Kategoria: Badania, raporty

  • Polska młodzież a substancje psychoaktywne

    Jak wygląda skala używania narkotyków? Czy „dopalacze” są nadal popularne wśród młodzieży? Czy młodzież upija się coraz częściej? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule, odwołując się do opublikowanych właśnie danych z reprezentatywnych ogólnopolskich badań zrealizowanych wśród młodzieży w październiku 2018 roku.

    Pod koniec 2018 roku (1-30 października) przeprowadzono kolejne badanie dotyczące młodzieży w ramach współpracy Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii (KBPN) z Fundacją CBOS. W ogólnopolskiej losowej próbie badania „Konsumpcja substancji psychoaktywnych przez młodzież – Młodzież 2018” wzięło udział 80 dziennych szkół ponadgimnazjalnych – liceów, techników (oraz liceów profilowanych, zawodowych lub technicznych) i zasadniczych szkół zawodowych (z wyłączeniem szkół specjalnych), w 69 miejscowościach. Badanie przeprowadzono metodą audytoryjną. Łącznie uzyskano 1609 wywiadów z uczniami, 94% z nich miało 18-19 lat.

    Palenie papierosów przez polską młodzież

    Badania realizowane w latach 1992–2003 wskazywały na stopniowy wzrost odsetka uczniów regularnie palących papierosy (z 23% do 31%), jednak w roku 2008 odnotowaliśmy spadek w tym zakresie (do 22%). Obecnie możemy mówić o spadku wartości tego wskaźnika – w 2018 roku regularne palenie deklarowało 18% badanych. Od 2010 roku odsetek niepalących utrzymuje się na podobnym poziomie − około 60%, jednakże zmieniła się proporcja palących regularnie oraz palących w wyjątkowych sytuacjach. Osoby palące w wyjątkowych sytuacjach stanowią około 20-21% w ostatnich trzech latach, gdy liczba regularnie palących zmniejszyła się z 21% do 18%.

    Najmniej uczniów niepalących było w 2003 roku (50%). W 2008 roku 62% młodzieży twierdziło, że nie pali papierosów. To największy odsetek spośród odnotowanych we wszystkich dotychczasowych pomiarach. W ostatnim badaniu 60% uczniów odpowiedziało przecząco na pytanie o palenie papierosów (podobnie w 2016 roku – 59%). Niepalenie deklarowało 61% dziewcząt (60% w 2016 roku) i niewiele mniej chłopców – 59% (w 2016 roku – 58%). W roku 2018, podobnie jak w roku 2016, niepaląca młodzież to najczęściej uczniowie liceów ogólnokształcących i profilowanych (63%). We wszystkich dotychczasowych pomiarach najmniejsze odsetki niepalących odnotowywano wśród uczniów zasadniczych szkół zawodowych (w 2018 roku – 50%). W badaniu z 2018 roku, spośród uczniów uważających sytuację materialną swojej rodziny za dobrą nie paliło 53%, a spośród tych, którzy określili warunki materialne w rodzinie jako złe – 38%. W 2018 roku w przypadku podstawowego wykształcenia ojca papierosy paliło 48% badanych, wyższego – 40%, a najmniejszy odsetek odnotowano w przypadku rodziców z wykształceniem średnim – 35%. Biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania, trudno uchwycić wyraźne różnice. Odsetek niepalących był najmniejszy w miastach liczących powyżej 500 tys. oraz od 20 tys. do niespełna 100 tys. mieszkańców – 57%, a największy w miastach poniżej 20 tys. Osoby mieszkające z obojgiem rodziców rzadziej deklarują palenie (36%) niż osoby mieszkające z jednym rodzicem (50%). Badani deklarujący złe warunki materialne częściej palą (53%) niż deklarujący warunki dobre (38%). Na wskaźniki związane z paleniem papierosów wpływ ma uczestnictwo w praktykach religijnych. Im silniejsze zaangażowanie religijne, tym więcej niepalących, a mniej regularnych palaczy. Wpływ tego czynnika na zachowania młodzieży odnotowano we wszystkich dotychczasowych badaniach. Wśród tych, którzy w ostatnim sondażu deklarowali, że uczestniczą w praktykach religijnych kilka razy w tygodniu, palacze stanowią 31%, a wśród w ogóle niebiorących w nich udziału – 47%. Najmniej palących jest wśród uczniów głęboko wierzących (26%) – wśród niewierzących pali 46%. Po papierosy rzadziej sięgają uczniowie otrzymujący bardzo dobre oceny – 71% spośród nich nie pali. Połowa uczniów mających niskie oceny (54%) pali papierosy.

    IV ’92IV ’94IV ’96XII ’99XII ’03X ’08XI ’10XI ’13XI ’16X ’18
    w procentach
    Tak, regularnie23272530312223212118
    Tak, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach18151517181617212021
    Nie59586054506259585960
    Tabela 1. Palenie papierosów.

    Badania statutowe CBOS: 1992, 1994, 1996; badanie IPiN 1999; badania KBPN 2003–2018.

    Skala picia napojów alkoholowych

    W badaniu przeprowadzonym w roku 2018, podobnie jak we wcześniejszych pomiarach, napoje alkoholowe okazały się najbardziej rozpowszechnioną substancją psychoaktywną wśród młodzieży szkolnej, po którą sięgano częściej niż po papierosy czy narkotyki. W ciągu miesiąca poprzedzającego badanie w 2018 roku 74% uczniów przynajmniej raz piło piwo (72% w 2016 roku), 62% – wódkę i inne mocne alkohole (63% w 2016 roku), a 43% – wino (41% w 2016 roku). W porównaniu z rokiem 2016 nastąpiła stabilizacja wskaźników dotyczących picia napojów alkoholowych. Częstość picia wymienionych trzech grup alkoholi w poszczególnych latach ilustruje tabela 2.

    IV ’92IV ’94IV ’96XII’99XII’03X ’08XI ’10XI ’13XI ’16X ’18
    w procentach
    Piwo
    ani razu47403125152224272823
    1 raz810111310109101311
    2–3 razy11181822222321232323
    4–5 razy7101414151415161415
    6 razy i więcej10182320242526222122
    tak, bez podania ile razy13322533100
    Wino
    ani razu59596775446767655953
    1 raz16171412121315171718
    2–3 razy1115137101011121617
    4–5 razy3433433455
    6 razy i więcej2432422233
    tak, bez podania ile razy6111210000
    Wódka
    ani razu69535354294237333737
    1 raz10181717171920212020
    2–3 razy7151616212022272623
    4–5 razy37657810121010
    6 razy i więcej2565667778
    tak, bez podania ile razy6213212100
    Tabela 2. Picie napojów alkoholowych w ciągu ostatniego miesiąca.

    Wyniki nie sumują się do 100%, ponieważ w tabeli nie uwzględniono braków danych.

    Badania statutowe CBOS: 1992, 1994, 1996; badanie IPiN 1999; badania KBPN 2003–2018.

    Piwo – najbardziej popularne

    W roku 1992 picie piwa deklarowała niemal połowa uczniów (49%), w kolejnych latach odsetek ten rósł i w 2003 roku osiągnął rekordowy poziom 76%. Z badań przeprowadzonych w latach 2008 i 2010 wynika, że piwo piło trzech na czterech uczniów (odpowiednio 75% i 74%). Ostatni pomiar z 2018 roku wskazuje na zbliżoną wartość wskaźników picia piwa wśród młodzieży w stosunku do wcześniejszych pomiarów. Nie jest zaskakujące, że po piwo częściej sięgają uczniowie niż uczennice. W ciągu miesiąca poprzedzającego badanie piwo piło 80% chłopców (w 2016 roku – 75%) i 70% dziewcząt (w 2016 roku – 69%).

    Obecnie najwięcej młodzieży, która nie pije piwa, jest w liceach ogólnokształcących (30%) i profilowanych zawodowych lub technicznych (34%). Najmniej uczniów niepijących piwa jest w szkołach zawodowych – 23%.

    Piwo jest także popularniejsze wśród uczniów uważających się za dwójkowych i trójkowych – 79% (w 2016 roku – 79%) niż w grupie uczniów piątkowych i szóstkowych – 64% (w 2016 roku – 64%).

    Piwo jest rzadziej wybierane przez młodzież wielkomiejską – nie pije go od 29% do 36% uczniów, w zależności do wielkości miasta. Natomiast na wsi piwa nie pije średnio co czwarty badany (22%).

    Wyższe wykształcenie matki i ojca oznacza niższy odsetek deklarujących picie piwa. Najniższy odsetek deklarujących, że nie piją piwa, odnotowano wśród uczniów, którzy mieli ojca z wykształceniem zasadniczym zawodowym (19%), jak również wśród badanych, których matki miały wykształcenie podstawowe (22%). Wyższe wykształcenie rodziców oznacza wyższe odsetki uczniów deklarujących, że nie piją piwa – w przypadku ojca 31% i w przypadku matki − 27%.

    Sytuacja materialna rodzin badanych nie jest czynnikiem różnicującym picie piwa.

    Czynnikiem różnicującym młodzież w kwestii konsumpcji piwa jest zaangażowanie w praktyki religijne. Spośród badanych, którzy uczestniczą w nich kilka razy w tygodniu, 37% nie piło piwa w ciągu ostatniego miesiąca, a w grupie w ogóle nieuczestniczących w praktykach religijnych – 26%. Wśród osób głęboko wierzących odsetek wyniósł 36%, a wśród osób niewierzących – 25%.

    Wino – częściej pite przez dziewczyny

    Wśród młodzieży szkolnej wino jest alkoholem najmniej popularnym. Interpretację danych dotyczących tego trunku utrudnia brak podziału na wina gronowe i owocowe, uniemożliwiający rozróżnienie odmiennych wzorów ich konsumpcji.

    Wyniki badań pokazują, że zainteresowanie młodzieży winem malało do 1999 roku, kiedy to osoby niepijące wina stanowiły aż 75% ankietowanych. W roku 2003 nastąpił wzrost, ale kolejne dwa pomiary pokazały stabilizację trendu. Ostatnie badania wykazały wzrost konsumpcji wina. Jednak trend wzrostowy wyhamował w 2018 roku i odsetki, mimo iż rekordowe (43%), nie rosną już tak bardzo jak w poprzednich dwóch badaniach.

    Analizując płeć osób sięgających po wino, należy odnotować wzrost jego spożycia wśród dziewcząt – z 27% w 2008 roku do 58% w 2016 roku, podczas gdy odsetek chłopców pijących wino utrzymywał się na podobnym poziomie – w 2008 roku – 29%, a w pomiarze z 2016 roku – 27%. Ostatnie wyniki to zahamowanie tendencji wzrostowej, a nawet jej spadek wśród dziewcząt (53% w 2018 roku) oraz stabilizacja wśród chłopców (31% w 2018 roku).

    Wśród młodzieży, która nie pije wina, najwyższy odsetek niepijących odnotowano wśród uczniów zasadniczych szkół zawodowych – 67% (w 2016 roku − 72%).

    Po wino najczęściej sięgają badani z miast liczących powyżej 500 tys. mieszkańców (61%). Ponadto uczniowie mający ojców z wyższym wykształceniem wino piją częściej (46%), niż uczniowie mający ojców z wykształceniem podstawowym (40%). Podobna zależność występuje w przypadku wykształcenia matki. W przypadku wyższego wykształcenia matki odsetek wynosi – 46%, a podstawowego – 38%.

    Czynnikiem różnicującym młodzież w kwestii konsumpcji wina jest zaangażowanie w praktyki religijne, ale w mniejszym stopniu niż w przypadku piwa. Spośród badanych, którzy uczestniczą w nich kilka razy w tygodniu, 47% nie piło wina w ciągu ostatniego miesiąca, a w grupie w ogóle nieuczestniczących w praktykach religijnych – 44%. Wśród osób głęboko wierzących odsetek wyniósł 40%, a wśród osób niewierzących – 45%.

    Wódka i inne mocne alkohole

    W roku 1992 picie mocnych alkoholi w ciągu ostatniego miesiąca deklarowała ponad jedna czwarta badanej młodzieży (28%). W latach 1994–1999 utrzymywał się stabilny trend rozpowszechnienia picia wódki na poziomie około 46%. Po roku 1999 odnotowujemy jednak wzrost konsumpcji wódki i innych mocnych alkoholi. W roku 2003 po raz pierwszy ponad połowa badanych zadeklarowała picie wódki, a w 2013 roku odnotowano najwyższy odsetek takich deklaracji od początku realizacji pomiarów (68%). Najnowszy pomiar to stabilizacja wskaźnika osób pijących wódkę na poziomie 63%. Wyniki ostatniego badania pokazują, że – tak jak w latach ubiegłych – po mocne alkohole częściej sięgają uczniowie niż uczennice. W ostatnim miesiącu przed badaniem wódkę piło 65% chłopców (w 2016 roku – 65%) i 60% dziewcząt (w 2016 roku – 61%). Najwyższe odsetki uczniów pijących wódkę odnotowano wśród uczniów liceów ogólnokształcących (62%) oraz techników (64%). Wielkość miejscowości nie ma wpływu na wielkość odsetka osób deklarujących picie wódki. Wódka jest popularniejsza wśród uczniów uważających się za dwójkowych, trójkowych lub czwórkowych – 64% – niż w grupie uczniów piątkowych i szóstkowych – 58%.

    Osoby oceniające warunki materialne swojej rodziny jako dobre częściej piją wódkę (66%), niż oceniający je jako złe (64%).

    Nieco częściej sięgają po wódkę uczniowie, których matki mają wykształcenie zawodowe – 67%, niż dzieci matek z wykształceniem podstawowym – 58%. Badani, których ojcowie mają wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne, piją wódkę częściej – 61%, a ci, których ojcowie legitymują się wykształceniem wyższym, rzadziej – 58%. Im lepsza sytuacja materialna rodzin respondentów, tym częstsze deklaracje konsumowania wódki. Wśród tych, którzy oceniają swoje warunki materialne jako złe, po mocny alkohol sięga 56% badanych, a wśród określających je jako dobre – 64%. Największy odsetek badanych deklarujących picie wódki odnotowano wśród osób, które biorą udział w praktykach religijnych jeden, dwa razy w miesiącu (68%), a najmniejszy – wśród tych, które uczestniczą w nich kilka razy w tygodniu (56%).

    Upijanie się polskiej młodzieży

    Z najnowszego sondażu wynika, że co najmniej raz w ciągu miesiąca przed badaniem upiło się 44% uczniów (w 2016 taki sam odsetek). Odsetek badanych, którym zdarzyło się to co najmniej trzykrotnie, wyniósł 13%. Do upicia się częściej przyznawali się chłopcy (50%) niż dziewczęta (39%). W roku 2018 upijanie się najczęściej deklarowali uczniowie zasadniczych szkół zawodowych (51%, w roku 2016 – 52%). W publicznych liceach ogólnokształcących do upicia się w ciągu miesiąca przed badaniem przyznało się 44% ankietowanych, a w technikach – 43%. Widoczne jest także zróżnicowanie w zależności od statusu ucznia. Upija się więcej uczniów słabych (dwójkowych i trójkowych – 47%) niż tych, którzy uzyskują lepsze oceny (czwórkowi – 42%, piątkowi i szóstkowi – 40%). W ostatnim badaniu nie stwierdzono związku między wykształceniem rodziców a upijaniem się ich dzieci. W grupie młodzieży z rodzin uboższych w ciągu miesiąca przed badaniem upiło się 47% uczniów, natomiast wśród badanych deklarujących dobrą sytuację materialną – 45%. W przypadku uczniów deklarujących średnie warunki życia odsetek wyniósł 42%.

    Biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania, największe odsetki odnotowano w miastach liczących od 20 tys. do niespełna 500 tys. mieszkańców – 47%, a najmniejsze w miastach powyżej 500 tys. – 41%. Na opisywane zachowania wpływ mają postawy religijne młodzieży. Wśród badanych, którzy uczestniczyli w praktykach religijnych kilka razy w tygodniu, w miesiącu poprzedzającym sondaż upiło się 40%, a w grupie osób w ogóle nieuczestniczących w praktykach religijnych – 48%.

    Dostępność narkotyków w opinii młodzieży

    W badaniach ankietowych pytano uczniów o ocenę dostępności narkotyków. Ich odpowiedzi znajdują zastosowanie w monitorowaniu nielegalnego rynku narkotyków oraz działaniach służb odpowiedzialnych za walkę z przestępczością narkotykową. Młodzież pytana była o znajomość miejsc, gdzie można kupić narkotyki, o oferty kupna, sprzedaż narkotyków w szkołach oraz o to, czy trudno jest, w ich ocenie, zdobyć poszczególne substancje psychoaktywne.

    W roku 1994 co piąty respondent (22%) wiedział, od kogo lub gdzie można kupić narkotyki, w 2003 roku – już niemal połowa (49%). Jednak od tego czasu maleje odsetek uczniów mających wiedzę o miejscach oferowania narkotyków. W roku 2016 odsetek takich wskazań wyniósł (31%). Ponadto odsetek badanych, którzy wiedzieli o kilku takich miejscach lub osobach, był najniższy od 1999 roku. Wyniki ostatniego badania pokazały zwiększenie się odsetka osób, które nie mają wiedzy, gdzie można kupić narkotyki – do 48%. Jest to najwyższy wskaźnik od 1994 roku.

    Od roku 1996 uczniowie pytani byli także o sprzedaż narkotyków w szkole. Od tego czasu do roku 2003 na pytanie, czy na terenie ich szkoły można kupić narkotyki, blisko co trzeci badany odpowiadał przecząco, w 2008 roku – co drugi, a w 2010 – ponad połowa (55%). W ostatnich pomiarach odsetek badanych deklarujących, że na terenie szkoły nie sprzedaje się narkotyków, systematycznie rósł, osiągając w 2016 roku 60%. W ostatnim badaniu odnotowano dokładnie takie same wskaźniki jak w 2016 roku.

    Analizując rozkłady odpowiedzi respondentów oceniających zdobycie substancji psychoaktywnych innych niż napoje alkoholowe jako niemożliwe, należy odnotować, że w przypadku większości tych substancji odsetki uczniów składających takie deklaracje mieściły się w granicach 15-34%. Odsetki badanych określających zdobycie większości substancji psychoaktywnych jako trudne kształtowały się na poziomie 21-31%. Najłatwiejsza do zdobycia spośród substancji nielegalnych była marihuana (44% badanych oceniało jej zdobycie jako łatwe). Warto zauważyć niewielki spadek dostępności „dopalaczy”. Według pomiaru z 2018 roku zmniejszył się odsetek osób oceniających dostęp do nich jako łatwy (spadek z 20% w 2013 roku do 13% w 2018 roku).

    Używanie narkotyków od lat 90.

    Uczniowie pytani byli o doświadczenia związane z używaniem narkotyków. Od roku 1992 odpowiadają na pytanie o kontakt z narkotykami w ciągu 12 miesięcy poprzedzających sondaż, a następnie, jeśli ich używali, proszeni są o wymienienie substancji psychoaktywnych, jakie zażywali. W roku 2008 po raz pierwszy mieli wskazać używane substancje psychoaktywne wymienione w ankiecie, wśród których były również „dopalacze”.

    Uczniowie odpowiadali także na pytanie o kontakt z substancjami psychoaktywnymi: w ciągu 30 dni przed badaniem – co jest wskaźnikiem używania bieżącego (ang. current use); w ciągu ostatnich 12 miesięcy – jako wskaźnika używania aktualnego (ang. recent use); oraz kiedykolwiek w życiu – co jest wskaźnikiem eksperymentowania z narkotykami (ang. lifetime experience).

    Taki sposób zadawania pytań pozwala na dokładne określenie poziomu powszechności używania narkotyków. Ponadto poprzez zamieszczenie w ankiecie listy substancji zdefiniowany został termin „narkotyki”. Porównanie odpowiedzi na oba pytania stanowi materiał do pogłębionych analiz. W przypadku pytania z listą substancji odsetki uczniów deklarujących zażywanie narkotyków są wyższe niż wtedy, gdy proszono ich o wymienienie jakiegokolwiek narkotyku. Wynika to z faktu, że badani mogli wymienić tylko trzy substancje spośród tych, których używali.

    W latach 1992–2003 odsetek uczniów, którzy używali narkotyków w ciągu ostatniego roku, systematycznie rósł (z 5% do 24%). W roku 2008 zmniejszył się on do 15%. Od tego czasu notujemy niewielki wzrost – do 18% w 2013 roku. Najnowszy sondaż to spadek do 16%.

    Z badań prowadzonych od 1992 roku wynika, że chłopcy mają kontakt z narkotykami częściej niż dziewczęta. W 2018 roku 20% uczniów i 14% uczennic odpowiedziało twierdząco na pytanie o używanie nielegalnych substancji. Najwyższy odsetek badanych zażywających narkotyki odnotowano w liceach profilowanych, zawodowych lub technicznych – 25%, a najniższy w technikum – 13%. Wśród uczniów dwójkowych i trójkowych kontakt z substancjami psychoaktywnymi miało 18% badanych i był to najwyższy odsetek, natomiast wśród uczniów piątkowych lub szóstkowych odnotowano odsetek najniższy – 14%. Zarówno wyższe wykształcenie ojca, jak i matki jest związane z najwyższymi odsetkami badanych używających narkotyków (22%). W roku 2018 najwięcej uczniów deklarujących zażywanie narkotyków mieszkało w miastach liczących powyżej 500 tys. mieszkańców (23%), o połowę mniejszy ich odsetek odnotowano wśród badanych mieszkających na wsi (12%). Czynnikiem chroniącym przed eksperymentowaniem z narkotykami jest udział w praktykach religijnych. Ta prawidłowość widoczna była również we wcześniejszych badaniach. Co piąty uczeń niepraktykujący religijnie deklarował kontakt z narkotykami (21%). W przypadku osób biorących udział w praktykach religijnych kilka razy w tygodniu odsetek był niższy – 17%, a najniższy w przypadku osób biorących w nich udział raz w tygodniu – 8%. Uczniowie, którzy deklarowali się jako głęboko wierzący, rzadziej sięgali po narkotyki (10%) niż niewierzący (27%).

    IV ’94IV ’96XII ’99XII ’03X ’08XI ’10XI ’13XI ’16XI ’18
    w procentach
    Wiem o kilku miejscach, kilku osobach172137443130282625
    Wiem o jednym miejscu, jednej osobie576545555
    Nie wiem, ale łatwo mógłbym się dowiedzieć232824262527262230
    Nie wiem ani gdzie, ani od kogo554433244038414748
    Tabela 3. Dostępność narkotyków.

    Badania statutowe CBOS: 1994, 1996; badanie IPiN 1999; badania KBPN 2003–2018.

    IV ’96XII ’99XII ’03X ’08XI ’10XI ’13XI ’16XI ’18
    w procentach
    Tak142726109877
    Nie3730375055586060
    Trudno powiedzieć4943374035343333
    Tabela 4. Sprzedaż narkotyków na terenie szkoły.

    Badanie statutowe CBOS: 1996; badanie IPiN 1999; badania KBPN 2003–2018.

    IV ’92IV ’94IV ’96XII ’99XII ’03X ’08XI ’10XI ’13XI ’16XI ’18
    w procentach
    Tak5101018241516181716
    Nie95909082768584828283
    Tabela 5. Używanie środków odurzających w ciągu ostatniego roku.

    Badania statutowe CBOS: 1992, 1994, 1996; badanie IPiN 1999; badania KBPN 2003–2018.

    Jakie narkotyki są najbardziej popularne?

    W 2008 roku po raz pierwszy w kwestionariuszu zamieszczono pytania dotyczące używania przez młodzież poszczególnych narkotyków. Respondenci zostali poproszeni o zaznaczenie właściwej odpowiedzi na pytanie, czy używali wymieniony narkotyk „w ciągu ostatnich 30 dni”, „w ciągu ostatnich 12 miesięcy” lub „kiedykolwiek w życiu”. Osoby, które deklarowały używanie narkotyków „w ciągu ostatnich 30 dni”, były klasyfikowane równocześnie do kategorii używających narkotyków „w ciągu ostatnich 12 miesięcy” i „kiedykolwiek w życiu”. Z tego powodu odsetków odpowiedzi na te pytania nie można sumować. Rozkłady odpowiedzi zaprezentowane są w tabeli 6. W przedostatniej edycji badania wprowadzono drobne zmiany, mające na celu uproszczenie narzędzia badawczego – kokainę i crack połączono w jedną grupę, podobnie LSD i grzyby halucynogenne, skracając w ten sposób listę wielu substancji, które wymienione były w ankiecie wypełnianej przez respondentów. Najczęściej zażywane przez uczniów były marihuana i haszysz. Do przyjmowania ich „kiedykolwiek w życiu” przyznało się w 2018 roku 38% badanych, co oznacza spadek (o 4 punkty procentowe) w stosunku do roku 2016. Wyniki ostatniego pomiaru odnotowały niewielki spadek używania konopi indyjskich wśród osób eksperymentujących z tego typu substancjami. W ciągu 12 miesięcy poprzedzających pomiar w roku 2018 marihuanę lub haszysz zażywał co piąty uczeń (20%, w 2016 roku – 21%), a w ciągu ostatnich 30 dni – co dziesiąty (10%, w 2016 roku – 9%). Zażywanie leków uspokajających i nasennych bez przepisu lekarza kiedykolwiek w życiu zadeklarował co piąty uczeń (22%, w 2016 roku – 19%), w ciągu ostatnich 12 miesięcy – blisko co siódmy badany (14%, w 2016 roku 9%), a w ciągu ostatnich 30 dni – niemal co osiemnasty (6%, w 2016 roku 4%). W przypadku używania leków uspokajających i nasennych bez przepisu lekarza odnotowano wzrost. Po marihuanie i haszyszu najbardziej rozpowszechnioną nielegalną substancją jest amfetamina. W roku 2008 do eksperymentów z tą substancją przyznało się 9% uczniów, a w ostatnich trzech pomiarach – 7%. W ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie w roku 2008 amfetaminę zażywało 4% uczniów, a w ostatnich trzech pomiarach – 3%, zaś wskaźniki dla zażywania w ciągu ostatnich 30 dni wynoszą 1% w roku 2008, 2% w roku 2010 i 2013 i 1% w roku 2016. Odsetek badanych, którzy sięgali po ecstasy, wyniósł 4% (w 2013 roku – 3%), 2% uczniów zadeklarowało eksperymentowanie z tą substancją w ciągu ostatniego roku (w 2008 roku – 3%, w 2010 i 2013 roku – 1%), a w ciągu ostatniego miesiąca – 1% we wszystkich latach.

    Substancje psychoaktywneNie, nigdyTak
    Kiedykolwiek w życiuW ciągu ostatnich 12 miesięcyW ciągu ostatnich 30 dni
    20082010201320162018200820102013201620182008201020132016201820082010201320162018
    w procentach
    Marihuana lub haszysz69,163,059,357,261,130,535,740,242,037,516,418,023,021,020,27,37,79,09,99,3
    Leki uspokajające i nasenne bez przepisu lekarza77,978,479,680,276,621,819,919,718,622,011,29,611,09,213,74,73,85,14,46,3
    Amfetamina90,691,092,192,092.09,06,86,97,25,93,73,03,43,33,21,11,51,71,41,3
    Ecstasy94,394,896,795,394,35,53,52,63,94,23,01,41,41,91,81,10,81,00,91,1
    Substancje wziewne96,895,396,596,594,82,92,82,82,83,81,00,70,71,21,80,60,50,50,81,1
    LSD lub inne halucynogenne (w 2013 r. i w 2016 r. razem z grzybami halucynogennymi)97,594,995,194,994,22,33,34,44,34,41,31,41,82,22,20,50,71,11,11,2
    Grzyby halucynogenne96,194,73,63,42,01,41,10,6
    Kokaina
    (w 2013 r. i 2016 r. razem z crackiem)
    97,594,89695,494,92,22,33,53,43,71,10,71,91,62,10,60,61,11,01,2
    Crack98,695,81,22,30,50,60,40,5
    Relevin99,196,798,597,197,00,81,41,01,71,60,40,40,40,71,10,30,30,20,60,9
    Heroina98,596,397,996,996,81,31,91,61,91,80,60,81,00,71,20,10,50,70,71.0
    Leki przeciwkaszlowe lub na przeziębienie przyjmowane w celu odurzania się96,593,695,394,395,03,24,74,24,93,81,92,22,11,91,70,91,11,01,21,1
    „Dopalacze” („legal highs”)96,486,894,395,696,03,511,45,23,62,62,67,22,01,11,51,51,11,00,70,7
    Dekstrometorfan (DXM)98,897,098,197,096,81,01,31,41,81,60,60,40,80,80,90,50,20,10,60,5
    Sterydy anaboliczne96,495,297,195,796,33,42,92,22,92,21,90,91,21,51,30,70,50,71,30,9
    Tabela 6. Używanie poszczególnych narkotyków.

    Badania KBPN. W zestawieniu nie uwzględniono braków danych.

    W przypadku „dopalaczy” odnotowujemy spadek poziomu używania tych substancji. Odsetek badanych, którzy eksperymentowali z tymi środkami, jest taki sam jak w 2008 roku – ponad 3%. Używanie „dopalaczy” w ciągu ostatniego roku i ostatniego miesiąca osiągnęło najniższy poziom od początku prowadzenia badań (po 1% uczniów).

    Wykres 1. Używanie „dopalaczy” (nowych substancji psychoaktywnych) przez młodzież.

    Podsumowanie

    Wyniki ostatniego pomiaru z 2018 roku wskazują, że poziom palenia papierosów wśród młodzieży pozostaje stabilny. W przypadku picia napojów alkoholowych w dłuższym okresie, od 1992 roku obserwujemy wzrost, ale w porównaniu do 2016 roku – stabilizację. Używanie narkotyków w ciągu ostatniego roku pozostaje na tym samym poziomie co we wcześniejszym pomiarze z 2016 roku. Najpopularniejsze były i pozostają marihuana lub haszysz oraz – co charakterystyczne – leki uspokajające i nasenne (niewymagające recepty od lekarza). W ciągu 12 miesięcy poprzedzających pomiar w roku 2018 marihuanę lub haszysz zażywał co piąty uczeń (20%, w 2016 roku – 21%), a w ciągu ostatnich 30 dni – co dziesiąty (10%, w 2016 roku – 9%). Zażywanie leków uspokajających i nasennych bez przepisu lekarza kiedykolwiek w życiu zadeklarował co piąty uczeń (22%, w 2016 roku – 19%), w ciągu ostatnich 12 miesięcy – blisko co siódmy badany (14%, w 2016 roku 9%), a w ciągu ostatnich 30 dni – niemal co osiemnasty (6%, w 2016 roku − 4%). W ostatnim pomiarze odnotowano niewielki spadek używania konopi indyjskich wśród osób eksperymentujących z tego typu substancjami. W przypadku „dopalaczy” widać spadek poziomu używania tych substancji. Odsetek badanych, którzy eksperymentowali z tymi środkami, jest taki sam jak w 2008 roku – ponad 3%. Używanie „dopalaczy” w ciągu ostatniego roku i ostatniego miesiąca osiągnęło najniższy poziom od początku prowadzenia badań, tj. od 2008 roku (po 1% uczniów).

  • Używanie substancji psychoaktywnych i profilaktyka w środowisku młodzieży niesłyszącej i słabosłyszącej

    Na temat rozpowszechnienia problemów związanych z nad/używaniem substancji wśród młodych osób niesłyszących i słabosłyszących wiemy bardzo niewiele1. Nie realizuje się badań (nie tylko w Polsce2), które można by wprost odnosić do tej populacji. Brakuje też oferty profilaktycznej opartej na naukowych podstawach, która uwzględniałaby specyficzną sytuację młodzieży z tej populacji.

    W 2018 roku Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii zleciło Fundacji Poza Schematami realizację zadania3 mającego na celu opracowanie, opartego na naukowych podstawach, programu profilaktyki uniwersalnej, zapobiegającego używaniu substancji psychoaktywnych przez młodzież niesłyszącą i słabosłyszącą (z całkowitym i częściowym deficytem słuchu). Jednym z pierwszych etapów tego projektu była diagnoza mająca na celu jakościowe zobrazowanie: 1) problemu (ewentualnego) używania substancji psychoaktywnych przez grupę docelową projektu oraz 2) możliwości i potrzeb z zakresu profilaktyki szkolnej używania tych substancji. W artykule prezentujemy wybrane rezultaty, ograniczając się do tematyki wzorów konsumpcji, przekonań normatywnych i profilaktyki.

    Jak już wspomniano, autorzy zajmujący się problematyką osób ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w Polsce, zwracają uwagę na niedobór badań z zakresu problemu niepełnosprawności w kontekście używania i nadużywania substancji psychoaktywnych oraz problematyki uzależnień4. Z kolei dostępne dane wskazują, jak zauważa A. Chańko, że „znaczna część osób niepełnosprawnych usiłuje znaleźć «rozwiązanie» swoich problemów poprzez «ucieczkę» w alkohol, leki czy narkotyki. Szkodliwe picie alkoholu, uzależnienie od alkoholu lub od innych substancji psychoaktywnych jest (…) poważnym problemem w środowisku osób głuchoniemych”. Przywoływana autorka relacjonuje dalej, że świadczenie „pomocy tym osobom jest (…) utrudnione, a często nawet niemożliwe ze względu na trudność w komunikowaniu się (nieznajomość języka migowego przez terapeutów, brak umiejętności czytania z ust przez część osób głuchoniemych), nieznajomość specyficznej kultury głuchoniemych oraz problem z zachowaniem anonimowości”5.Ograniczona możliwość wymiany i kontaktu ze środowiskiem osób słyszących czasem przyczynia się do marginalizacji środowiska osób z deficytem słuchu, utrwalając niekonstruktywne sposoby radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Na problem uzależnień, braku anonimowości w środowisku osób głuchych oraz pewnej hermetyczności tej społeczności zwracano także uwagę w Raporcie Zespołu ds. Głuchych przy Rzeczniku Praw Obywatelskich6. Na podobne zagadnienia zwróciła uwagę Danuta Stępień (sekretarz generalna Polskiego Związku Głuchych) podczas konferencji „(Nie)zależni? Niepełnosprawność i uzależnienia” (2012 rok): „Na pewno hermetyczność środowiska głuchych nie wpływa korzystnie na wykrywanie pośród niego tego problemu; głównie chodzi o uzależnienie od alkoholu. Diagnoza PZG w tym obszarze wskazała na to, że częstym powodem uzależnień jest brak akceptacji rodziny, gdy rodzi się dziecko głuche. Dorastające dziecko poprzez alkohol szuka akceptacji i zrozumienia wśród osób słyszących. Często też takie osoby mają problem z tożsamością, nie wiedzą, do jakiego świata należą: do słyszących czy do głuchych”7. Mamy tu bowiem do czynienia z kulturą Głuchych wyróżniającą się od kultury dominującej. Głuchotę można bowiem rozumieć nie tylko przyjmując perspektywę biomedyczną, ale także „jako pewną cechę osobniczą (nie wartościowaną negatywnie), dającą poczucie przynależności do określonej grupy społecznej, którą łączą pewne wspólne wartości, przekonania, wspólny język (…). Głuchota tak rozumiana stanowi istotny element tożsamości społecznej jednostki”8. Zgodnie z tym podejściem jest to zatem, pod względem kulturowym (w tym językowym), grupa mniejszościowa.

