Autor: Aneta Zdunek

  • Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży – wybrane aspekty

    Coraz więcej dorosłych ma świadomość, że zdrowie psychiczne dziecka jest tak samo ważne, jak jego samopoczucie fizyczne. Zdrowie psychiczne wpływa na rozwój dziecka – fizyczny, intelektualny, emocjonalny i społeczny. Problemy w tym obszarze dodatkowo pogorszyła pandemia i jej długofalowe konsekwencje.

    Od kilku lat w przestrzeni publicznej wiele uwagi poświęca się zdrowiu psychicznemu dzieci i młodzieży. Temat ten pojawia się w mediach ogólnopolskich i branżowych, dyskutują o nim środowiska medyczne, związane z edukacją, organizacje pozarządowe realizują kampanie społeczne i podejmują inne działania. Wszyscy zadają sobie pytanie: w jakiej kondycji psychicznej są obecnie polskie dzieci i nastolatki i co możemy zrobić jako dorośli w tym obszarze. Podstawowych informacji dostarczają nam badania.

    Zaburzenia psychiczne wśród dzieci i młodzieży – rozpowszechnienie

    Szacuje się, że w Polsce wskaźnik rozpowszechnienia zaburzeń psychicznych w populacji ogólnej dzieci i młodzieży jest zbliżony do światowego i wynosi 13-16%. Z badania „Kompleksowe badanie stanu zdrowia psychicznego społeczeństwa i jego uwarunkowań (EZOP II)”, które było realizowane w latach 2018–2020 na próbie losowej 15 tys. osób, wynika, że w naszym kraju ponad 550 tys. dzieci i młodzieży w wieku 7-17 lat doświadcza zaburzeń w sferze zdrowia psychicznego (ponad 200 tys. dzieci w wieku 7–11 lat i ponad 350 tys. młodzieży w wieku 12-17 lat). Z tego wynika, że co ósme dziecko w grupie wiekowej 7-17 lat cierpi z powodu zaburzeń psychicznych. W grupie wiekowej 7-11 lat najczęstszym zaburzeniem są zaburzenia lękowe, w tym fobie (8,1%), w starszej grupie 12-17 lat przeważają zaburzenia związane z używaniem substancji psychoaktywnych (4,2%), zaburzenia odżywiania (2,6%) i zaburzenia afektywne (2,4%). Tendencje samobójcze (myśli samobójcze i/lub zachowania samobójcze) przejawiało 5,7% nastolatków. Blisko 14 tys. (0,6%) młodzieży w wieku 12-17 lat ma za sobą próbę samobójczą, a 140 tys. (4,6%) miało myśli samobójcze. Problem tendencji samobójczych i w ogóle nasilenie zaburzeń psychicznych wzrasta z wiekiem i najczęściej deklarują je nastolatki z grupy 16-17 lat. Może to świadczyć o tym, że dojrzewanie jest wyjątkowo wrażliwym rozwojowo okresem. Autorzy badań stwierdzili, że istotnym czynnikiem różnicującym rozpowszechnienie zaburzeń psychicznych u dzieci i młodzieży był status socjalny rodziny. Co piąta rodzina objęta pomocą społeczną zmaga się z tego typu zaburzeniami swoich dzieci. Dane wskazują także, że tylko 20% dzieci korzysta z pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej w ramach NFZ, gdy jest ona niezbędna.

    Istotny problem w polskim społeczeństwie stanowią także samobójstwa wśród młodzieży. Dane, którymi dysponuje Komenda Główna Policji1, pokazują, że tendencja w tym zakresie jest stale rosnąca, szczególnie w grupie 13-18-latków. Liczba zamachów samobójczych wśród osób poniżej 18. roku życia zwiększyła się z 730 w 2017 roku do 2139 w 2023 roku. Jednocześnie w 2023 roku 145 z tych zamachów zakończyło się zgonem.

    Wykres 1. Liczba zamachów samobójczych, w tym zakończonych śmiercią, wśród dzieci i młodzieży w latach 2017−2023

    Źródło: Komenda Główna Policji (statystyka.policja.pl).

    Ze znacznymi wzrostami liczby samobójstw i prób samobójczych mieliśmy do czynienia w latach 2020−2023:

    • w 2020 roku było 843 prób samobójczych, w tym 107 samobójstw,
    • w 2021 roku było już 1496 prób, w tym 127 samobójstw — to wzrost o 77%,
    • w 2022 roku mieliśmy 2093 próby samobójcze, w tym 156 samobójstw — znów wzrost o 40%,
    • w 2023 roku odnotowano 2139 prób samobójczych, w tym 145 samobójstw, daje to wzrost tylko niewiele ponad 2% wobec 2022 roku, ale o 54% w stosunku do 2020.

    Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że na każdą odnotowaną w oficjalnych statystykach śmierć samobójczą młodej osoby przypada od 100 do 200 prób2. Przenosząc to na grunt polski, to próbę odebrania sobie życia w ubiegłym roku podjęłoby od 12 700 do 25 400 osób poniżej 18. roku życia.

    Najwięcej dzieci próbowało popełnić samobójstwo w województwie pomorskim – aż 406 razy, śląskim – 295 prób samobójczych i łódzkim – 219. Najmniej w województwie opolskim – 21 dzieci (to najmniejsze województwo w Polsce), lubuskim – 33 osoby i kujawsko-pomorskim – 60 dzieci.

