Autor: Redakcja

  • Niewydolna pomoc psychologiczna i psychoterapeutyczna dla dzieci i młodzieży. Raport NIK

    Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli systemu pomocy psychologicznej, psychoterapeutycznej i psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży. Raport jest dostępny w Internecie.

    W latach 2019–2023 – w okresie objętym kontrolą, znacznie wzrosła (o 63%) liczba młodych ludzi, u których stwierdzono zaburzenia psychiczne: o połowę w grupie wiekowej do 12. roku życia i aż o 68% w grupie od 13. do 18. roku życia. Do zaburzeń zaliczono m.in. zaburzenia depresyjne, próby samobójcze, samookaleczenia, zaburzenia odżywiania, uzależnienia czy zaburzenia związane ze stresem. Dominowały zachowania agresywne i autodestrukcyjne, a próby samobójcze stanowiły drugą po wypadkach komunikacyjnych przyczynę zgonów wśród dzieci i młodzieży w Polsce.

    Infografika 1. Liczba dzieci i młodzieży z zaburzeniami psychicznymi w latach 2019–2022

    Źródło: Opracowanie własne NIK na podstawie wyników kontroli (dane NFZ).

    Tymczasem, niezmieniony od lat, polski system opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej nad dziećmi i młodzieżą nie zapewnia im skutecznego wsparcia. Przyczyny tego zjawiska to według raportu przede wszystkim brak skuteczności działań podejmowanych przez ministra edukacji narodowej.

    Liczba prób samobójczych podejmowanych przez dzieci i młodzież od 7. do 18. roku życia wzrosła w 2022 roku w porównaniu do 2021 roku o 77%, a liczba samobójstw – aż o 19%.

    Infografika 2. Liczba prób samobójczych i samobójstw dzieci i młodzieży w wieku 7–18 lat w latach 2019–2022

    Źródło: Opracowanie własne NIK na podstawie danych policji.

    Główne wnioski mówią, że w latach 2020−2023 dzieci i młodzież nie otrzymały dopasowanej do potrzeb kompleksowej pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej. Dostępność specjalistów była ograniczona m.in. ze względu na braki kadrowe i niedofinansowanie. Problemy z zatrudnieniem psychologów dotyczyły aż ośmiu z 10 kontrolowanych szkół. Poradnie psychologiczno-pedagogiczne koncentrowały się na wydawaniu opinii i orzeczeń, a nie na wsparciu terapeutycznym dzieci i młodzieży. Czas oczekiwania na przyjęcie do poradni sięgał nawet 12 miesięcy. Nowo utworzone ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej zwiększyły co prawda dostępność udzielanego wsparcia, jednak zapotrzebowanie znacznie przekraczało możliwości tych podmiotów. Minister edukacji narodowej nie podjął skutecznych działań na rzecz poprawy tej sytuacji. Nie wdrożył systemowych rozwiązań, mimo prac prowadzonych w tym obszarze od co najmniej 2017 roku. Nie wypracował też modelu efektywnej, skoordynowanej pomocy udzielanej przez różne instytucje.

  • Zintegrowana Platforma Edukacyjna (ZPE)

    Pod adresem https://zpe.gov.pl działa Zintegrowana Platforma Edukacyjna (ZPE) Ministerstwa Edukacji Narodowej − miejsce, w którym zamieszczane są bezpłatne e-materiały do nauki od pierwszej klasy szkoły podstawowej aż do ostatniej klasy szkoły ponadpodstawowej. Wszystkie treści, przygotowane przez specjalistów, są zgodne z obowiązującą podstawą programową kształcenia ogólnego i zawodowego. Większość z nich to materiały interaktywne, które można pobrać na urządzenia i wykorzystywać w dogodny dla siebie sposób.

    Tysiące materiałów udostępnianych na platformie podzielono na takie kategorie, jak poziom kształcenia (szkoła podstawowa I–III, szkoła podstawowa IV–VIII, liceum i technikum), rodzaj materiałów (kształcenie ogólne, kształcenie zawodowe, edukacja włączająca, cyfrowa szkoła, materiały ukraińskie) i przedmiot.

    Zintegrowana Platforma Edukacyjna

    Uczniom platforma umożliwia uzyskanie poczucia sprawczości, samodzielny rozwój wiedzy i zainteresowań, naukę w sposób dopasowany do osobistego celu edukacyjnego i indywidualnych potrzeb, pracę w dogodnym dla siebie czasie. Nauczyciele zaś mogą budować autorskie lekcje, udostępniać je uczniom, a także prowadzić zajęcia online za pośrednictwem portalu.

    Twórcy platformy piszą, że z materiałów może skorzystać każdy, jednak są one przeznaczone szczególnie dla nauczycieli, uczniów i rodziców, którzy chcieliby pomóc swoim dzieciom w opanowaniu materiału szkolnego lub w rozwijaniu zainteresowań. Na uwagę zasługują materiały dla osób ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi: adaptacje podręczników oraz dostosowane do specjalnych potrzeb lektury szkolne, materiały łatwe do czytania i zrozumienia oraz tłumaczenia na polski język migowy.

    Dostęp do platformy jest otwarty dla każdego, z zastrzeżeniem przestrzegania regulaminu, i jest bezpłatny. Bez rejestracji można korzystać z portalu informacyjnego umożliwiającego dostęp do materiałów zamieszczonych na platformie. Zarejestrowani użytkownicy mogą ponadto korzystać z platformy e-learningowej, edytora treści dla nauczycieli oraz z systemu zarządzania nauczaniem (wymienione komponenty platformy są opisane w regulaminie).

  • Wszędzie, wszystko, wszyscy – nowa agencja na nowe czasy

    Z Alexisem Goosdeelem, dyrektorem EUDA1, rozmawia Artur Malczewski.

    Jak wygląda sytuacja w Europie w kontekście opioidów? W Polsce media poświęcają dużo uwagi zagrożeniom związanym z fentanylami. Czy możemy spodziewać się sytuacji podobnej do tej w Stanach Zjednoczonych, gdzie liczba zgonów z powodu używania opioidów jest bardzo wysoka?

    Alexis Goosdeel

    Sytuacja związana z opioidami w Europie ciągle się zmienia. Heroina nadal pozostaje najczęściej stosowanym nielegalnym opioidem i odpowiada za znaczną część problemów zdrowotnych związanych z używaniem substancji odurzających. Rynek opioidów w Europie jest jednak coraz bardziej złożony i obejmuje różnorodne substancje, w tym silne opioidy syntetyczne.

    Szacuje się, że w Unii Europejskiej w 2022 roku doszło do co najmniej 63922 zgonów z powodu przedawkowania substancji psychoaktywnych (6166 w 2021 roku). Wskaźnik śmiertelności z powodu przedawkowania w 2022 roku w UE wynosił szacunkowo 22,5 zgonu na milion osób w wieku 15-64 lata. Szacuje się, że opioidy, w tym heroina i jej metabolity, często w połączeniu z innymi substancjami, były obecne w trzech czwartych (74%) przypadków śmiertelnych przedawkowań zgłoszonych w UE w 2022 roku. Należy zauważyć, że w raportach toksykologicznych dotyczących zgonów spowodowanych substancjami psychoaktywnymi często stwierdza się obecność wielu substancji.

    Dostępne dane mają ograniczenia zarówno pod względem jakości, jak i zakresu. Mimo to sugerują, że heroina nadal odpowiada za dużą liczbę zgonów w niektórych krajach Europy Zachodniej. Dane toksykologiczne z badań pośmiertnych dostępne dla niektórych krajów za 2022 rok wskazują, że metadon, a w mniejszym stopniu buprenorfina, tramadol i inne leki, również są związane z niektórymi przypadkami śmierci z powodu narkotyków.

    Tam, gdzie są dostępne dane, wskazują one, że fentanyl i jego pochodne były powiązane ze 163 zgonami z powodu przedawkowania w 2022 roku. Szczególne obawy budzi niedawne pojawienie się opioidów nitazenowych, które były przyczyną lokalnych ognisk zatruć w Irlandii i Francji w 2023 roku. Te substancje są również związane z kilkoma przypadkami zgonów z powodu przedawkowania w niektórych krajach bałtyckich. Według systemu wczesnego ostrzegania o nowych substancjach psychoaktywnych, co najmniej 150 przypadków zgonów z potwierdzoną obecnością nitazenów zgłoszono do tego mechanizmu w pięciu krajach w 2023 roku.

    Sytuacja w Europie różni się od tej w Stanach Zjednoczonych, gdzie najnowszy szacowany wskaźnik zgonów z powodu przedawkowania wynosił 326 zgonów na milion standardowej populacji3. Stany Zjednoczone doświadczają kryzysu zdrowia publicznego wywołanego przez opioidy syntetyczne, głównie fentanyle. Większość zgonów z powodu przedawkowania (227 zgonów na milion standardowej populacji) była związana z opioidami syntetycznymi innymi niż metadon – w tym z fentanylem, jego analogami i tramadolem.

    W porównaniu z Ameryką Północną silne opioidy syntetyczne odgrywają niewielką rolę na europejskim rynku narkotykowym. Pomimo tej różnicy w skali i charakterze opioidów syntetycznych powodujących szkody, rosną jednak obawy, że substancje te będą się coraz częściej pojawiały w Europie. Niezbędna jest więc czujność.

    Niepokojące jest, że od 2009 roku do systemu wczesnego ostrzegania UE zgłoszono 81 nowych syntetycznych opioidów. Często są one bardzo silne i wiążą się z dużym ryzykiem zatrucia i śmierci. W 2023 roku sześć z siedmiu nowych syntetycznych opioidów zgłoszonych po raz pierwszy do systemu wczesnego ostrzegania UE (EWS) należała do grupy nitazenów. Była to najwyższa liczba nitazenów zgłoszonych w jednym roku, a od 2019 roku wykryto łącznie 16 tego typu substancji w Europie (większość krajów wykryła co najmniej jedną z tych substancji na swoim terytorium).

    Większość heroiny konsumowanej w Europie pochodzi z Afganistanu, gdzie talibowie w kwietniu 2022 roku ogłosili zakaz uprawy maku i produkcji opium. Obawy budzi możliwość przyszłego niedoboru heroiny, co mogłoby doprowadzić do wypełnienia luk na rynku przez silne opioidy syntetyczne lub syntetyczne stymulanty. Mogłoby to mieć potencjalnie znaczące negatywne skutki dla zdrowia publicznego i bezpieczeństwa.

    W obliczu takiej sytuacji musimy wzmocnić naszą czujność na ewentualne zmiany na rynku, zapewniając odpowiednie działania w zakresie prewencji i leczenia, w tym dostęp do leków agonistycznych opioidów i usług redukcji szkód, a także zapewniając odpowiednie zapasy naloksonu, leku odwracającego działanie przedawkowania. Wdrożenie wieloagencyjnych planów reagowania i szybkiej komunikacji może również pomóc we wzmocnieniu gotowości na nagłe pojawienie się bardzo silnych substancji na nielegalnym rynku narkotykowym w UE.

    EUDA logo
    Logo EUDA

    W lipcu 2024 roku EMCDDA przekształciło się w nową instytucję: Agencję Unii Europejskiej ds. Narkotyków (EUDA). Jakie wyzwania stoją przed EUDA?

    Przede wszystkim stoimy przed wyzwaniem złożoności dzisiejszych problemów narkotykowych, które obejmują znacznie szerszy zakres substancji, zachowań i osób. Dla mnie można to podsumować trzema słowami: „wszędzie, wszystko, wszyscy”. Wpływ używania nielegalnych substancji jest obecnie widoczny niemal wszędzie w naszym społeczeństwie. Prawie wszystko, co ma właściwości psychoaktywne, może być używane jako narkotyk. Oznacza to, że każdy, bezpośrednio lub pośrednio, może być dotknięty używaniem nielegalnych substancji i problemami z tym związanymi.

    Inauguracja działalności EUDA

    Źródło: https://www.euda.europa.eu/activities/campaigns/euda-launch_en

    Biorąc pod uwagę dużą dostępność substancji psychoaktywnych i presję rynku na konsumentów, istnieje duże ryzyko wzrostu używania substancji i uzależnień w nadchodzących latach. Wymaga to zwiększenia inwestycji w obszarze prewencji i terapii, które często bazują w swoich działaniach na oddziaływaniach odnoszących się do problemu narkotykowego sprzed około 30 lat. Nadszedł czas, aby przemyśleć nasze reakcje na ewoluujący i złożony obraz używania wielu substancji. Szerszy mandat EUDA obejmuje bardziej kompleksowe podejście do tych problemów, wymagając innowacyjnych i skutecznych polityk, które równoważą zdrowie publiczne, redukcję szkód i bezpieczeństwo publiczne.

    Kolejnym wyzwaniem jest pilna potrzeba rozwiązania problemu przemocy związanej z narkotykami w Europie. Historycznie przestępczość związana z rynkiem narkotykowym najbardziej dotknęła kraje produkujące narkotyki i tranzytowe poza UE, i nadal tak jest. W Europie, zwłaszcza w krajach, gdzie wiadomo, że duże ilości narkotyków są wprowadzane lub produkowane, poziom przemocy powiązanej z handlem narkotykami wydaje się wzrastać. Narastają również obawy dotyczące rekrutacji i wykorzystywania młodych ludzi przez sieci przestępcze zaangażowane w nielegalny handel narkotykami do pracy na ich rzecz.

    Jednym z kluczowych elementów nowej instytucji będzie ostrzeganie o nowych zagrożeniach poprzez systemy alarmowe. Jak będzie wyglądał ten system?