    Nasze badania

    Badania, których rezultaty omawiamy poniżej, zostały zrealizowane w październiku 2018 roku (poprzedzono je pilotażem w lipcu 2018 roku) za pomocą zogniskowanych wywiadów grupowych. Próba: młodzież niesłysząca i słabosłysząca w wieku 14-16 lat (13 osób, w tym 4 chłopców) oraz 18-19 lat (14 osób, w tym 4 chłopców), ich nauczyciele/pedagodzy (14 osób, w tym jeden mężczyzna). Badania przeprowadzono w dwóch wielkomiejskich placówkach, do których uczęszczali uczniowie z grupy docelowej. Przeprowadziliśmy łącznie 6 wywiadów grupowych – dwa wywiady z nauczycielami oraz po dwa wywiady z młodzieżą z każdej podgrupy wiekowej. Wywiady z adolescentami, oprócz autorów tego tekstu, prowadziła także komoderator9. Zadaniem komoderator było zapewnienie wsparcia badanym wówczas, gdyby doszło do sytuacji, w której respondenci zgłaszaliby jakieś sytuacje trudne/problemowe związane z poruszanymi podczas badań tematami.

    Wzory konsumpcji substancji psychoaktywnych przez adolescentów

    Badani ze starszej grupy wiekowej młodzieży przyznawali, że podczas spędzania czasu wolnego w rówieśniczym gronie używa się alkoholu i innych substancji psychoaktywnych. Relacjonowano palenie papierosów i marihuany. Mówiono, że alkohol i papierosy stanowią czasem nieodłączny atrybut imprez lub udanych imprez. Podobnie jak konsekwencje towarzyszące nadmiernemu spożyciu alkoholu, takie jak wymioty czy niewłaściwe zachowywanie się.

    Inny relacjonowany przez starszą młodzież sposób używania marihuany to sięganie po nią bez udziału osób trzecich lub podczas spotkań towarzyskich w niewielkim gronie (ale nie podczas „imprez”). Mówiono, iż zdarzało się, że po substancje psychoaktywne uczniowie sięgali na teranie placówek (szkoły lub internatu).

    W wywiadzie z młodzieżą ze starszej grupy pojawiły się stwierdzenia, że głuchota utrudnia dostęp do mniej powszechnych substancji psychoaktywnych. Stanowi bowiem barierę w zdobyciu informacji na ich temat. Inną barierą w używaniu takich substancji ma być silna kontrola społeczna w środowisku osób głuchych.

    Część spośród starszych nastolatków mówiła, że rodzice nie pozwalają im na używanie substancji psychoaktywnych. Odnotowano także relację, zgodnie z którą za alkoholową inicjację małoletniego dziecka odpowiadali rodzice.

    W kontekście potencjalnie szkodliwych substancji młodzież ze starszej grupy wiekowej wspominała o częstym używaniu przez głuchych rówieśników napojów energetycznych. Stwierdzono przy tym, że częściej sięgają po nie chłopcy. O spożywaniu napojów energetycznych informowali też najmłodsi badani. Z tym, że uważali, iż oni sami i ich rówieśnicy sięgają po nie w umiarkowany sposób, a niektórzy w ogóle ich nie stosują. Z kolei mówiąc o używaniu alkoholu i papierosów nie wskazywali na kolegów ze swojej grupy wiekowej, lecz na uczniów starszych, pełnoletnich. Młodzi respondenci obserwowali pijącą i palącą starszą młodzież, w tym na terenie placówek.

    Nauczyciele relacjonowali, że zdarzały się przypadki, w których przyłapywali uczniów pod wpływem alkoholu. Ich zdaniem podczas imprez w rówieśniczym gronie, szczególnie w trakcie obchodzenia osiemnastych urodzin, dochodzi do konsumpcji napojów alkoholowych. Badani relacjonowali, że ich zdaniem uczniowie sięgają także po marihuanę i ecstasy.

    Odnotowano opinię nauczycieli, że alkoholowa inicjacja uczniów głuchych zwykle następuje później niż w przypadku uczniów słyszących, pobierających nauki w szkołach ogólnodostępnych. Niektóre z opisywanych przypadków wskazują na czerpanie wzorów konsumpcji alkoholu z domu. Nauczyciele zauważali, że upowszechnianie wzorów konsumpcji substancji psychoaktywnych wśród uczniów zachodzi za pośrednictwem stosunkowo niewielkiej grupy najstarszych podopiecznych, częściej sięgających po nikotynę, alkohol i marihuanę. Wpływ tej grupy jest „wzmacniany” bliskimi kontaktami z absolwentami.

    Przekonania normatywne adolescentów dotyczące używania substancji psychoaktywnych

    Jak to sygnalizowano wcześniej, badana młodzież ze starszej grupy wiekowej twierdziła zgodnie, że używanie alkoholu i niektórych innych substancji psychoaktywnych stanowi element normalności podczas imprez i wielu spotkań towarzyskich organizowanych w rówieśniczym gronie. Jednak wśród badanych wyraźny był podział dotyczący oceny tak relacjonowanego stanu rzeczy. Pewna grupa uczestników wywiadów aprobowała tę sytuację. Część wypowiadających się osób stwierdzała, że ma negatywny stosunek do tej normy, kontestuje ją, a czasem wręcz pogardza osobami, które stosują się do tego, uznawanego za powszechny, wzoru zachowań. Badani deklarujący alkoholową abstynencję mówili, że doświadczali presji ze strony rówieśników, nakłaniających ich do picia.

    Podczas wywiadów zbierano także informacje o uznawanym stopniu dopuszczalności używania różnych rodzajów substancji. W starszej grupie wiekowej najbardziej aprobowaną i zarazem stosowaną używką był alkohol, dalej marihuana i papierosy (chociaż tu ważne były indywidualne preferencje, czasem np. nie aprobowano palenia papierosów). Sięganie po inne nielegalne substancje psychoaktywne nie stanowiło normy, traktowane było raczej jako ewenement.

    Starsi uczniowie stwierdzali, że nie ma osobnych norm różnicujących picie dziewcząt i chłopców. Mówiono, że nie tyle zależy to od płci, ile od grupy odniesienia.

    Najmłodsi uczestnicy wywiadów relacjonowali, że istnieją różnice normatywne dotyczące używania substancji w zależności od płci. Mówiono, że dziewczęta pod tym względem częściej są bardziej powściągliwe. Podobnie jak w przypadku starszej młodzieży, w grupie młodszych respondentów odnotowano przykład wywierania presji rówieśniczej skłaniającej do picia alkoholu. Pojawiła się jednak opinia, zgodnie z którą przebywanie w środowisku osób słyszących może mieć deprawujący wpływ na osobę głuchą – prowadząc do sięgania po substancje psychoaktywne. Stwierdzano w tym kontekście, że przebywanie w środowisku osób głuchych jest mniej zagrażające.

    W grupie nauczycieli także wskazywano na kontakty ze środowiskiem słyszących rówieśników jako jeden z czynników sprzyjających używaniu substancji psychoaktywnych.

    Doświadczenia młodzieży z zakresu profilaktyki

    Podczas wywiadów poznawaliśmy skojarzenia respondentów ze słowem „profilaktyka”. Niektórzy starsi i młodsi uczniowie nie znali tego określenia.

    Inni respondenci ze starszej grupy wiekowej podawali zróżnicowany zakres odniesień – od synonimu w postaci „zapobiegania” po działania prozdrowotne nakierowane na dbanie o zdrowie psychiczne w odniesieniu do rozwijania umiejętności interpersonalnych. Wśród podawanych definicji znalazło się zdrowe odżywianie i ogólne dbanie o zdrowie, zasady bezpiecznego korzystania z globalnej sieci oraz generalnie – umiar. Ponadto profilaktykę określono jako „bariery”.

    Starsi adolescenci, opisując własne doświadczenia z zakresu profilaktyki szkolnej, wskazywali na działania odwołujące się do strategii informacyjnej, w tym opartej na konwencji edukacji negatywnej, o podawczym, nieaktywizującym odbiorców, charakterze, spotkania z tzw. świadkami trzeźwości, czyli osobami, które mówiły o swoim uzależnieniu od substancji psychoaktywnych i drodze, jaką przebyły; pogadankach przeprowadzanych przez zewnętrznych (wobec szkoły) prelegentów lub podczas lekcji w ramach realizacji tematów zajęć, np. „Wychowania do życia w rodzinie”. Niekiedy adresatem takich przedsięwzięć były jednocześnie wszystkie klasy w szkole. W działaniach tych wykorzystywano też filmy. Czasem mówiono o tym, że spotkanie ze „świadkiem trzeźwości” wywarło duże wrażanie na respondentach, było także odebrane negatywnie. Stwierdzano, że pogadanka o „dopalaczach” połączona z projekcją filmu wywołała strach respondentów przed tymi środkami.

    Inną relacjonowaną formą oddziaływań był osobisty przykład nauczycieli, opowiadających o swojej abstynencji. Mówiono także o rówieśniczym wsparciu.

    Uczniowie z młodszej grupy wiekowej relacjonowali, że uczestniczyli w oddziaływaniach o charakterze profilaktycznym podczas lekcji, takich jak biologia czy religia. Młodzież podawała przykłady uczestniczenia w działaniach charakterystycznych dla edukacji negatywnej.

    Badana młodzież z młodszej grupy wiekowej, oceniając różne formy oddziaływań z zakresu profilaktyki, była zainteresowana potencjalnym udziałem w zajęciach wykorzystujących aktywizujące sposoby pracy. Stwierdzano, że w przypadku filmów ważne byłoby, aby występowali w nich głusi aktorzy, a materiały multimedialne powinny być tłumaczone. Pojawiła się opinia, że zajęcia profilaktyczne powinien prowadzić ktoś spoza szkoły, autorytet potrafiący zainteresować uczniów, np. lekarz.

    Profilaktyka i wychowanie z perspektywy kadry pedagogicznej

    Badani zwrócili uwagę, że przebywający w placówkach uczniowie często spędzają tam większą część swojego nastoletniego życia, a bywa, że w ogóle większość życia, bowiem zdarza się, że młodzi ludzie trafiają do internatu w wieku przedszkolnym. Mówiono także, że większość słyszących rodziców nie zna języka migowego lub potrafi porozumiewać się w tym języku tylko na poziomie elementarnym. Dzieci uczone są języka polskiego, jednak – zdaniem wypowiadających się osób – to nie wystarcza. Prowadzi to do szczególnie trudnej sytuacji większości podopiecznych – opierając się na relacjach nauczycieli, można powiedzieć, że większość będących pod ich opieką dzieci od wczesnego dzieciństwa doświadcza emocjonalnego porzucenia ze strony słyszących rodziców. Badani mówili, że starają się kompensować te rodzinne dysfunkcje, po części zastępując w procesie wychowawczym rodziców, a także pośrednicząc w komunikacji pomiędzy nimi a ich dziećmi.

    Nauczyciele zwracali też uwagę na bardzo silne więzi społeczne łączące podopiecznych, więzi te budowane są na wspólnocie języka, odmienności związanej z głuchotą.

    Skojarzenia i definicje nauczycieli dotyczące profilaktyki odnosiły się do wskazania synonimów, w rodzaju „zapobieganie”, „zabezpieczenie”, mówiono o zdrowiu i jego promocji, programach, filmach i nudzie, a także trosce i edukacji. Relacjonowano, że w placówkach nie ma odpowiednich materiałów dydaktycznych, edukacyjnych, aby prowadzić zajęcia profilaktyczne, np. szkoły dysponują starymi filmami. Wspominano także, że profilaktyka realizowana jest incydentalnie przez osoby z zewnątrz i nie stanowi codziennych, zaplanowanych oddziaływań. W tym kontekście wspominano o programie wychowawczo-profilaktycznym jako o dokumencie mającym jedynie charakter fasadowy.

    Nauczyciele mówili, że na terenie placówek wdrażane są różne przedsięwzięcia profilaktyczne. Mówiono o akcjach i zapraszaniu osób z zewnątrz oraz o działaniach podejmowanych przez kadrę placówek – realizacji wielogodzinnych programów autorskich o charakterze warsztatowym oraz pogadanek prowadzonych przez wychowawców klas. Stosowano techniki dramy. Relacjonowano, że podejmowane są starania mające na celu dostosowanie zajęć profilaktycznych do potrzeb uczniów – wskazywano na różnicowanie oddziaływań ze względu na wiek uczniów i diagnozę problemów występujących w klasie. Opisywane działania dotyczyły zarówno negatywnych konsekwencji podejmowania zachowań ryzykownych, jak i rozwijania umiejętności społecznych. Ponownie zwracano uwagę na brak odpowiednich materiałów do realizacji zajęć profilaktycznych, uwzględniających specyficzne potrzeby osób głuchych, czasem posługiwano się filmami zrealizowanymi w technice VHS10.

    Niektórzy badani mówili, że w oddziaływaniach o charakterze profilaktycznym stawiali za przykład swoją abstynencką postawę. Nauczyciele relacjonowali, że w sytuacji przyłapania uczniów na byciu pod wpływem alkoholu wzywali policję i w zasadzie nie podejmowali innych działań. Interwencja taka miała mieć skutek odstraszający dla innych.

    Badani wypowiadali się sceptycznie na temat możliwości angażowania rodziców w działania z zakresu profilaktyki. Powoływano się przy tym na nikłe zainteresowanie rodziców podczas wcześniejszych prób włączania ich w tego rodzaju działania. Mówiono ponadto, że barierą jest oddalenie miejsc zamieszkania ojców i matek uczniów od placówek. Większość rodziców przebywa poza miejscowościami, w których zlokalizowane są placówki. Nauczyciele mówili także o realizacji udanych warsztatów dla rodziców. Podejmowane działania nie były jednak poddawane ewaluacji.

    Wnioski i rekomendacje11

    Starsza młodzież znała najbardziej popularne substancje psychoaktywne: nikotynę, alkohol, marihuanę, ponadto ecstasy, LSD, kokainę i amfetaminę; jednostki wskazały na „dopalacze”, DHT, „pigułki gwałtu” (DRD), opiaty. Z kolei młodsi uczniowie mieli wyłącznie zgeneralizowany, negatywny obraz narkotyków.

    Źródłem wiedzy był przede wszystkim internet – warto zwrócić uwagę, że język polski nie jest dla Głuchych pierwszym językiem, stąd niezależnie od faktycznej rzetelności informacji zaczerpniętych z sieci, dane te są dodatkowo reinterpretowane na poziomie przekładu.

    Starsi uczniowie zauważali pozytywne strony stosowania substancji psychoaktywnych. Alkohol ma być remedium na stany depresyjne, ułatwiać kontakty interpersonalne, w szczególności ze słyszącymi. Marihuana z kolei ma przeciwdziałać depresji i autoagresji, nie uzależniać. Po stronie negatywów badani wymieniali utratę kontroli nad zachowaniem i szkodliwy wpływ na zdrowie. Młodsi badani dostrzegali wyłącznie ujemne strony – brak kontroli nad sobą, agresję, szkodliwy wpływ na zdrowie i status ekonomiczny. Starsi uczniowie wskazywali na niekorzystne oddziaływanie napojów energetyzujących na zdrowie, w szczególności, kiedy łączy się ich spożycie z alkoholem. Nikotyna była postrzegana wyłącznie w kontekście uszczerbku na zdrowiu. Ci spośród respondentów, którzy posiadali wiedzę o „dopalaczach”, postrzegali je jednoznacznie jako źródło zagrożenia.

    Badania pozwalają na wskazanie specyficznych czynników chroniących uczestniczącą w wywiadach młodzież. Uczniowie zauważali, że głuchota jest barierą w dostępie do substancji psychoaktywnych, raz z uwagi na ograniczony dostęp do informacji i samych substancji w związku z utrudnionym kontaktem z populacją słyszących, dwa – ze względu na silną kontrolę społeczną w populacji osób Głuchych. Potwierdzają to nauczyciele, przypuszczając, że w tym środowisku inicjacja alkoholowa zachodzi później niż wśród uczniów słyszących.

    Różnice dotyczące wiedzy obu badanych grup młodzieży na temat narkotyków mogą być dla autorów programów profilaktycznych wskazówką na temat możliwej recepcji przekazów perswazyjnych odnoszących się do opisanego wyżej zakresu; w przypadku starszych nastolatków warto z góry nastawić się na większą potrzebę konfrontowania się z obiegowymi opiniami i stereotypami.

    Badani byli podzieleni w ocenie osób używających substancji psychoaktywnych. Dla części z nich sięganie po alkohol, a także marihuanę, stanowiło nieodłączny element udanej imprezy, inni z kolei traktowali takie zachowanie pogardliwie, jako wyraz słabości. Abstynenci wskazywali na presję wywieraną przez pijących rówieśników. Substancje inne niż alkohol, nikotyna i marihuana nie były akceptowane – wszyscy badani traktowali je jako ewenement.

    Istotnym warunkiem brzegowym określającym wzory konsumpcji substancji psychoaktywnych była hermetyczność środowiska Głuchych. Wyraża się ona m.in. w częstszym spotykaniu się w swoim gronie niż w grupie mieszanej. Przygotowując oddziaływania profilaktyczne, warto rozważyć odwołanie się do wspólnoty osób Głuchych (być może częściowo kompensując wspomniane wcześniej negatywne relacje z rodzicami), promując normy abstynencyjne (nie tylko w młodszej grupie wiekowej).

    Starsi uczniowie wskazywali na konsumpcję alkoholu, marihuany w grupie rówieśniczej. Widoczne były dwa wzory używania marihuany: w większej grupie podczas spotkań towarzyskich i w niewielkich, kilkuosobowych grupach. Zdarzały się przypadki sięgania po substancje psychoaktywne na terenie szkoły lub internatu. Wzory konsumpcji alkoholu były zaczerpnięte z domu (tam też czasem miała miejsce inicjacja) lub przejmowane od innych uczniów i/lub absolwentów. Nauczyciele dostrzegali istnienie wśród najstarszych uczniów grupy o zwiększonej ekspozycji na substancje psychoaktywne (stanowiącej około jednej dziesiątej populacji). Uczniowie ci mieli wpływ na jednostki aspirujące. W tym kontekście, niejako w kontrze do tej grupy, opracowując programy profilaktyczne, warto rozważyć możliwość wykorzystania uzupełniającej strategii profilaktycznej – edukacji rówieśniczej opartej na współpracy z młodzieżowymi liderami.

    Zgodnie z deklaracjami uczniów, stosowanie napojów energetyzujących jest powszechne, szczególnie wśród starszych chłopców. Niemniej płeć – na poziomie deklaratywnym – ma znaczenie przede wszystkim wśród młodszych. Chłopcy byli opisywani jako częściej eksperymentujący, nie tylko z napojami energetyzującymi. Oznaczałoby to, że (podobnie jak w populacji generalnej nastolatków12) chłopcy są bardziej narażeni na doświadczanie szkód związanych z używaniem substancji psychoaktywnych.

    Profilaktyka była rozumiana przez uczniów jako szerokie spektrum działań – od zapobiegania po działania prozdrowotne. Ich własne doświadczenia obejmowały jednak głównie profilaktykę negatywną, przekazywaną za pomocą metod podawczych.

    Nauczyciele wskazywali na ograniczoną dostępność materiałów dydaktycznych i edukacyjnych na terenie placówek. Symbolem tego mogą być stosowane przez nich filmy na zanikających już kasetach VHS. Relacjonowane badania wskazują zatem na potrzebę opracowania i/lub upowszechniania w tym środowisku materiałów z zakresu profilaktyki, które spełniałyby zarazem kryteria dobrej jakości. Podczas wywiadów z nauczycielami mówiono (nie tylko w kontekście przestarzałego sprzętu), że szkolne dokumenty będące programami wychowawczo-profilaktycznymi mają charakter fasadowy. Takie opinie znajdują potwierdzenie w innych badaniach13 i pod tym względem badane placówki chyba wpisują się w szkolną „normę”.

    Wydaje się, że w badanych placówkach na poziomie oddziaływań z zakresu profilaktyki uniwersalnej dominowała profilaktyka negatywna, nieweryfikowana badaniami ewaluacyjnymi. Z kolei zajęcia rozwijające kompetencje społeczne, prowadzone technikami warsztatowymi, o nieincydentalnym charakterze pojawiały się rzadziej. Wywiady wskazują, że poza oczywistą dystynkcją dotyczącą odmienności populacji uczniów (oraz niedoborem odpowiednich materiałów), sytuacja w badanych placówkach nie odbiega zasadniczo od ogólnego obrazu szkolnej profilaktyki14 i dotychczasowe doświadczenia w profilaktyce tak nauczycieli, jak i uczniów stanowić będą dla profesjonalnych działań profilaktycznych raczej utrudnienie niż wsparcie. Trudno bowiem zakładać, że w szkoleniach dla przyszłych realizatorów można będzie bazować na ich uprzednich kompetencjach w posługiwaniu się warsztatowymi formami pracy z uczniami lub rodzicami albo na wiedzy z zakresu profilaktyki opartej na naukowych podstawach. W przypadku uczniów nie będzie można założyć, że w toku wcześniejszych zajęć profilaktycznych zostały ukształtowane jakieś ważne z perspektywy planowanego projektu zasoby umiejętności lub wiedzy. Od tego uogólnienia jest pewien pozytywny wyjątek – liczebność klas, która była mniejsza niż w publicznych szkołach ogólnodostępnych, stwarza możliwość intensyfikacji i zarazem indywidualizacji oddziaływań profilaktycznych15.

    Specyfika funkcjonowania głuchej młodzieży, istotnie wpływająca na możliwości podejmowania działań profilaktycznych, wiąże się z warunkami ich codziennego funkcjonowania. Otóż dla tych, których rodzice nie są głusi, często internat był dosłownie drugim domem, a możliwość bezpośredniej komunikacji i budowania więzi ze słyszącymi rodzicami – ograniczone. Można zakładać, że powoduje to występowanie poczucia emocjonalnej pustki, którą częściowo wypełniają silne więzi we wspólnocie Głuchych, znaczenie mają też relacje z nauczycielami. Wydaje się, że ten problem może dotyczyć większości podopiecznych badanych placówek. Na pewno relacjonowane badania mogą posłużyć do sformułowania hipotezy o trudnościach w budowaniu bliskich więzi pomiędzy dziećmi i słyszącymi rodzicami. Pozytywna weryfikacja hipotezy oznaczałaby istnienie specyficznego czynnika ryzyka, który dotyczyłby dzieci głuchych wychowywanych przez słyszących rodziców. Z uwagi na ważkość problemu hipoteza ta powinna być podjęta w kolejnych badaniach lub uprawdopodobniona bądź zanegowana w inny sposób.

    Nauczyciele w zasadzie nie dostrzegali szans na zaangażowanie większej grupy rodziców w zajęcia profilaktyczne realizowane na terenie placówek. W uzasadnieniu podawano, że mieszkają oni zwykle poza miejscowościami, w których znajdują się szkoły, stąd konieczne jest przygotowanie materiałów dostępnych za pośrednictwem internetu lub dostarczanych w inny sposób.

    Uczniowie byli potencjalnie zainteresowani zajęciami profilaktycznymi, prowadzonymi przez osoby spoza szkoły z wykorzystaniem aktywizujących technik i filmów. Te deklaracje są informacją o potencjalnej otwartości młodzieży na wdrażanie profilaktyki opartej na naukowych podstawach. Pewnym wyzwaniem będzie być może redefinicja roli nauczycieli i postrzeganie ich przez uczniów także jako kompetentnych profilaktyków.

    * * *

    Omówione wyżej badanie miało jakościowy charakter i nie można odnosić go wprost do całej populacji młodzieży głuchej i słabosłyszącej. Dostarczyło ono jednak materiału, który dając wgląd w będące przedmiotem zainteresowania zagadnienia, umożliwił już sformułowanie hipotez. Zaprezentowane wyniki i wnioski mogą też być przedmiotem dyskusji wśród (nie tylko) specjalistów zajmujących się profilaktyką i wychowaniem na temat specyficznych czynników ryzyka i czynników chroniących dotyczących uczniów niesłyszących i słabosłyszących. Do czego zachęcamy.

  • Problem narkotyków i nowych substancji psychoaktywnych w Czechach i na Słowacji

    W artykule kontynuuję omawianie sytuacji dotyczącej substancji psychoaktywnych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Tym razem zostaną zaprezentowane informacje dotyczące Czech i Słowacji. Pochodzą one z krajowych raportów narkotykowych publikowanych co roku przez Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii i Biuletynu Statystycznego EMCDDA.

    Skala używania narkotyków w Czechach

    Rozpowszechnienie używania narkotyków w Czechach było stosunkowo stabilne w ostatnich latach, przy czym największą rolę odgrywają w tym obszarze konopie indyjskie, które są najczęściej używaną substancją nielegalną. Zażywanie narkotyków koncentruje się głównie wśród młodych dorosłych w wieku 15-34 lata, przede wszystkim mężczyzn. Najnowsze dane z 2016 roku wskazują, że prawie co piąty młody człowiek (15-34 lata: 19,4%) w ostatnim roku stosował konopie indyjskie, czyli nieco poniżej poziomu odnotowanego w badaniach z lat 2013−14 (CRDR, 2018). Wyższe wskaźniki zostały zarejestrowane tylko we Włoszech i Francji, co oznacza, że skala rozpowszechnienia używania marihuany w Czechach należy do najwyższych w Europie. Używanie innych nielegalnych substancji było znacznie mniej powszechne. MDMA/ecstasy było najczęstszym stymulantem używanym w populacji ogólnej, a jego stosowanie również było skoncentrowane przede wszystkim wśród młodych dorosłych. Używanie metamfetaminy (znanej lokalnie jako perwityna) jest mniej powszechne wśród populacji, ale jest to główna substancja wśród osób sięgających często po narkotyki, głównie w iniekcjach. Najnowsze badania wskazują, że 1 na 100 dorosłych próbował nowych substancji psychoaktywnych (NSP) kiedykolwiek w życiu. Podobnie jak w przypadku innych substancji, stosowanie NSP jest wyższe wśród mężczyzn i młodych dorosłych w wieku 15-34 lata. Częstość zażywania narkotyków jest wyższa wśród podgrup młodych ludzi (np. w trakcie imprez klubowych) (CRDR, 2018).

    Jednym z podstawowych źródeł informacji o skali używania narkotyków wśród młodzieży są dane uzyskane w Europejskim Projekcie Badania Szkół w zakresie Alkoholu i innych Narkotyków (ESPAD). Wyniki czeskie były znacznie powyżej średniej ESPAD. Warto zauważyć, że wskaźniki używania kiedykolwiek w życiu marihuany oraz środków uspokajających i nasennych bez recepty były ponad dwukrotnie wyższe niż średnia europejska (37% w porównaniu do 16% i 16% w porównaniu do 6%). Ponadto spożycie alkoholu w ciągu ostatnich 30 dni (Czechy 68%, a średnia europejska 48%) i intensywne picie epizodyczne (odpowiednio 42% i 35%) były wyraźnie powyżej średniej; wyższe wskaźniki dotyczyły również używania papierosów (30% i 21%). W analizie długoterminowej stwierdzono spadek używania konopi indyjskich po osiągnięciu najwyższego poziomu w 2007 roku i zmniejszenie spożycia alkoholu w latach 2011−2015 (CRDR, 2018).

    Szacunki problemowych użytkowników narkotyków w Czechach

    W Czechach problemowe używanie narkotyków jest związane głównie z zażywaniem domowej metamfetaminy (perwityny), przeważnie wstrzykiwanej. Szacuje się, że w Czechach jest 34 300 użytkowników metamfetaminy i około 12 500 użytkowników heroiny lub innych opioidów, których można określić jako osoby mogące mieć problemy z powodu narkotyków. Chociaż buprenorfina pozostaje głównym narkotykiem wśród osób używających często opioidów, w ostatnich latach pojawiły się sygnały dotyczące zwiększonego niewłaściwego stosowania leków przeciwbólowych na bazie opioidów wśród osób problemowo zażywających nielegalnych substancji psychoaktywnych (CRDR, 2018). W 2016 roku szacunkowa liczba osób zażywających narkotyki w iniekcjach wyniosła 43 tys. osób. Na podstawie najnowszych badań populacyjnych z 2016 roku około 2 na 10 użytkowników marihuany można określić jako osoby używające marihuany w sposób ryzykowny, czyli taki, który może powodować problemy (CRDR, 2018).

    Dane z wyspecjalizowanych ośrodków leczenia są dostępne do 2014 roku. Wskazują one, że amfetaminy (głównie metamfetamina) były najczęściej zgłaszaną substancją przez nowych klientów rozpoczynających leczenie w 2014 roku; na drugim miejscu znalazły się konopie indyjskie. Metamfetamina jest często stosowana w kontekście zażywania wielu substancji z opioidami. Dane od klientów rozpoczynających leczenie również to potwierdzają. Wstrzykiwanie pozostaje głównym sposobem zażywania narkotyków, w szczególności wśród osób sięgających po metamfetaminę lub opioidy jako narkotyk podstawowy. Długoterminowa analiza danych z placówek leczniczych wskazuje na wzrost wieku pacjentów leczących się z powodu narkotyków (CRDR, 2018).

    Zakażenia wirusem HIV i HCV

    W Czechach dane dotyczące zakażeń związanych z zażywaniem narkotyków są dostępne w krajowych rejestrach i badaniach obejmujących różnych użytkowników narkotyków. Dane te wskazują, że wskaźniki zakażenia ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV)/zespół nabytego niedoboru odporności (AIDS), zakażenie wirusem zapalenia wątroby typu B (HBV) i zakażenie wirusem zapalenia wątroby typu C (HCV) wśród osób zażywających narkotyki pozostały stabilne w ostatnich latach (CRDR, 2018). Liczba nowo zdiagnozowanych osób zakażonych HIV wśród populacji ogólnej jest stosunkowo niska. Na tle innych krajów Czechy mają niskie wskaźniki HIV z powodu używania narkotyków w iniekcjach (0,7 nowego przypadku na milion mieszkańców), zbliżone do polskich (0,8 nowego przypadku na milion mieszkańców). Najwyższe wskaźniki odnotowano w Luksemburgu – 33 przypadki, oraz na Łotwie − 22 przypadki. Nowe zakażenia HIV dotyczą głównie grupy mężczyzn, którzy mają seks z mężczyznami. Wskaźniki zakażeń HIV wśród osób przyjmujących narkotyki iniekcyjnie pozostają niskie. Liczba nowo zgłoszonych przypadków ostrego zakażenia HBV nadal spada. Wiąże się to z procedurami programu szczepień dla ogółu ludności wprowadzonymi w 2001 roku (CRDR, 2018). W Czechach ponad połowa nowo zgłoszonych przypadków zakażenia HCV, w którym znana jest droga transmisji, dotyczy używania narkotyków w iniekcjach. Najnowsze dane z programów niskoprogowych wskazują, że mniej niż jeden na pięciu badanych w tych placówkach był pozytywny na HCV (14,56%) (CRDR, 2018).

    Zgony i zatrucia z powodu narkotyków

    Informacje na temat nagłych wypadków związanych z narkotykami w Czechach pochodzą ze specjalnego systemu ostrzegania w publicznej służbie zdrowia oraz z Krajowego Rejestru Hospitalizacji, który zgłasza dane dotyczące ostrych hospitalizacji wymagających co najmniej 24 godzin opieki. Dane z publicznej służby zdrowia wskazują, że od 2011 roku nastąpił niewielki wzrost zatruć narkotykami. W 2016 roku łącznie zgłoszono 1101 zatruć, które nie były śmiertelne, podobnie jak w roku 2015 (1205) (CRDR, 2018). Metamfetamina i benzodiazepiny były najczęściej zgłaszanymi narkotykami odpowiedzialnymi za zatrucia, które nie zakończyły się zgonem. Na kolejnym miejscu znalazły się konopie indyjskie. Warto zwrócić uwagę, że od roku 2005 znacznie spadły zatrucia związane z heroiną. Jednocześnie Krajowy Rejestr Hospitalizacji wykazuje długoterminowy spadek liczby ostrych hospitalizacji z powodu zatruć narkotykowych. Regionalne różnice w metodach gromadzenia danych i możliwych wadach w kodowaniu substancji oznaczają, że krajowe szacunki związane z zatruciami powinny być traktowane z ostrożnością (CRDR, 2018). W Czechach informacje dotyczące zgonów, które można bezpośrednio powiązać z używaniem narkotyków (tj. zatrucia i przedawkowania) gromadzone są w specjalnych rejestrach zgonów i ogólnej śmiertelności. W 2016 roku w sumie zgłoszono 32 przypadki zgonów związanych z zażywaniem narkotyków, mniej niż w 2015 roku (44 przypadki) (CRDR, 2018). Czechy mają niskie wskaźniki zgonów z powodu narkotyków, które wynoszą 4,3 przypadku na milion mieszkańców. W przypadku Polski wskaźnik wynosi 9,1 przypadku na milion. Najwyższe wskaźniki odnotowano w Estonii (132,3), Szwecji (87,8) i Norwegii (81,2) (Biuletyn Statystyczny EMCDDA, 2018).

    Według wyników toksykologicznych opioidy (buprenorfina lub inne leki opioidowe oraz heroina), same lub w połączeniu z innymi substancjami psychoaktywnymi, były głównym narkotykiem odpowiedzialnym za mniej niż połowę zgonów spowodowanych przez narkotyki w 2016 roku w Czechach, co stanowi mniejszy odsetek niż w 2015 roku. W tym samym czasie zwiększyła się proporcja zgonów z powodu przepisywanych leków opioidowych. Stymulanty, głównie metamfetamina, są powiązane z około jedną trzecią zgonów spowodowanych przez narkotyki. Większość ofiar tego rodzaju narkotyków to mężczyźni (CRDR, 2018).