    Na skalę kryzysu zdrowia psychicznego wskazuje Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która od 2008 roku prowadzi telefon wsparcia dla dzieci i młodzieży 116 111, będący pierwszą linią pomocową, zwłaszcza w obliczu ograniczonego dostępu do zbyt małej liczby specjalistów z zakresu zdrowia psychicznego. Według najnowszych danych w 2023 roku konsultanci telefonu zaufania przeprowadzili 53 908 rozmów i odpowiedzieli na 10 332 wiadomości online. Podjęli też 883 interwencje ratujące zdrowie lub życie dziecka.

    Problemy oczami nauczycieli

    Dzieci spędzają w szkole większą część swojego dnia przez pięć dni w tygodniu. Towarzyszy im ona przez około 12 lat ich życia, wokresie, który jest dla nich najbardziej wrażliwy rozwojowo i emocjonalnie. Dlatego nauczycielki i nauczyciele jako jedni z pierwszych mogą rozpoznać objawy pojawiających się problemów psychicznych u swoich uczniów. Rola szkoły jest w tym obszarze kluczowa. Badanie „Rozmawiaj z klasą. Zdrowie psychiczne uczniów i uczennic oczami nauczycieli i nauczycielek3, zrealizowane w 2020 roku, pokazało, że większość nauczycieli dostrzega problemy emocjonalne swoich uczniów. Czasami widzą je znacznie wcześniej niż rodzice lub opiekunowie tych dzieci. 58% nauczycielek i nauczycieli twierdzi, że jest w stanie zaobserwować problemy psychologiczne lub psychiczne ucznia lub uczennicy. W szkołach średnich wskazują oni na depresję jako poważny problem, szczególnie w liceach (65%), gdzie często zauważają również stany lękowe u młodych osób (31%). Natomiast nauczyciele w szkołach podstawowych częściej zwracają uwagę na agresję, problemy z relacjami rówieśniczymi i zaburzenia koncentracji, a także wzmożoną aktywność dzieci. Na pytanie: „Co według Ciebie jest najczęstszą przyczyną problemów psychicznych/psychologicznych uczniów/uczennic?” nauczyciele w pierwszej kolejności wymienili niskie poczucie własnej wartości (76%) i brak zainteresowania ze strony rodziców lub opiekunów (również 76%). Na kolejnych miejscach znalazły się: brak akceptacji rówieśników (68%), problemy rodzinne (65%) i presja rówieśników (44%). Zaskakujący jest fakt, że 24% nauczycieli nie wie, czy ich uczniowie zwróciliby się do nich z problemem. Co czwarty nie czuje, że ma silną, opartą na zaufaniu relację ze wszystkimi uczniami.

    Wobec tak poważnych problemów, które ujawniają dzieci, ważne jest zapewnienie kadrze nauczycielskiej wysokiej jakości szkoleń dotyczących zdrowia psychicznego uczniów. Ponad połowa nauczycieli brała udział w szkoleniach z zakresu rozpoznawania i radzenia sobie z problemami uczniów. W przypadku nauczycieli 45 plus odsetek ten wyniósł 69, a w grupie nauczycieli do 44 lat wartość ta wyniosła 55%. Potrzeby szkolenia się nie widzi aż 27% nauczycieli. Na pytanie, dlaczego nie biorą udziału w szkoleniach, 3% badanych podaje, że ma wykształcenie kierunkowe, które daje im wiedzę i umiejętności do radzenia sobie z trudnościami uczniów, z kolei 9% twierdzi, że nie odczuwa takiej potrzeby. Na pytanie o przyczyny takiego podejścia padały następujące odpowiedzi: posiadam wystarczającą wiedzę i praktykę; dokształcam się we własnym zakresie; radzę sobie i wiem, do kogo skierować ucznia z problemami; nie odczuwam takiej potrzeby – nie jestem wychowawcą; nie mam czasu i możliwości się dokształcać; nie wiem, gdzie szukać szkoleń i możliwości rozwoju. Nauczyciele, którzy szukają szkoleń i chcą zdobyć nową wiedzę (tych jest na szczęście więcej), mówią, że zależy im na wiedzy praktycznej przekazywanej przez specjalistów. Wskazują na to, że potrzebują w czasie szkoleń wskazówek i konkretów, jak rozmawiać z dziećmi w kryzysie i ich rodzicami o istniejących problemach. Teoria nie jest dla nich użyteczna.

    W badaniu „Rozmawiaj z klasą” poruszono także wątek roli rodzica jako niezbędnego czynnika w procesie reagowania na kryzys. Podjęcie odpowiednych wysiłków wymaga dobrej współpracy nauczycieli z rodzicami, tymczasem znaczna część nauczycieli podkreśla brak otwartości rodziców lub opiekunów na współpracę w zakresie problemów uczniów.Na pytanie: „Jak w oceniłbyś/łabyś otwartość rodziców na współpracę z Tobą/szkołą w zakresie rozwiązywania problemów psychicznych/psychologicznych uczniów? Zaznacz na skali, gdzie 1 oznacza brak otwartości na współpracę, a 10 współpracę przebiegającą wyjątkowo dobrze”, 27% deklaruje, że rodzice są bardzo otwarci na współpracę w zakresie problemów psychicznych/psychologicznych (oceny od 8 do 10), ale aż 44% badanych oceniło otwartość rodziców na współpracę poniżej 5 w skali do 10.

    Pomimo trudności w relacjach z uczniami, wielu nauczycieli ma świadomość, że odgrywają oni w ich życiu rolę znaczących osób. W tym aspekcie podczas badania poproszono nauczycieli o wskazanie, dlaczego uważają, że uczniowie mają do nich zaufanie. Wymieniali takie cechy, jak: szacunek, empatia, poważne traktowanie, partnerskie traktowanie, umiejętność słuchania, nieocenianie, uważność, szczerość i zainteresowanie.