    Nowe rozporządzenie EUDA podkreśla znaczenie oraz rolę nowej agencji w zakresie wykrywania i oceny zagrożeń. Umożliwia ono EUDA stworzenie, udoskonalenie i operacjonalizację nowoczesnego, zintegrowanego europejskiego systemu ostrzegania o zagrożeniach związanych z narkotykami oraz oceny zagrożeń dla zdrowia i bezpieczeństwa, w ścisłej współpracy z krajowymi punktami kontaktowymi Reitox (National Focal Points)4.

    Europejski System Ostrzegania o Narkotykach (EDAS) będzie wydawał alerty, gdy na rynku pojawią się poważne zagrożenia związane z narkotykami, natomiast Europejski System Oceny Zagrożeń (ETAS) wzmocni sposób, w jaki UE przygotowuje się na pojawiające się lub potencjalne zagrożenia dla zdrowia i bezpieczeństwa oraz wypracuje sposoby reakcji na te zagrożenia. Agencja będzie również wspierana przez Europejską Sieć Toksykologii i Laboratoriów Kryminalistycznych, która ma na celu promowanie wymiany informacji na temat nowych trendów oraz szkolenie krajowych toksykologów i ekspertów ds. narkotyków.

    Europejski System Ostrzegania o Narkotykach uzupełnia już dobrze funkcjonujący system wczesnego ostrzegania UE o nowych substancjach psychoaktywnych (EWS). Ma on szersze spektrum działania, co pozwala na szybkie wykrywanie, ocenę i wymianę informacji o wszelkich zdarzeniach, które mogą stanowić poważne bezpośrednie lub pośrednie zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa Europejczyków. Europejski System Ostrzegania o Narkotykach będzie katalizował rozwój zdolności wczesnego ostrzegania na poziomie państw członkowskich i umożliwiał skuteczną komunikację ryzyka, z kanałami ostrzegania opartymi na przejrzystym i uporządkowanym protokole. Główne narzędzia Europejskiego Systemu Ostrzegania o Narkotykach to docelowe alerty, wspierane przez platformę ekspertów.

    Europejski System Oceny Zagrożeń będzie identyfikował na wczesnym etapie nowe zjawiska związane z narkotykami, które mogą negatywnie wpłynąć na zdrowie, kwestie społeczne, bezpieczeństwo lub porządek publiczny w Unii. W ten sposób zwiększy gotowość odpowiednich interesariuszy do reagowania na nowe zagrożenia w sposób skuteczny i jak najkrótszy. Oceny zagrożeń EUDA będzie dokonywała na podstawie wewnętrznej analizy sygnałów docierających do Agencji, informacje mogą również być przekazywane przez Komisję Europejską oraz państwa członkowskie. Ocena zagrożeń dla zdrowia i bezpieczeństwa może polegać na szybkim przeglądzie istniejących informacji oraz, w razie potrzeby, na zebraniu nowych danych za pośrednictwem sieci informacyjnych agencji. EUDA opracuje odpowiednie metody szybkiej oceny naukowej.

    Prawie od samego początku istnienia EMCDDA, działalność agencji była wspierana przez punkty kontaktowe Reitox. Jak będzie wyglądała współpraca między EUDA a Reitox?

    Rozporządzenie EUDA formalnie uznaje sieć Reitox jako część struktury administracyjnej EUDA. Rozwój ten stwarza doskonałą okazję, zarówno dla Agencji, jak i sieci Reitox, do fundamentalnego przemyślenia celów i metod ich współpracy. Cele partnerstwa EUDA−Reitox muszą być dostosowane do aktualnej sytuacji dotyczącej problemu substancji psychoaktywnych. Dlatego opracowujemy nowy „Sojusz Reitox”5, który określi nową ramę współpracy między agencją, siecią Reitox i innymi kluczowymi partnerami. Zarząd EUDA ma przyjąć ten dokument w grudniu 2025 roku.

    Jak istotne jest dla nowej instytucji wspieranie praktyków, między innymi poprzez szkolenia?

    Jest to bardzo istotne. Nowy mandat uprawnia EUDA do opracowywania zaleceń oraz wspierania wdrażania interwencji opartych na dowodach naukowych w państwach członkowskich UE. Działania te wymagają integracji i harmonizacji wiedzy różnych grup zawodowych.

    Musimy zwiększyć liczbę szkoleń w różnych formatach: stacjonarnie, online oraz poprzez wspólnoty praktyków. Trwają prace nad stworzeniem ekosystemu wspomagającego podejmowanie decyzji (EU-DECIDE), inwentarzy materiałów szkoleniowych (EU-COMP) oraz rozwojem naszej platformy e-learningowej PLATO. Tworzymy również mechanizmy zapewniające jakość interwencji (EU-QUALITY).

    Kontynuujemy dialog między europejskimi profesjonalistami poprzez webinary oraz nasze Zimowe i Letnie Szkoły.

    Niektóre krajowe punkty kontaktowe już posiadają własne pakiety działań szkoleniowych, w ramach swoich krajowych mandatów. Tak jest na przykład w przypadku Polski, gdzie organizowane są szkolenia Europejskiego Programu Profilaktyki EUPC6. Jednak nie jest to normą we wszystkich państwach członkowskich i ważne jest, aby kontynuować dyskusję na temat tego, jak EUDA może dalej wspierać wdrażanie działań szkoleniowych skierowanych do większej grupy praktyków.

    W ostatnich latach w Europie można zaobserwować trend w kierunku „liberalizacji” przepisów dotyczących narkotyków. Na przykład 1 kwietnia 2024 roku Niemcy zalegalizowały marihuanę do celów rekreacyjnych. Jak zmiany w polityce narkotykowej mogą wpłynąć na sytuację związaną z narkotykami w Europie?

    Trend w kierunku „liberalizacji” przepisów dotyczących narkotyków w Europie (mierzony na przykład zmniejszeniem maksymalnych kar oraz zwiększoną dostępnością leków psychoaktywnych do leczenia uzależnienia od heroiny) jest widoczny od momentu, gdy zaczęliśmy monitorować legislację dotyczącą narkotyków na przełomie wieków. Jednak naukowy monitoring sytuacji związanej z narkotykami oraz treści krajowych ustawodawstw wykazał, że związek między maksymalnymi karami w prawie a sytuacją narkotykową nie jest tak bezpośredni, jak często się zakłada.

    Odstraszający wpływ surowych kar jest coraz częściej kwestionowany, podobnie jak koszty ich egzekwowania przez policję, sądy i więzienia w porównaniu do korzyści, jakie miałyby one przynieść.

    Zmiany w polityce, które są oparte na podejściu zdrowotnym, a nie karaniu, również wpływają na sytuację w Europie: leczenie agonistami opioidowymi, program wymiany igieł i strzykawek, rosnąca dostępność i poprawa jakości leczenia. Dwadzieścia lat temu twierdzono, że te środki mogą zachęcać do używania narkotyków. Nasze monitorowanie wykazało, że te środki są skuteczne w obszarze poprawy zdrowia publicznego, a takie twierdzenia są bezpodstawne.

    Ponadto rozwijające się badania doprowadziły do ponownej oceny zagrożeń związanych z niektórymi narkotykami, co skutkowało zmianami, takimi jak decyzja Komisji ONZ ds. Środków Odurzających w 2020 roku o przeklasyfikowaniu konopi. Niektóre narkotyki są uznawane za mniej niebezpieczne i mają większy potencjał terapeutyczny, niż wcześniej sądzono. Jednakże w Europie zastosowanie medyczne i rekreacyjne substancji jest ściśle rozdzielone i dokładnie regulowane.

    Prawa człowieka stają się coraz ważniejszym czynnikiem w polityce narkotykowej, a niektóre kraje stoją na stanowisku, że prawa człowieka, takie jak prywatność i wolny rozwój jednostki, mają pierwszeństwo przed zakazem używania konopi w prywatnych miejscach. (Dotyczy to konopi – do tej pory nie widzimy podobnego trendu w przypadku bardziej niebezpiecznych narkotyków).

    W miarę, jak państwa dostosowują swoje polityki narkotykowe do wytycznych europejskich, proszą nas o pomoc w monitorowaniu wyników. Pomagamy im w opracowywaniu wspólnych wskaźników, aby lepiej zrozumieć efekty zmian w polityce, zważywszy na to, że zmiany w sytuacji związanej z narkotykami mogą być spowodowane przez wiele czynników niezwiązanych z prawem krajowym.

    Aby wspierać świadome kształtowanie polityki, zleciliśmy przygotowanie raportu, a obecnie finalizujemy jego aktualizację, która podsumowuje badania dotyczące wyników legalizacji konopi w obu Amerykach od 2012 roku. To pomaga krajom UE zrozumieć złożoność sytuacji związanej z narkotykami na świecie i przełożyć to na wdrażanie polityk krajowych. Jesteśmy także świadomi różnic w podejściu między Ameryką Północną a Europą, takich jak priorytet dla wolnego rynku i zysków w porównaniu z priorytetem dla zdrowia publicznego dzięki silnej regulacji państwowej dystrybucji.

    Obserwujemy, co dzieje się między stanami USA i Kanady, które zezwalają/zakazują sprzedaży konopi, co może pomóc w relacjach między państwami członkowskimi UE, które zezwalają/zakazują sprzedaży konopi. Te badania pozwalają nam przewidzieć problemy, które mogą pojawić się w Europie i czerpać naukę z doświadczeń amerykańskich i europejskich.

    Dziękuję za rozmowę.

  • E-gazeta

    E-gazeta www.strategiejst.pl to projekt realizowany na zlecenie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom z funduszy Narodowego Programu Zdrowia. Jego podstawowym zadaniem jest docieranie z wiedzą i informacjami z obszaru związanego z profilaktyką i przeciwdziałaniem uzależnieniom do jednostek samorządu terytorialnego.

    W krótkim nagraniu wideo dyrektor KCPU Piotr Jabłoński oraz jego zastępczyni Katarzyna Łukowska mówią o tym, do kogo skierowany jest portal strategiejst.pl i dlaczego współpraca z samorządami w obszarze profilaktyki i przeciwdziałania uzależnieniom jest tak ważna oraz wymaga dobrej komunikacji, przekazywania najnowszej wiedzy i informacji z obszarów dotyczących uzależnień, przemocy, zdrowia psychicznego.

    Informacje prezentowane w e-gazecie podzielone są na kategorie tematyczne: • Działania lokalne, • Leczenie uzależnień, • Profilaktyka, • Przeciwdziałanie przemocy, • Uzależnienia od substancji, • Uzależnienia od czynności, • Zdrowie.

    Dodatkowe uporządkowanie umożliwia dotarcie do najnowszych doniesień (• Ostatnie posty), oddzielnie wyróżniono kategorię • Wypowiedzi ekspertów z krótkimi (3–6-minutowymi) kwestiami prezentowanymi przez specjalistów na tematy istotne z punktu widzenia polityki JST dotyczącej przeciwdziałania uzależnieniom.

    W kategorii Działania lokalne redakcja m.in. odpowiada na kierowane do Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom oraz zadawane podczas szkoleń pytania dotyczące realizacji procedury zobowiązania do leczenia odwykowego. Prezentowany jest wywiad na temat udziału samorządów we wspieraniu leczenia uzależnień. Omówiono także lokalną politykę społeczną dotyczącą uzależnień prowadzoną przez Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej.

    Z pełnym przekonaniem polecamy e-gazetę jako kompetentne źródło wiedzy oraz relacji z działań podejmowanych w społecznościach lokalnych w obszarze przeciwdziałania uzależnieniom.

  • Profilaktyka i monitorowanie uzależnień na poziomie lokalnym – wyzwania oraz szanse. Międzynarodowa konferencja

    W dniach 25-26 października 2023 roku odbyła się w Warszawie V Międzynarodowa Konferencja na temat profilaktyki i monitoringu pn. „Profilaktyka i monitorowanie uzależnień na poziomie lokalnym − wyzwania oraz szanse”. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Fundację Res Humanae i Dział Badań, Monitorowania oraz Współpracy Międzynarodowej Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU).

    W ciągu dwóch dni konferencji uczestnicy wysłuchali 30 prezentacji dotyczących przede wszystkim profilaktyki substancji psychoaktywnych i przestępczości. Konferencja była częścią prac KCPU nad przygotowaniem priorytetów polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w 2025 roku w obszarze uzależnień.

    widok ogólny na salę konferencyjną i uczestników

    Prezentacje otwierające wygłosili Gregor Burkhart, prezydent Europejskiego Towarzystwa Badań nad Profilaktyką (EUSPR), przedstawiciel Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii, oraz prof. Krzysztof Ostaszewski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, a podsumowania wydarzenia dokonała dr Bogusława Bukowska z Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom i dr Rachele Donini z ASL2 Savonese z Włoch.

    W trakcie konferencji odbyło się wiele sesji, m.in. dotyczących profilaktyki opartej na dowodach naukowych, roli funkcjonariuszy organów ścigania w profilaktyce, roli marihuany medycznej i substancji psychodelicznych w leczeniu. Ekspertka z EMCDDA zaprezentowała Europejski Raport Narkotykowy i dane dotyczące sytuacji w Polsce. Uczestnicy otrzymali informacje na temat narzędzi diagnostycznych, które można wykorzystać w pracy z młodzieżą, opracowane przez firmę Diagmatic. Poruszono kwestię etyki w profilaktyce oraz ramy programowej dla osób wdrażających działania profilaktyczne. W konferencji wzięli udział m.in. realizatorzy programów profilaktycznych, badacze, samorządowcy, policjanci. Łącznie 180 osób z Bośni i Hercegowiny, Polski, Belgii, Niemiec, Portugalii, Hiszpanii, Cypru, Grecji, Włoch, Estonii, Łotwy, Litwy, Chorwacji, Czech, Gruzji oraz Ukrainy.