    Rynek narkotykowy w Czechach

    Konopie indyjskie są najczęściej zabezpieczanym narkotykiem w Czechach. Dane dotyczące monitorowania nielegalnego rynku wskazują, że ilość zabezpieczonej marihuany nadal się zwiększa (CRDR, 2018). W 2016 roku zabezpieczono 722,11 kg marihuany podczas 4777 konfiskat tego narkotyku (Statistical Bulletin, 2018). Wzrasta także produkcja krajowa marihuany w Czechach, i to zarówno w warunkach naturalnych, jak i sztucznych. Marihuana z tych upraw jest głównie przeznaczona na rynek krajowy, ale spora część trafia również do krajów sąsiednich. Zorganizowane grupy przestępcze pochodzenia wietnamskiego przyczyniły się do wzrostu upraw na dużą skalę, a w ostatnich latach grupy te zaangażowały się również w produkcję i dystrybucję metamfetaminy (perwityny) (CRDR, 2018). Podobnie jak w Polsce, gdzie zorganizowane grupy przestępcze pochodzenia wietnamskiego zajmują się dużymi uprawami marihuany. Metamfetamina jest najczęściej zażywanym stymulantem w Czechach, w przeciwieństwie do innych krajów europejskich, gdzie, oprócz Słowacji, dominuje na rynku kokaina (zachodnia i południowo-zachodnia część Unii Europejskiej) lub amfetamina (wschodnia i północna część Unii Europejskiej) (CRDR, 2018). Dostępne informacje sugerują, że chociaż metamfetamina pierwotnie produkowana jest na rynek krajowy, to jednak spore jej ilości są eksportowane na sąsiednie i północnoeuropejskie rynki, np. do Niemiec. Wytwarzanie perwityny odbywa się głównie w laboratoriach domowych o małej objętości, które można łatwo przenieść, aby uniknąć ryzyka wykrycia. Mimo to w ostatnich latach ujawniono laboratoria o dużej objętości, obsługiwane przez zorganizowane grupy przestępcze (CRDR, 2018).

    Dużym zainteresowaniem cieszą się w Czechach leki zawierające pseudoefedrynę, która jest głównym prekursorem stosowanym w produkcji metamfetaminy. W 2009 roku w Czechach wprowadzono ograniczenia dotyczące sprzedaży leków zawierających pseudoefedrynę, czego skutkiem był znaczny wzrost nielegalnego ich przywozu z zagranicy, głównie z Polski. W związku z ograniczeniami w sprzedaży leków zawierających pseudoefedrynę wprowadzonych w Polsce w 2015 roku, leki te są obecnie nielegalnie importowane z Turcji, a Polska pozostaje dla nich znaczącym krajem tranzytowym (CRDR, 2018). Ponadto dane operacyjne sugerują, że ponadnarodowe grupy przestępcze zajmujące się handlem i produkcją perwityny przenoszą część swojej działalności za granicę, głównie do Polski, w celu skrócenia drogi handlu prekursorami i minimalizowania ryzyka związanego z wykryciem substancji (CDRD, 2018). W 2017 roku w Polsce zabezpieczono siedem laboratoriów produkujących metamfetaminę, co pokazuje, iż produkcja tego narkotyku jest prowadzona nie tylko w Czechach, ale również w krajach sąsiednich. W 2016 roku po raz pierwszy zabezpieczono w Czechach laboratorium produkujące duże ilości amfetaminy, głównie na eksport.

    Zabezpieczenia kokainy wykazują znaczne roczne wahania, duże konfiskaty kokainy wskazują na to, że była ona prawdopodobnie przeznaczona do dystrybucji poza rynek krajowy (CDRD 2018). Kokaina trafia do Czech głównie z Belgii, Hiszpanii i Holandii, za pośrednictwem kurierów i przewoźników przesyłek pocztowych (CDRD, 2018). Belgia i Holandia stały się w ostatnich latach jednym z głównych kanałów przemytowych kokainy z krajów Ameryki Południowej (Europejski Raport Narkotykowy, 2018).

    W ostatnich latach heroina skonfiskowana w Czechach coraz częściej dociera do tego kraju drogą południowego Kaukazu (z Iranu przez Armenię, Azerbejdżan i Gruzję na Ukrainę lub Mołdawię). Jest ona częściej wybierana niż historyczna trasa przemytu z Bałkanów (CDRD, 2018). W latach 2013−2016 leki zawierające buprenorfinę, plastry fentanylowe i środki przeciwbólowe na bazie morfiny były również konfiskowane z nielegalnego rynku. Sporadycznie odnotowuje się również przypadki produkcji opioidów pochodzenia domowego (z kodeiny lub morfiny) (CDRD, 2018). Podobnie jak w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej MDMA/ecstasy nie jest produkowane w kraju, a importowane głównie z Holandii. W Polsce nie odnotowano produkcji MDMA, jedynie miejsca tabletkowania tej substancji.

    W odniesieniu do nowych substancji psychoaktywnych na czeskim rynku dominują katynony i syntetyczne kannabinoidy. W 2016 roku 44 NSP (głównie syntetyczne katynony i syntetyczne kannabinoidy) zostały wykryte w ramach Systemu Wczesnego Ostrzegania. Biorąc pod uwagę charakter rynku nielegalnych narkotyków w Czechach, organy ścigania koncentrują swoje działania na wykrywaniu i zapobieganiu nielegalnym działaniom związanym z handlem narkotykami, głównie związanym z perwityną i konopiami indyjskimi, w regionach graniczących z Niemcami, Austrią i Polską (CDRD, 2018).

    #Nazwa substancjiRodzaj miary Ilość zabezpieczonaLiczba zabezpieczeńLiczba zabezpieczeń detalicznychLiczba zabezpieczeń średnieLiczba zabezpieczeń hurtowych
    1PCPg2,711
    23-MMCg10,111
    3Alpha-PVPg1,111
    44-CMCg102,6211
    5DMTg1077,222
    625B-NBOMeblotter*2211
    74F-MPHg211
    81P-LSDblotter511
    9Phenterminetabletka3282211
    Tabela 1. Zabezpieczenia nowych substancji psychoaktywnych w Czechach w 2016 roku.

    * Blotter – rodzaj bibuły, papierowego paska nasączonego substancją.

    Źródło: System Wczesnego Ostrzegania.

    Używanie narkotyków na Słowacji

    Ostanie badanie dotyczące używania narkotyków wśród osób dorosłych zostało przeprowadzone na Słowacji w 2015 roku. Wyniki pokazują, że marihuana i haszysz są najbardziej rozpowszechnionymi substancjami używanymi wśród populacji dorosłych na Słowacji, a zażywanie przetworów konopi jest najwyższe wśród osób w wieku 15-34 lata (9,3%). Ponad trzykrotnie wyższe wskaźniki używania marihuany odnotowano wśród młodych dorosłych mężczyzn (15-34 lata: 13,8%) niż kobiet (4%). Omawiane badanie wykazało, że nieco mniej niż jedna trzecia młodych ludzi zażywała konopie indyjskie kiedykolwiek w życiu, ale co dziesiąty badany zażywał marihuanę w ciągu ostatniego roku (SDR, 2018). Analizując trend używania marihuany wśród młodych dorosłych, warto zauważyć, że rozpowszechnienie używania konopi indyjskich zmniejszyło się o prawie połowę w latach 2006−2010 (wskaźnik używania w ciągu ostatniego roku). Ostatnie badanie z 2015 roku wskazało na wzrost odsetka badanych używających konopi indyjskich wśród tej grupy.

    Według badań najczęściej używanym stymulantem wśród dorosłej populacji jest MDMA/ecstasy, jego stosowanie jest szczególnie rozpowszechnione wśród osób w wieku 15-24 lata (SDR, 2018). Na drugim miejscu plasuje się metamfetamina. Jednak używanie tej substancji koncentruje się głównie w niektórych podgrupach, które zażywają narkotyki w sposób problemowy. W 2015 roku mniej niż 1% dorosłych zgłosił stosowanie jakiejkolwiek nowej substancji psychoaktywnej kiedykolwiek w życiu, co jest wynikiem zbliżonym do polskich danych, gdzie według wyników badań w populacji generalnej 1,3% respondentów zadeklarowało używanie nowych substancji psychoaktywnych (SDR, 2018). Dwa miasta Słowacji: Bratysława i Pieszczany uczestniczą w corocznych ogólnoeuropejskich badaniach dotyczących ścieków przeprowadzanych przez Grupę Analizy Ścieków w Europie (SCORE). Badanie to dostarcza informacji na temat zażywania narkotyków na poziomie lokalnym na podstawie oznaczenia poziomu nielegalnych narkotyków i ich metabolitów znajdujących się w ściekach. Ostatnie wyniki wskazują na spadek używania metamfetaminy w obu miastach w latach 2016−2017 (SDR, 2018). Używanie wszystkich środków pobudzających (kokainy, amfetaminy, metamfetaminy i MDMA) wydaje się bardziej rozpowszechnione w Bratysławie niż w Pieszczanach; co więcej, poziomy MDMA i metabolitów kokainy rosną w obu miastach w weekendy (SDR, 2018).

    Jednym z podstawowych źródeł informacji o skali używania narkotyków wśród młodzieży są dane uzyskane w Europejskim Projekcie Badania Szkół w zakresie Alkoholu i innych Narkotyków (ESPAD). Najnowsze dane pochodzą z 2015 roku. Długoterminowa tendencja wskazuje, że wskaźnik rozpowszechnienia używania konopi indyjskich wśród osób w wieku 15-16 lat wzrósł w latach 1995−2007 ponad trzykrotnie. Nieznaczny spadek odnotowano w 2011 roku i od tego czasu wskaźnik ustabilizował się na wysokim poziomie. Z badań ESPAD z 2015 roku wynika, że używanie nielegalnych narkotyków innych niż konopie indyjskie jest nieco wyższe niż średnia w ESPAD, podczas gdy używanie nowych substancji psychoaktywnych było poniżej średniej badania ESPAD na Słowacji (SDR, 2018).

    Rynek narkotykowy na Słowacji

    Podaż narkotyków w krajach sąsiadujących ze Słowacją odgrywa coraz ważniejszą rolę na rynku nielegalnych narkotyków na Słowacji, chociaż odnotowuje się również produkcję krajową. Uprawy konopi indyjskich i miejsca produkcji metamfetaminy pozostają najczęściej zabezpieczanymi nielegalnymi miejscami produkcji/uprawy jakichkolwiek narkotyków na Słowacji. Dane wskazują, że obie substancje są coraz częściej pozyskiwane z Czech. Ponadto marihuana pochodzi z krajowych upraw. Krajowa produkcja metamfetaminy odbywa się głównie w małych laboratoriach typu „kuchennego”, przy użyciu efedryny lub leków dostępnych bez recepty, zawierających pseudoefedrynę, podobnie jak to ma miejsce w sąsiednich Czechach. Produkcja metamfetaminy jest coraz częściej ujawniana na Słowacji. Heroina pochodzi z Afganistanu i jest przemycana drogą bałkańską (SDR, 2018). Zazwyczaj nielegalne substancje są wwożone na Słowację drogą lądową (w samochodach osobowych, autobusach lub pociągach), chociaż wzrasta korzystanie z usług kurierskich.

    Nowe substancje psychoaktywne na Słowacji

    W 2015 roku na Słowacji odnotowano pojawienie się po raz pierwszy dziewięciu nowych substancji psychoaktywnych (NSP). Było to możliwe dzięki Systemowi Wczesnego Ostrzegania. NSP, głównie syntetyczne kannabinoidy i katynony, są importowane z Czech, Polski i Węgier lub przybywają bezpośrednio z krajów Azji Wschodniej (SDR, 2018). W 2016 roku wykryto na Słowacji nielegalne laboratorium produkujące nowe substancje psychoaktywne. W proceder byli zaangażowani przestępcy z Polski. Ponadto w 2016 roku wykryto również w Polsce dwa laboratoria produkujące nowe substancje psychoaktywne. Warto podkreślić, iż poza Polską i Słowacją nie było innych miejsc produkcji nowych substancji psychoaktywnych w Unii Europejskiej, co oznacza, że trafiły one do UE z innych krajów, głównie z Chin.

    Zakażenia HIV i HCV na Słowacji

    Dostępne dane dotyczące HIV i AIDS wskazują, że częstość zakażenia HIV/AIDS wśród osób stosujących narkotyki w iniekcjach na Słowacji jest bardzo niska. W 2016 roku zgłoszono jeden nowy przypadek zakażenia HIV związany z wstrzykiwaniem narkotyków. Specjalne badanie monitorujące wskaźnik wśród osób stosujących narkotyki w iniekcjach leczonych w Centrum Leczenia Uzależnień od Leków w Bratysławie donosiło o stabilnym, niskim odsetku zakażenia wirusem HIV w tej grupie. To samo źródło potwierdza, że infekcja wirusem zapalenia wątroby typu C (HCV) jest najczęstszą infekcją związaną z narkotykami na Słowacji. Chociaż częstość występowania zakażenia HCV wśród nowych klientów placówek leczniczych w Bratysławie utrzymuje się na dość stabilnym poziomie (około 40%), to od 2010 roku prawie 5 na 10 pacjentów uzyskało wynik pozytywny na obecność HCV. Ponadto dodatkowe analizy wskazują, że HCV jest częstsze wśród osób, które wstrzykiwały sobie narkotyki przez 10 lat lub dłużej (SDR, 2018).

    Zgony i śmiertelność wywołane narkotykami na Słowacji

    W 2015 roku Krajowe Centrum Informacji Toksykologicznej zgłosiło 122 przypadki ostrego zatrucia związanego z narkotykami, z których jedna trzecia była spowodowana przez metamfetaminę. Roczna liczba zgonów spowodowanych przez narkotyki wahała się między 13 a 26 przypadków w latach 2012−2016. W 2016 roku wszystkie przypadki zostały potwierdzone toksykologicznie, a około 9 z 10 zgonów spowodowanych przez leki powiązano z opioidami. Większość ofiar śmiertelnych to byli mężczyźni w wieku 30 lat lub więcej. Wskaźnik śmiertelności wywołanej narkotykami wśród dorosłych (w wieku 15-64 lata) wynosił prawie 5 zgonów na milion w 2016 roku, czyli mniej niż ostatnia europejska średnia, wynosząca 21,8 zgonów na milion osób (SDR, 2018).

    Ten artykuł jest częścią większej całości:

    1. Problem narkotyków oraz nowych substancji psychoaktywnych w krajach bałtyckich, SIU nr 3/2018 (83)
    2. Problem nowych substancji psychoaktywnych i narkotyków na Węgrzech i w Rumunii, SIU nr 4/2018 (84)
    3. Problem narkotyków i nowych substancji psychoaktywnych w Czechach i na Słowacji, SIU nr 1/2019 (85)
    4. Problem narkotyków w krajach bałkańskich będących członkami Unii Europejskiej, SIU nr 3/2019 (87)
  • Pozytywne i negatywne aspekty terapii identyfikowane przez osoby z zaburzeniami hazardowymi

    Celem artykułu jest identyfikacja pozytywnych i negatywnych aspektów terapii dostrzeganych przez osoby z zaburzeniami hazardowymi, które podjęły leczenie.

    Wprowadzenie

    W publikacjach dotyczących hazardu do jego opisu używa się różnych terminów: hazard problemowy (problem gambling), kompulsywny/przymusowy (compulsive gambling) i patologiczny (pathological gambling). Patologiczny hazard jako zaburzenie psychiczne, został sklasyfikowany w 1980 roku w trzeciej edycji amerykańskiej Klasyfikacji Zaburzeń Psychicznych (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders DSM) Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego pod nazwą impulsywne zaburzenia kontroli nigdzie indziej niesklasyfikowane (disorders of impulse control not elswhere classified). Klasyfikacja DSM-5 wprowadziła nowy termin – zaburzenia hazardowe (gambling disorders), który używany jest coraz częściej.

    Oferta leczenia dla osób uprawiających hazard w sposób problemowy i patologiczny jest w dużej mierze tożsama z ofertą terapeutyczną dla uzależnionych od substancji psychoaktywnych. Formy pomocy obejmują leczenie stacjonarne, ambulatoryjne i wsparcie niemedyczne w formie oferty samopomocowej − Anonimowych Hazardzistów.

    W ofercie specjalistycznej dominuje leczenie farmakologiczne, terapia behawioralna, poznawcza oraz poznawczo-behawioralna. Jest bardzo mało badań nad skutecznością krótkich interwencji oraz nauki grania kontrolowanego, które mogą być alternatywą dla tradycyjnego podejścia terapeutycznego.

    Metoda

    W badaniach1 wykorzystano metody jakościowe – technikę wywiadu semistrukturyzowanego. Wywiady przeprowadzono z osobami z zaburzeniami hazardowymi, pracownikami socjalnymi, terapeutami zatrudnionymi w placówkach leczenia uzależnień, lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej i z lekarzami psychiatrami. Łącznie przeprowadzono 90 wywiadów. Dobór respondentów był celowy. Kryteriami włączenia do badania dla osób z zaburzeniami hazardowymi była diagnoza zaburzenia postawiona przez lekarza psychiatrę. Z kolei w przypadku profesjonalistów, kryteriami włączenia do badania był status zatrudnienia w placówce, gdzie leczą się osoby z zaburzeniami hazardowymi i wykonywany zawód.

    Przygotowano trzy rodzaje dyspozycji do wywiadów – dla osób z zaburzeniami hazardowymi, pracowników socjalnych oraz profesjonalistów zatrudnionych w sektorze medycznym.

    Na prowadzenie badań terenowych otrzymano zgodę Komisji Bioetycznej (nr 24/2015), działającej przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii.

    Wyniki badania

    Badani wyróżnili pozytywne i negatywne aspekty leczenia. Pozytywne aspekty związane są z poprawą zdrowia fizycznego i psychicznego, edukacją, dzięki której uzyskują podstawową wiedzę o uzależnieniu, utrzymywaniem abstynencji, poprawą relacji rodzinnych i sytuacji materialnej, wsparciem uzyskiwanym od innych pacjentów i terapeutów, programem terapeutycznym oraz możliwościami wyboru formy leczenia. Z kolei aspekty negatywne są związane z organizacją leczenia – jego intensywnością, organizacją grup terapeutycznych, programem oraz postawami personelu.

    Pozytywne aspekty leczenia

    Poprawa zdrowia fizycznego i psychicznego

    Pozytywne skutki terapii są dostrzegane w wielu obszarach życia. Pacjenci, podejmując terapię, zauważają poprawę swojej kondycji fizycznej i psychicznej. Osoby z zaburzeniami hazardowymi w trakcie leczenia zaczynają dbać o swoje zdrowie, co wiąże się z lepszym odżywianiem i ćwiczeniami. Terapia poprawia im samopoczucie, nastrój, wycisza i uspokaja, jak również przyczynia się do budowania poczucia własnej wartości i pewności siebie. Leczenie dało przekonanie, że można zmienić swoje życie, że nic nie jest przesądzone, daje nadzieję na przyszłość, napawa optymizmem, że z problemami można sobie poradzić.

    Zacząłem ćwiczyć, zdrowo się odżywiać, dbać o siebie. Ćwiczę po prostu jak wół, na początku, jak przestawałem grać, to ćwiczyłem 7 razy tygodniu, po prostu. Czasami jeszcze 2 razy dziennie do tego. Schudłem 11 kilo w ogóle. (H2404_M_2)

    Przy okazji terapii zburzeń hazardowych pacjenci mają możliwość zagłębienia się w swoją psychikę, przyjrzenia się swoim problemom, co wpływa na ich rozwój osobisty i poczucie panowania nad własnym życiem.

    Ja w poradni przeżyłem najlepszych 6 tygodni mojego życia. To bez dwóch zdań. To był czas, kiedy naprawdę, no nie ten sam początek, ale przynajmniej ze 4 tygodnie z tych 6 ja poświęciłem sam sobie, swojej psychice, swojej emocjonalności. To było jakby ktoś mi drzwi otworzył do zupełnie nieznanego mi świata, to było niesamowite przeżycie dla mnie.(H1004_M_3)

    Edukacja

    W ocenie badanych osób z zaburzeniami hazardowymi pozytywnym skutkiem leczenia jest zdobycie wiedzy na temat różnych uzależnień, mechanizmów, sposobów radzenia sobie z głodem, postępowania w sytuacjach nawrotów i tym podobnych.

    Jeśli później miałem jeszcze powrót do grania, to dużo łatwiej było mi z tego wyjść po tamtym doświadczeniu [z leczeniem-autorzy]. (H3003_M_2)

    Dużo wiedzy się czerpie, takiej specjalistycznej, właśnie z terapii w [nazwa placówki – autorzy]. (H2603_M_1)

    Utrzymywanie abstynencji

    Z poprawą funkcjonowania psychicznego związane jest zadowolenie z utrzymywania abstynencji. Nie mając wyboru w ustalaniu celów terapeutycznych, pacjenci muszą zachowywać abstynencję od grania, ale dodatkowo udaje im się utrzymywać abstynencję od alkoholu. Pozytywnym skutkiem leczenia jest również zaprzestanie palenia tytoniu. Utrzymywanie abstynencji przekłada się na inne obszary życia, np. pracę zawodową.

    W życiu nie myślałem, że będę potrafił przestać pić i grać. Na drugi dzień, jak poszedłem na terapię, nagle minął jeden dzień, nie piłem, nie grałem, później tydzień, później 2 tygodnie, później miesiąc. (H1605_M_1)

    Czuję się w sensie fizycznym bardzo dobrze. No bo alkoholu nie używam w ogóle teraz ani nic. Wstaję po prostu na baczność do pracy, jak trzeba, bach, bach i jadę, a nie tam, że na wydechu mam z 1,5 [promila-autorzy].(H0906_M_1)

    Relacje z rodziną

    Po podjęciu leczenia poprawie uległy relacje z partnerem i rodziną, którzy cieszą się, że bliska osoba z zaburzeniami hazardowymi już nie gra. Pacjenci odbudowują kontakt z rodziną, relacje się poprawiają, nie ma tylu konfliktów i sytuacji trudnych wynikających z kłopotów finansowych i braku zaufania.

    Bardzo dobrze odbudowałem swój kontakt rodzinny, kiedy dowiedzieli się, że poszedłem na terapię i w ogóle leczę się i jest dużo lepiej, jak było. No to nawet i do domu od czasu do czasu pojadę, już się pytali, kiedy przyjadę teraz. (H0906_M_1)

    Po dwóch chyba, dwóch i pół roku czy trzech latach stosunki, rozmowy między mną a żoną, pomimo że mamy rozdzielczość majątkową, nie mamy rozwodu, zaczęły się poprawiać. Już nie na zasadzie obwiniania mnie. Ja, powiem szczerze, po trzech latach nauczyłem się rozmawiać ze swoją żoną. Dziwne, że po tylu latach potrafiłem rozmawiać. (H1505_M_3)

    Sytuacja materialna

    Leczenie sprzyja także poprawie sytuacji materialnej, która często przez granie jest trudna. Badani doświadczali wielokrotnie długów, które często odgrywały kluczową rolę przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu terapii. Po podjęciu leczenia nie wydają pieniędzy na granie, co przekłada się na poprawę finansów.

    Teraz przez to, że już nie gram jakiś czas, to ta moja sytuacja finansowa powoli, powoli, ale wraca jakoś tam do normy, no i zaczynam zauważać jakąś tam gotówkę, którą mogę sobie wydać na różne jakieś rzeczy, bo ja tak naprawdę przez ten okres grania, a trwało to tam kilka lat, no nie kupowałem sobie ani żadnych ciuchów, ani nie robiłem nic dla siebie, ani nie wyjeżdżałem na wakacje, więc to moje życie takie osobiste zubożało mocno. (H2605_M_1)

    Wsparcie pacjentów i terapeutów

    Pozytywne aspekty leczenia, wynikające z realizowanego w placówkach programu, pacjenci wiążą przede wszystkim z możliwością terapii z osobami, które mają takie same problemy i uzyskiwanym od nich wsparciem. Podczas spotkań z innymi uzależnionymi tworzą sieć wsparcia, z której korzystają w momencie kryzysu, chodzą razem na mityngi i na zajęcia terapeutyczne. Kontakty z innymi osobami z zaburzeniami hazardowymi oraz ich doświadczenia, o których rozmawiają podczas zajęć grupowych i poza nimi pomagają im utrzymywać abstynencję.

    Jest tyle ludzi, którzy mówią o tylu różnych rzeczach, które są człowiekowi bliskie tak. Bo są to osoby, które albo przestały grać niedawno, albo przestały grać jakiś czas temu i zmagają się z tymi samymi problemami, z jakimi ja się zmagałem. Czyli to jest zbiór osób po prostu mi bliskich z założenia, bo to są takie same osoby jak ja.(H2404_M_2)

    Oprócz wsparcia, jakie pacjenci uzyskują od innych leczonych, ważnym, pozytywnym aspektem terapii jest relacja z terapeutami, zarówno w kontakcie indywidualnym, jak i podczas grup terapeutycznych. Terapeuci pomagali osobom z zaburzeniami hazardowymi w wykonywaniu zadań terapeutycznych, pacjenci mogli wyjaśnić wątpliwości związane z leczeniem, mogli rozmawiać na każdy temat.

    Jeżeli miałem jakieś wątpliwości czy czegoś nie rozumiałem na terapii, to zawsze mogłem pójść do mojego terapeuty indywidualnego i on wytłumaczył mi moje obiekcje czy jakieś tam wątpliwości na ten temat i zawsze takie rozmowy były dla mnie naprawdę budujące. (H2505_M_1)

    Terapeuci są dla pacjentów autorytetem. Z terapeutami, którzy sami ukończyli leczenie odwykowe, pacjenci czuli więź. Dobra relacja z terapeutą mogła wpływać na rezultaty leczenia. Prowadzenie zajęć terapeutycznych z byłymi uzależnionymi pacjenci uznawali za pozytywny aspekt leczenia.

    Świetna kadra. Muszę powiedzieć, że są to ludzie, którzy mają wiedzę, umieją tę wiedzę przekazywać, część z nich jest sama po przejściach z alkoholem – alkohol głównie, bo hazardzisty terapeuty nie spotkałam jeszcze. Jak on czy ona o czymś mówi, to wie, o czym mówi i czuję taką troskę po prostu. (H1704_K_3)

    Program terapeutyczny

    W ocenie osób z zaburzeniami hazardowymi pozytywne aspekty terapii związane są z formułą prowadzenia zajęć, gdzie istnieje przyzwolenie na otwarte wypowiedzi, bez obawy o krytykę ze strony innych uczestników.

    Po prostu mogę powiedzieć, co mi leży, każdy mnie wysłucha, nikt mnie nie skrytykuje.(H1805_M_1)

    Możliwość bez wstydu jakiegoś, tak, zażenowania, mówienia o tym. Są tam ludzie, którzy mają taki sam problem jak ja.(H2703_M_1)

    Szczególnie było to istotne dla osób, które obawiały się rozmawiać o konsekwencjach swojego grania z rodziną i bliskimi. Podczas spotkań grupowych, gdzie są inne osoby uzależnione, które są raczej anonimowe, z którymi nie mają częstych kontaktów, mogą otwarcie mówić o problemach wynikających z grania.

    Ciężko jest się po prostu przyznać komuś z rodziny, czy bliskiemu do czegoś, co się zrobiło, jakoś nie wiem, w moim przypadku jest to łatwiej zrobić osobom obcym, z którymi, jak nie będę chciał, to się więcej nie spotkam. Jest to jakiś komfort psychiczny, a po drugie mam ten komfort, że te osoby mają tę samą chorobę co ja i pewnie mnie rozumieją. (H2703_M_1)

    Możliwość wyboru formy leczenia

    Dla pacjentów pozytywnym aspektem terapii była możliwość leczenia w formie ambulatoryjnej, która w przeciwieństwie do leczenia stacjonarnego, nie zmusza do opuszczenia środowiska społecznego, rezygnowania z aktywności zawodowych i opuszczenia rodziny. Co ważne, dla pacjentów zorganizowana terapia wypełnia wolny czas, daje wolność wyboru i możliwość rezygnacji w każdym momencie.

    Jak jestem w ośrodku zamkniętym przez 3 miesiące, dajmy na to, czy tam ile? 2 czy 3 miesiące, a tutaj forma ambulatoryjna i mogę przychodzić sobie nie codziennie, ale 2 razy czy 3 razy w tygodniu, czy tam raz w tygodniu jak teraz jest, to żyję normalnie w społeczeństwie i zawodowo i wszystko, spełniam się, funkcjonuję, w miarę jakieś relacje rodzinne itd. są, jest wszystko utrzymane. Natomiast w formie zamkniętej trudno by mi było sobie teraz wyobrazić, bo po przejściu tej terapii ja chyba bym się w życiu nie zdecydował na formę zamkniętą, bo nie wiem, jakbym później musiał się wypoziomować, żeby się odnaleźć w społeczeństwie. Nawet po dwóch, trzech miesiącach, będąc poza, żeby nie zagrać, nie myśleć o graniu itd. (H0806_M_1)

    Negatywne aspekty leczenia

    Intensywność leczenia

    Podejmując terapię, pacjenci na ogół nie wiedzą, jak będzie ona przebiegać. W trakcie trwania leczenia okazuje się, że jest ono dla nich zbyt intensywne. Szczególnie na oddziale dziennym, gdzie zajęcia są długie i trwają cały tydzień. Pacjenci są nimi zmęczeni i nie są skupieni na tematyce zajęć.

    Śpię czasami na tej terapii, no bo faktycznie, bo to kurde tyle siedzieć, to sama głowa leci. (…) mnie to męczyło okropnie. Ja już kawy piłem tyle, że szok, żeby nie spać, no ale gdzie tam, no gada i nawet nie wiem, kiedy już głową w dole. (H0906_M_1)

    Intensywność terapii sprawia, że osoby z zaburzeniami hazardowymi nie mają czasu na inne aktywności, nie spędzają go z rodziną, tylko w placówce. Konsekwencją tej intensywności może być rezygnacja z leczenia.

    Tego czasu nie ma dużo, no bo dwa razy w tygodniu mam te 3 godziny właśnie terapii po pracy i raz w tygodniu mityngi, także tego czasu zostaje bardzo mało tak naprawdę dla rodziny.(H2603_M_1)

    Organizacja grup terapeutycznych

    Pacjenci nie byli zadowoleni z organizacji grup terapeutycznych, ponieważ w ich ocenie były one zbyt duże, co utrudniało kontakt z terapeutami i było barierą w aktywnym uczestnictwie w leczeniu. Zdarzało się, że liczebność grup przekraczała 20 osób. Z doświadczeń pacjentów wynika, że przez to brakuje czasu na ćwiczenie umiejętności praktycznych.

    Nas było, nie wiem, z 30 paru pacjentów na trójkę terapeutów i chyba były dwa tygodnie, że rzeczywiście tam kontakt z tymi terapeutami był bardzo ograniczony i korzystanie z tej terapii było trudne. (H3003_M_2)

    W ocenie badanych negatywnym aspektem leczenia w poradni jest mieszanie osób z różnymi uzależnieniami w jednej grupie. Osoby z zaburzeniami hazardowymi stanowią znacznie mniejszą część grupy, w wyniku czego mają poczucie osamotnienia i niezrozumienia dla problemów wynikających z grania.

    Ja trafiłem do takiej grupy, w której były osoby uzależnione też od alkoholu i od powiedzmy jakichś tam narkotyków czy jakichś innych substancji psychoaktywnych i ja czułem się trochę jakby taki osamotniony, bo praktycznie osoby, które były uzależnione od hazardu, były chyba tylko oprócz mnie, to były może dwie osoby, a w kolejnych jakby etapach, w kolejnych grupach to już byłem praktycznie sam i te tematy bardziej były takie związane z osobami z problemem alkoholowym, a nie takimi z problemem hazardowym. (H2505_M_1)

    Mieszanie w grupach terapeutycznych osób z zaburzeniami hazardowymi i uzależnionych od innych substancji psychoaktywnych w nierównych proporcjach, ze znacznym marginalizowaniem hazardzistów skutkuje realizowaniem programu z perspektywy osób uzależnionych od alkoholu i narkotyków. Terapeuci wkładają wszystkie rodzaje uzależnień do jednego worka, co nie przyczynia się do uchwycenia specyfiki hazardu.

    Bardzo dużo jest dla alkoholików i tak jak na początku, ja jak zaczynałem przygodę, naprawdę identyfikowałem się tylko z problemem hazardu, bo teraz też identyfikuję się z problemem alkoholu. Dla mnie nie ma różnicy, czy ja pójdę do alkoholików, czy do hazardzistów, ale jak zaczynałem, no to z tym hazardem było tak, że jak ja poszedłem na terapię, to byłem sam jeden hazardzista. Tak trochę to było dla mnie takie nawet krępujące, że tylko ja jestem tym hazardzistą, a wszyscy mają inne uzależnienie.(H2204_M_1)

    Zdaniem badanych osoby z zaburzeniami hazardowymi mają inne rodzaje problemów niż osoby uzależnione od alkoholu czy narkotyków. Kwestie poruszane na zajęciach w dużej mierze ich nie dotyczą, nie identyfikują się z nimi, co może wpływać na utrzymywanie się w leczeniu.

    No bo to, co jest gdzieś tam uniwersalnie poruszane i te problemy dotykają też właśnie przy innych uzależnieniach, to zupełnie jednak inaczej wyglądają przy hazardzistach. Nie ma tego wszystkiego, co jest związane ze środkami psychoaktywnymi. Narkomani i alkoholicy mają to gdzieś bardziej wspólne i przez to ja, też chodząc na terapię, musiałem dużo o tym słuchać, a zupełnie nie był to mój problem, te problemy były zupełnie inne.(H3003_M_2)

    Nieodpowiedni program terapeutyczny

    Nieuwzględnienie specyfiki hazardowej przejawia również sam program terapeutyczny, który jest oparty na programie dla osób uzależnionych od alkoholu i realizowany w sposób dyrektywny. Osoby z zaburzeniami hazardowymi są zdania, że program jest niedostosowany do ich potrzeb, nie bierze pod uwagę specyfiki choroby. Materiały wykorzystywane na zajęciach są dostosowane głównie do terapii osób uzależnionych od alkoholu lub narkotyków.