    Ochrona zdrowia psychicznego

    W 2018 roku Ministerstwo Zdrowia przystąpiło do wdrażania reformy w systemie ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, której celem jest stworzenie ogólnokrajowego, kompleksowego systemu zapewniającego wsparcie pacjentom niepełnoletnim doświadczającym zaburzeń psychicznych oraz ich rodzinom. Reforma ma m.in. wyrównać różnice pomiędzy poszczególnymi regionami oraz zapobiec nadmiernemu obciążeniu oddziałów psychiatrycznych poprzez rozwój pomocy dla pacjentów z zaburzeniami psychicznymi na innych poziomach świadczenia usług zdrowotnych, przede wszystkim w bliskim środowisku młodego pacjenta.

    RokLiczba pacjentówLiczba poradLiczba hospitalizacjiLiczba osobodni hospitalizacjiLiczba osobodni w opiece dziennej
    2018146 476854 08913 053552 351189 050
    2019148 808917 79613 493547 542218 282
    2020146 2001 231 72610 920454 970167 033
    2021215 2042 190 39413 775543 571225 296
    2022254 6352 600 44816 809630 515276 177
    2023283 3872 609 32518 084658 379444 434
    Tabela 1. Opieka psychiatryczna nad osobami do 18. roku życia w latach 2018–2023

    Źródło: Opracowanie DAiS MZ na podstawie danych z NFZ.

    Nowy model składa się z trójstopniowego systemu opieki:

    • I stopień referencyjności stanowią ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży. Świadczenia przeznaczone są dla dzieci oraz młodzieży do 21. roku życia kształcącej się w szkołach ponadpodstawowych do ich ukończenia (z zastrzeżeniem, że osoby poniżej 18 lat muszą posiadać zgodę opiekuna prawnego na korzystanie ze świadczeń).

      W ośrodku można skorzystać z następujących świadczeń:

      Świadczenia realizowane są przez zespół specjalistów: psychologa, psychoterapeutę oraz terapeutę środowiskowego. Opieka w ramach I poziomu referencyjnego oparta jest przede wszystkim na realizacji świadczeń w środowisku. Z tego powodu zalecany jest wybór placówki jak najbliżej miejsca zamieszkania. Pacjenci mogą skorzystać z oferty tych ośrodków bez skierowania lekarskiego. Na tym poziomie pomagania kładzie się nacisk na realizację świadczeń w środowisku młodego pacjenta (min. 15% świadczeń powinno odbywać się w domach pacjentów).

      • porada psychologiczna diagnostyczna,
      • porada psychologiczna,
      • sesja psychoterapii indywidualnej,
      • sesja psychoterapii rodzinnej,
      • sesja psychoterapii grupowej,
      • sesja wsparcia psychospołecznego,
      • wizyta, porada domowa lub środowiskowa,
      • wizyta osoby prowadzącej terapię środowiskową.
    • II stopień referencyjności stanowią:

      Do świadczeń realizowanych w poradni zdrowia psychicznego dla dzieci w zakresie II poziomu referencyjnego nie jest wymagane skierowanie.

      • Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży – poradnia zdrowia psychicznego, w którym w ramach poradni zdrowia psychicznego dla dzieci, realizowane są świadczenia ambulatoryjne przez lekarzy psychiatrów, psychologów oraz psychoterapeutów;
      • Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży, w którym w ramach poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i na oddziale dziennym psychiatrycznym rehabilitacyjnym dla dzieci, realizowane są odpowiednio świadczenia ambulatoryjne i dzienne przez lekarzy psychiatrów, psychologów, psychoterapeutów, terapeutów zajęciowych.
    • Na III, najwyższym poziomie referencyjnym funkcjonują ośrodki wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej. Pomoc mogą w nich znaleźć pacjenci z najpoważniejszymi zaburzeniami, w tym w szczególności w stanie zagrożenia życia i zdrowia, przyjmowani w trybie nagłym. W ośrodkach tych mają się kształcić także przyszli specjaliści z zakresu psychiatrii dziecięcej. Co najmniej jeden ośrodek III poziomu referencyjnego powinien się znaleźć w każdym województwie. Do świadczeń realizowanych w zakresie III poziomu referencyjnego wymagane jest skierowanie, jednak w stanie nagłego zagrożenia życia można się zgłosić bez skierowania.

    Według stanu na 7 listopada 2024 roku w Polsce działało 491 placówek I poziomu referencyjnego, 173 centra zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży – 83 realizujące świadczenia w zakresie poradni zdrowia psychicznego i 90 z poradnią zdrowia psychicznego i oddziałem dziennym, a ośrodków wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej jest 344. Warto jednak odnotować, że istnieje nierównomierny rozkład placówek najwyższego poziomu referencyjności:

    • między poszczególnymi województwami: w województwach mazowieckim, dolnośląskim czy wielkopolskim ośrodków jest kilka, ale w warmińsko-mazurskim, podlaskim czy lubuskim jest tylko po jednym oraz
    • w obrębie jednego województwa: w województwie małopolskim są trzy ośrodki III poziomu referencyjnego, ale wszystkie znajdują się w Krakowie5.

    Z danych zamieszczonych na portalu basiw.mz.gov.pl wynika, że szpitalna opieka psychiatryczna nad osobami do 18. roku życia miała w 2023 roku głównie charakter interwencyjny. Tylko 21% przyjęć dzieci na oddziały psychiatryczne miało charakter planowy, a 76% było przypadkami nagłymi. Może to oznaczać, że system działa w trybie reagowania w sytuacjach kryzysowych i zagrożenia życia, a nie planowanego leczenia chorób.

