Kategoria: Prawo

  • Zgoda rodziców małoletniego w prawie polskim na udział w programach profilaktycznych

    Udział w jakimkolwiek programie profilaktycznym (zarówno w zakresie uzależnienia od narkotyków, jak i uzależnienia od alkoholu) wymaga zgody osoby, która ma wziąć w nim udział. W sytuacji, gdy osoba jest małoletnia, co do zasady decyzję podejmują rodzice, którzy są jej przedstawicielami ustawowymi. Dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską.

    Na wstępie warto wyjaśnić, kim jest osoba małoletnia w świetle przepisów prawa. Małoletni1 to osoba, która nie ukończyła 18 lat i nie zawarła związku małżeńskiego2.

    Jak już wspomniano, co do zasady władza rodzicielska przysługuje rodzicom. Powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny. Interes dziecka należy oceniać według kryteriów obiektywnych, przyjętych jako reguły prawidłowego postępowania w społeczeństwie, z uwzględnieniem wieku dziecka, jego stanu zdrowia, uzdolnień, cech charakterologicznych, właściwości rodziny i środowiska, w którym się wychowuje3.

    Zgodnie z artykułem 97 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego4 (dalej: kro), jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania. Warto w tym zakresie zwrócić uwagę, że o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie. W sytuacji, w której rodzice nie mogą dojść do porozumienia, rozstrzyga sąd opiekuńczy. Wystąpienie z wnioskiem do sądu jest jednak wykluczone w przypadku, gdy przynajmniej jednemu z rodziców władza rodzicielska nie przysługuje.

    Mogą także zdarzyć się sytuacje, w których granica wieku zostaje obniżona z 18 lat do 16 lat, ponieważ zgodnie z ustawą oprawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta5 (dalej: upp), pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, ma prawo do wyrażenia zgody na przeprowadzenie badania lub udzielenie innych świadczeń zdrowotnych. Pacjent małoletni, który ukończył 16 lat, ma także prawo do wyrażenia sprzeciwu co do udzielenia świadczenia zdrowotnego, pomimo zgody przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego. W takim przypadku wymagane jest zezwolenie sądu opiekuńczego.

    Mając na uwadze powyższe, należy podkreślić, że każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie i to rodzaj programu profilaktycznego będzie decydował o tym, jakie regulacje prawne będą miały zastosowanie.

    Władza rodzicielska w prawie polskim

    Władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka, z poszanowaniem jego godności i praw. Sąd opiekuńczy i inne organy władzy publicznej są obowiązane udzielać pomocy rodzicom, jeżeli jest ona potrzebna do należytego wykonywania władzy rodzicielskiej. W szczególności każde z rodziców może zwrócić się do sądu opiekuńczego o odebranie dziecka od osoby nieuprawnionej, a także zwrócić się do sądu opiekuńczego lub innego właściwego organu władzy publicznej o zapewnienie dziecku pieczy zastępczej.

    Jak już wspomniano, dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd w wyroku ustalającym pochodzenie dziecka może orzec o zawieszeniu, ograniczeniu lub pozbawieniu władzy rodzicielskiej jednego lub obojga rodziców.

    Jeżeli jedno z rodziców nie żyje albo nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, władza rodzicielska przysługuje drugiemu z rodziców. To samo dotyczy wypadku, gdy jedno z rodziców zostało pozbawione władzy rodzicielskiej albo gdy jego władza rodzicielska uległa zawieszeniu. W sytuacji, gdy żadnemu z rodziców nie przysługuje władza rodzicielska albo jeżeli rodzice są nieznani, ustanawia się dla dziecka opiekę.

    Zgodnie z art. 58 § 1a kro, sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.

    Jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka, sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy rodzicielskiej. Pozbawienie władzy rodzicielskiej lub jej zawieszenie może być orzeczone także w wyroku orzekającym rozwód, separację albo unieważnienie małżeństwa.

    O programach profilaktycznych słów kilka

    Programy profilaktyczne dotyczące uzależnień mogą mieć różny charakter. Mogą być to programy skierowane do uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych, które uzupełniają programy wychowawcze. Celem jest wówczas wspomaganie wszechstronnego i harmonijnego rozwoju ucznia, wzmacnianie czynników ochronnych przy jednoczesnej redukcji czynników ryzyka. Formy i sposoby działań z zakresu profilaktyki powinny być dostosowane do wieku uczniów i tym samym ich potrzeb. Udział w takim programie profilaktycznym daje uczestnikom przede wszystkim większą świadomość zagrożeń związanych z narkotykami lub alkoholem. Szkoły i placówki prowadzą systematyczną działalność wychowawczą, edukacyjną, informacyjną i profilaktyczną wśród uczniów i wychowanków, ich rodziców lub opiekunów oraz nauczycieli, wychowawców i innych pracowników szkoły i placówki w celu przeciwdziałania narkomanii. Udział małoletniego w takim programie profilaktycznym wymaga zgody przynajmniej jednego z rodziców korzystającego z pełnej władzy rodzicielskiej. Programy profilaktyczne mogą także dotyczyć osób, które są już uzależnione od substancji psychoaktywnych. Wówczas udział w takich zajęciach uświadamia i modyfikuje w kierunku zdrowego stylu życia. Ponadto uczestnicy zdobywają umiejętności niezbędne do życia zgodnego z postawami prozdrowotnymi, dającymi możliwości samorealizacji. Takie programy niejednokrotnie obalają mity na temat alkoholu, narkotyków oraz generalnie uzależnienia i zastępują je rzetelną wiedzą. W sytuacji, gdy w środowisku ucznia występują czynniki ryzyka o nasileniu destrukcyjnym lub zawodzą działania wychowawcze, koniecznością stają się działania profilaktyczne. Profesjonalna profilaktyka zachowań problemowych dzieci i młodzieży może polegać m.in. na ograniczaniu i likwidowaniu czynników ryzyka, zaburzających rozwój i dezorganizujących zdrowy styl życia, wspomaganiu dzieci i młodzieży w radzeniu sobie z zagrażającymi rozwojowi trudnościami. Działalność profilaktyczna, tj. zapobieganie dysfunkcjom według rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie zakresu i form prowadzenia w szkołach i placówkach systemu oświaty działalności wychowawczej, edukacyjnej, informacyjnej i profilaktycznej w celu przeciwdziałania narkomanii obejmuje: 1) w przypadku profilaktyki uniwersalnej – wspieranie wszystkich uczniów i wychowanków w prawidłowym rozwoju i zdrowym stylu życia oraz podejmowanie działań, których celem jest ograniczanie zachowań ryzykownych; 2) w przypadku profilaktyki selektywnej – wspieranie uczniów i wychowanków, którzy ze względu na swoją sytuację rodzinną, środowiskową lub uwarunkowania biologiczne są w wyższym stopniu narażeni na rozwój zachowań ryzykownych; 3) w przypadku profilaktyki wskazującej – wspieranie uczniów i wychowanków, u których rozpoznano wczesne objawy używania środków i substancji odurzających lub występowania innych zachowań ryzykownych, które nie zostały zdiagnozowane jako zaburzenia lub choroby wymagające leczenia6. Udział małoletniego w takim programie profilaktycznym wymaga zgody przynajmniej jednego z rodziców korzystającego z pełnej władzy rodzicielskiej.

    Do rozważenia pozostaje kwestia, czy udział w programach profilaktycznych może być postrzegany w kategoriach świadczeń zdrowotnych. Definicję świadczeń zdrowotnych znajdziemy w ustawie o działalności leczniczej7 (dalej: udz). Zgodnie z brzmieniem art. 2 ust. 1 pkt 10 tejże ustawy są to działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych regulujących zasady ich wykonywania. Podobną regulację zawiera art. 5 pkt 40 ustawy oświadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych8 (dalej: uś), jednakże ustawodawca wprowadza dodatkowe pojęcia, m.in. świadczenie opieki zdrowotnej (art. 5 pkt 34), które obejmuje świadczenie zdrowotne rzeczowe9 i świadczenie towarzyszące10. Postrzegając programy profilaktyczne w takim wymiarze, warto zauważyć, że jednym z praw pacjenta, które odgrywa kluczowe znaczenie w systemie ochrony zdrowia, jest prawo do wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych. Zostało ono uregulowane w rozdziale 5 upp oraz w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty (dalej: uzl)11. Cechą charakterystyczną przywołanych regulacji jest współwystępowanie w nich unormowań dotyczących legalności interwencji leczniczej. W każdej ze wskazanych ustaw zagadnienie to zostało ujęte z odmiennej perspektywy, która eksponuje, odpowiednio, prawo pacjenta do wyrażenia albo odmowy takiej zgody oraz obowiązek lekarza uzyskania zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego12. Jak stanowi art. 16 upp, pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody po uzyskaniu informacji w zakresie określonym w art. 9 upp. Lekarz, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych po wyrażeniu zgody przez pacjenta (np. art. 32 ust. 1 uzl).

    Jeżeli pacjent jest osobą małoletnią, lekarz na przeprowadzenie badania lub innych świadczeń zdrowotnych musi uzyskać tzw. zgodę zastępczą od jego przedstawiciela ustawowego. Przedstawicielem ustawowym osoby małoletniej mogą być rodzice, kurator lub opiekun, o czym stanowią odpowiednio przepisy art. 92, 99 i 145 kro.

    Rodzice są przedstawicielami ustawowymi dziecka, o ile nie pozbawiono ich władzy rodzicielskiej, sami nie są osobami małoletnimi (chyba że są małżeństwem) albo ubezwłasnowolnionymi. Ponadto zgodnie z treścią art. 121 kro, oprócz rodziców przedstawicielem osoby niepełnoletniej może być także przysposabiający. Do jego czynności stosuje się takie same zasady jak do czynności rodziców, przy czym jednocześnie ustaje dotychczasowa władza rodzicielska lub opieka nad przysposobionym13. Dotyczy to zarówno sytuacji, w której dziecko zostaje przysposobione przez małżonków, jak również przez jedną osobę. Oznacza to zatem, że zgoda na świadczenie zdrowotne wobec małoletniego jest wyrażana przez małżonków albo przysposabiającego w liczbie pojedynczej. Jeżeli rodzice są przedstawicielami ustawowymi dziecka, wówczas każde z nich może działać samodzielnie. O istotnych sprawach dziecka, do których należy w szczególności wyrażanie zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych, rodzice rozstrzygają wspólnie, a w razie braku porozumienia – sąd opiekuńczy. W doktrynie podkreśla się, że rola sądu opiekuńczego, działającego na podstawie art. 97 § 2 kro, jest głównie mediacyjna, w tym sensie, że sąd powinien nakłaniać rodziców do uzgodnienia stanowisk14.

    W przypadku gdy żadnemu z rodziców nie przysługuje władza rodzicielska albo są nieznani, ustanawia się opiekuna, który powinien uzyskiwać zgodę sądu we wszelkich ważniejszych sprawach, które dotyczą osoby małoletniego. S. Kalus uznaje, że wymogu tego nie stosuje się do zwykłych czynności lekarskich i zabiegów niestwarzających podwyższonego ryzyka15. T. Smyczyński uważa z kolei, że jest on umocowany do wyrażania zgody na dokonanie zabiegu lekarskiego bardziej skomplikowanego oraz zabiegu, który jest podejmowany w sytuacji istotnego zagrożenia dla zdrowia lub życia osoby pozostającej pod jego opieką, jak każdego innego, którego dokonanie jest niezbędne według opinii lekarzy16. Podzielam pogląd wyrażony przez M. Malczewską, zgodnie z którym opiekun, w ważniejszych sprawach, powinien przed podjęciem decyzji wysłuchać osoby, nad którą sprawuje pieczę oraz uwzględniać w miarę możliwości jej wolę17. Wysłuchanie, o którym mowa powyżej, powinno być bez wątpienia uzależnione od stanu zdrowia pacjenta oraz jego możliwości intelektualnych. Ponadto sąd, podejmując decyzję w zakresie zgody, powinien mieć możliwość zapoznania się z opinią pacjenta, którą przedstawił swojemu opiekunowi. Jeżeli opiekun nie może dalej sprawować opieki, sąd opiekuńczy powinien ustanowić kuratora, określając w postanowieniu jego uprawnienia. W ocenie M. Nesterowicza kurator może w ogóle nie mieć prawa do reprezentowania osoby ograniczonej w zdolności do czynności prawnych, może być kuratorem-doradcą albo jedynie zarządzać majątkiem tej osoby18. Z kolei w ocenie M. Safjana, kurator ma prawo do wypowiadania się w sprawach dotyczących leczenia w sytuacji, w której upoważnił go do tego sąd19. Warto w tym kontekście zauważyć, że bez względu na powyższe w czasie wykonywania swoich funkcji kurator, podobnie jak opiekun, podlega nadzorowi sądu opiekuńczego. Zgoda przedstawiciela ustawowego zastępuje akt woli osoby małoletniej. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na różnicę w zakresie kompetencji przedstawiciela ustawowego i opiekuna faktycznego, który w przypadku braku przedstawiciela ustawowego małoletniego wyraża zgodę na badanie. Przez badanie należy rozumieć podstawowe czynności lekarza, polegające na oględzinach ciała i badaniu fizykalnym20. Chodzi tu o rutynowe i niestwarzające ryzyka czynności medyczne, które nie ingerują znacznie w integralność cielesną21. Wydaje się, że opiekun powinien być również wysłuchany przez sąd opiekuńczy przy podjęciu decyzji w przedmiocie poddania małoletniego pozostałym interwencjom medycznym, gdyby zachodziła konieczność przeprowadzenia takiej interwencji, anie było możliwości skontaktowania się z jego przedstawicielem ustawowym22.

    W praktyce może się pojawić rozbieżność decyzji małoletniego i jego przedstawiciela ustawowego albo sprzeciw jednego i drugiego. Zgodnie z treścią art. 17 upp, pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, osoba ubezwłasnowolniona albo pacjent chory psychicznie lub upośledzony umysłowo, lecz dysponujący dostatecznym rozeznaniem, ma prawo do wyrażenia sprzeciwu co do udzielenia świadczenia zdrowotnego, pomimo zgody przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego. W takim przypadku wymagane jest zezwolenie sądu opiekuńczego.

    Co do zasady sądem opiekuńczym właściwym do rozstrzygania w zakresie zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego jest sąd rejonowy miejsca zamieszkania pacjenta, którego postępowanie dotyczy, a w przypadku braku miejsca zamieszkania sąd rejonowy jego pobytu. Ustalenie sztywnej granicy wieku jest często krytykowane w doktrynie, ponieważ osoba, która nie ukończyła 16 lat, może być zdolna do świadomego uczestnictwa w postępowaniu leczniczym i odwrotnie, osoba która ma więcej niż 16 lat nie jest wystarczająco dojrzała do podejmowania takich decyzji. Zdaniem M. Safjana formalna granica wieku powinna być potraktowana jedynie subsydiarnie, a decydujące znaczenie należy przypisać faktycznej zdolności małoletniego do wyrażenia zgody23. Zgodnie z treścią Konwencji Bioetycznej, w stosunku do małoletniego, nieposiadającego, zgodnie zobowiązującym prawem, zdolności do wyrażenia zgody na interwencję medyczną, interwencja może być przeprowadzona za zgodą jego przedstawiciela ustawowego, odpowiedniej władzy albo innej osoby lub instytucji ustanowionych w tym celu na mocy przepisów prawa, jednak stanowisko małoletniego powinno być uwzględniane jako czynnik, którego znaczenie wzrasta w zależności od wieku i stopnia dojrzałości. Ponadto granica 16 lat nie współgra z regulacjami polskiego prawa cywilnego, w których ustawodawca posługuje się granicą lat 18, jako momentem uzyskania pełnej zdolności do czynności prawnych. Jako argument przemawiający za zmianą przepisów możemy przywołać również kryterium uzyskania ograniczonej zdolności do czynności prawnych, czyli ukończenia 13 lat. Warto też przypomnieć, że Konwencja oprawach dziecka zrywa ze sztywnymi granicami wiekowymi, wskazując na potrzebę odwołania się do stopnia dojrzałości dziecka i zgodnie m.in. z treścią art. 12 Państwa-Strony zapewniają dziecku, które jest zdolne do kształtowania swych własnych poglądów, prawo do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach dotyczących dziecka, przyjmując je z należytą wagą, stosownie do wieku oraz dojrzałości dziecka. Zwrócił na to uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich we wniosku skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego24. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich zasady wyrażania zgody na leczenie przez osoby małoletnie nie respektują autonomii pacjenta, który nie ukończył jeszcze 16 lat, ignorując jego rzeczywiste rozeznanie co do swego stanu zdrowia i procesu leczenia. Na poparcie swej tezy odwołał się do przepisów prawa cywilnego, przyznających małoletnim powyżej lat 13 ograniczoną zdolność do czynności prawnych (art. 15 i17 kc) i podniósł, że w systemie prawa ustawodawca posługuje się kryterium wieku w odniesieniu do osób niepełnoletnich w sposób niekonsekwentny. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 11 października 2011 roku25, zauważył, że „wydaje się oczywiste, że generalne uzależnienie wymagania osobistej zgody małoletniego pacjenta od poziomu jego rozwoju wiązałoby się z koniecznością stworzenia instytucjonalnej kontroli tego poziomu w każdym indywidualnym wypadku. Oznaczałoby to z kolei konieczność zapewnienia profesjonalnej służby w każdym niemal zakładzie opieki zdrowotnej. Opóźniałoby także udzielenie pomocy lekarskiej. Inna możliwość, tj. pozostawienie decyzji w kwestii rozeznania pacjenta swobodzie personelu medycznego powołanego do przeprowadzenia zasadniczych czynności leczniczych (przyjęcie do szpitala, zabieg, badanie), w ocenie Trybunału mogłaby prowadzić do znacznie poważniejszych naruszeń praw pacjentów niż te, które – zdaniem wnioskodawcy – mają miejsce na gruncie obowiązujących przepisów”26. Trybunał stwierdził, iż nie neguje istnienia pewnych wadliwości przepisów prawa medycznego, regulujących podmiotowe i przedmiotowe przesłanki odbierania przez lekarzy zgody na świadczenia zdrowotne, jak chociażby rozbudowana kazuistyka. Konkluzja ta, choć krytyczna, nie jest jednak równoznaczna ze stwierdzeniem niekonstytucyjności skarżonych uregulowań.

    1. pacjent jest pełnoletni i korzysta z pełnej zdolności do czynności prawnych – zgoda zostaje wyrażona przez niego samodzielnie, mając oczywiście na uwadze prawo do odmowy;
    2. pacjent jest małoletni – zgoda zastępcza – zgoda zostaje wyrażona przez przedstawiciela ustawowego, a w sytuacji, w której brak przedstawiciela ustawowego pacjenta lub porozumienie się z nim nie jest możliwe, to sąd opiekuńczy podejmuje decyzję. Ponadto opiekun faktyczny wyraża zgodę na przeprowadzenie badania (jeżeli brak przedstawiciela ustawowego/opiekuna faktycznego pacjenta lub porozumienie z ww. podmiotami nie jest możliwe – lekarz może przeprowadzić badanie bez ich zgody);
    3. pacjent jest małoletni, ale ukończył 16 lat – zgoda kumulatywna – zgoda zostaje wyrażona przez pacjenta i jego przedstawiciela ustawowego, natomiast w odniesieniu do badania przez pacjenta i jego opiekuna faktycznego. W przypadku rozbieżności między wolą pacjenta i przedstawiciela ustawowego/opiekuna faktycznego wymagane jest zezwolenie sądu opiekuńczego. Ponadto pacjent ma prawo do sprzeciwu.

    Warto podkreślić, że zabieg medyczny bez zgody pacjenta lub podmiotów uprawnionych do jej wyrażenia jest czynnością bezprawną nawet wówczas, gdy wykonany został zgodnie z zasadami wiedzy27. Jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy, prawo nie nakazuje pacjentowi poddawać się interwencji medycznej, a lekarzowi pokonywać oporu pacjenta (pokonywanie oporu np. poprzez wykonywanie czynności, na które pacjent nie wyraził zgody lub którym się sprzeciwił, albo poprzez angażowanie sądu, aby sąd wyraził zgodę na czynność medyczną)28.

  • Pomiędzy represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce − kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. III

    Karanie użytkowników narkotyków nadal w większości przypadków jest nastawione na represję karną aniżeli oddziaływania terapeutyczne, profilaktyczne i edukacyjne. Humanizacja prawa narkotykowego, wprowadzając rozwiązania prozdrowotne, alternatywne do karania, miała na celu wypracowanie standardów w postępowaniu karnym, które gwarantowałyby sprawcom przestępstw narkotykowych skorzystanie w pierwszej kolejności z tych mechanizmów. Dopiero gdy te oddziaływania zawiodą, nie są wykorzystywane lub nie rokują na przyszłość, należy sięgać po środki karne.

    Bezwzględna kara pozbawienia wolności

    Kara pozbawienia wolności jest najbardziej restrykcyjną reakcją państwa na przestępstwo, jednak w kontekście polityki narkotykowej powoduje poważne szkody społeczne, psychiczne i moralne. Skazani to najczęściej użytkownicy narkotyków i drobni handlarze, a także osoby uzależnione. W przypadku młodych osób skazywanych za przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii1 mamy do czynienia z realną stygmatyzacją i marginalizacją społeczną. Jak pokazuje statystyka, kara pozbawienia wolności dotyka szczególnie tych, których najłatwiej zdiagnozować, czyli okazjonalnych konsumentów, osoby uzależnione od substancji psychoaktywnych i szkodliwie ich używających. Czyli sprawców, którzy z powodu używania środków odurzających i problemów z tym związanych dopuszczają się przestępstw narkotykowych wielokrotnie, często złapani na „gorącym uczynku” w trakcie rutynowej kontroli. Według danych z Ministerstwa Sprawiedliwości w 2015 roku policja stwierdziła 46 431 przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zakończonych w postępowaniach przygotowawczych, a w 2016 roku 51 323. Wskaźniki wykrywalności sprawców przestępstw narkotykowych stwierdzonych przez policję to 96,0 dla 2015 roku i 96,1 dla 2016 roku2.

    Humanizacja polityki karania za posiadanie narkotyków miała przede wszystkim stworzyć podstawy tego, by w stosunku do tej kategorii sprawców zaczęto stosować rozwiązania alternatywne do karania o charakterze terapeutycznym i leczniczym, a także probacyjne. I chociaż polski system karny wyraźnie wskazuje katalog tzw. przestępstw narkotykowych (art. 53-68 u.p.n.), nadal mamy do czynienia z faktycznym stosowaniem represji karnej za używanie narkotyków, które nie jest czynem stypizowanym w ustawie. Te oraz inne zachowania, np. posiadanie małych ilości na własny użytek, nadal podlegają sankcji karnej, natomiast rozwiązania alternatywne do kary pozbawienia wolności są stosowane w bardzo małym zakresie.

    W 2015 roku policja i prokuratura stwierdziła i zakończyła w postępowaniach przygotowawczych 46 819 przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a w 2016 roku było to 51 602 sprawy3. Natomiast w 2017 roku zarejestrowano64 575 przestępstw stwierdzonych za naruszenie u.p.n. Najwięcej przestępstw (39 388, 61%) dotyczyło art. 62 (posiadanie narkotyków). Następnie 12 811 przestępstw (20%) dotyczyło art. 59 (handel), a 6632 sprawy (10%) stanowiły czyny z art. 58 (udzielanie). W 2017 roku odnotowano wzrost liczby podejrzanych z ustawy do 30 121 osób (29 434 osoby w 2016 roku). Najwyższy odsetek stanowili podejrzani z art. 62 − 83%, na drugim miejscu podejrzani z art. 59 – 5%4.

    W 2015 roku ogółem skazano 16 403 osoby za przestępstwa narkotykowe, 8303 osoby otrzymały karę w zawieszeniu, natomiast 1820 osób skazano na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Najczęściej orzekany wymiar kar to jeden rok pozbawienia wolności – 1612 z zawieszeniem i 232 bez zawieszenia. Natomiast w 2016 roku ogółem skazano 19 446 osób, z których 5639 otrzymało karę w zawieszeniu, a 2257 osób skazano na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Najczęściej orzekany wymiar kar to także jeden rok pozbawienia wolności – 1886 z zawieszeniem i 417 bez zawieszenia. Z kolei w 2017 roku prawomocnie skazano 17 603 osoby, 3962 z nich otrzymało karę w zawieszeniu, a 2668 bezwzględnie pozbawiono wolności. Również i w tym roku dominował jeden rok pozbawienia wolności – 1718 z zawieszeniem i 522 bez zawieszenia5. Warto dodać, że kolejne, najczęściej orzekane wymiary kary pozbawienia wolności to – od jednego roku do 2 lat i 6 miesięcy (dla ww. lat).

    Jak pokazuje powyższa analiza, poziom kryminalizacji użytkowników narkotyków jest nadal dość wysoki, dotyka sprawców drobnych przestępstw narkotykowych, wobec których nadużywa się kary więzienia lub stosuje niewspółmiernie surowe sankcje. Warto także odwołać się do kolejnego problemu, jakim jest fakt, że najwyższy odsetek osób, które podejmowały leczenie, zgłasza problemy z marihuaną jako przyczynę rozpoczęcia leczenia z powodu uzależnienia6. A jak powszechnie wiadomo, największa liczba postępowań i skazań dotyczy właśnie posiadania konopi. Kwestia marihuany od dłuższego czasu stanowi „trzon” burzliwych dyskusji wokół całego problemu narkotyków, narkomanii i kryminalizacji. W obecnym stanie wydaje się, że karanie za posiadanie w polskim systemie przebiega jednotorowo. Choć istnieją przesłanki, by różnicować odpowiedzialność karną, taka praktyka jest bardzo rzadka. Nils Christie dobitnie ukazuje paradoks irracjonalnego dobierania przez władzę dogodnych przestępstw7. Odzwierciedleniem tego jest dobieranie „dogodnych wrogów”8. Jednym z nich jest marihuana, a konkretnie jej posiadanie. Cały proceder zaostrzenia prawa karnego miał być wymierzony przeciwko handlarzom narkotyków, tymczasem stał się narzędziem represji karnej skierowanej wobec użytkowników, młodych ludzi okazjonalnie/szkodliwie używających marihuany. Co więcej, znaczną część populacji więziennej stanowią osoby uzależnione od narkotyków, które dopuszczają się drobnych przestępstw narkotykowych lub innych związanych z uzależnieniem wielokrotnie, co nadaje im status recydywisty. Wobec tego każda kolejna sprawa karna zaostrza sankcję, a to powoduje, że osobie uzależnionej bardzo trudno uzyskać rozwiązanie alternatywne do kary pozbawienia wolności. Dodatkowo w warunkach izolacji penitencjarnej właściwe i skuteczne leczenie nie jest możliwe, nie przynosi pożądanych rezultatów i nie zabezpiecza najważniejszych wskazań terapeutycznych. Długi czas oczekiwania na terapię i niewystarczająca liczba programów leczenia uzależnień to tylko niektóre z obecnych problemów więziennictwa.