    Ten program jest siłą rzeczy no taki, bym powiedział, niedopasowany. Wiele razy mi się zdarzało, że dostawaliśmy jakieś materiały od terapeutów na terapii, gdzie były to materiały dla alkoholików. Trzeba było sobie samemu gdzieś tam przerabiać i nawet nie chodzi o to, żeby zmienić sobie słowo, bo to żaden problem, ale no pewne różnice są w tych chorobach. (H3003_M_2)

    Program, który jest realizowany w placówkach, nie pozwala na uwzględnienie wcześniejszych doświadczeń związanych z leczeniem na kolejnych etapach terapii. Za każdym razem, kiedy osoby z zaburzeniami hazardowymi podejmują leczenie, muszą rozpoczynać terapię od początku.

    Kiedy byłem na terapii zamkniętej, to przerobiłem bardzo duży taki zakres tematów. I to troszeczkę mi się nie spodobało, że kiedy poszedłem na [nazwa placówki – autorzy] już z informacją o tym, że jestem po sześciotygodniowej terapii, gdzie miałem wypisany nawet program, co ja przerobiłem na tej terapii itd., to zostałem jakby wrzucony do grupy takiej początkowej. Tak jakbym nie miał tej terapii zamkniętej i dosłownie od tego samego momentu bym zaczynał i to mnie tam w jakiś sposób dotknęło, że się tak wyrażę, bo uważam, że te pierwsze 3 miesiące, czyli kolejny raz przerabianie tej grupy destrukcyjnej było trochę zbędne.(H1504_M_1)

    Program terapeutyczny nie uwzględnia możliwości uczestnictwa w terapii rodzin osób z zaburzeniami hazardowymi, co powoduje, że nie ma możliwości przepracowania z terapeutą problemów z tego obszaru, a w ocenie pacjentów jest to niezbędne dla utrzymania prawidłowych relacji.

    Bardzo trudne są te relacje z osobami, które się skrzywdziło. Bo jest to jednak inny rodzaj krzywdy niż gdzieś tam przy innych uzależnieniach, i ta krzywda bardzo długo trwa, w sensie ma taki namacalny wymiar, finansowy na przykład. Gdzie nawet mając zrozumienie od kogoś, no zrozumienie zrozumieniem, a gdzieś pieniądze są zupełnie inną płaszczyzną. (H3003_M_2)

    Osobom z zaburzeniami hazardowymi brakowało uwzględnienia w programie kwestii regulacji długów, zarządzania finansami i podejścia do pieniędzy.

    Znaczy powiem tak: Jest bardzo ważny aspekt, który odróżnia nas, trochę może za wielkie słowo, ale od alkoholików − to jest kwestia pieniędzy, długów. Fajnie by było, gdyby poradnie terapeutyczne były też gdzieś tam skierowane na pracę z pieniędzmi, na pracę z zarządzania czasem, na pracę z zarządzania pieniędzmi.(H3003_M_1)

    Zdaniem respondentów zajęcia wynikające z programu terapeutycznego są monotonne, nie zachęcają pacjentów do angażowania się, przez co niewiele z nich korzystają i trudno jest im wykorzystać pozyskaną wiedzę w życiu codziennym. Dodatkowo podczas grup terapeutycznych oczekuje się od nich opisywania intymnych aspektów życia, już na samym początku leczenia.

    Nie tyle że nudno, tyle że po prostu cały czas w kółko to samo słyszałem przez cały tydzień. No bo taka jest prawda.(H0906_M_1)

    Obawiam się jakby wprowadzenia jeszcze w moje intymne czy prywatne życie dodatkowych osób. I może to jest ta bariera, że niespecjalnie mógłbym czy chciałbym w tym uczestniczyć. (H3103_M_1)

    Personel placówki

    Negatywne aspekty leczenia związane są również z terapeutami – ich doświadczeniem zawodowym, czy też innymi pracownikami i ich stosunkiem do pacjentów. Zdaniem osób z zaburzeniami hazardowymi zdarzają się terapeuci, którzy mają małe doświadczenie w leczeniu tego rodzaju zaburzenia. Część terapeutów podejmuje się terapii osób z zaburzeniami hazardowymi, mimo że brak im merytorycznego przygotowania. Zdarza się, że podchodzą oni do leczenia zaburzeń hazardowych tak samo jak do leczenia uzależnienia od alkoholu czy narkotyków.

    Ja naprawdę, niestety, uważam, że jest grono terapeutów, którzy nie są do końca kompetentni, jeśli chodzi o leczenie hazardzistów, nie wiem, czy w ogóle uzależnionych osób. Nigdy w życiu mi żaden terapeuta na pewno nie zaszkodził, ale miałem wrażenie, że też mi niespecjalnie pomógł. Widziałem, że terapeuci w tym temacie, to już w ogóle się poruszają trochę tak intuicyjnie i nie jest to poparte jakimś doświadczeniem i chyba też wiedzą. (H3003_M_2)

    Personel placówek nie ma zaufania do pacjentów, wymagając usprawiedliwień i dokładnego tłumaczenia nieobecności. Osobom z zaburzeniami hazardowymi nie podoba się, że muszą dokładnie wyjaśniać, dlaczego nie będzie ich na spotkaniu terapeutycznym.

    Musiałem odwołać jedno czy dwa spotkania ze względu na sytuację w pracy itd. Nie mogłem po prostu być. Dzwoniąc, np. tam do ośrodka, byłem traktowany jako taka osoba, nie wiem, może po prostu inni pacjenci nadużywają tego i stąd jest taka sytuacja. No może jest to związane z jakimś brakiem zaufania do ogólnie pacjentów i akurat ja się tam trafiam, no to jestem w stanie w jakiś sposób zrozumieć. Ale niespecjalnie mi się podoba to wypytywanie: „A dlaczego?”, „A co się stało?”, „A tego…”. Pani w rejestracji nie musi wiedzieć, jaka jest przyczyna tego, że ja akurat nie przyszedłem, czy nie mogłem przyjść na spotkanie z terapeutą. (H3103_M_1)

    Podsumowanie

    Osoby z zaburzeniami hazardowymi dostrzegają pozytywne skutki terapii w wielu obszarach życia. Poprawie ulega ich samopoczucie fizyczne i psychiczne, zaczynają dbać o swoje zdrowie, w ich subiektywnej ocenie życie zmienia się na lepsze. Podejmując leczenie, utrzymują abstynencję nie tylko od grania, ale często przestają używać alkoholu i tytoniu. Proces terapeutyczny wpływa również na poprawę relacji z bliskimi – rodziną, partnerem oraz przyjaciółmi; osoby z zaburzeniami hazardowymi otrzymują wsparcie i akceptację ze strony otoczenia, poprawia się ich status materialny. W trakcie terapii pacjenci uzyskują wiedzę na temat uzależnienia od alkoholu i narkotyków, mechanizmów powstawania uzależnień, nawrotów choroby oraz sposobów postępowania po przerwaniu abstynencji. Pozytywne aspekty leczenia związane są również z możliwością przebywania z osobami z tym samym zaburzeniem oraz terapeutami, którzy rozumieją ich problemy. Pozytywnym aspektem terapii jest także dobra relacja z terapeutą, który jest dla pacjentów autorytetem, pomaga im w pokonywaniu trudności napotykanych podczas leczenia. Pacjenci cenili mocno zasady spotkań grupowych, podczas których istnieje możliwość otwartych wypowiedzi, bez obawy, że zostaną narażeni na krytykę ze strony innych uczestników. Podczas takich spotkań mogą mówić to, o czym obawiają się powiedzieć najbliższym. Pozytywnym aspektem terapii była możliwość leczenia w godzinach popołudniowych z wykorzystaniem formy ambulatoryjnej, wypełniającej czas wolny. Leczenie w poradni nie zmusza do opuszczenia środowiska, rezygnowania z pracy, pozwalając jednocześnie na aktywne uczestnictwo w terapii.

    Badani wymieniali także negatywne strony leczenia. Negatywne aspekty terapii są związane z długością trwania zajęć, przez co pacjenci nie mają czasu na własne aktywności. Osobom z zaburzeniami hazardowymi nie podoba się również organizacja grup terapeutycznych, przede wszystkim leczenie w grupach wspólnie z osobami uzależnionymi od substancji psychoaktywnych. W tak zorganizowanych zajęciach stanowią marginalną część uczestników, a grupa jest zdominowana przez osoby uzależnione od alkoholu lub narkotyków. Terapeuci, prowadząc zajęcia, skupiają się głównie na osobach, które stanowią większość w grupie.

    Materiały przekazywane pacjentom są niedostosowane do zaburzeń hazardowych, program jest wzorowany na programie dla osób uzależnionych od alkoholu, w wyniku czego pacjenci nie angażują się w leczenie, nie identyfikują się z grupą i mają poczucie marginalizacji. Program terapeutyczny nie uwzględnia uczestnictwa rodzin osób z zaburzeniami hazardowymi w terapii, co zdaniem badanych uniemożliwia utrzymywanie prawidłowych relacji. Zajęcia terapeutyczne są monotonne i pacjenci nie angażują się w nie wystarczająco, przez co trudno im wykorzystywać pozyskaną wiedzę w życiu codziennym. Osoby z zaburzeniami hazardowymi niechętnie podczas zajęć chcą opisywać intymne zdarzenia z własnego życia. Negatywne doświadczenia związane z leczeniem są powiązane również z personelem – terapeutami i innymi pracownikami placówki. Zdarza się, że terapeuci nie mają doświadczenia w leczeniu osób z zaburzeniami hazardowymi, podejmują się ich terapii, mimo że brakuje im merytorycznego przygotowania. Personel placówki wymaga od pacjentów dokładnego tłumaczenia nieobecności, co buduje atmosferę braku zaufania i jest postrzegane w kategoriach negatywnych.

  • Czynniki przyczyniające się do podejmowania leczenia przez osoby z zaburzeniami hazardowymi

    W ostatnich dziesięcioleciach nastąpiło wiele zmian na globalnym rynku gier hazardowych, a zaburzenia hazardowe coraz częściej postrzegane są w kategoriach zagrożenia dla zdrowia publicznego. Zwiększyła się dostępność gier hazardowych, co było spowodowane wprowadzaniem nowych rodzajów gier, zwłaszcza wykorzystujących internet i urządzenia mobilne (St-Pierre i in., 2014).

    Poszukiwanie leczenia w populacji osób z zaburzeniami hazardowymi często następuje po kryzysie wywołanym wystąpieniem negatywnych konsekwencji. W wielu sytuacjach problemy finansowe są główną przyczyną i motywacją do poszukiwania pomocy. Niemniej ważne są problemy rodzinne, w relacjach ze współmałżonkiem lub partnerem. Innymi przyczynami są obawy dotyczące zdrowia fizycznego lub psychicznego. Wśród czynników, które nie były aż tak istotne, ale jednak miały wpływ na podjęcie decyzji o poszukiwaniu pomocy, znalazły się uwagi pochodzące od personelu zatrudnionego w punktach uprawiania hazardu na temat grania, problemy prawne, problemy w pracy oraz wynikające z warunków życia. Wiele czynników motywujących do podejmowania leczenia, takich jak problemy finansowe, w relacjach z innymi, problemy ze zdrowiem somatycznym i psychicznym, problemy prawne, w pracy mają charakter ponadnarodowy. Oznacza to, że te same motywy są identyfikowane przez osoby z zaburzeniami hazardowymi zamieszkujące różne części świata (Suurvali i wsp., 2009; Suurvali i wsp., 2010; Gainsbury i wsp., 2014).

    Celem artykułu jest identyfikacja czynników przyczyniających się do podejmowania leczenia przez osoby z zaburzeniami hazardowymi. Czynniki te mogą zawierać się wśród motywów mających wpływ na zmianę zachowania i podjęcie decyzji o szukaniu pomocy, czynników determinujących wybór placówki oraz barier i ułatwień, na które osoby z zaburzeniami hazardowymi natrafiają, podejmując leczenie.

    Materiał i metoda

    W badaniach1 wykorzystano metody jakościowe – technikę wywiadu semi-strukturyzowanego. Wywiady prowadzono wśród osób z zaburzeniami hazardowymi oraz w grupie profesjonalistów – lekarzy zatrudnionych w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej (pierwszego kontaktu), psychiatrów, terapeutów oraz pracowników socjalnych z ośrodków pomocy społecznej (OPS). Próba liczyła 90 respondentów i obejmowała 30 pacjentów z zaburzeniami hazardowymi i po 15 osób w każdej grupie profesjonalistów.

    W badaniach wykorzystano trzy rodzaje dyspozycji do wywiadów – dla osób z zaburzeniami hazardowymi, pracowników socjalnych oraz profesjonalistów zatrudnionych w sektorze medycznym.

    Na prowadzenie badań terenowych otrzymano zgodę Komisji Bioetycznej (nr 24/2015), działającej przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii. Badanie było anonimowe, wypowiedzi respondentów oznaczano jedynie kodem. Dane personalne nie były zbierane, udział w badaniu był dobrowolny.

    Wyniki

    Motywy mające wpływ na zmianę zachowania i podjęcie decyzji o szukaniu pomocy

    Przez wiele lat osoby z zaburzeniami hazardowymi nie szukają pomocy, chociaż doświadczają negatywnych konsekwencji wynikających z grania. Decyzja o rozpoczęciu leczenia pojawia się, gdy problemy dotyczą wielu obszarów życia, stają się tak poważne, że nie można już dłużej ich lekceważyć, a osoby z zaburzeniami hazardowymi nie są w stanie same sobie z nimi poradzić.

    Myślę, że może to być w różnych sytuacjach. Tak naprawdę leczę ludzi, którzy są w wielkim kryzysie, na przykład, gdy tracą pracę, dom lub kontakt z rodziną, która nie może znieść długów i wierzycieli, którzy ich nękają. Są to takie sytuacje, kiedy zaczyna walić im się całe życie.(T2603F2)2

    Nawet wtedy osoby z zaburzeniami hazardowymi rzadko poszukują leczenia bez presji pochodzącej z zewnątrz. Jednak w opinii osób z zaburzeniami hazardowymi decyzja o zmianie ich zachowania została podjęta przede wszystkim pod wpływem własnych refleksji o sposobie grania. Poczucie winy wynikające z niespełniania ról społecznych rodzica i współmałżonka oraz brak poczucia bezpieczeństwa rodziny były czynnikami, które respondenci postrzegali jako wewnętrzną motywację do zmiany zachowania.

    W tym czasie (kiedy grałem − autorzy) byłem w związku, mamy dziecko i nie mogłem patrzeć, jak oni przeze mnie cierpią, przez to, co wydarzyło się w naszym życiu, przez brak bezpieczeństwa. Jedna sytuacja była dla mnie szokująca, kiedy wróciłem do domu po graniu, a mój syn stracił przytomność, zadzwoniłem po karetkę pogotowia, byłem bez pieniędzy. Potem poczułem się zdruzgotany, ciężko mi było wytrzymać ze sobą.(PG2204M1)

    Jak wynika z naszych badań, decyzja o poszukiwaniu leczenia bardzo często podejmowana jest pod presją osób ważnych dla gracza – na przykład partnera, rodziców. Przedstawiciele wszystkich grup profesjonalistów wspominali o tych motywach. Presja rodziny jest motywacją zewnętrzną, która nie jest ugruntowana refleksją o własnym graniu. Zdarza się, że rodzina wyrzuca z domu osobę mającą problemy z graniem, partner grozi rozwodem bądź separacją. Dzieje się tak, gdy rodzina jest zmęczona problemami spowodowanymi przez gracza lub gdy problem z hazardem, ukrywany przez lata, pojawia się nagle. Pracownicy socjalni wspomnieli, że czasami inne problemy rodzinne, takie jak przemoc, są motywem, który wywołuje zmianę zachowania.

    Niektórzy pacjenci podejmują leczenie pod wpływem najbliższych, małżonka, partnera, dzieci, to zależy od wieku pacjentów. (GP0503F1)

    Bardzo ważnym motywem zmian w życiu, często wspominanym przez osoby z zaburzeniami hazardowymi, a także przez profesjonalistów, były problemy finansowe wynikające z niespłacania długów w bankach i parabankach, zaciągniętych u znajomych i członków rodziny. Dodatkowo, długi obejmują zaległości w czynszu za mieszkanie, co w konsekwencji może doprowadzić do jego utraty i bezdomności. Do innych problemów z tego obszaru zaliczają się kradzieże pieniędzy na grę z budżetu domowego, defraudacje pieniędzy służbowych, sprzedawanie wyposażenia domowego. Czasami pozyskiwanie pieniędzy na hazard powoduje występowanie problemów prawnych.

    Straty, które pacjenci mają w przypadku hazardu, związane z wpadaniem w pętlę zadłużenia, kiedy pozbawieni są środków na grę, stoją pod ścianą i mają coraz mniejsze możliwości zdobycia pieniędzy, są motywami podejmowania leczenia. (PS2804M2)

    Konsekwencje prawne motywują ich do szukania pomocy, na przykład ktoś, kto kradnie i policja go łapie, i tak dalej. Te zachowania występują, ponieważ cały czas szukają pieniędzy na hazard.(PS2805M1)

    Inną grupą problemów, które mogą mieć wpływ na rozpoczęcie poszukiwania leczenia, są problemy emocjonalne i psychiczne. Lekarze pierwszego kontaktu, psychiatrzy i terapeuci wspomnieli o depresji, próbach samobójczych, lęku, współwystępowaniu uzależnienia od substancji jako czynnikach, które mogą przyspieszyć proces decyzji o poszukiwaniu leczenia. Wśród motywów związanych z występowaniem problemów emocjonalnych, psychiatrzy zidentyfikowali takie doświadczenia, jak: ból, cierpienie, lęk, wyrzuty sumienia, poczucie winy.

    Kiedy tracą pieniądze i pojawia się stres, nastrój się obniża, rodzina wywiera presję, wtedy zaczynają szukać pomocy. (GP2302F1)

    Osoby z zaburzeniami hazardowymi mają depresję, czasami próbują popełnić samobójstwo. Jest to perspektywa szpitala psychiatrycznego, w której widoczne są efekty problemów emocjonalnych, a później dopiero się zauważa, że ich przyczyną był hazard(PS2301M1).

    Lekarze zatrudnieni w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej dodają do listy motywów problemy ze zdrowiem fizycznym, dla których trudno jest znaleźć przyczynę, takie jak bóle głowy, bóle brzucha, zaburzenia snu, kołatanie serca.

    Osoby z zaburzeniami hazardowymi narzekają na zaburzenia snu, bezsenność, kołatanie serca, ucisk w klatce piersiowej, niepokój, różne zaburzenia somatyczne, na przykład bóle pleców. (GP1604F2)

    Czynniki determinujące wybór placówki

    Zanim osoby z zaburzeniami hazardowymi rozpoczną leczenie, oni lub ich rodziny szukają placówki, która spełni ich oczekiwania. Decyzja o wyborze placówki podejmowana jest przez graczy bądź przez ich partnera życiowego, współmałżonka lub innych bliskich członków rodziny, na przykład w sytuacji, gdy to oni płacą za leczenie w prywatnej placówce. Osoby z zaburzeniami hazardowymi są również kierowane na leczenie przez lekarzy pierwszego kontaktu, psychiatrów, pracowników socjalnych i pod wpływem ich sugestii wybierają placówkę. Te same determinanty mogą być istotne przy wyborze placówki zarówno dla osób z zaburzeniami hazardowymi, jak również dla członków rodziny. Odnoszą się one do dostępności placówki, infrastruktury i jakości prowadzonego leczenia, opinii o placówce i aktualnie doświadczanych problemów.

    Osoby z zaburzeniami hazardowymi wspominały, że bardzo często wybór placówki jest determinowany przez praktyczne kwestie, takie jak odległość od miejsca zamieszkania, możliwość uczestniczenia w terapii indywidualnej lub grupowej w różnych godzinach w zależności od codziennych obowiązków, na przykład przed południem lub w weekendy, niskie koszty leczenia lub jego bezpłatność, długa obecność placówki na rynku, jej renoma, kompleksowość oferty terapeutycznej i doświadczenie w leczeniu osób z zaburzeniami hazardowymi.

    Dostałem skierowanie do placówki, która znajduje się w pobliżu mojego domu. Jechałem na rowerze około 15 minut, co jest dość blisko. (PG1605M1)

    Głównym powodem, dla którego wybrałem właśnie tę placówkę, było to, że leczenie było bezpłatne. Moje długi nie pozwoliły mi na rozpoczęcie leczenia w innych miejscach, oddalonych od mojego miejsca zamieszkania. (PG2603M1)

    Dziewięćdziesiąt procent osób z zaburzeniami hazardowymi jest leczonych w (nazwa ośrodka − autorzy). To najsłynniejsza placówka w Warszawie, a terapeuci mają największe doświadczenie. (PG0605M1)

    Zdaniem profesjonalistów prywatne placówki wybierane są głównie dlatego, że warunki lokalowe są lepsze niż w placówkach sektora publicznego. Respondenci wspominali również o większej dostępności terapeutów oraz o możliwości zapewnienia większej anonimowości niż w sektorze publicznym. Lekarze pierwszego kontaktu i terapeuci potwierdzili, że zapewnienie anonimowości jest jednym z czynników decydujących o wyborze placówki.

    Niektórzy pacjenci uważają, że w prywatnych placówkach będą lepiej leczeni niż w sektorze publicznym. Twierdzą − jeśli zapłacę za leczenie, muszą mi zaoferować coś specjalnego, lepszy standard. (T2703M2)

    W opinii osób z hazardem problemowym sektor prywatny jest w stanie zapewnić lepszą anonimowość, nie ma potrzeby zakładania dokumentacji medycznej, a wizyty nie są rejestrowane. (…) Pacjenci szukają takiej placówki, która gwarantuje im, że informacje o hazardzie nie pojawią się poza jej murami. (T2703M2)

    Wiedza o rynku usług terapeutycznych może decydować o wyborze konkretnej placówki. Zdaniem pracowników socjalnych ci, którzy są lepiej zorientowani w możliwościach otrzymania pomocy lub leczenia, będą jej szukać w wyspecjalizowanych placówkach, ponieważ pozwoli im to skrócić ścieżkę i uzyskać pomoc wcześniej. Źródłem informacji o ofercie terapeutycznej jest głównie internet i spotkania Anonimowych Hazardzistów. Osoby z zaburzeniami hazardowymi nie tylko szukają informacji o placówce, takich jak adres, numer telefonu, ale także próbują poznać opinie o niej i zatrudnionych tam terapeutach od osób, które były tam leczone.

    Zacząłem od udziału w spotkaniach Anonimowych Hazardzistów, gdzie wylądowałem przez forum internetowe. Na spotkaniach inni uczestnicy powiedzieli mi, gdzie powinienem jechać, którą placówkę powinienem wybrać, że są otwarte i zamknięte terapie, placówki stacjonarne i ambulatoryjne. (PG1504M1)

    Na wybór placówki wpływ ma rodzaj doświadczanych problemów. W opinii pracowników socjalnych z oferty ośrodka pomocy społecznej korzystają przede wszystkim ci, którzy nie znają oferty pomocy psychologicznej lub doświadczają problemów finansowych.

    Na pewno ci, którzy szukają wsparcia finansowego odwiedzą ośrodek pomocy społecznej. Ich warunki życia są tak trudne, że nie mogą sobie nawet pozwolić na podstawowe potrzeby. Może to być przyczyną szukania pomocy unas. Także długi wynikające z niezapłacenia czynszu. Te sytuacje mogą być przez nas wspierane i z takimi problemami mogą się u nas zjawić. (SW2904F1)

    Myślę, że ci, którzy nie mają żadnych środków na utrzymanie, są opuszczeni przez rodzinę lub rodzina nie jest im w stanie już więcej pomóc, mogą odwiedzić ośrodek pomocy społecznej. (SW1002F1)

    Również lekarze zatrudnieni w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej są zdania, że wybór specjalisty zależy od tego, jaki problem w danej chwili jest najpilniejszy do rozwiązania. Jeśli osoby z zaburzeniami hazardowymi doświadczają dolegliwości somatycznych, skorzystają z oferty podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli jednak pacjent uzna, że jego głównym problemem są zaburzenia hazardowe, pójdzie do psychiatry lub psychologa. Psychiatrzy podkreślali, że w praktyce możliwość wyboru jest ograniczona, ponieważ oferta leczenia osób z zaburzeniami hazardowymi jest dość wąska. Bardzo często decyduje o tym dostępność usługi, ponieważ ludzie nie chcą zbyt długo czekać na rozpoczęcie terapii.

    Bariery w dostępie do placówek świadczących pomoc osobom z zaburzeniami hazardowymi

    Decyzja o leczeniu i poszukiwaniu pomocy może zostać odroczona z powodu barier, które napotykają osoby z zaburzeniami hazardowymi podczas poszukiwania placówki. Bariery zidentyfikowane przez respondentów można podzielić na dwie główne kategorie − indywidualne i strukturalne. Bariery indywidualne obejmują problemy emocjonalne i przekonania, które utrudniają podjęcie leczenia. Z kolei bariery strukturalne są związane z organizacją systemu leczenia, infrastrukturą, personelem i programem terapii.

    Bariery indywidualne

    Najbardziej rozpowszechnione bariery na poziomie indywidualnym to wstyd i strach przed rozmową o problemach osobistych, emocjach, uczuciach i doświadczeniach podczas terapii. Leczenie w placówkach z obszaru psychiatrycznej opieki zdrowotnej wiąże się również z większym poczuciem stygmatyzacji i uzyskaniem etykietki osoby chorej psychicznie.

    Byłem na dwóch spotkaniach z psychologiem i ona skierowała mnie do grupy terapeutycznej. Wstydziłem się tam iść i zrezygnowałem z leczenia. (PG0605M1)

    Wstydzę się swojego uzależnienia, nigdy o tym nie rozmawiam i nie obnoszę się z nim. Myślę, że jeśli ktoś nie może sobie poradzić z własnym życiem, jest trochę gorszy od innych, jest chory. Jeśli ktoś jest chory, jest nieco gorszy od innych, a ja nie chcę być traktowany jak ktoś gorszy, chcę być normalny i traktowany jak normalna osoba. (PG3103M1)

    Terapeuci twierdzili, że osoby z zaburzeniami hazardowymi nie wierzą, że mogą uzależnić się od hazardu, a jeśli będą doświadczali dotkliwych problemów w związku z graniem, poradzą sobie bez profesjonalnej pomocy. Takie przekonania sprawiają, że nie mają oni motywacji do podejmowania leczenia.

    Osoby z zaburzeniami hazardowymi podkreślały, że czują się samotne, marginalizowane i źle rozumiane, ponieważ są leczone w tych samych grupach terapeutycznych co osoby uzależnione od alkoholu i narkotyków.

    Bariery strukturalne

    Większość barier zidentyfikowanych przez respondentów miała charakter strukturalny. Barierą z tego obszaru, która była najczęściej identyfikowana przez respondentów z niemal każdej kategorii, był brak oferty leczenia dla osób z zaburzeniami hazardowymi w poradniach ambulatoryjnych. Tylko kilka placówek oferowało terapię specjalnie przeznaczoną dla osób z zaburzeniami hazardowymi. Najczęściej szukają oni pomocy w placówkach przeznaczonych dla osób uzależnionych od alkoholu i narkotyków. Oferta terapeutyczna w tych miejscach jest postrzegana jako nieadekwatna, skoncentrowana na substancjach psychoaktywnych i nieuwzględniająca potrzeb osób z zaburzeniami hazardowymi.

    Istnieją różne placówki, które oferują terapię dla uzależnionych od alkoholu lub od innych substancji psychoaktywnych, w tym opioidów, stymulantów, nowych substancji psychoaktywnych i tak dalej. Nie ma oferty leczenia skierowanej bezpośrednio do osób z zaburzeniami hazardowymi. Czasami jest to bardzo skromna oferta spotkań indywidualnych prowadzonych w poradniach ambulatoryjnych. Jeśli chodzi o ofertę leczenia stacjonarnego, jest to typowa oferta dla osób uzależnionych od alkoholu. (PS2805M1)

    W wyniku braku oferty dla osób z zaburzeniami hazardowymi, pacjenci z tym schorzeniem mieszani są z pacjentami uzależnionymi od substancji psychoaktywnych. W tak zorganizowanej grupie terapeutycznej osoby z zaburzeniami hazardowymi są w mniejszości, co sprawia, że program terapii grupowej koncentruje się na zaburzeniach związanych z alkoholem i narkotykami. Podobnie, materiały edukacyjne są zaprojektowane i przeznaczone do leczenia uzależnienia od alkoholu i narkotyków.

    Jak już rozpocząłem leczenie w poradni, cała terapia skupiała się na uzależnieniu od alkoholu. Nawet uzależnieni od narkotyków lub tacy jak ja, z zaburzeniami hazardowymi, musieliśmy się skupić na uzależnieniu od alkoholu. (PG1605M1)

    Materiały edukacyjne są nieprawidłowe. Myślę, że należy zmienić materiały dla pacjentów z zaburzeniami hazardowymi, którzy pojawiają się w placówce, ponieważ są adresowane głównie do uzależnionych od alkoholu i może to stanowić problem. (T0705F1)

    Na jakość leczenia ma również wpływ duża liczba uczestników grupy. Osoby z zaburzeniami hazardowymi twierdziły, że grupy są przepełnione, co powoduje, że nie mają oni wystarczająco dużo czasu, by mówić o swoich problemach lub ćwiczyć umiejętności praktyczne, a to z kolei może mieć wpływ na pozostawanie w procesie terapeutycznym.

    Terapeuci i osoby z zaburzeniami hazardowymi twierdzili, że harmonogram zajęć grupowych nie zawsze pasuje do codziennych obowiązków, szczególnie tych, którzy pracują popołudniami. W rezultacie mogło to doprowadzić do częstych nieobecności podczas spotkań grupowych, a w konsekwencji do przerwania terapii. Dodatkowo, na ogół poradnie są zamykane w weekendy, co również wpływa na dostępność leczenia.

    Z doświadczeń terapeutów i pacjentów wynika, że nie zawsze leczenie osób z zaburzeniami hazardowymi jest bezpłatne. Zwłaszcza osoby, które nie mają ubezpieczenia zdrowotnego, nie mogą go rozpocząć, ponieważ z powodu trudnej sytuacji materialnej nie mogą sobie pozwolić na leczenie w placówkach prywatnej służby zdrowia. Czasami, aby ominąć te przepisy, podejmują leczenie z powodu uzależnienia od alkoholu lub narkotyków, ponieważ dla tej grupy pacjentów jest ono refundowane, nawet dla osób, które nie mają ubezpieczenia zdrowotnego.

    Jeśli NFZ refunduje leczenie osób uzależnionych od alkoholu i narkotyków, to jestem zaskoczony, że tak nie jest w przypadku osób z zaburzeniami hazardowymi, gdzie problem braku ubezpieczenia jest powszechny. (PG3003M2)

    Osoby z zaburzeniami hazardowymi wspomniały o długim czasie oczekiwania na pierwszą konsultację z terapeutą. Może mieć to wpływ na zmianę decyzji o podjęciu leczenia, szczególnie jeśli jego rozpoczęcie zostanie opóźnione z powodu kolejki oczekujących.

    Respondenci zidentyfikowali także bariery odnoszące się do personelu placówki. Osoby z zaburzeniami hazardowymi mają poczucie, że terapeuci nie mają wystarczającego doświadczenia i wiedzy na temat leczenia takich zaburzeń. Oferta leczenia oparta jest na paradygmacie terapeutycznym uzależnienia od alkoholu i narkotyków. Brak wiedzy na temat specyfiki zaburzeń hazardowych potwierdzali terapeuci. Byli zdania, że nie czują się odpowiednio przygotowani do udzielenia pomocy. W niektórych placówkach pracownicy nie ufają pacjentom tworzącym atmosferę kontroli. Pacjenci musieli wyjaśnić każdą nieobecność na terapii.

    Lekarze pierwszego kontaktu, psychiatrzy i pracownicy socjalni zidentyfikowali specyficzne bariery charakterystyczne dla miejsca ich zatrudnienia. Lekarze zatrudnieni w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej nie zawsze wiedzą, że mają do czynienia z osobami z zaburzeniami hazardowymi. Nie przeprowadzają badań przesiewowych w tym kierunku, nie pytają pacjentów o granie w gry hazardowe, dodatkowo to zaburzenie jest „niewidoczne” podczas badania lekarskiego. Diagnoza hazardu jest również trudna ze względu na krótki czas wizyty, która trwa nie dłużej niż 15 minut. Lekarze pierwszego kontaktu nie chcą przeprowadzać diagnostyki zaburzeń hazardowych, ponieważ nie mają wystarczającej wiedzy na ten temat i nie znają specjalistycznej oferty terapeutycznej. W opinii lekarzy pacjenci nie wiedzą nawet, że mogą rozmawiać z nimi o problemie hazardu, ponieważ są postrzegani jako specjaliści w leczeniu zaburzeń somatycznych. Nie pytają oni o hazard, ponieważ traktują to jako kwestię intymną; nie mają takiego poczucia w przypadku palenia papierosów czy picia alkoholu.

    Nie wiem, jak leczyć takich pacjentów z zaburzeniami hazardowymi, nie mam pojęcia, co mogę zmienić, nie mam doświadczenia i wiedzy. (GP1902F1)

    Pytam o alkohol i papierosy, ale nie pytam o hazard, ponieważ to zbyt ingeruje w prywatność. Czy chciałby pan, żeby ktoś pana o to spytał? (GP1604F2)

    Leczenie w placówkach psychiatrycznych łączy się ze stygmatyzacją, ale większość barier wiąże się z dostępnością leczenia psychiatrycznego. Pacjenci nie wiedzą, że podjęcie leczenia w placówkach tego sektora nie wymaga skierowania. W poradniach psychiatrycznych są kolejki, przez które wydłuża się czas oczekiwania na leczenie. Jest to związane z niedoborem personelu, ponieważ psychiatrzy częściej niż lekarze innych specjalności przenoszą się do sektora prywatnego.

    Barierą z naszej strony, to, co wiem, a pacjenci nie wiedzą, to częste problemy z personelem, zwłaszcza jeśli chodzi o personel medyczny, wśród terapeutów sytuacja jest trochę lepsza. Obserwuję tendencję do przenoszenia się psychiatrów do sektora prywatnego. (PS2805M1)

    Specyficzne bariery były identyfikowane również przez pracowników socjalnych. Ośrodki pomocy społecznej postrzegane są jako instytucje dla osób biednych i zmarginalizowanych społecznie. Osoby z zaburzeniami hazardowymi nie wiedzą, że oferta ośrodków jest o wiele szersza niż zapewnienie wsparcia finansowego.