    W pierwszej sesji konferencji europejscy eksperci z Belgii, Grecji, Bośni i Hercegowiny oraz Czech przedstawili doświadczenia z wdrażania Europejskiego Programu Profilaktyki (European Universal Prevention Curriculum − EUPC). Zaprezentowano założenia i wyniki międzynarodowego projektu Frontline Politeia, który ma na celu przeniesienie szkoleń z zakresu profilaktyki jako nauki na pierwszą linię działań w obszarze zapobiegania używaniu substancji psychoaktywnych i przestępczości. Dlatego też w drugiej sesji miały miejsce wystąpienia koordynatorów międzynarodowego projektu Frontline Politeia. Ekspertki z Belgii, Niemiec, Estonii oraz Włoch zaprezentowały założenia oraz wyniki tego projektu, finansowanego ze środków Komisji Europejskiej. Projekt w Polsce realizowany jest przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (Dział Badań, Monitorowania oraz Współpracy Międzynarodowej), a szkolenia organizowane we współpracy z Regionalnym Centrum Polityki Społecznej z Lublina (Ekspertką Wojewódzką ds. Informacji ds. Narkotyków i Narkomanii dr Justyną Syroką). W jego ramach wdrażane są unijne i międzynarodowe standardy programów opartych na dowodach naukowych oraz polityk z obszaru profilaktyki substancji psychoaktywnych. Projekt Frontline Politeia implementuje szkolenia na podstawie Europejskiego Programu Profilaktyki (EUPC) dla osób realizujących programy profilaktyczne: nauczycieli, policjantów, pracowników środowiskowych czy pedagogów szkolnych. Stanowi on kontynuację poprzednich projektów międzynarodowych, w których brało udział KCPU. Były to projekty dotyczące Europejskich Standardów Jakości w Profilaktyce Uzależnień od Narkotyków (EDPQS), adaptacji szkoleń do europejskich wymagań (UPC-Adapt) czy wdrażania EUPC w praktyce (ASAP). Wcześniej szkolenia EUPC były zorientowane na szkolenie specjalistów DOP (decydentów, opiniodawców i twórców polityk). DOP to skrót od Decision, Opinion Policy Maker, czyli osoby, które zajmują się profilaktyką w kontekście tworzenie strategii czy finansowanie działań profilaktycznych.

    Projekt Frontline Politeia wykorzystuje wysokospecjalistyczną wiedzę i ma na celu przełożenie doniesień naukowych na działania praktyczne poprzez wykorzystanie praktycznych narzędzi oraz udział w hybrydowym modelu szkoleniowym: szkolenia zdalne są połączone z działaniami praktycznymi w środowisku lokalnym. W skład zespołu projektowego Frontline Politeia wchodzi 9 z 15 partnerów z poprzednich międzynarodowych projektów (EDPQS, UPC-Adapt, ASAP). Podmioty w tym projekcie pochodzą z 14 krajów członkowskich ze wszystkich regionów Unii Europejskiej. Cechą wyróżniającą projekt jest aktywne i ukierunkowane zaangażowanie pracowników organów ścigania, przede wszystkim policjantów jako ważnych interesariuszy w zintegrowanych i udoskonalonych działaniach profilaktycznych, w tym Europejskiej Sieci Zapobiegania Przestępczości (EUCPN) w roli podmiotu eksperckiego.

    Projekt Frontline Politeia składa się z pięciu pakietów, które zostały przedstawione podczas konferencji. Pakiet 1 (WP1) dotyczy zarządzania i koordynacji projektem. Pakiet 2 (WP2) ma na celu przygotowanie szkoleń dotyczących profilaktyki oraz ich przetestowanie. Pakiet 3 (WP3) zajmuje się analizą programów profilaktycznych, w tym narzędzi do mapowania lokalnych interwencji oraz analizą lokalnych programów profilaktycznych, jak również ewaluacją wybranych programów profilaktycznych za pomocą opracowanego w ramach projektu narzędzia. Pakiet 4 (WP4) ma na celu analizę lokalnych potrzeb i wdrażanie programu CTC (polska nazwa CTC: Społeczność, która dba). Pakiet 5 (WP5) to ewaluacja podjętych działań.

    W podsumowaniu konferencji dr Rachele Donini z Włoch podkreśliła, że profilaktyka powinna być oparta na naukowych podstawach, a ważnym jej elementem są: ocena sytuacji, diagnoza, monitorowanie i ewaluacja. Nasza wiedza, co działa, a co nie, cały czas ewaluuje, więc powinniśmy być otwarci na nowe dowody i wykorzystywać nowe narzędzia. Ważnym elementem jest szkolenie osób zajmujących się profilaktyką. W naszych działaniach warto zwrócić uwagę na język, jakim się posługujemy, abyśmy nikogo nie stygmatyzowali, i na etykę. Różne osoby są zaangażowane w profilaktykę: od policji przez pracowników socjalnych aż po lekarzy, więc ważne jest podejście do tego obszaru z różnych poziomów. Potrzebujemy czasu, aby nasze działania przyniosły efekty. Konferencja była także okazją do wsparcia europejskich trenerów EUPC.

    24 listopada 2023 roku zostało zorganizowane spotkanie Działu Badań, Monitorowania oraz Współpracy Międzynarodowej KCPU i EMCDDA dla trenerów EUPC. Wzięło w nim udział kilkunastu trenerów z Belgii, Bośni i Hercegowiny, Portugalii, Hiszpanii, Cypru, Grecji, Włoch, Estonii, Łotwy, Czech, Chorwacji, Gruzji, Polski oraz Niemiec. W jego trakcie prezentowano doświadczenia poszczególnych krajów we wdrażaniu Europejskiego Programu Profilaktyki (EUPC), jak również dyskutowano nad rozszerzeniem EUPC o nowe obszary, takie jak profilaktyka przestępczości czy uzależnienia behawioralne. Spotkanie było na tyle interesujące, że podjęto decyzję, aby stało się ono cyklicznym działaniem w ramach corocznych konferencji Europejskiego Towarzystwa Badań nad Profilaktyką (EUSPR).

    Redakcja

  • Potrzebujemy współpracy międzyresortowej

    Z doktor nauk medycznych Aleksandrą Lewandowską, konsultantką krajową w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, rozmawia Maja Ruszpel.

    Aleksandra Lewandowska

    − Problemy zdrowia psychicznego młodych są od lat przedmiotem szczególnego zainteresowania środowisk pomocowych, ale także mediów czy kolejnych rządów. Sytuacja w tym obszarze jest wciąż dramatyczna i wymaga szeregu zmian.

    − Jest to globalny problem – zła kondycja psychiczna dzieci i młodzieży. Na całym świecie obserwowany jest wzrost zaburzeń psychicznych zarówno u osób młodych, jak i dorosłych.

    Nie tylko więc Polska, ale cała Unia Europejska stoi przed tym wyzwaniem. Dodatkowo, my, klinicyści, obserwujemy niepokojącą zmianę, która stała się niestety trendem w ciągu ostatnich czterech lat, czyli od czasu wybuchu pandemii COVID, konfliktu zbrojnego w Ukrainie − a w efekcie tych zdarzeń: kryzysu gospodarczego. Otóż liczba dzieci i młodzieży, które korzystały z opieki w publicznym sektorze ochrony zdrowia psychicznego w ciągu ostatnich trzech lat, się podwoiła. Mamy więc o 100 procent więcej potrzebujących.

    Nie odstajemy od Unii Europejskiej. Tam statystyki są podobne. Z raportu UNICEF-u za 2021 rok wynika, że średnio 16% dzieci i młodzieży cierpi na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne.

    − Jakiego rodzaju zaburzenia dominują?

    − Przeważają zaburzenia depresyjne i lękowe. Problemem, który narasta, są także uzależnienia – najnowsze analizy NFZ pokazują, że liczba dzieci i młodzieży z diagnozą uzależnienia rośnie − co roku o kilka procent!

    Oczywiście, należy podkreślić, że kondycja psychiczna dzieci i młodzieży od dawna się pogarszała.

    Jeśli prześledzimy dane, czyli sprawdzimy, jaki odsetek dzieci i młodzieży z różnymi zaburzeniami korzystał ze świadczeń publicznych, to okaże się, że już od 8 lat z roku na rok obserwujemy wzrost zgłoszeń. Jednak nie był to tak skokowy wzrost jak na przestrzeni ostatnich czterech lat. Między 2019 a 2022 rokiem nastąpił 87-procentowy wzrost liczby osób do 13. roku życia wymagających opieki psychiatrycznej. W grupie od 13. do 18. roku życia liczba pacjentów zwiększyła się o 168%.

    − Od 12 lat podejmowane są działania zapewniające właściwą opiekę, terapię, farmakoterapię czy działania profilaktyczne właśnie dla tej grupy odbiorców. Jak pani pamięta ten proces?

    − Myślę, że trafna jest metafora, której swego czasu używał prof. Tomasz Wolańczyk, że „budowaliśmy samolot w locie”.

    Pracuję już 20 lat i byłam obserwatorką i świadkiem tych zmian. Pamiętam jak 12 lat temu, w roku 2012, właśnie prof. Tomasz Wolańczyk, który był ówczesnym konsultantem krajowym w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, wystosował apel do ministra zdrowia. Był to głos środowiska specjalistów, które domagało się wprowadzenia zmian w obszarze psychiatrii wieku rozwojowego. Szczególnie chodziło o zmiany dotyczące obszaru opieki środowiskowej.

    Ten apel nie został wówczas usłyszany. Pierwszy krok został zrobiony w 2018 roku, kiedy to zaczął się spotykać Zespół ds. reformy psychiatrii dzieci i młodzieży i zmiany zaczęły się dziać. Ale czy reforma to było właściwe określenie? Reformować przecież można jedynie coś, co istnieje – a nie coś, czego nie ma. A tak było. Obszar psychiatrii dzieci i młodzieży był na tyle zaniedbany, a potrzeby dostępu do specjalistów w każdym regionie kraju były tak ogromne, że trzeba było na to po prostu reagować, a nie reformować…

    − Czyli powstawał model psychiatrii dzieci i młodzieży, ale w zupełnie inny sposób niż model psychiatrii dorosłych. W tym drugim przypadku miał miejsce pilotaż…

    − U nas nie było czasu na żaden pilotaż! Ewaluowanie tego modelu odbywało i odbywa się więc nie za pomocą pilotażu, ale za pomocą rozwiązań systemowych!

    Jaki był zamysł tego modelu? Przede wszystkim właśnie deinstytualizacja, czyli przełożenie opieki szpitalnej z izby przyjęć na opiekę ambulatoryjną i środowiskową − jak najbliżej miejsca zamieszkania dziecka, nastolatka i jego rodziny. Do tego objęcie opieką jego rodziny czy opiekunów. Ale też środowiska edukacyjnego – bo dla większości naszych pacjentów, kiedy podejmowane są działania pomocowe, absolutnie niezbędne jest nawiązanie współpracy z systemem oświaty.

    − Obecnie mamy prawie 5001 miejsc, w których dzieci, młodzież i ich opiekunowie mogą szukać pomocy. Ta pomoc została zorganizowana na trzech poziomach – zależnie od tego, z jakimi potrzebami dziecka się zderzamy.

    − W ramach pierwszego – czyli podstawowego − poziomu referencyjnego pracują Zespoły lub Ośrodki Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży. I tu świadczenia przeznaczone są dla dzieci oraz młodzieży do 21. roku życia kształcącej się w szkołach ponadpodstawowych aż do ich ukończenia. Chcę podkreślić, że ten pierwszy poziom jest fundamentem naszego trójstopniowego modelu, ponieważ wiemy już, że większość zaburzeń psychicznych wieku rozwojowego wiąże się głównie z czynnikami środowiskowymi. I tu pierwszym elementem wsparcia i pomocy powinny być oddziaływania psychospołeczne. Szeroko rozumiane − choćby psychoedukacja, wsparcie psychologiczne, różne formy psychoterapii, indywidualnej, grupowej. Tutaj lekarz psychiatra nie jest jeszcze potrzebny. Z pomocy może korzystać pacjent, który nie ma żadnego rozpoznania psychiatrycznego, a potrzebuje pomocy, bo ma trudności w relacjach rówieśniczych, nie radzi sobie z emocjami, ma problemy szkolne lub trudności z zachowaniem.

    − Jakiś przykład z tzw. życia?

    − Przychodzi rodzic po pomoc i opisuje, że ma problem z dzieckiem. Dziecko jest ciągle rozdrażnione, zbuntowane, nie chce chodzić do szkoły. Wydawałoby się, że tu może być jakiś problem związany z samym dzieckiem, z jego zdrowiem, prawda? A tymczasem po diagnozie psychologicznej okazuje się, że przyczyną zachowania dziecka jest przemoc rówieśnicza. I nie da się tego problemu inaczej rozwiązać, jak poprzez współpracę psychologów ze szkołą, wspieranie pacjenta i pracę z całym środowiskiem: rodzicami, nauczycielami itp. Ta współpraca bardzo się sprawdza.

    Stąd w zespole lub ośrodku oferowane są następujące świadczenia: porada psychologiczna diagnostyczna, porada psychologiczna, sesja psychoterapii indywidualnej, sesja psychoterapii rodzinnej, sesja psychoterapii grupowej, sesja wsparcia psychospołecznego, wizyta, porada domowa lub środowiskowa, wizyta osoby prowadzącej terapię środowiskową. Świadczenia realizowane są przez zespół specjalistów: psychologa, psychoterapeutę oraz terapeutę środowiskowego.