    Dostęp do psychiatry dziecięcego

    W dyskusji publicznej co jakiś czas powraca temat zwiększenia liczby psychiatrów dzieci i młodzieży, poprawy warunków ich pracy i promocji wyboru specjalizacji psychiatry dziecięcego. Choć liczba lekarzy tej specjalizacji rośnie, to jednak ten wzrost nie jest zadowalający. Obecnie brakuje wystarczającej liczby specjalistów w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, co ogranicza dostępność opieki psychiatrycznej dla najmłodszych.

    Najwięcej lekarzy psychiatrów wykonujących zawód pracuje na Mazowszu, w Małopolsce oraz w województwie łódzkim i dolnośląskim. Najmniej natomiast w województwach opolskim, warmińsko-mazurskim oraz lubuskim.

    RokLiczba wszystkich psychiatrów dziecięcychLiczba psychiatrów dziecięcych wykonujących zawód
    2019477441
    2020498465
    2021514480
    2022555521
    2023579553
    2024 (na dzień 30.09)590564
    Tabela 2. Liczba lekarzy psychiatrów dzieci i młodzieży w latach 2019–2024

    Źródło: Centralny Rejestr Lekarzy RP należący do Naczelnej Rady Lekarskiej.

    Elementem reformy psychiatrii jest zwiększenie kadry medycznej w tym obszarze, dlatego Ministerstwo Zdrowia zakłada, że do 2027 roku zostanie wykształconych co najmniej 1200 nowych specjalistów w zakresie psychoterapii dzieci i młodzieży, psychologii klinicznej lub terapii środowiskowej dzieci i młodzieży6.

    Autorzy „Raportu regulacyjnego. Poprawa ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży w Polsce” wyliczają kilka problemów istniejących w obszarze specjalizacji lekarskiej w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży:

    • niedostatek specjalistów;
    • ograniczenia prawne;

    Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty ogranicza liczbę lekarzy, którzy mogą w tym samym czasie szkolić się u jednego kierownika specjalizacji, co hamuje rozwój liczebny specjalistów także psychiatrii dziecięcej. Im mniej jest specjalistów, tym mniej nowych specjalistów może się więc szkolić.

    • brak miejsc szkoleniowych;

    Istnieje pilna potrzeba tworzenia kolejnych miejsc szkoleniowych, zwłaszcza w regionach z niedoborem specjalistów.

    • problemy z rekrutacją;

    Obecny system rekrutacji na specjalizacje jest nieefektywny i sprawia trudności kandydatom, wpływając na jakość i liczebność przyszłych specjalistów.

    • niskie wynagrodzenia i złe warunki pracy

    Wynagrodzenia kierowników specjalizacji są niskie, a warunki pracy w wielu placówkach nieatrakcyjne, co zniechęca lekarzy do podejmowania tej funkcji7.

    Jak zadbać o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży?

    W kontakcie z drugim człowiekiem, w tym również tym bardzo młodym, niezwykle istotną rolę odgrywa uważność. To, że widzimy tę drugą osobę „tu i teraz”, dostrzegamy, co się z nią dzieje. Patrzymy na nią bez oceniania. Czasami niewiele potrzeba, by zareagować i zapobiec eskalacji problemu.

    Pierwsza pomoc emocjonalna powinna składać się z tzw. czterech zetek8:

    Zauważ

    Zwróć uwagę na niepokojące zmiany w zachowaniu dziecka. Okaż zainteresowanie i troskę. Powiedz o faktach i o tym, jakie emocje one w tobie wywołują – przykładowa reakcja: Zauważyłam/em, że w ostatnich dniach jesteś bardzo smutna/y i że często płaczesz. Martwię się o ciebie.

    Zapytaj

    Zaproś dziecko do rozmowy, zadając pytania – np. Czy możemy porozmawiać o tym, co się u ciebie dzieje? Czy jest coś, co mogę zrobić albo co wspólnie możemy zrobić, żebyś poczuł/a się lepiej?

    Zaakceptuj

    To, co usłyszysz, może być dla ciebie trudne lub niezrozumiałe. Możesz postrzegać daną sytuację inaczej niż dziecko. Nie przedstawiaj kontrargumentów, nie przekonuj, że rzeczywistość wygląda inaczej, niż dziecko o niej opowiada. To bardzo ważne, żeby zaakceptować wszystko, co usłyszysz (nie bagatelizuj, nie osądzaj, nie pocieszaj na siłę) – np. Słyszę, że tak siebie widzisz i wyobrażam sobie, że jest ci z tym bardzo trudno.

    Zareaguj

    Kiedy dostrzegamy problemy dziecka, chcemy mu pomóc szybko i skutecznie. To naturalna reakcja, tzw. odruch korygowania. Najlepiej jednak zapewnić dziecku fachową pomoc, umawiając je ze specjalistą, który jest najbliżej dziecka, to może być pedagog lub psycholog szkolny albo specjalista z systemu ochrony zdrowia. Możesz zaproponować towarzyszenie podczas wizyty.

    Trudne doświadczenia nastolatków są elementem na drodze do stawania się niezależnymi osobami dorosłymi. Warto, aby na tej drodze towarzyszyli im życzliwi i uważni dorośli (rodzice, nauczyciele), którzy za sprawą swojego zachowania mogą przeciwdziałać pojawieniu się poważnych kryzysów psychicznych, a w dalszej kolejności konieczności zwracania się po pomoc do specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego.

  • Nieodwracalna zmiana

    Gdy kobiety dowiadują się, że są w ciąży, zazwyczaj zmieniają swój styl życia: zwracają uwagę na to, co jedzą i regularnie się odżywiają, starają się unikać stresu, więcej czasu poświęcają na odpoczynek fizyczny i psychiczny, analizują, co może zaszkodzić ich nienarodzonemu dziecku. Jednym z czynników, który może negatywnie wpłynąć na prawidłowy przebieg ciąży, jest alkohol.