    Nie myślą nawet, że taka instytucja jak pomoc społeczna, która kojarzy się tylko z pomocą dla biednych ludzi o niskim statusie materialnym (może im pomóc − autorzy). Musieliby być bardzo zdesperowani, aby do nas przyjść. (SW1002F1)

    Odsetek osób z zaburzeniami hazardowymi w ośrodkach pomocy społecznej jest tak niski, że pracownicy socjalni nie mają doświadczenia w pracy z tego rodzaju klientami, a problem „nie istnieje” w formularzach opisu sytuacji klienta i nie jest rozpoznawany w diagnozie. W konsekwencji pracownicy socjalni nie rozpoznają tego problemu wśród swoich klientów.

    Klienci OPS są zobowiązani do spełniania zobowiązań w zamian za udzieloną pomoc. Ingerencja pracowników socjalnych w życie prywatne, próby kontrolowania klientów mogą powstrzymywać przed skorzystaniem z usług ośrodka. Dodatkowo, pracownicy socjalni mogą mieć obawy, że przyznane środki finansowe mogą zostać zmarnowane w wyniku przeznaczenia ich na gry hazardowe, i przez to niechętnie udzielają tego rodzaju wsparcia.

    Ułatwienia w dostępie do placówek świadczących pomoc osobom z zaburzeniami hazardowymi

    Zidentyfikowano niewiele ułatwień w dostępie do placówek świadczących pomoc osobom z zaburzeniami hazardowymi. Podobnie jak w przypadku barier, można podzielić je na indywidualne i strukturalne.

    Ułatwienia indywidualne

    Terapia dostarcza wiedzy na temat zaburzenia, jego mechanizmów i sposobów zapobiegania nawrotom. Podczas leczenia osoby z zaburzeniami hazardowymi mają możliwość poznania swoich stanów emocjonalnych, rozpoznawania ich, identyfikacji problemów oraz wypracowania możliwości ich rozwiązania.

    Jak wróciłem do hazardu, było mi łatwiej to rzucić po tym doświadczeniu (z leczeniem – autorzy). (PG3003M2)

    Czynnikiem ułatwiającym podejmowanie leczenia na poziomie indywidualnym związanym z terapią w prywatnych placówkach była większa szansa na zachowanie anonimowości.

    Ułatwienia strukturalne

    Darmowe leczenie dla osób posiadających ubezpieczenie było przez respondentów traktowane jako ułatwienie w podejmowaniu terapii. Dodatkowo, gdy pacjenci podejmują leczenie, nie muszą mieć skierowania od lekarza pierwszego kontaktu i psychiatry, co zapewnia im większe poczucie anonimowości.

    Na leczenie ambulatoryjne możesz iść od razu i jest ono bezpłatne. Nawet jeśli nie masz ubezpieczenia, to oni w jakiś sposób przyjmują cię na leczenie uzależnienia od alkoholu, a 90% osób z zaburzeniami hazardowymi to alkoholicy, którzy mają leczenie za darmo. (PG0605M1)

    Ułatwieniem strukturalnym związanym z organizacją leczenia uzależnień jest zróżnicowanie form terapii. Osoby z zaburzeniami hazardowymi mogą wybierać pomiędzy leczeniem ambulatoryjnym i stacjonarnym, które jest przede wszystkim przeznaczone dla osób uzależnionych od alkoholu lub narkotyków, terapią oferowaną w oddziałach dziennych oraz uczestnictwem w mityngach Anonimowych Hazardzistów. Leczenie w poradniach sprawia, że osoby z zaburzeniami hazardowymi nie muszą opuszczać swojego środowiska, rezygnując z codziennych czynności i pracy, pozostawiając rodzinę.

    W poradni (ambulatoryjnej – autorzy) nie muszę przychodzić codziennie, ale raz, dwa razy lub trzy razy w tygodniu. Żyję normalnie, pracuję, utrzymuję relacje rodzinne. Podczas pobytu na oddziale byłoby to trudne. (PG0806M1)

    W niektórych poradniach czas oczekiwania na leczenie nie był zbyt długi, a pacjenci potrzebowali około tygodnia na rozpoczęcie terapii.

    Było to dość szybko, ponieważ otrzymałem skierowanie do poradni, pani (recepcjonistka − autorzy) powiedziała mi, że powinienem przyjść w ciągu najbliższych 3-4 dni. (PG1605M1)

    Na etapie kwalifikacji do poradni osoby z zaburzeniami hazardowymi miały konsultacje z terapeutą i psychiatrą w tym samym dniu i w tym samym budynku. Dzięki temu nie musieli pojawiać się w placówce następnego dnia, co przyspieszało proces podjęcia terapii. W opinii osób z zaburzeniami hazardowymi dobry pierwszy kontakt z terapeutą pomaga podjąć decyzję o rozpoczęciu terapii. Pacjenci i terapeuci twierdzili, że rośnie liczba profesjonalistów zajmujących się leczeniem zaburzeń hazardowych, co poprawia dostępność oferty.

    Najważniejszy jest pierwszy kontakt z pacjentem, że przyszli do nas i coś ich tu zatrzymało, wizyta ich nie zniechęciła. Pierwszy kontakt, zarówno twarzą w twarz, jak i przez telefon, jest bardzo ważny.(T2603F1)

    Większość ułatwień została zidentyfikowana przez pracowników socjalnych w dostępie do ośrodka pomocy społecznej. Ich zdaniem najważniejszymi ułatwieniami są: możliwość uzyskania darmowej pomocy, wsparcia finansowego, pod warunkiem uczestnictwa w terapii, brak kolejek, kompleksowość pomocy świadczonej w ośrodkach pomocy społecznej.

    W związku z pojawieniem się problemów hazardowych pojawia się również wiele innych problemów, takich jak problemy z wychowaniem dzieci, w relacjach, związane z utratą pracy, problemami finansowymi. Ośrodek pomocy społecznej może pomóc większości z nich. Odsyłamy tych, którzy mają zaburzenia hazardowe do specjalistycznych placówek na terapię, ale nasza oferta pozwala na rozwiązanie ich problemów w wielu innych obszarach. W poradniach leczenia uzależnień osoby z zaburzeniami hazardowymi mogą uzyskać pomoc tylko w jednym obszarze, tutaj mogą uzyskać pomoc w wielu problemach, na szerszej płaszczyźnie, nie tylko dla nich, ale także dla rodziny. (SW1201F1)

    Lekarze psychiatrzy zwrócili uwagę na korzyści płynące z leczenia w prywatnych placówkach, takie jak włączenie farmakoterapii podczas terapii psychologicznej, co może poprawić funkcjonowanie emocjonalne pacjentów. Lekarze pierwszego kontaktu podkreślili brak rejonizacji leczenia uzależnień, tak więc osoby z zaburzeniami hazardowymi mogą podejmować je wszędzie, nie tylko w miejscu zamieszkania. Zwracali również uwagę, że w niektórych przypadkach poradnia terapii uzależnień zatrudniająca terapeutów i psychiatrów jest częścią ośrodka opieki zdrowotnej, dzięki czemu istnieje możliwość konsultacji innych problemów zdrowotnych.

    Podsumowanie

    Czynniki determinujące podejmowanie leczenia przez osoby z zaburzeniami hazardowymi można podzielić na cztery kategorie: motywy mające wpływ na zmianę zachowania i podjęcie decyzji o szukaniu pomocy, czynniki decydujące o wyborze placówki, bariery i ułatwienia w dostępie do leczenia. Wyniki różnych badań pokazują, że tylko około 30% osób z zaburzeniami hazardowymi podejmuje leczenie (Suurvali i wsp., 2008; Gainsbury i wsp., 2014). Uwzględnienie zidentyfikowanych w naszym badaniu determinantów podczas projektowania oferty leczenia osób z zaburzeniami hazardowymi bądź jej zmiany może skutkować zwiększeniem odsetka osób podejmujących terapię. Ich identyfikacja jest również ważna, ponieważ pozwala zwiększyć szanse na wcześniejsze włączenie tych osób do leczenia bądź systemu pomocy społecznej, co pozwoli przeciwdziałać pogłębieniu problemów wynikających z hazardu.

    Identyfikacja motywów odpowiedzialnych za zmianę zachowania hazardowego jest ważna, ponieważ pozwala odpowiedzieć na pytanie, które strategie są skuteczne, aby ją wywołać. Z kolei poznanie czynników determinujących wybór placówki oraz barier i ułatwień w dostępie do leczenia pozwala lepiej zrozumieć potrzeby tej grupy i ulepszyć dla niej ofertę pomocy. Badania pokazują, że indywidualne bariery są najbardziej istotne i trudniejsze do przezwyciężenia niż strukturalne (Gainsbury i wsp., 2014). Eliminacja barier i rozwijanie ułatwień to zadania, które powinny być implementowane na poziomie krajowych i lokalnych polityk zdrowotnych, a także na poziomie indywidualnych placówek. Ponadto identyfikacja ułatwień w podejmowaniu leczenia daje możliwość wymiany wiedzy i dobrych praktyk na poziomie krajowym i międzynarodowym.

    Wyniki badania pokazują również, że istnieją grupy zawodowe (lekarze zatrudnieni w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej, pracownicy socjalni), którzy bardzo rzadko rozpoznają zaburzenia hazardowe wśród swoich klientów. Wynika to z braku wiedzy na temat problemu, ograniczeń administracyjnych a także niechęci do diagnozy lub rozpoznawania zaburzeń hazardowych. Osoby z zaburzeniami hazardowymi podejmują leczenie na późnym etapie rozwoju uzależnienia, na ogół po kryzysie, gdyż nie mają wiedzy o problemie oraz napotykają na bariery w dostępie do placówek. To pokazuje, że istnieje potrzeba edukacji społecznej i konkretnych specjalistów, mająca na celu zwiększenie świadomości problemu i upowszechnianie wiedzy o możliwościach pomocy. W placówkach podstawowej opieki zdrowotnej i ośrodkach pomocy społecznej należy stosować testy przesiewowe, które ułatwiają rozpoznawanie osób z zaburzeniami hazardowymi, które są na wcześniejszym etapie uzależnienia, kiedy szkody wynikające z grania są mało dotkliwe.

    Bibliografia dostępna w redakcji.

  • Problem nowych substancji psychoaktywnych i narkotyków na Węgrzech i w Rumunii

    W artykule kontynuuję omawianie sytuacji dotyczącej problemu narkotyków i nowych substancji psychoaktywnych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. W poprzednim wydaniu „Serwisu Informacyjnego Uzależnienia” opisane zostały kraje bałtyckie. W obecnym zaprezentowane zostaną kraje, które miały najbardziej rozwijający się rynek nowych substancji psychoaktywnych w naszym regionie – Węgry i Rumunia.

    W odniesieniu do Rumunii sytuacja obecnie nie jest już tak trudna, jak była w 2010 roku, kiedy powstała tam sieć sprzedaży stacjonarnej, oferująca nowe substancje psychoaktywne. Na Węgrzech nowe substancje psychoaktywne nadal stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego z powodu wysokich, na tle innych krajów, wskaźników używania oraz związanych z tym problemów zdrowotnych. Rumunia w 2011 roku, zwalczając nowe substancje psychoaktywne, wzorowała się na polskich przepisach prawnych. Jednak zastosowała ona, w przeciwieństwie do nas, rozwiązania prawa karnego i udało jej się zlikwidować sklepy stacjonarne sprzedające „dopalacze”, co nie znaczy, że problem zniknął. Opis sytuacji w tych dwóch krajach, ze szczególnych naciskiem na nowe substancje psychoaktywne (NSP), został przygotowany przede wszystkim na podstawie danych zebranych i przekazanych do Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) w postaci tzw. workbooków (krajowe raporty REITOX Focal Point), tabel standardowych czy systemu wczesnego ostrzegania. Corocznie raportowane dane są następnie publikowane przez EMCDDA w postaci Country Drug Reports i Biuletynu Statystycznego EMCDDA1. Ponadto wykorzystane zostały informacje z wystąpień ekspertów podczas organizowanych przez Krajowe Biuro konferencji, jak np. ostatniej lipcowej w Warszawie2.

    Skala używania narkotyków i NSP na Węgrzech

    Według danych EMCDDA konopie indyjskie są na Węgrzech, podobnie jak w innych krajach UE, najczęściej używaną nielegalną substancją wśród ogółu populacji, a ich stosowanie dotyczy głównie młodych dorosłych w wieku 18-34 lata (3,5%). Najnowsze dane wskazują na spadek spożycia konopi indyjskich w ciągu ostatniego roku w populacji 15-34 lata. Inne tendencje odnotowano w przypadku używania MDMA/ecstasy (2,1%), kokainy (0,9%), i amfetaminy (1,4%), których rozpowszechnienie używania zwiększyło się w latach 2007−2015. Nowe substancje psychoaktywne stały się tak popularne jak nielegalne narkotyki, w szczególności w grupie młodych dorosłych. Wyniki badania ESPAD wśród 15-16-latków z 2015 roku potwierdziły, że konopie indyjskie pozostają najpowszechniej stosowanym narkotykiem w tej populacji, choć na niższym poziomie niż w 2011 roku, i że używanie marihuany kiedykolwiek w życiu wśród węgierskich uczniów jest nieco niższe niż średnia ESPAD (z 35 krajów). Wskaźniki rozpowszechnienia użycia kiedykolwiek w życiu nielegalnych narkotyków innych niż konopie indyjskie i NSP są podobne do średnich ESPAD. Natomiast więcej węgierskich uczniów zgłosiło użycie alkoholu w ciągu ostatnich 30 dni, a deklarowana częstotliwość intensywnego picia epizodycznego była również wyższa niż średnia dla wszystkich krajów. W roku 2015 według badań ESPAD wskaźniki rozpowszechnienia używania przetworów konopi co najmniej raz w życiu (Elekes, 2016) były najwyższe w populacji uczniów (klasy 9-10) (18,6%). Kolejną kategorią substancji pod względem rozpowszechnienia były syntetyczne kannabinoidy (rodzaj NSP) (10,1%), które po raz pierwszy pojawiły się w deklaracjach użytkowników w 2015 roku. Trzecią kategorią substancji najbardziej popularną wśród badanych były środki uspokajające i nasenne dostępne bez recepty (9%). Używanie innych nowych substancji, tj. syntetycznych katynonów, było mniej rozpowszechnione wśród uczniów szkół średnich. W badaniach ESPAD odnotowano używanie na poziomie 2,5% (Drugs Hungarian Workbook, 2018).

    Problemowe używanie narkotyków na Węgrzech

    Na Węgrzech używanie narkotyków w grupach wysokiego ryzyka jest najczęściej powiązane głównie z wstrzykiwaniem stymulantów i NSP. Szacunki mówią o 6707 iniekcyjnych użytkownikach narkotyków w 2015 roku (0,98 na 1000 mieszkańców). Według informacji z węgierskiego Focal Pointa od 2011 roku znacznie wzrosło używanie nowych substancji psychoaktywnych wśród użytkowników iniekcyjnych. Na podstawie danych uzyskanych z programów wymiany igieł i strzykawek (Fóti and Tarján, 2018) pojawienie się nowych substancji psychoaktywnych w 2010 roku całkowicie przekształciło strukturę dotychczasowych wzorów używania narkotyków. Według danych z węgierskiego workbooka, w 2009 roku mniej niż 44% iniekcyjnych użytkowników narkotyków, będących klientami programów wymiany igieł i strzykawek, używało stymulantów jako głównego narkotyku; w 2017 roku odsetek ten wzrósł do 87%. W latach 2009−2012 odsetek iniekcyjnych użytkowników klasycznych stymulantów, głównie amfetaminy, wynosił ok. 40%. Jednak od roku 2013 zaczęto odnotowywać trend spadkowy w używaniu amfetaminy. W roku 2017 odsetek iniekcyjnych użytkowników przyjmujących głównie amfetaminę wynosił jedynie 10% wśród klientów programów wymiany igieł i strzykawek (Drugs Hungarian Workbook, 2018). Dane z węgierskiego Reitox Focal Pointa wskazują, że wzrost iniekcyjnego używania syntetycznych stymulantów (grupa NSP, głównie syntetyczne katynony) spowodował, iż w 2010 roku rozpowszechnienie iniekcyjnego używania tych substancji okazało się wyższe od heroiny, a w 2013 roku przewyższyło używanie amfetaminy. W 2010 roku mniej niż 8% klientów programów wymiany igieł i strzykawek używało syntetycznych stymulantów z grupy NSP, natomiast w 2015 roku odsetek ten wyniósł aż 80% (Drugs Hungarian Workbook, 2018). Od roku 2016 iniekcyjne używanie syntetycznych katynonów stabilizuje się (główny narkotyk przyjmowany iniekcyjnie wśród klientów programów wymiany igieł i strzykawek w 2016 roku 78%; w 2017 roku 77%), co w świetle wyników najnowszych badań (Kaló i wsp., 2018) wskazuje na zmianę drogi przyjmowania i substancji podstawowej wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków. Odnotowuje się wzrost wdychania (folia aluminiowa) substancji tradycyjnie wstrzykiwanych oraz okresową bądź permanentną zmianę w kierunku używania syntetycznych kannabinoidów (palenie) (Drugs Hungarian Workbook, 2018). W roku 2010 głównym wstrzykiwanym syntetycznym stymulantem zażywanym przez iniekcyjnych użytkowników narkotyków był mefedron, w roku 2011 MDPV, natomiast od roku 2012 substancja obiegowo nazywana „penta crystal/crystal”3 Wśród syntetycznych katynonów przyjmowanych drogą iniekcji (w sumie 1407 respondentów), „penta crystal” był nadal najczęściej wymienianą nazwą uliczną w 2017 roku (95% wśród syntetycznych stymulantów; 1333 respondentów). Na drugim miejscu znalazł się produkt o nazwie „zene” (węg. muzyka) − 3% wskazań (43 respondentów); 2% respondentów wymieniło MDPV, natomiast 1% mefedron (Drugs Hungarian Workbook, 2018).

    Zgłaszalność do leczenia z powodu narkotyków na Węgrzech

    Według danych węgierskiego Focal Pointa spośród 4098 pacjentów, którzy rozpoczęli leczenie w 2016 roku, większość osób wybrała je jako alternatywę wobec grożącej im kary za przestępstwa narkotykowe. Osoby te były przede wszystkim leczone w placówkach ambulatoryjnych. Konopie indyjskie pozostawały główną substancją, z powodu której pacjenci rozpoczynali leczenie w 2016 roku; na kolejnych miejscach znalazły się NSP, amfetaminy i opioidy. Konopie indyjskie są również najczęściej notowaną substancją podstawową dla osób, które rozpoczynają leczenie w ramach systemu sądownictwa karnego. Długofalowa analiza wskazuje na zmniejszenie zapotrzebowania na leczenie związane z heroiną i wzrost liczby klientów trafiających na leczenie z powodu uzależnienia od NSP. Wśród tych substancji dominują syntetyczne kannabinoidy i syntetyczne katynony. Liczba klientów poddanych leczeniu substytucyjnemu na Węgrzech pozostaje stabilna w ostatnich latach.

    Choroby zakaźne wśród użytkowników narkotyków na Węgrzech

    Wzrost liczby nowych przypadków zakażenia wirusem HIV zgłaszanych co roku na Węgrzech od 2011 roku został zahamowany. Wskazują na to dane przekazane do EMCDDA w 2017 roku. Częstość występowania zakażeń związanych z zażywaniem narkotyków wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków na Węgrzech była stabilna do 2011 roku. Źródło zakażenia jest znane w przypadku dwóch trzecich zakażeń wirusem HIV i tylko w przypadku kilku zakażeń miały one związek z zażywaniem narkotyków w iniekcjach. Wskaźnik dla danych ogólnokrajowych wynosi 0,2% (2014 rok) zakażeń HIV z powodu używania narkotyków w iniekcjach. Infekcje HCV są często wykrywane wśród osób przyjmujących narkotyki w iniekcjach. W 2014 roku odsetek osób zakażonych z tej grupy wyniósł 50%. Ostatnie badania wskazały, że 8 na 10 osób zażywających nowe substancje psychoaktywne w iniekcjach było zakażonych HCV. Częstość występowania HCV tłumaczy się nowymi wzorami wstrzykiwania narkotyków. Wśród iniekcyjnych użytkowników NSP coraz powszechniejsze stało się ponowne wykorzystanie sprzętu.

    Zgony z powodu substancji psychoaktywnych na Węgrzech

    Zgony spowodowane przez narkotyki to zgony, które można bezpośrednio powiązać z używaniem nielegalnych narkotyków (tj. zatrucia i przedawkowania). Węgry w ramach sprawozdawczości do EMCDDA zgłaszały od 20 do 30 zgonów związanych z narkotykami rocznie w ciągu ostatnich pięciu lat. Wahania liczby zgonów zgłoszonych przed 2011 rokiem przypisywano czystości heroiny. Dostępność heroiny znacznie spadła po 2010 roku, co spowodowało, że w przypadkach zgonów związanych z narkotykami zaczęły dominować inne opioidy. Z informacji wynikających z badań toksykologicznych w 2016 roku, opioidy związane były z jedną czwartą wszystkich zgonów i zawsze były zażywane w połączeniu z innymi substancjami psychoaktywnymi. W pozostałych przypadkach wykryto obecność amfetaminy, kokainy i nowych substancji psychoaktywnych. Przypadki zgonów były także powiązane z używaniem takich substancji, jak: α-PVP, pentedrone, ADB-Fubinaca, AB-Fubinaca i AB-CHMINACA.

    W 2016 roku większość ofiar używania narkotyków lub NSP była płci męskiej, a średnia wieku wyniosła 36 lat. Średni wiek ofiar śmiertelnych z powodu NSP jest niższy niż średni wiek ofiar śmiertelnych z powodu zażycia narkotyków. Wskaźnik śmiertelności wywołanej narkotykami wśród dorosłych (w wieku 15-64 lata) na Węgrzech wynosił 3,93 zgonów na milion (2016 rok), czyli poniżej ostatniej europejskiej średniej wynoszącej 21,8 zgonów na milion.

    Rynek substancji psychoaktywnych na Węgrzech

    W ostatnich latach węgierski rynek narkotykowy uległ znacznym zmianom. Według danych węgierskiego Reitox Focal Point (WRFP) nowe substancje psychoaktywne coraz częściej zastępują narkotyki, co stanowi wyzwanie dla organów ścigania. Chiny są głównym źródłem zaopatrywania Węgier w NSP. Substancje te docierają zazwyczaj pocztą, chociaż niektóre NSP są wysyłane na Węgry z Hiszpanii, Holandii, Belgii oraz Słowacji. Dostępne dane WRFP wskazują, że konsumenci mogą uzyskać dostęp do tych substancji także za pośrednictwem sklepów internetowych. Jednak liczba takich sprzedawców spadła w latach 2013−2015. Udział wszystkich konfiskat NSP wzrósł stopniowo w latach 2010−2014. Substancje te stanowiły blisko 60% wszystkich konfiskat w 2014 roku, podczas gdy w 2015 roku NSP przechwytywano tak często jak narkotyki. Pochodne katynonu i mieszanki ziołowe zawierające syntetyczne kannabinoidy pozostają najczęściej przechwytywanymi NSP, chociaż liczba konfiskat zmniejszyła się od 2014 roku. Konopie indyjskie, w szczególności marihuana, pozostają najczęściej przejmowanym narkotykiem na Węgrzech. Konopie indyjskie są coraz częściej przemycane do tego kraju przez wietnamskie grupy przestępcze z Czech, z krajów Bałkanów Zachodnich i Holandii. Konopie indyjskie uprawia się również na Węgrzech, choć na niewielką skalę. Od 2012 roku, kiedy w kraju skonfiskowano rekordową ilość marihuany, prawie 1,8 t, odnotowuje się spadek zabezpieczonej marihuany. Węgry tradycyjnie były krajem tranzytowym dla heroiny pochodzącej z Afganistanu i przemycanej przez Bliski Wschód trasą bałkańską do Europy Zachodniej. Od 2010 roku, kiedy liczba zabezpieczeń heroiny znacznie spadła w porównaniu z okresem sprzed 2010 rokiem, wskazując na początek „niedoboru heroiny” na rynku węgierskim, liczba konfiskat i ilość przechwyconej heroiny pozostają stosunkowo niewielkie. Substancje syntetyczne, takie jak amfetaminy i ecstasy, są przemycane z Belgii i Holandii. Zabezpieczono jedno niewielkie miejsce produkcji amfetaminy. W ostatnich latach kokainę, którą skonfiskowano na Węgrzech, przetransportowano do tego kraju samochodami przez Hiszpanię i Holandię, lub została ona przemycona bezpośrednio z Ameryki Południowej przez muły narkotykowe. Ostatnie dane wskazują na rosnącą tendencję w obszarze konfiskat kokainy. Według informacji z WRFP z 2016 roku, spośród różnych grup nowych substancji psychoaktywnych najwięcej zabezpieczono syntetycznych katynonów (substancja o działaniu stymulującym), prawie 35 kg i ponad 1100 tabletek. Szczegółowe zestawienie zawiera tabela 1.

    Nazwa NSPJednostkaIlośćLiczba zabezpieczeńDetaliczne (liczba zabezpieczeń)Średnie (liczba zabezpieczeń)Hurtowe (liczba zabezpieczeń)
    5-EAPBtabletka262200
    bk-MPAkg0,162110
    6-APBkg0,0021100
    MPA / methylthienylpropaminekg0,00011100
    MPA / methylthienylpropaminetabletka691010
    3-MeO-PCPkg0,0041100
    Deschloroketaminekg0,0021100
    Deschloroketaminetabletka11100
    Methoxetaminekg0,0091100
    flubromazepamtabletka21100
    ADB-FUBINACAkg7,99875818691
    AMB-FUBINACAkg10,05635564562
    CUMYL-4CN-BINACAkg2,6718217381
    5F-MDMB-PINACA / 5F-ADBkg1,81145128170
    other cannabinoidskg2,21274240340
    N-ethylhexedronekg5,38177160170
    4-CMC / clephedronekg6,179582112
    pentedrone / ß-ethyl-methcathinonekg1,5675881
    other cathinones (powders)kg21,55328263605
    cathinone (tablets)tabletka1124665880
    DMTkg0,02202000
    5-MeO-MIPTkg0,012200
    4-AcO-DMTkg0,00011100
    4-AcO-METkg0,00021100
    5-MeO-MIPTjednostka22200
    Furanylfentanylkg0,022020
    U-47,699kg0,0051100
    2C-Btabletka956262240
    2C-Bkg0,0059900
    2-PEAkg0,295320
    NBoME’s, DOCjednostka3749720
    other phenethylamineskg0,049810
    Isopropylphenidatekg2,41121011
    Ethylphenidatekg0,0052200
    Isopropylphenidatetabletka22200
    4-fluoromethylphenidate / 4F-MPHkg0,0041100
    Kratomkg0,053210
    Harminekg0,11010
    Cannabinoid combinationskg1,21579533451
    Other NPS combinationskg1,9727745270
    Tabela 1. Ilość zabezpieczonych NSP na Węgrzech w 2016 roku (dane z ST13)

    Źródło: WRFP, tabela standardowa 13 EMCDDA.

    Używanie substancji psychoaktywnych w Rumunii

    Rozpowszechnienie używania nielegalnych substancji wśród osób dorosłych w Rumunii rosło w latach 2004−2016. Mimo to skala używania narkotyków pozostaje na niskim poziomie w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Konopie indyjskie pozostają najczęściej używanym narkotykiem, a jego stosowanie dotyczy przede wszystkim młodych dorosłych w wieku 15-34 lata. W 2016 roku dwa razy większy odsetek badanych w wieku 15-34 lata wskazał, że używał marihuany, niż w 2013 roku (dane dotyczące wskaźnika używania w ciągu ostatnich 12 miesięcy: 5,8%). Dane z ostatniego badania populacji generalnej z 2016 roku wskazują, że około 2,5% dorosłych próbowało nowego środka psychoaktywnego („dopalaczy”) co najmniej raz w życiu, chociaż regularne stosowanie pozostaje rzadkie i dotyczy głównie ludzi młodych.

    Dane z badań wśród młodzieży za 2015 rok wskazują na niższe wskaźniki używania marihuany w Rumunii od średniej wynikającej ze wszystkich krajów uczestniczących w ESPAD. Do używania marihuany przyznało się 8,1% 15-16-latków. Opierając się na wynikach badania ESPAD 2015, nowe substancje psychoaktywne plasują się na drugim miejscu po konopiach indyjskich; 5,1% 16-letnich uczniów zadeklarowało chociaż raz użycie NSP, a 3,1% wymieniło ich używanie w ciągu ostatniego roku. Najczęściej stosowanymi formami NSP są postacie mieszanek ziół do palenia. Stosowanie takich mieszanek NSP zadeklarowało 2,7% badanych nastolatków, a 0,4% respondentów zażywa NSP w formie proszków, kryształków lub tabletek. 0,2% respondentów mówi o używaniu NSP, nie wspominając o formie, w jakiej to robi.

    Problemowe używania narkotyków w Rumunii

    Rumuńskie szacunki dotyczące rozpowszechnienia stosowania opioidów wysokiego ryzyka wahały się od 1,05 do 1,77 na 1000 dorosłej populacji w 2016 roku. Dane dla Rumunii mówią o około 21 tys. problemowych użytkowników opioidów. Szacuje się, że liczba osób wstrzykujących sobie narkotyk w Bukareszcie to blisko 10 tys. osób (dane za 2016 rok). Informacje z placówek leczących osoby uzależnione od narkotyków pokazują, że heroina jest głównym narkotykiem wśród osób zażywających narkotyki w iniekcjach, z powodu którego podejmują oni leczenie (EMCDDA, 2018a). Dane ze zgłaszalności do leczenia wskazują, że prawie 9 na 10 osób zażywających narkotyki w iniekcjach podejmuje leczenie z powodu heroiny. Ponadto około 1 na 20 osób zgłosiło nową substancję psychoaktywną jako substancję, z powodu której rozpoczynają leczenie. Analiza danych z ostatnich 10 lat sugeruje, że liczba osób zażywających heroinę rozpoczynających leczenie w Rumunii zmniejsza się od 2007 roku. Podczas gdy liczba osób zażywających pochodne konopi indyjskich wzrosła od 2013 roku. Według informacji z raportu EMCDDA wzrost zapotrzebowania na leczenie konopi indyjskich można w dużej mierze przypisać sytuacji, że leczenie oferowane jest jako alternatywa wobec kary więzienia dla niektórych kategorii sprawców (EMCDDA, 2018d).

    Zgłaszalność do lecznictwa z powodu używania NSP w Rumunii

    Według danych rumuńskiego Focal Pointa używanie nowych substancji psychoaktywnych znajduje się na trzecim miejscu jako przyczyna zgłaszalności do leczenia narkotykowego (19,4%) i na drugim miejscu w przypadku pacjentów pierwszorazowych (17,8%) w 2017 roku. Populacja pacjentów przyjętych do leczenia na skutek używania NSP w 2017 roku to głównie mężczyźni (92,5% mężczyzn wobec 7,5% kobiet) (Drugs Romanian Workbook, 2018). Wiek inicjacji używania NSP to 15-19 lat (33,1%). Głównym źródłem skierowań na leczenie były służby społeczno-medyczno-zdrowotne (41%), następnie zgłoszenia samodzielne, namowy rodziny i przyjaciół (25,9%). Główną drogą przyjmowania deklarowaną przez pacjentów-użytkowników NSP w 2017 roku było palenie/wdychanie (84,2%). 37,2% respondentów twierdziło, że używało narkotyku codziennie (Drugs Romanian Workbook, 2018).

    Użytkownicy NSP to głównie ludzie młodzi (96%) (grupa wiekowa 15-34 lata). Większość młodych pacjentów w wieku 15-24 lat nigdy wcześniej nie miała kontaktu z sektorem leczenia uzależnień (63,4%), natomiast w grupie 20-29 lat leczyło się wcześniej 59,4% respondentów. Większość użytkowników NSP (70,1%), którzy zostali przyjęci na leczenie w 2017 roku, miała wykształcenie średnie. Analizując rodzaj ośrodka leczenia, można stwierdzić, że 63,7% użytkowników NSP przebywało w ośrodkach stacjonarnych, natomiast 36,3% w ośrodkach ambulatoryjnych (Drugs Romanian Workbook, 2018).

    Zakażenia HIV i HCV w Rumunii

    Według danych EMCDDA w Rumunii odnotowano wzrost liczby przypadków infekcji HIV wśród osób zażywających narkotyki w iniekcjach w latach 2011−2013. Jednak w latach 2014−2016 zmniejszyła się liczba nowych powiadomień o zakażeniu HIV wśród tej grupy. Dane oparte na wynikach testów na HIV wśród osób zażywających narkotyki, które szukają leczenia lub korzystają z usług mieszczących się w ramach redukcji szkód, również wskazywały na wzrost w zakresie rozpowszechnienia HIV w latach 2010−2013. Dane po 2013 roku sugerują pewną stabilizację występowania nowych zakażeń wśród osób zażywających narkotyki w iniekcji. W 2016 roku odnotowano 83 przypadki nowych zakażeń wirusem HIV. Infekcja wirusem zapalenia wątroby typu C (HCV) jest najczęstszą infekcją związaną z narkotykami wśród rumuńskich użytkowników narkotyków. Od 2013 roku, kiedy odnotowano najwyższe wskaźniki częstości występowania HCV wśród zażywających narkotyki w iniekcjach, częstość występowania HCV wśród tej populacji nieznacznie spadła. Ponadto dane uzyskane od osób będących w trakcie leczenia wskazują na tendencję spadkową w obszarze zakażeń HCV i wirusowego zapalenia wątroby typu B (HBV) w ostatnich latach, po szczytach obserwowanych w 2011 roku (dla HCV) i 2013 roku (dla HBV). Współwystępowanie HIV i HCV i/lub HBV jest znacznie częstsze wśród zażywających narkotyki w iniekcjach. Według krajowych badań wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków 11,6% było zakażonych wirusem HIV (dane za 2016). W przypadku zakażeń HCV dostępne dane dotyczą badań regionalnych, gdzie odnotowano, że trzy czwarte osób zażywających narkotyki w iniekcjach jest zakażonych wirusem typu C (EMCDDA, 2018a).