    W tym przypadku opieka oparta jest przede wszystkim na realizacji świadczeń w środowisku. Z tego powodu zalecany jest wybór placówki jak najbliżej miejsca zamieszkania. Dla świadczeń realizowanych w zakresie I poziomu referencyjnego skierowanie nie jest wymagane.

    − Jak wygląda dostępność tej oferty pomocowej?

    − Aktualnie większość powiatów i dużych miast jest objęta pierwszym poziomem referencyjnym, zatem białych plam już nie ma. Ośrodki mają w swojej strukturze minimum cztery etaty składające się z trzech specjalistów. Są to: psycholog, psychoterapeuta i terapeuta środowiskowy dzieci i młodzieży. A tam, gdzie jest problem z dostępnością kadry, mamy zespoły – są to dwa etaty składające się z trzech stanowisk: psychologa, psychoterapeuty i terapeuty środowiskowego dzieci i młodzieży.

    Na tym poziomie odbywają się także konsylia, czyli współpraca pomiędzy pierwszym a drugim poziomem referencyjnym. Wówczas kiedy pierwszy poziom referencyjny decyduje o tym, że warto skierować pacjenta na drugi poziom, czyli najczęściej na konsultację psychiatryczną.

    − Jak rodzice odnajdują się w tym systemie?

    − Rodzice de facto są głównym odbiorcą tej oferty, ponieważ to oni jako pierwsi zgłaszają się po pomoc i przychodzą z dzieckiem. Niestety, okazuje się, że bardzo dużym problemem rodziców jest brak wiedzy. W różnych obszarach. Często zdarza się, że rodzic nie zwraca uwagi na problemy dziecka, nie rozumie ich, nie wie, jak sobie z nimi radzić. Dziecko nierzadko samo się diagnozuje, czytając „coś” w internecie. I to dziecko prosi rodzica, żeby pomógł mu znaleźć specjalistę.

    Pamiętajmy też, że w przypadkach obu poziomów referencyjnych możemy się zgłaszać po pomoc bez skierowania. A zatem o tym, które dziecko zostanie zapisane do którego specjalisty tak naprawdę decyduje wyłącznie sam rodzic. Ale niestety okazuje się, że rodzic często jest pogubiony w tym systemie opieki psychiatrycznej – nie rozumie, jaka jest rola poszczególnych specjalistów, często te role mu się mieszają i potem jest zaskoczony, że był u psychiatry, a psychiatra nie prowadził psychoterapii. Albo jest rozczarowany, bo był u lekarza, lekarz postawił diagnozę, i odesłał do psychologa. Potrzebujemy zatem kampanii informacyjno-edukacyjnej adresowanej do rodziców.

    Rodzice bowiem często sami nie korzystali z pomocy psychoterapeutycznej czy psychiatrycznej – brakuje im wiedzy na temat tego, czego mogą oczekiwać i jaka jest ich rola. To utrudnia efektywność wprowadzanych zmian – także z tego powodu tworzą się kolejki do specjalistów i brakuje miejsc.

    − Trzeci poziom referencyjny to Ośrodki Wysokospecjalistycznej Całodobowej Opieki Psychiatrycznej. W ramach oddziału psychiatrycznego dla dzieci realizowane są świadczenia stacjonarne przez lekarzy psychiatrów, psychologów, psychoterapeutów, terapeutów zajęciowych. I tu już wymagane jest skierowanie – chyba że mamy sytuację nagłego zagrożenia życia. Wówczas można się zgłosić bez skierowania. Jaka jest dostępność takich miejsc?

    − Aktualnie mamy co najmniej jeden taki ośrodek w każdym województwie, a w niektórych mamy kilka takich miejsc. W sumie na ten moment są aż 34 takie placówki w całej Polsce.

    − I to jest wierzchołek piramidy tego trzypoziomowego systemu pomocowego, czyli leczenie stacjonarne.

    − Tak. Tutaj można uzyskać pomoc wówczas, gdy mamy do czynienia z zagrożeniem życia lub zdrowia nastolatka czy dziecka oraz koniecznością jego hospitalizacji.

    Drugą sytuacją jest przyjęcie w trybie planowym na oddział – może to się odbywać w różnych sytuacjach. Chociażby wówczas, gdy mamy modyfikację farmakoterapii u dziecka. A ta powinna się odbyć w warunkach oddziału stacjonarnego. Albo niezbędna jest diagnostyka, która nie jest możliwa w warunkach ambulatoryjnych. I temu powinny służyć oddziały stacjonarne.

    − Czy to działa?

    − Różnie. Niestety, mamy nadal taką sytuację, że pacjentów, nastolatków w kryzysie wcale nam nie ubyło, więc przyjęć w trybie planowanym mamy jak na lekarstwo. W większości oddziałów dziecięcych i młodzieżowych mamy przyjęcia w trybie nagłym, w stanie zagrożenia życia. Nadal przybywa pacjentów dziecięco-młodzieżowych. Z najnowszych danych NFZ wynika, że ponownie wzrosła liczba hospitalizacji stacjonarnych wśród dzieci i młodzieży o ponad 30%.

    Co ciekawe i niepokojące − jeśli chodzi o dynamikę zgłoszeń w obszarze psychiatrii wieku rozwojowego, to ta dynamika jest związana z dynamiką… roku szkolnego. Otóż w trakcie nauki w niektórych oddziałach obłożenie sięga powyżej 200%, a kiedy rozpoczyna się okres wakacyjny, to spada ono o… 50%! I w niektórych oddziałach liczba pacjentów w okresie wakacyjnym jest mniejsza niż ta wynikająca z kontraktu z NFZ.

    − To pokazuje, jak ważna jest rola szkoły i profilaktyka.

    − Tak. I to jest kolejne wyzwanie – mamy trzy poziomy referencyjne, a nie mamy poziomu zero, czyli właśnie profilaktyki. To znaczy, mamy go, ale raczej teoretycznie.

    − Wiele lat temu powstały profilaktyczne programy rekomendowane…

    − Tak – to są bardzo dobre, sprawdzone, zbadane oddziaływania dla każdej grupy wiekowej, tak dzieci, jak i młodzieży. Były też realizowane − i są nadal − szkolenia dla pedagogów, by mogli te programy u siebie wdrażać. Ale rzeczywistość pokazała, że szkoły nie mają czasu, by je realizować.

    − I często szkoły działają ad hoc, czyli realizują lekcje niezgodnie z programem rekomendowanym – na przykład jednorazowe pogadanki czy wybierając z programu profilaktycznego poszczególne elementy, ale nie realizując całości.

    − Niestety, my wszyscy na tym tracimy. Wiemy doskonale, że zajęcia w szkołach są tak ułożone, że nauka tych umiejętności, na których nam, osobom zajmującym się zawodowo opieką nad zdrowiem psychicznym dzieci i młodzieży, zależy – czyli wzmacnianie kompetencji społecznych, obszaru emocjonalnego − schodzi na dalszy plan. A profilaktyka, która jest przecież wpisana w prawo oświatowe i podstawę programową, jest traktowana przez szkoły po macoszemu. Zastanówmy się jednak, jaki płynie z tego wniosek dla młodzieży? Otóż jeżeli nauczyciele nie traktują z należytą starannością tej profilaktyki – bo spieszą się z realizacją podstawy programowej − to przekaz jest dla nastolatka jasny: profilaktyka nie ma znaczenia, profilaktyka nie jest ważna.

    Oczywiście, słyszę i rozumiem, co nauczyciele i pedagodzy podkreślają – mówią przecież: w pierwszej kolejności muszę zrealizować podstawę programową, przygotować dzieci do matury, bo z tego jestem rozliczany.

    − Czy to znaczy, że trzeba zmienić podstawę programową?

    − Wielokrotnie to powtarzałam: jeżeli nie będzie zmian w podstawie programowej, jeżeli szkoła nadal będzie nastawiona na wyniki, czyli wyłącznie na rozwój i zmiany uczniów na poziomie poznawczym oraz wzmacnianie sfery poznawczej, to nie wyjdziemy z kryzysu zdrowia psychicznego. Bo te obszary – profilaktyka, działania szkół oraz wsparcie psychoterapeutyczne, są ze sobą nieodłącznie powiązane.

    Kiedy rozmawiam z pacjentami, zwłaszcza z nastolatkami, to słyszę, że oni potrzebują takich zajęć. Sami o tym mówią, że chcieliby dostać narzędzia do tego, jak mają sobie radzić ze stresem, jak mają sobie radzić w życiu – jak się komunikować, stawiać granice, radzić z emocjami. Mówią: my nie jesteśmy do tego przygotowani; uczymy się budowy pantofelka, a nie uczymy się, jak zadbać o siebie!

    Dlatego cieszę się, że resort oświaty zapowiedział w tej kwestii zmiany i że są plany pochylenia się nad podstawą programową. A przede wszystkim, że planowane jest włączenie zajęć, o których mówię. To brzmi bardzo optymistycznie – bo bez tego sobie nie poradzimy.

    − Wspomniała Pani o uzależnieniach – dla czytelników i czytelniczek Serwisu Informacyjnego Uzależnienia to szczególnie ważny temat.

    − Dla mnie też. W obszarze uzależnień obserwujemy przesuwanie się granicy wieku wśród naszych nastoletnich pacjentów, u których taką diagnozę możemy postawić. Kierujemy ich wówczas do terapeuty uzależnień, ale często mamy problem z tym, żeby mu właściwie pomóc, bo większość ośrodków terapii uzależnień przyjmuje od 14. roku życia. Tymczasem mamy pacjentów wymagających terapii uzależnień, ale młodszych, np. 12- czy 13-letnich.

    Kolejny problem dotyczy pacjentów kierowanych na leczenie przez sąd. Jestem członkinią komisji do spraw ośrodków leczniczych dla nieletnich. Od ponad roku, czyli od kiedy działa komisja, obserwuję, że w przypadku ponad 80% skierowań sądów i ponad 80% pacjentów pojawia się diagnoza uzależnienia. To uzależnienie bardzo często występuje z inną diagnozą psychiatryczną. I niestety w wielu ośrodkach specjaliści nie chcą tych pacjentów przyjmować, bo nie mają dla nich oferty.

    Model psychiatrii dzieci i młodzieży nie jest kompatybilny z modelem pomagania w obszarze uzależnień. Mamy koszyki świadczeń gwarantowanych – jeden dla pacjentów z taką diagnozą, a drugi z diagnozą zaburzeń psychicznych. Ale brakuje rozwiązań systemowych, tak byśmy mogli współpracować.

    Słyszę jednocześnie, że same ośrodki terapii uzależnień mają także potrzebę współpracy – choćby w obszarze możliwości konsultacji psychiatrycznych swoich pacjentów, ponieważ nie posiadają w swojej kadrze tego typu specjalistów. A zatem ta potrzeba jest obustronna.

    Wśród nastoletnich pacjentów naprawdę bardzo rzadko się zdarza, że możemy postawić tylko jedną diagnozę – a mianowicie diagnozę uzależnienia. I to nie dotyczy tylko tych pacjentów kierowanych na terapię przez sąd, ale w ogóle. Nastoletni pacjenci to często pacjenci, którzy mają współistniejącą diagnozę – także zaburzeń neurorozwojowych lub wspomnianych zaburzeń lękowych, depresyjnych. Ja wiem, jak pomóc młodemu pacjentowi, ale na uzależnieniach, mówiąc kolokwialnie, po prostu się „nie znam”, tak jak znają się specjaliści zajmujący się tą problematyką. Mogę mieć swoje pomysły, ale one mogą być nieefektywne. Dlatego osobiście zależy mi na współpracy z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

    − Jak rozumiem, ta reforma i zmiany nadal trwają? Z tego, co Pani mówi, potrzebna jest przede wszystkim lepsza współpraca z różnymi placówkami i sektorami?

    − Tak, jest wiele innych obszarów – już zidentyfikowanych − które wymagają pewnego przemodelowania i rozwiązań legislacyjnych. Dlaczego? Dlatego, że jeśli zmiany nie będą szły równolegle we wszystkich obszarach – w profilaktyce, w tym zmiana podstawy programowej, edukacja rodziców, zmiana systemu szkolnictwa, a zatem zmiany w resorcie edukacji, jak i innych resortach, to niestety kolejny rok będzie rokiem, w którym znów oddziały psychiatryczne będą przeciążone. Pacjent, czy dziecięcy, czy nastoletni, bardzo często wymaga nie tylko opieki w zakresie ochrony zdrowia, ale nawiązania współpracy z systemem oświaty, czyli z przedszkolem, szkołą czy z poradnią psychologiczno-pedagogiczną, opieką społeczną lub z kuratorem.

    A zatem, powtarzam, potrzebujemy współpracy z innymi resortami. Bo znowu wydamy kolejne środki i znów statystyki będą niepokojące. Zależy mi, by o tym rozmawiać.

    Kolejna kwestia to ścieżka pacjenta, która niestety nie działa zgodnie z założeniami nowego modelu opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży, o tym już wcześniej wspominałam. Chciałabym jeszcze podkreślić, że ze względu na różny sposób finasowania tych trzech poziomów referencyjnych w rzeczywistości praktycznie konsylia pomiędzy poszczególnymi poziomami referencyjnymi nie są realizowane. I dlatego niewątpliwie ten obszar wymaga bezwzględnie modyfikacji.

    − Powiedzmy na koniec, co się udało, co działa?