    Dość często o wpływie alkoholu na płód i skutkach, jakie może on wywołać w organizmie narodzonego dziecka, zaczynamy myśleć dopiero, gdy słyszymy w mediach o przypadkach kobiet trafiających na blok porodowy w stanie upojenia alkoholowego. − Pamiętam pacjentkę przywiezioną prosto z SOR-u, do którego zgłosiła się z bólami brzucha i wodobrzuszem. Kobieta od lat chorowała na alkoholową marskość wątroby i wodobrzusze pojawiało się u niej okresowo. Internista wysłał ją na USG jamy brzusznej, skąd została pilnie przekazana wprost na salę porodową, bo ból brzucha okazał się skurczami porodowymi, a wodobrzusze donoszoną ciążą. Pacjentka, mimo że nie było to jej pierwsze dziecko, nie miała pojęcia, że jest w ciąży − myślała, że znowu dostała wodobrzusza. Zapytana przeze mnie, czy piła alkohol w ciąży, zaprzeczyła. Dopiero, gdy zapytałam: „A piwo?”, odpowiedziała: „Ano piwo piłam, ale do czterech dziennie” – mówi Agata Wieczorek, lekarz, specjalista z zakresu położnictwa i ginekologii ze Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku. Takie informacje bulwersują opinię publiczną, ale kwestia picia alkoholu przez kobiety w ciąży nie zawęża się tylko do kobiet mających poważne problemy z alkoholem, uzależnionych od niego i często pochodzących ze środowisk zmarginalizowanych i obciążonych wieloma problemami społecznymi.

    Badania, świadomość kobiet, postawa lekarzy

    Dane, którymi dysponuje Światowa Organizacja Zdrowia, mówią, że 28,9% kobiet na świecie pije alkohol, w tym 5,7% sporadycznie upija się, natomiast 9,8% kobiet pije alkohol, będąc w ciąży. Na poziomie Unii Europejskiej dane są jeszcze bardziej niepokojące,

    ponieważ aż 59,9% kobiet pije alkohol, w tym 12,6% upija się, a 2,9% pije go ryzykownie. Aż 25,2% Europejek sięga po alkohol w czasie ciąży1.

    W badaniu „Wzory konsumpcji alkoholu w Polsce”, zrealizowanym na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w 2008 roku, 12% kobiet potwierdziło picie alkoholu w czasie ciąży (w tym samym badaniu z 2005 roku wskaźnik ten wynosił 16,5%). Z kolei w badaniach z lat 2010−2012 dotyczących kobiet ciężarnych A. Wojtyła podaje, że 15% kobiet piło alkohol przez cały okres ciąży.

    Znacznie lepiej sytuacja wyglądała w badaniu „Zachowania zdrowotne kobiet w ciąży”, zrealizowanym w 2017 roku przez Główny Inspektorat Sanitarny (pierwsza edycja odbyła się w 2013 roku): fakt spożywania alkoholu w czasie ciąży zadeklarowało ok. 5% kobiet, podczas gdy w edycji zrealizowanej cztery lata wcześniej wskaźnik ten był dwukrotnie wyższy.

    Wobec takich informacji należy zadać pytanie: Czy lekarze ginekolodzy rozmawiają z kobietami na temat szkodliwości spożywania alkoholu w trakcie ciąży? Wyniki badania GIS-u pokazują, że ponad połowa ankietowanych kobiet (53,31%) przyznała, że lekarz w czasie ich ciąży nie omawiał z nimi problemu spożywania alkoholu przez ciężarne (w 2013 roku wskaźnik ten wynosił 56,48%), a 1,17% kobiet stwierdziło, że lekarz dopuszczał lub nawet zalecał picie małych dawek alkoholu podczas ciąży (w 2013 roku wskaźnik ten wynosił 1,4%). O tym, że lekarze nie podejmują tego być może niewygodnego i krępującego dla nich tematu, mówi doktor Agata Wieczorek: − Picie kobiet, a już szczególnie ciężarnych, to tabu. Wydaje mi się, że taka rozmowa jest tak samo trudna dla lekarzy, jak i dla pacjentek. Lekarz boi się o to zapytać pacjentkę, żeby jej nie urazić, a pacjentka obawia się, że lekarz mógłby posądzić ją o bycie alkoholiczką. Zdecydowanie brakuje otwartego dialogu między obiema stronami.

    Same kobiety także potwierdzają informacje o tym, że lekarze nie rozmawiali z nimi na temat picia przez nie alkoholu w okresie ciąży. − Nie pamiętam, aby jakikolwiek lekarz rozmawiał ze mną na temat szkodliwości picia alkoholu w czasie ciąży. Zazwyczaj były to ogólne pytania dotyczące używek. Jednak moja odpowiedź, że nie palę papierosów i nie piję alkoholu najwyraźniej wystarczyła lekarzowi – stwierdza pani Monika, mama 10-letniej dziewczynki i 13-letniego chłopca. Wypowiedzi tej wtóruje pani Ewa, mama 8,5-letnich chłopców bliźniaków, która stwierdza krótko: − Nie przypominam sobie żadnej rozmowy z lekarzem na ten temat.