    Nazwa NSPJednostkaIlośćLiczba zabezpieczeńDetaliczne (liczba zabezpieczeń)Średnie (liczba zabezpieczeń)Hurtowe (liczba zabezpieczeń)
    AM-2201kilogram0,0005922
    JWH-122kilogram0,001211
    JWH-210kilogram0,01196211
    UR-144kilogram0,008411
    XLR-11kilogram0,00357321
    Pentedronekilogram0,02701761
    4-MECkilogram0,04521321
    4-MMCkilogram0,0067811
    S-MeO-DALTtabletka411
    2C-Bkilogram0,0000311
    2C-Btabletka3399
    Amfepramonetabletka711
    CPPkilogram0,000111
    MBZP razem z BZP i TFMPPkilogram0,0001111
    MBZP razem z BZP i TFMPPtabletka311
    Alpha-PVPkilogram0,144621251169
    Alpha-PVPpapieros111
    MDPVkilogram0,0003299
    MDPBPkilogram0,0861215123
    Tabela 2. Ilość zabezpieczonych NSP w Rumunii w 2016 roku (dane z ST13)

    Źródło: Rumuński Focal Point, tabela standardowa 13 EMCDDA.

    Zgony z powodu narkotyków w Rumunii

    Zgony spowodowane przez narkotyki to zgony, które można bezpośrednio przypisać używaniu narkotyków (np. zatrucia lub przedawkowania). W 2016 roku, podobnie jak w latach ubiegłych, liczba zgłoszonych zgonów spowodowanych narkotykami opierała się głównie na informacjach dotyczących samej stolicy i przekazanych do EMCDDA przez rumuński Focal Point. Analiza przypadków dotyczących zgonów wskazuje, że ofiary miały długą historię zażywania narkotyków i używały głównie nielegalnych substancji w drodze iniekcyjnej (EMCDDA, 2018a). Zgodnie z wynikami badań toksykologicznych, opioidy, a w tym przede wszystkim metadon − były najczęściej głównymi narkotykami powodujących śmiertelne przedawkowanie. Nowe substancje psychoaktywne wykryto w przypadku czterech zgonów, a kokainę w jednym zgonie w 2016 roku. Dwie lub więcej substancji psychoaktywnych dotyczyło trzech czwartych odnotowanych zgonów. Większość ofiar śmiertelnego przedawkowania narkotyków stanowili mężczyźni, średni wiek ofiar wynosił około 32 lat, a długoterminowa tendencja wskazywała na stały wzrost wieku ofiar na przestrzeni lat (EMCDDA, 2018a).

    Interwencje medyczne w wyniku używania NSP w Rumunii

    Według danych rumuńskiego Reitox Focal Pointa w 2017 roku odnotowano 1213 interwencji medycznych w związku z używaniem NSP (konsumpcja wyłącznie jednego środka lub w połączeniu z inną substancją). W porównaniu z rokiem 2016 liczba interwencji utrzymuje się na podobnym poziomie (1236). Nowe substancje psychoaktywne wciąż zajmują czołowe miejsce w rankingu interwencji medycznych na skutek używania nielegalnych narkotyków. W 2017 roku na poziomie krajowym odsetek tego typu interwencji wyniósł 40% (EMCDDA, 2018a).

    Przestępstwa narkotykowe w Rumunii

    W 2016 roku w przypadku 7140 osób prowadzone było dochodzenie z powodu przestępstw narkotykowych. Ze względu na swoje położenie geograficzne Rumunia stanowi część bałkańskiej drogi przemytu heroiny do Europy. Heroina pochodzi z Afganistanu i jest przemycana głównie przez Turcję i inne kraje bałkańskie do Rumunii, a następnie do Europy Środkowej i Zachodniej. Kokaina jest wysyłana z Ameryki Południowej w dużych ilościach przez porty Morza Czarnego lub drogą lądową i lotniczą z innych krajów Unii Europejskiej i jest przeznaczona głównie na rynki poza granicami kraju. NSP są przemycane do Rumunii głównie z krajów azjatyckich i zazwyczaj docierają do tego kraju za pośrednictwem poczty kurierskiej. W 2015 roku w Rumunii wykryto trzy laboratoria mieszania i pakowania nowych substancji psychoaktywnych, czyli miejsca, gdzie sprowadzone z Chin NSP były przygotowane do sprzedaży detalicznej. W przypadku syntetycznych kannabinoidów podkład roślinny był nasączony nowymi substancjami psychoaktywnymi. Rumuńskie organy ścigania zgłosiły znaczny wzrost całkowitej liczby konfiskat i ilości nielegalnych substancji zajętych w ostatnich latach. Liczba zabezpieczeń narkotyków w 2016 roku osiągnęła najwyższą wartość w ciągu ostatnich 10 lat. Większość z nich to konfiskaty na poziomie detalicznym, z których mniej niż 2% przekracza 1 kg. Konopie indyjskie pozostają głównymi narkotykami pod względem liczby konfiskat zabezpieczonych w Rumunii, chociaż całkowita ilość zabezpieczonych konopi zmniejszyły się w 2016 roku do 142,6 kg. W 2016 roku Rumunia zgłosiła zwiększone ilości zabezpieczonej kokainy, khatu i syntetycznych stymulantów (MDMA i amfetaminy). Największe konfiskaty odnotowano w przypadku kokainy: 2321 kg. Warto zauważyć, że ilość przejętej heroiny była najniższą odnotowaną w historii. W 2016 roku liczba konfiskat nowych substancji psychoaktywnych była mniejsza niż liczba konfiskat dokonanych w Rumunii w okresie 2012−2015. W przypadku zabezpieczeń NSP w Rumunii, podobnie jak na Węgrzech, odnotowano najwięcej ujawnionych substancji z grupy syntetycznych katynonów: 1,3 kg.

    Bibliografia dostępna w redakcji.

    Ten artykuł jest częścią większej całości:

    1. Problem narkotyków oraz nowych substancji psychoaktywnych w krajach bałtyckich, SIU nr 3/2018 (83)
    2. Problem nowych substancji psychoaktywnych i narkotyków na Węgrzech i w Rumunii, SIU nr 4/2018 (84)
    3. Problem narkotyków i nowych substancji psychoaktywnych w Czechach i na Słowacji, SIU nr 1/2019 (85)
    4. Problem narkotyków w krajach bałkańskich będących członkami Unii Europejskiej, SIU nr 3/2019 (87)
  • Problem narkotyków oraz nowych substancji psychoaktywnych w krajach bałtyckich

    W czasie tegorocznej konferencji1 dla jednostek samorządu terytorialnego jedna z sesji dotyczyła problematyki narkotyków i „dopalaczy” w krajach bałtyckich. Mimo że wobec Litwy, Łotwy oraz Estonii stosowane jest jedno określenie − kraje bałtyckie, to jednak państwa te różnią się od siebie pod względem wielu czynników, w tym również sytuacji w obszarze narkotyków i nowych substancji psychoaktywnych.

    Używanie narkotyków na Łotwie

    Prelegentka z Łotwy2 przedstawiła najnowsze dane dotyczące sytuacji w tym kraju. Według ostatnich badań skala używania narkotyków w 2015 roku wśród osób w wieku 15-64 lata wyniosła na Łotwie 23% i był to wskaźnik niższy o 5 punktów procentowych w porównaniu z rokiem 2007 (28%). Wskaźnik aktualnego używania narkotyków (w ciągu ostatniego roku) to 4,6%. Wśród młodych dorosłych (15-34 lata) odsetki rozpowszechnienia używania narkotyków były niższe niż w całej populacji badanych osób i wyniosły 11% w 2015 roku i 16% w 2007 roku. Skala używania narkotyków jest o wiele wyższa w wybranych grupach niż w całym społeczeństwie, dlatego też na Łotwie prowadzone są badania w określonych grupach, które mogą być adresatami konkretnych działań z zakresu redukcji popytu. Z badań przeprowadzonych w 2016 roku wśród osób uczestniczących w imprezach w klubach i dyskotekach wynika, że 60% respondentów z tej grupy używało narkotyków kiedykolwiek w życiu. Wśród badanych dominowały marihuana (57%), syntetyczne kannabinoidy „spice” (12%) i amfetamina 12%. W grupie młodzieży odnotowujemy niższe wskaźniki niż w populacji generalnej: 19% badanych w szkołach używało różnych nielegalnych substancji psychoaktywnych. Podobnie jak w przypadku badań wśród uczestników klubów i dyskotek najbardziej popularnymi substancjami była marihuana (17%) i syntetyczne kannabinoidy „spice” (9,5%), na trzecim miejscu znalazło się LSD (3,7%). Spice to nazwa „dopalaczy”, które były sprzedawane jako mieszanka ziołowa zawierająca syntetyczne kannabinoidy. Przedstawione wyniki pochodzą z badania ESPAD, przeprowadzonego wśród młodzieży szkolnej w wieku 15-16 lat w 2015 roku3. Sytuację na Łotwie można porównać do innych krajów bałtyckich, ponieważ w nich również zostały przeprowadzone badania ESPAD.

    Rok wcześniej zostały przeprowadzone na Łotwie badania wśród osób osadzonych w więzieniach. Do używania narkotyków w tej grupie przyznało się 69% osób. Najbardziej popularną substancją była marihuana, którą używało 63% badanych, na kolejnych miejscach znalazły się amfetamina (46%) oraz leki uspokajające i przeciwbólowe (39%).

    Problemy związane z używaniem narkotyków na Łotwie

    Łotwa stosuje wiele wskaźników pozwalających na opisanie problemów związanych z używaniem narkotyków. Według ostatniego oszacowania z 2017 roku na Łotwie było około 13 305 problemowych użytkowników narkotyków (wskaźnik 10,3 osoby na 1000 mieszkańców). Wyższe wskaźniki w UE odnotowała tylko Portugalia ze wskaźnikiem 10,7 osób na 1000 mieszkańców. Na Łotwie przeprowadzono również szacowanie liczby osób używających narkotyków w zastrzykach. W 2017 roku odnotowano około 7700 iniekcyjnych użytkowników narkotyków i był to spadek w stosunku do 2011 roku (10 034). Analizując skalę problemów związanych z używaniem narkotyków, w 2017 roku odnotowano 18 zgonów z powodu narkotyków, czyli taką sama liczbę jak w 2016 roku, a liczba nowych osób zakażonych wirusem HIV wyniosła 62 (spadek z 88 przypadków w 2015 roku). Leczenie na Łotwie było spowodowane najczęściej używaniem heroiny (42%), na drugim miejscu była marihuana (22%), a na trzecim amfetaminy (16%). W 2017 roku odnotowano rekordową liczbę interwencji medycznych z powodu użycia narkotyków. W tym roku doszło do około 4000 interwencji, w przypadku 2780 osób zatrucia były spowodowane opiatami.

    Rynek narkotykowy na Łotwie

    W 2016 roku wykryto niewielkie laboratorium produkujące metamfetaminę na Łotwie. Metamfetamina jest substancją, która obok amfetaminy jest najbardziej popularnym stymulantem na Łotwie. W 2016 roku zabezpieczono 16,7 kg metamfetaminy i 1,7 kg amfetaminy. Najwięcej zabezpieczono jednak kokainy, bo aż 33,7 kg. Największe konfiskaty odnotowano w przypadku marihuany 44,4 kg. Liczba wykrytych miejsc, gdzie uprawiane były konopie indyjskie, bardzo wzrosła w latach 2011−2016, ale liczba roślin zniszczonych w ostatnich latach znacznie się zmniejszyła, biorąc pod uwagę niewielki rozmiar tych miejsc. Dane z organów ścigania wskazują na szereg nielegalnych szlaków przemytu narkotyków. Syntetyczne środki stymulujące (amfetamina, metamfetamina, MDMA/ecstasy) są dostarczane na Łotwę z Litwy, Holandii, Belgii i Niemiec, do konsumpcji krajowej i do dalszej dystrybucji do sąsiednich krajów skandynawskich. Marihuana jest importowana z Holandii, Wielkiej Brytanii i Niemiec, a haszysz, pochodzący z Afryki Północnej, trafia na Łotwę z innych krajów UE, zwykle w drodze do Rosji. Kokaina, pochodząca z Ameryki Południowej, dociera na Łotwę z innych krajów europejskich drogą lądową, lotniczą lub pocztową. Heroina przybywa na Łotwę głównie drogą lądową z Rosji i Białorusi, nowe substancje psychoaktywne z Azji. Ogólnie można powiedzieć, że nielegalne narkotyki są przemycane przez łotewską granicę drogą lądową, różnymi rodzajami pojazdów, koleją, a także drogą powietrzną i przez porty morskie. Istnieją dowody na to, że nielegalne substancje są coraz częściej przesyłane pocztą lub w ramach dostaw kurierskich.

    Nowe substancje psychoaktywne na Łotwie

    Analizując sytuacją na Łotwie, warto odnieść się do problemu nowych substancji psychoaktywnych, ponieważ Łotwa była w grupie kilku krajów z mocną rozbudowaną siecią sprzedaży tego typu substancji. W przeciwieństwie do innych krajów bałtyckich na Łotwie powstało wiele sklepów sprzedających tego typu substancje. Kraj ten rozpoczął walkę z „dopalaczami” od wprowadzenia rozwiązań z zakresu prawa generycznego w 2013 roku (17 grup substancji) i wprowadzenia czasowej kontroli nowych substancji pojawiających się na rynku. Podobnie jak w Polsce, zastosowano też prawo administracyjne. Na podstawie decyzji łotewskiego Focal Pointa NSP obejmowane były czasową kontrolą nawet w ciągu kilku dni. Za złamanie czasowego zakazu groziły kary finansowe. Sprzedawcy ignorowali czasowy zakaz sprzedaży NSP, i podobnie jak w Polsce, nie płacili nakładanych na nich kar. W związku z rozwojem rynku NSP i wzrostem zgonów z powodu NSP w kwietniu 2014 roku wprowadzono nowe przepisy, nakładając odpowiedzialność karną za naruszenie tymczasowego zakazu sprzedaży nowych substancji psychoaktywnych, co pozwoliło na zamknięcie sklepów i zmniejszenie problemów zdrowotnych. W 2014 roku odnotowano rekordową liczbę zabezpieczony nowych substancji psychoaktywnych − 1379, która w następnych latach się zmniejszyła (tabela 1).

    RokEstoniaLitwaŁotwa
    20141341321379
    2015194252643
    2016688439467
    2017218426371
    Tabela 1. Liczba zabezpieczeń NSP w ramach Systemu Wczesnego Ostrzegania

    Używanie narkotyków w Estonii

    Wyniki badania w populacji generalnej w Estonii odnotowują używanie narkotyków na poziomie 13,6% w ciągu ostatniego roku wśród osób w wieku 15-34 lata (dane z 2008 roku). Najbardziej popularną substancją według tych badań jest marihuana (13,6% używających) (ostatni rok populacja 15-34 lata). Nie jest zatem zaskakujące, że najbardziej rozpowszechnioną substancją wśród młodzieży jest również marihuana, której wskaźnik z badań ESPAD 2015 był wyższy od średniej badania ESPAD 2015. 25% badanych uczniów w Estonii deklarowało używanie marihuany (średnia ESPAD dla wszystkich krajów biorących udział w projekcie wyniosła 16%), a na drugim miejscu były środki wziewne z odsetkiem 13% (średnia badania 7%). Wyniki badania ESPAD wskazują na najwyższe obok Polski wskaźniki używania nowych substancji psychoaktywnych w Europie przez estońską młodzież.

    Problemy związane z używaniem narkotyków w Estonii

    Estonia ma najwyższy wskaźnik zgonów z powodu narkotyków w Europie, w szczególności z powodu używania fentanyli. W 2016 roku odnotowano 114 zgonów, co daje wskaźnik 9,06 przypadków na 100 tys. mieszkańców. W 2015 roku liczba zgonów wyniosła 88, ale w 2014 była większa − 98 osób. Rekordowym rokiem był 2012 z 170 zgonami. W przypadku zakażeń HIV z powodu iniekcyjnego przyjmowania narkotyków w Estonii odnotowywany jest trend spadkowy. W 2016 roku zarejestrowano 30 nowych zakażeń, a w 2014 roku 67. W rekordowym roku 2010 było 118 zakażeń. Dla 2016 roku wskaźnik zakażeń wynosi 30 przypadków na milion mieszkańców. Popularność opioidów ma swoje odbicie w danych dotyczących zgłaszalności do leczenia: 93% osób podejmujących leczenie z powodu narkotyków zgłasza używanie opioidów jako najbardziej problemową substancję, na drugim miejscu są amfetaminy (4%). Estonia nie posiada informacji na temat szacunkowej liczby iniekcyjnych użytkowników narkotyków, jednak dane dotyczące osób podejmujących leczenie pokazują, że jest to grupa dominująca wśród osób często sięgających po narkotyki. 69% osób podejmujących leczenie z powodu opoidów przyjmowało je w iniekcjach. O skali używania iniekcyjnego w Estonii, jak również zasięgu działań z zakresu redukcji szkód, świadczy liczba rozdanego sprzętu do iniekcji. W ramach programów wymiany igieł i strzykawek w 2016 roku rozdano ponad 2 mln strzykawek.

    Estoński rynek narkotykowy

    Estonia jest głównie uważana za kraj tranzytowy dla przemytu nielegalnych substancji do krajów skandynawskich i Rosji. W Estonii produkuje się amfetaminę i gamma-hydroksymaślan (GHB), a także uprawia się konopie, choć w bardzo małych ilościach. Zorganizowane grupy przestępcze nadal odgrywają istotną rolę, w ostatnich latach znacznie wzrosła sprzedaż nielegalnych narkotyków za pośrednictwem internetu, w szczególności sieci darknet. Narkotyki i inne substancje psychoaktywne są przemycane do kraju za pośrednictwem poczty; fentanyl i nowe analogi fentanylu są coraz częściej dostarczane za pomocą poczty oraz przesyłek kurierskich. Fentanyl, który jest sprawcą wielu zatruć w Estonii, jest przemycany z Rosji i Chin, a nowe analogi fentanylu docierają do Estonii z Chin. Marihuana trafia do Estonii z Holandii, a syntetyczne narkotyki (amfetamina oraz metamfetamina) przemycane są z Holandii, Litwy i Polski. Na rynku narkotykowym w Estonii dominują marihuana, GHB, metamfetamina oraz fentanyle. W 2016 roku największe ilości zabezpieczonych narkotyków dotyczyły haszyszu 548 kg (w 2015 było to aż 812 kg). Jednym z priorytetów estońskiej policji jest walka z rynkiem fentanyli. W efekcie prowadzonych działań przeciwko dilerom i hurtownikom tego narkotyku w 2016 roku zabezpieczono 700 g fentanylu oraz nowych analogów fentanylu.

    KrajLiczba przypadków na milion osób – wskaźnikLiczba przypadków
    Estonia22,830
    Łotwa31,562
    Litwa28,783
    Tabela 2. Przypadki zdiagnozowanego zakażenia HIV związane z przyjmowaniem narkotyków drogą iniekcji (ECDC) w 2016 roku.

    Źródło: Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (2018).

    Nowe substancje psychoaktywne w Estonii

    Nowym zjawiskiem w Estonii jest pojawienie się na rynku narkotykowym nowych fentanyli: 41% zabezpieczonych przez policję fentanyli to były właśnie nowe fentanyle, takie jak: acrylfentanyl (130 g), furanylfentanyl (81,6g) and carfentanyl (71,7 g) ocfentanyl (1,01 g), para-flurofentanyl (0,91 g) i para-flouroisobutyrylfentanyl (0,12 g). Są one znacznie bardziej niebezpieczne niż opiaty. Do próby oceny skali zjawiska nowych substancji psychoaktywnych wykorzystywane są dane z badań populacyjnych lub wybranych grup. Do używania kiedykolwiek w życiu nowych substancji psychoaktywnych przyznało się 10% badanych uczniów w wieku 15-16 lat (badanie ESPAD z 2015 roku). Jest to najwyższy wskaźnik wśród krajów biorących udział w badaniach ESPAD. Polska również odnotowała rozpowszechnienie używania na poziomie 10%, wszystkie inne kraje miały niższe wskaźniki. Warto jednak zauważyć, że dane z innych źródeł nie potwierdzają wysokiego poziomu używania nowych substancji psychoaktywnych w Estonii. Jedynym wyjątkiem są nowe fentanyle, które są jednak używane przede wszystkim przez osoby zażywające narkotyki w iniekcjach, które są uzależnione od opioidów. Badanie EuroBarometr, zlecone przez Komisję Europejską, a wykonane na reprezentatywnej grupie osób w wieku 15-24 lata, pokazuje, że nowe substancje psychoaktywne są używane w Estonii na poziomie średniej europejskiej. W 2011 roku wskaźnik ten wyniósł 6%, podczas gdy średnia to 8%. Łotwa, co potwierdzają inne dane, miała wysokie wskaźniki używania NSP i odnotowała wskaźnik na poziomie 9% w obu pomiarach (w 2011 i w 2014 roku). W 2011 roku była na drugim miejscu w UE razem z Polską.

    Używanie narkotyków i związane z tym problemy na Litwie

    Ostatnie reprezentatywne badania w populacji generalnej na Litwie zostały przeprowadzone w 2016 roku. Kiedykolwiek w życiu narkotyków używało 11,5% badanych w wieku 15-64 lata, co jest wskaźnikiem o połowę mniejszym w stosunku do Łotwy (23%). Do używania nakrotyków w ciągu ostatniego roku przyznało się 3,1% badanych, a ostatniego miesiąca 1,3%. Najbardziej popularną substancją wśród badanych była marihuana 10,8% (wiek respondentów 15-64 lata), w grupie osób 15-34 lata odsetek ten wyniósł 6%. Badania przeprowadzone wśród młodzieży szkolnej w ramach projektu ESPAD w 2015 roku wskazały, że 18% 15-16−latków z Litwy używało marihuany kiedykolwiek w życiu (średnia ESPAD 16%). Na drugim miejscu były substancje wziewne z odsetkiem 8% (średnia ESPAD 7%). Wyniki dla Litwy są zatem trochę wyższe niż średnia ze wszystkich badanych krajów i plasują się pomiędzy wynikami innych krajów bałtyckich, ponieważ używanie marihuany zadeklarowało 17% badanych na Łotwie i aż 25% w Estonii.

    Przyjrzyjmy się osobom, które podejmują leczenie z powodu narkotyków, czyli takim, które często sięgały po nielegalne substancje psychoaktywne. Analizując dane dotyczące zgłaszalności dla leczenia z powodu narkotyków z placówek leczniczych na Litwie, widać, że najczęściej osoby podejmują leczenie z powodu opioidów (tabela 3). Ostatnie dostępne dane dotyczą roku 2016. Wskaźnik osób leczonych z powodu opioidów wynosił 86% i był niższy niż w Estonii, ale wyższy niż na Łotwie. Wśród osób podejmujących leczenie z powodu uzależnienia od opioidów 85% przyjmowało je w drodze iniekcji. Na drugim miejscu znalazła się marihuana, ze wskaźnikiem 7%. Odsetki są o wiele niższe niż w przypadku opioidów, ale i tak wyższe niż w Estonii, gdzie odnotowano tylko 1% osób leczących się z powodu marihuany. W przypadku tego narkotyku najczęściej leczenie podejmowały osoby na Łotwie, była to co piąta osoba zgłaszająca się do leczenia (22%). Z niepokojących zjawisk warto odnotować rosnącą liczbę zgonów z powodu zażywania narkotyków na Litwie: w 2014 roku było to 87 osób, a w 2015 roku 115. Ostatnie dane z 2016 roku to niewielki spadek do 109 przypadków. Wskaźnik zgonów jest niższy niż w Estonii, gdzie wyniósł 132 przypadki na milion osób. Na Łotwie wskaźnik ten wyniósł 14 osób na milion mieszkańców.

    KrajMarihuanaAmfetaminyKokainaHeroinaOpioidyStymulantyInne
    Estonia140931
    Łotwa221614220
    Litwa718633
    Tabela 3. Odsetek osób podejmujących leczenie z powodu narkotyków według substancji w 2016 roku – dane TDI

    Źródło: Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (2018).

    W ramach monitorowania problemu narkotykowego zbierane są na Litwie również dane dotyczące przedawkowań związanych z narkotykami, które nie spowodowały zgonu. W 2016 roku odnotowano 520 przypadków przedawkowań, co oznacza spadek w porównaniu do roku 2015. W przypadku zakażeń wirusem HIV z powodu używania narkotyków w iniekcjach od 2014 roku co roku wzrasta liczba nowych zakażeń − z 38 w 2014 roku do 44 w 2015 roku, a według ostatnich danych aż do 83 w 2016 roku. Mimo niepokojącej tendencji nadal najwyższe wskaźniki wśród krajów bałtyckich ma Łotwa (31,5 przypadków na milion mieszkańców). Jak już wspomniano, opioidy są główną substancją, z powodu której osoby podejmują leczenie na Litwie. Jest to przede wszystkim heroina. Szacowanie liczby problemowych użytkowników opioidów wskazuje na około 7500, z tego 1231 jest w leczeniu substytucyjnym, co oznacza, że około 16% osób uzależnionych od opioidów korzysta z tego typu leczenia. Jest to podobny odsetek użytkowników opioiodów objętych leczeniem substytucyjnym jak w Polsce.

    Rynek narkotykowy na Litwie

    Na Litwie w 2016 roku odnotowano największą liczbę zabezpieczeń narkotyków w ciągu ostatnich 10 lat, bo aż 1425, z tego konfiskaty marihuany dotyczyły 654 przypadków, w o wiele mniejszym stopniu konfiskowano haszysz (54 zabezpieczenia). Ale ilość zabezpieczonego haszyszu stanowiła największy wskaźnik − 550 kg, podczas gdy marihuany zabezpieczono o wiele mniej, bo 67,6 kg. W 2016 roku odnotowano rekordowe zabezpieczania heroiny, bo aż 27,8 kg, w 2015 roku było to 1,8 kg. Takie ilości zabezpieczonej heroiny były efektem powołania specjalnej grupy policyjne w Wilnie, która miała za zadanie zwalczanie handlu heroiną.

    Litwa, podobnie jak Estonia i Łotwa, jest krajem tranzytowym handlu nielegalnymi substancjami między krajami Europy Zachodniej, Europy Wschodniej i Skandynawii, głównie drogą lądową. Metamfetamina jest najpowszechniejszą nielegalną substancją produkowaną na Litwie. Jest ona przeznaczona na rynek krajowy i do przemytu do innych krajów. Jednak dane z lecznictwa wskazują, że w przypadku stymulantów osoby na Litwie podejmują leczenie głównie z powodu amfetaminy. Metamfetamina jest dostarczana do krajów skandynawskich, Białorusi, Rosji i Wielkiej Brytanii drogą lądową lub promem. W 2016 roku wykryto trzy laboratoria do produkcji metamfetaminy na Litwie. Małe ilości konopi indyjskich uprawiane są na Litwie, głównie w sztucznych warunkach. Jednak według danych za 2016 roku nie wykryto nielegalnych upraw marihuany na Litwie. Marihuana przemycana jest na Litwę z Holandii lub Hiszpanii, głównie w tranzycie. Niektóre syntetyczne środki stymulujące, w szczególności tabletki MDMA/ecstasy, w ostatnich latach były dostarczane z Holandii, Belgii i Polski. W przypadku Polski był to najprawdopodobniej tranzyt, ponieważ nasz kraj nie jest producentem MDMA. Nowe substancje psychoaktywne (NSP) docierają na Litwę, podobnie jak do innych krajów bałtyckich, z Chin i Holandii, głównie pocztą kurierską w bardzo niewielkich ilościach. Nie ma otwartej sprzedaży tych substancji na Litwie, tak jak to było do 2014 roku na Łotwie.

    KrajHeroinaKokainaAmfetaminyMDMAHaszyszMarihuanaKonopie indyjskie (rośliny)
    12121212121212
    kgliczbakgliczbakgliczbatabletki (kg)liczbakgliczbakgliczbarośliny (kg)liczba
    Estonia<0,01231113340336 887 (13)4495482246575b.d. (79)28
    Łotwa0,21033493187412232 (0,5)18039644872b.d. (50)22
    Litwa2829636710253b.d. (8)1015515468654b.d. (b.d.)0

    Legenda:

    1. skonfiskowana ilość
    2. liczba konfiskat
    Tabela 4. Liczba i ilość zabezpieczonych narkotyków w 2016 r.

    Źródło: Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (2018).

    Heroina jest przemycana na Litwę z krajów Azji Środkowej przez Rosję i Białoruś, często w celu dalszego tranzytu do krajów Europy Zachodniej. Kłajpeda, która jest portem morskim, pozostaje jednym z głównych punktów przemytu kokainy, chociaż coraz częściej wykorzystywane są inne sposoby przemytu substancji, np. drogi lądowe, poczta lub droga powietrzna. Większość kokainy skonfiskowanej na Litwie pochodzi z Wielkiej Brytanii, Holandii lub Niemiec i jest przeznaczona dla Rosji lub innych krajów europejskich. Warto odnotować, że usługi kurierskie pocztowe i kurierskie są coraz częściej wykorzystywane do transportu niewielkich ilości nielegalnych narkotyków, takich jak MDMA czy amfetamina. Podobne tendencje odnotowane zostały w innych krajach bałtyckich, gdzie rośnie rola przesyłek kurierskich oraz pocztowych w przemycie narkotyków oraz nowych substancji psychoaktywnych. Jednym z wyzwań w kontroli podaży substancji psychoaktywnych na Litwie jest pojawienie się coraz większych transportów GBL. Po wprowadzeniu mechanizmów kontrolnych wobec GBL w Polsce i na Łotwie odnotowano wzrost transportów tej substancji na Litwę. Jest ona prekursorem GHB, ale może być również używana do odurzania się.

    Rozwiązania prawne oraz sytuacja dotycząca NSP na Litwie

    W czasie lipcowej międzynarodowej konferencji prelegentka z Litwy4 przedstawiła działania prawne dotyczące nowych substancji psychoaktywnych. Litwa wprowadziła rozwiązania z zakresu prawa generycznego w 2010 roku jako nowy element do istniejącego wcześniej systemu prawnego opartego na delegalizacji poszczególnych substancji na drodze prawa indywidualnego. W ramach legislacji jest 9 grup generycznych. Podobne rozwiązania prawne w sierpniu 2018 roku wprowadziła Polska, uzupełniając istniejące prawo indywidualne o cztery grupy generyczne nowych substancji psychoaktywnych. Ponadto powołana została na Litwie międzyministerialna grupa robocza zajmująca się oceną ryzyka nowych substancji psychoaktywnych, która spotyka się 2-3 razy w roku. Z doświadczeń litewskich wynika, że blisko połowa substancji psychoaktywnych jest kontrolowana na podstawie prawa generycznego. W 2016 roku ocenie zespołu poddano 86 substancji, a kontrolą dodatkowo objęto 48 na mocy prawa generycznego. W 2017 roku kontrolą objęto 25 substancji psychoaktywnych, a 22 były nielegalne na mocy prawa generycznego. W 2017 roku na Litwie dokonano 441 zabezpieczeń nowych substancji psychoaktywnych. Było to niewiele więcej niż w roku 2016 (433), ale kilkakrotnie więcej niż w roku 2015 (62 przypadki). Warto zwrócić uwagę na wzrost liczby zabezpieczeń carfentanylu z 44 w 2015 roku do 124 w 2017 roku. Litwa jest krajem z niewielkimi wskaźnikami używania nowych substancji psychoaktywnych, jednak dane z badań ESPAD pokazują na wskaźnik zbliżony do poziomu europejskiego. 5% badanej młodzieży zadeklarowało używanie nowych substancji psychoaktywnych, gdy w przypadku średniej europejskiej wskaźnik ten wyniósł 4%. Badanie EuroBarometr zlecone do realizacji przez Komisję Europejską na reprezentatywnych grupach osób w wieku 15-24 lata w UE pokazuje, że nowe substancje psychoaktywne nie są tak bardzo rozpowszechnione na Litwie. W obydwu pomiarach wskaźniki dla Litwy nie przekraczały średniej europejskiej. W obydwu pomiarach odsetek użytkowników nowych substancji psychoaktywnych na Litwie wyniósł 5%, gdy średnia dla UE w 2011 roku to 8%, a w 2014 roku − 5%. Analizę sytuacji dotyczącej nowych substancji psychoaktywnych uzupełniają informacje dotyczące zabezpieczeń.

    Dane z Systemu Wczesnego Ostrzegania pokazują, że na Litwie w 2017 roku odnotowano najwięcej konfiskat nowych substancji psychoaktywnych wśród krajów bałtyckich − 426, jest to dwa razy więcej niż w Estonii. Warto jednak zwrócić uwagę, że w 2016 roku w Estonii zabezpieczeń było ponad 600, a na Litwie nigdy nie osiągnięto tak wysokich wskaźników zabezpieczeń NSP jak w innych krajach bałtyckich.

    Ten artykuł jest częścią większej całości:

    1. Problem narkotyków oraz nowych substancji psychoaktywnych w krajach bałtyckich, SIU nr 3/2018 (83)
    2. Problem nowych substancji psychoaktywnych i narkotyków na Węgrzech i w Rumunii, SIU nr 4/2018 (84)
    3. Problem narkotyków i nowych substancji psychoaktywnych w Czechach i na Słowacji, SIU nr 1/2019 (85)
    4. Problem narkotyków w krajach bałkańskich będących członkami Unii Europejskiej, SIU nr 3/2019 (87)
  • Problem narkotyków i narkomanii w Europie – najnowszy raport EMCDDA

    Co roku Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii publikuje najnowsze dane dotyczące problemu narkotyków i narkomanii. Tegoroczny raport ukazał się 7 czerwca.

    W Europejskim Raporcie Narkotykowym (ERN) stwierdzono, że ogólna dostępność narkotyków jest wysoka i w niektórych obszarach wydaje się wzrastać. Najnowsze dane pokazują, że w Europie (UE-28, Turcja i Norwegia) w 2016 roku zgłoszono ponad milion przypadków konfiskat niedozwolonych środków odurzających. Ponad 92 mln dorosłych w UE (15-64 lata) próbowało niedozwolonych środków odurzających w swoim życiu, a około 1,3 mln osób zostało poddanych leczeniu z powodu używania niedozwolonych środków odurzających w 2016 roku (UE-28).