    Te oraz wiele innych problemów związanych z nieefektywną polityką narkotykową wskazuje, że od dawna postulowane rekomendacje nie doczekały się pełnej implementacji. Zmiana podejścia do problemu narkotyków i narkomanii, a co za tym idzie postępowania z użytkownikami miała ograniczyć stosowanie wobec nich represji karnoprawnych na rzecz oddziaływań z zakresu polityki zdrowotnej. Jednak nadal przeciwdziałanie narkomanii i problemów z tym związanych mierzone jest ilością wykrytych przestępstw, wagą skonfiskowanych substancji, liczbą skazanych czy wysokością kar. Konfrontacja zapisów prawa z błędną, nieadekwatną praktyką ukazuje paradoks obecnego kształtu polityki narkotykowej w Polsce. Rozwiązania alternatywne dla kar za przestępstwa narkotykowe, mogą być stosowane nie tylko na etapie postępowania sądowego, a także już po skazaniu, ale nadal pozostają przepisami martwymi, niezależnie od tego, że wszelkie przesłanki są spełnione. Tu należy zadać pytanie: czy w tak funkcjonującym porządku prawnym można mówić o przemyślanej i racjonalnej polityce narkotykowej zorientowanej na działania edukacyjne, profilaktyczne, probacyjne, terapeutyczne i lecznicze?

    Art. 71 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii

    Przepis ten wprowadza szczególne rozwiązanie, zgodne z zasadą „leczyć zamiast karać”, które jako jedno z niewielu działań prozdrowotnych umożliwia osobie skazanej podjęcie leczenia lub rehabilitacji przed wykonaniem kary pozbawienia wolności. Tym samym zawiesza wykonanie sankcji na czas leczenia w odpowiednim podmiocie leczniczym. Z punktu widzenia aktualnych rozwiązań kodeksowych ten artykuł jest precedensowy, wyznacza bowiem nowe podejście w realizacji celów polityki zdrowotnej, która w myśl ustawodawcy ma stanowić integralną część polityki narkotykowej w Polsce. Stanowi ponadto pewnego rodzaju kompromis, łącząc dwa odmienne profile postępowania z użytkownikami narkotyków popełniającymi przestępstwa w związku z uzależnieniem/szkodliwym używaniem – represyjne i terapeutyczno-lecznicze. W przypadku orzeczenia kary pozbawienia wolności w zawieszeniu sąd obligatoryjnie orzeka o leczeniu lub rehabilitacji skazanego, a ponadto oddaje go pod dozór wyznaczonego podmiotu. Jednym z warunków zastosowania tej alternatywy jest zgoda skazanego na podjęcie terapii, co oczywiście nasuwa wniosek, że nieodłącznym komponentem takiego działania powinno być włączenie do sprawy specjalisty terapii uzależnień, który taką zgodę uzyskałby w trakcie stosownych badań i wywiadu z oskarżonym. Taka kolejność gwarantowałaby właściwe wykorzystanie tej alternatywy zdrowotnej, tymczasem w wielu sprawach diagnoza oskarżonego w ogóle nie ma miejsca. W takim przypadku sąd, zawieszając wykonanie kary, nie ma gwarancji, że skazany podejmie właściwe leczenie, może przecież nie wyrazić zgody na terapię, wobec tego taką ewentualność należy ustalić przed orzeczeniem tego środka. Ta sama zasada dotyczy ust. 3 art. 71, w myśl którego sąd, orzekając karę bezwzględnego pozbawienia wolności, może umieścić osobę uzależnioną przed wykonaniem tej kary w odpowiednim podmiocie leczniczym, przy czym decyzja sądu w tym przypadku jest fakultatywna, a skazany także musi wyrazić zgodę na leczenie. Czas leczenia nie może być dłuższy niż 2 lata, natomiast w zależności od zakładu leczniczego może być prowadzone ambulatoryjnie lub stacjonarnie. Tu należy zwrócić uwagę na fakt, że środek orzeczony na podstawie art. 71 powinien być wykonywany w odpowiednim zakładzie opieki zdrowotnej. Rozporządzenie z dnia 1 grudnia 2006 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu postępowania w przedmiocie leczenia lub rehabilitacji osób uzależnionych, skazanych za przestępstwa pozostające w związku z używaniem środków odurzających lub substancji psychotropowych9 nie wskazuje wprost takich zakładów, ani też nie zawiera listy tego typu podmiotów. Odwołuje się po prostu do pojęcia zakładu opieki zdrowotnej prowadzącego leczenie lub rehabilitację osób uzależnionych, który określa mianem zakładu (§ 1 ust. 2). Wobec tego, analizując art. 71, należy rozdzielić dwa rodzaje leczenia – dla ust. 1 będą to w zasadzie wszystkie podmioty realizujące terapię ambulatoryjnie, a dla ust. 3 będą to placówki prowadzące leczenie odwykowe w warunkach zamkniętych. Na taki podział wskazuje fakt, że zawieszając wykonanie kary pozbawienia wolności, sąd jednocześnie oddaje skazanego pod dozór wyznaczonej osoby, instytucji lub stowarzyszenia. Natomiast orzekając bezwzględną karę pozbawienia wolności, sąd takiego dozoru nie stosuje, bowiem środek zabezpieczający ma być po prostu wykonywany w warunkach zbliżonych do odbywania kary w zakładzie, w tym znaczeniu chodzi o ośrodki leczenia uzależnień o charakterze zamkniętym. Co więcej, okres pobytu w zakładzie leczenia odwykowego liczony jest na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności10. Należy także pamiętać, iż w zależności od okoliczności danej sprawy, np. dostępności oferty leczniczej w danym regionie, sąd może dla celów zdrowotnych i rehabilitacyjnych zaakceptować nieznaczne modyfikacje w zakresie wybranej formy leczenia i jego miejsca. Środek alternatywny przewidziany w art. 71 może być także realizowany w warunkach stacjonarnych, w podmiocie leczniczym, który nie ma charakteru zamkniętego11. Co do zasady leczenie lub rehabilitacja osób uzależnionych, skazanych za przestępstwa pozostające w związku z używaniem środków odurzających lub substancji psychotropowych na karę pozbawienia wolności prowadzone są w zakładzie wskazanym w orzeczeniu sądu. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by skazany sam wskazał podmiot, w którym chciałby podjąć leczenie. W przypadku ust. 3 art. 71 jest to nawet pożądane, ponieważ uzyskanie przez niego zaświadczenia o zakwalifikowaniu na terapię czy zagwarantowanym miejscu leczenia stanowi promesę przyjęcia do ośrodka w przypadku pozytywnej decyzji sądu w tym przedmiocie. Wobec tego taka aktywność ze strony skazanego, zadbanie o swoje przyjęcie na odpowiednie leczenie, może być gwarantem skorzystania z alternatywy leczniczej wskazanej w art. 71 ust. 3, którą sąd może, ale nie musi stosować.

    Art. 73a – przerwa w karze na czas leczenia

    Przepis art. 73a umożliwia udzielenie skazanemu przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności w celu podjęcia leczenia lub rehabilitacji. Przy czym muszą być spełnione wszystkie poniżej wskazane warunki:

    • przemawiają za tym względy lecznicze i wychowawcze,
    • skazany:
      • jest osobą uzależnioną od środków odurzających lub substancji psychotropowych,
      • odbywa karę pozbawienia wolności za przestępstwo popełnione w związku z używaniem narkotyków,
      • wykaże, że ma zagwarantowane miejsce leczenia lub rehabilitacji w odpowiednim podmiocie leczniczym odpowiadającym jego potrzebom terapeutycznym,
      • wraża zgodę na leczenie,
      • do końca odbycia kary pozbawienia wolności zostało nie więcej niż 2 lata.

    Nowelizacja ustawy wprowadziła wiele rozwiązań z zakresu polityki zdrowotnej, te szczególne środki probacyjne umożliwiają także podjęcie leczenia lub rehabilitacji już po skazaniu w trakcie odbywania kary − poza zakładem karnym. Pozwala to na zniwelowanie obecnych niedoborów więziennictwa w zakresie dostępnych programów leczenia uzależnień, a także gwarantuje utrzymanie i kontynuowanie procesu terapeutycznego rozpoczętego na wolności. W zasadzie wniosek o przerwę w odbywaniu kary można złożyć od razu, takie podejście uzasadnia fakt przerwanego leczenia, bardzo długi czas oczekiwania na terapię w więzieniu, a także ograniczone formy leczenia. Terapia substytucyjna jest prowadzona w każdej jednostce penitencjarnej, a liczba miejsc nie jest limitowana. Natomiast w całym kraju jest 16 oddziałów terapeutycznych dla skazanych uzależnionych od środków odurzających lub substancji psychotropowych o łącznej liczbie miejsc 607. Czas oczekiwania osadzonego na miejsce w zakładzie karnym z oddziałem terapeutycznym aktualnie wynosi średnio ok. 14 miesięcy dla osób uzależnionych od narkotyków12. Powszechnym problemem więziennictwa jest także niewystarczająca liczba miejsc na oddziałach terapeutycznych, tak więc nie każdy zdiagnozowany więzień ma szansę na udział w 6-miesięcznym cyklu terapii uzależnień. Obejmowany jest zamiast tego tzw. krótką interwencją. Zgodnie z § 22 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 sierpnia 2003 roku w sprawie sposobów prowadzenia oddziaływań penitencjarnych w zakładach karnych i aresztach śledczych13 w przypadku skazanego uzależnionego, skierowanego do systemu terapeutycznego poza oddziałem terapeutycznym, indywidualny program terapeutyczny polega na zastosowaniu krótkiej interwencji lub terapii krótkoterminowej. Krótka interwencja obejmuje co najmniej 3-5 sesji z psychologiem penitencjarnym, podczas których następuje autodiagnozowanie problemu z osadzonym, udzielenie mu podstawowych informacji na temat uzależnienia, negatywnych skutków dalszego zażywania substancji psychoaktywnej oraz wzbudza się motywację do podjęcia leczenia po opuszczeniu jednostki penitencjarnej. Terapia krótkoterminowa obejmuje co najmniej 10 sesji, w tym program krótkiej interwencji. Jak wskazano w odpowiedzi na interpelację, liczba osadzonych, u których zdiagnozowano uzależnienie od alkoholu lub narkotyków w 2017 roku, wynosiła ok. 21 600 na 73 807 wszystkich osadzonych. Przeszkody w podjęciu właściwego leczenia podczas odbywania kary pozbawienia wolności związane są przede wszystkim z czasem oczekiwania na terapię, niewystarczającą liczbą miejsc na oddziałach terapeutycznych, a także z wymiarem kary. Szczególna sytuacja dotyczy osób osadzonych w aresztach śledczych, skazani mają tu możliwość terapii, są kierowani do odpowiedniego oddziału terapeutycznego, chyba że termin końca kary uniemożliwia realizację terapii, wtedy osadzonego obejmuje się krótką interwencją. Natomiast wobec osób tymczasowo aresztowanych realizowany jest proces diagnozy uzależnienia, a dopiero po uprawomocnieniu się wyroku skazującego kierowani są na terapię.

    W 2018 roku 3172 skazanych zakwalifikowanych do oddziałów terapeutycznych przebywało na tych oddziałach, z czego 512 osób to uzależnieni od środków odurzających lub psychotropowych. Natomiast 854 osoby mimo zakwalifikowania do oddziału terapeutycznego przebywało poza tymi oddziałami, z czego 169 stanowiły osoby uzależnione14. Główne przyczyny tego stanu rzeczy to przede wszystkim trwające w tym czasie leczenie skazanego i związane z tym hospitalizacje/inne zabiegi, toczące się postępowania w innych sprawach lub oczekiwanie na transport. Warto dodać, że tzw. inne przyczyny przebywania poza oddziałem terapeutycznym wskazane w statystyce CZSW to aż 522 przypadki. Wydaje się, że pod tym pojęciem kryją się nie leczenia poza zakładem karnym i skraca „kolejki” oczekujących na miejsce w oddziale terapeutycznym. Przerwa w karze na czas leczenia jest jednym z nielicznych rozwiązań prozdrowotnych przeznaczonych dla osób odbywających karę za przestępstwa popełnione w związku z używaniem środków odurzających. Co więcej, jest rozwiązaniem korzystniejszym, skazani z krótkim wymiarem kary mogą korzystać z tego przepisu od razu, a przy dłuższym pozbawieniu wolności mogą uzyskać przerwę zanim nabędą uprawnienia do warunkowego przedterminowego zwolnienia. Po wykorzystaniu przerwy w karze sąd penitencjarny, uwzględniając wyniki leczenia, warunkowo zwalnia skazanego z odbycia reszty kary, niezależnie od tego, czy są spełnione przesłanki z art. 78 k.k.15.

    System dozoru elektronicznego

    Karę pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego wykonuje się jako dozór stacjonarny16, łącznie muszą być spełnione następujące warunki:

    • kara pozbawienia wolności nie przekracza roku,
    • przestępstwo nie zostało dokonane w warunkach recydywy wielokrotnej17,
    • jest to wystarczające do osiągnięcia celów kary,
    • skazany ma miejsce stałego pobytu,
    • osoby pełnoletnie mieszkające z nim wyraziły zgodę na SDE18,
    • warunki techniczne nie stoją na przeszkodzie odbywania kary w tym systemie19.

    W ramach dozoru skazany jest zobowiązany pozostawać we wskazanym przez sąd miejscu w wyznaczonym czasie, odbierać połączenia przychodzące do rejestratora stacjonarnego, umożliwić sądowemu kuratorowi zawodowemu wejście do mieszkania, gdzie zainstalowano rejestrator oraz udzielać osobom upoważnionym wyjaśnień przy użyciu rejestratora.

    Sąd penitencjarny określa przedziały czasu w ciągu doby i w poszczególnych dniach tygodnia, w których skazany ma prawo oddalić się z miejsca stałego pobytu lub innego wskazanego miejsca na okres nieprzekraczający 12 godzin dziennie, w szczególności w celu:

    • świadczenia pracy,
    • wykonywania praktyk religijnych,
    • sprawowania opieki nad osobą małoletnią, niedołężną lub chorą,
    • kształcenia,
    • udziału w zajęciach kulturalno-oświatowych/sportowych,
    • komunikowania się z obrońcą, pełnomocnikiem oraz wybranym przez siebie przedstawicielem20,
    • komunikowania się z podmiotami, których celem jest uczestnictwo w wykonywaniu orzeczeń, pomoc w readaptacji skazanych, a także Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej,
    • utrzymywania więzi z rodziną lub innymi, bliskimi osobami,
    • dokonania niezbędnych zakupów.

    W sytuacji uzasadnionej względami zdrowotnymi, rodzinnymi lub osobistymi kurator sądowy może zezwolić skazanemu na opuszczenie miejsca wykonywania dozoru stacjonarnego na okres nieprzekraczający jednorazowo 7 dni. Wobec skazanego, który nie powrócił w określonym czasie, uchyla się zezwolenie na odbycie kary pozbawienia wolności w SDE. Ponadto sąd penitencjarny cofa zgodę na dozór, jeżeli skazany nie zgłosi w odpowiednim terminie gotowości do instalacji środków technicznych, uchyla się od niezwłocznego zainstalowania rejestratora/założenia nadajnika, naruszy porządek prawny/popełni przestępstwo lub uchyla się od nałożonych obowiązków. W tych przypadkach skazany jest doprowadzany do zakładu karnego, zaś ponowne złożenie wniosku o odbycie kary w tym systemie, w tej samej sprawie jest niedopuszczalne.

    Ta alternatywa jest szczególnie ważna dla osób uzależnionych, które przerywają obecną terapię i proces readaptacji społecznej. Umożliwia nawiązanie ponownego kontaktu z terapeutą i powrót do wymaganej formy leczenia. W innych przypadkach dla wielu skazanych to jedyna możliwość zadbania o dotychczasowe potrzeby rodziny i zachowania aktywności zawodowej. Jednak obostrzenie dotyczące wymiaru kary znacznie zawęża liczbę skazanych, którzy mogą starać się o dozór. Co więcej, wielu uzależnionych sprawców przestępstw to osoby bezdomne, które znajdują się pod opieką organizacji pozarządowych prowadzących hostele, noclegownie, schronienia. W takim wypadku założenie rejestratora jest niemożliwe. Stowarzyszenia czy inne podmioty niechętnie zgadzają się na taki monitoring w miejscu pracy placówki, tym bardziej trudna do uzyskania byłaby w takim wypadku zgoda od wszystkich jej mieszkańców.

    Koszt za odbywanie kary przez jednego skazanego w SDE wynosi 10,86 zł/dobę, średnio miesięcznie 331 zł, czyli 8-krotnie mniej niż koszty związane z wykonywaniem kary izolacyjnej, które wynoszą ok. 3100 zł miesięcznie. W 2016 roku wykorzystano zaledwie 22% miejsc do odbywania kary w tym systemie, podczas gdy do dyspozycji pozostawało 12 500 miejsc na dobę21. W 2017 roku 35 tys. skazanych złożyło wniosek o SDE, a w 2018 roku 37 tys. osób (5 tys. uzyskało pozytywną decyzję sądu w tej sprawie22). Sądy penitencjarne udzielają zezwolenia jedynie co trzeciemu skazanemu, co stanowi około 30% osób, które mogłyby odbywać karę w ten sposób23. Brak jest natomiast konkretnych danych pozwalających określić, jaki procent skazanych występujących z wnioskiem o SDE stanowią osoby uzależnione.

    Uzależnienia to jeden z najważniejszych problemów zdrowia publicznego, choć Polska coraz pewniej podąża w kierunku prozdrowotnej, racjonalnej polityki narkotykowej, to potencjał oddziaływania leczniczego nie jest wykorzystywany w pełni. Dotyczy to zarówno poszczególnych segmentów lecznictwa uzależnień, jak i alternatyw leczniczych przewidzianych w prawie karnym. Karanie użytkowników narkotyków nadal w większości przypadków jest nastawione na represję karną aniżeli oddziaływania terapeutyczne, profilaktyczne i edukacyjne. Humanizacja prawa narkotykowego, wprowadzając rozwiązania prozdrowotne, alternatywne do karania, miała na celu wypracowanie standardów w postępowaniu karnym, które gwarantowałyby sprawcom przestępstw narkotykowych skorzystanie w pierwszej kolejności z tych mechanizmów. Dopiero, gdy te oddziaływania zawiodą, nie są wykorzystywane lub nie rokują na przyszłość, należy sięgać po środki karne. Tymczasem rozwiązania powszechne, np. odroczenie kary, warunkowe zawieszenie wykonania kary, przedterminowe zwolnienie, dozór elektroniczny i alternatywy dedykowane osobom uzależnionym/szkodliwie używającym narkotyków (np. powołanie w procesie specjalisty terapii uzależnień, zawieszenie postępowania na czas leczenia, zawieszenie kary pozbawienia wolności na czas leczenia, przerwa w karze na czas leczenia) − są wykorzystywane stosunkowo rzadko lub wcale. Wnioski płynące z innych państw jasno wskazują, że właściwe reakcje pomocowe wydłużają życie, redukują wykluczenie społeczne i skutecznie obniżają odsetek przestępstw popełnianych w związku z uzależnieniem. Rozsądnym wydaje się zatem identyfikowanie zażywania narkotyków i spraw z tym związanych w kategoriach problemu zdrowotnego i karnego, dopiero wtedy wielosektorowe oddziaływania pozwolą na wypracowanie równowagi tych dwóch systemów reakcji. Rewizja prawa narkotykowego powinna faktycznie wpłynąć na rozwój alternatywnych sposobów postępowania prawnego wobec osób popełniających przestępstwa narkotykowe, zwłaszcza że istnieje wiele programów gwarantujących użytkownikom narkotyków udział w odpowiednich formach leczenia. Jedyną odpowiedzią na kryzys w dziedzinie zdrowia publicznego wynikający z problemów narkotykowych jest wdrażanie polityki alternatywnej wobec tej opartej na prohibicji. Takie podejście ukształtuje standardy współpracy wymiaru sprawiedliwości z resortem zdrowia, a działania prozdrowotne będą stanowić jeden z dwóch równoprawnych elementów polityki narkotykowej. Skuteczna strategia ograniczania popytu na narkotyki, przeciwdziałania uzależnieniom i rozwiązywania problemów karnych z tym związanych powinna opierać się na ochronie zdrowia, a człowiek uzależniony powinien być traktowany jak pacjent, a nie przestępca.

    Ten artykuł jest częścią większej całości:

    1. Między represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce – kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. I, SIU nr 1/2019 (85)
    2. Między represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce – kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. II, SIU nr 2/2019 (86)
    3. Pomiędzy represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce − kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. III, SIU nr 1/2020 (89)
  • Tajemnica zawodowa psychologa

    Przypadki zwolnienia psychologa z zachowania poufności zostały ściśle określone w ustawie o zawodzie psychologa. Psycholog nie będzie zobowiązany do zachowania tajemnicy zawodowej tylko, jeżeli poważnie zagrożone jest życie klienta lub innych osób, albo gdy stanowią tak przepisy innych ustaw.

    Uwagi ogólne

    Obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej wynikać może przede wszystkim z przepisów prawa. Konstytucja w art. 49 stanowi, że „zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony”. Uzupełnieniem powyższej normy jest treść art. 51 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym, nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby. Jak wiadomo, ustawodawca nie reguluje prawnie zasad wykonywania wszystkich funkcjonujących w życiu społecznym zawodów, wydaje się zatem, że jeśli decyduje się na taki krok, jest to wyrazem szczególnej troski o należyte spełnianie wiążących się z danym zawodem obowiązków1. Dotyczy to w szczególności zawodu psychologa, który zgodnie z art. 14 ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów2 (dalej: ustawa o zawodzie psychologa) ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z klientem, uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu.

    Osoby, które sięgają po narkotyki, wkraczają na niebezpieczną ścieżkę, która rozpoczynając się okazjonalnym używaniem narkotyku, może się zakończyć uzależnieniem3, niosącym ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne, społeczne, zawodowe, a także problemy z prawem (nie tylko z powodu faktu, że w świetle polskiego prawa nieuprawnione posiadanie każdej ilości narkotyku lub substancji psychotropowej4 jest przestępstwem, ale też i dlatego, że potrzeba zdobycia środków na narkotyki popycha wielu ludzi do popełniania czynów zabronionych)5. Uzależnienie może także wymagać pracy terapeutycznej, która może być terapią finansowaną ze środków publicznych albo prywatnie przez osobę uzależnioną. Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia w sprawie określenia wykazu specjalności lekarskich oraz zawodów niemedycznych uprawniających do prowadzenia leczenia i rehabilitacji osób uzależnionych6 lekarz psychiatra, psychiatra dzieci i młodzieży oraz lekarz medycyny rodzinnej ma prawo leczenia i rehabilitacji osób uzależnionych. Z kolei jedynie psycholog oraz pedagog posiadają uprawnienia do prowadzenia rehabilitacji osób uzależnionych. Jeżeli terapia jest prowadzona przez lekarza psychiatrę, wówczas będą miały zastosowanie przepisy ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty7 (art. 408) oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego9 (art. 50 i n.)10. Osoba uzależniona może jednak odpłatnie i na własny koszt korzystać z pomocy psychoterapeuty, którego znalazła w internecie albo został jej polecony przez rodzinę lub przyjaciół, znajomych. W tym miejscu należy podkreślić, że nie każdy psychoterapeuta jest psychologiem. Psychoterapeutami mogą być osoby, które ukończyły studia wyższe (niekoniecznie studia psychologiczne) i odbyły odpowiednie szkolenie z zakresu psychoterapii11. Oznacza to, że żaden akt prawny nie reguluje aktualnie tajemnicy zawodowej psychoterapeuty. Tajemnica zawodowa znajduje odzwierciedlenie w kodeksach etycznych poszczególnych towarzystw psychoterapii lub odpowiednich stowarzyszeń, które nie mają jednak rangi ustawowej. Nadzór merytoryczny sprawuje Polska Rada Psychoterapii12, której celem od dwunastu lat jest dbanie o wysokie standardy kształcenia psychoterapeutów i prowadzenie psychoterapii w Polsce.

    Zawód psychologa

    Wykonywanie zawodu psychologa polega na świadczeniu usług psychologicznych, a w szczególności na diagnozie psychologicznej, opiniowaniu, orzekaniu, psychoterapii oraz udzielaniu pomocy psychologicznej. Zgodnie z powyżej wskazaną ustawą psychologowie tworzą samorząd zawodowy, a osoby wykonujące zawód psychologa i psychologowie-stażyści stają się członkami samorządu psychologów z mocy prawa. Aby uzyskać prawo do wykonywania zawodu psychologa obligatoryjnie należy dokonać wpisu na listę psychologów odpowiedniej Regionalnej Izby Psychologów. Warto zaznaczyć, że wpis poprzedza konieczność spełnienia łącznie szeregu wymogów, przykładowo odbycia podyplomowego stażu zawodowego, pod merytorycznym nadzorem psychologa posiadającego prawo wykonywania zawodu, które mają za zadanie weryfikować kwalifikacje i przeprowadzić swoistego rodzaju selekcję osób ubiegających się o otrzymanie prawa do wykonywania zawodu psychologa13. Dopiero od tego momentu, zgodnie z ustawą, psycholog ma prawo świadczyć usługi psychologiczne. Psycholog każdorazowo powinien poinformować klienta o celu postępowania, jego przebiegu, wynikach i sposobie ich udostępniania oraz powinien uzyskać akceptację planowanych czynności.

    Jak już wspomniano, psycholog ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z klientem, uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu (art. 14 ustawy o zawodzie psychologa). „Przy tak szeroko ujętym zakresie obowiązywania tajemnicy psychologa objęte nią będą nie tylko wiadomości związane ze stanem zdrowia psychicznego klienta, lecz także wszelkie inne informacje dotyczące klienta uzyskane przez psychologa w związku z wykonywanym zawodem, w tym informacje związane z życiem rodzinnym czy stanem majątkowym klienta. W szczególności należy zaś uznać, że tajemnicą objęta jest sama informacja o fakcie korzystania z usług psychologa. Co więcej, zakres tajemnicy zawodowej psychologa rozciąga się na wszelkiego rodzaju informacje o kliencie, o których psycholog dowiedział się w związku z prowadzoną działalnością psychologiczną, bez względu na sposób ich uzyskania lub formę utrwalenia. Tajemnicą psychologa objęte będą więc zarówno informacje uzyskane bezpośrednio od klienta, jak również od innych osób, bez względu na rodzaj nośnika, na jakim zostały one utrwalone, tj. w formie protokołu, nagrania dźwiękowego lub obrazu czy też notatki sporządzonej przez psychologa podczas świadczenia usług psychologicznych. Tajemnica zawodowa psychologa obejmuje informacje uzyskane nie tylko od klienta, ale także od osób trzecich. Wystarczającą przesłanką dla zaistnienia obowiązku przestrzegania tajemnicy zawodowej jest stwierdzenie związku pomiędzy wykonywanym zawodem a uzyskaniem określonych informacji14. Nie jest też istotne, czy psycholog powziął wiadomości zgodnie z wolą klienta, czy wbrew jego woli15. Co prawda, przytoczone powyżej tezy z orzecznictwa sądów powszechnych odnoszą się do tajemnicy radcy prawnego, jednakże ze względu na podobieństwo regulacji ustawowej oraz charakteru obu zawodów nie ma przeszkód, aby uznać, że tezy zawarte w orzeczeniach Sądu Najwyższego dotyczą również tajemnicy zawodowej psychologa. Należy także pamiętać, że obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej psychologa jest nieograniczony w czasie, co oznacza, że wiąże on psychologa, choćby ten zaprzestał wykonywania zawodu, został pozbawiony prawa jego wykonywania, a nawet po śmierci klienta”16.