    Jeśli brakuje rozmów między lekarzami ginekologami a kobietami spodziewającymi się dziecka, skąd przyszłe matki czerpią wiedzę na temat wpływu alkoholu na swoje nienarodzone dziecko? I znowu odwołam się do badań. Otóż na przełomie 2008 i 2009 roku Gdański Uniwersytet Medyczny przeprowadził badanie wśród 100 kobiet (przedział wiekowy 20-35 lat) w pierwszych dobach po porodzie. Ich celem było wstępne poznanie opinii kobiet na temat spożywania alkoholu w okresie ciąży. W badanej grupie głównym źródłem wiedzy respondentek na temat szkodliwości picia alkoholu w czasie ciąży był internet (46,5%), na drugim miejscu znalazła się telewizja (23,3%), na lekarza wskazało tylko 8,1% badanych, a na położną/pielęgniarkę – 7%. Wskaźniki te są niepokojące, ponieważ najbardziej wiarygodnym źródłem informacji powinien być personel medyczny.

    Ten zamęt dotyczący wiedzy kobiet związanej z prenatalną ekspozycją na alkohol i mitów narosłych wokół alkoholu widać na forach internetowych dotyczących zdrowia kobiet, gdzie wiele wpisów związanych jest z piciem alkoholu przez kobiety w ciąży. Widać z nich, że część kobiet nie ma wystarczającej wiedzy na temat tego ryzykownego zachowania, powtarzając zasłyszane opinie związane z piciem alkoholu w ciąży (czasami przytaczane za lekarzami), odwołując się do przykładów zachowań znanych im osób czy zadając pytanie: czy istnieje bezpieczna ilość alkoholu w ciąży? Oto kilka takich przykładów:

    • „Ciąża to nie choroba i należy po prostu znać umiar. Jeśli kobieta w ciąży ma ochotę na piwo i wypije szklankę piwa, to nie jest nic złego, ja w ciąży miałam wielką ochotę na piwo, lekarze również zalecają kieliszek czerwonego wina na poprawę krążenia, trzeba tylko znać umiar i wypić jedną lampkę, a nie butelkę”.
    • „Ja, póki co, dziecka nie planuję, ale powiem tak: moja mama, będąc ze mną w ciąży, miała bardzo dużą ochotę na piwo, zdarzyło jej się wypić i urodziłam się całkiem zdrowa, 10 pkt w skali Apgar”.
    • „Znam również inne kobiety, które zrobiły coś takiego i też było okej. Nie popieram picia alkoholu w czasie ciąży, ale wiem jedno: póki nie pijemy tak dużo, aby uzależnić siebie i dziecko, to nie powinno być problemu, pod warunkiem że lekarz na to zezwala, a wiem, że wielu lekarzy powie, że lampka wina nigdy nie szkodzi”.
    • „Fakt, ciąża to nie choroba, ale stan wyjątkowy, gdzie na alkohol nie ma miejsca. Myślę, że każda ciężarna chce dla rozwijającego się dziecka jak najlepiej. Mała lampka czerwonego wina czy szklanka karmi co jakiś czas ujdzie, ale im mniej alkoholu w ciąży, tym lepiej”2.

    Niebezpieczne mity

    Pacjentki w przeważającej większości wiedzą, że alkohol szkodzi ich dziecku, ale w dalszym ciągu zdarzają się takie, które nie mają świadomości, czym konkretnie może skutkować picie w ciąży. Nieduży procent odstawia alkohol przed ciążą − niektóre pacjentki robią to dopiero wtedy, kiedy test ciążowy okaże się dodatni. Zdarza się, że z przerażeniem zwracają się wtedy do mnie o udzielenie informacji, czy ich dziecko na pewno urodzi się zdrowe, a ja niestety nie mogę im tego zagwarantować. W dalszym ciągu pokutują mity, że czerwone wino jest wskazane w niedokrwistości ciążowej (anemii) oraz hipotrofii płodu (to stan, w którym dziecko jest za małe w stosunku do wieku ciążowego). Znam lekarzy, którzy w tym celu zalecali swoim pacjentkom picie jednej lampki czerwonego wina dziennie. Zdarzało mi się słyszeć od ciężarnych, że w ciąży nie można rezygnować z nałogów, bo to szkodzi dziecku bardziej niż sama używka. Są kobiety, które przyznają się, że piją alkohol w ciąży, bo znają kogoś, kto także pił w ciąży i urodziło mu się zdrowe dziecko. Takie stereotypy to chyba najlepszy dowód na to, że jeszcze ciągle za mało wiemy jako społeczeństwo o skutkach spożywania alkoholu przez kobiety w ciąży, nie doceniamy ryzyka dla dziecka związanego z narażeniem go na działanie alkoholu w okresie prenatalnym i zdecydowanie za mało wiemy o FASD – twierdzi doktor Agata Wieczorek.

    Inne mity, które wiążą się z problemem picia alkoholu przez kobiety w ciąży, a z którymi można się zetknąć w przestrzeni publicznej, to:

    –Napoje alkoholowe można zamienić w ciąży na piwo bezalkoholowe.

    Przymiotnik „bezalkoholowe” jest bardzo mylący, gdyż nawet napoje reklamowane jako takie, mogą zawierać do ok. 0,5% alkoholu. Art. 46 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi mówi, że „napojem alkoholowym w rozumieniu niniejszej ustawy jest produkt przeznaczony do spożycia, zawierający alkohol etylowy pochodzenia rolniczego w stężeniu przekraczającym 0,5% objętościowych alkoholu”. Napojami alkoholowymi nie są zatem napoje o stężeniu mniejszym niż 0,5% alkoholu i producenci korzystają z tego, aby nazywać je np. piwem bezalkoholowym. Lekarze i naukowcy twierdzą, że w ciąży nie ma bezpiecznej dawki alkoholu Dlatego picie „piwa bezalkoholowego” nie jest bezpieczne dla rozwijającego się płodu, mimo że przyszła matka może nie odczuwać alkoholu zawartego w tego rodzaju napoju.