    − Możemy być zadowoleni z faktu, że zwiększył się dostęp do świadczeń. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, co by było, gdyby przybyło 100% więcej dzieci i młodzieży, które wymagają opieki, a kondycja psychiatrii byłaby taka jak 12 lat temu. Czyli gdyby nie było choćby tych ośrodków środowiskowych. Przecież to byłaby katastrofa! I byłoby tak jak w wielu krajach, na przykład w Stanach Zjednoczonych – tam nie ma opieki środowiskowej i dzieci trafiają na odpowiednik naszych szpitalnych oddziałów ratunkowych albo do lekarza pierwszego kontaktu, który często nie potrafi im pomóc, bo nie jest przygotowany na taki rodzaj pracy i ma trudność z podjęciem adekwatnej interwencji. Zatem na pewno zwiększył się dostęp do świadczeń, a tym samym świadomość społeczna. Zauważamy, że część rodziców się zmienia i reaguje od razu, czyli wtedy, kiedy z dzieckiem coś się dzieje. Mamy też nowe zawody, takie jak terapeuta środowiskowy dzieci i młodzieży czy specjalizacja w dziedzinie psychoterapii dzieci i młodzieży.

    Zatem to, że wiemy, że jest gorsza kondycja psychiczna dzieci to jedno, ale dzięki temu, że są ośrodki, to dzieci szybciej otrzymują pomoc.

    Ale najważniejszą odpowiedzią na pytanie, czy to działa, jest ostatni rok i wskaźniki prób samobójczych. Otóż 2023 rok jest pierwszym rokiem, w którym nie mieliśmy skokowego wzrostu zachowań suicydalnych. Oczywiście liczba 2139 odnotowywanych takich zachowań rocznie nie jest optymistyczna, ale należy podkreślić, że nareszcie mamy pierwszy rok, w którym nie ma już tego gwałtownego wzrostu, a jednocześnie obserwujemy spadek liczby śmierci samobójczych wśród dzieci i młodzieży.

  • Program Safer Internet

    Polskie Centrum Programu Safer Internet tworzą Państwowy Instytut Badawczy NASK (www.nask.pl) oraz Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (www.fdds.pl). W ramach Polskiego Centrum Programu są realizowane trzy projekty:

    Saferinternet.pl – projekt, którego celem jest zwiększanie społecznej świadomości na temat zagrożeń, jakie niosą ze sobą najnowsze techniki komunikacji. Wśród podejmowanych działań priorytetem jest edukacja, zarówno dzieci, jak i rodziców, a także podnoszenie kompetencji profesjonalistów w zakresie bezpiecznego korzystania z internetu.

    Pomoc telefoniczna i online – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 oraz Telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawach bezpieczeństwa dzieci 800 100 100. W ramach tych dwóch projektów udzielana jest pomoc młodym internautom, rodzicom i profesjonalistom w przypadkach zagrożeń związanych z korzystaniem z internetu. Więcej informacji: www.116111.pl oraz www.800100100.pl.

    Dyżurnet.pl – punkt kontaktowy, tzw. hotline, do którego można anonimowo zgłaszać przypadki występowania w internecie treścizabronionych prawem, takich jak materiały przedstawiające seksualne wykorzystanie dzieci, pedofilię, treści o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym.

    Adresatami działań Centrum są: dzieci i młodzież, rodzice i opiekunowie, sektor edukacyjny, organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości, instytucje rządowe i pozarządowe, firmy branży internetowej.

    Program Saferinternet.pl oferuje bogaty zestaw materiałów edukacyjnych:

    – poradniki i broszury, m.in.:

    • Publikacja skierowana do nastolatków „(Nie)widzialne ślady online” – poradnik jak być bezpiecznym online oraz jak świadomie budować swój wizerunek w sieci.
    • „Czym jest child grooming” – czyli uwodzenie dzieci online przez nastolatka lub osobę pełnoletnią. Jak wygląda ten proces? Jak zapobiegać ryzykownym kontaktom? Gdzie zgłosić takie zachowania?
    • „Jak osiągnąć cyfrowy dobrostan” – broszura dla nauczycieli, edukatorów i rodziców omawiająca różne aspekty cyfrowego dobrostanu.
    • „Co moje dziecko robi na YouTubie?” – ulotka dla rodziców na temat realiów i zagrożeń YouTube’a.
    • „Razem w Sieci z Plikiem i Folderem” – plakat prezentujący 14 porad dotyczących korzystania z internetu, smartfonów i komputerów.

    – scenariusze zajęć. Bogaty zestaw scenariuszy dla dzieci i młodzieży w różnym wieku, m.in.:

    • necio.pl – serwis internetowy zawierający animacje, gry oraz piosenki tłumaczące najmłodszym zasady bezpiecznego korzystania z sieci.
    • „Z internetem świat jest bliski” – dla przedszkolaków i klas pierwszych szkół podstawowych. Cel – promowanie higieny cyfrowej.
    • „Plik i Folder na ścieżkach internetu” – dzieci z klas 0–III szkół podstawowych – wprowadzenie w wirtualny świat, nauka podstawowych zasad bezpiecznego korzystania z sieci.
    • „W sieci przyjaźni: Kto ma przyjaciela, ten ma skarb” – adresaci: uczniowie klas IV–VI szkół podstawowych – rozumienie wpływu świata wirtualnego na przyjaźń, wartości przyjaźni w codziennym życiu.
    • „Chill w realu – moje korzyści z bycia offline” – adresaci: uczniowie klas VIII szkół podstawowych oraz szkół ponadpodstawowych – zrozumienie i umiejętność świadomego kontrolowania czasu spędzonego w sieci.
    • słownik pojęć. Ciekawą propozycją jest publikacja terminów dotyczących zagadnienia bezpieczeństwa w internecie (m.in. child grooming, flaming, FOMO, patostreaming, pro-ana, revenge porn).

    Ponadto program Saferinternet.pl udostępnia: podcasty i audiobooki, kursy e-learningowe dla dzieci, młodzieży i dla profesjonalistów, webinary dla młodzieży oraz wiele innych materiałów informacyjnych i edukacyjnych.

  • Substancje psychoaktywne w ruchu drogowym

    Według pomiaru z 2023 roku 2,5% badanych zadeklarowało, że było pasażerem samochodu prowadzonego przez kierowcę będącego pod wpływem narkotyków, a w przypadku alkoholu 1,7%. W porównaniu do poprzedniego pomiaru z 2020 roku wzrósł odsetek Polaków deklarujących, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy byli pasażerami kierowcy, który prowadził pojazd mechaniczny pod wpływem jakiegokolwiek narkotyku (z 0,5% do 2,5%). Nie odnotowano dużych zmian, jeśli chodzi o alkohol i leki psychotropowe.

    W artykule zostaną przedstawione wyniki badania wykonanego dla Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom dotyczące używania substancji psychoaktywnych w ruchu drogowym. Pomiar został zrealizowany pod koniec 2023 roku. Badanie terenowe przeprowadziła firma Research Collective. Zostało ono zrealizowane w okresie 8-14 grudnia 2023 roku za pomocą wspomaganych komputerowo wywiadów indywidulanych (face-to-face) w ramach projektu CAPIBUS. Badanie typu OMNIBUS zostało przeprowadzone techniką CAPI (Computer Assisted Personal Interview). Bezpośredni wywiad ankieterski był przeprowadzany w domach respondentów. Ankieter odczytywał pytania wyświetlające się na monitorze laptopa, zaznaczał odpowiedzi wskazane przez respondenta (pytania zamknięte) lub zapisywał treść jego wypowiedzi (pytania otwarte). Badanie zostało zrealizowane na próbie N=983 osób w wieku 18-75 lat. Próba miała charakter kwotowo-losowy i była dobierana z operatu adresowego GUS. Warstwowanie uwzględniało wielkość miejscowości oraz rozmieszczenie terytorialne w ramach województw, a także płeć i wiek dobieranych osób. Podstawą warstwowania były dane demograficzne zawarte w publikacji GUS. Maksymalny błąd pomiaru dla całej próby N=983 wynosił +/-3,17 p.p.

    Wyniki ostatniego pomiaru z 2023 roku zostaną przedstawione na tle wcześniejszych badań: pierwszego z 2018 roku i drugiego z 2020 roku. Na początku jednak spójrzmy na dane Policji dotyczące wypadków z powodu substancji psychoaktywnych.

    Statystyki Policji

    Według danych Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji zawartych w raporcie pt. „Wypadki drogowe w Polsce w 2022 roku” w co dziesiątym (10,5%) wypadku drogowym w 2022 roku uczestniczyli użytkownicy dróg (kierujący, pasażerowie lub piesi), będący pod wpływem alkoholu. Według ostatnich danych z 2023 roku śmierć poniosło 268 osób z powodu alkoholu, co stanowiło 14,1% ogółu zabitych, a 2567 osób odniosło obrażenia (10,4% ogółu rannych). W ostatnim dziesięcioleciu systematycznie malała liczba wypadków drogowych z udziałem użytkowników dróg będących pod działaniem alkoholu. Liczba wypadków zmniejszyła się z 4028 wypadków w 2013 roku do 2248 w roku 2022. W porównaniu do roku 2021 wypadków było mniej o 240 (-9,6%), osób zabitych o 63 (-19,0%), a osób rannych o 238 (-8,5%).

    W 2022 roku 8,1% ogółu wypadków zostało spowodowanych przez uczestników ruchu, będących pod działaniem alkoholu. Najliczniejszą grupę sprawców wypadków pozostających pod działaniem alkoholu stanowili kierujący pojazdami, w tym głównie kierujący samochodami osobowymi. Doprowadzili oni do 65,2% wypadków. Spośród wszystkich kierowców, którzy spowodowali wypadki, kierujący pod działaniem alkoholu stanowili 7,3%, przy czym w 2022 roku kierujący z tej grupy spowodowali o 187 (11,7%) mniej wypadków niż w roku 2021. Kierujący pojazdami będący pod działaniem innego środka, byli sprawcami 101 wypadków, w których 30 osób zginęło, a 113 zostało rannych, oraz 307 kolizji.

    Wykres 1. Liczba wypadków drogowych z udziałem użytkowników będących pod działaniem alkoholu w latach 2013–2022

    Źródło: Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

    Aktywności związane z prowadzeniem samochodu i roweru

    Na początku pomiaru badani pytani byli o aktywności związane z prowadzeniem samochodu/innego pojazdu mechanicznego lub roweru. W czasie ostatnich 12 miesięcy przynajmniej raz prowadził samochód lub inny pojazd mechaniczny, np. motocykl, 48% badanych, a rower 39% (tabela 1). W czasie ostatnich 30 dni przynajmniej raz prowadził samochód lub inny pojazd mechaniczny, np. motocykl, 44% badanych, a rower 15%. Badanie zostało przeprowadzone w grudniu, więc odsetek jeżdżących na rowerze nie jest wysoki. Wyniki pomiaru pokazują, że ustabilizowało się korzystanie z samochodu w ciągu ostatnich 12 miesięcy, po wzroście wymuszonym po pandemii COVID-19. Odsetek takich osób wrócił niemalże do poziomu z 2018 roku i wyniósł 48%. Analogiczną sytuację obserwujemy w przypadku korzystania z roweru w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Po znaczącym spadku, obecnie obserwujemy powrót do wyniku z 2018 – 39%. Ciekawie natomiast wypada porównanie krótszego okresu – okazuje się, że wyniki z 2020 i 2023 są analogiczne, a rozbieżność z wynikami z 2018 roku należy tłumaczyć porą roku realizacji badania (ostatni miesiąc lata vs ostatni miesiąc jesieni).

    Termin badaniaW czasie ostatnich 12 miesięcy przynajmniej raz prowadziłem samochód lub inny pojazd mechaniczny np. motocyklW czasie ostatnich 12 miesięcy przynajmniej raz jechałem na rowerzeW czasie ostatnich 30 dni przynajmniej raz prowadziłem samochód lub inny pojazd mechaniczny np. motocyklW czasie ostatnich 30 dni przynajmniej raz jechałem na rowerze
    09.201846%40%36%33%
    12.202055%33%43%15%
    12.202348%39%44%15%
    Tabela 1. Prowadzenie pojazdów mechanicznych i roweru pod wpływem alkoholu

    Źródło: Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

    Prowadzenie samochodu pod wpływem substancji psychoaktywnych przez znajomego

    Badani byli pytani, czy znają kogoś, kto w ciągu ostatnich 12 miesięcy kierował samochodem lub innym pojazdem mechanicznym pod wpływem substancji psychoaktywnych (tabela 2). Według pomiaru z 2023 roku podobny odsetek badanych zadeklarował, że znał kogoś, kto prowadził pod wpływem narkotyków (3,0%) i alkoholu (3,3%). W porównaniu z poprzednim pomiarem z 2020 roku istotnie wzrósł odsetek dorosłych Polaków deklarujących, że znają kogoś, kto w ciągu ostatnich 12 miesięcy kierował samochodem/innym pojazdem mechanicznym pod wpływem jakiegokolwiek narkotyku – z 1,8% do 3,0%. Ten wzrost wiąże się z dwoma narkotykami − amfetaminą i tzw. dopalaczami (nowe substancje psychoaktywne). Wyniki ostatniego pomiaru z 2023 roku to de facto powrót do wyniku z 2018 roku, który wyniósł 2,9%. W porównaniu do poprzedniego badania nie zmienił się znacząco odsetek deklarujących, że zna kogoś, kto w ciągu ostatnich 12 miesięcy kierował samochodem pod wpływem alkoholu albo leków psychotropowych.