    Szczególnym rodzajem tajemnicy zawodowej psychologa jest wynikający z art. 50 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego obowiązek zachowania w tajemnicy wszystkiego, o czym psycholog poweźmie wiadomość w związku z wykonywaniem czynności przewidzianych w ww. ustawie. Ten rodzaj tajemnicy ma charakter bezwzględny, co oznacza, że nie ma możliwości zwolnienia z niej nawet przez prokuratora czy sąd. W orzecznictwie uznaje się, że tajemnicą określoną w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego objęte są wszystkie osoby, które działały dla ochrony zdrowia psychicznego. Tajemnica ta obejmuje zatem również przedstawicieli innych zawodów niż lekarz psychiatra. W konsekwencji psycholog wykonujący czynności wynikające z ustawy o ochronie zdrowia psychicznego będzie zobowiązany do zachowania w tajemnicy wszystkiego, o czym poweźmie wiadomość w związku z wykonywaniem tych czynności17. Wskazać należy, że obowiązek zachowania tajemnicy odnosi się względem wszystkich osób poddanych badaniom i leczeniu w jej trybie, a nie tylko do tych, u których stwierdzono zaburzenia psychiczne18.

    W kodeksach etycznych także zawarto obowiązek przestrzegania tajemnicy zawodowej. Jeżeli pacjent/klient ma mieć zaufanie do terapeuty i bez obaw mówić o trudnościach, to musi mieć głębokie przekonanie, że to, co mówi i robi, pozostanie w gabinecie i nie zostanie przekazane innym osobom19.

    Okoliczności, w których kontakt z psychologiem nie ma dobrowolnego charakteru, nie zwalniają psychologa z poszanowania praw i godności bezpośredniego odbiorcy. Może dotyczyć to przymusowego leczenia psychiatrycznego oraz terapii małoletniej osoby uzależnionej. Wówczas zgodę na udział w terapii wyrażają rodzice dziecka. Nie oznacza to jednak przyzwolenia na przekazywanie dokładnej relacji z terapii. Psycholog powinien skupić się jedynie na ogólnych wskazówkach i zaleceniach, jednocześnie informując dziecko o zamiarze rozmowy z rodzicami. Prawidłowy proces terapeutyczny wymaga, aby pacjent czuł się bezpiecznie w relacji z terapeutą. Psycholog w swoich działaniach zawodowych powinien zachować bezstronność i obiektywność. Ponadto powinien być uważny na sytuację konfliktu ról i konfliktu interesów. Jednocześnie wskazane jest, aby unikał podtrzymywania nierealistycznych oczekiwań i dostarczał tym samym pacjentowi zgodnych z prawdą i wyczerpujących informacji, aby ten mógł w sposób świadomy podjąć decyzję w zakresie skorzystania z jego usług. W sytuacjach, w których psycholog nie jest w stanie zachować bezstronności, powinien zakończyć współpracę z daną osobą.

    Zwolnienie psychologa z tajemnicy zawodowej

    Przypadki zwolnienia psychologa z zachowania poufności zostały ściśle określone w ustawie o zawodzie psychologa. Psycholog nie będzie zobowiązany do zachowania tajemnicy zawodowej tylko, jeżeli poważnie zagrożone jest życie klienta lub innych osób, albo gdy stanowią tak przepisy innych ustaw. Podobną regulację zawierają zasady etyczne i zgodnie z treścią Kodeksu Etycznego Psychologa, który został zatwierdzony przez Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Towarzystwa Psychologicznego 2 grudnia 2018 roku, tajemnica zawodowa może zostać uchylona, jeśli istnieje poważne zagrożenie życia lub zdrowia osób, lub gdy tak stanowią przepisy prawa powszechnego. Tytułem przykładu ustawy, która przewiduje zwolnienie psychologa z poufności, jest ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie20. Na jej podstawie, pomimo obowiązku zachowania informacji w tajemnicy, psycholog, który w związku z wykonywaniem swoich obowiązków zawodowych powziął podejrzenie o popełnieniu ściganego z urzędu przestępstwa z użyciem przemocy w rodzinie czy nadużyć względem dzieci, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym policję lub prokuratora. Jednocześnie terapeuta powinien uczynić wszystko, co możliwe, aby pacjent otrzymał pomoc adekwatną do sytuacji, jak również zachęcić go do wzięcia pełnej odpowiedzialności za krzywdy, które wyrządził innym21.

    Psychologa nie będzie obowiązywała tajemnica zawodowa także w przypadku zwolnienia go z obowiązku zachowania poufności przez prokuratora lub sąd. Zgodnie z art. 180 § 1 kodeksu postępowania karnego22 osoby obowiązane do zachowania tajemnicy zawodowej związanej z wykonywaniem zawodu mogą odmówić zeznań co do okoliczności, na które rozciąga się ten obowiązek, chyba że sąd lub prokurator zwolnią te osoby z obowiązku zachowania tajemnicy, jeżeli ustawy szczególne nie stanowią inaczej. Koniecznym argumentem do zwolnienia z tajemnicy zawodowej jest uznanie, że zeznania terapeuty objęte poufnością są niezbędne dla prawidłowego wyrokowania w sprawie. Warto w tym miejscu podkreślić, że policja nie ma uprawnień do zwolnienia psychologa z tajemnicy. Jeżeli organy ścigania zwracają się o udostępnienie informacji albo notatek z sesji dotyczących pacjenta, terapeuta nie ma obowiązku ich przekazywania. W procesie cywilnym na podstawie art. 261 § 2 kodeksu postępowania cywilnego23 psycholog może odmówić odpowiedzi na zadane pytanie, jeżeli zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej. W odróżnieniu od spraw karnych, kodeks postępowania cywilnego nie przewiduje możliwości zwolnienia psychologa z zachowania tajemnicy zawodowej przez jakikolwiek organ procesowy, co oznacza, że psycholog obowiązany jest odmówić odpowiedzi na zadane pytanie, jeżeli dotyczy ono okoliczności objętej tajemnicą zawodową psychologa. Analizując szereg przepisów dotyczących tajemnicy zawodowej, należy dojść do przekonania, że są one niejasne i nieprecyzyjne. Nie usprawiedliwia to jednak ich interpretacji w sposób niezgodny z interesem jednostki24.

    Co istotne, ustawa o zawodzie psychologa wśród przypadków zwolnienia psychologa z zachowania poufności nie wymienia sytuacji, w której tajemnica może zostać zniesiona na prośbę samego klienta. Oznacza to, że osoba, której świadczona jest pomoc psychologiczna, nie może zwolnić psychologa z obowiązku zachowania tajemnicy. Psycholog zaś nie może zeznawać w postępowaniu sądowym na okoliczność objętą tajemnicą zawodową bez zwolnienia go z tajemnicy przez właściwy organ, nawet na prośbę samego klienta25.

    W sytuacji, gdy do psychologa zwraca się prawnik, adwokat, radca prawny z pytaniem, czy dana osoba korzysta z jego pomocy albo z bardziej szczegółowymi pytaniami, terapeuta nie jest zobligowany do udzielenia jakiejkolwiek informacji w tym zakresie.

    Odpowiedzialność psychologa za naruszenie tajemnicy zawodowej

    W przypadku naruszenia zasad poufności członkowie samorządu psychologów podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej. Postępowanie nie może zostać wszczęte, jeżeli od chwili popełnienia czynu upłynęły 3 lata. Postępowanie dyscyplinarne toczy się przed Regionalną Komisją Dyscyplinarną. Regionalny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej przed wniesieniem sprawy do Regionalnej Komisji Dyscyplinarnej przeprowadza postępowanie przygotowawcze polegające na zebraniu niezbędnych informacji od osób i instytucji. Niezależnie od wyników tego postępowania wniesienie sprawy następuje nie później niż w ciągu 90 dni od wpłynięcia wniosku.

    Przepisy prawa przewidują kary dyscyplinarne, do których należy upomnienie, nagana z ostrzeżeniem, zawieszenie w prawie wykonywania zawodu na czas od 3 do 12 miesięcy oraz skreślenie z listy psychologów z pozbawieniem prawa wykonywania zawodu.

    W praktyce samorząd psychologów niestety nie funkcjonuje zbyt sprawnie i ta odpowiedzialność jest iluzoryczna. Może prowadzić to do sytuacji, w których osoby wykonują swoje czynności bez prawa do wykonywania zawodu, a prywatne praktyki są prowadzone przez magistrów psychologii bez żadnego doświadczenia. Świadomość pewnej bezkarności może mieć także negatywny wpływ na jakość świadczonych usług psychologicznych. Polskie Towarzystwo Psychologiczne zauważa te problemy i stale podejmuje rozmowy oraz wystosowuje pisma do ustawodawcy, na razie bez rezultatów. „Na tle powyższego rodzi się pytanie o to, w jaki sposób można dochodzić swoich praw do czasu, aż ustawa o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologa nabierze bardziej realnego charakteru. Oczywiście zawsze pozostają ogólne, sprawdzone przepisy kodeksu cywilnego26. Odpowiedzialność psychologa na gruncie prawa cywilnego może przybrać formę zarówno odpowiedzialności kontraktowej27 – czyli takiej, która swoje źródło ma w niewykonaniu bądź nieprawidłowym wykonaniu umowy łączącej pacjenta i psychologa, jak i deliktowej28 – z tzw. czynu zabronionego, w myśl ogólnej zasady, że kto ze swojej winy wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”29.

    W bardzo ograniczonym zakresie w grę może wchodzić odpowiedzialność karna psychologa, który popełnił przestępstwo. Wspomnianej odpowiedzialności podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, o ile społeczna szkodliwość tego czynu jest wyższa niż znikoma30, a sprawcy można przypisać bezprawność oraz winę. Przestępstwami, jakich dopuścić się może psycholog w trakcie swojej aktywności zawodowej, będą przede wszystkim np. narażenie człowieka na niebezpieczeństwo (art. 160 kk31), nieudzielenie pomocy (art. 162 kk) oraz spowodowanie ciężkiego, średniego albo lekkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 kk i art. 157 kk). Trudno wyobrazić sobie jednak sytuację, w której naruszenie tajemnicy zawodowej przez terapeutę będzie wiązało się z popełnieniem przestępstw, o których mowa powyżej. W przypadku przekroczenia poufności, możemy rozważać odpowiedzialność psychologa z art. 233 kk, czyli składanie fałszywych zeznań poprzez mówienie nieprawdy lub zatajanie prawdy.

    Uwagi końcowe

    Przewidziane w aktach normatywnych obowiązki zachowania pewnych informacji w poufności stanowią realizację norm wynikających z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności zawartych w art. 30 (przyrodzona i niezbywalna godność człowieka), w art. 31 (ochrona prawna wolności człowieka), w art. 47 (prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym) i 51 (prawo do zachowania w tajemnicy informacji dotyczących swojej osoby)32. Tajemnica zawodowa jest jedną z immanentnych cech zawodów zaufania publicznego, a jej podstawowym zadaniem w przypadku psychologów jest przeprowadzenie nieskrępowanego procesu diagnostycznego i terapeutycznego.

  • Nieletni w schronisku. Analiza wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Grabowski przeciwko Polsce

    Przedmiotem niniejszego tekstu będzie analiza wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w sprawie Grabowski przeciwko Polsce, który został wydany w czerwcu 2015 roku. Europejski Trybunał stwierdził naruszenie przez Polskę prawa do wolności osobistej (art. 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności). Siedemnastoletni wówczas Maksymilian Grabowski został zatrzymany przez policję pod zarzutem popełnienia rozboju. Sąd wszczął postępowanie w tej sprawie i zdecydował o umieszczeniu nastolatka w schronisku dla nieletnich, ale legalność jego pobytu nie została zweryfikowana, mimo złożenia stosownego wniosku przez obrońcę nastolatka.

    Uwagi ogólne

    Bez wątpienia regulacje prawne dotyczące nieletnich powinny uwzględniać funkcje opiekuńczo-wychowawcze i dążyć do przeciwdziałania demoralizacji. Tworzenie wyodrębnionego sądownictwa dla nieletnich zostało zapoczątkowane w 1899 roku w Chicago w Stanach Zjednoczonych, gdzie utworzono specjalny sąd dla nieletnich z sędzią o dodatkowym pedagogicznym przygotowaniu1. Postanowiono wówczas, że sąd ten powinien mieć swoją siedzibę w innym budynku niż sąd karny dla dorosłych, aby nie stygmatyzować nieletnich i nie dopuszczać do kontaktu ze zdemoralizowanymi, dorosłymi przestępcami2. Rozwój sądownictwa dla nieletnich postępował wyjątkowo szybko zarówno na gruncie amerykańskim, jak i w Europie, gdzie pierwsze sądy dla nieletnich utworzono już w 1905 roku w Anglii i Danii.

    W Polsce pierwsze, odrębne, wyspecjalizowane sądy dla nieletnich powstały w Warszawie, Łodzi oraz Lublinie w 1919 roku. Z czasem zostały one przekształcone w sądy rodzinne, funkcjonujące do dzisiaj.

    Prawne sposoby oddziaływania na nieletniego

    Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami prawa, tj. art. 6 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich3 (dalej upn), sąd rodzinny ma szeroki wachlarz możliwości oddziaływania4 wobec nieletnich. Należy ocenić to pozytywnie, ponieważ każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego dopasowania w zakresie orzekanych sankcji. Sąd może m.in. udzielić nieletniemu upomnienia, ale także zobowiązać daną osobę do określonego postępowania, np. do naprawienia wyrządzonej szkody, do wykonania określonych prac lub świadczeń na rzecz pokrzywdzonego lub społeczności lokalnej, do przeproszenia pokrzywdzonego, do podjęcia nauki lub pracy, do uczestniczenia w odpowiednich zajęciach o charakterze wychowawczym, terapeutycznym lub szkoleniowym, do powstrzymania się od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach albo do zaniechania używania alkoholu lub innego środka w celu wprowadzania się w stan odurzenia. Ponadto sąd może ustanowić dla nieletniego nadzór rodziców5, opiekuna, kuratora albo organizacji młodzieżowej lub innej organizacji społecznej, zakładu pracy albo osoby godnej zaufania. Jeżeli wymagają tego okoliczności sprawy, nieletni może zostać skierowany do ośrodka kuratorskiego, a także do organizacji społecznej lub instytucji zajmujących się pracą z nieletnimi o charakterze wychowawczym, terapeutycznym lub szkoleniowym.

    Przepisy prawa umożliwiają uwzględnienie stanu zdrowia nieletniego. W razie stwierdzenia u nieletniego upośledzenia umysłowego, choroby psychicznej lub innego zakłócenia czynności psychicznych bądź nałogowego używania alkoholu albo innych środków w celu wprowadzenia się w stan odurzenia, sąd rodzinny może orzec umieszczenie nieletniego w szpitalu psychiatrycznym lub innym odpowiednim zakładzie leczniczym. Jeżeli zachodzi potrzeba zapewnienia nieletniemu jedynie opieki wychowawczej, sąd może orzec umieszczenie go w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, a w przypadku gdy nieletni jest upośledzony umysłowo w stopniu głębokim i wymaga jedynie opieki – w domu pomocy społecznej.

    Bez wątpienia jedną z najbardziej dotkliwych dla nieletniego sytuacji jest umieszczenie go w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, w rodzinie zastępczej zawodowej albo umieszczenie w zakładzie poprawczym. Decyzja o umieszczeniu w zakładzie poprawczym6 jest podejmowana, jeżeli inne środki wychowawcze okazały się nieskuteczne lub nie rokują resocjalizacji nieletniego. Ponadto sąd rodzinny może orzec umieszczenie nieletniego w zakładzie poprawczym, jeżeli przemawia za tym wysoki stopień jego demoralizacji.

    W świetle upn istnieje możliwość umieszczenia nieletniego także w schronisku dla nieletnich, jeżeli zostaną ujawnione okoliczności przemawiające za umieszczeniem go w zakładzie poprawczym, a zachodzi uzasadniona obawa ukrycia się nieletniego lub zatarcia śladów czynu karalnego, albo jeżeli nie można ustalić tożsamości nieletniego. Reasumując, przesłanki umieszczenia w schronisku dla nieletnich w myśl art. 27 § 1 upn są następujące:

    1. ujawnienie okoliczności przemawiających za umieszczeniem w zakładzie poprawczym,
    2. uzasadniona obawa ukrycia się nieletniego lub zatarcia śladów czynu albo niemożność ustalenia tożsamości nieletniego.

    Zastosowanie umieszczenia w schronisku dla nieletnich jest możliwe tylko w razie łącznego wystąpienia przesłanki wymienionej w pkt 1 i jednej z trzech sytuacji wymienionych w pkt 27. Środek tymczasowy z art. 27 § 1 upn może być stosowany w trakcie całego postępowania. Organami uprawnionymi do jego stosowania są sędzia rodzinny, sąd rodzinny, sąd zwykły.

    W postanowieniu o umieszczeniu w schronisku dla nieletnich sąd powinien określić czas jego zastosowania, przy czym przed skierowaniem sprawy na rozprawę nie może on przekroczyć 3 miesięcy8. Okres ten, w myśl art. 27 § 4 upn, może być przedłużony o dalsze 3 miesiące z uwagi „na szczególne okoliczności sprawy”. O przedłużeniu pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich sąd rodzinny orzeka na posiedzeniu, przy czym o terminie posiedzenia zawiadamia się strony i obrońcę nieletniego. Łączny pobyt nieletniego w schronisku dla nieletnich do chwili wydania postanowienia kończącego postępowanie w sprawie (w pierwszej instancji) nie może być dłuższy niż rok. Do okresu tego nie wlicza się nieusprawiedliwionej nieobecności nieletniego w schronisku dla nieletnich, trwającej dłużej niż 3 dni (spowodowanej np. ucieczką) ani okresu obserwacji psychiatrycznej (art. 27 § 6 upn).

    Schroniska dzielą się na zwykłe oraz interwencyjne. Zgodnie z treścią § 28 rozporządzenia9 schroniska zwykłe są przeznaczone dla nieletnich umieszczonych w nich na podstawie art. 27 § 1 upn10 lub art. 74 § 2 upn11. Z kolei schroniska interwencyjne są przeznaczone dla nieletnich umieszczonych w nich na podstawie art. 27 § 2 upn12 lub nieletnich stwarzających poważne zagrożenie społeczne albo dla bezpieczeństwa schroniska zwykłego. Praca wychowawcza wobec nieletnich umieszczonych w schroniskach interwencyjnych jest ukierunkowana w szczególności na eliminowanie przyczyn zachowań agresywnych.

    W schroniskach zwykłych liczba nieletnich w grupie wychowawczej i oddziale szkolnym powinna wynosić 10 osób, natomiast w schroniskach interwencyjnych 6 osób.

    Grabowski przeciwko Polsce

    Przedmiotem niniejszego tekstu będzie analiza wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w sprawie Grabowski przeciwko Polsce, który został wydany w czerwcu 2015 roku13. Europejski Trybunał stwierdził naruszenie przez Polskę prawa do wolności osobistej (art. 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności). Siedemnastoletni wówczas Maksymilian Grabowski został zatrzymany przez policję pod zarzutem popełnienia rozboju. Sąd wszczął postępowanie w tej sprawie i zdecydował o umieszczeniu nastolatka w schronisku dla nieletnich, ale legalność jego pobytu nie została następnie zweryfikowana, mimo złożenia stosownego wniosku przez obrońcę nastolatka. Sąd uznał bowiem, że ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich, po skierowaniu sprawy nieletniego na rozprawę, nie wymaga wydania odrębnego postanowienia o przedłużeniu okresu pobytu w schronisku. W efekcie mężczyzna spędził w nim 5 miesięcy więcej niż powinien. Warto w tym miejscu zauważyć, że Grabowski w związku z rozstrzygnięciem przez ETPC otrzymał 5000 euro za doznaną szkodę niemajątkową w związku z nielegalnym pozbawieniem go wolności.

    Aktywność Rzecznika Praw Obywatelskich

    Jak już wspomniano, okres pobytu w schronisku dla nieletnich nie może trwać dłużej niż 3 miesiące przed skierowaniem sprawy na rozprawę. Na problemy interpretacyjne w zakresie art. 27 upn zwracał już uwagę w 2013 roku Rzecznik Praw Obywatelskich, przygotowując wystąpienie do ministra sprawiedliwości (z dnia 24 czerwca 2013 roku). Na podstawie napływających skarg Rzecznik Praw Obywatelskich poinformowała ministra sprawiedliwości, że sądy rodzinne, opierając się na art. 27 § 3 lub art. 27 § 6 w związku z art. 27 § 3 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, przyjmują, że samo skierowanie sprawy do rozpoznania w postępowaniu poprawczym stanowi podstawę do przedłużenia pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich. W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich zwróciła się do Sądów Okręgowych w Warszawie, Krakowie i Gdańsku z prośbą o informacje na temat praktyki orzeczniczej sądów rodzinnych w tym zakresie. Uzyskane informacje wskazywały, że zgodnie z powszechnie przyjętą interpretacją art. 27 § 3 upn, do przedłużenia pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich nie było konieczne wydanie odrębnego postanowienia w tym przedmiocie. Rzecznik Praw Obywatelskich uznała, że praktyka taka ma daleko idące konsekwencje w odniesieniu do nieletnich, których dotyczy. Zauważono, że przede wszystkim brak wydania przez sąd postanowienia o przedłużeniu pobytu nieletniego w schronisku, po skierowaniu sprawy na rozprawę do rozpoznania w postępowaniu naprawczym, skutkował tym, że takie przedłużenie nie podlegało zaskarżeniu. Ponadto postanowienie sądu o skierowaniu sprawy na rozprawę nie określało długości pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich. Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśliła, że umieszczenie nieletniego w schronisku dla nieletnich polega na pozbawieniu go wolności. Wskazała także, że brak precyzyjnych przepisów na gruncie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, prowadzący do rozbieżnej wykładni przez sądy, nie może pozbawiać nieletnich ochrony praw przysługujących im na gruncie Konstytucji. Rzecznik Praw Obywatelskich wniosła do ministra o rozważenie dokonania nowelizacji przepisu art. 27 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, która mogłaby rozwiązać sygnalizowany problem.

    W odpowiedzi z 22 lipca 2013 roku minister sprawiedliwości zgodził się z poglądem Rzecznika Praw Obywatelskich, że art. 27 ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich w swoim obecnym brzmieniu nie chroni w wystarczającym stopniu praw nieletniego przed arbitralnym działaniem sądu w sytuacji skierowania sprawy nieletniego do rozpoznania w postępowaniu poprawczym. Umieszczenie w schronisku dla nieletnich jest pozbawieniem wolności. Każdorazowe przedłużenie czasu pobytu ponad okres wynikający z postanowienia o jego zastosowaniu powinno być przedmiotem orzeczenia sądu rodzinnego. Minister poinformował Rzecznika, że podejmie prace legislacyjne w celu rozwiązania poruszonego problemu. Zmiany przepisów w omawianym zakresie jednak nie nastąpiły i dwa lata później, tj. w 2015 roku, ETPC wydał rozstrzygnięcie, w którym podkreślił, że w Polsce powinny być gwarancje lepszego przestrzegania praw nieletnich w zakresie umieszczania ich w schroniskach.

    Realizacja wyroku

    W wyroku wydanym 30 czerwca 2015 roku w sprawie Grabowski vs. Polska, Trybunał podkreślił, że art. 5 Konwencji gwarantuje fundamentalne prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego. W kontekście pozbawienia wolności szczególnie istotne jest zachowanie zasady pewności prawa. Standard „legalności” odnosi się również do „jakości prawa”, która oznacza, że w przypadkach, w których prawo krajowe dopuszcza możliwość pozbawienia wolności, powinno być to prawo dostępne, wystarczająco dokładne i przewidywalne w razie jego zastosowania, celem uniknięcia jakiegokolwiek ryzyka arbitralności.

    W analizowanej sprawie pomiędzy datą utraty mocy postanowienia w sprawie umieszczenia w schronisku dla nieletnich a orzeczeniem sądu nakazującym zwolnienie, brak było orzeczenia sądowego, zezwalającego na dalsze pozbawienie wolności. W tym czasie nieletni nadal przebywał w schronisku dla nieletnich jedynie na tej podstawie, że sędzia wydał postanowienie o rozpoznaniu sprawy w postępowaniu poprawczym na podstawie art. 42 § 2 upn. Pozornie zawiła proceduralnie sprawa sprowadza się do tego, że nieletni przebywał w schronisku dłużej niż powinien, co bez wątpienia było dla niego dotkliwe. Z prawnego punktu widzenia powodem zaistniałej sytuacji może być niejasność przepisów upn i praktyka sądów rodzinnych, które przyjmowały, że postanowienie to samo w sobie stanowiło podstawę do przedłużenia pobytu nieletniego w schronisku.

    Mając na uwadze powyższe, Trybunał stwierdził, po pierwsze, że ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich, z powodu braku precyzyjnych przepisów, nakładających na sądy rodzinne obowiązek wydania postanowienia o przedłużeniu pobytu w schronisku dla nieletnich w przypadku przyjęcia sprawy do rozpoznania w postępowaniu poprawczym oraz w sytuacji, gdy wcześniejsze postanowienie o umieszczeniu w schronisku dla nieletnich utraciło moc, nie spełnia kryterium „jakości prawa”. W tym miejscu warto podkreślić, że brak odpowiednich przepisów upn we właściwym czasie pozwolił na rozwinięcie praktyki, zgodnie z którą przedłużenie pobytu w schronisku dla nieletnich było możliwe bez odpowiedniego orzeczenia sądu. Po drugie, Trybunał stwierdził, że praktyka opisana w przedmiotowej sprawie, zgodnie z którą nieletni umieszczany był w schronisku dla nieletnich nie na podstawie konkretnego przepisu prawa lub orzeczenia sądu, pozostaje w sprzeczności z zasadą pewności prawa, znajdującą odzwierciedlenie w Konwencji, oraz stanowiącej jeden z podstawowych elementów składowych zasady rządów prawa. Trybunał zwrócił uwagę, że art. 27 § 6 upn stanowi, iż łączny pobyt nieletniego w schronisku dla nieletnich, do chwili wydania przez sąd pierwszej instancji postanowienia kończącego postępowanie w sprawie, nie może być dłuższy niż rok. Chociaż gwarancja ta jest ważna, w żaden sposób nie wpłynęła na polepszenie lub zmianę sytuacji M. Grabowskiego. Trybunał zwrócił uwagę, że po utracie mocy przez początkowe postanowienie o umieszczeniu skarżącego w schronisku dla nieletnich, nadal przebywał on w tym miejscu nie na podstawie postanowienia sądu przez 5 miesięcy i 2 dni.

    Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 37 Konwencji o prawach dziecka, żadne dziecko nie może zostać pozbawione wolności w sposób bezprawny lub arbitralny. Ponadto każde dziecko pozbawione wolności ma prawo do podważenia legalności pozbawienia go wolności przed sądem lub innym organem.

    Po zapadnięciu wyroku ETPC przepisy te nie zostały znowelizowane14, choć Trybunał w Strasburgu wskazał, że sąd powinien okresowo kontrolować, czy wciąż istnieją podstawy do pobytu nieletniego w schronisku. Władze polskie w celu upowszechnienia standardów wynikających z wyroku Grabowski przeciwko Polsce przesłały je do sądów i przeprowadzono szkolenia w zakresie praw nieletnich. Zgodnie z deklaracjami rządu zmiana Regulaminu urzędowania sądów powszechnych ma stanowić prawną barierę przed tym, aby nie powtarzały się sytuacje takie, jak ta badana przez ETPC. Jak słusznie zauważyła Helsińska Fundacja Praw Człowieka, gwarancje lepszego przestrzegania praw nieletnich w zakresie umieszczania ich w schroniskach powinny się znaleźć w ustawie, a nie tylko w regulaminie sądów15. Komitet Ministrów Rady Europy słusznie bowiem wskazał, że podjęte przez Polskę kroki wciąż nie są wystarczające do pełnego wykonania wyroku Trybunału i niezbędne są dalsze zmiany prawa w obrębie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich16.

    Patrząc na aktywność ustawodawcy w związku z omawianym wyrokiem, warto wskazać, że 17 kwietnia 2018 roku do marszałka Sejmu wpłynęła uchwała w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o zmianie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich (druk sejmowy 2521). 3 sierpnia 2018 roku rząd zajął stanowisko17 w tej sprawie, w którym inicjatywę ustawodawczą ocenił pozytywnie, gdyż stanowi ona próbę jednoznacznego uregulowania kwestii związanej z przedłużaniem pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich. Rada Ministrów rekomendowała projekt do dalszych prac legislacyjnych. Od 2018 roku brak jest dodatkowych informacji w tym zakresie na stronie internetowej Sejmu, na której istnieje możliwość śledzenia procesu legislacyjnego. Należy rozumieć, że sprawa od ponad roku jest w toku.

    Uwagi końcowe

    Jak już wspomniano, projekt ustawy o zmianie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich (druk sejmowy nr 2521) zawiera propozycję nowelizacji przepisów art. 27 i art. 29 upn. Przepis art. 27 upn reguluje procedurę umieszczania i przedłużania pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich. Projekt stanowi realizację postulatu zawartego w petycji P9-14/17 wniesionej do Senatu 19 kwietnia 2017 roku przez Helsińską Fundację Praw Człowieka w związku z treścią wytycznych sformułowanych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 30 czerwca 2015 roku w sprawie Grabowski przeciwko Polsce. Mimo podjęcia przez Ministerstwo Sprawiedliwości działań upowszechniania standardów wynikających z wyroku poprzez jego przetłumaczenie, przesłanie do sądów i prowadzenie szkoleń oraz zamieszczenie przepisów § 242 i § 243 w Regulaminie urzędowania sądów powszechnych18, wyraźna stała się potrzeba nowelizacji przepisów samej ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich. Proponowana zmiana art. 27 upn polega na zmianie treści § 3 tego przepisu, dodaniu do niego § 4a i § 4b oraz zmianie treści § 6. Proponowana zmiana art. 29 upn polega na zmianie jego treści. Zmiana treści art. 27 § 3 upn ma na celu wprowadzenie rozróżnienia postanowienia o umieszczeniu nieletniego w schronisku dla nieletnich, wydanego na podstawie art. 27 § 3 upn, od postanowień o przedłużeniu pobytu w schronisku dla nieletnich. Pojęcie określające cezurę czasową dla okresów pobytu i przedłużenia pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich „przed skierowaniem sprawy na rozprawę” zastąpiono określeniem „przed wyznaczeniem rozprawy”, zgodnie z art. 32m upn. Projektowany art. 27 § 4a upn stanowi uregulowanie procedury przedłużania pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich po wyznaczeniu rozprawy. Zgodnie z nowym przepisem w zakresie tym należy stosować odpowiednio przepis art. 27 § 4 upn, a zatem po wyznaczeniu rozprawy możliwe będzie przedłużenie pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich, jeżeli zajdzie taka konieczność, ze względu na szczególne okoliczności sprawy na okres nieprzekraczający 3 miesięcy. W projektowanym art. 27 § 4b upn wskazano na konieczność określenia każdorazowo w postanowieniu o przedłużeniu pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich okresu pobytu nie dłuższego niż 3 miesiące. Projektowana zmiana art. 27 § 6 upn ma na celu zaliczenie do okresu pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich okresu obserwacji psychiatrycznej, jako okresu faktycznego pozbawienia wolności. Z kolei zmiana treści art. 29 upn ma na celu zagwarantowanie możliwości złożenia zażalenia na każde postanowienie dotyczące umieszczenia i przedłużenia pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich oraz wprowadza nakaz niezwłocznego rozpoznania zażalenia na postanowienie o umieszczeniu i przedłużeniu pobytu w schronisku dla nieletnich.

    Jak już wspomniano, inicjatywa ustawodawcza stanowi próbę jednoznacznego uregulowania kwestii związanej z przedłużaniem pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich. Kluczową kwestią jest tempo wprowadzanych zmian w regulacjach prawnych, bo od wydania wyroku przez ETPC niebawem minie 4 lata, a ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich nadal obowiązuje w starej wersji.

  • Między represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce − kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. II

    Uzależnienia to jeden z najważniejszych problemów zdrowia publicznego, dlatego reakcja karna na przestępstwa z nimi związane powinna uwzględniać rozwiązania prozdrowotne. Spójna polityka narkotykowa wymaga racjonalnego połączenia ingerencji prawnokarnej z środkami o charakterze leczniczym, terapeutycznym i profilaktycznym.

    Art. 62 i 62a u.p.n.1 – wyjątek od zasady legalizmu ścigania

    Osobie zatrzymanej, która wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii posiada środki odurzające i substancje psychotropowe, grozi kara pozbawienia wolności do lat 3 (typ podstawowy – art. 62 ust. 1). W przypadku posiadania znacznej ilości narkotyków sprawcę można pozbawić wolności nawet do 10 lat (typ kwalifikowany – art. 62 ust. 2). Gdy jest to przypadek mniejszej wagi, można zastosować grzywnę, ograniczenie wolności lub jej pozbawienie do roku (typ uprzywilejowany – art. 62 ust. 3). Ustawa penalizuje posiadanie każdej ilości niedozwolonych środków, ale wskazuje jednocześnie wyjątek od zasady legalizmu ścigania: Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w art. 62 ust. 1 lub 3, są środki odurzające lub substancje psychotropowe w ilości nieznacznej, przeznaczone na własny użytek sprawcy, postępowanie można umorzyć również przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, jeżeli orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego społecznej szkodliwości2. Ustawa kryminalizuje podaż i popyt, ale wprowadza także możliwość odstąpienia od ścigania i karania niektórych przestępstw (depenalizacja). Takie skonstruowanie normy prawnej to wyraz racjonalności i elastyczności prawa, to próba złagodzenia kary wobec osoby, która posiada narkotyki, ale nie musi być za to karana. Depenalizacja to wyraz europejskiego standardu w kształtowaniu polityki zorientowanej na wszechstronne łagodzenie skutków narkomanii, szczególnie w kontekście przestrzegania praw i wolności człowieka. Zaproponowane przez ustawodawcę podejście restrykcyjne i profilaktyczno-lecznicze może zbilansować obie formy interwencji: politykę karną zrównoważoną przez działania prozdrowotne. Powszechnie wiadomo, że art. 62 u.p.n. jest doskonałym narzędziem wysokich wyników statystycznych i pracy operacyjnej, służy m.in. do pozyskiwania od zatrzymanych informacji, od kogo nabyli substancje. Natomiast takie praktyki nie mają zasa„dniczego, efektywnego wpływu na ograniczenie popytu i podaży środków odurzających. Oportunizm ścigania drobnego posiadania pozwala na częstsze stosowanie tego przepisu, a co za tym idzie umarzanie postępowań w trybie art. 62a u.p.n. Tymczasem stosowany jest rzadko, a przy okazji stanowi „furtkę” do przesłuchań osób zatrzymanych w roli świadka. Wydaje się, że dowód z zeznań jest wystarczający do wszczęcia postępowania, a nie popełnienie faktycznego czynu zabronionego. Dlatego złagodzenie polityki karania za posiadanie niewielkich ilości narkotyków ma przede wszystkim sprzyjać stosowaniu oddziaływań profilaktycznych i interwencyjnych, poprawiać ekonomię procesową, co umożliwi większe zaangażowanie w sprawy związane z poważną przestępczością narkotykową.

    Dobrowolne poddanie się karze

    W przypadku przestępstw narkotykowych, szczególnie posiadania, zgoda na samoukaranie w trybie art. 335 k.p.k.3 oznacza wyrok skazujący. Jak pokazuje praktyka, prokuratorzy w opozycji do sądów mają tendencję do wnioskowania o surowsze kary dla posiadaczy narkotyków. Co prawda większa zgodność dotyczy takiej samej kwalifikacji posiadania w wypadku spraw typu podstawowego i ilości znacznej, jednak największe różnice w poglądach prokuratorów i sędziów dotyczą tzw. przypadku mniejszej wagi. Wyroki proponowane przez prokuraturę są niejednokrotnie łagodzone w ostatecznym wyroku wydanym przez sąd. W sprawach kwalifikowanych przez sądy do trybu uprzywilejowanego (art. 62 ust. 3) prokuratorzy wcześniej domagają się kary surowszej, odpowiedniej dla typu podstawowego (art. 62 ust. 1), najczęściej kary pozbawienia wolności w zawieszeniu4. Jest to niezmiernie ważne w sytuacji, gdy oskarżony dobrowolnie poddaje się karze, a sąd zasądza wyrok jednoznaczny z tym zaproponowanym przez prokuratora. Oskarżony, uzgadniając karę z prokuratorem, przyznaje się do winy i akceptuje okoliczności faktyczne, a także wymiar kary. A to oznacza, że nie będzie mógł wnieść apelacji opartej na zarzutach: błędu w ustaleniach faktycznych i rażącej niewspółmierności kary5, a jedynie naruszenia prawa materialnego i procesowego. Prokurator ma obowiązek pouczyć podejrzanego o treści tego przepisu, brak takiego pouczenia nie może wywołać negatywnych skutków procesowych dla oskarżonego6. Ustawa przewiduje dwa tryby wniosku o skazanie bez rozprawy. W każdym przypadku muszą być spełnione wymogi formalne:

    1. Wniosek prokuratora o skazanie zamiast aktu oskarżenia (art. 335 § 1 k.p.k.):
      • oskarżony przyznaje się do winy,
      • okoliczności popełnienia czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości w świetle wyjaśnień oskarżonego,
      • cele postępowania zostaną osiągnięte bez przeprowadzenia rozprawy.
    2. Wniosek o skazanie dołączany do aktu oskarżenia w postępowaniu przyspieszonym (art. 335 § 2 k.p.k.):
      • okoliczności popełnienia przestępstwa i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości,
      • oświadczenia dowodowe złożone przez oskarżonego nie były sprzeczne z dokonanymi ustaleniami,
      • cele postępowania zostaną osiągnięte bez przeprowadzenia rozprawy.

    Zasadnicza różnica dotyczy faktu, że w pierwszym trybie oskarżony przyznaje się do winy, a przy drugim rozwiązaniu nie potwierdza swojego sprawstwa, może odmówić odpowiedzi na pytania lub nie składa wyjaśnień, ale zgadza się na skazanie bez rozprawy. Wobec tego wymagane jest przeprowadzenie pełnego postępowania przygotowawczego w celu zebrania innych dowodów potwierdzających jego winę. Niezależnie od trybu nasuwa się jeszcze jeden wniosek: dobrowolne poddanie się karze i skazanie bez rozprawy nie zawsze jest rozwiązaniem dobrym dla oskarżonego, ale z pewnością pozwala na szybkie ,,zamknięcie” sprawy. Ogromne znaczenie dla oceny funkcjonowania organów ścigania ma statystyka, w związku z czym prokuratorzy chętnie korzystają z tej instytucji, co gwarantuje zakończenie dużej ilości spraw w krótkim czasie. Wbrew poglądowi, że grzywna lub praca na cele społeczne to kara złagodzona, jest to nadal wyrok skazujący, wiążący się z dodatkowymi skutkami dla sprawcy. Wobec tego, o ile istnieją przesłanki do uzyskania rozstrzygnięcia korzystniejszego, warto wycofać wniosek o dobrowolne poddanie się karze już na pierwszym posiedzeniu sądu w sprawie7 i wnieść o przeprowadzenie sprawy na zasadach ogólnych w celu należytej obrony.

    Bezwarunkowe umorzenie postępowania

    Umorzenie postępowania na podstawie art. 62a u.p.n. jest możliwe przy spełnieniu następujących przesłanek:

    • posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych w ilości nieznacznej,
    • przeznaczonych na własny użytek sprawcy,
    • orzeczenie wobec sprawcy kary jest niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu i stopień jego społecznej szkodliwości.

    Brak tabeli wartości granicznych nastręcza wielu trudności interpretacyjnych pojęcia ,,nieznacznej ilości”, a praktyka organów w doprecyzowaniu tego znaczenia przekłada się na poziom umorzeń. Jak pokazują raporty, prokuratorzy rzadko kwalifikują przestępstwo posiadania jako przypadek mniejszej wagi albo wcale nie stosują tego przepisu8. Co więcej, dostępne orzecznictwo jest dość zróżnicowane pod tym kątem, ale można wskazać pewien podział, wynikający z rozróżnienia znaczeń „znacznej i nieznacznej ilości”9 i przyjąć, że ilość podstawowa to dawka jednorazowa wywołująca stan odurzenia. Mniejsza ilość będzie zatem oznaczała ilość nieznaczną. Jednak tak ukształtowany próg wydaje się zbyt rygorystyczny, bowiem wzorując się na rozwiązaniach europejskich, wartości graniczne oscylują na dużo wyższym poziomie. Podobne stanowisko wynikało z pierwotnej treści załącznika do projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w którym ustawodawca wskazał jako ilości nieznaczne do 10 g marihuany, do 3 g haszyszu i do 0,25 g amfetaminy10. Górna granica pojęcia ilości nieznacznej, o jakiej mowa w art. 62a u.p.n., musi być więc jakąś wielokrotnością dawki minimalnej. W innym wypadku pojęcie ilości nieznacznej byłoby określone zbyt wąsko i traciło jakikolwiek sens praktyczny. Podstawowa przy tym kwestia to to, aby pojęcia tego nadmiernie nie zawęzić, tak aby mogły mieścić się w nim podstawowe formy posiadania konsumenckiego, typowe ze względu na rodzaj środka, formy konsumpcji, stopień uzależnienia, wynikającą stąd tolerancję organizmu itp.11. Wobec tego można przyjąć, że ilość podstawowa (art. 62 ust. 1 u.p.n.) to ilość mniejsza od znacznej. W badaniach prowadzonych 10 lat temu prawie 40% prokuratorów za ilość znaczną uznało 21-50 porcji, 31% wskazywało 10 porcji narkotyku. Tylko 11% ankietowanych uznało 50 porcji za dolną granicę ilości znacznej. Natomiast 25% badanych przyznało, że ilość nieznaczna to nie więcej niż jedna porcja, 75% podawało co najwyżej 2 porcje12. Nieco odmienny pogląd prezentowali sędziowie, uznając 50 porcji handlowych za dolną granicę ilości znacznej, chociaż 50% badanych wskazywało próg 30 porcji, a nawet 5 porcji substancji odurzającej (14% sędziów). Według nich maksymalna liczba porcji narkotyku, przy której można zastosować typ uprzywilejowany, to 6 porcji, a 50% wskazywało najwyżej 2 porcje13. Fakt prowadzenia postępowań w zasadzie w każdej sprawie dotyczącej posiadania niedużych ilości narkotyków może wskazywać, że praktyka wciąż jest taka sama. Organy wymiaru sprawiedliwości nadal zdecydowanie opowiadają się za karalnością posiadania każdej ilości substancji i nie zgadzają się na rozwiązania kompromisowe. Przesłanki umorzenia zależne są także od wielu innych warunków, m.in. od:

    • rodzaju posiadanych środków,
    • celu posiadania/zamiaru i motywacji sprawcy (na użytek własny/z przeznaczeniem handlowym): małe/duże ilości, ujawnienie sprzętu np. waga analityczna, woreczki strunowe, zamiar dokonania czynów następczych w postaci dystrybucji czy udzielania,
    • sposobu popełnienia czynu (okoliczności zatrzymania): na „gorącym uczynku”, w trakcie rutynowej kontroli, na podstawie zeznań osób trzecich,
    • stopnia społecznej szkodliwości (znikomy/wyższy niż znikomy/wysoki): rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody (narażenie własnego dobra czy zdrowia bez uszczerbku dla osób trzecich, tzw. przestępstwo bez ofiar, spowodowanie negatywnych konsekwencji lub zagrożenia dla innych),
    • czyn nie realizuje znamion czynu zabronionego pod groźbą kary (art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.): Wypełnienie znamienia przedmiotowego posiadania w rozumieniu przepisu art. 62 ust. 1 u.p.n. następuje, gdy posiadanie środka odurzającego lub substancji psychotropowej bezpośrednio związane jest z zamiarem wprowadzenia do obrotu, udzielania, przewozu, wywozu, nie zaś z celem użycia14,
    • niecelowości karania (dotychczasowa postawa i warunki osobiste): uprzednia karalność/brak konfliktów z prawem, pierwsza taka sytuacja, praca, studia, bezdomność,
    • stosunku do substancji psychoaktywnych (używanie okazjonalne, szkodliwe, uzależnienie, przebyte leczenie/terapia),
    • czynu dokonanego w związku z uzależnieniem/problemowym używaniem narkotyków,
    • opinii specjalisty,
    • obecności substancji w organizmie,
    • wyjaśnienia sprawcy.

    Te oraz inne okoliczności decydują o umorzeniu postępowania w sprawach dotyczących tzw. przestępstw narkotykowych, szczególnie posiadania środków odurzających. Trafne spostrzeżenie dotyczy także rozdzielenia głównych podstaw umorzenia:

    • art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k.: znikoma szkodliwość społeczna czynu – brak przestępstwa,
    • art. 62a u.p.n.: przestępstwa dokonano, ale ukaranie sprawcy jest niecelowe.

    Szczególnie ciekawy wniosek wypływa z faktu, że art. 62a u.p.n. może prowadzić do pogorszenia sytuacji oskarżonego. Chodzi o sytuacje, w których czyn nie jest przestępstwem z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości, postępowanie powinno zostać umorzone obligatoryjnie, a stosowany jest art. 62a, co potwierdza, że przestępstwo zostało popełnione, nie gwarantuje natomiast umorzenia postępowania, które w takim wypadku jest fakultatywne15.

    Warunkowe umorzenie postępowania

    Istotą warunkowego umorzenia postępowania jest odstąpienie od wymierzenia kary za popełnione przestępstwo i poddanie sprawcy próbie, która wynosi od roku do 3 lat. Oskarżony zachowuje status osoby niekaranej (tzw. czysta karta karna), ale informacja o tym ulega zatarciu dopiero po upływie 6 miesięcy od zakończenia okresu próby. Skorzystanie z tego środka probacyjnego jest uzależnione od spełnienia łącznie następujących przesłanek:

    • przestępstwo zagrożone jest karą nieprzekraczającą 5 lat pozbawienia wolności16,
    • wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne,
    • okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości,
    • sprawca nie był wcześniej karany za przestępstwo umyślne,
    • jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa17.

    Sąd w okresie próby zobowiązuje sprawcę do naprawienia szkody i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub zamiast tego orzeka nawiązkę. Pozostałe środki mają charakter fakultatywny m.in.: powstrzymanie się od nadużywania alkoholu lub używania innych środków odurzających, poddanie się terapii uzależnień, psychoterapii/psychoedukacji lub oddziaływaniom korekcyjno-edukacyjnym, dozór kuratora lub osoby godnej zaufania, zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd wznawia postępowanie obligatoryjnie, jeżeli sprawca w okresie próby popełnił przestępstwo umyślne i został prawomocnie skazany. W przypadku rażącego naruszenia porządku prawnego, popełnienia przestępstwa (także w czasie po wydaniu orzeczenia o warunkowym umorzeniu, a przed jego uprawomocnieniem) uchylania się od dozoru, nałożonych obowiązków lub orzeczonego środka karnego, sąd może podjąć warunkowo umorzone postępowanie. Omawiana regulacja jest alternatywą wobec bardziej restrykcyjnych reakcji karnych, jednak w przypadku spraw narkotykowych jest stosowana rzadko. Wymóg niekaralności za przestępstwo umyślne jest ograniczeniem, które skutecznie uniemożliwia, szczególnie osobom uzależnionym, skorzystanie z tego środka probacyjnego. Wynika to przede wszystkim z faktu, że uzależnienie jest chorobą nierozerwalnie związaną z naruszeniem prawa, determinującą czyny przestępcze (posiadanie, handel, produkcja narkotyków, nielegalne zdobywanie pieniędzy na narkotyki), które są przestępstwami umyślnymi. Warunkowe umorzenie, wiążące się z poddaniem sprawcy próbie, to obok innych rozwiązań alternatywnych, w tym leczniczych, wyraz racjonalnego podejścia w polityce narkotykowej. Chodzi o większe zrozumienie choroby uzależnienia i upowszechnianie idei „pomoc przed karą”, która w przypadku środków probacyjnych zapobiega skazaniu. Może być rozwiązaniem skierowanym także do osób używających narkotyków okazjonalnie lub szkodliwie, np. w sprawach dotyczących posiadania większych ilości tych środków. Okres próby to czas rehabilitacji za czyn motywujący do zmiany zachowania lub ograniczenia/zaprzestania używania. Na marginesie należy dodać, że brak uprzedniej karalności wcale nie gwarantuje warunkowego umorzenia, w miejsce którego w większości spraw nadal orzekana jest kara pozbawienia wolności w zawieszeniu.

    Leczyć czy karać? Jak prawo karne wykorzystuje możliwości prozdrowotne

    Włączenie do procesu karnego certyfikowanego specjalisty terapii uzależnień jest wyrazem prozdrowotnej, racjonalnej polityki narkotykowej nakierowanej na oddziaływania lecznicze i terapeutyczne w tym procesie. Zebranie informacji na temat używania przez podejrzanego/oskarżonego substancji psychotropowych jest obowiązkowe w każdej sprawie, w której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że sprawca jest osobą uzależnioną lub używającą szkodliwie tych środków18. Ocena zdrowia oskarżonego, jego motywacji, warunków osobistych, sposobu życia ma fundamentalne znaczenie w procesie karnym, ponieważ wyznacza dalszy kierunek postępowania. Diagnoza pozwala na określenie wpływu problemu narkotykowego na dokonanie czynu, co przekłada się na wymiar kary i zastosowanie rozwiązań alternatywnych, zgodnych z zasadą „leczyć zamiast karać”. Udowodnienie silnego związku między uzależnieniem/szkodliwym używaniem a popełnionym w związku z nim przestępstwem decyduje o kwalifikacji prawnej czynu i gwarantuje wykorzystanie oddziaływań leczniczych zamiast represji karnej. Wobec tego zaniechanie dokonania obligatoryjnej czynności dowodowej niezbędnej do określenia stopnia winy sprawcy zarzuconych przestępstw narkotykowych stanowi naruszenie art. 70a ust. 1. Przepis ten nakłada na organ procesowy obowiązek przeprowadzenia takiego dowodu, bo warunkuje on ustalenie winy sprawcy19. Specjalista terapii uzależnień przed przystąpieniem do wywiadu musi uzyskać zgodę oskarżonego na badanie, która potwierdza jego wolę uczestnictwa w dalszych rekomendowanych oddziaływaniach terapeutycznych i leczniczych20. Omawiana regulacja nie doczekała się pełnej implementacji, wynika to z nieznajomości samego przepisu lub niechęci do jego stosowania, związanej z wydłużeniem postępowania i wpływem na wyniki statystyczne. Polityka karna nie realizuje celów w obszarze zdrowia publicznego i ogranicza pomoc profilaktyczną i terapeutyczną, dlatego kształtowanie dobrych praktyk w tym zakresie jest jednym z wyzwań obecnego systemu.