    – Picie alkoholu jest niebezpieczne tylko w pierwszym trymestrze ciąży.

    Spożywanie alkoholu jest niebezpieczne na każdym etapie ciąży, chociażby z tego powodu, że przez całą ciążę rozwija się ośrodkowy układ nerwowy. Pierwszy trymestr jest istotny m.in. z tego powodu, że wówczas dochodzi do organogenezy, czyli procesu tworzenia się narządów wewnętrznych. Może również dojść do obumarcia zarodka i poronienia. Co ważne, wiele kobiet w tym czasie nie wie jeszcze, że jest w ciąży i ich nieświadoma decyzja o wypiciu alkoholu może wpłynąć na rozwijający się płód. Z kolei picie alkoholu w drugim trymestrze może skutkować poronieniem oraz uszkodzeniami tkanki mięśniowej, skóry, gruczołów i kości; narażenie płodu na ekspozycję na alkohol w trzecim trymestrze może być przyczyną zahamowania wzrostu płodu, przedwczesnego porodu, patologii łożyska, może również dojść do niedorozwoju płuc.

    – Dzieci z FASD są zwykle upośledzone.

    Większość dzieci z tej grupy może mieć iloraz inteligencji w normie, nie oznacza to jednak, że dobrze funkcjonują one w szkole i środowisku. Doznane w okresie prenatalnym uszkodzenia mózgu uniemożliwiają im to, powodując np. zaburzenia pamięci, trudności z koncentracją, trudności w pisaniu, liczeniu i czytaniu.

    – FASD można wyleczyć.

    FASD nie można wyleczyć, ale można mu w stu procentach zapobiec, zachowując abstynencję podczas całej ciąży. Niestety, ze skutkami ekspozycji w okresie prenatalnym na działanie alkoholu dziecko będzie się borykało przez całe życie.

    Konsekwencje spożywania alkoholu w ciąży

    Niektóre kobiety sądzą, że łożysko jest skuteczną barierą, która nie pozwala przedostawać się szkodliwym substancjom do krwi płodu. W przypadku alkoholu tak nie jest. Jest to jeden z mitów, z którym należy walczyć. Badania udowodniły, że cząsteczki alkoholu bez przeszkód przedostają się przez łożysko i docierają bezpośrednio do dziecka, zaburzając jego prawidłowy rozwój. Możemy więc powiedzieć, że kiedy matka pije alkohol, dziecko pije razem z nią. Już po około godzinie stężenie alkoholu we krwi płodu jest równe jego stężeniu we krwi matki. Trzeba jednak mieć świadomość, że usuwanie alkoholu trwa u dziecka dwa razy dłużej niż u matki z powodu niedojrzałości enzymatycznej wątroby. Alkohol może również doprowadzić do skurczu naczyń pępowinowych, a w konsekwencji tego spowodować zaburzenia przepływu tlenu i składników odżywczych do płodu. Zwiększa to ryzyko jego niedotlenienia i niedożywienia. Spożywając alkohol, kobieta może doprowadzić do poronienia lub przedwczesnego porodu.

    Prenatalne skutki działania alkoholu na płód są m.in. związane z ilością i częstotliwością wypijanego przez kobietę w ciąży alkoholu, etapem ciąży w momencie ekspozycji na alkohol i czynnikami biologicznymi właściwymi dla przyszłej matki. Współcześni badacze twierdzą, że najbardziej niebezpieczne podczas ciąży są dwa style picia: gdy kobieta jednorazowo wypija dużo alkoholu lub gdy wypija niewielkie ilości, ale robi to często. Ponieważ nie da się ustalić bezpiecznej dawki alkoholu w ciąży, specjaliści zdecydowanie zalecają abstynencję w tym okresie − każdy rodzaj alkoholu i każda jego ilość może być groźna dla rozwijającego się płodu. Bez znaczenia jest także, jaki alkohol wypija kobieta, ponieważ alkohol zawarty w winie, piwie, nalewkach, wódce czy w innych napojach alkoholowych jest taki sam i działa tak samo szkodliwie. Nawet jedna porcja alkoholu (np. kieliszek wina, szklanka piwa) spożyta w kluczowym momencie3 rozwoju płodu, może skutkować jego nieodwracalnymi uszkodzeniami. Stąd Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników zaleca abstynencję w okresie planowania ciąży, przez całą ciążę oraz w czasie karmienia dziecka piersią.

    Jakie więc picie alkoholu przez kobiety w ciąży stwarza ryzyko dla narodzonego dziecka? Zakres różnych zaburzeń, które mogą powstać w wyniku narażenia dziecka na działanie alkoholu w okresie prenatalnym, jest szeroki. Wspólnym określeniem dla tych zaburzeń rozwojowych jest FASD − spektrum płodowych zaburzeń alkoholowych. Jest to tzw. pojęcie parasolowe, w skład którego wchodzą takie jednostki, jak: zaburzenia neurorozwojowe spowodowane alkoholem (ARND), wady wrodzone związane z alkoholem (ARBD), częściowy płodowy zespół alkoholowy (pFAS) i pełnoobjawowy płodowy zespół alkoholowy (FAS) − najpoważniejsze ze spektrum zaburzeń wywołanych działaniem alkoholu na płód. To ostatnie zaburzenie obejmuje zespół trzech współwystępujących objawów: uszkodzenie mózgu, obniżona waga i wzrost dziecka oraz dysmorfie, czyli charakterystyczne cechy twarzy (m.in. zmniejszona czerwień wargowa górna, skrócone szpary powiekowe, spłycona rynienka podnosowa).