    Termin badaniaJakikolwiek narkotyk (amfetamina/ marihuana/ haszysz/ dopalacze/ inne narkotyki)AmfetaminaMarihuana/ haszyszDopalaczeInne narkotykiAlkoholLeki, które mogą zaburzać świadomość
    09.20182,9% 1,1% 2,2%1,0%0,8%8,3%1,8%
    12.20201,8%0,5%1,7%0,6%1,0%3,9%1,4%
    12.20233,0%1,8%1,6%1,3%1,3%3,3%2,1%
    Tabela 2. Czy zna Pan(i) kogoś, kto w ciągu ostatnich 12 miesięcy kierował samochodem lub innym pojazdem mechanicznym pod wpływem substancji psychoaktywnych?

    Źródło: Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

    Bycie pasażerem samochodu prowadzonego przez kierowcę będącego pod wpływem substancji psychoaktywnych

    Kolejnym zagadnieniem, na które starano się odpowiedzieć, to skala prowadzenia pojazdów mechanicznych pod wpływem środków zmieniających świadomość poprzez pytanie o bycie pasażerem samochodu prowadzonego przez kierowcę na tzw. gazie. Według pomiaru z 2023 roku 2,5% badanych zadeklarowało, że było pasażerem samochodu prowadzonego przez kierowcę będącego pod wpływem narkotyków, a w przypadku alkoholu 1,7% (tabela 3). W porównaniu do poprzedniego pomiaru z 2020 roku wzrósł odsetek Polaków deklarujących, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy byli pasażerami kierowcy, który prowadził pojazd mechaniczny pod wpływem jakiegokolwiek narkotyku. Nie odnotowano dużych zmian, jeśli chodzi o alkohol i leki psychotropowe.

    Termin badaniaJakikolwiek narkotyk (amfetamina/ marihuana/ haszysz/ dopalacze/ inne narkotyki)AmfetaminaMarihuana/ haszyszDopalaczeInne narkotykiAlkoholLeki, które mogą zaburzać świadomość
    09.20181,5%0,6%0,9%0,5%0,7%2,2%0,7%
    12.20200,5%0,2%0,3%0,2%0,2%1,1%0,4%
    12.20232,5%1,4%1,6%1,3%1,0%1,7%0,9%
    Tabela 3. Bycie pasażerem samochodu prowadzonego przez kierowcę będącego pod wpływem środków zmieniających świadomość

    Źródło: Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

    Prowadzenie samochodu pod wpływem substancji psychoaktywnych

    W porównaniu z poprzednim pomiarem wzrósł istotnie statystycznie odsetek Polaków, którzy w ciągu ostatnich 30 dni prowadzili pojazd mechaniczny i zadeklarowali, że robili to pod wpływem amfetaminy czy leków psychotropowych. Nie zmienił się istotnie statystycznie odsetek Polaków, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy prowadzili pojazd mechaniczny i zadeklarowali, że robili to pod wpływem amfetaminy, marihuany/haszyszu, dopalaczy, alkoholu czy leków zmieniających świadomość.

    Termin badaniaw ciągu ostatnich:Jakikolwiek narkotyk (amfetamina/ marihuana/ haszysz/ dopalacze/ inne narkotyki)AmfetaminaMarihuana/ haszyszDopalaczeInne narkotykiAlkoholLeki, które mogą zaburzać świadomość
    09.201830 dni 1,1%0,9%1,1%1,1%1,1%1,7%1,1%
    12.20200,2%0,0%0,0%0,2%0,0%0,2%0,0%
    12.20230,9%0,7%0,4%0,7%0,6%0,8%0,7%
    09.201812 miesięcy1,1%1,1%1,1%0,9%1,1%1,7%1,3%
    12.20200,8%0,6%0,4%0,6%0,4%1,3%0,4%
    12.20231,0%0,3%0,7%0,6%0,3%0,6%0,9%
    Tabela 4. Prowadzenie samochodu lub innych pojazdów mechanicznych pod wpływem środków zmieniających świadomość

    Źródło: Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

    Prowadzenie roweru pod wpływem substancji psychoaktywnych

    Według pomiaru z 2023 roku 1,6% badanych prowadziło rower pod wpływem narkotyków w ciągu ostatnich 12 miesięcy (tabela 5). W przypadku alkoholu odsetek ten wyniósł 3,4%. W porównaniu z poprzednim pomiarem z 2020 roku zmniejszył się odsetek Polaków, którzy w ciągu ostatnich 30 dni jechali rowerem i zadeklarowali, że robili to pod wpływem któregokolwiek z narkotyków lub alkoholu bądź leków psychotropowych (zmiana w granicach błędu statystycznego). Inne wyniki odnotowano w przypadku ostatnich 12 miesięcy. Nie zmienił się istotnie statystycznie odsetek Polaków, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy jechali rowerem i zadeklarowali, że robili to pod wpływem jakiegokolwiek narkotyku czy alkoholu lub leków psychotropowych

    Termin badaniaw ciągu ostatnich:Jakikolwiek narkotyk (amfetamina/ marihuana/ haszysz/ dopalacze/ inne narkotykiAmfetaminaMarihuana/ haszyszDopalaczeInne narkotykiAlkoholLeki, które mogą zaburzać świadomość
    09.201830 dni1,2%1,2%0,9%1,2%1,2%4,4%1,2%
    12.20201,5%0,7%1,5%0,7%0,7%5,1%0,7%
    12.20230,0%0,0%0,0%0,0%0,0%3,7%0,0%
    09.201812 miesięcy1,0%1,0%1,0%1,0%1,0%4,9%1,0%
    12.20201,3%0,7%1,0%0,9%0,7%3,8%0,5%
    12.20231,6%1,0%0,8%0,2%0,2%3,4%0,2%
    Tabela 5. Prowadzenie roweru pod wpływem środków zmieniających świadomość

    Źródło: Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

    Podsumowanie

    Liczba wypadków drogowych z udziałem użytkowników będących pod działaniem alkoholu w ciągu ostatnich 10 lat osiągnęła najniższą wartość 2248 (2022 rok). Jednak śmierć w tych wypadkach poniosło 268 osób w 2022 roku, czyli 14% wszystkich zabitych w wypadkach drogowych. Warto zwrócić uwagę, że skala prowadzenia pojazdów pod wpływem narkotyków jest zbliżona do skali problemu prowadzenia pod wpływem alkoholu według ostatniego pomiaru z 2022 roku. Badanie z końca 2023 roku odnotowało, że 0,9% respondentów prowadziło samochodu lub inny pojazd mechanicznych pod wpływem narkotyków w ciągu ostatnich 30 dni, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy 1,0%. W przypadku alkoholu odsetki były zbliżone i wyniosły odpowiednio 0,8% dla ostatnich 30 dni i 0,6% dla ostatnich 12 miesięcy. Porównując wyniki badania z 2023 roku z rokiem 2018 odnotowujemy podobne wyniki w przypadku narkotyków, a spadek w odniesieniu do alkoholu.

    Redakcja

  • W kierunku jakości w profilaktyce

    Rozmowa z Gregorem Burkhartem, lekarzem, prezydentem i współzałożycielem Europejskiego Towarzystwa Badań nad Profilaktyką (EUSPR), głównym analitykiem naukowym w Sekcji Zdrowia Publicznego EMCDDA1, i Arturem Malczewskim, doktorem nauk społecznych, geografem społeczno-ekonomicznym, socjologiem, kierownikiem Działu Badań, Monitorowania oraz Współpracy Międzynarodowej Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

    − Jakie są główne zadania Europejskiego Towarzystwa Badań nad Profilaktyką (EUSPR2)? Gregor, jaką rolę widzisz dla tej organizacji?

    Gregor Burkhart

    − Gregor Burkhart: Dla mnie istotne jest, że EUSPR nie jest tylko interdyscyplinarną siecią naukowców, zajmujących się profilaktyką, ale gromadzi również decydentów, osoby opiniotwórcze, osoby odpowiedzialne za tworzenie polityki społecznej i praktyków. EUSPR nie zajmuje się tylko rozwojem metodologii, ale także aktywnym promowaniem profilaktyki opartej na dowodach naukowych i doskonaleniem zawodowym w tym obszarze. Dlatego wielu z nas angażuje się również w Europejski Program Profilaktyki (The European Prevention Curriculum − EUPC3) i opracowujemy raporty (tzw. postition paper) na temat kontrowersyjnych kwestii stanowiących wyzwanie dla naszych społeczeństw. Zbiorowa wiedza, doświadczenie i interdyscyplinarność członków Towarzystwa stanowią ważny bastion nauki przeciwko różnym fałszywym lub wprowadzającym w błąd podejściom do „profilaktyki”. Dlatego też EUSPR zapewnia naukowe wsparcie i kontrolę dla rejestru Xchange4 EMCDDA oraz dla rady doradczej EUPC.

    Artur Malczewski

    − Artur Malczewski: Miałem przyjemność wziąć udział w pierwszym spotkaniu inicjującym EUSPR w Rzymie. Warto wspomnieć, że EUSPR zostało formalnie zatwierdzone i zarejestrowane w Polsce w 2010 roku jako międzynarodowa organizacja non-profit, z siedzibą w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Polscy eksperci wspierali więc od początku prace Towarzystwa. Z naszego punktu widzenia stanowiska EUSPR prezentowane w różnych opracowaniach są ważne i dlatego staramy się je tłumaczyć na język polski i umieszczać na stronie interentowej Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom5, jak również je upowszechniać.

    − Skąd wziął się pomysł na szkolenia Europejskiego Programu Profilaktyki (EUPC) i jakie zadania w ich realizacji ma Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii z Lizbony (EMCDDA) oraz Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU)?

    − Gregor Burkhart: 9 lat temu uczestniczyłem w USA w pierwszych pilotażowych szkoleniach dla Universal Prevention Curriculum (UPC)6, międzynarodowej „matki” EUPC, i zaproponowałem jego twórcom skrócenie i dostosowanie go do kontekstu europejskiego, ponieważ uznałem, że jest to coś, czego Europa potrzebuje: solidnej i właściwej naukowej bazy dla profilaktyki, dla osób podejmujących decyzje bez specjalistycznej wiedzy. Zrobiliśmy to w ramach dwóch rund projektów finansowanych przez Unię Europejską: UPC-ADAPT i ASAP7. Ich wyniki zostały następnie przyjęte i opublikowane przez EMCDDA. Obecnie EMCDDA odpowiada za zapewnienie jakości i powtarzalności treści szkoleń EUPC, za ustalanie zasad ich wdrażania oraz za licencjonowanie krajowych trenerów EUPC i przestrzeganie kodeksu postępowania.

    − Artur Malczewski: W obydwu projektach UPC-ADAPT i ASAP, o których wspomniał Gregor, udział wzięli polscy eksperci z KCPU. Szkolenie EUPC oparte jest na podręczniku European Prevention Curriculum (EUPC): a handbook for decision-makers, opinion-makers and policy-makers in science-based prevention of substance use, który w Polsce wydał Instytut Psychiatrii i Neurologii8.

    Obecnie wspieramy EMCDDA w działaniach wdrażających EUPC w Europie, organizując wspólnie z Gregorem szkolenie trenerów EUPC (Kraków 2022) z kilkunastu krajów europejskich oraz spotkanie trenerów EUPC (Warszawa 2023). Warto wspomnieć, że od 2024 roku Reitox Focal Points9 mają zapisane w swoich działaniach wdrażanie EUPC na poziomie krajowym. Nie jest to zadanie obowiązkowe, a opcjonalne, ale to na pewno jest duży krok do przodu w promocji EUPC. Do tej pory tylko kilka Focal Pointów wspierało te działania. Były to szkolenia organizowane przez Focal Pointy w przypadku Grecji, Austrii i Polski lub finansowo przez nie wspierane (w Chorwacji). Widzimy zainteresowanie samorządu terytorialnego we wdrażaniu szkoleń EUPC w Polsce. W ramach współpracy z Ekspertami Wojewódzkimi ds. Informacji o Narkotykach i Narkomanii oraz Urzędami Marszałkowskimi planujemy zorganizować w ośmiu województwach bezpłatne szkolenia dla uczestników. Pierwsze kursy dla przedstawicieli gmin odbędę się w pierwszej połowie 2024 roku w Poznaniu i Szczecinie. Dwudniowe szkolenia będą uzupełnione o webinary on-line.

    – Braliście udział w międzynarodowej konferencji KCPU na temat profilaktyki pt. V Międzynarodowa Konferencja „Profilaktyka oraz monitorowanie uzależnień na poziomie lokalnym − wyzwania oraz szanse”, 25-26 października 2023 roku w Warszawie. Dzień wcześniej odbyło się spotkanie trenerów EUPC. Jakie wnioski można wyciągnąć ze spotkania trenerów EUPC? Czy warto kontynuować tego typu spotkania?

    − Gregor Burkhart: Byłem pod wrażeniem zainteresowania trenerów szkoleniem EUCP i ich zaangażowania w utrzymanie wysokiej jakości szkolenia i w jak najszerszym wdrażaniu go w swoim kraju. Zaangażowanie uczestników w dyskusję było tak duże, że nie udało nam się przejść przez całą agendę. Myślę, że na tym spotkaniu w Warszawie prawie wszyscy trenerzy zdali sobie sprawę, jak wielka i zjednoczona społeczność trenerów EUPC (ponad 100 osób) wyrosła w Europie i poza nią. Dlatego wielu z nich z niecierpliwością czeka na spotkanie trenerów przed konferencją EUSPR w Cremonie (Włochy) we wrześniu 2024 roku.