    Alternatywa lecznicza

    Zawieszenie postępowania karnego na czas leczenia, rehabilitacji lub udziału w programie edukacyjno-profilaktycznym jest rozwiązaniem skierowanym do osób uzależnionych i używających substancji psychoaktywnych szkodliwie, którzy popełnili przestępstwo w związku z używaniem tych środków. Górna granica ustawowego zagrożenia za ten czyn to 5 lat pozbawienia wolności. Pozytywnie ukończona terapia gwarantuje warunkowe umorzenie postępowania, które w tym wypadku jest obligatoryjne, dodatkowo zniesiony został wymóg uprzedniej niekaralności sprawcy, wynikający z art. 66 k.k. W przypadku negatywnego wyniku leczenia, rehabilitacji lub udziału w programie prokurator postanawia o dalszym prowadzeniu postępowania, w tym wypadku wniesienie aktu oskarżenia jest fakultatywne21. Pojęcie leczenia i rehabilitacji odnosi się do osób uzależnionych i dotyczy różnych sektorów lecznictwa uzależnień22, natomiast odpowiednie programy profilaktyczne kierowane są do osób szkodliwie używających środków odurzających23. Podjęcie leczenia lub udział w programie należy udokumentować, dlatego bardzo ważne jest zaświadczenie stwierdzające, że pacjent został zakwalifikowany do terapii, ma zagwarantowane miejsce leczenia lub rozpoczął stosowne leczenie. Z uwagi na to, że zawieszenie postępowania ma charakter fakultatywny, nie jest to mechanizm często wykorzystywany w procesie karnym. Jedną z okoliczności warunkujących jego zastosowanie jest długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca prowadzenie postępowania24, a w ocenie sądu leczenie podjęte przez oskarżonego w żadnej mierze nie uniemożliwiało przeprowadzenie postępowania sądowego. Terapia oskarżonego miała bowiem charakter ambulatoryjny, a oskarżony miał swobodę wyboru dni, w których uczestniczył w zajęciach25. Wobec tak przedstawionej tezy, pod znakiem zapytania staje sama idea i celowość stosowania art. 72 ustawy, jak również diagnoza oskarżonego i zarekomendowana pomoc terapeutyczna. Decyzja o zawieszeniu może zapaść zarówno przed rozprawą, jak i na rozprawie, aż do chwili zamknięcia przewodu sądowego. Jednak w wielu sprawach im późniejsza decyzja oskarżonego o udziale w oddziaływaniach terapeutycznych, tym mniejsze szanse na skorzystanie z tej alternatywy. Wynika to z nastawienia organów wymiaru sprawiedliwości, które dopatrują się w takiej postawie manipulacji oskarżonego i postrzegają podjęcie przez niego leczenia jako przyjętą linię obrony jedynie na potrzeby toczącego się postępowania. Fakt uzależnienia/szkodliwego używania, próby wyjścia z nałogu, „ciąg narkotyczny”, zaburzenia psychiczne, popełnienie czynu w stanie odurzenia/głodu nie znajdują większego zrozumienia, wobec przekonania, iż obecna zmiana ma na celu polepszenie sytuacji procesowej w celu uzyskania spodziewanych korzyści z zawieszenia postępowania26. Oczywiście takie sytuacje mogą się zdarzyć, jednak wysuwanie takich wniosków wobec każdej osoby uzależnionej będzie daleko posuniętym naruszeniem prawa. Niezależnie od ustalonej przez sąd chronologii wydarzeń, niepodejmowanie dotychczas przez oskarżonego terapii lub rozpoczęcie leczenia w trakcie postępowania nie może stanowić negatywnej przesłanki zawieszenia postępowania. Nie należy zapominać o tym, że dla niektórych sprawców przestępstw kontakt ze specjalistą terapii uzależnień może być pierwszym w życiu, dodatkowo systemowa pomoc może rzeczywiście wpłynąć na zmianę zachowania. Spostrzeżenia wynikające z długoletniej praktyki skutecznego udzielania pomocy w leczeniu uzależnień wskazują, że praca terapeutyczna obejmuje osoby z różnymi problemami narkotykowymi: pomiędzy fazą eksperymentowania z narkotykami a fazą uzależnienia, nadużywające narkotyków w sposób szkodliwy i chroniczny, uzależnione od tych środków, a nawet rekreacyjnych użytkowników. Osiągnięcie celu, jakim jest ograniczenie lub zaprzestanie używania, jest celem nadrzędnym wobec większości sprawców uzależnionych/szkodliwie używających narkotyków. Zawieszenie postępowania jest dla nich okresem próby, w trakcie której mogą pozytywnie ukończyć leczenie, a warunkowe umorzenie jest swoistą „nagrodą” za spełnienie tego postanowienia. Natomiast niepowodzenie w terapii i dalsze prowadzenie postępowania może realizować funkcję motywującą do zmiany nastawienia i mobilizować do podjęcia terapii. Przewidziane rozwiązania prozdrowotne są wyrazem prymatu leczenia i profilaktyki wobec osób uzależnionych i zagrożonych uzależnieniem, ale nie gwarantują faktycznego dostępu do oddziaływań pomocowych. Alternatywy lecznicze istnieją w polskim systemie prawnym od ponad 20 lat, ale instytucje przewidziane w art. 70a i 72 ustawy są w praktyce martwe.

    Programy rekomendowane

    Właściwa interwencja i adekwatna reakcja to pierwszorzędne i wymagane standardy w profilaktyce i leczeniu uzależnień. Na system lecznictwa w Polsce składa się: detoksykacja, rehabilitacja realizowana w warunkach ambulatoryjnych i stacjonarnych, substytucja, leczenie antyretrowirusowe, programy redukcji szkód, postrehabilitacja, reintegracja, a także profilaktyka.

    Szczególne znaczenie dla prezentowanych rozwiązań prozdrowotnych w procesie karnym mają programy rekomendowane. Program wczesnej interwencji „Fred goes net”27 jest ofertą profilaktyki selektywnej skierowaną do młodych osób używających legalnych i nielegalnych substancji psychoaktywnych, w szczególności tych z ryzykownymi wzorami używania, którzy weszli w konflikt z prawem. Uświadomienie młodym ludziom zagrożeń związanych z środkami odurzającymi może nie tylko zapobiec, ograniczyć czy przerwać zachowanie ryzykowne, ale także spowodować trwałą i świadomą zmianę postawy. Program „Fred goes net” to profilaktyka wykrywania, zapobiegania i zahamowania, mająca na celu ograniczanie rozmiarów używania i nadużywania środków odurzających. „Candis”28 to indywidualny, krótkoterminowy program terapeutyczny dla użytkowników marihuany i haszyszu. Jego celem jest rozpoznanie swojego wzoru używania, dążenie do abstynencji lub redukcji używania i nauka skutecznego rozwiązywania problemów psychologicznych i społecznych. Te dwa kluczowe programy, prowadzone przez certyfikowanych specjalistów terapii uzależnień, mogą być z powodzeniem wykorzystane w polityce karnej, do której dzięki nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dołączono komponenty lecznicze z zakresu polityki zdrowotnej.

    Przestępczość może być przyczyną lub skutkiem narkomanii i odwrotnie − narkomania może być przyczyną lub skutkiem przestępczości. Ta zależność jest oczywista tylko w tym znaczeniu, że nabywanie, posiadanie, a nawet używanie narkotyków i one same stanowią przestępstwo systemu prohibicyjnego29. To bardzo złożona interakcja, jednak nie sposób zgodzić się z poglądem, że narkomania jest czynem przestępczym, że uzależnienie to przestępstwo tak destrukcyjne i zagrażające, że znalazły swoje odzwierciedlenie w normach prawnych i określonych rozwiązaniach organizacyjnych związanych z zapobieganiem tej patologii30. Takie stanowisko świadczyłoby o tym, że wszelka odpowiedzialność karna jest ustanowiona z powodu istnienia narkomanii i wymierzona w osoby uzależnione/używające narkotyków, że została stworzona jako odpowiedź na to zjawisko, a nie jako reakcja na przestępczość w ogóle. Wobec tego, od kiedy choroba jest przestępstwem? I od kiedy za chorowanie stosuje się kary?

    Polityka traktująca narkotyki jako problem prawnokarny, a nie społeczno-medyczny, powoduje tylko, że tracimy kontrolę nad tym zjawiskiem31. Spowodowanie zmian w wiedzy, postawach i zachowaniach osób zdiagnozowanych jako użytkownicy substancji psychoaktywnych to postawienie możliwego do osiągnięcia, satysfakcjonującego celu: abstynencji lub ograniczenia używania. Uzależnienia to jeden z najważniejszych problemów zdrowia publicznego, dlatego reakcja karna na przestępstwa z nimi związane powinna uwzględniać rozwiązania prozdrowotne. Spójna polityka narkotykowa wymaga racjonalnego połączenia ingerencji prawnokarnej z środkami o charakterze leczniczym, terapeutycznym i profilaktycznym.

    Ten artykuł jest częścią większej całości:

    1. Między represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce – kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. I, SIU nr 1/2019 (85)
    2. Między represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce – kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. II, SIU nr 2/2019 (86)
    3. Pomiędzy represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce − kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. III, SIU nr 1/2020 (89)
  • Między represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce − kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. I

    Analiza ustawodawstw wielu państw pokazuje, że nie mają one jednolitego podejścia do problemu używania narkotyków. Opierają się na różnych modelach antynarkotykowych. Nie wszystkie rozwiązania mają sens i przynoszą pożądane rezultaty.

    „Wojna z narkotykami” − tak obecnie nazywa się politykę narkotykową prowadzoną przez większość krajów świata, która ma na celu wyeliminowanie narkotyków i ich skutków − trwa nieprzerwanie od blisko 50 lat. Ta idea oficjalnie przyświeca wszelkim strategiom antynarkotykowym. Hasło „zero tolerancji” nie dotyczy jednak wyłącznie używek. W coraz większym zakresie uderza w ludzi, wszystkich tych, którzy mają jakąkolwiek styczność z narkotykami. Jesteśmy świadkami i zarazem uczestnikami globalnego konfliktu, który w niektórych częściach świata ma charakter militarny. Wizja świata wolnego od środków odurzających jest nierealna, zresztą bardzo niebezpieczna, ponieważ punktem wyjścia do poradzenia sobie z problemem narkotyków w danym kraju staje się represja i strategia zastraszania, a to powoduje, że w pewnym momencie na racjonalne rozwiązania nie ma już miejsca.

    Zagadnienia dotyczące narkotyków i narkomanii należy rozpatrywać w trzech obszarach: prawnym, społecznym i medycznym. Dopóki zależność między nimi jest oparta na współpracy, możemy mówić o racjonalnej polityce narkotykowej. Jednak jak na razie reakcja karna w kontekście działań antynarkotykowych jest nadrzędna wobec pozostałych rozwiązań. Represja karna jest uważana za najlepszą metodę walki z narkotykami, tymczasem najistotniejsza reakcja powinna być zarezerwowana dla polityki zdrowotnej. Rozwiązania prozdrowotne stosowane są w bardzo ograniczonym zakresie, co pokazuje, że alternatywy lecznicze nie są elementem spójnego systemu interwencji i reakcji, ponieważ polityka karania za używanie narkotyków, oparta na ingerencji prawnokarnej, nadal dominuje.

    Gdzie zaczyna się i kończy ingerencja prawnokarna?

    Analiza ustawodawstw wielu państw pokazuje, że nie mają one jednolitego podejścia do problemu używania narkotyków. Opierają się na różnych modelach antynarkotykowych, nie wszystkie rozwiązania mają sens i przynoszą pożądane rezultaty.

    Narkotyki mają nielegalny status we wszystkich współczesnych systemach prawnych, jednak model prohibicyjny, zależny od strategii danego państwa, ulega wielu modyfikacjom, w szczególności może adaptować koncepcje mieszane, które zachowują równowagę i tworzą pewien rodzaj współpracy systemu karania z systemem leczenia. Najważniejsze aspekty regulacji prawnych to zakres kryminalizacji przewidziany przez ustawodawstwo danego kraju i sposób, w jaki dany system traktuje użytkowników narkotyków.

    Prohibicyjność wyraża się w dolegliwym represjonowaniu osób popełniających przestępstwa związane z narkomanią, to postulat surowego karania i orzekania środków terapeutycznych w bardzo ograniczonym zakresie, bo tylko w formie leczenia przymusowego. Takie podejście nazywa się także moralistycznym lub represyjno-leczniczym. Wielu autorów, specjalistów i praktyków redukcji szkód krytykuje przyświecający temu podejściu bezwzględny obowiązek ścigania każdego przypadku używania narkotyków i dlatego uważa go za model rygorystyczny1.

    Permisywność to z kolei paramedyczne i tolerancyjne stanowisko, którego nadrzędnym celem jest leczenie i readaptacja osób nadużywających środków odurzających. Zamiennie nazywane jest modelem medyczno-społecznym lub leczniczo-represyjnym2.

    Bardzo ciekawy i chyba najlepiej oddający specyfikę odrębnych reakcji systemu prawa jest podział systemu prohibicyjnego na dwa wymiary: restrykcyjność-permisywność i represyjność-leczenie3. Ujęcie restrykcyjne oznacza prohibicję bezwzględną. Zakazane jest posiadanie, konsumpcja i wszelkie formy obrotu środkami odurzającymi. Permisywizm oznacza, że prawo toleruje pewne zachowania uznawane za typowe dla użytkowników narkotyków, np. posiadanie nieznacznych ilości na własny użytek, zakres kryminalizacji jest ograniczony, niektóre formy obrotu zostają zdekryminalizowane, a nawet legalizowane są pewne substancje psychoaktywne. W wypadku dekryminalizacji mamy do czynienia z niekaralnością pewnych form posiadania narkotyków lub posiadania ich przez pewne osoby, co nie oznacza, że takie posiadanie jest legalne. O legalizacji można mówić dopiero wówczas, gdy rozciąga się ona na wszelkie formy obrotu narkotykami: nabywanie, zbywanie, udzielanie, produkcję4. Ujęcie permisywne dąży do zwalczania konsumpcji, ale jednocześnie aprobuje alternatywne rozwiązania, potrzebne i skuteczne, np. odstąpienie w pewnych przypadkach od karania osób zażywających narkotyki.

    W drugim kontekście (represyjność-leczenie) represyjność oznacza, że prawo stosuje sankcje karne wobec osób uzależnionych/zagrożonych uzależnieniem i traktuje je podobnie jak sprawców innych przestępstw, z tą jednak różnicą, że przewiduje szczególne rozwiązania i w pewnych przypadkach rezygnuje z karania, dając możliwość leczenia czy udziału w oddziaływaniach profilaktycznych/interwencyjnych.

    Zwolennikom strategii represyjnej, opartej na odstraszaniu od popełniania przestępstw, wciąż umyka refleksja, że groźba wykonania surowej kary jest, szczególnie dla osób uzależnionych, raczej drugorzędna, ponieważ uzależnienie od narkotyków jest dla nich wystarczającym powodem, dolegliwym przymusem, by jednak tzw. przestępstwa narkotykowe popełniać. Oczekiwanie, że osoby chore zrezygnują z różnych form pozyskiwania narkotyku, a więc m.in. z zachowań stanowiących podstawę odpowiedzialności karnej w obawie przed groźbą pozbawienia wolności – jest po prostu złudne5.

    Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii

    W latach 80. byliśmy bardziej europejscy i racjonalni niż później. Już pierwsza ustawa o zapobieganiu narkomanii z 1985 roku6 wyrażała podejście profilaktyczno-lecznicze, penalizowała obrót i dystrybucję narkotyków i nie kryminalizowała posiadania nieznacznych ilości. Co prawda posiadanie środków odurzających było nielegalne, ale zamiast kary stosowano konfiskatę7. Kolejna ustawa z 1997 roku8 była także nowoczesnym i dobrym rozwiązaniem, zbalansowała rozziew między podejściem restrykcyjnym a profilaktyczno-leczniczym. Wprowadziła zakaz posiadania (kryminalizacja) i jednocześnie możliwość niekarania (depenalizacja). Samo nabywanie i używanie środków odurzających lub substancji psychotropowych nie było przestępstwem. Szczególnie nowatorskie znaczenie miał art. 48 ust. 4, który ustanowił brak karalności za posiadanie nieznacznej ilości narkotyku na własny użytek. Już wtedy dostrzeżono, że bezwzględna kryminalizacja, obejmująca każdą postać posiadania, to nic innego jak represja karna, która najbardziej dotyka użytkowników narkotyków i osoby uzależnione. Tak przemyślana regulacja stworzyła sytuację, w której realnie zapobiegano masowemu represjonowaniu użytkowników narkotyków, w tym także okazjonalnych użytkowników i chroniono osoby uzależnione. W 2000 roku zaostrzyliśmy politykę narkotykową, a nowelizacja uplasowała Polskę na jednym z ostatnich miejsc w Europie pod względem humanitarności i racjonalności prawa narkotykowego. Wspomniany art. 48 ust. 4 − posiadanie małych ilości na własny użytek − został wykreślony, a nowa ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z 2005 roku9 wprowadziła całkowitą penalizację posiadania każdej ilości narkotyków. Art. 62 wykluczył wyjątki od zasady legalizmu ścigania i zobowiązał do ścigania wszystkich przestępstw związanych z posiadaniem jakiejkolwiek ilości narkotyków. Wobec tak skonstruowanej normy traktowanie okazjonalnych użytkowników i osób uzależnionych zostało zrównane z innymi typami przestępstw narkotykowych o znacznie cięższej wadze. Karanie za posiadanie w największym stopniu dotyka osoby uzależnione, w żadnym wypadku nie likwiduje zorganizowanej przestępczości narkotykowej. Być może właśnie ta dysproporcja wpłynęła na jedną z ważniejszych zmian w przepisach, która wyłączyła karalność w pewnych przypadkach. Zgodnie z art. 62a10, jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w art. 62 ust. 1 lub 3, są środki odurzające lub substancje psychotropowe w ilości nieznacznej, przeznaczone na własny użytek sprawcy, postępowanie można umorzyć również przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, jeżeli orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego społecznej szkodliwości. Jest to z pewnością rozwiązanie bliższe standardom europejskim, ale jak na razie w większym stopniu ogranicza się jedynie do literalnego brzmienia, zaś w znacznie mniejszym zakresie przekłada na rzeczywistą praktykę.

    Czy używanie narkotyków to przestępstwo?

    Jak wynika z literalnego brzmienia przepisów, posiadanie narkotyków jest czynem zabronionym przez polskie prawo i zagrożonym karą. Jednak współczesny charakter szeroko pojętego używania narkotyków, a więc odmienne profile użytkowników, zróżnicowane poziomy używania, różne środki odurzające i różne modele zażywania, nie w każdym przypadku powiązany jest z handlem czy uzyskiwaniem korzyści majątkowych, co wymusza elastyczność ram odpowiedzialności karnej.

    Najważniejsze jest zidentyfikowanie powodów sięgania po substancje psychoaktywne, ustalenie okresu używania, dokonanie rozróżnienia w taki sposób, by ewentualna kara była współmierna do winy, a zakres odpowiedzialności był ustalany indywidualnie. Nie powinno być tak, by okazjonalni konsumenci, osoby eksperymentujące z narkotykami podlegali zbyt rygorystycznej represji karnej. Posiadanie narkotyków w przypadku osób uzależnionych to zupełnie inny wymiar czynu zabronionego. Tu wchodzi w grę przymus nabywania i używania, specyfika choroby nierozerwalnie połączona jest z narkotykami. Posiadanie jest przestępstwem, ale użycie narkotyku nie jest zachowaniem typizowanym jako czyn zabroniony:

    • Żaden przepis ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii nie zawiera wprost sformułowanego zakazu używania (zażywania) środków odurzających11.
    • Na podstawie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii nie są karalne zachowania polegające na używaniu środków odurzających, tym samym nie jest karalne posiadanie tych środków trwające w czasie ich zażywania12.
    • Dysponowanie narkotykiem związane z jego zażywaniem lub zamiarem niezwłocznego zażycia nie jest posiadaniem w rozumieniu ustawy. Poza zakresem kryminalizacji jest sama czynność zażywania narkotyków i stąd związana z nią zawsze jakaś forma dzierżenia, posiadania czy dysponowania narkotykiem i nie może to być traktowane jako posiadanie zagrożone sankcją karną13.
    • Samo chwilowe posiadanie środka odurzającego lub substancji psychotropowej w związku z jej użyciem nie jest czynem karalnym. Dopiero w wypadku zrealizowania przez sprawcę, który posiadał środek odurzający innego czynu zabronionego przez tę ustawę (połączonego z wyzbyciem się środka narkotycznego, np. udzielanie, sprzedaż), sprawca odpowiada za zrealizowany czyn następczy14.
    • Nie jest przestępnym znajdowanie się w stanie po użyciu środka odurzającego, ale jego posiadanie. Dlatego stwierdzenie stanu po użyciu narkotyków nie stanowi dowodu, że ktoś ten narkotyk wcześniej posiadał. Jest to tylko i wyłącznie dowód o charakterze poszlakowym15.

    Te wyroki są kluczowe, pozwalają na zbudowanie przesłanek i warunkują − przy spełnieniu innych okoliczności − umorzenie postępowania w sprawie dotyczącej posiadania narkotyków. Jednak bardzo często nie jest to wystarczający argument, by uniknąć skazania, bo istnieją orzeczenia przeciwne, które stwierdzają, że:

    • Termin „posiadanie” należy stosować do każdej formy posiadania, nawet chwilowej. Nie ma przy tym znaczenia czas takiego posiadania/trzymania. Kryterium limitującym karalność posiadania środków odurzających i substancji psychotropowych z całą pewnością nie jest długotrwałość ich dzierżenia16.
    • Karalny jest każdy przypadek posiadania narkotyków – bez znaczenia jest cel takiego posiadania. Karalne jest posiadanie w celu dalszej sprzedaży lub udzielenia ich innej osobie, jak i w celu samodzielnego zażycia – czy to za jakiś czas czy niezwłocznie17.
    • Posiadaniem jest każde władanie narkotykiem, także związane z jego użyciem lub zamiarem użycia18.

    Te przykłady pokazują, że kwestie rozbieżności orzecznictwa w tym zakresie mogą powodować, że nie wszyscy są równi wobec prawa, jeżeli chodzi o przestępstwa narkotykowe i grożące sankcje karne.

    Granice karalności – znaczna i nieznaczna ilość

    Konstytucyjne wytyczne, określające zasady prawidłowej legislacji − zupełność, proporcjonalność i określoność − zobowiązują do precyzyjnego wyznaczenia granic karalności, tak by zapobiec nierówności wobec prawa poprzez ukształtowanie jednolitej praktyki w stosowaniu przepisów. Ma to niebagatelne znaczenie w procedurze karnej prowadzonej przeciwko osobom podejrzanym, zatrzymywanym i oskarżanym na podstawie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Co więcej, jest to bardzo potrzebne, bo w Polsce mimo wszystko kształtuje się dowolność interpretacyjna art. 62. W zależności od kwalifikacji prawnej czynu (typ podstawowy, kwalifikowany, uprzywilejowany) wymiar kary także będzie podstawowy, surowszy lub złagodzony. Brak konkretnych wartości granicznych powoduje, że osoby popełniające te same/podobne przestępstwa, ponoszą odpowiedzialność karną nie na podstawie ustalonych norm, a raczej na podstawie utartej, nieadekwatnej praktyki i uznaniowości interpretacyjnej danej jednostki wymiaru sprawiedliwości. Negatywne skutki braku legalnej definicji znacznej i nieznacznej ilości narkotyku to tylko początek dalszych prawnych, społecznych i zdrowotnych problemów użytkowników środków odurzających.

    Orzecznictwo – „znaczna ilość”

    • Różnica zagrożenia sankcją karną między typem podstawowym a kwalifikowanym przestępstwa z art. 62 wskazuje, że różnicując odpowiedzialność, ustawodawca założył, iż znaczna ilość narkotyków to taka, która wystarcza do sporządzenia co najmniej kilkunastu tysięcy porcji, ilość hurtowa. Nadmierne rozszerzanie pojęcia „znaczna ilość” środka odurzającego powoduje, że jednakowo kwalifikuje się zachowania sprawców, którzy przechowują stosunkowo niewielkie ilości narkotyku i osób, które dysponują znacznymi zasobami19.
    • Znaczna ilość narkotyku to taka, która wystarcza do jednorazowego odurzenia się co najmniej kilkudziesięciu osób20.
    • Z posiadanych przez oskarżonego 855 ml zasadowej amfetaminy można uzyskać 896 g narkotyku, to jest ilość znaczną, bo adekwatną 8960 porcji, zatem wystarczającą do jednorazowego odurzenia prawie 9 tys. osób. Przy ocenie, czy ilość narkotyku jest znaczna, powinno się uwzględniać nie tylko masę wagową, ale także rodzaj narkotyku oraz liczbę osób, która może być jednorazowo odurzona. Nie będzie ilością znaczną ilość narkotyku miękkiego, np. marihuany, jak taka sama wagowo ilość narkotyku twardego21.
    • Sąd nie uznaje, by 20 dag amfetaminy stanowiło znaczną ilość substancji psychotropowej w rozumieniu art. 62 ust. 222.
    • Znaczna ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych w rozumieniu upn to ilość pozwalająca na sporządzenie co najmniej kilkuset jednorazowych porcji, mogących odurzyć co najmniej kilkaset osób23.
    • Znaczną ilością narkotyku jest nie mniej jak 2 kg substancji aktywnej, bo z tej masy można wykonać co najmniej kilkadziesiąt (20) tysięcy porcji24.

    Należy przy tym pamiętać, że ocena ilości środka wyznacza cel posiadania. Znaczna ilość najczęściej pojmowana jest jako cecha zbytu, zaś ilość nieznaczna jako zamiar konsumpcji osobistej. Ten czynnik ma wpływ na wymiar kary, budzi tak dużo zastrzeżeń, jak i przychylnych głosów, bo nie w każdej sytuacji ten podział jest tak oczywisty. Posiadanie większej ilości narkotyków może być związane z uzależnieniem i zaopatrzeniem danej osoby na kilka/kilkanaście dni, wobec tego inne okoliczności muszą być także dokładnie zweryfikowane.

    Orzecznictwo – „nieznaczna ilość”

    • Art. 62 upn zabrania posiadania środków odurzających lub substancji psychotropowych, zatem posiadania przynajmniej 1 porcji takiego środka, pozwalającej na odurzenie człowieka. Przepis ten nie ma zastosowania do sytuacji powstałej po „posiadaniu środka odurzającego” − woreczka ze śladowymi ilościami białego proszku. „Ilość śladowa”, nikłe resztki, pozostałości po substancji psychotropowej nie spełnia cyt. znamienia posiadania owej substancji25.
    • Tylko wówczas dochodzi do wypełnienia przedmiotowego znamienia przestępstwa z art. 62, gdy posiadanie środka odurzającego następuje w ilości pozwalającej na choćby jednorazowe użycie danej substancji, w dawce dla niej charakterystycznej, zdolnej wywołać u człowieka inny niż medyczny skutek26.
    • O uznaniu konkretnego czynu zabronionego za wypadek mniejszej wagi decyduje w istocie ocena jego społecznej szkodliwości, postrzegana przez pryzmat przesłanek wskazanych w art. 115 § 2 Kodeksu karnego. W świetle tych przesłanek jest oczywiste, że masa posiadanych przez skazanego środków nie może być jedynym kryterium oceny jego stopnia społecznej szkodliwości czynu. Istotne znaczenie dla oceny wagi czynu ma także rodzaj posiadanych przez skazanego środków (amfetamina)27.
    • O posiadaniu narkotyków można mówić tylko wtedy, gdy sprawca dysponuje co najmniej jedną działką narkotyku. Tak więc bez wątpienia kryterium tego nie spełnia osad marihuany na szklanej lufce28.
    • Przyjęcie, że śladowa ilość środka odurzającego, niemierzalna za pomocą wagi analitycznej, wyczerpuje znamię „posiadania” środka odurzającego w rozumieniu art. 62 ust. 2, stanowi błędną wykładnię tego przepisu, a uchybienie to oznacza oczywiste i rażące naruszenie prawa materialnego29.
    • Z ustaleń faktycznych wynika, że oskarżony udzielił środków odurzających w ilości nie większej niż 5 g. Wskazaną ilość niewątpliwie można zaliczyć do ilości nieznacznych, skoro ustawodawca w pierwotnej treści załącznika do projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wskazał jako ilości nieznaczne do 10 g marihuany, do 3 g haszyszu i do 0,25 g amfetaminy30.

    Art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii miał za zadanie zniwelować negatywne konsekwencje wynikające ze stosowania samego art. 62. Nie tylko zakaz ma być proporcjonalny, ale także wiążąca się z nim kara, co oznacza, że przyjęte regulacje mają być skuteczne w rozwiązywaniu problemów społecznych związanych z używaniem substancji psychoaktywnych i jednocześnie ich efekty mają uzasadniać uciążliwość zastosowanych represji karnych. Tymczasem w Polsce nadal mamy do czynienia z faktycznym karaniem samego zażywania poszczególnych substancji i osób uzależnionych pośrednio z powodu ich choroby. Represja karna skierowana wobec sprawców drobnych przestępstw związanych z konsumpcją narkotyków nie realizuje pozytywnych efektów, nie idzie w parze z oddziaływaniami profilaktycznymi czy edukacyjnymi, a stygmatyzuje, wyrządza szkody i nie poprawia ekonomii procesowej31.