    Kokaina – najpopularniejsza substancja pobudzająca

    Według informacji zawartych w ERN kokaina jest najczęściej stosowaną nielegalną substancją pobudzającą w Europie. W ciągu ostatniego roku przed badaniem po narkotyk ten sięgnęło około 2,3 mln młodych dorosłych (15-34 lata). W obliczu oznak rosnącej uprawy koki i produkcji kokainy w Ameryce Łacińskiej dane z ERN potwierdzają, że europejski rynek kokainy rozwija się dynamicznie, a wskaźniki wskazują na zwiększoną dostępność tego narkotyku w wielu krajach. Chociaż cena kokainy pozostała stabilna, jej czystość na poziomie sprzedaży ulicznej osiągnęła w 2016 roku najwyższy poziom od dekady. Wzrosła również liczba konfiskat kokainy. W 2016 roku w UE zgłoszono około 98 tys. konfiskat tego narkotyku (90 tys. w 2015 roku) w łącznej ilości 70,9 ton. Ostatnie badanie dotyczące pozostałości narkotyków w miejskich ściekach komunalnych ujawniło, że w latach 2015−2017 nastąpił wzrost ilości pozostałości kokainy w ściekach 26 z 31 miast, których danymi dysponowano za ten okres. Najwyższe poziomy odnotowano w miastach w Belgii, Holandii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Z kolei niskie poziomy pozostałości kokainy stwierdzono w miastach Europy Wschodniej, co potwierdzałoby informacje uzyskane z innych źródeł, że najbardziej popularnym stymulantem w tej części Europy są amfetaminy. Dane dotyczące używania kokainy wśród młodych dorosłych są przedstawione na wykresie 1.

    Wykres 1. Używanie kokainy w ciągu ostatniego roku przez osoby w wieku 15-34 lata (%).

    Źródło: Biuletyn Statystyczny EMCDDA 2018.

    W raporcie EMCDDA wskazano na wzrost liczby osób, które po raz pierwszy zostały przyjęte na leczenie w związku z uzależnieniem od kokainy. W 2016 roku ponad 30 tys. pacjentów zgłosiło się po raz pierwszy do placówek leczniczych w związku z problemami z tym narkotykiem i było to o ponad jedną piątą więcej osób niż w 2014 roku. Łącznie w 2016 roku 67 tys. pacjentów rozpoczęło specjalistyczne leczenie uzależnienia związanego z kokainą. Warto także dodać, że kokaina była drugim najczęściej zgłaszanym narkotykiem podczas nagłych interwencji w 19 szpitalach uczestniczących w projekcie Euro-DEN Plus w 2016 roku.

    Według raportu EMCDDA zmieniają się metody przemytu i szlaki przerzutowe kokainy. Półwysep Iberyjski – historycznie główne miejsce dostaw kokainy drogą morską do Europy – choć nadal ważny, wydaje się nieco tracić na znaczeniu, natomiast duże konfiskaty odnotowano obecnie w portach kontenerowych położonych bardziej na północy. W 2016 roku w Belgii skonfiskowano 30 ton kokainy (43% szacowanej całkowitej rocznej ilości skonfiskowanej kokainy w UE).

    Dyrektor EMCDDA Alexis Goosdeel stwierdza: „Ustalenia zawarte w naszym raporcie wskazują, że Europa doświadcza obecnie konsekwencji zwiększonej produkcji kokainy w Ameryce Łacińskiej. Wcześniejsze ostrzeżenia pochodzące z analizy ścieków, mówiące o rosnącej dostępności kokainy, są poparte także innymi danymi, które sugerują zarówno rosnącą podaż tego narkotyku, jak i poprawę jego czystości, a także wzrost liczby konfiskat i ilości skonfiskowanej kokainy. Niepokój powinny wzbudzać konsekwencje zdrowotne używania kokainy, w tym zwiększająca się liczba osób rozpoczynających po raz pierwszy leczenie uzależnienia z powodu zażywania kokainy. Wobec takich informacji rośnie znaczenie skutecznych form interwencji profilaktycznych, leczniczych i ograniczających szkody, jakich doświadczają osoby używające kokainy”.

    Zmiany w produkcji narkotyków w Europie

    Europa jest ważnym rynkiem dla narkotyków, które są przemycane z wielu regionów świata, w tym z Ameryki Łacińskiej, Azji Zachodniej i Afryki Północnej. Jednak w aktualnym raporcie podkreślono także rolę Europy jako regionu wytwarzania narkotyków, zauważając, że: „W tym roku w odniesieniu do wielu substancji widzimy niepokojące oznaki zwiększonego poziomu produkcji narkotyków, która ma obecnie miejsce w Europie”.

    Produkcja wielu narkotyków odbywa się bliżej rynków konsumenckich. Powodami takiego stanu są m.in.: wygoda, zmniejszenie ryzyka wykrycia substancji na przejściach granicznych i, w zależności od narkotyku, dostępność i koszt podstawowych substancji chemicznych potrzebnych do produkcji. W raporcie odnotowano kilka przykładów zwiększonej produkcji narkotyków w Europie i innowacji w metodach produkcji. Dowodem na to są: istnienie nielegalnych laboratoriów przetwarzających kokainę, wzrost liczby zlikwidowanych laboratoriów MDMA („ecstasy”), zwiększenie skali i większe zaangażowanie zorganizowanej przestępczości w produkcję met-amfetaminy, fakt, że końcowe fazy produkcji amfetaminy odbywają się w kraju używania narkotyku oraz wykrycie małej liczby laboratoriów produkujących heroinę. Niektóre syntetyczne narkotyki produkowane w UE są przeznaczone na rynki zewnętrzne, takie jak obie Ameryki, Australia, Środkowy i Daleki Wschód oraz Turcja.

    Wydaje się, że zwiększona produkcja marihuany o dużej sile działania w Europie wpłynęła na działalność producentów konopi indyjskich spoza UE, co potwierdza przemyt z Maroka do Europy haszyszu o zwiększonej sile działania. Są również oznaki, że nowe substancje psychoaktywne, powszechnie produkowane w Chinach i wysyłane do Europy w celu pakowania, czasami są produkowane również na terenie Europy. Od kilku lat także w Polsce wykrywane są miejsca produkcji nowych substancji psychoaktywnych.

    Konopie indyjskie: dostępność i używanie pozostają na wysokim poziomie

    Konopie indyjskie (marihuana i haszysz) pozostają najczęściej stosowanym nielegalnym narkotykiem w Europie, a ich znaczenie widoczne jest w danych dotyczących rozpowszechnienia używania, przestępstw związanych z narkotykami, konfiskat i pojawiającego się zapotrzebowania na leczenie. Około 17,2 mln młodych Europejczyków (15-34 lata) sięgnęło po marihuanę w ciągu ostatniego roku przed badaniem (UE-28), a około 1% dorosłych Europejczyków (15-64 lata) używa tego narkotyku codziennie lub prawie codziennie (UE-28).

    Według raportu EMCDDA konopie indyjskie związane były z ponad trzema czwartymi (77%) z 800 tys. przypadków przestępstw dotyczących używania lub posiadania narkotyków zgłoszonych w UE w 2016 roku, w przypadku których znany był główny narkotyk. Jest to również najczęściej konfiskowany narkotyk: w 2016 roku dokonano 763 tys. konfiskat produktów otrzymanych z konopi indyjskich. Osoby używające konopi indyjskich stanowią obecnie najwyższy odsetek (45%) nowych pacjentów ośrodków leczenia uzależnień od narkotyków w Europie (UE-28, Turcja i Norwegia). Liczba osób rozpoczynających leczenie po raz pierwszy z powodu uzależnienia od konopi indyjskich wzrosła z 43 tys. w 2006 roku do 75 tys. w 2016 roku w 25 krajach, które dysponowały danymi z obu lat.

    Ostatnie zmiany w systemach prawnych dotyczące konopi indyjskich w niektórych regionach obu Ameryk – w tym legalizacja w niektórych jurysdykcjach – doprowadziły do szybkiego pojawienia się w tych miejscach komercyjnego, rekreacyjnego rynku konopi indyjskich. Powoduje to innowacje w sposobach dostarczania i tworzenia produktów z konopi (np. e-płyny, produkty jadalne i szczepy konopi indyjskich o wysokiej sile działania).

    Według raportu EMCDDA nie jest jasne, jakie będą implikacje dla Europy, jeśli duży, legalny rynek tego narkotyku rozwinie się w niektórych częściach obu Ameryk, ale nie można wykluczyć wpływu takiej sytuacji na sposoby dostaw lub wzorce używania w Europie. EMCDDA monitoruje międzynarodowy rozwój uregulowań dotyczących pochodnych konopi indyjskich, aby ułatwić bardziej świadome zrozumienie zachodzących zmian i pomóc w określeniu ich wpływu na sytuację w Europie. Wśród kwestii politycznych, na które zwrócono większą uwagę w kontekście zmieniających się perspektyw międzynarodowych w zakresie regulacji dotyczących konopi indyjskich, znajduje się prowadzenie pojazdów przez kierowców po użyciu konopi indyjskich. Jest to główny punkt ostatniego raportu EMCDDA, w którym znajdują się komentarze międzynarodowych ekspertów na ten temat.

    NSP bardziej szkodliwe

    Nowe substancje psychoaktywne (NSP) nadal są dużym wyzwaniem dla polityki i zdrowia publicznego w Europie. Nowe substancje psychoaktywne, które nie podlegają międzynarodowym kontrolom, obejmują szereg substancji, w tym syntetyczne kannabinoidy, opioidy, katynony i benzodiazepiny. W 2017 roku za pośrednictwem unijnego Systemu Wczesnego Ostrzegania (EWS) odnotowano po raz pierwszy 51 NSP – czyli średnio jedną substancję na tydzień. Chociaż roczna całkowita liczba nowych substancji pojawiających się na rynku spadła w porównaniu z danymi uzyskanymi w szczytowych latach – 98 w 2015 roku, 101 w 2014 roku – to jednak ogólna liczba dostępnych NSP nadal pozostaje wysoka. Do końca 2017 roku EMCDDA monitorowała ponad 670 NSP (w porównaniu z około 350 w 2013 roku). Szkody zdrowotne związane z nowymi kannabinoidami syntetycznymi i nowymi opioidami syntetycznymi – w tym ostre zatrucia i zgony – skłoniły EMCDDA do przeprowadzenia dziewięciu ocen ryzyka w 2017 roku.

    Więzienia: nacisk na opiekę zdrowotną oraz nowe narkotyki

    Więzienia stanowią ważne miejsce zaspokajania potrzeb zdrowotnych osób używających narkotyków. Może to także przynieść korzyści szerszej społeczności (np. zapobieganie przedawkowaniu po zwolnieniu z więzienia, zmniejszenie ryzyka przenoszenia chorób zakaźnych związanych z narkotykami, takich jak HIV i HCV). W aktualnym raporcie podkreślono możliwości interwencji w tym otoczeniu i zwrócono uwagę na krajową zmienność w świadczeniu usług.

    W nowym badaniu, przeprowadzonym w wielu krajach, opublikowanym wraz z raportem EMCDDA Agencja bada narastające problemy zdrowotne i te w zakresie bezpieczeństwa związane ze stosowaniem nowych substancji psychoaktywnych w więzieniu. „Używanie NSP i związane z tym szkody są obecnie nowym, ważnym wyzwaniem dla systemu więziennictwa w Europie” – czytamy w badaniu. Spośród czterech najważniejszych rodzajów NSP występujących w więzieniach najczęściej zgłaszane są syntetyczne kannabinoidy. Rozpowszechnienie tych substancji w więzieniach wynika z łatwości, z jaką można je przemycać (np. upłynnione i rozpylone na papierze lub w tkaninach) i trudności w wykrywaniu ich w testach na obecność narkotyków.

    Sprzedaż internetowa i pojawienie się nowych benzodiazepin

    Gdy spojrzymy na rynek narkotykowy, to pod względem wielkości nadal dominują tradycyjne rynki narkotykowe. Ale coraz większego znaczenia nabierają rynki internetowe, które stanowią nowe wyzwanie dla instytucji kontroli narkotyków. W ostatnim badaniu EMCDDA–Europol zidentyfikowano ponad 100 globalnych rynków w darknecie, w których około dwie trzecie zakupów dotyczyło narkotyków. Wydaje się, że sieć i serwisy społecznościowe również zyskują na znaczeniu, zwłaszcza jeśli chodzi o zaopatrzenie w NSP i dostęp do niewłaściwie stosowanych leków.

    W raporcie EMCDDA mówi się o obawach związanych z pojawianiem się na ulicach i w internecie nowych benzodiazepin, które nie są zatwierdzone jako leki w UE. EMCDDA monitoruje obecnie 23 nowe benzodiazepiny (trzy wykryto w Europie po raz pierwszy w 2017 roku). Niektóre są sprzedawane pod nazwami własnymi (np. diklazepam, etizolam, flubromazolam, flunitrazolam, fonazepam). W innych przypadkach producenci wykorzystują te substancje do wytwarzania fałszywych wersji powszechnie przepisywanych leków benzodiazepinowych (np. diazepam, alprazolam), które potem są sprzedawane na nielegalnym rynku. W 2016 roku skonfiskowano ponad pół miliona tabletek zawierających nowe benzodiazepiny lub podobne substancje, co stanowi wzrost o dwie trzecie w stosunku do danych z 2015 roku.

    W analizie opublikowanej wraz z raportem EMCDDA zwraca uwagę na nadużywanie benzodiazepin przez osoby używające opioidów i należące przez to do grupy wysokiego ryzyka użytkowników narkotyków w Europie. Chociaż przepisywanie tych leków osobom używającym narkotyków odbywa się z myślą o uzasadnionych celach terapeutycznych, to leki te mogą być wykorzystane niezgodnie z ich przeznaczeniem, przyczyniając się do zwiększonej chorobowości i umieralności w tej grupie pacjentów. Około 40% osób rozpoczynających leczenie z powodu używania opioidów jako głównego narkotyku, zgłosiło benzodiazepiny jako substancję, z którą też mają problem.

    Rosnąca liczba zgonów − przedawkowania

    W raporcie EMCDDA podkreślono obawy, jakie budzi wzrastająca liczba zgonów wskutek przedawkowania narkotyków w Europie; tendencję wzrostową obserwuje się od czterech lat. Szacuje się, że w 2016 roku w Europie doszło do ponad 9 tys. zgonów spowodowanych przedawkowaniem. Były one związane głównie z heroiną i innymi opioidami – choć często w połączeniu z innymi substancjami, w szczególności alkoholem i benzodiazepinami (UE-28, Turcja, Norwegia).

    W odpowiedzi na wyzwanie postawione przez stare i nowe opioidy w raporcie EMCDDA ponownie zwrócono uwagę na rolę naloksonu, leku opioidowego, w strategiach reagowania na przedawkowanie. W raporcie podkreślono pilną potrzebę dokonania przeglądu obecnych polityk dotyczących naloksonu, jak również zwiększenia liczby szkoleń i podnoszenia świadomości zarówno użytkowników narkotyków, jak i specjalistów, którzy mogą zetknąć się z tymi narkotykami.

    Laura d’Arrigo, przewodnicząca zarządu EMCDDA, tak podsumowuje informacje zawarte w raporcie: „Zagrożenia ze strony narkotyków dla zdrowia i bezpieczeństwa publicznego w Europie nadal wymagają jednolitej reakcji i postawy państw tego regionu. Plan działania UE w zakresie narkotyków, przyjęty w 2017 roku, stanowi ramy dla europejskiej współpracy. W miarę jak zmieniają się problemy związane z narkotykami i pojawiają się nowe tendencje, ważne jest, aby nasz system monitorowania nadążał za tym tempem. Europejski raport narkotykowy wraz z 30 raportami krajowymi dostarczają najnowszych analiz, żeby pomóc decydentom uzyskać realny obraz tego zjawiska i dostosować do niego działania polityczne, aby zapobiegać i stawić czoła wyzwaniom”.

    Redakcja

  • Nowe substancje psychoaktywne na świecie – rynek coraz bardziej zróżnicowany

    Nowe substancje psychoaktywne (NSP), nazywane w Polsce „dopalaczami”, są dużym wyzwaniem dla polityki i zdrowia publicznego w Europie – tak brzmi informacja zawarta w najnowszym raporcie EMCDDA, który został opublikowany w czerwcu 2018 roku. Nowe substancje psychoaktywne obejmują wiele substancji, w tym syntetyczne kannabinoidy, opioidy, katynony i benzodiazepiny.

    Według informacji zawartych w najnowszym raporcie EMCDDA, w 2016 roku za pośrednictwem unijnego Systemu Wczesnego Ostrzegania (EWS) odnotowano po raz pierwszy 51 NSP – czyli średnio jedną substancję na tydzień. Warto zauważyć, że roczna całkowita liczba nowych substancji pojawiających się na rynku spadła w porównaniu ze wskaźnikami uzyskanymi w dwóch szczytowych latach – 101 w 2014 roku i 98 w 2015 roku. Mimo to ogólna liczba dostępnych NSP w Europie nadal pozostaje wysoka. Do końca 2017 roku EMCDDA monitorowało ponad 670 NSP (w porównaniu z około 350 w 2013 roku), co pokazuje, z jak dużymi zmianami mieliśmy do czynienia w ostatnich latach w odniesieniu do rynku narkotykowego. Szkody zdrowotne związane z nowymi syntetycznymi kannabinoidami i nowymi syntetycznymi opioidami skłoniły EMCDDA do przeprowadzenia dziewięciu ocen ryzyka w 2017 roku.

    Powody spadku liczby wykrywanych NSP z 98 w 2015 roku do 51 w 2016 roku nie są jasne, ale według EMCDDA mogą częściowo wynikać z działań podejmowanych przez rządy krajowe w Europie związanych z zakazem obrotu nowymi substancjami, a w szczególności ich jawnej sprzedaży jako „dopalaczy”. Kolejnym ważnym czynnikiem mogą być środki kontroli i działania organów ścigania w Chinach, skierowane przeciwko laboratoriom wytwarzającym nowe substancje psychoaktywne. Warto wspomnieć, że w 2015 roku Chiny zdelegalizowały po raz pierwszy 113 NSP. Według informacji z najnowszego raportu EMCDDA wynika, że w 2016 roku za pośrednictwem europejskiego Systemu Wczesnego Ostrzegania zgłoszono prawie 71 tys. konfiskat nowych substancji psychoaktywnych. Dwie grupy substancji − syntetyczne katynony i syntetyczne kannabinoidy − stanowiły łącznie niemal 80% wszystkich przypadków konfiskat, a także 80% ilości wszystkich nowych substancji przejętych w 2016 roku. Porównując dane z 2016 roku z danymi z 2015 roku, zaobserwowano także ogólny spadek ilości skonfiskowanych NSP, jednak w przypadku niektórych NSP sytuacja wyglądała odwrotnie. Najnowszy raport EMCDDA wskazuje na wzrost ilości skonfiskowanych syntetycznych katynonów, benzodiazepin i syntetycznych opioidów. Europejskie dane na temat konfiskat nowych substancji należy przyjmować jako wartości minimalne, ponieważ pochodzą one z doniesień o konkretnych przypadkach, a nie z systemów monitorowania. Na zgłaszane konfiskaty ma wpływ wiele czynników np. rosnąca świadomość pojawiania się nowych substancji, ich zmieniający się status prawny, możliwości i priorytety w zakresie egzekwowania prawa oraz praktyki sprawozdawcze organów ścigania.

    Najliczniejszą grupę substancji monitorowaną przez EMCDDA stanowią nowe syntetyczne kannabinoidy. W okresie od 2008 do 2017 roku wykryto ich łącznie 179 (10 substancji tylko w 2017 roku). Są one często sprzedawane jako „ziołowe mieszanki do palenia”. Substancje te były również najczęściej konfiskowaną NSP w 2016 roku, wówczas to zgłoszono nieco ponad 32 tys. konfiskat (w porównaniu do 10 tys. odnotowanych w 2015 roku). Stanowiło to prawie połowę całkowitej liczby konfiskat NSP zgłoszonych EMCDDA w 2016 roku. Cztery syntetyczne kannabinoidy oceniano pod kątem ryzyka w 2017 roku: AB-CHMINACA, ADB-CHMINACA, 5F-MDMB-PINACA i CUMYL-4CN-BINACA.

    Według danych EMCDDA w 2016 roku najwięcej skonfiskowano syntetycznych katynonów (niemal 1,9 tony). Substancje te mają zwykle postać sproszkowaną. W tej postaci najwięcej przejęto następujących substancji: 4-CMC (890 kg), 4-CEC (247 kg), NEH (186 kg), 3-MMC (126 kg) i meksedron (50 kg).

    Na rynku narkotykowym w Europie od 2009 roku do początku maja 2018 roku wykryto 42 nowe opioidy syntetyczne (13 w samym tylko 2017 roku). Pochodne fentanylu, dominujące na obecnym rynku opioidowym w USA, powodują ciągłą obawę i czujność w Europie. Substancje te (niektóre wielokrotnie silniejsze niż morfina) stanowiły przedmiot ponad 70% z szacowanych 1600 konfiskat nowych opioidów syntetycznych zgłoszonych w 2016 roku. W tym samym roku przechwycono ok. 4,6 litrów opioidów syntetycznych, co stanowi znaczący wzrost w stosunku do ilości 1,8 litra odnotowanej w 2015 roku. Dziesięć nowych pochodnych fentanylu zostało zgłoszonych za pośrednictwem EWS w 2017 roku, z których pięć zostało poddanych ocenie ryzyka: akryloilofentanyl, furanylfentanyl, 4-fluoroizobutyrylfentanyl, tetrahydrofuranylfentanyl i karfentanil.

    Kolejne dwa syntetyczne kannabinoidy nielegalne w Europie

    Z ostatnich działań na poziomie europejskim, mających na celu walkę z NSP, warto odnotować decyzję Rady Unii Europejskiej z 14 maja 2018 roku o umieszczeniu dwóch nowych syntetycznych kannabinoidów na liście substancji kontrolowanych w 28 państwach członkowskich. Przedmiotowe decyzje wykonawcze Rady UE, podjęte na podstawie propozycji Komisji Europejskiej, stanowią ostatni etap trzystopniowej procedury legislacyjnej, której celem jest przeciwdziałanie nowym substancjom psychoaktywnym, będącym zagrożeniem w wymiarze zdrowotnym i społecznym. Te substancje to ADB-CHMINACA i CUMYL-4CN-BINACA. Szkodliwe skutki ich działania zgłaszane były przez kraje członkowskie UE w ramach Systemu Wczesnego Ostrzegania, którego operatorami są EMCDDA i Europol. Według zasad UE w momencie opublikowania decyzji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, państwa członkowskie będą miały rok na objęcie substancji kontrolą w ramach przepisów krajowych. Decyzje opierają się na wnioskach z formalnej oceny ryzyka używania tychże substancji, jakiej w listopadzie 2017 roku dokonał Komitet Naukowy EMCDDA, przy udziale ekspertów zewnętrznych z państw członkowskich UE, Komisji Europejskiej, Europolu i Europejskiej Agencji Leków. Przedmiotem oceny ryzyka były zagrożenia społeczno-zdrowotne i międzynarodowy przemyt tych substancji oraz zaangażowanie w ten proceder zorganizowanych grup przestępczych. Według informacji z oceny ryzyka substancja ADB-CHMINACA jest dostępna na rynkach UE od co najmniej 2014 roku i została wykryta w 17 państwach członkowskich oraz w Turcji i Norwegii. W czasie dokonywania oceny ryzyka w trzech państwach członkowskich UE (Niemcy, Węgry i Szwecja) odnotowano 13 zgonów na skutek używania tej substancji.

    Druga substancja, o nazwie CUMYL-4CN-BINACA, występuje w obrocie na rynku europejskim od co najmniej 2015 roku i wykryto ją w 11 państwach członkowskich i w Turcji. W trakcie dokonywania oceny ryzyka w dwóch państwach członkowskich UE (Węgry i Szwecja) stwierdzono 11 zgonów w wyniku kontaktu z tą substancją. Obie substancje miały postać ziołowych mieszanek przeznaczonych do palenia bądź proszku. Jednakże dostępne są one również w innej postaci, np. bibułki, roztwory inhalacyjne do e-papierosów. Nowe syntetyczne opioidy o bardzo dużej sile działania (w szczególności pochodne fentanylu), które naśladują działanie opiatów pochodzenia naturalnego (np. heroiny i morfiny), są coraz częściej wykrywane. Są one czasami dostępne w nowych postaciach (np. spray do nosa) lub są sprzedawane jako niedozwolone środki odurzające, takie jak heroina czy kokaina, bądź są z nimi mieszane. Zdarza się, że są również sprzedawane jako mieszanki ziołowe do palenia.

    Różna skala używania NSP w Europie

    Warto przyjrzeć się rozpowszechnieniu używania NSP w Europie. Wyniki badania ESPAD z 2015 roku wskazują na różną skalę używania tych substancji przez 15-16-latków w krajach europejskich. Dane zawarte na wykresie 1. pokazują, że najwyższe wskaźniki w tym zakresie odnotowano w Polsce i Estonii (po 10%). O ile dane z Polski nie zaskakują, chociaż wyniki innych badań wskazują na niższe wskaźniki używania1, to w przypadku Estonii wysoki odsetek uczniów mających kontakt z NSP nie znajduje potwierdzenia w innych źródłach wykorzystywanych do monitorowania sytuacji epidemiologicznej w tym kraju. Powyżej średniej europejskiej (4%) znalazły się następujące kraje: Chorwacja, Czechy, Gruzja, Irlandia (7%), Włochy (6%) oraz Rumunia i Litwa (5%). W przypadku wyników z Litwy również można mieć zastrzeżenia, ponieważ generalnie wskaźniki używania narkotyków w tym kraju są niskie.

    Wykres 1. Odsetek młodzieży w wieku 15-16 lat używającej nowych substancji psychoaktywnych kiedykolwiek w życiu (badanie ESPAD 2015).

    Źródło: Raport ESPAD.

    NSP w krajach Ameryki Południowej i Łacińskiej

    W dniach 15-17 maja 2018 roku w mieście Brazylia odbyło się drugie regionalne spotkanie dla krajów półkuli zachodniej dotyczące nowych substancji psychoaktywnych. Spotkanie zostało zorganizowane przez United Nations Office on Drugs and Crime (UNODC) z udziałem innych organizacji międzynarodowych, jak OAS/SICAD2, Interpol oraz WHO. W spotkaniu, oprócz ekspertów z obu Ameryk, udział wzięli specjaliści z Japonii, Korei Południowej, Wielkiej Brytanii i Polski. W trakcie trzech dni omawiane były kwestie dotyczące m.in. wykrywania NSP, Systemu Wczesnego Ostrzegania oraz rozwiązań prawnych. Podczas prowadzonych dyskusji podkreślona została rola dostępności standardów do analiz chemicznych nowo wykrytych substancji. Wykorzystywanie ich do analiz jest jednym z elementów skutecznych działań w obszarze NSP. Podnoszona była także kwestia wyposażenia służb zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej w testy do szybkiego wykrywania NSP. UNODC przygotowało wytyczne dotyczące wykorzystania standardów oraz opisało sposoby produkcji substancji pozostających pod kontrolą międzynarodowych konwencji. Warto podkreślić, że 27 NSP zostało objętych kontrolą od 2015 roku na mocy konwencji ONZ. UNODC przygotowało także rekomendacje dotyczące metod identyfikacji oraz analizy fentanyli oraz ich analogów, które stanowią coraz większe zagrożenie dla zdrowia publicznego. UNODC prowadzi treningi w wykrywaniu narkotyków oraz NSP.

    Podobnie jak w Europie, sytuacja dotycząca NSP różni się pomiędzy krajami półkuli zachodniej. W Chile NSP stanowią jeden z problemów w obszarze narkotyków, podczas gdy np. w krajach karaibskich substancje te występują bardzo rzadko. Trzeba zauważyć, że NSP sprzedawane są również w postaci znaczków/papierków nasączanych substancją psychoaktywną. W Brazylii w takiej formie są sprzedawane nie tylko NSP z grupy NBOMe, ale również nowe fentanyle oraz syntetyczne kannabinoidy.

    Jednym z nowych zjawisk w obszarze NSP jest pojawienie się na rynku nowych niebezpiecznych opioidów, jak również wykorzystywanie medycznych opioidów z grupy fentanyli przez osoby używające narkotyków. W Europie jedne z najwyższych wskaźników zgonów z powodu używania fentanyli odnotowuje się w Estonii. W Stanach Zjednoczonych używanie tych środków również powoduje wiele zgonów. Z kolei dane z Kanady wskazują na dwukrotny wzrost zabezpieczonych fentanyli, które są czasami sprzedawane jako heroina lub wymieszane z heroiną. W Kanadzie od 2015 roku konfiskaty fentanyli systematycznie wzrastają. Większość tych substancji jest przemycana do tego kraju za pomocą przesyłek pocztowych z Chin (Szanghaj). W 2016 roku w mieście Calgary wykryto przesyłkę zawierającą 1 kg carfentanylu. Było to największe zabezpieczenie tej substancji. Według raportu EMCDDA z 2014 roku3 0,1 g czystego carfentanylu to około 10 tys. ulicznych dawek tej substancji. Zabezpieczona ilość mogłaby zatem wystarczyć na około 100 mln ulicznych dawek. W Kolumbii zostało wykrytych w sumie 30 NSP. Mimo dużej dostępności marihuany w tym kraju, na rynku pojawiły się również syntetyczne kannabinoidy, które po raz pierwszy wykryto w 2017 roku. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii wykryto ponad dwukrotnie więcej NSP: 67 od 2011 roku.

    Współpraca międzynarodowa w obszarze NSP

    W ramach UNODC działa Early Warning Advisory (EWA), które w okresie od czerwca 2013 roku, czyli od momentu powołania, do kwietnia 2018 roku odnotowało wystąpienie 800 NSP w 103 krajach.

    Celem EWA jest monitorowanie, analizowanie i raportowanie trendów, jakie występują w obszarze NSP. EWA służy również jako repozytorium informacji dotyczących tych substancji oraz platforma zapewniająca pomoc techniczną państwom członkowskim. System stara się przyczynić do lepszego zrozumienia kanałów dystrybucji i stosowania NSP. Obecnie w UNODC trwają prace nad uruchomieniem portalu, który będzie zawierał informacje dotyczące toksyczności NSP.

    Dyskusja podczas pierwszego dnia konferencji UNODC pozwala na wysunięcie kilku wniosków dotyczących sytuacji NSP na świecie. Pojawienie się NSP na rynku narkotykowym spowodowało, że służby reagujące na problem mają do czynienia z coraz bardziej skomplikowanymi i złożonymi procesami i sytuacjami występującymi w tym obszarze. Różnorodność substancji na rynku nielegalnych substancji psychoaktywnych nigdy nie była tak duża jak obecnie. Tę złożoność potęguje także fakt, że nigdy jeden narkotyk/NSP nie zastępuje drugiego, ale są one obecne równolegle, a klasyczne do tej pory substancje są wzbogacane o inne środki, których konsument nie jest świadomy, np. heroina może zawierać nowe fentanyle, w tabletkach ecstasy mogą być NSP. Ponadto pojawiły się różnorodne kanały dystrybucji, jak np. sklepy stacjonarne, sklepy internetowe, „darknet”, dilerzy. Wzrasta liczba zamówień internetowych realizowanych za pośrednictwem przesyłek pocztowych. Przeciwdziałanie i monitorowanie nowych tendencji na rynku NSP wymaga stosowania coraz bardziej skomplikowanych instrumentów, w tym nowych sposobów zbierania danych od użytkowników NSP funkcjonujących np. na forach internetowych czy uczestników festiwali muzycznych.

    Konferencja w Brazylii pokazała, że do przeciwdziałania NSP potrzebna jest współpraca różnych instytucji, państw czy regionów. Podczas konferencji pokazano przykłady dobrej współpracy między krajami oraz organizacjami celników, SICAD, EMCDDA i Interpolem. Bez takiej aktywnej współpracy trudno jest zrozumieć sytuację w obszarze NSP.

    Rozwiązania prawne w krajach amerykańskich

    Konferencja w Brazylii oprócz wykładów miała również część warsztatową. Podczas drugiego dnia spotkania uczestnicy kontynuowali prace w ramach trzech grup tematycznych: wykrywanie NSP, System Wczesnego Ostrzegania, rozwiązania prawne. W grupie prawnej kraje amerykańskie przedstawiły swoje rozwiązania prawne w obszarze NSP. Podobnie jak w Europie, są w nich stosowane dwa główne podejścia: prawo indywidulane, w przypadku którego substancje objęte kontrolą muszą zostać umieszczone w akcie prawnym regulującym kontrolę narkotyków, i prawo generyczne, w ramach którego delegalizowana jest grupa substancji o podobnej strukturze chemicznej. W Japonii wprowadzenie nowych rozwiązań prawnych, opartych na prawie generycznym, spowodowało zamknięcie 215 sklepów stacjonarnych sprzedających NSP. W Brazylii także zostały wprowadzone rozwiązania z zakresu prawa generycznego dotyczące syntetycznych kannabinoidów (2016 rok) i syntetycznych katynonów (2017 rok).

    Kolejnym nowym rozwiązaniem prawnym, które ma być elementem przeciwdziałania NSP, będzie wprowadzenie grupy generycznej dotyczącej fentanyli.

    W Boliwii proces obejmowania kontrolą substancji psychoaktywnych jest oparty na prawie indywidualnym i umieszczenie danej substancji w akcie prawnym, który reguluje kontrolę narkotyków, trwa blisko dwa lata. W Kolumbii, podobnie jak w Boliwii i Peru, głównymi narkotykami są marihuana, kokaina oraz heroina. Aktualizacją prawa w tym kraju zajmuje się specjalnie do tego powołana grupa robocza. Przeprowadzone zostały również badania 300 syntetycznych narkotyków w celu ustalenia, jakie substancje syntetyczne występują na rynku narkotykowym w Kolumbii.

    Urugwaj jest krajem, który wprowadził szybkie mechanizmy kontrolowania NSP. Tamtejsze Ministerstwo Zdrowia decyduje, co znajduje się na liście substancji zakazanych. Procedura podejmowania decyzji w zakresie delegalizacji substancji psychoaktywnych trwa około miesiąca. Co sześć miesięcy aktualizowana jest lista substancji zakazanych. Do tego celu została powołana specjalna grupa zadaniowa.