    − Artur Malczewski: Cieszę się, że udało nam się w Warszawie stworzyć platformę wymiany doświadczeń między trenerami EUPC10 z różnych krajów i pomysł ten będzie kontynuowany na najbliższej konferencji EUSPR. Dla mnie szczególnie cenne było pokazanie polskim uczestnikom konferencji działań różnych krajów we wdrażaniu EUPC. Otrzymałem wiele pozytywnych informacji zwrotnych, co było zasługą wysokiej jakości prezentacji zarówno zagranicznych, jak i polskich ekspertów. W konferencji wzięli udział policjanci i policjantki z Centralnego Biura Śledczego Policji, z którymi będziemy tworzyć wspólnie zespół działający w ramach polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Profilaktykę substancji psychoaktywnych i profilaktykę przestępczości na poziomie lokalnym chcemy zaproponować jako jeden z naszych tematów na polską prezydencję, która zacznie się w styczniu 2025 roku. Ponadto na konferencji mieliśmy sesję dotyczącą roli policji w profilaktyce, co jest dla nas szczególnie ważne. Całą konferencję można obejrzeć na YouTubie, na kanale jej współorganizatora − Fundacji Res Humanae.

    – W którym kierunku powinny rozwijać się szkolenia EUPC? Co należy zrobić w tej dziedzinie?

    − Gregor Burkhart: Wiele osób już teraz widzi potrzebę stosowania zasad nauki o profilaktyce prezentowanych przez EUPC także w zapobieganiu otyłości (prace są już prowadzone w Niemczech), przeciwdziałania hazardowi czy problematycznemu używaniu internetu. Już teraz wdrażamy wersję szkolenia EUPC dla realizatorów programów profilaktycznych. Uzupełnia to wersja szkolenia dla decydentów, osób opiniotwórczych i twórców polityki, która zawiera elementy profilaktyki przestępczości i przemocy wśród młodzieży. Wyzwaniem będzie sprostanie temu zapotrzebowaniu i opracowanie wysokiej jakości komplementarnych elementów programów nauczania, które dalej rozszerzą EUPC. Ekscytujące jest to, że zasady profilaktyki opartej na dowodach naukowych mogą być stosowane w większej liczbie problemowych obszarów w naszych społeczeństwach.

    − Artur Malczewski: W ramach międzynarodowego projektu Frontline Politeia, we współpracy z dr Justyną Syroką, która jest Ekspertem Wojewódzkim ds. Informacji o Narkotykach i Narkomanii (RCPS Lublin), realizowaliśmy pilotażowe szkolenie EUPC dla realizatorów programów profilaktycznych z województwa lubelskiego. Była to pierwsza próba, i w moim odczuciu udana, zmiany grupy docelowej dla szkoleń EUPC, bo w tym programie wzięły udział nie osoby zlecające programy profilaktyczne, ale realizatorzy tych programów, w tym przedstawiciele policji. W ramach projektu Frontline Politeia „zmapowaliśmy” programy profilaktyczne i już po zakończeniu projektu RCPS w Lublinie chcemy wesprzeć niektóre z tych programów w przygotowaniu ich do zgłoszenia do bazy programów rekomendowanych prowadzonej przez KCPU.

    − EMCDDA przekształca się w tym roku w Europejską Agencję ds. Narkotyków (ang. skrót EUDA). Jakie nowe zadania w dziedzinie profilaktyki będą realizowane przez nową instytucję i czy może to oznaczać dodatkowe wsparcie dla profilaktyki w Europie?

    − Gregor Burkhart: EUDA będzie miała mandat nie tylko do monitorowania, ale także do aktywnego udzielania porad, realizowania szkoleń i udzielania rekomendacji. To zmieni zasady gry i da (po fakcie) oficjalny mandat dla EUPC i jego pochodnych. EUDA będzie mogła zapewnić więcej szkoleń, także w innych dziedzinach niż profilaktyka. W programie prac EUDA już publicznie stwierdzono, że będzie ona również wdrażać i rozpowszechniać wersję EUPC dla realizatorów programów profilaktycznych w Europie. Obejmie to profilaktykę przestępczości i przemocy wśród młodzieży.

    − Gregor, czy możesz przybliżyć czytelnikom „Serwisu Informacyjnego UZALEŻNIENIA” rejestr Xchange? Jakie inne podobne źródła warto wykorzystać?

    − Gregor Burkhart: Początkowo postrzegałem Xchange jako wysoce specjalistyczną rzecz tylko dla naukowców zajmujących się profilaktyką. Nagle, ponieważ teraz jest używany jako kamień węgielny dla EUPC, katalog Xchange stał się prostym narzędziem dla decydentów, osób opiniotwórczych, polityków umożliwiającym sprawdzenie, czy niektóre słynne programy (takie jak na przykład Program Wzmacniania Rodziny) lub programy intensywnie reklamowane (np. Planet Youth) są faktycznie skuteczne i warte inwestycji, zarówno finansowych, jak i infrastrukturalnych. Najpierw odkryliśmy przydatność Xchange, a teraz przygotowujemy siostrzany rejestr − po hiszpańsku, dla całej Ameryki Łacińskiej. Wiele nieefektywnych lub nawet szkodliwych interwencji jest tam mocno promowanych i reklamowanych. Rejestry, takie jak Xchange (lub jego siostra ILAIPE w Ameryce Łacińskiej czy Blueprints w USA), są bardzo prostymi narzędziami do podejmowania mądrzejszych decyzji finansowych. Jednym z mankamentów profilaktyki nie jest brak funduszy na profilaktykę, ale to, że istniejące pieniądze są wydawane na bezużyteczne lub nawet potencjalnie szkodliwe programy tylko dlatego, że dobrze wyglądają.

    − Artur Malczewski: Warto dodać, że w Polsce mamy swój rejestr, to jest bazę programów rekomendowanych11, która jest nie tylko wykazem programów opartych na dowodach naukowych, ale również cennym zasobem wiedzy na temat tego, co działa w profilaktyce. System rekomendacji funkcjonuje na poziomie krajowym od 2010 roku. Jest to zadanie realizowane we współpracy trzech instytucji: Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, Instytutu Psychiatrii i Neurologii i Ośrodka Rozwoju Edukacji. W ramach systemu dokonywana jest ocena programów z obszarów promocji zdrowia psychicznego, profilaktyki uzależnień (profilaktyki narkomanii, profilaktyki problemów alkoholowych) oraz programów profilaktyki innych zachowań problemowych (ryzykownych) dzieci i młodzieży. Gdy tworzyliśmy Europejskie Standardy Jakości w Profilaktyce Uzależnień12 w latach 2008−2010, to właśnie system rekomendacji z Polski był jednym z dokumentów, który wykorzystano w pracach nad standardami.

    − Profilaktyka oparta na kształtowaniu środowiska społecznego, nazywana także profilaktyką środowiskową (ang. environmental prevention), jest ważnym elementem działań mających na celu zmniejszenie rozprzestrzeniania się używania substancji psychoaktywnych. Jaką rolę powinny pełnić społeczności lokalne w tej dziedzinie? Jak ważna jest profilaktyka oparta na kształtowaniu środowiska społecznego w odpowiedzi na problem substancji psychoaktywnych?

    − Gregor Burkhart: Profilaktyka oparta na kształtowaniu środowiska społecznego jest drugim (choć w dużej mierze nieznanym) filarem profilaktyki. Większość ludzi myśli (jak np. w niedawnej deklaracji z Oviedo13), że profilaktyka polega wyłącznie na uczynieniu jednostek bardziej odpornymi, kompetentnymi i potrafiącymi dokonywać lepszych wyborów, dzięki dostarczaniu im odpowiednich narzędzi behawioralnych i decyzyjnych. Profilaktyka oparta na kształtowaniu środowiska społecznego działa na zachowanie ludzkie w inny – uzupełniający, często zaniedbywany, ale niezbędny sposób: dążąc do stworzenia ochronnego i przyjemnego środowiska, eliminując szkodliwe bodźce behawioralne. Dzięki temu nie jest konieczne, by ludzie byli kompetentni, samokontrolujący się i ciągle zobowiązani do podejmowania odpowiedzialnych wyborów. Wielu ludzi nie jest w stanie tego robić, ponieważ są na przykład zajęci zapewnianiem pożywienia, koniecznością utrzymania lub opieki nad kimś innym. Chociaż uważa się przepisy prawne i makropolityki dotyczące alkoholu, tytoniu czy marihuany za główne zakresy profilaktyki opartej na kształtowaniu środowiska społecznego, to praktyka pokazuje, że poprawę fizycznego i regulacyjnego otoczenia lepiej realizują lokalne społeczności, np. poprzez zapewnienie zdrowszych i bardziej zielonych środowisk, z większą możliwością organizacji konstruktywnego spędzania czasu wolnego, mniejszą ekspozycją na wizualne bodźce wywołujące zachowania związane z używaniem substancji, a także zdrowsze uregulowanie środowiska życia nocnego np. z dostępną darmową wodą i odpowiedzialnymi praktykami serwowania napojów alkoholowych. Takie − i wiele innych − możliwości działań społeczności nie wymagają od ludzi wyposażenia w takie umiejętności ochronne, jak np. samokontrola, zrozumienie, motywacja i dlatego są egalitarne i społecznie bardziej sprawiedliwe niż podejście skoncentrowane na jednostce, mające na celu wyłącznie poprawę zachowania.

    − Artur Malczewski: To jest ważny temat w Polsce i tak, jak wspomniał Gregor, społeczności lokalne pełnią kluczową rolę. Gminy podejmują działania mające na celu ograniczenie dostępności napojów alkoholowych. Nadal wydają się one niewystarczające. Na przykład mamy w Polsce prawie 2500 gmin, a tylko około 170 wprowadziło ograniczenie nocnej sprzedaży napojów alkoholowych. Warto zwrócić uwagę, że nie mamy w Polsce dobrego tłumaczenia terminu environmental prevention, i to określenie prawie nie funkcjonuje zarówno w dokumentach strategicznych, jak i w praktyce. Z drugiej strony gminy podejmują działania w ramach profilaktyki opartej na kształtowaniu środowiska społecznego. W 2022 roku było ponad 120 tys. punktów sprzedaży napojów alkoholowych i to od samorządu lokalnego zależy, ile ich będzie − czy ta liczba będzie wzrastać, czy maleć. W podręczniku EUPC, wydanym przez Instytut Psychiatrii i Neurologii, zostało zaproponowane tłumaczenie na polski environmental prevention jako profilaktyka oparta na kształtowaniu środowiska społecznego. Ustalenie trafnego terminu to nie tylko nasz problem, podobnie jest też np. w Chorwacji.

    Staramy się zarówno promować samą nazwę tego typu profilaktyki, jak również działania z jej obszaru. Dyskutowaliśmy na ten temat podczas międzynarodowej konferencji w ubiegłym roku w Warszawie, w której uczestniczył Gregor.

    − Dziękuję za rozmowę.

    Redakcja

  • Zmiany w polityce narkotykowej dotyczące konopi indyjskich

    Niniejszy artykuł przedstawia przede wszystkim wybrane elementy podsumowania niemieckiego raportu opracowanego w celu analizy sytuacji dotyczącej legalizacji marihuany w Niemczech, która jest planowana w 2024 roku. Raport1 został sfinansowany przez Niemieckie Federalne Ministerstwo Zdrowia (Ministerstwo Zdrowia) Institut für interdisziplinäre Sucht- und Drogenforschung (ISD) z siedzibą w Hamburgu. Powstał on w ramach przygotowania niemieckiej legalizacji marihuany i miał na celu ocenę międzynarodowych doświadczeń z różnymi podejściami do legalizacji marihuany na świecie.

    Dekryminalizacja a depenalizacja

    Przed omówieniem kwestii legalizacji marihuany w Niemczech, warto zwrócić uwagę na terminologię stosowaną w reformie polityki narkotykowej, ponieważ terminy dekryminalizacja i depenalizacja nie zawsze stosowane są poprawnie, a niekiedy nawet wymiennie.

    Prof. Krzysztof Krajewski2 proponuje następujące definicje dotyczące kwestii prawnych związanych z konopiami indyjskimi:

    • Dekryminalizacja: formalne wycofanie prawa karnego wobec konsumpcji i konsumentów (popytu), ale nie wobec podaży, tj. bez legalizacji.
    • Depenalizacja: możliwość niestosowania sankcji karnych wobec konsumpcji i konsumentów (popytu), ale nie wobec podaży, tj. bez formalnej dekryminalizacji.
    • Legalizacja dla celów medycznych: dopuszczenie zastosowań medycznych („medykalizacja” problemu).
    • Legalizacja dla celów rekreacyjnych: wycofanie prawa karnego tak wobec popytu, jak i wobec podaży („normalizacja” problemu w ramach regulowanego rynku).

    W ramach dekryminalizacji pewne czynności związane z używaniem narkotyków (np. samo używanie, ale także posiadanie, nabywanie, uprawa na własny użytek) nie stanowią w ogóle przestępstw. Nie oznacza to jednak legalności tych czynności: pozostają one zabronione przez prawo administracyjne. Posiadane nielegalnie środki mogą być konfiskowane. Sprawcy mogą podlegać sankcjom administracyjnym, w tym o charakterze finansowym. O tym, czy czyn związany jest z konsumpcją, decyduje z reguły ilość środka oraz okoliczności czynu. Prof. Krzysztof Krajewski jako przykłady krajów, które wprowadziły dekryminalizację, wymienił Hiszpanię, Czechy i Portugalię.