    Statystyka

    Badania przeprowadzone w 2015 roku przez Instytut Wymiaru Sprawiedliwości32, pokazują, że jednostki organizacyjne prokuratury albo wcale nie stosują art. 62a, albo stosują ten przepis w bardzo ograniczonym zakresie. Na 261 wybranych losowo prokuratur rejonowych zaledwie 150 jednostek (57,5%) przesłało akta spraw zakończonych prawomocnie w 2014 roku, w których zastosowano badany przepis. Dodatkowo aż 42,5% prokuratur nie umorzyło w 2014 roku ani jednej sprawy na podstawie przepisu art. 62a, co wskazuje na fakt, że rozwiązania alternatywne do karania nie doczekały się pełnej implementacji. Co więcej, ogromnym problemem jest prawidłowe ich stosowanie, co z kolei powoduje problemy orzecznicze i odmienne reakcje karnoprawne w podobnych stanach faktycznych.

    Doświadczenia polskie w zakresie funkcjonowania i stosowania znowelizowanych przepisów ustawy pokazują, że pomimo istnienia typu uprzywilejowanego przestępstwa posiadania – przypadku mniejszej wagi, prokuratorzy bardzo rzadko kwalifikują z tego ustępu. Wobec osób posiadających małe ilości narkotyków nadal są prowadzone postępowania i wymierzane kary surowsze, niż przewiduje ustawodawca.

    W 2011 roku wszczęto prawie 22 940 postępowań karnych z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, najczęściej z powodu nielegalnego posiadania. Profil sprawcy to osoba działająca indywidualnie, pojedynczo – tak było w ponad 90% spraw. Postępowania o przestępstwa narkotykowe nie są umarzane na etapie dochodzenia. Tak było w zaledwie 78 przypadkach. 44% osób zostało namierzonych/zatrzymanych na gorącym uczynku. Miejscem popełnienia tych przestępstw najczęściej jest ulica – prawie 43% przypadków. Główny przedmiot (rodzaj narkotyku) w przestępstwach narkotykowych to: marihuana, haszysz, środki psychotropowe, heroina, kokaina, crack, ecstasy33. Analizując postępowania wszczęte przez policję na przestrzeni lat 2011−2017, widoczny jest systematyczny wzrost pracy operacyjnej i prowadzenia dochodzeń w tym zakresie. Począwszy od 2011 roku, a więc roku, w którym wprowadzono nowelizację, wszczęto 22 940 postępowań, w 2012 roku nieco ponad 23 tys., w 2013 roku było to już 25 tys., w 2014 roku prawie 28 900, a ostatnie trzy lata objęte podsumowaniem − 2015, 2016, i 2017 – to kolejno ponad 30 tys., 31 tys. i 32 601 postępowań34. Statystyka nie oddaje rzeczywistej skali problemu − przede wszystkim diagnozuje drobne posiadanie. A ponieważ wykrycie przy osobie podejrzanej substancji psychoaktywnej jest tożsame z wykryciem przestępstwa, więc policja chętnie dokonuje przeszukań i zatrzymań przypadkowych osób w miejscach publicznych35. Jeżeli chodzi o skazania za przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, to począwszy od 2012 roku ta liczba utrzymuje się na podobnym poziomie, z tym że rok po nowelizacji była najwyższa – za tzw. przestępstwa narkotykowe skazanych zostało ponad 19 tys. osób. W kolejnych latach obserwujemy nieznaczny spadek liczby wyroków skazujących: w 2013 roku ponad 18 tys. skazań, w 2014 roku blisko 17 500, w 2015 roku16 400, a w 2016 roku prawie 19 500 użytkowników narkotyków zostało skazanych za przestępstwa narkotykowe36. W 2016 roku najliczniejszą grupę skazanych z ustawy stanowiły osoby bardzo młode − w wieku 17–21 lat (5868), w następnej kolejności w wieku 25–29 lat (4481 osób), na trzecim miejscu osoby w wieku 22–24 lata (605), dalej 30–34 lata (3068 osób), 35–39 lat (1355 osób). Najniższy odsetek popełniających przestępstwa z ustawy to osoby w wieku 40–44 lata (529), 45–49 lat (208 osób), 50–59 lat (253 osoby), 60 lat i więcej (49 osób), a w przypadku 30 osób brak było danych na temat ich wieku37.

    Na przestrzeni lat zauważalny jest wzrost umorzeń w związku z posiadaniem nieznacznych ilości narkotyków. W 2012 roku w całej Polsce umorzono 2145 spraw, w 2013 roku − 3132 sprawy, w 2014 roku − 4273 sprawy, a w 2015 roku − 5754 sprawy38. Te wyniki są pocieszające, jednak nie zmienia to faktu, że nowelizacja nie przyniosła potrzebnych zmian w samej idei karania za tzw. przestępstwa narkotykowe.

    Nie można zapominać, że wiele osób poddaje się dobrowolnie karze i tym samym ustalony wymiar kary jest znacznie surowszy i nieadekwatny do popełnionego czynu. W przypadku przestępstw narkotykowych, szczególnie posiadania, poddanie się karze oznacza wyrok skazujący. Jest to powszechna praktyka prokuratorów, którzy najczęściej wnioskują o karę pozbawienia wolności w zawieszeniu.

    Pozostałe znowelizowane przepisy miały za zadanie upowszechnienie stosowania idei „leczyć zamiast karać” w procesie karnym, jednak − jak pokazuje dotychczasowa praktyka − rozwiązania prozdrowotne nie są wykorzystywane w dostateczny sposób. Można zaryzykować stwierdzenie, że alternatywy lecznicze określone w art. art. 70a–73a ustawy są w praktyce martwe, zaś klasyczna reakcja prawnokarna jest przeciwcelowa, niehumanitarna i całkowicie sprzeczna z zasadą prymatu leczenia nad karaniem − ważną zasadą polskiego i europejskiego prawa narkotykowego.

    Kształtowanie humanitarnej i racjonalnej polityki narkotykowej i polityki karania użytkowników narkotyków, osób zagrożonych uzależnieniem i uzależnionych od substancji psychoaktywnych w największej mierze powinno się opierać na osiąganiu celów w obszarze ochrony zdrowia publicznego i rozwiązaniach o charakterze terapeutycznym.

    W Polsce strategia karania za używanie narkotyków wciąż oparta jest na represji karnej. Powoduje to określone szkody, nie przyczynia się do zapobiegania negatywnym skutkom używania narkotyków, pogłębia zjawisko marginalizacji, wykluczenia, a także społeczne i zdrowotne konsekwencje kryminalizacji użytkowników substancji psychoaktywnych. To poważny błąd, kiedy pobłaża się zniekształcaniu czy przesadnemu uwypuklaniu rzekomych niebezpieczeństw związanych z poszczególnymi narkotykami lub czyni podstawą edukacji na temat narkotyków strategię zastraszania. Nie ma sensu straszyć młodych ludzi Babą Jagą: w dziewięciu przypadkach na dziesięć podejmą wyzwanie39.

    Ten artykuł jest częścią większej całości:

    1. Między represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce – kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. I, SIU nr 1/2019 (85)
    2. Między represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce – kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. II, SIU nr 2/2019 (86)
    3. Pomiędzy represją, profilaktyką i terapią. Polityka narkotykowa w Polsce − kontekst prawny, społeczny i zdrowotny – cz. III, SIU nr 1/2020 (89)
  • Kontrola nowych substancji psychoaktywnych w znowelizowanej ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii

    Kontrola substancji o charakterze psychoaktywnym wymaga precyzyjnego określenia jej przedmiotu, tj. wskazania, jakie konkretnie substancje objęte są zakazem ich wykorzystywania do celów innych niż medyczne, za naruszenie którego to zakazu grozi odpowiedzialność karna.

    Instrumenty kontroli

    W odniesieniu do środków odurzających i substancji psychotropowych przyjętym od lat sposobem ich definiowania, tak na poziomie prawa międzynarodowego, jak i krajowego, są wykazy substancji kontrolowanych, stanowiące załączniki do stosownych ustaw. Taka definicja nie pozostawia jakichkolwiek wątpliwości co do tego, które substancje są nielegalne. Ma to szczególne znaczenie z punktu widzenia fundamentalnej zasady nowożytnego prawa karnego, wyrażającej się w łacińskiej formule nullum crimen sine lege, czyli nie ma przestępstwa bez (przepisu) ustawy. W Polsce znajduje ona wyraz w art. 41 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 1 § 1 Kodeksu karnego. Oznacza ona, iż odpowiedzialność karną można ponosić wyłącznie za czyny, które w momencie ich popełnienia są zdefiniowane jako przestępstwa przez przepisy rangi ustawowej, tj. akty prawne przyjęte przez parlament, a nie akty prawne niższego rzędu (np. rozporządzenia Rady Ministrów, rozporządzenia ministrów itp.). Stąd też zasada ta określana jest także jako zasada ustawowej określoności czynu zabronionego. Oznacza ona także, iż przepisy prawa karnego muszą być sformułowane w sposób precyzyjny, dający możliwość jednoznacznego ustalenia, co jest zakazane, a co nie, z czym wiąże się tzw. zakaz analogii czy też zakaz tzw. wykładni rozszerzającej. To ostatnie oznacza zakaz pociągania do odpowiedzialności karnej za czyny jedynie podobne do tych wyraźnie zakazanych przez przepisy ustawy. Zasada nullum crimen sine lege jest fundamentem realizacji tzw. funkcji gwarancyjnej przepisów prawa karnego, tj. ochrony obywatela przed arbitralnym pociąganiem go przez państwo do odpowiedzialności karnej.

    Wykazy substancji kontrolowanych były efektywnym instrumentem kontroli substancji psychoaktywnych dopóty, dopóki ich rynek ulegał niewielkim zmianom, a pojawianie się nowych substancji było rzadkie. W takim wypadku umieszczano nową substancję w stosownym wykazie, co z reguły na dłuższy czas rozwiązywało problem. Pojawienie się na szerszą skalę substancji psychoaktywnych o czysto syntetycznym charakterze zmieniło ten stan rzeczy. Szczególnie w ciągu ostatnich dwudziestu lat rynek zaczął być zalewany tzw. nowymi substancjami psychoaktywnymi, syntetyzowanymi tylko i wyłącznie po to, aby obejść system kontroli międzynarodowej i krajowej. Manipulacje w łańcuchach molekularnych substancji kontrolowanych powodowały uzyskiwanie nowych substancji, które dopóki nie zostały umieszczone w stosownych wykazach, pozostawały legalne. Rozpoczął się swoisty wyścig pomiędzy ustawodawcą a chemikami: przyspieszaniu umieszczania nowych substancji w wykazach, towarzyszyła coraz to większa kreatywność w „wymyślaniu” substancji mających je zastąpić na rynku. W konsekwencji międzynarodowy i krajowe systemy kontroli substancji psychoaktywnych zaczęły osiągać granice swej wydolności.

    Spowodowało to pojawienie się nowych podejść do definiowania kontrolowanych substancji psychoaktywnych. Pierwszym jest tzw. definicja rodzajowa, grupowa czy też generyczna. Poddaje ona kontroli nie poszczególne substancje, ale całe ich grupy opisane przy użyciu określonych formuł chemicznych, wskazujących, jakie manipulacje łańcuchem molekularnym daje produkt będący również substancją kontrolowaną. Otrzymywanie takich substancji traci więc sens, bo nie oznacza obejścia systemu kontroli. Przykładem zastosowania bardzo rozbudowanej definicji rodzajowej do kontroli zjawiska NSP jest niemiecka ustawa o zwalczaniu rozpowszechniania nowych substancji psychoaktywnych z listopada 2016 roku. Trzeba podkreślić, że taka definicja rodzajowa zawarta na poziomie ustawy, nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia zasady nullum crimen sine lege, jasno i precyzyjnie wskazuje bowiem, co jest zabronione.

    Inną alternatywą dla wykazów substancji kontrolowanych jest tzw. definicja analogowa. Oznacza ona poddanie kontroli nie tylko substancji umieszczonych w wykazach, ale także substancji mających podobne do nich właściwości psychoaktywne lub używanych w podobnych celach. Definicją analogową posługuje się m.in. federalne ustawodawstwo amerykańskie. Trzeba jednak powiedzieć, że z punktu widzenia standardów konstytucyjnych większości krajów kontynentu europejskiego, definicja taka jest problematyczna. Oznacza bowiem w gruncie rzeczy odwołanie się do zakazanej na gruncie prawa karnego analogii, tj. pociągania do odpowiedzialności karnej za czyny jedynie podobne do zdefiniowanych jako przestępstwa.

    Ostatnim wreszcie sposobem rozwiązywania problemu niewydolności wykazów substancji kontrolowanych jest tzw. zakaz blankietowy, czyli całkowity zakaz wszelkich substancji psychoaktywnych, poza tymi, które – jak np. alkohol, tytoń, kawa, herbata – są wyraźnie dopuszczone do obrotu przez odrębne przepisy, w tym te dotyczące produktów spożywczych czy wyrobów farmaceutycznych. Jest to więc odwrócenie dotychczasowej zasady dotyczącej substancji psychoaktywnych, że poza substancjami wyraźnie zakazanymi, wszystkie pozostałe są legalne i zastąpienie jej zasadą, że zakazane jest wszystko, poza tym, co jest wyraźnie dozwolone. Najbardziej znanym przykładem takiego rozwiązania jest brytyjska ustawa o substancjach psychoaktywnych z 2016 roku, aczkolwiek wcześniej, w roku 2010, przyjęła je także Irlandia.

    W Polsce, tak jak w większości krajów europejskich, przez wiele lat pojęcia środek odurzający i substancja psychotropowa definiowane były przez stosowne wykazy. Zmianie uległ jedynie w pewnym momencie charakter tych wykazów. Otóż na gruncie ustawy o zapobieganiu narkomanii z 1985 roku wykazy stanowiły załącznik do wydanego w oparciu o delegację art. 21 tejże ustawy Rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 21 września 1985 r. w sprawie środków odurzających i psychotropowych oraz nadzoru nad tymi środkami (Dz.U.1985.53.275). Oznaczało to, iż ewentualne uzupełnianie wykazu kontrolowanych substancji psychoaktywnych mogło być dokonywane poprzez stosowne działanie właściwego ministra zmieniające owo rozporządzenie i nie wymagało to nowelizacji samej ustawy przez Sejm.

    Zmiany w tym zakresie dokonała ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z 1997 roku. Zgodnie z przyjętym przez nią rozwiązaniem wykazy środków odurzających i substancji psychotropowych stały się załącznikami do samej ustawy. Tak więc zmiana czy uzupełnianie wykazów wymagało od tego momentu nowelizacji ustawy przez parlament. Takie rozwiązanie było uzasadniane względami natury konstytucyjnej i przyjęciem stanowiska, iż dla uczynienia zadość wymogom art. 41 ust. 1 przyjętej w tym samym roku Konstytucji RP, definicja pojęć środka odurzającego i substancji psychotropowej powinna być dokonana na poziomie aktu prawnego rangi ustawy, a nie aktu niższego rzędu, jakim jest rozporządzenie ministra. Wykazy środków odurzających i substancji psychotropowych decydują bowiem w ostateczności o tym, jakie zachowania w myśl obowiązujących przepisów stanowią przestępstwa, a tym samym kwestie takie zgodnie z zasadą ustawowej określoności czynu zabronionego powinny być decydowane przez parlament w drodze stanowienia ustawy, a nie przez ministra w drodze rozporządzenia. Charakter prawny wykazów kontrolowanych substancji psychoaktywnych, jako załączników do ustawy, zachowała także nowa ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, przyjęta przez sejm w lipcu 2005 roku.

    Rozwiązanie takie, przyjmowane w większości krajów Europy, ma oczywiście swój walor gwarancyjny, ale równocześnie może być wysoce kłopotliwe i mało elastyczne. Nowelizacja ustawy wymaga zazwyczaj czasochłonnej rządowej i parlamentarnej procedury legislacyjnej, podczas gdy do nowelizacji rozporządzenia wystarczy procedura rządowa czy wręcz ministerialna, i teoretycznie może ona być dokonana nawet z dnia na dzień. Przez wiele lat nie stanowiło to jednak jakiegoś szczególnego problemu praktycznego, albowiem po prostu nie pojawiały się nowe substancje psychoaktywne wymagające szybkiego podejmowania decyzji o poddaniu ich kontroli. Pierwszy przypadek rządowej inicjatywy uzupełniania wykazów środków odurzających i substancji psychotropowych miał miejsce dopiero w roku 2008 i dotyczył benzylopiperazyny (BZP), co było zresztą wynikiem podjęcia decyzji o kontroli tej substancji przez UE. W tym czasie w Polsce narastał już jednak problem tzw. dopalaczy, który ze względu na swą skalę i dynamikę okazał się dużym wyzwaniem dla dotychczasowego systemu kontroli substancji psychoaktywnych.

    Reakcja polskiego ustawodawcy na ten problem była zróżnicowana. Podstawową jej formą było umieszczanie kolejnych substancji w wykazach środków odurzających i substancji psychotropowych stanowiących załączniki do u.p.n. W marcu 2009 roku decyzję taką podjęto w stosunku do 16 roślin, stanowiących składniki dostępnych wówczas „dopalaczy” (a także wobec wspomnianej BZP), w czerwcu 2010 roku wobec 7 substancji, w kwietniu 2011 roku wobec 23 i wreszcie w kwietniu 2015 roku wobec aż 114 substancji. Działania te okazywały się o tyle mało skuteczne, że zdelegalizowane substancje relatywnie szybko znikały z obrotu i były zastępowane przez nowe, które nie znajdowały się w wykazach, a więc formalnie rzecz biorąc były legalne. Ich producenci czy dystrybutorzy nie mogli być pociągani do odpowiedzialności karnej, ponieważ produkowali czy handlowali substancjami, które nominalnie nie były ani środkami odurzającymi, ani substancjami psychotropowymi.

    Zmiany w 2010 roku

    Odpowiedzią władz na powyższy problem stała się nowelizacja u.p.n. przyjęta we wrześniu 2010 roku, która stworzyła specyficzny dla Polski w latach 2011–2018 system kontroli substancji psychoaktywnych, łączący elementy reakcji prawnokarnej oraz administracyjnoprawnej. Jej podstawowym elementem było wprowadzenie przez wspomnianą nowelizację swoistej wersji zakazu blankietowego substancji psychoaktywnych, zawartego w art. 44b u.p.n., który w ówczesnym brzmieniu mówił o zakazie wytwarzania, przywozu i wprowadzania do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej środków zastępczych. To ostatnie pojęcie oznaczało natomiast, zgodnie z definicją zawartą w art. 4 pkt 27 u.p.n., substancję pochodzenia naturalnego lub syntetycznego w każdym stanie fizycznym lub produkt, roślinę, grzyba lub ich część, zawierające taką substancję, używane zamiast środka odurzającego lub substancji psychotropowej lub w takich samych celach jak środek odurzający lub substancja psychotropowa, których wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu nie jest regulowane na podstawie przepisów odrębnych. Ujmując to inaczej, środkiem zastępczym stała się każda substancja psychoaktywna, która z jednej strony nie była umieszczona w wykazach środków odurzających lub substancji psychotropowych, a z drugiej, której wykorzystywanie nie było dopuszczone odrębnymi przepisami (jak np. alkohol czy wyroby tytoniowe). Kontrola tych substancji nie była więc oparta, jak dotychczas, na wykazach, ale o fakt używania zamiast lub w takich samych celach jak środki odurzające i substancje psychotropowe. Przyjmując taką konstrukcję, ówczesny ustawodawca stanął przed dylematem dotyczącym charakteru sankcji za czyny stanowiące naruszenie powyższego zakazu blankietowego. Rzecz w tym, iż definicja środka zastępczego ze względu na swój otwarty charakter na pewno nie spełniała konstytucyjnych wymogów jasnej i precyzyjnej definicji przestępstwa. Odwołanie się więc do odpowiedzialności karnej mogło pociągnąć za sobą zarzut niekonstytucyjności. W konsekwencji środki zastępcze zostały poddane specjalnej kontroli o charakterze administracyjnym, realizowanej przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej, które w przypadku uznania, iż mamy do czynienia z wytwarzaniem lub wprowadzaniem do obrotu środków zastępczych wymierzały na podstawie art. 52a u.p.n. sankcję finansową o charakterze administracyjnym, zwaną karą pieniężną, w wysokości od 20 000 do 1 000 000 zł. Była to sankcja potencjalnie bardzo dotkliwa, ale nie miała ona charakteru sankcji karnej, co w zasadzie czyniło zarzut niekonstytucyjności bezprzedmiotowym.

    Nowelizacja z września 2010 roku wprowadziła w Polsce swoisty dualizm czy też dwutorowość kontroli substancji psychoaktywnych. Środki odurzające i substancje psychotropowe definiowane poprzez system wykazów, stanowiących załączniki do u.p.n., były przedmiotem kontroli prawnokarnej. Natomiast środki zastępcze, określane przy pomocy niezbyt precyzyjnej, noszącej wyraźne znamiona analogii definicji zawartej w art. 4 pkt 27 u.p.n., objęte były zakazem blankietowym i były przedmiotem kontroli o charakterze administracyjnym.

    Taki stan rzeczy uległ kolejnej zmianie (aczkolwiek nie co do swej istoty) na skutek kolejnej nowelizacji u.p.n., dokonanej w kwietniu 2015 roku. Wprowadziła ona do ustawy kolejne pojęcie, a mianowicie pojęcie nowej substancji psychoaktywnej, zdefiniowane w art. 4 pkt 11a. Substancjami takimi stały się substancje pochodzenia naturalnego lub syntetycznego w każdym stanie fizycznym, o działaniu na ośrodkowy układ nerwowy, określone w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie wykazu nowych substancji psychoaktywnych, wydanym na podstawie art. 44b ust. 2 u.p.n. Pojawił się więc kolejny, obok wykazu środków odurzających i substancji psychotropowych, wykaz kontrolowanych substancji psychoaktywnych, będący jednak załącznikiem nie do samej ustawy, lecz do rozporządzenia ministra zdrowia. Nowelizacja z roku 2015 zmieniła równocześnie definicję środka zastępczego z art. 4 pkt 27 u.p.n. Stały się nimi produkty zawierające nowe substancje psychoaktywne (a więc te umieszczone we wspomnianym wykazie) lub inną substancję o podobnym działaniu na ośrodkowy układ nerwowy, które mogą być użyte zamiast środka odurzającego lub substancji psychotropowej lub w takich samych celach jak środek odurzający lub substancja psychotropowa. Tak nowe substancje psychoaktywne, jak i środki zastępcze pozostały objęte zakazem blankietowym sformułowanym w art. 44b ust. 1 u.p.n., a jego naruszenia w przypadku obu tych kategorii substancji były nadal zagrożone karą pieniężną, przewidzianą w art. 55a u.p.n., a nie sankcjami karnymi. System pozostał więc co do swej istoty dualistyczny: kontrola prawnokarna dotyczyła niezmiennie środków odurzających i substancji psychotropowych określonych w wykazach stanowiących załączniki do ustawy, a kontrola administracyjnoprawna, poza środkami zastępczymi (definiowanymi nadal w ogólnych kategoriach noszących znamiona definicji analogowej), objęła także nowe substancje psychoaktywne, definiowane co prawda poprzez stosowny wykaz (a więc w bardzo skonkretyzowany sposób, analogiczny do środków odurzających i substancji psychotropowych), stanowiący jednak załącznik do rozporządzenia ministra, a nie do ustawy. W przypadku tej ostatniej kategorii intencją ustawodawcy było umożliwienie szybszego niż w przypadku załączników do ustawy uzupełniania owych wykazów, a tym samym lepszego nadążania za zmianami na rynku „dopalaczy”. Najwyraźniej jednak, być może właśnie ze względu na to, że chodziło o załącznik do rozporządzenia, a nie do ustawy i związane z tym obawy co do konstytucyjności takiego rozwiązania, ustawodawca nie zdecydował się wówczas na objęcie czynów dotyczących nowych substancji psychoaktywnych sankcjami karnymi.

    Przedstawiony powyżej system dualistyczny, pomimo prób jego doskonalenia, nastręczał wiele kłopotów praktycznych. Powszechnym przedmiotem narzekań było to, że organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie były wyposażone w odpowiednie instrumenty prawne umożliwiające podejmowanie efektywnych działań wobec osób i grup trudniących się produkcją czy handlem „dopalaczami”. Umowa o współpracy w tym zakresie z policją nie rozwiązała wszystkich problemów. Równocześnie piętą achillesową całego systemu była niezdolność do efektywnego egzekwowania nałożonych kar finansowych. Jak podaje raport NIK z 2017 roku, w latach 2011–2016 Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne nałożyły kary pieniężne w łącznej kwocie 13,1 mln zł. Wyegzekwować, w tym w drodze egzekucji, udało się jednak w tym okresie, zaledwie 0,6 mln zł, tj. 4,8% łącznej sumy nałożonych kar. Taki stan rzeczy stwarzał narastającą presję na podjęcie decyzji o poddaniu nowych substancji psychoaktywnych kontroli prawnokarnej na takich samych zasadach jak środki odurzające i substancje psychotropowe, albowiem sankcje karne uznawano za jedyne potencjalnie efektywne narzędzie reakcji na zagrożenia stwarzane przez „dopalacze”. Przejawem takiej tendencji do przesuwania nowych substancji psychoaktywnych z obszaru kontroli administracyjnoprawnej do kontroli prawnokarnej były przypadki wnoszenia przez prokuraturę aktów oskarżenia w stosunku do osób handlujących „dopalaczami”, na podstawie art. 165 § 1 pkt 2 Kodeksu karnego, tj. w związku ze sprowadzeniem niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wyrób lub wprowadzanie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji. Zastosowanie tego przepisu do takich przypadków, aczkolwiek zaakceptowane w orzecznictwie sądów, w tym Sądu Najwyższego, budziło jednak sporo kontrowersji jako przejaw „kreatywnej” interpretacji tego przepisu, a poza tym było dla prokuratury bardzo uciążliwe ze względów dowodowych.

