemowych użytkowników narkotyków mają wpływ postawy społeczne. W kontaktach z przedstawicielami instytucji mają oni poczucie przedmiotowego tratowania, marginalizacji, odtrącania, niechęci, co jest związane z posiadaniem etykietki „narkomana”. W relacjach społecznych unikają kontaktu, wycofują się. Etykietka osoby uzależnionej silnie przylega do użytkownika; jest nią naznaczany nie tylko, kiedy używa substancji, ale także kiedy się leczy (Wieczorek, 2015).