    W przypadku depenalizacji mamy sytuację, że czynności związane z używaniem narkotyków (np. samo używanie, ale także posiadanie, nabywanie, uprawa na własny użytek) pozostają przestępstwami, ale w praktyce albo nie są ścigane, albo wobec sprawców nie stosuje się sankcji karnych (alternatywne środki lecznicze). Posiadane nielegalnie środki mogą być konfiskowane, a sprawcy mogą podlegać sankcjom administracyjnym, w tym o charakterze finansowym. O tym, czy czyn związany jest z konsumpcją, decyduje z reguły ilość środka, a także okoliczności czynu. Do krajów, które wpisują się w tę definicję, prof. Krzysztof Krajewski zaliczył Holandię, Niemcy i Polską. Holandia jest również krajem, który wprowadził „quasi-legalizację”, ponieważ sprzedaż marihuany i haszyszu jest prowadzona za pośrednictwem specjalnych punktów sprzedaży „coffe shopów”, jednakże konopie indyjskie nie zostały zalegalizowane na poziomie całego kraju.

    Legalizacja może oznaczać uprawę na własny użytek, tak jak to jest teraz na Malcie, po stopień wyżej, czyli społeczne kluby konopne (planowane do wprowadzenia na Malcie i w Niemczech) do regulowanego rynku marihuany rekreacyjnej (jak np. Kanada czy Urugwaj, czy planowane wprowadzenie takiego rozwiązania w niektórych landach niemieckich).

    Warto zwrócić uwagę, że w kilku krajach europejskich nie stosuje się prawa karnego w przypadku upraw konopi indyjskich na własny użytek, a niekiedy osoba uprawiająca nie jest zagrożona żadną karą. W Hiszpanii uprawa na własny użytek w miejscach widocznych publicznie jest uważana za wykroczenie administracyjne, zagrożone karą grzywny. W Belgii uprawa nie więcej niż jednej rośliny jest drobnym wykroczeniem, skutkującym karą grzywny. W Holandii uprawiać można nie więcej niż pięć roślin. Na Cyprze uprawę trzech lub więcej roślin uznaje się za przestępstwo. Na Malcie można uprawiać kilka krzaków konopi indyjskich na własne potrzeby. Malta jest pierwszym krajem europejskim, który zalegalizował marihuanę.

    Cele legalizacji marihuany

    Kraje Unii Europejskiej, ale również inne, opierają swoje prawodawstwo na konwencji Narodów Zjednoczonych o zwalczaniu nielegalnego obrotu środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi z 1961 (The International Drug Control Conventions 1961), 1971 (The International Drug Control Conventions 1971) i 1988 roku (The International Drug Control Conventions 1988). Legalizacja marihuany de facto oznacza złamanie tych konwencji. Pierwszym krajem, w którym zalegalizowano na świecie konopie indyjskie, był Urugwaju (2013 rok), a drugim Kanada (2018 rok). Analizując różne podejścia do legalizacji, warto wziąć pod uwagę, co było głównym celem tych działań. W przypadku Urugwaju celem tych działań było zmniejszenie nielegalnego handlu narkotykami. Na Malcie podkreślany jest przez aktywistów model „not for profit”. W Kanadzie z kolei to była ochrona zdrowia publicznego poprzez regulację produkcji. W tym kraju konopie indyjskie zostały zalegalizowane 17 października 2018 roku na mocy ustawy o konopiach indyjskich. Osoby w wieku 18 lat i starsze mogą posiadać w miejscach publicznych do 30 gramów suszu. Dorośli mogą również wytwarzać żywność i napoje na bazie konopi indyjskich. Każde gospodarstwo domowe może wyhodować maksymalnie cztery rośliny konopi indyjskich. W USA legalizacja konopi indyjskich była wdrażana na poziomie poszczególnych stanów i pierwsze zalegalizowały je Waszyngton i Colorado w 2012 roku. W Stanach podnoszone były cele ekonomiczne, prawa człowieka i dyskryminacja mniejszości.

    Warto także przedstawić terminologię stosowaną w reformie prawa narkotykowego. O depenalizacji mówimy w sytuacji, kiedy mam przestępstwo związane z posiadaniem marihuany (criminal offence), ale osoba posiadająca marihuanę nie jest karana, np. z powodu braku szkodliwości społecznej – prokurator nie ściga tego typu przestępstw. Dekryminalizacja ma miejsce, kiedy stosujemy rozwiązania prawa administracyjnego, a nie karnego. Obecnie taki model obowiązuje w Czechach, gdzie można posiadać do 10 gramów marihuany – taka ilość karana jest konfiskatą i mandatem.

    Skutki legalizacji

    Niemiecki raport zawiera przegląd skutków legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych w Kanadzie, USA i Urugwaju. W tych krajach używanie konopi indyjskich i związane z nimi problemy stały się bardziej powszechne przed legalizacją, a tendencja ta utrzymywała się po legalizacji. Ta tendencja, czyli coraz częstsze używanie konopi indyjskich i związane z nimi problemy, jest również obserwowana w Niemczech i jest mało prawdopodobne, aby ewentualna legalizacja odwróciła ten trend. Według autorów raportu, by zrozumieć dokładny wpływ legalizacji konopi indyjskich, należy wziąć pod uwagę dwa ważne aspekty. Po pierwsze, rozwój legalnych rynków konopi indyjskich zajmuje kilka lat. Ma to wpływ nie tylko na wysiłki mające na celu zastąpienie nielegalnego rynku, ale także na konsumpcję i zdrowie. W Kanadzie liczba legalnych sklepów i sprzedaży podwaja się średnio co roku, odkąd konopie indyjskie stały się legalne w 2018 roku. To stwierdzenie ma ważne implikacje dla oceny legalizacji konopi indyjskich. Jeśli legalny rynek wpływa na konsumpcję lub wyniki zdrowotne, skutki takie będą bardziej prawdopodobne przy ciągłej ekspansji i konsolidacji rynku. Znajduje to również odzwierciedlenie w ustaleniach zawartych w omawianym niemieckim raporcie, ponieważ badania długoterminowe są bardziej spójne w wykazywaniu zmian w konsumpcji i wskaźnikach zdrowotnych. W tych populacjach, które mają dostęp do legalnych produktów z konopi indyjskich, używanie konopi indyjskich wzrasta w nieco szybszym tempie. Jest to bardziej spójne w przypadku dorosłych, w tym młodych dorosłych w wieku 18–25 lat, ale mniej w przypadku nastolatków. Wzrost rozpowszechnienia używania konopi indyjskich wśród dorosłych spowodowany legalizacją jest niewielki i należy wziąć pod uwagę, że większość zagrożeń zdrowotnych i społecznych związanych z konopiami indyjskimi wynika z częstego używania konopi indyjskich we wczesnym okresie życia, tj. przed ukończeniem 18. roku życia. Nie oznacza to, że należy pominąć zwiększone rozpowszechnienie używania konopi indyjskich wśród dorosłych, ponieważ legalizacja została powiązana z niewielkim wzrostem liczby dorosłych przyjmowanych do szpitali lub na ostrych dyżurach z powodu ostrych i przewlekłych problemów, takich jak np. zatrucia. Po drugie, według niemieckiego raportu istnieje wiele sposobów regulowania legalnego rynku konopi indyjskich, a wybór przepisów ma kluczowe znaczenie dla wpływu na konsumpcję i zdrowie. Oto kilka przykładów zawartych w raporcie aktualnie obowiązujących przepisów:

    • W Urugwaju sprzedaż suszu z konopi indyjskich o zawartości do 15% THC jest dozwolona w ograniczonej liczbie aptek w całym kraju. Tutaj użytkownicy w wieku 18 lat lub starsi muszą się zarejestrować, aby legalnie kupować konopie indyjskie lub uprawiać własne rośliny.
    • W Albercie – podobnie jak w wielu stanach USA i prowincjach Kanady – liczba prywatnych licencji detalicznych nie jest ograniczona. Skutkuje to dużą gęstością punktów sprzedaży (20 na 100 tys. w 2022 roku) i ponadprzeciętnym dostępem ludności do legalnej marihuany. Minimalny prawny wiek to 18 lat i dozwolona jest uprawa do 4 roślin.
    • W Quebecu przyjęto model publiczny, co oznacza, że legalna marihuana jest sprzedawana wyłącznie w sklepach detalicznych, należących do prowincji, czyli komunalnych. Tutaj gęstość sklepów jest tylko ułamkiem gęstości obserwowanej w Albercie (1 na 100 tys. w 2022 roku). Ponieważ dostęp do legalnej marihuany w Quebecu jest nieco poniżej średniej krajowej, nie jest jasne, czy gęstość sprzedaży detalicznej jest wystarczająca dla miejscowej ludności. Tutaj minimalny wiek prawny wynosi 21 lat, a uprawa domowa pozostaje zabroniona.

    W komercyjnych modelach detalicznych legalni detaliści dążą do zwiększenia dochodów, co można osiągnąć poprzez zastąpienie nielegalnego rynku, ale także poprzez zachęcenie osób niebędących użytkownikami do rozpoczęcia konsumpcji konopi indyjskich. Dostępne dowody potwierdzają to rozumowanie i wstępnie sugerują, że tam, gdzie legalne rynki znacznie się rozwijają, wzrasta używanie konopi indyjskich i związane z nimi problemy zdrowotne. Jednocześnie ekspansja rynku legalnego jest również skutecznym sposobem zastąpienia rynku nielegalnego. Autorzy niemieckiego raportu podsumowując, stwierdzili, że legalizacja marihuany wyłącznie w celu szybkiego w yeliminowania nielegalnego rynku wymaga szybko rozwijającego się legalnego rynku, co może się wiązać z kosztami zdrowia publicznego. I odwrotnie, model zorientowany na zdrowie może nie być skuteczny w szybkim ograniczaniu nielegalnego rynku. W związku z tym decydenci muszą znaleźć równowagę między tymi dwoma częściowo sprzecznymi celami.

    Podsumowanie

    Autorzy niemieckiego raportu zwracają uwagę w podsumowaniu raportu na kluczowe elementy, które mają chronić zdrowie dorosłych i młodzieży w zakresie legalnej marihuany:

    1. Ochrona zdrowia dorosłych

      Na podstawie dostępnych dowodów najlepszym sposobem ochrony zdrowia dorosłych jest unikanie sprzedaży detalicznej marihuany. Teoretycznie najlepiej można to osiągnąć za pomocą publicznego modelu detalicznego, w którym liczba i lokalizacja detalistów są centralnie planowane, aby zapewnić ludności wystarczający dostęp do legalnych produktów, unikając przy tym tworzenia skupisk punktów sprzedaży. W tym modelu ceny można również dostosować tak, aby były konkurencyjne w stosunku do nielegalnego rynku. Kolejną najlepszą opcją byłby model prywatny, w którym liczba licencji jest ograniczona. Istnieje tylko kilka doświadczeń z limitami licencyjnymi, a optymalny próg można określić empirycznie, zaczynając od małej liczby (np. 1 sprzedawca na 100 tys. mieszkańców). Można również rozważyć umożliwienie stowarzyszeniom non-profit, które zapewniają użytkownikom marihuanę o kontrolowanej jakości (społeczne kluby konopne), aby zminimalizować komercjalizację konopi indyjskich. Niezależnie od modelu dystrybucji, marketing produktów z konopi indyjskich powinien być zakazany. Dotyczy to nie tylko reklamy w mediach tradycyjnych (telewizja, billboardy), ale również w internecie (strony internetowe, media społecznościowe). Ograniczenia marketingowe mogą również dotyczyć wyglądu witryn sklepowych, które powinny być dyskretne, a nie mocno reklamowane. Takie rozwiązania przyjęto w Kanadzie, gdzie sklepy z marihuaną przypominają sklepy sprzedające sprzęt komputerowy np. iSpot z powodu braku wystroju wskazującego, że jest tam sprzedawana marihuana. Wreszcie polityka cenowa powinna zniechęcać do zakupów produktów o wysokiej zawartości THC. W szczególności podatek od THC skorygowany o inflację i minimalna cena jednostkowa za tę samą ilość THC mogłyby przyczynić się do zminimalizowania obniżek cen i spadku cen detalicznych po legalizacji.

    2. Ochrona zdrowia młodzieży

      W celu ochrony zdrowia młodzieży należy unikać znacznego wzrostu używania konopi indyjskich wśród tej grupy. Rosnąca normalizacja używania w populacji ogólnej może w dłuższej perspektywie zwiększyć konsumpcję wśród młodzieży. Ponadto istnieje niewiele środków, które mają na celu konkretnie ochronę zdrowia młodzieży. Po pierwsze, minimalny wiek ustawowy nie powinien być niższy niż 18 lat. W przeciwieństwie do obecnie praktykowanych w przypadku wyrobów tytoniowych i alkoholu, powinna istnieć obowiązkowa weryfikacja wieku, a naruszenia powinny być ścigane. Sprzedaż produktów z konopi indyjskich nieletnim powinna skutkować tymczasowym lub stałym zawieszeniem licencji. Po drugie, produkty z konopi indyjskich nie powinny być projektowane tak, aby były atrakcyjne dla młodzieży. Dotyczy to w szczególności produktów spożywczych z konopi indyjskich, które nie powinny być sprzedawane w kolorowych opakowaniach i formach preferowanych przez dzieci, takich jak cukierki lub żelki. Ponadto produkty spożywcze z konopi powinny być sprzedawane w pojemnikach zabezpieczonych przed dziećmi, a każda opakowana jednostka nie powinna przekraczać 10 mg THC, aby uniknąć nadmiernego zatrucia. Co ważne, skuteczność tych przepisów zależy od ich egzekwowania. Na przykład nastolatki w Niemczech mają obecnie łatwy dostęp do napojów alkoholowych w supermarketach, nawet jeśli nie osiągnęły wymaganego prawem wieku. Podczas legalizacji konopi nie należy powtarzać błędów, które wystąpiły w regulacji alkoholu i tytoniu.

    Redakcja