    Nowela z lipca 2018 roku

    Konsekwencją powyższych niedostatków dualistycznego systemu kontroli substancji psychoaktywnych była jego radykalna zmiana (aczkolwiek nie całkowite porzucenie), dokonana przez najświeższą nowelizację u.p.n. z 20 lipca 2018 roku. Jej podstawowym celem było poddanie nowych substancji psychoaktywnych kontroli prawnokarnej, na równi ze środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi. Dokonano tego przy pomocy dwóch zabiegów. Przede wszystkim nowelizacja dokonała zmiany statusu wszystkich wykazów środków odurzających i substancji psychotropowych. Nowe brzmienia definicji środka odurzającego, substancji psychotropowej i nowej substancji psychoaktywnej, zawarte w art. 4 pkt 26, 25 i 11a u.p.n., uczyniło te wykazy załącznikami do wydanego, na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 44f u.p.n., Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 sierpnia 2018 r. w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających i nowych substancji psychoaktywnych (Dz.U.2018.1591). Oznacza to de facto powrót do stanu prawnego, jaki istniał przed rokiem 1997, na gruncie ustawy o zapobieganiu narkomanii z 1985 roku. W konsekwencji kluczowe dla kwestii odpowiedzialności karnej za przestępstwa zdefiniowane w rozdziale 7 u.p.n. pojęcia środka odurzającego, substancji psychotropowej i nowej substancji psychoaktywnej są dzisiaj w istotnej części definiowane na poziomie aktu prawnego rangi niższej niż ustawa. Definicje z art. 4 pkt 26, 25 i 11a u.p.n. zawierają co prawda pewne elementy merytoryczne, ale ich konkretyzacja następuje poprzez decyzję ministra (poprzedzoną rekomendacją Zespołu do spraw oceny ryzyka zagrożeń dla zdrowia lub życia ludzi związanych z używaniem nowych substancji psychoaktywnych), co do zawartości wykazów. Może to rodzić pytanie: czy takie rozwiązanie jest zgodne z art. 41 ust. 1 Konstytucji RP? Trzeba powiedzieć wyraźnie, że pomimo istotnych wątpliwości, sprawa nie jest całkowicie jednoznaczna. Warto zwrócić uwagę, że utrzymany został system wykazów konkretnych substancji oraz ich grup (a więc wprowadzono elementy definicji generycznej), które nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do tego, czy coś jest, czy nie jest substancją kontrolowaną. Problematyczne może być natomiast przeniesienie tych wykazów na poziom rozporządzenia, co może naruszać zasadę, że przepisy prawa karnego definiujące przestępstwa muszą być stanowione wyłącznie przez ustawę. Trzeba jednak wyraźnie stwierdzić, iż wymóg ten nie ma charakteru absolutnego. Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w tej kwestii nie jest obfite i całkowicie jednoznaczne. Na przykład wyrok TK z 26 kwietnia 1995 roku był w tej kwestii bardzo rygorystyczny, natomiast wyrok TK z 20 lutego 2001 roku był w tym zakresie mniej kategoryczny. Nie zmienia to jednak faktu, że na skutek przyjętego rozwiązania istotna część ustawowej definicji przestępstw z rozdz. 7 u.p.n. nie jest definiowana przez samą ustawę i decyzje w tej sprawie podejmuje nie parlament, lecz minister, a tym samym to minister de facto decyduje o tym, co będzie przestępstwem, a co nie. Można oczywiście rozumieć intencję ustawodawcy, który chciał w ten sposób usprawnić i przyspieszyć proces uzupełniania wykazów, aczkolwiek pozostaje pytanie, czy nie odbyło się to zbyt dużym kosztem, tym bardziej, że problem w zasadzie nie leżał w sposobie uzupełniania wykazów środków odurzających i substancji psychotropowych (nie były one w ogóle uzupełniane od ostatniej nowelizacji u.p.n. w tym zakresie z 2015 roku). Dotyczył on wykazu nowych substancji psychoaktywnych, który od początku pozostawał na poziomie rozporządzenia. Warto zresztą zaznaczyć, że w latach 2015–2018 minister zdrowia uzupełnił ten wykaz zaledwie dwa razy.

    W odniesieniu do nowych substancji psychoaktywnych nowela lipcowa nie zmieniła statusu ich wykazu, ale wyjęła je spod kontroli administracyjnej i poddała kontroli prawnokarnej. Odbyło się to przez uzupełnienie definicji większości typów przestępstw określonych w rozdziale 7 u.p.n. w ten sposób, że zawarte w nich zakazy dokonywania wbrew przepisom ustawy całego szeregu czynności (przywóz, wywóz, przewóz, wprowadzanie do obrotu, udzielanie innej osobie, udzielanie innej osobie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej), które przed nowelizacją dotyczyły tylko środków odurzających i substancji psychotropowych, po wejściu w życie nowelizacji zaczęły dotyczyć również nowych substancji psychoaktywnych. Tak więc za czyny których przedmiotem są te ostatnie, od 21 sierpnia 2018 roku, tj. daty wejścia w życie nowych przepisów, grożą takie same sankcje karne, jak w przypadku środków odurzających i substancji psychotropowych. Nie dotyczy to jedynie dwóch czynności: wytwarzania i posiadania. W przypadku wytwarzania środków odurzających lub substancji psychotropowych (art. 53 ust. 1 u.p.n.) grozi bowiem kara pozbawienia wolności do lat 3, natomiast w przypadku wytwarzania nowych substancji psychoaktywnych (art. 53 ust. 1a u.p.n.), przewidziana jest tzw. sankcja alternatywna, tj. albo grzywna, albo ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności, do lat 3. Głębszego złagodzenia zagrożenia ustawowego dokonano w przypadku posiadania substancji kontrolowanych. W przypadku posiadania środków odurzających lub substancji psychotropowych w ilościach mniejszych niż znaczne (art. 62 ust. 1 u.p.n.), grozi bowiem kara do 3 lat pozbawienia wolności, a w przypadku nowych substancji psychoaktywnych (art. 62b ust. 1 u.p.n.), wyłącznie kara grzywny. Można więc powiedzieć, że ustawodawca polski poszedł przynajmniej po części śladem rozwiązań przyjętych we wspomnianych brytyjskiej i niemieckiej ustawach o nowych substancjach psychoaktywnych i próbował ograniczyć odpowiedzialność użytkowników tych substancji za ich posiadanie. Ale zrobił to w sposób mniej konsekwentny, bowiem przepisy brytyjskie i niemieckie w ogóle wykluczają odpowiedzialność karną za posiadanie NSP na własny użytek.

    Powstaje pytanie: czy rozwiązaniem lepszym, niż przyjęte w nowelizacji lipcowej, nie byłoby pójście drogą obraną przez ustawodawcę niemieckiego we wspomnianej ustawie o nowych substancjach psychoaktywnych z 2016 roku, który borykał się z identycznymi co w Polsce problemami dotyczącymi kwestii konstytucyjnych zasad w zakresie ustawowej określoności czynu zabronionego? Oznaczałoby to po prostu przyjęcie w ustawie odpowiednio rozbudowanej definicji rodzajowej (generycznej) określonych grup nowych substancji psychoaktywnych, która pozwoliłaby na poddanie ich reżimowi odpowiedzialności karnej bez stwarzania jakichkolwiek wątpliwości co do przestrzegania zasady nullum crimen sine lege. Nie byłoby wówczas potrzeby przenoszenia wykazu środków odurzających i substancji psychotropowych na poziom rozporządzenia ministra, tym bardziej, że utworzenie dzisiaj w sejmie szybkiej ścieżki legislacyjnej dla dokonywania stosownych zmian w wykazach nie nastręczałoby żadnej trudności.

    Objęcie nowych substancji psychoaktywnych kontrolą prawnokarną na równi ze środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi nie oznacza jednak, że polski system utracił całkowicie swój dualistyczny czy też dwutorowy charakter. Znowelizowana u.p.n. zachowała bowiem zakaz blankietowy w odniesieniu do środków zastępczych. Stanowią one niejako kategorię dopełniającą, swoiste zabezpieczenie umożliwiające kontrolę i pociąganie do odpowiedzialności w przypadku czynów dotyczących substancji nieznajdujących się w żadnym z trzech wykazów. Tak jak przed lipcem 2018 roku czyny takie objęte są jednak wyłącznie kontrolą administracyjną i nadal zagrożone karą pieniężną przewidzianą w art. 55a u.p.n. Faktem jest natomiast, iż zakres tej formy kontroli substancji psychoaktywnych uległ zasadniczemu ograniczeniu.

  • Na progu nowego roku – zmiany, jakie nas czekają

    W ciągu ostatnich kilku miesięcy środowisko terapeutów uzależnień jest świadkiem zmian formalnych i strukturalnych dokonujących się w systemie kształcenia terapeutów uzależnień w Polsce. Głównym celem tych zmian jest scalenie w jeden system dwóch dotychczas istniejących niezależnie, tj. systemu szkoleń koordynowanego przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) i systemu szkoleń, nad którymi nadzór sprawuje Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii (KBPN).

    Istnienie dwóch ścieżek szkoleń koordynowanych przez te instytucje jest osadzone w systemie prawnym (ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi i ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii). Konsekwencją tych ustaw są między innymi różne systemy kształcenia terapeutów przy równoczesnej równości formalnej obu ścieżek i obu certyfikatów specjalistów psychoterapii i terapii uzależnień.

    Szukając odpowiedzi na pytanie, jak do tego doszło, należy kompleksowo spojrzeć na przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Ta pierwsza nie zawiera zapisów regulujących system szkoleń nadzorowany przez PARPA. Kwestie dotyczące szkoleń były regulowane wyłącznie przepisami Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie organizacji, kwalifikacji personelu, sposobu funkcjonowania i rodzajów podmiotów leczniczych wykonujących świadczenia stacjonarne i całodobowe oraz ambulatoryjne w sprawowaniu opieki nad uzależnionymi od alkoholu orazsposobu współdziałania w tym zakresie z instytucjami publicznymi i organizacjami społecznymi, które traci moc z dniem 31 grudnia 2018 roku. Stąd też, zgodnie ze stanowiskiem Rządowego Centrum Legislacji (RCL) i Ministerstwa Zdrowia (MZ), od 1 stycznia 2019 roku system szkoleń koordynowany przez PARPA traci prawne podstawy funkcjonowania, natomiast system szkoleń nadzorowany przez Krajowe Biuro ma bezpośrednie umocowanie prawne w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. W ustawie tej od 2002 roku sformułowano delegację do wydania przez ministra zdrowia rozporządzenia w sprawie szkolenia w dziedzinie uzależnień. W takiej sytuacji prawnej, w której brak ustawowych regulacji dla systemu szkoleń PARPA i dobre uregulowanie szkoleń w obszarze uzależnień nadzorowanych przez Krajowe Biuro, RCL i MZ zajęły stanowisko, iż należy stworzyć jedną ścieżkę szkoleniową dla wszystkich specjalistów psychoterapii i instruktorów terapii uzależnień. Na marginesie warto dodać, że znowelizowana w lipcu tego roku ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii wprowadziła w miejsce dotychczasowych specjalistów terapii uzależnień, tytuł specjalisty psychoterapii uzależnień, czyli taki sam, jaki był wydawany dotychczas w ramach systemu szkoleń nadzorowanego przez PARPA.

    Projekt połączenia obu systemów w jeden rodzi wiele emocji i pytań: Co stracimy? Jakie będą konsekwencje prawne i praktyczne zmian dla całego środowiska? Wydaje się jednak, że na tych zmianach możemy zyskać i poniższe argumenty mogą być ważne w toczącej się dyskusji.

    Obecne przemiany polityczne i społeczno-ekonomiczne, które obserwujemy w ochronie zdrowia (sieć szpitali, Centra Zdrowia Psychicznego, nowe siatki płac dla poszczególnych grup zawodowych) i dodatkowe, ustawowe gwarancje finansowe m.in. dla lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych powodują, iż zawód terapeuty uzależnień, jak na razie, pozostaje „w tyle w biegu o podwyżki”. Dla przykładu: w zakładzie lecznictwa uzależnień, którym kieruję, płace pielęgniarek w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły o ok. 100%, a terapeutów uzależnień o ok. 20%. Brak realnych podwyżek proponowanych przez NFZ przy równoczesnym zwiększeniu obciążeń finansowych może spowodować zamrożenie płac dla terapeutów uzależnień w 2019 roku.

    Po tak sformułowanej diagnozie problemowej można się zastanowić, jakie mocne strony ma wdrażany system zmian:

    1. Proponowane zmiany z czasem mogą zaowocować konsolidacją środowiska. Jest nas prawdopodobnie ok. 5–7 tys. pracowników lecznictwa uzależnień, co łącznie daje mocne argumenty, podobnie jak w przypadku innych grup zawodowych.
    2. Utworzenie jednej ścieżki szkoleniowej może wzmocnić rolę terapeutów uzależnień w procesie leczenia osób uzależnionych.
    3. Utworzenie z czasem jednej listy szkół terapeutycznych, ośrodków stażowych, superwizorów psychoterapii uzależnień zakończy sztuczny podział na lecznictwo „alkoholowe” i „narkomańskie”.
    4. Koncepcje i nurty terapeutyczne proponowane przez oba środowiska wzajemnie będą się przenikać i może dojść do efektu synergii obu podejść, z korzyścią dla pacjentów.

    Obserwując toczący się proces zmian, chcę zachęcić wszystkich do aktywnego w nim udziału, abyśmy wspólnie kształtowali nową rzeczywistość. Za interesujące i korzystne dla naszego środowiska uważam następujące propozycje zmian:

    1. Wzmocnienie roli specjalistów poprzez danie im prawa do formalnego stawiania diagnozy nozologicznej stanowi uzupełnienie uprawnień terapeutów certyfikowanych w ścieżce realizowanej dotychczas przez PARPA.
    2. Wydłużenie cyklu szkoleniowego do maksymalnie 800 godzin umożliwi zawarcie w szkoleniach zarówno treści eksponowane bardziej przez PARPA, jak i KBPN.
    3. Stosowanie udowodnionych naukowo metod terapeutycznych oraz ewaluacji własnej działalności leczniczej pod kątem efektywności leczenia umocni pozycję lecznictwa uzależnień w stosunku do innych działów medycznych.
    4. Rozszerzenie wiedzy i pogłębienie umiejętności pracy z osobami bliskimi osób uzależnionych, w tym z rodziną, będzie ważnym uzupełnieniem dla osób, które dotychczas uzyskiwały certyfikat w ścieżce realizowanej przez KBPN.
    5. Rozszerzenie wiedzy i doskonalenie umiejętności pracy z pacjentami uzależnionymi behawioralnie oraz z innymi specyficznymi grupami pacjentów wpłynie na zwiększenie liczby osób, które mogą otrzymać profesjonalną pomoc w naszych placówkach.

    Jeśli przejdziemy pozytywnie przez proces zmian naszkicowany powyżej, to na pewno łatwiej będzie nam się dopominać o nasze prawa wśród innych zawodów medycznych.

  • Aspekty prawne zasad prowadzenia w szkołach i placówkach systemu oświaty działalności wychowawczej, edukacyjnej, informacyjnej i profilaktycznej w celu przeciwdziałania narkomanii

    Podstawą dla wszelkich działań podejmowanych w szkole w zakresie profilaktyki uzależnień powinna być diagnoza dotycząca występujących w tym środowisku czynników chroniących i czynników ryzyka. Nowe rozporządzenie ministra edukacji narodowej ze stycznia 2018 roku, zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu i form prowadzenia w szkołach i placówkach systemu oświaty działalności wychowawczej, edukacyjnej, informacyjnej i profilaktycznej w celu przeciwdziałania narkomanii, wprowadziło obowiązek corocznego opracowywania diagnozy w terminie do 30 dni od dnia rozpoczęcia roku szkolnego.

    Uwagi ogólne

    Osoby, które sięgają po narkotyki, wkraczają na niebezpieczną ścieżkę, która rozpoczynając się okazjonalnym używaniem narkotyku, może się zakończyć uzależnieniem1, niosącym ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne, społeczne, zawodowe, a także problemy z prawem (nie tylko z powodu faktu, że w świetle polskiego prawa nieuprawnione posiadanie każdej ilości narkotyku lub substancji psychotropowej2 jest przestępstwem, ale też dlatego, że potrzeba zdobycia środków na narkotyki popycha wielu ludzi do popełniania czynów zabronionych)3.

    Zadania w zakresie przeciwdziałania narkomanii realizują organy administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego. Mają je także m.in. przedszkola, szkoły, szkoły wyższe, jednostki organizacyjne wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej i inne placówki systemu oświaty.

    Zgodnie z obowiązującymi przepisami, ministrowie właściwi do spraw oświaty i wychowania, zdrowia, spraw wewnętrznych, administracji publicznej, transportu, minister obrony narodowej oraz minister sprawiedliwości (każdy w zakresie swojego działania), są obowiązani rozwijać i popierać działalność edukacyjną oraz profilaktyczną, podejmowaną w celu informowania społeczeństwa o szkodliwości narkomanii. Wspomniane organy są obowiązane także prowadzić działalność wychowawczą, edukacyjną, informacyjną i profilaktyczną, polegającą na promocji zdrowego stylu życia oraz wspieraniu działań ogólnokrajowych i lokalnych organizacji oraz inicjatyw społecznych w przedmiotowym zakresie. Mając na względzie dobro dzieci i młodzieży, minister właściwy do spraw oświaty i wychowania, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia, określa, w drodze rozporządzenia, zakres i formy prowadzenia w szkołach i placówkach systemu oświaty działalności wychowawczej, edukacyjnej, informacyjnej i profilaktycznej (art. 22 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii).

    Warto zwrócić uwagę, że 26 stycznia 2018 roku weszły w życie nowe przepisy, tj. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 22 stycznia 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu i form prowadzenia w szkołach i placówkach systemu oświaty działalności wychowawczej, edukacyjnej, informacyjnej i profilaktycznej w celu przeciwdziałania narkomanii4 (dalej: Rozporządzenie), które zastąpiło akt prawny z 2015 roku. Przedmiotem niniejszego opracowania będzie analiza prawna tego rozporządzenia.

    Doprecyzowanie pojęć

    Ustawodawca, zmieniając przepisy, doprecyzował, że działalność w szkołach i placówkach systemu oświaty obejmuje działania uprzedzające, oparte na naukowych podstawach lub o potwierdzonej skuteczności, mające na celu przeciwdziałanie pojawianiu się zachowań ryzykownych związanych z używaniem środków odurzających, substancji psychotropowych, środków zastępczych, nowych substancji psychoaktywnych przez uczniów i wychowanków, charakteryzujących się nieprzestrzeganiem przyjętych dla danego wieku zwyczajowych norm i wymagań, niosących ryzyko negatywnych konsekwencji dla zdrowia fizycznego i psychicznego ucznia lub wychowanka oraz jego otoczenia społecznego (§ 1 Rozporządzenia).

    Działalność wychowawcza, edukacyjna, informacyjna i profilaktyczna obejmuje promocję zdrowia psychicznego oraz zdrowego stylu życia. Istotne jest także informowanie o szkodliwości środków i substancji, których używanie może prowadzić do narkomanii. Ważne jest wprowadzanie problematyki zapobiegania narkomanii do programów wychowawczych w szkołach i innych jednostkach organizacyjnych systemu oświaty. Zdarzają się sytuacje, w których jesteśmy w stanie zidentyfikować środowiska zagrożone uzależnieniem i wówczas niezbędne jest prowadzenie działalności profilaktycznej. Przeciwdziałanie narkomanii jest to aktywność podejmowana zarówno w obszarze ogólnokrajowm, jak i lokalnym poprzez m.in. wspieranie inicjatyw społecznych.

    W omawianym Rozporządzeniu wprowadzono zmiany w zakresie działalności wychowawczej i profilaktycznej, pozostawiając zakres działalności edukacyjnej i informacyjnej bez zmian (uznając, że dotychczasowe brzmienie przepisów jest dopracowane).

    Zgodnie z treścią § 2 ust. 2 pkt 7 Rozporządzenia działalność wychowawcza obejmuje, oprócz dotychczasowej, w szczególności także kształtowanie u uczniów i wychowanków postaw prospołecznych, w tym przez możliwość udziału w działaniach z zakresu wolontariatu, sprzyjających aktywnemu uczestnictwu uczniów w życiu społecznym.

    Jeżeli chodzi o działalność profilaktyczną w szkołach i placówkach, dookreślono dwa obszary, obejmujące w szczególności (§ 5 ust. 3 pkt 1 i 5 Rozporządzenia):

    1. realizowanie wśród uczniów i wychowanków oraz ich rodziców lub opiekunów dostosowanych do potrzeb indywidualnych i grupowych programów zalecanych w ramach Systemu rekomendacji programów profilaktycznych i promocji zdrowia psychicznego, o którym mowa w Krajowym Programie Przeciwdziałania Narkomanii – dobór odpowiedniego programu uzależnia się od celu profilaktycznego, który wynika z uprzednio przeprowadzonej diagnozy w zakresie występujących w środowisku szkolnym czynników chroniących i czynników ryzyka5, ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń związanych z używaniem substancji psychotropowych, środków zastępczych oraz nowych substancji psychoaktywnych,
    2. włączanie, w razie potrzeby, w indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny, działań z zakresu przeciwdziałania używaniu środków i substancji, czyli środków odurzających, substancji psychotropowych, środków zastępczych, nowych substancji psychoaktywnych, np. dopalaczy.

    Profilaktyka – czym jest?

    Termin „profilaktyka” rozumiany jest jako działania mające na celu zapobieganie niekorzystnym zjawiskom, zwłaszcza chorobom6. „Można także przyjąć, że profilaktyka to działanie, które ma na celu zapobieganie pojawieniu się lub rozwojowi niekorzystnego zjawiska. Jest też jednym ze sposobów reagowania na zjawiska społeczne, które oceniane są jako szkodliwe i niepożądane. Ta ocena skłania do traktowania takich zjawisk w kategoriach zagrożeń i podejmowania wysiłków w celu ich eliminacji lub choćby ograniczenia. Powszechnie uważa się, że skuteczna profilaktyka jest optymalnym sposobem hamowania rozwoju lub ograniczania skali zjawisk uznanych za dolegliwe społecznie. Głównie z tego względu jest znacznie bardziej opłacalna niż kosztowne działania zaradcze, konieczne w sytuacji, gdy wzrasta skala niepożądanych zjawisk. Zgodnie z takim rozumieniem profilaktyka używania substancji psychoaktywnych to zmniejszanie ryzyka ich używania poprzez opóźnienie lub przeciwdziałanie inicjacji, niedopuszczanie do poszerzania się kręgu osób – szczególnie ludzi młodych – eksperymentujących z legalnymi i nielegalnymi substancjami. Inna definicja przedstawia profilaktykę uzależnień również jako zmniejszanie strat związanych z używaniem środków odurzających poprzez ograniczanie do minimum potencjalnych szkód, jakich mogą doznawać osoby używające substancji psychoaktywnych. W tym najszerszym ujęciu profilaktyka pojmowana jest jako postępowanie zapobiegające różnorodnym problemom, które towarzyszą używaniu substancji psychoaktywnych”7.

    W celu przeciwdziałania narkomanii niezbędna jest kooperacja wielu podmiotów. Nawet najlepiej napisane przepisy nie będą same działać w życiu codziennym. Bez wątpienia potrzebna jest aktywność i zaangażowanie ludzi. Zgodnie z treścią § 6 ust. 1 Rozporządzenia szkoła i placówka powinna współpracować m.in. z:

    1. jednostkami samorządu terytorialnego,
    2. poradniami psychologiczno-pedagogicznymi,
    3. placówkami doskonalenia nauczycieli,
    4. podmiotami realizującymi świadczenia zdrowotne z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień,
    5. państwowymi wojewódzkimi i państwowymi powiatowymi inspektorami sanitarnymi,
    6. policją,
    7. pracodawcami,
    8. podmiotami leczniczymi i innymi działającymi w ochronie zdrowia (np. szpitale),
    9. organizacjami pozarządowymi (np. fundacje, stowarzyszenia), w tym organizacjami harcerskimi

    Czynniki chroniące i czynniki ryzyka

    Nowe brzmienie przepisów doprecyzowało ponadto zapisy § 6 ust. 2 Rozporządzenia dotyczące opracowania diagnozy w zakresie występujących w środowisku szkolnym czynników chroniących i czynników ryzyka, ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń związanych z używaniem substancji psychotropowych, środków zastępczych oraz nowych substancji psychoaktywnych, dotycząca uczniów lub wychowanków, rodziców lub opiekunów, nauczycieli, wychowawców i innych pracowników szkoły lub placówki.

    Wśród wielu prób wyjaśnienia przyczyn i następstw zachowań ryzykownych na szczególną uwagę zasługują teorie czynników ryzyka i czynników chroniących. J.D. Hawkins (amerykański badacz działań profilaktycznych) zestawił ze sobą cechy, sytuacje i warunki sprzyjające powstawaniu zachowań ryzykownych i nazwał je czynnikami ryzyka. Stwierdził, że niektóre cechy jednostki i środowiska sprzyjają powstawaniu zachowań, które niosą wysokie ryzyko negatywnych konsekwencji zarówno dla zdrowia fizycznego i psychicznego, jak i dla otoczenia społecznego człowieka8.

    Do najpoważniejszych zachowań ryzykownych zalicza się: używanie alkoholu i innych środków psychoaktywnych, wczesną aktywność seksualną, zachowania agresywne i przestępcze, porzucenie nauki szkolnej, ucieczki z domu.

    Z drugiej strony badacze wyliczają czynniki, które zwiększają odporność człowieka na działanie czynników ryzyka. Są to cechy, sytuacje, warunki przeciwdziałające zachowaniom ryzykownym. Określa się je jako czynniki chroniące, czyli właściwości jednostek lub środowiska społecznego, których występowanie wzmacnia ogólny potencjał zdrowotny człowieka i zwiększa jego odporność na działanie czynników ryzyka9.

    Listy czynników ryzyka i czynników chroniących bywają różnorodne. Zmieniają się wraz z ogólnymi zmianami obyczajowymi i kulturowymi społeczeństw.

    Za najważniejsze czynniki chroniące na ogół uważa się10:

    • silną więź emocjonalną z rodzicami,
    • ogólnie pozytywne relacje z dorosłymi (posiadanie autorytetów),
    • zainteresowanie nauką szkolną i aspiracje edukacyjne,
    • regularne praktyki religijne,
    • poszanowanie prawa, norm i wartości,
    • przynależność do pozytywnej grupy społecznej,
    • angażowanie się w działania prospołeczne.

    Ogólnymi czynnikami ryzyka są:

    • brak więzi w rodzinie (konflikty, prezentowane przez rodziców zachowania dysfunkcyjne, niekonsekwencja lub brak dyscypliny wychowawczej),
    • negatywne relacje ze znaczącymi osobami dorosłymi,
    • niepowodzenia w nauce szkolnej i związany z tym faktem brak wiary we własne siły,
    • odrzucenie religii i powszechnie obowiązujących norm i wartości,
    • buntowniczość, zachowania aspołeczne,
    • przynależność do negatywnej grupy, uleganie negatywnej presji rówieśniczej,
    • angażowanie się w zachowania ryzykowne (np. odurzanie się).

    Prawdopodobieństwo pojawienia się zachowań ryzykownych jest tym większe, im więcej czynników ryzyka oddziałuje na dzieci i młodzież oraz im bardziej są one szkodliwe i dłużej trwa ich działanie. Rola, jaką mogą odegrać wspomniane czynniki, zależy również od wieku dziecka, jego fazy rozwoju, uwarunkowań środowiskowych i sytuacyjnych.