    Należy pamiętać, że nie wszystkie dzieci narażone w okresie ciąży na działanie alkoholu będą miały charakterystyczne wady fizyczne, które będą skłaniały do postawienia diagnozy FAS. Uszkodzenia mózgu spowodowane alkoholem mogą się ujawniać dopiero w kolejnych etapach rozwoju, np. gdy dziecko pójdzie do szkoły może przejawiać większe niż rówieśnicy trudności w:

    • pisaniu, czytaniu i liczeniu,
    • zapamiętywaniu,
    • koncentracji i zachowaniu ciągłości uwagi,
    • rozumieniu pojęć abstrakcyjnych,
    • nawiązywaniu relacji z rówieśnikami i dorosłymi,
    • przestrzeganiu norm społecznych,
    • sferze emocjonalnej, w tym często nadpobudliwość.

    Dlatego dzieciom z zaburzeniami FASD często stawia się inne diagnozy, np. ADHD, a nauczyciele przyklejają im łatki niegrzecznych, leniwych, nie wiedząc, że problemy te mogą mieć związek z piciem alkoholu przez ich matki w okresie ciąży. Wczesna, prawidłowa diagnoza tych dzieci, postawiona przed 5. rokiem życia przez zespół kompetentnych specjalistów, jest dla nich szansą na otrzymanie właściwej pomocy medycznej i terapeutycznej. Dzięki temu ich rozwój emocjonalny, intelektualny i społeczny w okresie dorastania i później będzie przebiegał znacznie lepiej.

    Najbardziej powszechnym skutkiem picia w czasie ciąży jest uszkodzenie mózgu nienarodzonego dziecka. Alkohol może doprowadzić do jego nieodwracalnych zmian strukturalnych i funkcjonalnych. Części mózgu, które są najbardziej narażone na działanie alkoholu, to:

    • ciało modzelowate – przekazuje informacje pomiędzy prawą i lewą półkulą; zaburzenia jego funkcjonowania wiążą się z deficytami uwagi, problemami z koncentracją, problemami z pisaniem i czytaniem, funkcjonowaniem intelektualnym, problemami z pamięcią werbalną, problemami z funkcjami wykonawczymi, problemami z funkcjonowaniem psychospołecznym,
    • móżdżek – odpowiada za funkcje motoryczne (np. chodzenie, skakanie) i równowagę, bierze udział także w procesach poznawczych; zaburzenia funkcjonowania móżdżku przekładają się na problemy w nauce (przyswajanie wiedzy), jak również problemy z równowagą i koordynacją,
    • jądra podstawne − odpowiadają za motorykę, procesy poznawcze, w tym za zdolności przyswajania wiedzy i funkcje wykonawcze (zdolność przełączania się z zadania na zadanie, hamowania niestosownych zachowań, pamięć przestrzenną), uszkodzenia jąder podstawnych przejawiają się m.in. w problemach w nauce, kontrolowaniu impulsów,
    • hipokamp – ma wpływ na procesy uczenia się i pamięci; ekspozycja hipokampu na działanie alkoholu w okresie płodowym może prowadzić do problemów w nauce i niepowodzeń szkolnych,
    • płaty czołowe – odpowiadają za funkcje wykonawcze, kontrolę impulsów, osąd, empatię; zmiany w płatach czołowych wiążą się z problemami w uczeniu się, koncentracją uwagi, problemami w myśleniu, wnioskowaniu, przewidywaniu konsekwencji, zaburzeniami językowymi i emocjonalnymi.

    Szacunki, badania

    Częstość występowania FASD na świecie jest szacowana na 22,77 na 1000 osób. Wartość ta nie pochodzi z badań populacyjnych, a została wyliczona na podstawie dostępnych danych. W Stanach Zjednoczonych szacunek ten wynosi 11,3–50,0 na 1000 osób. Jeśli badania w poszczególnych krajach są wykonywane, to trudno je porównywać ze sobą ze względu na zróżnicowaną metodologię. Takie badania wykonano we Włoszech. Występowanie FAS określono w nich na 8,20 na 1000 osób, całościowo FASD na 47,13/1000 osób. W Chorwacji wskaźnik występowania FAS określono na 16,99/1000 osób4. Szacuje się, że FASD jest w Europie najbardziej rozpowszechnionym niegenetycznym schorzeniem neurorozwojowym, dotyczącym ok. 1% wszystkich urodzeń.

    W latach 2012−2014 roku po raz pierwszy podjęto próbę określenia rozpowszechnienia FASD w Polsce. W projekcie ALICJA (Alkohol i ciąża – jak pomóc dziecku), zrealizowanym przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, skupiono się na przebadaniu grupy 7-9-latków. Wyniki tego badania pokazały, że FASD występuje nie rzadziej niż u 20 na 1000 dzieci w tej grupie wiekowej, a pełnoobjawowy FAS nie rzadziej niż u 4 na 1000 dzieci. Biorąc pod uwagę te wyniki, można szacować, że co roku w Polsce rodzi się 7-8 tys. dzieci z FASD. Te dane skłaniają do refleksji, a jeśli weźmiemy jeszcze pod uwagę, że w Polsce rodzi się znacznie więcej dzieci z FASD niż z zespołem Downa, to problem spożywania przez kobiety w wieku rozrodczym alkoholu − nabiera innego znaczenia. Dlatego każda kobieta w ciąży powinna pamiętać, że zachowując w tym okresie abstynencję, może ochronić swoje dziecko przed wieloma niebezpiecznymi konsekwencjami zdrowotnymi. A jej najbliższe otoczenie powinno ją wspierać w takim zachowaniu.