    Wnioski z konferencji

    Z dyskusji prowadzonej podczas konferencji wynika, że w krajach obu Ameryk stosowane są różne podejścia do kontroli NSP − od prawa indywidualnego do prawa generycznego. Niektóre z krajów mają ograniczone zasoby ekspertów, którzy systematycznie zajmowaliby się tym problemem. Uczestnicy konferencji wskazywali, że warto byłoby podjąć kroki w celu stworzenia regionalnej bazy, która pozwoliłaby wymieniać informacje na temat NSP. Jednym ze zgłaszanych postulatów była idea przeglądu dobrych praktyk w obszarze rozwiązań prawnych w zwalczaniu NSP. Warto podkreślić, że wymiana informacji oraz działanie Systemu Wczesnego Ostrzegania może mieć różne cele w zależności od kraju i jego problemów w obszarze substancji psychoaktywnych. Dla przykładu na Bahamach głównym wyzwaniem jest przemyt i dla Systemu Wczesnego Ostrzegania główną kwestią będą przemycane narkotyki, w Kolumbii najbardziej palącym problemem jest kwestia nowych upraw koki, a w Argentynie nowe wzory używania NSP lub narkotyków. Dlatego też tworzenie Systemu Wczesnego Ostrzegania o nowych narkotykach w krajach półkuli zachodniej powinno obejmować nie tylko NSP, ale również nowe zagrożenia lub nowe wzory używania narkotyków, stanowiące istotne wyzwanie dla zdrowia publicznego. Regionalna oraz lokalna współpraca może pomóc w rozwiązaniu problemów związanych w przeciwdziałaniem NSP, do których należą np. brak ekspertów, brak standardów potrzebnych do wykrywania NSP, ograniczenia w posiadanych urządzeniach. Prowadzenie działań opartych na dowodach naukowych w obszarze kontroli nowych substancji psychoaktywnych wymaga współpracy z naukowcami i laboratoriami. Wydaje się zatem, że aby skutecznie radzić sobie z problemem NSP, potrzebne są różne formy współpracy między państwami. Powinny one istnieć zarówno w zakresie ograniczania podaży NSP, jak i redukcji popytu (edukacja, profilaktyka czy leczenie).

  • Co zyskują specjaliści w efekcie nauki i stosowania dialogu motywującego?

    Artykuł prezentuje wyniki badań projektu szkoleniowo-badawczego „Dialog motywujący w praktyce”, który został zrealizowany w 2017 roku przez Polskie Towarzystwo Terapii Motywującej. Projekt był współfinansowany w ramach Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych, będących w dyspozycji ministra zdrowia.

    W niniejszym opracowaniu przedstawiam wyniki pionierskich badań z zakresu dialogu motywującego (DM) przeprowadzonych na gruncie polskim. Ich celem było zmierzenie efektywności uczenia się dialogu motywującego, a co najważniejsze – wyciągnięcie praktycznych wniosków, jakie badania te niosą dla specjalistów pracujących z drugim człowiekiem w kontakcie pomocowym.

    Co zmienia się w percepcji specjalistów, kiedy poznają i zaczynają stosować dialog motywujący w pracy z klientem? Jak zmienia się ich rozumienie klienta? Co zmienia się w postrzeganiu własnej roli w tej relacji? Jak przekłada się to na warsztat pracy? Ile czasu potrzeba, aby nauczyć się tej metody pracy? Z nauką jakich umiejętności specjaliści mają większe trudności, a co przychodzi im łatwo? Czy wiek, płeć, staż pracy i doświadczenie lub wykonywany zawód mają wpływ na proces uczenia się dialogu motywującego? Na te i inne pytania odpowiada raport z przeprowadzonych badań, a niniejszy artykuł prezentuje ich wycinek.

    Kilka słów o dialogu motywującym

    Dialog motywujący (ang. motivational interviewing) to szczególny sposób prowadzenia rozmowy o zmianie, ukierunkowany na rozwijanie i umacnianie wewnętrznej motywacji i zobowiązania osoby do zmiany (Miller, Rollnick, 2014). Pierwotnie metodę tę stosowano w obszarze leczenia uzależnień. W miarę upływu lat zaczęła ona znajdować rzesze zwolenników na całym świecie, począwszy od lekarzy, przez pracowników socjalnych, aż po nauczycieli. Obecnie jest ona wykorzystywana w różnorodnych kontekstach sytuacyjnych, społecznych i zawodowych.

    Skąd taka popularność i szerokie zastosowanie dialogu motywującego? Dialog motywujący to sposób rozmowy o zmianie, a zmiana jest zjawiskiem powszechnym, dotyczącym każdego z nas. W swoim życiu wielokrotnie przeżywamy niepewność związaną ze zmianą. Bywają decyzje, które ważymy latami, doświadczając wewnętrznego konfliktu między dążeniem a unikaniem, targani sprzecznymi obawami i pragnieniami.

    Dialog motywujący to metoda uniwersalna, mająca zastosowanie zarówno podczas krótkiej rozmowy czy konsultacji, jak i w trakcie głębokiego procesu psychoterapeutycznego. Mimo dużej odmienności kontekstów sytuacyjnych (psychoterapia, konsultacja medyczna, rozmowa z dietetykiem czy nauczyciela z uczniem), wszystkie one mają wspólny element – temat zmiany.

    Dialog motywujący jako metoda pracy we wprowadzaniu zmiany

    Liczne badania naukowe pokazują, że sposób, w jaki osoba werbalizuje swoje myśli, stanowi ważny element wskazujący na prawdopodobieństwo wprowadzenia przez nią zmiany1. Z tego względu praktycy dialogu motywującego dużą wagę przywiązują do języka, jakim klient posługuje się w odniesieniu do zmiany zachowania. Miller i Rollnick, twórcy dialogu motywującego, stworzyli unikalny koncept rozumienia ambiwalencji wobec zmiany. Nazwali go językiem zmiany i językiem podtrzymania.

    Język zmiany to wypowiedzi automotywujące, w których osoba wypowiada chęć, zdolność, potrzebę, powody przemawiające za zmianą lub zobowiązanie do zmiany. To sposób, w jaki rozmówca wyraża tę stronę ambiwalencji, która pragnie zmiany (Jeśli odstawię alkohol, żona i dzieci będą spokojniejsze, Mam dość bycia na uwięzi nałogu, Po dopalaczach fatalnie się czuję na drugi dzieńitp.).

    Drugą stronę ambiwalencji prezentuje język podtrzymania. Są to wypowiedzi, w których osoba podaje powody, obawy i inne argumenty, które z jej perspektywy przemawiają za tym, aby zmiany nie wprowadzać, aby podtrzymać status quo (Nie mam problemu z piciem, Palenie trawki jest ok, Dzięki lampce wina jestem spokojniejsza i nie mam problemów ze snem itp.).

    Badania pokazują, że styl prowadzenia rozmowy przez specjalistę w istotny sposób wpływa na rodzaj oraz natężenie wypowiedzi klienta o zmianie, a tym samym na jego wewnętrzną motywację do realizacji celu. Prawdopodobieństwo wypowiadania przez osobę języka zmiany wzrasta wyłącznie po reakcjach specjalisty spójnych z dialogiem motywującym (Moyers i Martin, 2006, za: Miller, Rollnick, 2014).

    Z tego względu specjaliści stosujący DM przywiązują dużą wagę do słów, jakimi ich klienci mówią o zmianie. Rozumiejąc język zmiany jako element przybliżający do zmiany, a opór czy język podtrzymania jako element od zmiany oddalający, na bieżąco dokonują oni diagnozy procesu motywacyjnego klienta, dostosowując swoje oddziaływania do stopnia jego gotowości do realizacji celu. Ukierunkowują rozmowę z klientem, wywołując i rozwijając język zmiany, tonując jednocześnie język podtrzymania.Wszystko to odbywa się w atmosferze partnerstwa, szacunku, akceptacji i troski.

    Specjalista powstrzymuje „odruch naprawiania” i zamiast przekonywać go do zmiany, podawać powody, czy podsuwać gotowe rozwiązania – w taki sposób prowadzi rozmowę, aby to klient dochodził do ważnych dla niego motywacji dotyczących zmiany. Proces ten w DM został nazwany WYWOŁYWANIEM i stanowi przeciwieństwo dostarczania, które zamiast angażować klienta, tylko wzmacnia jego bierność.

    Proces wywoływania, z punktu widzenia efektywności terapii czy konsultacji, jest bardzo ważny, ponieważ im więcej w trakcie rozmowy klient wypowiada języka zmiany, tym większa szansa, że zamierzony cel zrealizuje2. Dlatego wywoływanie języka zmiany, trafne jego odczytywanie i właściwe reagowanie, to jedna z kluczowych umiejętności, której specjaliści intensywnie uczą się podczas szkoleń z zakresu dialogu motywującego.

    Efektywność szkoleń z zakresu dialogu motywującego − badanie polskie

    Na świecie najbardziej rozpowszechnione i uznane za skuteczne są krótkie szkolenia i superwizje z zakresu dialogu motywującego: kilkugodzinne, jedno-, dwu- lub kilkudniowe. Na polskim rynku szkoleniowym obecne są również kursy dwuletnie.

    Niniejsze badanie zostało zaprojektowane w celu zmierzenia efektywności uczenia się DM w formule pośredniej, tj. 50-godzinnego szkolenia realizowanego w trakcie czterech zjazdów.

    Projekt szkoleniowo-badawczy „Dialog motywujący w praktyce” obejmował łącznie 7 dni (trzy zjazdy dwudniowe i jednodniowy zjazd superwizyjny). Ostatniego dnia uczestnicy prezentowali swoje nagrania rozmów z klientami, które prowadzili z wykorzystaniem nabytych w trakcie szkolenia umiejętności stosowania DM, uzyskując jednocześnie od trenera i grupy informacje zwrotne.

    Łącznie w badaniu uczestniczyło 69 specjalistów pracujących z osobami używającymi środków odurzających i nowych substancji psychoaktywnych, z których zdecydowaną większość (90%) stanowiły osoby, które przed szkoleniem w swojej pracy zawodowej nie stosowały DM. Projekt był realizowany w sześciu polskich miastach: Lublinie, Olsztynie, Bydgoszczy, Koszalinie, Krakowie i Opolu, w okresie od maja do grudnia 2017 roku.

    Do zmierzenia efektywności uczenia się DM wykorzystano narzędzie o nazwie Video Assessment of Simulated Encounters, zwane dalej Skalą VASE-R3, które poprzez materiał wideo symuluje rozmowę klienta z terapeutą. Jest to możliwe dzięki krótkim prezentacjom wideo z udziałem aktorów odgrywających klientów nadużywających substancji psychoaktywnych, którzy przyszli na spotkanie ze specjalistą kierowani wewnętrzną motywacją lub presją z zewnątrz (np. rodzina, konflikt z prawem).

    Na ekranie uczestnicy badania widzą „klienta”, który zwraca się bezpośrednio do nich, tak, jak to się dzieje w trakcie realnej rozmowy. Są oni proszeni o zapisanie w formularzu swojej odpowiedzi, która ich zdaniem byłaby najbardziej pomocna „klientowi” w tej konkretnej sytuacji (tj. zapisują słowa, które w kontakcie z tym klientem wypowiedzieliby w reakcji na to, co właśnie od niego usłyszeli). Czas zapisania wypowiedzi jest ograniczony do kilkudziesięciu sekund, aby sytuacja była jak najbardziej zbliżona do warunków realnej rozmowy. Po upływie limitu czasu „klient” kontynuuje swoją wypowiedź, po czym ponownie zatrzymuje się na chwilę, dając specjaliście czas na zanotowanie swojej odpowiedzi. Sytuacja powtarza się i w ten sposób „rozmowa” jest płynnie kontynuowana.

    Badanie Skalą VASE-R zostało przeprowadzone dwukrotnie: pierwszego i ostatniego dnia szkolenia z zakresu DM.

    Skuteczność szkoleń i postępów ich uczestników w rozwoju umiejętności stosowania dialogu motywującego w praktyce pokazuje różnica między wynikami badania -pre i -post.

    Skala VASE-R mierzy kluczowe umiejętności DM, które ujmuje w pięć podskal. Są to:

    • Słuchanie odzwierciedlające − fundamentalna umiejętność DM, której głównym celem jest dobre zrozumienie perspektywy klienta oraz trafne przekazanie tego zrozumienia, bez oceniania postawy klienta, za to w atmosferze akceptacji, partnerstwa i troski. Innymi słowy, słuchanie odzwierciedlające to sposób na wyrażanie empatii.
    • Reagowanie na opór4 to skala mierząca umiejętność konstruktywnego reagowania na trudne momenty w rozmowie z klientem, bez zwiększania konfrontacji lub obronnej postawy klienta.
    • Wywoływanie języka zmiany polega na formułowaniu przez specjalistę takich wypowiedzi, które wywołują obawy klienta związane ze status quo, korzyści związane ze zmianą, umiejętności lub zamiar wprowadzenia zmiany lub nadzieję, że zmiana jest możliwa.
    • Podsumowywanie to kolejna ważna umiejętność DM mierzona przez Skalę VASE-R. Tworzenie trafnych podsumowań wymaga identyfikacji i podkreślenia przeżywanej przez klienta ambiwalencji, ze szczególną koncentracją na języku zmiany. Podsumowania pozwalają specjalistom łączyć lub zestawiać pojęcia i ukierunkowywać rozmowę na zmianę.
    • Rozwijanie rozbieżności to podskala mierząca umiejętność obierania takich kierunków rozmowy z klientem, które mają większą szansę wywołać i rozwinąć jego wewnętrzną motywację do zmiany, poprzez rozwijanie rozbieżności pomiędzy aktualnym zachowaniem klienta a jego wewnętrznymi wartościami i pragnieniami. Sposób, w jaki specjalista rozwija rozbieżności, nie może być konfrontujący (wytykający niespójność, bierność lub sprzeczność pomiędzy tym, co klient robi lub czego nie robi, a tym, co deklaruje). Aby rozwijanie rozbieżności nie zamieniło się w konfrontację, musi być realizowane w atmosferze szacunku, akceptacji, partnerstwa i empatii.

    Doświadczenie zawodowe a uczenie się dialogu motywującego

    Jednym z zamysłów projektu było zbadanie, jak wygląda proces uczenia się dialogu motywującego przez specjalistów różniących się między sobą stażem pracy. Osoby z ponad 10-letnim stażem pracy stanowiły prawie połowę uczestników (47%) badania. Jego wyniki pokazały, że specjaliści z większym doświadczeniem zawodowym prezentowali wyższy poziom kompetencji mierzonych Skalą VASE-R zarówno przed szkoleniem, jak i po nim. Co prawda na starcie szkolenia poziom umiejętności motywujących osób z mniejszych stażem zawodowym był niższy, ale w czasie szkolenia niejednokrotnie poczyniły one większe postępy niż ich bardziej doświadczeni koledzy (wykres 1).

    Wykres 1. Różnice kompetencji między grupami o różnym poziomie doświadczenia zawodowego.

    Wśród uczestników szkoleń największy odsetek stanowili psychologowie i psychoterapeuci (45%) oraz specjaliści terapii uzależnień (41%). Najmniej liczną grupą (14%) byli przedstawiciele innych zawodów pracujący z osobami stosującymi środki psychoaktywne: pracownicy oświaty, realizatorzy programów profilaktycznych, kuratorzy sądowi i społeczni, lekarze, pielęgniarki, pracownicy socjalni i asystenci rodziny.

    Badanie Skalą VASE-R pokazało ciekawe zależności pomiędzy tymi grupami zawodowymi:

    • Psychologowie i psychoterapeuci okazali się być grupą o relatywnie najwyższych kompetencjach mierzonych Skalą VASE-R. Nie tylko rozpoczynali oni szkolenie z najwyższego poziomu tych umiejętności, ale i w jego następstwie osiągnęli najwyższe wyniki we wszystkich pięciu kompetencjach DM w porównaniu z reprezentantami pozostałych grup zawodowych.
    • Specjaliści terapii uzależnień przed szkoleniem prezentowali stosunkowo niższy od psychologów/psychoterapeutów poziom umiejętności i jednocześnie − zdecydowanie wyższy poziom w porównaniu z reprezentantami innych zawodów. W wyniku szkolenia uzyskali oni bardzo zbliżoną do psychologów/psychoterapeutów biegłość w posługiwaniu się dialogiem motywującym. Poczynili oni większe postępy w rozwoju swoich kompetencji zawodowych niż wyżej wymieniona grupa specjalistów.
    • Reprezentanci pozostałych zawodów (pracownicy oświaty, realizatorzy programów profilaktycznych, kuratorzy sądowi i społeczni, lekarze, pielęgniarki, pracownicy socjalni i asystenci rodziny) na wstępie szkolenia prezentowali najniższe umiejętności stosowania interwencji zgodnych z DM. Choć więc wskutek szkolenia uzyskali oni poziom kompetencji porównywalny z osiągniętym przez specjalistów terapii uzależnień, to fakt startu z bardzo niskiego poziomu umiejętności sprawił, że dzięki szkoleniu osiągnęli oni nieraz wręcz spektakularne efekty wzrostu kompetencji. Na przykład w zakresie zdolności reagowania na opór nastąpił ponad dwukrotny wzrost wartości wskaźnika mierzącego tę umiejętność, a w przypadku zdolności tworzenia podsumowywań zgodnych z DM − wzrost był niemal trzykrotny. Różnice między poszczególnymi grupami zawodowymi prezentuje wykres 2.
    Wykres 2. Różnice kompetencji między poszczególnymi grupami zawodowymi.

    Wpływ nauki dialogu motywującego na warsztat pracy specjalistów terapii uzależnień

    Porównanie wyników, jakie terapeuci uzależnień uzyskali przed i po szkoleniu, pozwoliło na wgląd i analizę postępów w rozwoju poszczególnych kompetencji ważnych z punktu widzenia pracy z klientem.

    Badanie ujawniło, że specjaliści terapii uzależnień najwyższą wprawę mają w zakresie rozwijania rozbieżności oraz słuchania odzwierciedlającego. To dwie najwyżej rozwinięte kompetencje mierzone Skalą VASE-R w tej grupie zawodowej zarówno przed, jak i po szkoleniu. Jakościowa analiza techniki formułowania przez terapeutów uzależnień odzwierciedleń wypowiedzi klientów ukazała bardzo ciekawe różnice w sposobie odzwierciedlania przed i po szkoleniu z DM. O ile przed szkoleniem najczęściej stosowane były odzwierciedlenia proste, o tyle po jego odbyciu terapeuci uzależnień zdecydowanie częściej tworzyli odzwierciedlenia złożone, w których koncentrowali się na podkreślaniu autonomii klienta oraz jego osobistej odpowiedzialności za zmianę.

    Różnice w sposobie odzwierciedlania wypowiedzi klienta obrazują poniższe przykłady reakcji tych samych terapeutów uzależnień z badania -pre i -post.

    REAKCJA PRZED SZKOLENIEM: Mówisz, że jesteś zmęczony swoją sytuacją (odzwierciedlenie proste).

    PO SZKOLENIU: Mówisz, że jesteś zmęczony swoją obecną sytuacją. Mówisz też, że masz duży potencjał, by sobie poradzić (tym razem specjalista wypowiedział dwa odzwierciedlenia, w tym drugie – akcentujące zasoby klienta).

    PRZED: Czyli pijesz, bierzesz narkotyki, szukasz zajęcia (odzwierciedlenie proste).

    PO: Jesteś trochę zaniepokojony jakością swojego życia (odzwierciedlenie wywołujące język zmiany poprzez podkreślenie kosztów status quo).

    Wyniki badania pokazały również, że o ile specjaliści terapii uzależnień mają łatwość w rozwijaniu rozbieżności i ukazywaniu klientowi jego ambiwalencji (np. związanej ze sposobem używania substancji psychoaktywnych), o tyle tworzenie trafnych, ukierunkowanych na zmianę podsumowań oraz wywoływanie języka zmiany to umiejętności, z którymi mają największe trudności. Podsumowując wypowiedzi klienta, najczęściej koncentrują się tylko na jednej stronie ambiwalencji, często pomijając język zmiany. Zdarza się, że w podsumowaniu zawierają rady lub swoje opinie, co z perspektywy DM jest błędem.

    Podczas szkoleń z DM terapeuci uzależnień często wypowiadają obawy i wątpliwości dotyczące ukierunkowywania współpracy z klientem: Jak pociągnąć rozmowę z klientem, aby poszedł w tym kierunku, który uważam za ważny? Co zrobić, aby w rozmowie z klientem nie zejść na manowce? Gdzie leży granica między podążaniem a ukierunkowywaniem? Jak prowadzić konsultację, aby ukierunkowując, nie konfrontować? Pytania te są podyktowane troską o klienta i dużą uważnością na to, co dzieje się w relacji specjalista–klient. Pokazują, jak ważny w pracy z klientem jest styl prowadzenia przez nich rozmowy i jak duży wpływ ma on na rozwój współpracy.

    W rozwiązaniu tych wątpliwości pomocne są mierzone przez Skalę VASE-R umiejętności DM w zakresie identyfikowania sygnałów świadczących o rozdźwięku w relacji oraz odróżniania ich od zwykłej niechęci klienta wobec zmiany (języka podtrzymania). Zatem zwiększenie kompetencji w zakresie reagowania na opór oraz rozwinięcie umiejętności identyfikowania i wywoływania języka zmiany zwiększa jednocześnie poczucie pewności specjalistów, że potrafią ukierunkowywać rozmowę z klientem, znajdując złoty środek pomiędzy podążaniem za klientem a zbytnią dyrektywnością.

    Rozwijanie rozbieżności, ale bez ukierunkowania na język zmiany sprawia, że interwencja traci na skuteczności. Specjalista, pogłębiając ambiwalencję klienta, poszerza jego świadomość wewnętrznego konfliktu wartości i/lub braku spójności między tym, co myśli, a tym, co robi. To często powoduje zwiększenie dyskomfortu, napięcia czy frustracji. Z jednej strony może to doprowadzić do podjęcia decyzji o zmianie, ale może też spowodować poczucie bezsilności, a w konsekwencji rezygnację z realizacji celu.

    Badania nad procesem zmiany pokazują, że im dłużej osoba trwa w fazie kontemplacji (czyli w ambiwalencji wobec zmiany), tym mniejsza szansa, że zamierzony cel zrealizuje (Miller, Rollnick, 2013). Dlatego rozwijając ambiwalencję klienta, specjalista DM nie poświęca tyle samo uwagi jej dwóm stronom. Świadomie i z wyczuciem ukierunkowuje rozmowę, wywołując i rozwijając język zmiany, tonując jednocześnie język podtrzymania (te argumenty, które przemawiają za brakiem zmiany). Takie ukierunkowywanie rozmowy przez specjalistę pomaga klientowi rozwiązać ambiwalencję. Wypowiadanie przez klienta języka zmiany świadczy bowiem o jego rosnącym zaangażowaniu w pracę nad celem i umacnia jego osobistą motywację do zmiany, a wypowiedzi mówiące o zobowiązaniu do zmiany sygnalizują faktyczną zmianę zachowania5.

    Badania6 przeprowadzone na grupie młodych mężczyzn pijących ryzykownie pokazały, że silne natężenie języka zmiany w trakcie krótkich interwencji motywujących, przepowiadało faktyczną zmianę zachowania tych osób, czyli istotny spadek picia alkoholu w ciągu 3 miesięcy po interwencji DM. Jednocześnie te same badania pokazały, że język podtrzymania był stabilnym predyktorem gorszych rezultatów w zakresie ograniczenia picia.

    Stąd umiejętność wywoływania języka zmiany jest jedną z kluczowych kompetencji, której uczą się osoby chcące poznać i stosować dialog motywujący w praktyce.

    Warte podkreślenia jest, że objęci badaniem VASE-R specjaliści terapii uzależnień nie różnili się od przedstawicieli pozostałych grup zawodowych, którym wywoływanie języka zmiany oraz podsumowywanie również sprawiało największe trudności.

    Aby w efektywny sposób (ukierunkowujący na zmianę) podsumować wypowiedzi klienta, trzeba wykazać się zdolnością trafnego identyfikowania i wywoływania języka zmiany oraz właściwego na niego reagowania.

    W wyniku szkolenia z zakresu DM terapeuci uzależnień uzyskali bardzo wysoki przyrost umiejętności w zakresie podsumowywania oraz wywoływania języka zmiany (osiągając ponad dwukrotny przyrost wskaźników mierzących te umiejętności). Pogłębili oni swoją wiedzę i rozwinęli praktyczne umiejętności, jak w sposób niekonfrontujący i z dużym poszanowaniem dla autonomii klienta wywoływać niepokój dotyczący status quo lub pozytywne myśli na temat zmiany. Wyniki te prezentuje wykres 3.

    Wykres 3. Wyniki uzyskane przez specjalistów terapii uzależnień w zakresie pięciu umiejętności związanych ze stosowaniem dialogu motywującego.

    W zadaniach dla specjalistów, polegających na wywołaniu języka zmiany, najczęściej pojawiającymi się błędami przed szkoleniem były:

    • przekonywanie klienta do zmiany, dostarczanie przez specjalistę argumentów za zmianą (zamiast ich wydobywanie),
    • straszenie klienta konsekwencjami braku zmiany (co często wywołuje opór i dominowanie język podtrzymania nad językiem zmiany, powodując tym samym oddalanie się klienta od zmiany),
    • stawianie diagnozy z pozycji eksperta, bez pytania czy zgody klienta, co również zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się rozdźwięku w relacji z klientem.

    Błędy te ilustrują poniższe przykłady wypowiedzi uczestników szkolenia zapisane w trakcie badania -pre:

    • Myślę, że masz problem. Warto przeanalizować sytuację i podjąć pewne kroki (interwencja, która zamiast wywołać język zmiany najpewniej wywoła opór).
    • Jak rozumiem, póki co, twoje picie jest pod kontrolą. Jak sobie z tym radzisz? (wzmacnianie obecnego zachowania poprzez usprawiedliwianie status quo i minimalizowanie obaw klienta).
    • Czego się obawiasz, gdyby w twoim życiu nie było narkotyków? (zamiast wywołać język zmiany specjalista rozwija język podtrzymania poprzez podkreślanie obaw klienta przed zmianą i wywoływanie argumentów za podtrzymaniem status quo).

    Przykłady prawidłowego wywoływania języka zmiany po szkoleniu (z badania -post):

    • Rozumiem, że dostrzegasz pewne niepokojące sygnały w związku z piciem. Zależy ci, żeby nie powtórzyć błędów ojca i nie popaść w uzależnienie (specjalista podkreśla obawy dotyczące status quo i powody do zmiany).
    • Widzę, że dostrzegasz różne negatywne konsekwencje zażywania środków psychoaktywnych (podkreśla koszty status quo i rozwija motywację do zmiany).
    • Tęsknisz za życiem, jakie prowadziłeś wcześniej (wywołuje pragnienie zmiany).
    • Co chciałbyś wyeliminować ze swojego życia i co byś chciał, żeby w nim się znalazło? (wywołuje wizję zmiany).

    Wszystkie wypowiedzi o zmianie, bez względu na ich rodzaj, są wyrazem przybliżania się klienta do zmiany.

    Zmiany w sposobie reagowania specjalistów na „opór”

    W jednych z licznych badań przeprowadzonych przez twórcę dialogu motywującego, prof. Williama Millera, udało się przewidzieć poziom spożycia alkoholu przez klientów na podstawie zachowania terapeuty – im częściej terapeuta stosował konfrontację, tym klient więcej pił7. Obecnie wiemy już, że niska empatia i styl konfrontujący zwiększają rozdźwięk w relacji terapeuta−klient i obniżają motywację do zmiany. Oznacza to, że im większy „opór”, tym mniejsza szansa na zmianę (Moyers, Miller, 2013).

    Ważnym efektem szkolenia z DM były istotne zmiany w sposobie reagowania na „opór” wśród wszystkich grup zawodowych objętych badaniem. W przypadku specjalistów terapii uzależnień prawie połowę reakcji na niechęć klienta wobec zmiany zapisanych w badaniu przed szkoleniem stanowiły zachowania zwiększające „opór”. Wśród nich obecne były:

    • konfrontacja oraz pułapka „eksperta”: Nie wiem, co przez to rozumiesz. Ile trzeba pić, aby stwierdzić, że ma się problem? Wolisz bagatelizować sytuację zatrzymania przez policję, niż przyjąć na siebie odpowiedzialność,
    • straszenie: Pomyśl o konsekwencjach jazdy pod wpływem alkoholu. Może to kiedyś źle się skończyć,
    • przekonywanie i udzielanie rady bez pytania klienta o zgodę, z pozycji „eksperta”: Powinieneś spróbować terapii. Wiem, że jest ci ciężko, ale spróbuj; Uważam, że nie jest za późno, abyś odzyskał kontrolę nad swoim życiem i wrócił do tego, co jest dla ciebie ważne,
    • obwinianie: Z jednej strony chciałabyś, żeby twoje relacje z rodzicami się poprawiły, ale z drugiej strony palisz trawkę, co psuje te relacje.

    Po szkoleniu z DM terapeuci uzależnień zdecydowanie częściej zaczęli zastępować swoje wcześniejsze reakcje, te potęgujące „opór”, zachowaniami niwelującymi rozdźwięk. Co ważne, jakościowa analiza danych pokazała, że były to głównie odzwierciedlenia złożone, w których koncentrowali się oni na podkreślaniu autonomii klienta i jego wewnętrznych motywach do zmiany. Zmianę w percepcji i w zachowaniu terapeutów w wyniku udziału w szkoleniu obrazują poniższe przykłady ich reakcji z badania -pre i -post:

    PRZED: Czyli uważasz, że twoje picie nie jest problemem? (pytanie zamknięte, które klientka może odebrać jako zaczepne i prowokujące opór).

    PO: Jeśli dobrze zrozumiałam, sama zauważyłaś, że obecne zachowanie związane z piciem zaczęło ci przeszkadzać (trafne odzwierciedlenie, tym razem w centrum jest opinia klienta, a nie zdanie specjalisty).

    PRZED: Dobrze, że mówisz, co czujesz; masz prawo czuć się nieswojo; jestem pewna, że z czasem to minie (specjalista wpadł w pułapkę eksperta; „pociesza” klientkę i czyni zapewnienia, nie mając gwarancji, co będzie się z nią dalej działo).

    PO: Niepokoisz się tym, co zaczyna dziać się w twoim życiu (trafne odzwierciedlenie; w centrum jest klient, a nie specjalista).

    PRZED: Rozumiem, że nie masz problemu ze swoim piciem? (konfrontacja, ironizowanie).

    PO: Przyszłaś na spotkanie, ponieważ obawiasz się, że dzieje się coś poza twoją kontrolą (trafne odzwierciedlenie wywołujące język zmiany poprzez podkreślenie obaw klientki związanych z obecną sytuacją).

    PRZED: Nie wiem, co przez to rozumiesz. Ile trzeba pić, aby twierdzić, że ma się problem? (konfrontacja).

    PO: Rozumiem, że nie widzisz problemu w tym, co się stało, jednak przyszłaś tutaj.

    To jeden z przykładów diametralnej zmiany w percepcji i zachowaniu specjalisty po przejściu szkolenia z DM. Przed szkoleniem, w reakcji na wypowiedziane przez klientkę słowa, specjalista wszedł w rolę eksperta patrzącego na nią z góry. Po szkoleniu ten sam specjalista na tę samą wypowiedź klientki zareagował inaczej. Wyraził zrozumienie perspektywy rozmówczyni (nie podważał jej sposobu patrzenia na swoją sytuację, nie polemizował z tym). Jednocześnie podkreślił autonomię klientki, ukierunkowując jej uwagę na osobiste motywy, które sprawiły, że podjęła decyzję, aby przyjść na spotkanie, wzmacniając tym samym jej wewnętrzną motywację.

    PRZED: Tak naprawdę to nie chcesz podjąć terapii. Gdybyś naprawdę chciał, to byś się nie zastanawiał (konfrontujący ekspert).

    PO: Nie masz pewności, czy terapia przyniesie ci dobre skutki, ale pragniesz zmian i zdecydowałeś się tu przyjść (odzwierciedlenie ambiwalencji akcentujące język zmiany).

    Powyższy przykład jest kolejnym ilustrującym zmianę nastawienia specjalisty do klienta w efekcie zastosowania DM. Zamiast konfrontacji, która wywołuje opór, specjalista w badaniu -post wyraża empatię poprzez trafne odzwierciedlenie ambiwalencji klienta (jego obaw i pragnień). Pierwotna, niezgodna z DM wypowiedź została zamieniona na reakcję spójną z DM, która tworzy bazę do szczerej rozmowy z klientem i zamiast prowokować opór, ukierunkowuje klienta na zmianę.

    Podsumowanie

    Przybliżając w artykule dialog motywujący i prezentując wyniki badań przeprowadzonych wśród polskich specjalistów, chciałam zachęcić czytelników do bliższego zapoznania się z tą metodą pracy. Jako praktyk i trener DM, współpracując podczas szkoleń z różnymi specjalistami, mam szansę obserwować zmianę ich nastawienia i wzrost efektywności pracy z klientem. Dialog motywujący pomaga budować z klientem przymierze oraz dobrą i skuteczną współpracę. Specjaliści doceniają również poprawę komfortu własnej pracy, uzyskaną dzięki DM, co jest istotnym czynnikiem chroniącym przed wypaleniem zawodowym.

    Zrealizowany projekt szkoleniowo-badawczy pokazał, że 50-godzinne szkolenie z zakresu dialogu motywującego jest bardzo skutecznym sposobem nauki tej metody i w wyraźny sposób podnosi kompetencje zawodowe. Uczestnicy badania, niezależnie od stażu pracy i doświadczenia oraz wykonywanej profesji, rozwinęli na poziomie wysokiej istotności statystycznej swoje umiejętności w zakresie wszystkich badanych wymiarów: zdolności reagowania na opór, słuchania odzwierciedlającego, podsumowywania, rozwijania rozbieżności oraz wywoływania języka zmiany. W praktyce może się to przełożyć na zwiększenie skuteczności ich oddziaływań terapeutycznych i konsultacji prowadzonych z osobami przeżywającymi ambiwalencję wobec zmiany.

    Dziękuję dr. Davidowi Rosengrenowi, autorowi Skali VASE-R i członkowi międzynarodowego stowarzyszenia trenerów DM (Motivational Interviewing Network of Trainers), za zachęcenie mnie do przeprowadzenia badań na gruncie polskim.

    Autorką badań jest Olga Mrozowska, analizę statystyczną i wizualizację danych przeprowadził Marek Młodożeniec.