    Zdaniem A. Pisarskiej szkoła ma istotne znaczenie jako czynnik chroniący młodzież przed niepożądanymi zachowaniami11. „Podkreślana jest zwłaszcza waga klimatu szkoły oraz wsparcia ze strony nauczycieli. W badaniach brane są pod uwagę takie aspekty klimatu szkoły, jak dobre relacje w grupach rówieśniczych oraz pomiędzy uczniami i ich nauczycielami, a także uczestnictwo rodziców w życiu szkoły. Ważnym elementem pozytywnego klimatu szkoły jest włączanie uczniów w podejmowanie istotnych dla nich decyzji. Klimat tworzą również sprzyjające bezpieczeństwu zasady i normy szkolne oraz konsekwentne ich przestrzeganie. Wsparcie ze strony nauczycieli odnosi się do procesu edukacji oraz zapewnienia uczniom bezpieczeństwa. W zakresie edukacji polega ono na tworzeniu warunków dla osiągania sukcesów w nauce oraz nagradzaniu tych osiągnięć, a także docenianiu samodzielnego myślenia i zaangażowania uczniów. Zapewnieniu bezpieczeństwa, poza wspomnianymi normami i zasadami, służą także zapobieganie agresji rówieśniczej, dyskryminacji i nietolerancji, budowanie wzajemnego zaufania oraz zaangażowanie nauczycieli w rozwiązywanie konfliktów pomiędzy uczniami”12.

    Profilaktyka narkomanii jest jednym z zadań szkoły, przyczyniających się do zwiększenia bezpieczeństwa uczniów. Większość szkół podejmuje działania zmniejszające ryzyko używania narkotyków. Niestety, nie we wszystkich placówkach prowadzone działania są efektywne. Świadczą o tym wnioski Najwyższej Izby Kontroli (dalej: NIK), zawarte w raporcie „Informacja o wynikach kontroli profilaktyki narkomanii w szkołach”13. W opinii NIK szkolna profilaktyka narkomanii jest mało skuteczna. Powodem takiej sytuacji jest niedocenianie wagi problemu przez dyrektorów szkół oraz brak odpowiedniej diagnozy”14.

    Badanie z 2015 roku w ramach Europejskiego Programu Badań Ankietowych w Szkołach (ESPAD) pozwoliło na pomiar czynników chroniących i czynników ryzyka używania substancji psychoaktywnych przez młodzież15. Jak czytamy:

    jednym z podstawowych czynników ryzyka sięgnięcia przez nastolatka po substancje psychoaktywne jest ich wysoka dostępność. Brak dostępu do substancji ma walor chroniący. (…) Jednym z czynników ryzyka po stronie popytu na substancje psychoaktywne jest obracanie się w kręgach użytkowników takich substancji. Zwłaszcza, gdy kontakty towarzyskie lub przyjacielskie ograniczają się do osób, które palą tytoń, piją alkohol lub używają narkotyków ryzyko przejęcia takiego wzoru zachowań jest dość wysokie (…). Innym czynnikiem wpływającym na zachowania w obszarze substancji psychoaktywnych są przekonania o ryzyku konsekwencji zdrowotnych oraz innych szkód związanych z ich używaniem. Można założyć, iż w przypadku większości młodzieży przekonanie co do dużego ryzyka szkód w wyniku używania substancji będzie sprzyjać ich unikaniu, zaś przekonaniu o ich nieszkodliwości będzie sprzyjać podejmowanie decyzji o sięganiu po nie. W tym sensie przekonania te mogą stanowić czynnik ryzyka bądź być czynnikiem chroniącym. Młodzież zdaje się prawidłowo identyfikować poziom zagrożenia związany z różnymi wzorami używania substancji psychoaktywnych, chociaż niepokój może budzić niedocenianie ryzyka związanego z używaniem przetworów konopi. (…) Istotnym czynnikiem sprzyjającym używaniu substancji psychoaktywnych są oczekiwania wobec tych substancji. Młodzież spodziewa się raczej konsekwencji pozytywnych picia alkoholu i palenia marihuany niż skutków negatywnych. Takie wzory antycypacji stanowią istotny czynnik ryzyka używania substancji, stanowiąc wyzwanie dla działań profilaktycznych. Programy edukacyjne skierowane na zmianę tych oczekiwań mogą przyczynić się do zmniejszenia rozpowszechnienia używania substancji psychoaktywnych przez młodzież”16. W raporcie z 2017 roku pt. „Dzieci się liczą. Raport o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci w Polsce” znajdują się bardziej szczegółowe informacje17.

    Planując działania dostosowane do potrzeb i możliwości psychofizycznych uczniów, należy rozpoczynać od diagnozy. W celu urealnienia sytuacji wychowawczej, a w efekcie profilaktycznej, można korzystać z wielu źródeł, np. lokalnej diagnozy problemów, przeprowadzonej w gronie społeczności szkolnej. Najczęściej szkoła korzysta wówczas z ankiet przeznaczonych do badania problemowych zachowań uczniów, przygotowanych przez wychowawców lub szkolnych specjalistów. Warto również znać wyniki diagnoz ogólnopolskich – badań ankietowych realizowanych przez wyspecjalizowane placówki badawcze, jak Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) czy Instytut Psychiatrii i Neurologii, prowadzący np. „Europejski Program Badań Ankietowych w Szkołach na temat Używania Alkoholu i Innych Substancji Psychoaktywnych” („European School Survey Project on Alcohol and Other Drugs” – ESPAD) lub też Instytut Matki i Dziecka, który zajmuje się międzynarodowymi badaniami nad zachowaniami zdrowotnymi młodzieży szkolnej („Health Behaviour in School-Aged Children” – HBSC). Badania te mają charakter cykliczny i ukazują najważniejsze trendy używania substancji psychoaktywnych wśród młodzieży. Kolejnym źródłem informacji o realnym zagrożeniu są sygnały ostrzegawcze, które mogą występować pojedynczo (we wczesnej fazie zagrożenia) lub jako kilka oznak równolegle. Są to wszelkie zmiany (specyficzne lub niespecyficzne) bądź zjawiska dotyczące najczęściej konkretnych uczniów. Z uwagi na mało specyficzne oznaki I fazy zażywania substancji psychoaktywnych mogą one świadczyć również o ogólnych problemach nastolatków18.

    Diagnoza na pierwszym miejscu

    Warto podkreślić, że w Rozporządzeniu wprowadzono obowiązek corocznego opracowywania diagnozy w terminie do 30 dni od dnia rozpoczęcia roku szkolnego.

    Wprowadzono także modyfikacje w § 1 ust. 2 i w § 7 ust. 7 Rozporządzenia, zwracając uwagę na to, że działania uprzedzające powinny być oparte na naukowych podstawach lub o potwierdzonej skuteczności. Wskazano także, kto może brać udział w działalności wychowawczej, edukacyjnej, informacyjnej i profilaktycznej wśród uczniów i wychowanków, ich rodziców oraz nauczycieli, wychowawców i innych pracowników szkoły i placówki w celu przeciwdziałania narkomanii.

    Jak już wspomniano, do oceny zagrożeń nauczyciele mogą wykorzystać różnorodne narzędzia diagnostyczne. W praktyce szkolnej powszechnie stosowane są: obserwacja, wywiad, rozmowa, analiza wytworów uczniów, ankieta, analiza dokumentów szkolnych.

    W § 7 ust. 8 Rozporządzenia doprecyzowano zadania nauczyciela lub wychowawcy w zakresie podejmowanych działań dotyczących przeciwdziałania narkomanii, wskazując na wykorzystywanie aktywnych metod pracy oraz określając, z kim należy w tym zakresie współpracować. Podobnie jak przed nowelizacją Rozporządzenia, nauczyciel lub wychowawca podejmuje działania w uzgodnieniu z dyrektorem szkoły lub placówki.

    Zmiany w przepisach wprowadziły konkretne terminy, tj. do 25 lutego 2018 roku szkoły i placówki były zobowiązane do uzupełnienia diagnozy w zakresie występujących w środowisku szkolnym czynników chroniących i czynników ryzyka, ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń związanych z używaniem substancji psychotropowych, środków zastępczych oraz nowych substancji psychoaktywnych, diagnoza dotycząca uczniów lub wychowanków, rodziców lub opiekunów, nauczycieli, wychowawców i innych pracowników szkoły lub placówki, opracowana we współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego, poradniami psychologiczno-pedagogicznymi, w tym poradniami specjalistycznymi, placówkami doskonalenia nauczycieli, podmiotami realizującymi świadczenia zdrowotne z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień, państwowymi wojewódzkimi i państwowymi powiatowymi inspektorami sanitarnymi, Policją, pracodawcami, podmiotami, o których mowa w art. 5 ust. 3 ustawy, podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 1 i art. 86 ust. 1 ustawy – Prawo oświatowe19, lub podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 2 i art. 5 ust. 1 ustawy o zdrowiu publicznym20.

    Ponadto w terminie do 27 marca 2018 roku szkoły i placówki musiały uzupełnić program wychowawczo-profilaktyczny szkoły lub placówki, o którym mowa w art. 26 ust. 1 ustawy Prawo oświatowe o diagnozę w zakresie zagrożeń związanych z używaniem substancji psychotropowych, środków zastępczych oraz nowych substancji psychoaktywnych.

    Uwagi końcowe

    Podstawą dla wszelkich działań podejmowanych w szkole powinna być diagnoza w zakresie występujących w tym środowisku czynników chroniących i czynników ryzyka, ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń związanych z używaniem substancji psychotropowych, środków zastępczych oraz nowych substancji psychoaktywnych, dotycząca uczniów lub wychowanków, rodziców lub opiekunów, nauczycieli, wychowawców i innych pracowników szkoły lub placówki, opracowywana we współpracy z wymienionymi podmiotami, w każdym roku szkolnym, w terminie 30 dni od dnia rozpoczęcia roku szkolnego. Wprowadzone zmiany należy ocenić pozytywnie. Kluczowe jednak dla kompleksowej oceny nowych przepisów będzie ich funkcjonowanie w praktyce.

  • Aspekty prawne zasad organizacji i udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach

    1 września 2017 r. weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie zasad organizacji i udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach1 (dalej: Rozporządzenie). Celem niniejszego opracowania będzie omówienie aspektów prawnych w przedmiotowym zakresie (bez analizy psychologicznej).

    Każdy z nas ma inną osobowość, różne też potrzeby wynikające chociażby z wieku, w jakim się znajdujemy. Zaspokajanie tych potrzeb umożliwia rozwój danej osoby. O ile dorosły potrafi sama o siebie zadbać w tym zakresie, o tyle dzieci, osoby małoletnie potrzebują wsparcia. Jedną z płaszczyzn jest wsparcie psychologiczno-pedagogiczne. Przedszkole/szkoła są jednym z pierwszych środowisk, w którym może zostać dokonane rozpoznanie potrzeb dziecka i udzielone mu stosowne wsparcie, jeśli tego potrzebuje. Szczególna w tym zakresie jest rola nauczycieli, którzy w środowisku szkolnym mogą zaobserwować pierwsze symptomy trudności dziecka.

    Pomoc psychologiczno-pedagogiczna

    Pomoc psychologiczno-pedagogiczna udzielana uczniowi polega na rozpoznawaniu i zaspokajaniu jego indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz rozpoznawaniu indywidualnych możliwości psychofizycznych i czynników środowiskowych wpływających na jego funkcjonowanie w przedszkolu, szkole i placówce. Celem jest wspieranie potencjału rozwojowego ucznia i stwarzanie warunków do jego aktywnego i pełnego uczestnictwa w życiu przedszkola, szkoły i placówki oraz w środowisku społecznym.

    Pomoc psychologiczno-pedagogiczna może zostać udzielona z inicjatywy ucznia lub jego rodziców. Uprawnieni w tym zakresie są także m.in. nauczyciele, wychowawcy oraz asystenci rodziny. O pomoc można także poprosić organizację pozarządową, inną instytucję/podmiot działający na rzecz rodziny, dzieci i młodzieży. W porównaniu z poprzednimi aktami wykonawczymi poszerzono katalog osób inicjujących udzielanie pomocy psychologiczno-pedagogicznej o asystenta nauczyciela, asystenta wychowawcy świetlicy oraz przedstawicieli organizacji pozarządowej, instytucji lub podmiotu działających na rzecz rodziny, dzieci i młodzieży. Bez względu na powyższe, należy podkreślić, że korzystanie z takiej pomocy jest zawsze dobrowolne. Nie wiąże się także z kosztami, tzn. jest nieodpłatne.

    O potrzebie objęcia ucznia pomocą psychologiczno-pedagogiczną informuje się rodziców ucznia albo pełnoletniego ucznia. Ponadto o ustalonych dla ucznia formach, okresie udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz wymiarze godzin, w którym poszczególne formy pomocy będą realizowane, dyrektor niezwłocznie informuje pisemnie, w sposób przyjęty w danym przedszkolu, szkole lub placówce, rodziców ucznia albo pełnoletniego ucznia.

    W Rozporządzeniu dookreślono zadania nauczycieli, wychowawców grup wychowawczych oraz specjalistów, podkreślając, że prowadzenie rozpoznania indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych uczniów, w tym prowadzenie obserwacji pedagogicznych, ma na celu rozpoznawanie mocnych stron, predyspozycji, zainteresowań i uzdolnień uczniów oraz przyczyn niepowodzeń edukacyjnych lub trudności w funkcjonowaniu uczniów, w tym barier i ograniczeń utrudniających jego uczestnictwo w środowisku szkolnym.

    Podkreślono także konieczność współpracy nauczycieli, wychowawców grup wychowawczych i specjalistów w zakresie wspierania ucznia i udzielania mu pomocy psychologiczno-pedagogicznej, także w trakcie bieżącej pracy, oraz dostosowania sposobów i metod pracy do możliwości indywidualnych ucznia. Istnieje także możliwość pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla rodziców uczniów i nauczycieli. Ma ona formę porad, konsultacji, warsztatów i szkoleń.

    Wśród zmian, które weszły w życie 1 września 2017 roku na uwagę zasługuje fakt, iż dodano nową formę pomocy psychologiczno-pedagogicznej, tj. zindywidualizowaną ścieżkę kształcenia. Obejmuje ona zajęcia edukacyjne, organizowane dla ucznia wspólnie z oddziałem szkolnym, oraz indywidualnie zajęcia z nauczycielem. Objęcie ucznia zindywidualizowaną ścieżką wymaga opinii publicznej poradni2, z której wynika taka potrzeba. Do wniosku o wydanie opinii w tym zakresie dołącza się dokumentację określającą trudności w funkcjonowaniu ucznia w przedszkolu lub szkole. Jeżeli opinia ma dotyczyć ucznia obejmowanego zindywidualizowaną ścieżką ze względu na stan zdrowia, należy udokumentować także wpływ przebiegu choroby na funkcjonowanie ucznia w przedszkolu lub szkole oraz ograniczenia w zakresie możliwości udziału ucznia w zajęciach wychowania przedszkolnego lub zajęciach edukacyjnych wspólnie z oddziałem przedszkolnym lub szkolnym. W przypadku ucznia uczęszczającego do przedszkola lub szkoły do wniosku o wydanie opinii dołącza się także ocenę nauczycieli i specjalistów uczestniczących w edukacji. Nauczyciele prowadzący zajęcia z uczniem objętym zindywidualizowaną ścieżką podejmują działania ukierunkowane przede wszystkim na poprawę jego funkcjonowania w przedszkolu lub szkole.

    W Rozporządzeniu wskazano, że zajęcia rozwijające uzdolnienia, zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze, zajęcia rozwijające umiejętności uczenia się oraz zajęcia specjalistyczne prowadzi się przy wykorzystaniu aktywizujących metod pracy. Dodano ponadto nową formę pomocy, tj. zajęcia rozwijające umiejętności uczenia się. Zajęcia te powinny być organizowane w celu podnoszenia efektywności uczenia się.

    Podczas rozpoznawania specjalnych potrzeb edukacyjnych ucznia należy zatem uwzględnić przyczyny niepowodzeń edukacyjnych lub trudności w funkcjonowaniu ucznia, w tym barier i ograniczeń utrudniających funkcjonowanie danej osoby. Należy też wspierać mocne strony, predyspozycje, zainteresowania i uzdolnienia ucznia. Bez wątpienia w praktyce jest to trudne zadanie i wymaga ogromnego zaangażowania i świadomości ze strony dorosłych. Nie mam na myśli jedynie świadomości prawnej, ale przede wszystkim świadomość dotyczącą rozwoju dziecka oraz jego potrzeb. Wydaje się zatem, że warto skupić się na rozpoznaniu sytuacji i warunków, które determinują to, jak uczeń funkcjonuje. Współpraca z rodzicami bez wątpienia ułatwia tę diagnozę i dostosowanie wsparcia do potrzeb danej osoby.

    Nauczyciele, wychowawcy grup wychowawczych oraz specjaliści w przedszkolu, szkole i placówce prowadzą w szczególności:

    1. w przedszkolu − obserwację pedagogiczną mającą na celu wczesne rozpoznanie u dziecka dysharmonii rozwojowych i podjęcie wczesnej interwencji, a w przypadku dzieci realizujących obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne obserwację pedagogiczną zakończoną analizą i oceną gotowości dziecka do podjęcia nauki w szkole (diagnoza przedszkolna),
    2. w szkole − obserwację pedagogiczną w trakcie bieżącej pracy z uczniami mającą na celu rozpoznanie u uczniów: trudności w uczeniu się, w tym w przypadku uczniów klas I-III szkoły podstawowej deficytów kompetencji i zaburzeń sprawności językowych oraz ryzyka wystąpienia specyficznych trudności w uczeniu się, a także potencjału ucznia i jego zainteresowań. Obserwacja powinna także uwzględniać szczególne uzdolnienia dziecka i wspomagać uczniów w wyborze kierunku kształcenia i zawodu.

    Kolejną zmianą jest wprowadzenie klas terapeutycznych organizowanych dla uczniów wymagających dostosowania organizacji i procesu nauczania oraz długotrwałej pomocy specjalistycznej z uwagi na trudności w funkcjonowaniu w szkole lub oddziale wynikające z zaburzeń rozwojowych bądź ze względu na stan zdrowia. Możliwość ta jest kolejną proponowaną formą wsparcia ucznia w systemie oświaty. Zmiana ma na celu umożliwienie uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi uczęszczania do szkoły i organizowania im kształcenia odpowiadającego ich potrzebom. Trudności w funkcjonowaniu ucznia nie powinny stanowić przyczyny pozbawienia go możliwości kontaktu z rówieśnikami i uczestniczenia w życiu społeczności przedszkolnej lub szkolnej. Priorytetem działań każdego przedszkola i szkoły powinno być bowiem dążenie do pełnego, rzeczywistego włączenia i integracji z rówieśnikami ucznia, w tym ucznia niepełnosprawnego, zarówno poprzez wspomaganie rozwoju samego ucznia, indywidualizację i wspieranie go podczas zajęć z klasą, jak i likwidowanie barier i ograniczeń utrudniających funkcjonowanie ucznia w grupie rówieśniczej i uczestnictwo w życiu szkoły. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę, że liczba uczniów w klasie terapeutycznej nie może przekraczać 15.

    W sytuacji, w której udzielana uczniowi pomoc psychologiczno-pedagogiczna nie przynosi efektów i nie następuje poprawa funkcjonowania ucznia, dyrektor szkoły i placówki, za zgodą rodziców ucznia, może wystąpić do poradni psychologiczno-pedagogicznej z wnioskiem o przeprowadzenie pogłębionej diagnozy specjalistycznej problemu ucznia w celu wskazania sposobu rozwiązania tego problemu. Wniosek ten powinien zawierać m.in. informacje o rozpoznanych indywidualnych potrzebach rozwojowych i edukacyjnych, możliwościach psychofizycznych ucznia oraz potencjale rozwojowym ucznia. Należy odnieść się także do występujących trudności w funkcjonowaniu ucznia w przedszkolu, szkole i placówce lub szczególnych uzdolnieniach ucznia oraz działaniach podjętych przez nauczycieli, wychowawców grup wychowawczych i specjalistów w celu poprawy funkcjonowania ucznia w przedszkolu, szkole i placówce, formach pomocy psychologiczno-pedagogicznej udzielanej uczniowi w przedszkolu, szkole lub placówce, okresie ich udzielania oraz efektach podjętych działań i udzielanej pomocy.

    Formy3 pomocy psychologiczno-pedagogicznej

    Formy wsparcia psychologicznego mogą być różne. W przedszkolu pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest udzielana w trakcie bieżącej pracy z dzieckiem oraz przez zintegrowane działania nauczycieli i specjalistów, a także w formie:

    1. zajęć rozwijających uzdolnienia4,
    2. zajęć specjalistycznych: korekcyjno-kompensacyjnych, logopedycznych, rozwijających kompetencje emocjonalno-społeczne oraz innych zajęć o charakterze terapeutycznym,
    3. zindywidualizowanej ścieżki realizacji obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego,
    4. porad i konsultacji.

    W szkole pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest udzielana w trakcie bieżącej pracy z uczniem oraz przez zintegrowane działania nauczycieli i specjalistów, a także w formie:

    1. klas terapeutycznych,
    2. zajęć rozwijających uzdolnienia,
    3. zajęć rozwijających umiejętności uczenia się,
    4. zajęć dydaktyczno-wyrównawczych,
    5. zajęć specjalistycznych: korekcyjno-kompensacyjnych, logopedycznych, rozwijających kompetencje emocjonalno-społeczne oraz innych zajęć o charakterze terapeutycznym,
    6. zajęć związanych z wyborem kierunku kształcenia i zawodu – w przypadku uczniów szkół podstawowych oraz uczniów szkół ponadpodstawowych,
    7. zindywidualizowanej ścieżki kształcenia,
    8. porad i konsultacji,
    9. warsztatów.

    W placówce pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest udzielana w trakcie bieżącej pracy z uczniem oraz przez zintegrowane działania nauczycieli, wychowawców grup wychowawczych i specjalistów, a także w formie:

    1. zajęć rozwijających uzdolnienia,
    2. zajęć rozwijających umiejętności uczenia się,
    3. zajęć specjalistycznych: korekcyjno-kompensacyjnych, logopedycznych, rozwijających kompetencje emocjonalno-społeczne oraz innych zajęć o charakterze terapeutycznym,
    4. zajęć związanych z wyborem kierunku kształcenia i zawodu – w przypadku uczniów szkół podstawowych oraz uczniów szkół ponadpodstawowych,
    5. porad i konsultacji,
    6. warsztatów.

    W szkole dla dorosłych pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest udzielana w trakcie bieżącej pracy ze słuchaczem oraz przez zintegrowane działania nauczycieli i specjalistów, a także w formie:

    1. zajęć związanych z wyborem kierunku kształcenia i zawodu,
    2. porad i konsultacji,
    3. warsztatów i szkoleń.

    Raport Najwyższej Izby Kontroli

    Przed wejściem w życie omawianego Rozporządzenia Najwyższa Izba Kontroli (dalej: NIK) weryfikowała sytuację w zakresie opieki psychologiczno-pedagogicznej. Jak wynika z treści raportu NIK: „dzieciom i młodzieży szkolnej nie zapewniono w latach 2014−2016 wystarczającej opieki psychologiczno-pedagogicznej. Blisko połowa szkół publicznych nie zatrudniała na odrębnym etacie ani pedagoga, ani psychologa. Często decyzja o przyjęciu do pracy specjalistów w szkole była uwarunkowana nie skalą potrzeb, lecz sytuacją ekonomiczną samorządu”5 (szczegółowe informacje na temat wyników kontroli znajdują się na stronie internetowej www.nik.gov.pl). W roku szkolnym 2015/2016 na jedną szkołę przypadało średnio 0,75 etatu pedagoga i 0,2 etatu psychologa. Mniej specjalistów było w szkołach wiejskich: 0,55 etatu pedagoga i 0,09 etatu psychologa. Zróżnicowanie w dostępie do specjalistów w zależności od lokalizacji szkoły potwierdza także liczba wyodrębnionych etatów psychologa przypadających na 1 tys. uczniów. W 2016 roku dla szkół położonych w mieście wskaźnik ten wynosił 0,89, a dla szkół na wsi 0,576. Jednocześnie należy podkreślić, że w okresie objętym kontrolą jedynym wskaźnikiem stosowanym do opisania zagadnień dotyczących pomocy psychologiczno-pedagogicznej była liczba dzieci i młodzieży objętych różnymi formami pomocy psychologiczno-pedagogicznej w stosunku do liczby uczniów ogółem. W ocenie NIK taki wskaźnik jest niewystarczający do oceny sytuacji, ponieważ nie odnosi podejmowanych działań do istniejących potrzeb dzieci i młodzieży. Ponadto za jego pomocą nie można ocenić efektów pomocy udzielanej dzieciom i młodzieży.

    Uwagi końcowe

    „Czasami bywa tak, że terapeuci próbują przenieść własne doświadczenia z grup treningowych czy terapeutycznych na obszar pracy z dziećmi, co jest dla tych ostatnich zbyt trudnym doświadczeniem. Dzieci na ogół oczekują tego, że dorosły (wychowawca, terapeuta) pokieruje tym, co ma się stać, czy co powinny robić. Warto pamiętać jednak o tym, żeby nie ingerować w sposób ograniczający w aktywność i możliwości dziecka. Wyważenie proporcji między kierowaniem, wychowywaniem a zostawianiem swobody jest czymś niezwykle ważnym. Nikt, kto pracuje z dziećmi, nie ma tego dane, tego można i trzeba się nauczyć − przez kontaktowanie się z dziećmi, zastanawianie się nad tym, co dzieje się w kontakcie z nimi, wreszcie przez otrzymywanie informacji zwrotnych w postaci superwizji czy konsultacji”7.

    Przepisy, które weszły w życie 1 września 2017 roku przewidują szereg narzędzi, które umożliwiają wsparcie psychologiczne i pedagogiczne. Wprowadzane od kilku lat zmiany w przepisach dotyczących pomocy psychologiczno-pedagogicznej wskazywały na działania szkoły mające na celu rozpoznawanie i zaspokajanie specjalnych potrzeb edukacyjnych uczniów. Nowe przepisy, jak czytamy w uzasadnieniu do projektu, mają na celu uszczegółowienie zadań nauczycieli, wychowawców grup wychowawczych i specjalistów. Ponadto po konsultacjach społecznych uwzględniono niektóre uwagi, w związku z czym pomoc psychologiczno-pedagogiczna może być organizowana i udzielana we współpracy m.in. z organizacjami pozarządowymi oraz instytucjami i podmiotami działającymi na rzecz rodziny, dzieci i młodzieży. Wydaje się, że takie rozwiązanie poszerza katalog osób o specjalistycznej wiedzy i doświadczeniu, które mogą zostać zaangażowane w rozwój dzieci i młodzieży. Bez względu jednak na treść Rozporządzenia w mojej ocenie kluczowe jest stosowanie prawa w praktyce i zapewnienie odpowiedniego poziomu finansowania, aby wsparcie psychologiczno-pedagogiczne mogło być realizowane.